Dodaj do ulubionych

Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego

16.09.22, 11:32
Nie byłam tam od czerwca.

Mam stresa smile serio. Dlaczego? Nie schudłam, wręcz przeciwnie, utyłam.

Bo zaraz będzie:
- komentowanie: np. "O, córka ma stare kapcie!, a taka szczuplutka - mało je?, ciągle siedzi na telefonie i gra - patrzeć nie mogę!"
- ocenianie i analizowanie np. "O, nie udało ci się schudnąć, masz odrosty"

I wiecie co? Nie mam ochoty tam jechać - wcale.
Ale muszę bo obiecałam córce i rodzince smile
Też takie macie rodziny? Jak to przetrwać ?
Obserwuj wątek
    • m_incubo Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 11:56
      Nie mamy.
      A gdybyśmy miały, to byśmy nie jeździły. Ogólnie nie jeździmy w miejsca, w których nie lubimy być.
      Ale ty skoro jeździsz, to musisz to lubić, bo to twój setny wątek na ten sam temat.
      • jest.sobota Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:48
        Da się też spędzić z nimi miło czas.
        Ale zawsze na "dzień dobry" jest ten skaner i ocenianie...
        Autentycznie mam stresa smile
        • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:56
          Potraktuj to jako wyzwanie pt tym razem się nie dam. I się nie daj. Można:
          *iść na konfrontacje (czyli warknac w odpowiedzi albo zastosować lusterko)
          * odkryć ich grę (a czemu wy zadajecie takie nieprzyjemne pytania i krytykujecie tak bardzo, że aż odechciewa się do was przyjeżdżać?
          * przedstawić się jako l ofiarę (tak bardzo mi przykro, kiedy mówisz takie rzeczy, mamusiu)
          * Jak pisał, zbyć wszystkie uwagi milczeniem albo zmienić temat (matka: przytyło ci się córuniu, nie dbasz o siebie i skórę masz taką ziemistą... ty: ale ci mamo ta paprotka urosła, czym podlewasz?)

          Itd itd. Weź to zmień, to twoje życie. I twoje dziecko ma to patrzy.
          • novembre Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:25
            * odkryć ich grę (a czemu wy zadajecie takie nieprzyjemne pytania i krytykujecie tak bardzo, że aż odechciewa się do was przyjeżdżać?

            Dobre to. Ale założę się, że odpowiedź by była: ależ skąd, to tylko z troski te pytania!!
            • angazetka Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:27
              "Nie odbieram tego jako troski, przestańcie".
            • daniela34 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:28
              Oczywiście, może. Ale wtedy można:
              -wytłumaczyć, że troska jest zbyteczna
              -wskazać, że takie słowa sprawiają przykrość

              I jeżeli po drugiej stronie jest minimum dobrej woli, to komentarze się skończą. A jeżeli nie ma tego minimum, no to już "palenie albo zdrowie, wybór należy do autorki."
              • daniela34 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:30
                * jeszcze przypis- ja nie bardzo wierzę w dorosłych, w pełni sprawnych intelektualnie ludzi, którzy po prostu absolutnie "nie umieją inaczej" i "muszą, bo się uduszą" skomentować wygląd (odrosty, tuszę). Obcym też komentują? Jednak na ogół nie. Czyli da się
                • ariathedevil Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:04
                  Również kompletnie w to nie wierzę,dorosły człowiek w normie intelektualnej wie kiedy komuś sprawia przykrość. Rodzinka znalazla sobie ofiarę i po niej jedzie. Gorzej,że jedzie również po córce. Okropny wzorzec dla małej dziewczynki. Zazwyczaj przytakiwanie takim ludziom odpuszczanie, pokazywanie słabości, wrażliwości,powoduje tylko nasilenie ataków. Potrzebny jest prosty komunikat: nie podoba mi się wasze zachowanie, nie zamierzam do was przyjeżdżać jeżeli go nie zmienicie. Myślę, że autorka się boi stąd jej wahania. Autorko jesteś w jakiś sposób od toksycznej rodzinki zależna? Jeśli nie to pokaż siłę, szkoda dziecka.
                  • abecadlowa1 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 18.09.22, 10:01
                    ariathedevil napisała:

                    > Również kompletnie w to nie wierzę,dorosły człowiek w normie intelektualnej wie
                    > kiedy komuś sprawia przykrość.

                    Dorosły człowiek w normie intelektualnej nie daje po dobie jeździć i nie traktuje jakiegoś bezmyślnego, nietaktowanego pie.dolenia jak czegoś co należy znosić. Autorka gra zatem w tę samą grę.
                • pani_tau Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 17:52
                  Obcym niczego nie komentują, bo nie wiadomo czy nie zaliczyliby w zęby. Przy autorce takich obaw nie mają.
            • gama2003 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 17:54
              Nie.
              Myślę, ze odpowiedź by była ( z kiełkującym fochem) - tobie to już nic powiedzieć nie można !?
              A potem, - mogę nic się nie odzywać jak chcesz.
              • chatgris01 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 17:56
                gama2003 napisała:


                > A potem, - mogę nic się nie odzywać jak chcesz.


                Odpowiedzialabym entuzjastycznie: "Chcę!"
                • pani_tau Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:02
                  Hahaha, ja też. I w przypadku focha spokojnie wyciągam telefon i odpalam net.
              • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:16
                E tam, chwyty typu "nic"z "zawsze";i wszystko to freblowka rozbrajania niekonstruktywnej dyskusji.
              • bajgla Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 18.09.22, 10:26
                gama2003 napisała:

                > Nie.
                > Myślę, ze odpowiedź by była ( z kiełkującym fochem) - tobie to już nic powiedz
                > ieć nie można !?

                A może powiesz kiedyś coś pozytywnego?
            • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:14
              novembre napisała:


              > Dobre to. Ale założę się, że odpowiedź by była: ależ skąd, to tylko z troski te
              > pytania!!

              Rozumiem, ale mi sprawiają przykrość. Wolałabym usłyszeć coś miłego, zasługuje na to.
          • mikams75 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 20:35
            > odkryć ich grę (a czemu wy zadajecie takie nieprzyjemne pytania i krytykujecie tak bardzo, że aż odechciewa się do was przyjeżdżać?

            to jest najlepsza odpowiedz!
            Tym bardziej, ze dziecko slucha i uczy sie reagowac na rozne durne ataki. Moze bym umiala olac i zbyc pytaniem o paprotke ale wolalabym, aby moje dziecko umialo odpierac personalne ataki.
    • aqua48 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:07
      1) Nie musisz tam jeździć.
      2) Masz prawo ukrócać komentarze i analizy. Albo mówiąc wprost że sobie nie życzysz, albo pomijając je milczeniem, albo odpowiadając ironicznie. Np. "córka ma stare kapcie! - to zabytkowe kapcie przechodzą z pokolenia na pokolenie od stu lat
      "a taka szczuplutka - mało je?" - tak wydzielamy jej jeden posiłek dziennie,
      "ciągle siedzi na telefonie i gra - patrzeć nie mogę!" Nie patrz.
      "O, nie udało ci się schudnąć, masz odrosty" - ależ ja wcale nie próbuję schudnąć, ze znaczącym spojrzeniem - nie chce wyglądać tak jak ty.

      Z niewiadomych powodów fundujesz sama sobie stres.
      • lilia.z.doliny Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:43

        "O, nie udało ci się schudnąć, masz odrosty"
        Nie każdy może mieć tak perfekcyjną figurę, jak ty- mawiala moja mama patrząc z zachwytem na komentujacego
    • angazetka Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:10
      Nauczyć się mówić: "Nie mów tak". Na to, że to z troski - "Jest zbędna, nie mów tak". I wyciągać konsekwencje, jeśli nadal mówią.
      PS I polubić siebie, to pomaga.
    • ariathedevil Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:12
      Zwyczajnie. Nie jedź, córce znajdź inne atrakcje. Zadzwoń i powiedz, że nie życzysz sobie komentowania swojego i córki zachowania, wyglądu i nie zamierzasz się tam pojawiać, jeżeli rodzina nie przemyśli swojego zachowania i nie wyciągnie wniosków. Chyba, że jesteś masochistką? Jeśli nie, to szkoda życia na otaczanie się ludźmi. którzy ściągają Cię w dół.
    • 35wcieniu Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:13
      To ci od ciastek na drogę?
    • daniela34 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:14
      W bliskiej nie mamy, do dalszej, która próbowała sprzedawać takie teksty, nie jeździmy i dzięki temu mamy święty spokój oraz w sobotę będziemy się bawić w towarzystwie chcianym i lubianym
    • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:15
      Nie możesz po prostu tego olać? Ja bym się nawet nie wysilała na jakiekolwiek riposty, po prostu zbywała to milczeniem.Nie komentować, jak nie komentuje się czyjegoś pierdnięcia. I następnym razem nie obiecywała wycieczki na Golgotę ani córce, ani komukolwiek innemu.
      • k.messi Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:54
        Nie można olewać takich rzeczy.

        Brak reakcji daje przyzwolenie.
        Co z tego, że olejesz? I tak słyszałaś, i tak zabolało / wkurzyło.

        Na takie teksty TRZEBA reagować.
        Krótko i stanowczo.
        • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:05
          Nie. Konfrontacja to jeden ze sposobów, traktowanie szpilek z obojętnością to po prostu nie podejmowanie rękawicy. Zresztą, toksyczne uwagi rodziców wcale nie muszą wynikać z chęci dokopania, tylko z troski i niskiego poziomu empatii poznawczej Niewiele wiemy o tym, kim są rodzice forumki, może po prostu takimi do bólu szczerymi ludźmi bez złych intencji, tylko im głupio wychodzi. Konfrontacja agresywna w takiej sytuacji może przynieść więcej szkody, niż pożytku, bo oni po prostu nie zrozumieją, o bo im chodzi. Można skonfrontować nieagresywne,ozna zrobić minę pt może tak.... może nie... i zmienić temat. Stosowane konsekwentnie moze zmienić sytuację.
          • alpepe Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:29
            A można nie jechać. Takie spotkanie nie musi być dwudziestowieczną sztuką teatralną, gdzie pod powierzchnią czają się demony i w dialogach wybuchają fajerwerki zadawnionych żali.
            • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:37
              Jasne, że można.nTylko można też kochać tych nieporadnych i niemądrych ludzi i ich potrzebować. I to wcale nie musi być objaw syndromu sztokholmskiego.
          • lily_evans011 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:21
            Tak, dla mojej matki jakieś takie irytujące uwagi to jest wyraz jej troski.
            Nie za bardzo d się na to jakoś odpowiedzieć, stawianie granic nic nie daje.
            Ja tego po prostu nie słyszę, potakuję mechanicznie i zmieniam temat. Jeśli to jest uwaga w stosunku do mojej córki, to mam jedną mantrę "idź ją zapytaj" big_grin.
            Takie osoby się nie zmieniają, nie mają potrzeby. Jeśli widywanie się z nimi ma inne zalety albo musimy się z nimi widywać, to należy to olać.
            • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:38
              Jedni się zmieniają, inni nie. Ważne, że umiesz sobie z tym radzić.
          • g.r.uuu Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 23:32
            Bardzo łatwo można sprawdzić, czy ma się do czynienia ze "szczerymi do bólu". Należy zaserwować im identyczną szczerość: mamo, chyba przytylas, a jakie worki pod oczami. Oj, te ściany to wymagają malowania, przykro patrzeć na takie brudne. Uuu, ta zupa to nawet dobra by była, tylko soli za dużo. Jak są szczerzy to docenią. Jak strzelą focha to znaczy, że żadna szczerość tylko chamstwo
            • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 17.09.22, 01:50
              Zgadzam się. O lusterku jako jednej z możliwości pisałam gdzieśtam powyżej.
    • cojapaczem Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:16
      Nie jedź.
    • mrsacola Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:36
      Mam identycznie i na razie nie wybieram sięsmile
      • jest.sobota Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 12:44
        mrsacola napisała:

        > Mam identycznie i na razie nie wybieram sięsmile

        Ja pojadę. Tylko stresuje mnie to wieczne ocenianie. Tak jakbyś była na ważnym egzaminie smile
        A kontakty chcę utrzymywać.
        • cojapaczem Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:01
          Po co ? Żeby Córka też miała przesrane ??
          • pani_tau Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 17:56
            cojapaczem napisała:

            > Po co ? Żeby Córka też miała przesrane ??
            Gorzej będzie jeśli córka zacznie tak szanować matkę, jak to robią babcia z dziadkiem.
        • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:07
          To im to powiedz. No coś w rodzaju kocham was, ale jak mnie tak ocenianie, to czyje się jak na egzaminie, a nie z najblizszymi. Niech zrobią z tym, ci chcą, a wtedy ty możesz podjąć adekwatne kroki.
        • alpepe Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:30
          Jakiś majątek w spadku, czy tylko niewyżyte skłonności seksualne do masochizmu?
          • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:42
            Miłość? To, że ktoś się źle zachowuje, o ile nie wynika z cynicznej złośliwości czy tam czegoś innego toksycznego, może być do naprawienia/opanowania. Wiem, że na ematce się mantruje w każdym przypadku problemów z bliskimi wystawwalizki, ale to rozwianie najłatwiejsze. Owszem, w niektórych sytuacjach ograniczenie albo zerwanie relacji jest jedynym wyjściem, ale tylko w niektórych. I nie przed sprawdzeniem, czy nie da się inaczej. Często się da.
    • alpepe Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:00
      Nie ma ofiar...
      • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:09
        Tak, aspiryna na wszystkie problemy społeczne jest wystawienie walizek. Ale łyknąć aspirynę jest najłatwiej, a w życiu nie chodzi o to, żeby było najłatwiej.
        • hanusinamama Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:17
          Czyli trzeba znosić takie traktowanie, bo w życiu nie może być łatwo?? Paradne.
          Wyjazd powoduje u niej stres? Nie jadę.
          Zadzwonią - zapytają czemu nie przyjechałam. Powiem jasno czemu. Zmienicie swoje podejscie do mnie i mojego dziecka, możemy zacząć się widywać.
          Czemu ona uczy to dziecko? Ze babcia może jej narobić na głowę, przyklepać....a ja mam to znosić z uśmiechem bo to babcia?
          • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:45
            hanusinamama napisała:

            > Czyli trzeba znosić takie traktowanie, bo w życiu nie może być łatwo?? Paradne

            Nic takiego nie napisałam.

            > Wyjazd powoduje u niej stres? Nie jadę.
            > Zadzwonią - zapytają czemu nie przyjechałam. Powiem jasno czemu. Zmienicie swoj
            > e podejscie do mnie i mojego dziecka, możemy zacząć się widywać.
            > Czemu ona uczy to dziecko?

            Że jak jest problem z blisk, to go symbolicznie uśmiercaniu.
            Co, tak całkiem poza tym, może się odbić czkawką w relacji matka - dzieci w przyszłości.


            Ze babcia może jej narobić na głowę, przyklepać....a
            > ja mam to znosić z uśmiechem bo to b

            Nic takiego nie napisałam.
        • alpepe Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:22
          Właśnie że o to chodzi. By w życiu było łatwiej, wszelki religijny bełkot o poświęceniu jest bełkotem nakierowanym na to, by ci, którzy go wydają i wiedzą, że to bełkot, mieli łatwiej. I o to też chodzi w związku, by razem było lepiej niż osobno. I o to chodzi w każdej relacji. Jesteś młodsza ode mnie, wywodzisz się zapewne z innego środowiska niż ja, zresztą sama wiesz, że kiedyś poniekąd nazwałaś to, co ja czułam, dlatego miałam twoje słowa w sygnaturce, ale najwidoczniej sama jeszcze musisz do pewnych wniosków dojrzeć. Wierzę, że kiedyś zrozumiesz, że bullshit to bullshit.
        • m_incubo Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:20
          Nie, kuźwa, w życiu chodzi o to, żeby było jak najtrudniej i jak najbardziej własnym kosztem.
        • magdallenac Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 15:33
          bene_gesserit napisała:

          a w życiu nie chodzi o to, żeby było najłatwiej.
          >

          Chyba dawno mnie nic tak nie zadziwiło…Przez całe życie kieruję się przeciwną maksymą i nie narzekam, a nawet sobie chwalę.
          • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 15:35
            A ja przeciwnie.
            Wrodzonemu, nie wiem po kim odziedziczonemu lenistwu przeciwstawiam niekiedy chęć wspięcia się na wyżyny trudności. Bardzo to sobie cenię.
            • magdallenac Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 15:44
              Uwielbiam podejmować wyzwania, które wymagają wysiłku, ale sprawią, że moje życie w rezultacie stanie się bardziej interesujące, ekscytujące, fajniejsze. Kąpieli w toksynie do takich wyzwań nie zaliczam.
              • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 15:53
                Kiedy wyprowadziłam się z domu rodzinnego, moja matka była przekonana, że sobie nie poradzę.
                Mamy fajne relacje, to mądra, otwarta, bardzo postępowa osoba, jednak nie wierzyła, że ogarnę dom w sensie sprzątania, bo były między nami o to zawsze spory (miałyśmy inne definicje porządku). I kiedy mnie odwiedzała, parę razy demonstracyjnie przejechała palcem (to było jeszcze przed epoką Magdy Gessler) w różnych mało popularnych do odkurzania miejscach z satysfakcją znajdując potwierdzenie swojej tezy.

                Więc odkurzyłam te miejsca przed jej kolejną wizytą. I kiedy przejechała palcem nie znajdując ani kłaczka, powiedziałam spokojnie coś w rodzaju 'przygotowałam się, wiedziałam, że to zrobisz'. Matka się obraziła (to było dziwne) i było jej przykro (to było zrozumiałe). I nigdy już więcej nie jeździła mi palcami po niczym w moim domu.

                Wystawienie walizek, czyli ujmując rzecz dosłownie - zerwanie kontaktów to ostateczność. Pod wieloma względami łatwa. Ale czasem chodzi o duperele i czasem trzeba asertywnie uświadomić, jak się z rodzicielskimi zwłaszcza uwagami czujemy. Żeby dać szansę im, i sobie. Zamiast, jakby na to nie patrzeć, ucieczki. Jest na to milion sposobów - każdy wymaga wysiłku, ale tego potrzebują zmiany. Co oczywiście - wybacz, ale po histerycznych nadinterpretacjach mojej wypowiedzi gdzieś powyżej muszę drukowanymi - nie oznacza, że czasem nie trzeba właśnie uciec. Ależ trzeba. Co nie oznacza, ze to zawsze i wszędzie najlepsza strategia.
                • pani_tau Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:07
                  Matka przekonana, że jej całkowicie sprawne na ciele i umyśle dziecko nie będzie w stanie sobie poradzić jest w istocie bardzo mądra, otwarta i postępowa.
                  • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:12
                    Obawiam się, że nie znasz ani mnie, ani mojej matki. To raczej grząski grunt. Poza tym napisałam, o co chodziło. Ale ważne, żeby się czepnać bez sensu, conie.
                    • pani_tau Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:52
                      bene_gesserit napisała:

                      > Obawiam się, że nie znasz ani mnie, ani mojej matki. To raczej grząski grunt. P
                      > oza tym napisałam, o co chodziło. Ale ważne, żeby się czepnać bez sensu, conie.
                      >
                      Jeśli wyszło za ostro to przepraszam.
                      Czasem dzieci postrzegają rodziców w lepszym świetle niż oni na to zasługują.
                      • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:59
                        Nie ma sprawy. Rodziców się idealizuje bardzo często i czasem prze całe życie. Ale próba wpłynięcia na jakość kontaktów to właśnie dopuszczenie świadomości, że nie są idealnie. I nie muszą.
        • pani_tau Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 17:57
          bene_gesserit napisała: . Ale łyk
          > nąć aspirynę jest najłatwiej, a w życiu nie chodzi o to, żeby było najłatwiej.
          >
          Ależ chodzi, gdyby nie chodziło to dalej siedzielibyśmy w jaskini.
          • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:03
            Ależ czasem tak, a czasem nie.
        • panna.nasturcja Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 18.09.22, 01:09
          bene_gesserit napisała:

          > w życiu nie chodzi o to, żeby było najłatwiej.

          Jak komu.
          Ja tam nie widzę powodu by sobie stwarzać dodatkowe kłopoty i przykrości, jak ktoś się nie chce wobec mnie zachowywać jak człowiek to go nie odwiedzam, mam tylko jedno życie.
          • znowu.to.samo Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 18.09.22, 11:08
            Jak to jest rodzona matka z ojcem to można popróbować popracować nad relacjami. Resztę można olać
    • kaktusowepole Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 13:20
      Przygotuj sobie krótkie odpowiedzi.
      Najlepiej odpłacają tym samym. Ktoś ma tupet ty nie masz więc sobie pozwala musisz się postawić.
      Ktoś powie że masz odrosty - a ty nie twarzowy kolor wyglądasz starzej. Itd.
      Na wszystko odbijaj piłeczkę , ktoś sobie poprawia humor twoim kosztem a dziecko to widzi i słyszy !
      Potem weź na stronę osobę krytykująca i prosto powiedz - nie przyjechałam żeby słuchać przykrych uwag których słucha też moje dziecko. Dlatego przyjeżdżam rzadko. Wizyty są dla mnie przykre . Chcesz to zmienić to się odczep ode mnie.
      • gryzelda71 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:53
        Absolutnie! Usłyszy, ale to prawda, masz odrosty, utyłaś
        i co tam jeszcze. Odbijanie piłeczki tez nie na jej możliwości.
    • ichi51e Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:07
      Podejdź z humorem. moja babcia ma 98 lat dzwonię z życzeniami na urodziny. Dwa pytania - czy znowu utylam i czy ciagle koślawie nogę. 🙄🙄🙄 a moi rodzice się dziwią czemu nie dzwonię do niej częściej.
      • bene_gesserit Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:49
        A co babuni odpowiadasz? Nie korci, żeby odszczeknac? Mnie by korciło.
        • ichi51e Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 14:58
          Ze schudłam a noga byle nie bolała. Co ja się będę odszczekiwać jak ona już na tamtym świecie? Zreszta słyszy polowe…
        • jammer1974 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 16:26
          bene_gesserit napisała:

          > A co babuni odpowiadasz? Nie korci, żeby odszczeknac? Mnie by korciło.

          Mnie by nie tylko korcilo ale bym odszczeknela.
          • znowu.to.samo Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 18.09.22, 11:13
            babciu dziękuję wszystko dobrze. A jak babci zdrówko?
            Już bliżej jak dalej to można przymknąć oko
    • zerlinda Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 15:08
      Zrób chociaż odrosty.
      • samanta1010 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 15:16
        odpowiedz, ze starasz się przytyć i troche wolno, ale powoli dajesz rade. lubisz te dodatkowe kragłości i duży biust, i masz kilku adoratorow, ktorych to kreci
      • jammer1974 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 16:24
        zerlinda napisała:

        > Zrób chociaż odrosty.

        Bzdura. Nie bedzie tanczyc jak jej zagraja.
        • zerlinda Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 16:30
          Poczuje się lepiej. I będzie bardziej pewna siebie.
          • pani_tau Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:00
            "Taa, adoratorów, kto by cię chciał jak ty tak wyglądasz."
    • jammer1974 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 16:24
      No wlasnie. Ludziom (nawet bliskim) nie dogodzisz. To za szczupla to za chuda to siaka to owaka, zawsze cos.
      Naucz sie odszczekiwac. W 90%pomaga.
    • sandrasj Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 17:35
      Mam taka rodzinę, tzn rodziców. nie byłam od maja.
    • chatgris01 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 17:46
      Nie mamy.
      Ale jakbym sie miala martwic, jak przetrwac, to bym nie jezdzila (mowiac, dlaczego).
    • majenkir Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 17:47
      Kupic corce nowe kapcie i jechać.
    • jest.sobota Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 17:54
      Wlaściwie to juz dostałam opierdziel, że będę o 19.00 a to późno. Powinnam być ok.15.00, skoro córka skonczyła lekcje o 12.00
      Chyba tęsknią za nami smile
      • pani_tau Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:01
        Na pewno tęsknią, lubią mieć dziewczynę do bicia.
    • aniani7 Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 16.09.22, 18:29
      Właśnie ciocia, która próbuje mnie tak zdenerwować, dzwoni od dwóch dni i nie może się dodzwonić. Po co mam odbierać, żeby łykać ten piołun. To ja podziękuję.
    • extereso Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 17.09.22, 12:02
      Przepraszam, że nie czytam na razie innych odpowiedzi. Współczuję, ale powiem szczerze, że gdyby mnie ktoś krytykował przy dziecku to ostro bym spacyfikowała. Bez dziecka też, ale to może mogłabym odpuścić. Jeżdżenia przy dziecku nie wyobrażam sobie. Nie chodzi mi o to, że mam być posągiem, ale żeby młodzież wiedziała, że matka umie stawiać granice i nie da sobie w kaszę dmuchać. Inaczej trochę trudno do niej się zwrócić po pomoc bo nie jest postrzegana jako siła. Ale może to mnie się tak wydaje.
    • ida_listopadowa Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 18.09.22, 04:45
      W imieniu twojej corki bardzo cie prosze, reaguj. Stan po jej stronie, a przy okazji po swojej. Nie boj sie zrobic awantury, racja jest po twojej stronie. Nie boj sie, ze bedziesz “niegrzeczna”.
      Mowisz od razu po pierwszej uwadze “Nie zycze sobie takich uwag ani do mnie ani do mojej corki”, “Nie przyjechalam tu po to aby wysluchiwac przykrych uwag”, “To co robicie jest niegoscinne”, “Juz powiedzialam, ze sobie nie zycze, jak nie przestaniesz sie nieuprzejmie zachowywac to wyjade” i jak nie ma reakcji to wyjechac i byc na to przygotowanym.
      Zadne odszczepiwanie, tylko konsekwentne swiete oburzenie i obrona granic.

      Zauwazylam - ku mojemu zdumieniu - ze bardzo czesto dziala argument o niegoscinnosci, to ludzi zazwyczaj dotyka najbardziej.

      Ale innych ludzi nie wychowasz. Masz corke za ktora odpowiadasz, dobrze by bylo sie dowiedziec jak ona reaguje na to. A jeszcze lepiej - nie pchac sie pod noz, nie jezdzic i tyle
    • kanna Re: Weekend - pojadę z córką do domu rodzinnego 18.09.22, 09:52
      Zawieź córkę, sama idź na miasto, do kina, do koleżanek, na spacer.
      Nie ma obowiązku siedzenia i słuchania komentarzy.

      Ja już jestem za stara na to, aby pozwalać ludziom na takie komentowanie. Więc nie pozwalam smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka