Dodaj do ulubionych

Polskie sądy - czytam i nie wierze

16.09.22, 09:45
weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,28914326,marta-chce-rozwodu-sad-powinna-pani-inicjowac-seks-by-zatrzymac.html
Napiszcie, proszę, że to nie jest prawda.
Artykuł pisany na zamówienie, dla zwiększenia kliknięć?

Są chyba jakieś granice, nawet dla sądowej patologii?
Obserwuj wątek
    • anilorak174 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 09:49
      Mam to na codzień (z opowiesci męża). Coraz bardziej się zastanawia nad zmianą zawodu, bo przy takich sedziach jego praca traci sens.
      • mysiaapysia Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 11:05
        A nie lepiej zmienić profil zawodowy? Bo np. radcy chyba nie zajmują się rozwodami. Jest i tak sporo roboty w innych działach prawa cywilnego.
        • anilorak174 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 11:11
          To się dzieje nie tylko w rozwodach. Wyroki są tak absurdalne, ze włos się jeży.
          • maleficent6 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 13:30
            Niestety to prawda. I nie zapowiada się na poprawę.
        • alicia033 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 23:00
          mysiaapysia napisała:

          > Bo np. radcy chyba nie zajmują się rozwodami.

          skąd ci ta bzdura przyszła do głowy?
          • mysiaapysia Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 08:18
            Znasz jakiegoś? Bo ja znam i jak najdalej im od takich spraw. Zwykłe sprawy gospodarcze i cywilne są mniej obciążające psychicznie. Po co się katować? Poza tym lepiej obrać sobie specjalizację. To bezpieczniejsze również dla klienta. I żaden ze znanych mi radców nie ma specjalizacji rozwodowej.
            • marta.graca Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 13:55
              Oczywiście, że są także obciążające psychicznie. To, co się dzieje w sądach dotyka wszystkie grupy pełnomocników.
              • mysiaapysia Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 14:11
                Nie ma co porównywać obciążenia psychicznego w sprawie rozwodowej od sytuacji w sprawie o zapłatę czynszu albo faktury za dostarczony towar. Bez przesady.
                • anilorak174 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 14:12
                  Są bardziej obciążające psychicznie sprawy niz rozwód.
        • vivi86 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 07:37
          Zajmują się
      • kandyzowana3x Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 06:01
        Czemu nigdzie nie podają składu sędziowskiego i sygnatury wyroku? Czy któraś z prawniczek pokusiła się już o znalezienie go?
    • ritual2019 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 09:52
      Jak w krajach muzulmanskich. Nastepnym krokiem bedzie publiczna chlosta kobiet.
    • zabrakloliter92 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 09:53
      Przeczytałam to już w kilku miejscach, to chyba jednak nie jest fejk. Słabo się robi,dokąd zmierza ten kraj
    • geez_louise Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 09:59
      Nie, to nie jest fejk.
    • asfiksja Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 10:00
      Nie, po prostu takie mamy sądy. Znam podobną historię. Chodziło o wniosek o podwyższenie alimentów, sędzia doradzała powódce, żeby poszła do fryzjera i znalazła sobie nowego partnera. Oczywiście porada poza protokołem.
      • mysiaapysia Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 11:06
        Poza protokołem. A tutaj kurcze w wyroku i to drugiej instancji, od którego nie ma już odwołania ani nawet skargi kasacyjnej.
        • ixiq111 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 11:09
          A na forum międzynarodowym można coś zadziałać?
    • folivora Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 10:59
      ixiq111 napisała:
      >
      > Są chyba jakieś granice, nawet dla sądowej patologii?
      >
      Niestety, nie ma.
      Nie wszyscy sędziowie tacy są, ale ci bezdennie głupi skutecznie psują wizerunek wszystkim.
      • ixiq111 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 11:05
        Dlaczego takiego oszołoma nikt nie wywali z urzędu?
        Przecież to nie jest wyrok/orzeczenie kontrowersyjne, ale jednoznacznie debilne, krzywdzące, głupie i chyba niezgodne z prawem.
        • daniela34 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 11:10
          Pisałam w drugim wątku na ten temat, czy naprawdę wierzysz, że akurat takie poglądy pana sędziego przy obecnym sądownictwie dyscyplinarnym z politycznego nadania, spowodują jego usunięcie z urzędu?
          Jakby zakwestionował nominację sędziowską sędziego z okręgu z nadania nowej KRS to owszem, natentychmiast.
          • ixiq111 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 11:19
            Załamka sad

            Mam nadzieję, że w przyszłości (im szybciej, tym lepiej) ktoś tych zwyrodnialców w togach rozliczy.
    • login.na.raz Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 11:26
      Też czytałam ten artykuł, ręce mi opadły.
    • maly_fiolek Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 11:41
      Jest nerwowy, ag
      Marta sama idzie na terapię - sugeruje że mąż nie interesuje się terapią - a może być tak że mąż nie wiedział o 'terapii'.


      " że żona będzie inicjować kontakty seksualne"
      W treści wyroku:
      "rezygnacja, zwłaszcza jednostronna, z tego elementu życia małżeńskiego,"
      Czyli nie mamy inicjowania a jednostronną rezygnację z intymności.


      "W mojej ocenie pobyt w izbie wytrzeźwień oznacza, że ktoś pije i nie potrafi tego kontrolować."
      Pobyt w izbie jest od 0.5 promila. To nie jest dużo. Zwłaszcza że nie jest podane w jakich okolicznościach trafił na izbę.


      "Po lekturze można odnieść wrażenie, że mężczyzna ma prawo stosować przemoc psychiczną, pić do nieprzytomności, imprezować nocami albo wysyłać sobie z kolegami pornografię, bo to nic takiego."
      Połączenie czynu karalnego ( o ile zaszedł! ) z czynami bym powiedziała problematycznymi z pktu widzenia moralnego. Bo tak, każdy może oglądać porno, może imprezować nocami i pić do nieprzytomności.


      "Ale kobieta nie ma prawa od niego uciec."
      To jest cudowne kłamstwo. Przecież dostała rozwód. I to z orzeczeniem winy męża. W obu izbach. I jeszcze przyjęcie że stosował przemoc psychiczną (czy aby na pewno?).


      "Sąd obarcza więc winą kobietę za to, że chcąc chronić siebie i dziecko, uciekła od męża."
      Czy gdziekolwiek w wyroku jest jakakolwiek wzmianka o potrzebie chronienia dziecka? Że niby ojciec jest dla niego zagrożeniem? To jest najpodlejsza manipulacja w całym tekście.

      "Nie mieści mi się to w głowie. " - tekst jak w fakt.pl.

      "Nie. Nie ma praktyki ani podstawy prawnej, która kazałaby ucieczkę od osoby z ewidentnym problemem alkoholowym i stosującej przemoc psychiczną poczytywać jako winę."
      Tyle że 'ucieczkę' poprzedziła wielomiesięczne gromadzenie haków. Sorry, to nie wygląda na nie ucieczkę.
      Ciekawa jestem jakie były dowody na stosowanie tej przemocy, bo w wyroku nic o niej nie ma!


      • prawackie_trolliszcze Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 13:01
        Najwyraźniej Sąd Apelacyjny zastanowił się nad przyczynami agresywnej postawy męża. Zwraca uwagę stwierdzenie: "jego zachowanie pogorszyło się szczególnie po narodzinach córki". To, w połączeniu z informacją o znikaniu na noc i korzystaniu z usług prostytutek, a także uzasadnieniem wyroku, każe się domyślać, że kobieta, już wcześniej nie paląca się do kontaktów seksualnych, po urodzeniu córki w ogóle ich odmówiła. Sąd zatem całkowicie słusznie uznał obopólną winę, ponieważ bez najmniejszych wątpliwości, żona, poprzez odmowę kontaktów płciowych, przyczyniła się do rozpadu małżeństwa. Przypomnieć należy, że KRiO wyraźnie stanowi, że małżonkowie mają OBOWIĄZEK wspólnego pożycia, przez co doktryna rozumie m.in. współżycie płciowe. Nie jest to, oczywiście, obwarowane sankcjami prawnymi, ani jakąkolwiek formą przymusu, ale ma oczywisty wpływ na ocenę winy za rozpad związku.
      • szara.myszka.555 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 13:11
        fiolek, mam nadzieję że żartujesz. 🤦‍♀️

        "Marta sama idzie na terapię - sugeruje że mąż nie interesuje się terapią - a może być tak że mąż nie wiedział o 'terapii'."
        Pokaż mi faceta, który pójdzie na terapię. dobrowolnie. Toż to ułamek pacjentów, nie bez przyczyny.

        "Czyli nie mamy inicjowania a jednostronną rezygnację z intymności."
        Dlaczego miałaby nie zrezygnować (tak, jednostronnie) z "intymności" (cudzysłów celowy) z pijakiem i przemocowcem?

        "Pobyt w izbie jest od 0.5 promila. To nie jest dużo."
        Bez komentarza, pusty śmiech mnie ogarnia. Oczywiście Ty już wiesz na 100%, że wypił tylko kieliszeczek.

        "Bo tak, każdy może oglądać porno, może imprezować nocami i pić do nieprzytomności."
        Owszem, ale wówczas będzie winny rozpadu małżeństwa, szczególnie gdy małżonka nie toleruje tego typu zachowań.

        "Przecież dostała rozwód. I to z orzeczeniem winy męża."
        No chyba jednak nie. Z artykułu wynika, że Sąd orzekł o winie po obu stronach.

        "Czy gdziekolwiek w wyroku jest jakakolwiek wzmianka o potrzebie chronienia dziecka? Że niby ojciec jest dla niego zagrożeniem?"
        Czytałaś cały wyrok? Być może dziennikarz czytał. I inne materiały z rozprawy również.

        "Ciekawa jestem jakie były dowody na stosowanie tej przemocy, bo w wyroku nic o niej nie ma!"
        Again, czytałaś cały wyrok, również ten z pierwszej instancji? Poza tym, sąd nie musi w wyroku odnosić się do wszystkich dowodów.

        "wielomiesięczne gromadzenie haków."
        Hipotetycznie - jakby Twój mąż pił i stosował przemoc (jakąkolwiek) wobec Ciebie - nie zbierałabyś żadnych dokumentów, by to udowodnić? Same zeznania to jednak trochę mało dla sądu, nie uważasz?
      • chicarica Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 00:19
        Chyba się w głowę stuknęłaś, trollico. Inicjować kontakty seksualne z pijanym bywalcem agencji towarzyskich. Chyba żeby się nawdychać jego alkoholowego chuchu i przy okazji załapać w najlepszym wypadku chlamydię. Dziękuję, postoję, pan niech sobie zjeżdża na ręcznym albo jeździ na dziwki.
    • tanebo001 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 16:05
      Co do sądu to jakiś absurd. Ale mam pytanie do pań: dlaczego w ogóle wybieracie takie odpady atomowe. Bo nie uwierzę że oni się zmieniają na gorsze po ślubie a przed to były aniołki. Czyżby zadziało znowu "ja go zmienię"?
    • spirit_of_africa Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 16:45
      Brak mi cenzuralnych słów 🤬
    • alewcale Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 22:31
      Teraz to nie tylko strach zajść w ciążę, ale w ogóle mieć męża. Katotaliban uncertain Wpychanie w rolę ofiary i produkowanie trójkąta dramatycznego. Miałam nie czytać tego przed snem (
    • dramatika Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 16.09.22, 23:36
      ixiq111 napisała:


      > Napiszcie, proszę, że to nie jest prawda.

      Nawet nie wchodzę w link, prędzej w Pudelka wejdę, mniej szkodliwy społecznie.
      Daj wyrok i uzasadnienie, to może warto skomentować, bo komentować opinie funkcjonariuszy prasowych o wyrokach mogą komentować tylko inni funkcjonariusze.
    • taniarada Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 06:27
      Tu jest podobna sprawa z Ewą . styl.interia.pl/spoleczenstwo/news-badz-cierpliwa-i-wyrozumiala-sad-wobec-przemocy-psychicznej-,nId,6122068
      • kandyzowana3x Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 06:45
        To brzmi dokładnie jak jedena i ta sama osoba czemu nikt nie podaje jego/ jej nazwiska??
        Prawdopodobnie więcej takich kwiatków by się znalazlo
    • kandyzowana3x Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 13:50
      Czy któraś z tutejszych prawniczek mogłaby podać, nazwisko sędziego/ sędziny?
    • renia266 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 14:01
      E tam nie takie kwiatki widziałam. Pamiętam jak w jednej ze spraw rozwodowych pani sędzia ( która jest bardzo anty obecna władza), orzekła winę obu stron. Pan porzucił żonę tydzień po porodzie, odszedł do kochanki, oświadczył, że nie dorósł do ojcostwa. Pani ze wściekłości rzuciła w męża szklanką. Sędzia powiedziała, że mogła się opanować, pewnie by mąż przemyślał byc sprawę i wrócił. A tak to też jej wina, bo powinna prosić męża o pozostanie dla dobra rodziny, a nie rzucać szklanką.
      • renia266 Re: Polskie sądy - czytam i nie wierze 17.09.22, 14:05
        Ale z drugiej strony, słyszałam o sprawie gdzie akurat uważam, że racje miał mąż. Para pobrała się bo pani spodziewała się dziecka. Po porodzie i po ślubie nie doszło już do nawiązania pożycia, bo pani powiedziała, ze nie ma ochoty, bo ma dziecko, a a domaganie sie pożycia to przemoc. Owszem, przymus pożycia to przemoc, ale brak pożycia przez całe małżeństwo?? No nie bardzo, nie na tym chyba małżeństwo polega.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka