Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka..

15.09.22, 21:13
Jutro się przeprowadzam, dziś ostatnia noc. Głos się łamie, serce wie, że będzie tęsknić. Za mieszkaniem. Za okolicą. Za poczuciem bezpieczeństwa. Za tym, co znane, za meblami, które zdecydowaliśmy się zostawić. Nagrodą za 1/1.5msc będzie nowe większe z miejscem dla dzieci i własną sypialnią... Po drodze wynajmować musimy póki tam trwa remont... Niby suuper, ale dlaczego tak żal? ☹️Chciałabym jutro się nie żegnać, ale wiem, że muszę, żeby iść dalej... Jak sobie poradzić z tymi emocjami?
Obserwuj wątek
    • alfa36 Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 21:29
      Ja z męża mieszkania chciałam wyprowadzić się szybko. Mieszkałam 8 lat. Zżyłam się bardzo z sąsiadami 🥰, miejscem. Płakałam, sąsiadka tez 🙂. Bylo mi ciężko, ale bardzo szybko minęła tęsknota. Po prostu nowy dom jest super i tak już ponad 12lat jest super.
      • em_ka_krk Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 21:39
        Mam dokładnie tak samo. 8lat.. Kiedy minęła tęsknota??
        • mae224 Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 22:15
          mnie minęła po 2 tygodniach.
    • folivora Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 21:32
      Rozumiem. Jestem okropnie sentymentalna, przywiązuję się do wszystkiego w sekundę. Niedawno przeprowadziłam się w nowe miejsce, zamieszkałam z partnerem, mam większe mieszkanie, więc w zasadzie same plusy. A przed przeprowadzką chodząc na spacery zdarzało mi się uronić łezkę, że opuszczam swoją okolicę.
      Jak sobie poradzić? Przeczekać chyba. Nowe miejsce też szybko stanie się znane.
      • em_ka_krk Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 21:40
        Dziękuję!! Ja też jestem bardzo sentymentalna i mam tyle wspomnień tutaj... Miałam tam dziś spać, ale jeszcze wróciłam póki mogę na tę ostatnią noc ☹️☹️
    • anilorak174 Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 21:34
      Ja tak bardzo marzyłam o wyprowadzce, ze pożegnałam stare lokum bez żalu. Nowym jestem nieustannie zachwycona (od 10 lat).
      Moze pomyśl o nowym miejscu jako o nowym wyzwaniu?
      • em_ka_krk Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 21:41
        Rozum wie swoje, serce swoje... Dodatkowo jestem w ciąży i wszystko bardzo przeżywam. Całą przeprowadzkę ogarnął mąż i aż żal mi, żeby widział jak płaczę za starym.. Ehh☹️
        • anilorak174 Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 22:18
          Mąż nadal teskni za swoim mieszkaniem z dzieciństwa, więc rozumiem takie uczucia.
          Ciąża nie pomaga w emocjach 😉
          • folivora Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 23:04
            Heh, ja za mieszkaniem z dzieciństwa też tęsknię. Teraz z mojego poprzedniego miejsca na ziemi przeprowadziłam się bliżej do mieszkania dzieciństwa, więc jakoś mi to ten ból przeprowadzki łagodzi wink
    • szmytka1 Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 21:43
      Minęło mi, ale też nie do końca, po 4 latach. I to minął mi ten największy żal, ale jakby się dało, to wróciłabym na stare śmieci. Jak jestem w tamtych okolicach, to mam uczucie powrotu do domu. Obecne lokum i tak jest raczej tymczasowe, kto wie, może i stąd będę się wyprowadzać z żalem.
    • mrs.solis Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 22:13
      W ostatnim mieszkaniu mieszkalam 13 lat. Myslalam, ze bedzie mi choc troche zal, ale nic takiego sie nie stalo. Teraz jak tamtedy przejezdzam ciesze sie, ze juz tam nie mieszkam. Nawet moj kot nie wydawal sie smutny z powodu przeprowadzki, zaaklimatyzowal sie w nowym domu bardzo szybko.
    • zwyczajnamatka Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 22:27
      Rozumiem cię doskonale. Przeprowadziłam się półtora roku temu, nowe mieszkanie jest pod każdym względem lepsze, większe, wygodniejsze w lepszej dzielnicy. Cóż z tego, skoro nadal tęsknię za starym, w starym bloku na starym (ale pięknym) osiedlu. Wracam tam często, bo mam tam przyjaciółkę i miejsca sprawdzone jak pralnia dywanów czy krawcowa. Teraz już to uczucie tęsknoty osłabło i nareszcie cieszę się powrotami do nowego domu, a było tak, że wracałam do nowiutkiego pięknego mieszkania i płakałam za stara ruderą. Serce nie sługa, mieszkałam tam ponad 8 lat. Myślę, że w nowym mieszkaniu trzeba też tyle pomieszkać żeby oswoić okolice, poznać wszystkie zakamarki. Teraz już jest dobrze, ale pierwsze tygodnie były bardzo trudne.
      • bywalec.hoteli Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 23:33
        mam podobnie smile
    • mikams75 Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 22:48
      za chwile wpadniesz w wir remontu, urzadzania sie i szybko zapomnisz. Tzn. nie zapomnisz, bedziesz milo wspominac jak zyliscie w ciasnym ale szybko docenisz komfort wiekszego i mysli o poprzednim mieszkaniu beda w polaczeniu z myslami, jak to dobrze jest teraz w nowym. I ze te stare meble wcale takie fajne nie byly.
      Za okolica jak zatesknisz, to pojedziesz na spacer. Ja tak poczatkowo robilam ale mi szybko przeszlo, w nowym miejscu odkrylam ciekawsze tereny.
      • tenjedennick Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 22:52
        Jak przeprowadzka w miarę blisko, to pół biedy. Gorzej jeśli na drugi koniec kraju wink Jeśli w lepszy standard, to zapomnisz błyskawicznie.
    • gama2003 Re: Przeprowadzka.. 15.09.22, 23:31
      Miałam i tak, że biegiem pakowałam i wybiegałam w podskokach. To z pierwszego mieszkania po ślubie. Nie znosiłam okolicy i nie zapuściłam tam nawet plytkich korzonków.
      Z kolejnego wyprowadzałam się żalem, ale takim na dwa tygodnie.

      A z kolejnego z wielkim sentymentem, mimo, że szłam do większego i lepszego pod kazdym względem. Szybko przywykliśmy. Zwłaszcza, że okolica ta sama.
    • go-jab Re: Przeprowadzka.. 16.09.22, 01:27
      Poltora roku temu przeprowadzilismy sie do innego stanu - po 30 latach w jednym, po 15 latach w domu w ktorym wszystkie dzieci mi sie rodzily/wychowywaly… Emocje byly, sentyment zostanie, ale w zyciu bym decyzji nie cofnela…

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka