Dodaj do ulubionych

Na szybko...Matka i jej znajomi

16.09.22, 23:53
Czytam to forum dosc czesto, a le sie nie wypowiadam

Mam nadzieje, ze nie będziecie mieć mi za zle, ze chce tak pospiesznie wytlumaczyc pewna sprawę, bo nie mam zbyt wiele czasu na rozważania. Będzie na szybko, więc z gory lrzeoraszam za błędy

Moja mama.- emerytka jakis czas temu goscila u siebie wnuczki wieloletniej koleżanki. Jednorazowo wyswiadczyla kolezance przysluge, kiedy ta znajoma i jej corka pojechały na wesele. One nawet nie dopytywaly mojej matki o te sprawę, ona sama na kilka dni przed weselem o to znów zapytala i powiedziała, że jal najbardziej może pilnować tych dzieci. Matka mieszka w domku i poprosiła mnie o pomoc przy całej imprezie. Dzieci mialy zostać przywiezione po kilku godzinach wesela i po prostu nocowac. Ja nie byłam przeciwko, wyszłam z założenia ze to coś do zniesienia. Dziewczyny przespia się, umyja, zjedza śniadanie i może pojdziemy na krotki spacer do lasu albo nad wode nieopodal nas.
I tak mniej więcej bylo ustalone z ich babcią oraz matka.

One przyjechały (-a właściwie zostały przywiezione taksowka), zjadly jakieś tosty i po kilku godzinach poszly spać. Następnego dnia bylo smażenie naleśników, kilka godzin zajelo nam wybranie się nad wodę. Nad woda ledwo co zjadlysmy we czworo frytki z baru i matka odebrała telefon od matki jednej z dziewczyn (to kuzynki) - ze ona i jej partner chca odebrać dziewczynki i juz sa blisko naszego domu, wraz z nsjmlodszym dzieckiem (kilkuletni chlopiec).
Moja matka to ten rodzinny typ, który najgorsza osobę przyjmie pod dach i każdemu i zawsze kawę, paczka czy nawet obiad. Znając ja i wiedząc jak to się może skonczyc profilaktycznie zapytałam, co dalej i ze chyba nie będa siedzieć w domu - ze wezma dzieciaki i tyle, najwyżej poda sie im cos zimnego do picia dla spragnionego. A matka, ze glupio chociaż kawy nie dac, a w sumie to chciala zaprosić ich na obiad. Ja stwierdziłam, ze taka przysługa wystarczy, bo zrobiła co trzeba. Ona, ze zobaczymy...

Wrocilismy do domu, no i co...Zaczelo się przygotowanie do obiadu. Nie bede kłamać, ze nie lubie corki tej znajomej. Panna ma troje dzieci, każde z innym facetem. Dla mnie to patologia, a jest starsza ode mnie o kilka lat zaledwie. Ona pracuje, ale i tak żyją z zapomog (nie wiem dokładnie jakich, bo to nie moja broszka) i czekaja na mieszkanie socjalne, bo gniezdza się ze starsza matka w jednej izbie chyba w szescioro.

Ja czuje irytację jak tylko ich widzę..Jak tylko weszli do domu, to juz oczekiwałam katastrofy.

Cdn.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:02
      Matka moze gościć kogo chce i przyjmować ich obiadem z kompotem i deserem wink. Mogłaś się zmyc po tych frytkach jak Ci towarzystwo nie leży.
      • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:08
        majenkir napisała:

        > Matka moze gościć kogo chce i przyjmować ich obiadem z kompotem i deserem wink. M
        > ogłaś się zmyc po tych frytkach jak Ci towarzystwo nie leży.
        >

        Matka prosiła mnie o pomoc, a ja tych ludzi niestety znam (-matkę kaszojadow to w sumie znam od dziecka)

        Czułam nadchodzące klopoty i wiem, ze matka bedzie mieć teraz problemy
    • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:05
      Bylo wzglednie. Obiad robily one we dwie, bo matka mimo tego co mi mowila, nie zdazyla przygotować wszystkiego.

      Dzieciata panna szybko dorwala pilota i puściła jakieś disco- polo. w sam raz do potupajki. Az mnie zmrozilo. Maly chlopiec jako trzeci zaczął rozwalac wcześniej spokojna atmosfere - nawer gdybym nie chciała go winic, to tak właśnie bylo. Po prostu jako trzeci rozwalal co sie dalo
      Noc i pol dnia spędzone tylko z dziewczynami.byly po prostu mile.
      Po decyzji mojej matki o zaproszeniu na obiad zrobila sie z tego posiadowa z hałasem w tle.
      Halas, trzaskanie drzwiami i ciagle uwazanie, żeby dzieci sie nie poklocily albo nie nabily sobie guza. W koncu ok. 18 się wyniesli. Po 4 godzinach, od pierwotnego terminu odbioru dzieci Moja matke zestresiwalo zachowanie chłopca, ktory krzyczał do wszystkich "Nienawidzę was" i zamykal przed innymi drzwi. Poszli, a ja powiedziałam jej, że to bylo za duzo i nie rozumiem dlaczego tak nalegala z tym obiadem i jest po prostu nadgorliwa. Nic co odpowiedziała nie bylo jakimś konkretnym wytłumaczeniem, a ja nie wierze, ze ludzie sa tak glupi

      To nie konuec
      • borsuczyca.klusek Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:26
        No i gdzie ten ciąg dalszy 🙄
        • daisy Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:28
          Suspens jak u Remka Mroza. Też czekam w napięciu.
          • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:33
            daisy napisała:

            > Suspens jak u Remka Mroza. Też czekam w napięciu.
            >

            Wiem, wiem. Nie mam talentu...Historia bez polotu, a co najlepsze prawdziwa
      • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:32
        Na koncu wizyty matka zapytala czy partner tej laski moglby jej pomoc w domu, bo ona ma problem z fwchowcami i w domu wiecznie jest coś do zrobienia, a ten gosc robi w wykonczeniowce, itd. Matka poprosiła go o wywiezienie papy, on sie zgodzil i ta laska tez chciała przyjechac, ale tym razem matka poprosiła ja żeby to bylo bez dzieci. No wiec gość przyjechal sam.

        Ona chciała mu za te drobna przysługę zaplacic, ja powiedziałam jej zeby nie wychodzils przed szereg, bo po mojemu to jak ta laska byla z boku, to na 80% cos jeszcze wymyśliła i jakoś nie wierze w zyczliwa przysługę for free.

        Matka w try miga wyskoczyla, ze zapłaci, a ten gość...Po 10 minutach od tego wyskoczyl ze swoja prośbą. Zapytał się o wolny garaz. No jest - matka nie jest mobilna, ma dom odzuedziczony po rozwodzie, garaz stoi pusty. Facet zapytał się, czy nie można przechować na jakiś czas ich mebli kuchennych, bo oni mają dostać niedługo mieszkanie socjalne i nie mają gdzie trzymać tego, a ciotka nie chce im tych mebli przechować. oni boja sie, ze na dzialce ktoś im te meble ukradnie, więc działka to nie jest najlepszy pomysl.

        Matka nie spodziewała się takiego obrotu spraw. Trochę się zmartwila i chyba uznała, ze jest w potrzasku, wiec...sie zgodziła.
        Gosc ma przyjechać jutro.
        Nie wiedziałam czy śmiać sie czy płakać. Czułam, ze pomysl z meblami to niekoniecznie byl jego pomysl, a to ta panna postanowiła to sobie powetowac.

        Umowili sie na sobotę, a matka jeszcze nie powiedziała mu, ze chciałaby wytaszczyc z zabudowy zepsuty piekarnik. Gosc mial jako umowione podkleic jej kafelki na balkonie.

        Mówiąc szczerze, to czułam ze to nie koniec

        I oczywiście miałam racje.

        • magda.z.bagien Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:38
          Co z tym piekarnikiem, bo nie wiem czy iść spać.
        • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 13:24
          No i tu właśnie kręcisz.
          Matka chciała mu za usługę zapłacić.
          Ty jej powiedziałaś żeby nie wychodziła przed szereg.
          I wtedy gość wyskoczył z garażem
          I matka uznała ze jest w potrzasku.

          Gdyby matka zapłaciła mu za usługę tak, jak chciała, bez twojego wtrącania, to byliby kwita i rozmowa o garazu mogłaby się zacząć od stawki za miesiąc.
          • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 14:53
            jednoraz0w0 napisał(a):

            > No i tu właśnie kręcisz.
            > Matka chciała mu za usługę zapłacić.
            > Ty jej powiedziałaś żeby nie wychodziła przed szereg.
            > I wtedy gość wyskoczył z garażem
            > I matka uznała ze jest w potrzasku.
            >
            > Gdyby matka zapłaciła mu za usługę tak, jak chciała, bez twojego wtrącania, to
            > byliby kwita i rozmowa o garazu mogłaby się zacząć od stawki za miesiąc.

            Nie. Ona mu zaplacila prawie od razu, a on chwile potem wyskoczyl ze swoją "propozycja rozliczenia uslug", no i zrobiło sie za późno na wybrniecie z tego.
            • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 15:42
              Jak za późno, skoro zapłaciła?
      • hanusinamama Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 19.09.22, 09:26
        Gdzie w TV się włącza discko-polo...i czemu cię to disko polo zmroziło?
        • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 19.09.22, 17:27
          hanusinamama napisała:

          > Gdzie w TV się włącza discko-polo...i czemu cię to disko polo zmroziło?
          >

          Nie zadawaj glupich pytań.
      • znowu.to.samo Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 19.09.22, 17:36
        Wypisz wymaluj mój ojciec. Tak dobry że aż się wymiotować chciało, obcy jeszcze przychodzili do nas do domu i mieli pretensje że nie wystarczająco pomógł. Oczywiście dla wszystkich tylko nie dla własnych dzieci
        • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 19.09.22, 18:04
          znowu.to.samo napisała:

          > Wypisz wymaluj mój ojciec. Tak dobry że aż się wymiotować chciało, obcy jeszcze
          > przychodzili do nas do domu i mieli pretensje że nie wystarczająco pomógł. Oc
          > zywiście dla wszystkich tylko nie dla własnych dzieci
          >

          Masz rację. Tak właśnie jest.

          Mało jest takich ludzi, więc jak się trafia, to zawsze ustawia się do nich kolejka potrzebujacych big_grin

          Matka dodatkowo jest bardzo religijna, co dobrze tlumaczy jej zachowanie i postawę.
    • taje Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:10
      Kolejny troll. To już się robi nudne.
      • dvdva Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:23
        1/10, przewidywalne
        • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:34
          dvdva napisał(a):

          > 1/10, przewidywalne

          Zobaczymy
      • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 05:58
        taje napisała:

        > Kolejny troll. To już się robi nudne..

        Niestety nie...Tez bym chciala, żeby ta historia byla trollowa, bo ma taki potencjal oczywiście. Ale ona jest prawdziwa sad
        • anorektycznazdzira Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 07:22
          Och, bardzo prawdziwa, jaka ona jest prawdziwa!
          chlip, chlip (wzruszenie+emocje+targającemnąsprzecznościnatęwieść)
          • m_incubo Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:24
            Ale z czym masz problem?
            Filmy też zapewne oglądasz tylko dokumentalne lub co najmniej "na faktach autentycznych"?
            • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:44
              Ja mam problem ze słabą jakością przekazu, autorka powinna podszkolić się czytając wątki na 700+ wpisów.
    • alpepe Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:32
      Dawaj ciąg dalszy!
      • magdallenac Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:38
        Ja też się zaciekawiłam. 2 godziny opieki nad dziećmi, a za to wywiezienie gruzu, klejenie kafli, rozmontowanie sprzętu kuchennego. Ciekawe co jeszcze ten chłop będzie musiał zrobić w obejściu? Taka znajomość to złoto!
        • daniela34 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:39
          Ciii, nie krytykuj, bo się spłoszy.
          • magdallenac Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:40
            Nie nie! Ja podziwiam obrotność mamuśki. Za obiad i chwilę babysittingu, całą chałupę wyremontuje.
            • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:50
              magdallenac napisała:

              > Nie nie! Ja podziwiam obrotność mamuśki. Za obiad i chwilę babysittingu, całą c
              > hałupę wyremontuje.

              Bez przesady. 3 rzeczy w sumie.

              Przecież wiadomo, że nie ma nic za darmo big_grin
            • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:52
              magdallenac napisała:

              > Nie nie! Ja podziwiam obrotność mamuśki. Za obiad i chwilę babysittingu, całą c
              > hałupę wyremontuje.

              Babysitting kosztował ja spokojnie stowę.

              Jedna usluga faceta wyniosła niecała godzine.
              • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:58
                No i budowlańcy też sobie teraz wołają minimum stówę za godzinę wywożenia gruzu, kotuś.
                • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:00
                  lily_evans011 napisała:

                  > No i budowlańcy też sobie teraz wołają minimum stówę za godzinę wywożenia gruzu
                  > , kotuś.

                  A to swolocz.

                  A na poważnie, to tyle dostal, zdrobnienie niepotrzebne.
                  • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:04
                    No swołocz, swołocz, ledwo palcem kiwną i już co najmniej ze stówki wyskakuj.
                    • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:12
                      lily_evans011 napisała:

                      > No swołocz, swołocz, ledwo palcem kiwną i już co najmniej ze stówki wyskakuj.


                      Sama też stowkami strzelasz tu jednemu, tu drugiemu. Nie?
                      (używając takiego jezyka)
                      • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:38
                        Eeee... nie. Wynoszę sama, taniej będzie.
                    • szmytka1 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:40
                      Trzeba brać zatem nie budowlanca a młodzieńca z fb, który.sie.oglasza mam 17.lat, skopie ogrodek, pomogę w drobnych pracach, albo po koleżankach rozpytac, czy wnuczka nie chxe.dorobic. będzie za.polowe stawki budowlańca. Tylko czy babcia kontener na gruz załatwiła z przedsiębiorstwa ocYszcAnia miasta, czy jeszcze.nielegalnie.mial.gosc utylizować ten gruz...
              • hanusinamama Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 19.09.22, 09:30
                100 za taką prace budowlanca? Daj namiary na tego pana trolu
      • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:46
        Odwiedzam matkę w weekendy - zwykle co dwa, tym razem byłam dzisiaj u niej kolejny weekend z rzedu.

        Ona sprzątala garaz, zeby zrobic miejsce na te meble. Musiala wynieść suszarke z praniem, jakieś stare butelki, no w ogole zrobić miejsce.

        Ona się krzatala w garazu, ja lazilam po domu. Na jednym z blatów lezal jej telefon. Sprawdziłam jedna z jej aplikacji, w między czasie przyszedl sms. Zdecydowalam się przeczytac.

        To byl sms od matki kaszojadow. Z prośbą.

        Dłuuugi sms, a w nim : "Ciociu, mam do Ciebie prośbę. Czy mogłabyś na mnie wziac pozyczke w "skoku stef...czyka" na 3 miesiące
        Potem ta pożyczka przejdzie na mnie. Zapozyczylam się i nie wiem jak to spłacić, pilnie tego potrzebuje i nie wiem juz co robic. Tylko nie mów mamie (ta długoletnia znajoma--), bo nie chce żeby sie martwiła).

        Kurtyna.

        Wysłałam tego smsa na swoj telefon, a w jej skasowalam. Dzisiaj miała kiepski humor, nie chciałam jej dodatkowo denerwoeac.

        Wiem, ze to bylo ok DZISIAJ.

        Za to zablokowanie jej numeru nie bylo najlepszym pomysłem.

        Jutro maja przyjechać. Nie wiem jak to matce jutro powiedzieć, czy stawiać ją przed faktem dokonanym.

        Sorry za bledy.
        • alpepe Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:52
          Trochę wjechałaś w gnój i ciężko będzie z tego wyciągnąć taczkę. Wiadomo, jak już przeczytałaś smsa, to trzeba było polecieć z komórką do matki, że właśnie sms przyszedł i przez przypadek przeczytałaś. A tak, to co? Trochę łyso. Ja bym powiedziała matce niecałą prawdę, czylko coś w stylu, że nadszedł sms, było w nim to i to, ale jak chciałaś powiększyć, przesłać do siebie na komórkę, to przez przypadek ci się skasował.
          • alpepe Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:53
            czylko to czyli tylko wink
        • irma223 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 01:15
          Musisz swojej matce o tym powiedzieć. Nawet gdyby zwalić na operatora, to ta córka znajomej przecież i tak ponownie zaatakuje prośbą o kredyt. Musisz matce o wszystkim powiedzieć i stanowczo ją nastraszyć, że sama zostanie z długami z powodu córki swojej znajomej.
        • szmytka1 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:09
          Matkę nakręcić przeciwko zawczasu, jedyne wyjście, profilaktycznie donieść drugiej babie tej matce kolezanki, też nie zaszkodzi.
          • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:18
            szmytka1 napisała:

            > Matkę nakręcić przeciwko zawczasu, jedyne wyjście, profilaktycznie donieść drug
            > iej babie tej matce kolezanki, też nie zaszkodzi.

            A ja uwazam, ze lepiej nie mówić.
            Lepiej wprost powiedzieć, w koncu to dorosla kobieta.

            Najwyżej dzisiaj będzie nieprzyjemne i tyle.
            Ja bym na miejscu matki ja co najwyżej postraszyla, ze powie.

            I będzie smiertelna obraza i kontakt sie rozluzni.
            Wspolczuje tylko mojej matce tego, ze bedzie musiała słuchać kolejnej prośby tego typu.

            Ja sama jestem zmeczona kolejnymi znajomymi, ktorzy przylaza tylko po pozyczke. Nie uwierzylabym gdybym nie widziała i nie słyszała na własne oczy.
            • szmytka1 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:46
              To nie mów, to twoja matka.a nie.moja 😆
    • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:35
      O, tu się wyjebalas jako troll.
      • alpepe Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:38
        A to nie istnieją kobiety, które mają troje dzieci różnych ojców, a sam np. utrzymują się z pomocy społecznej i generalnie są z patologii?
        • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:46
          Istnieją, to nie chodzi o istnienie lub nie.
          • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 00:57
            Nie miałam sily jej tego dzisiaj powiedzieć, nie miała humoru.

            W nerwach i strachu skanowałam smsa.

            Nie wiem jak można do mimo wszystko obcych ludzi wyskakiwac z TAKIMI prosbami, forma "ciociu" nie ma za wiele do rzeczy.
            • alpepe Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 01:08
              Panna poczuła krew i próbuje szczęścia, co cię dziwi?
              • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 01:17
                alpepe napisała:

                > Panna poczuła krew i próbuje szczęścia, co cię dziwi?
                >

                Spodziewałam się i obawialam we wchodzenie w jakikolwiek uklad wymiany przyslug z nimi

                Mówiłam matce, zeby tego nie robila, bo beda z tego klopoty.

                Nie wiem jak jej generalnie pomoc i czy w ogole jej powiedzieć o tym smsie. A może dac lasce szanse i niech się jutro produkuje znowu LIVE ze swoja litania. Co do zablokowanego numeru, to zawsze mozna powiedzieć, ze system zablokował SPAM - one nigdy nie gadaly ze sobą za często.

                Oczywiście po fakcie matka raczej sie domysli, ale uncertain
                • bominka Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 05:29
                  Dobrze,ze zablokowałaś numer. Tego typu ludzie będą wysysać Twoja mamę.
                  • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 06:06
                    bominka napisała:

                    > Dobrze,ze zablokowałaś numer. Tego typu ludzie będą wysysać Twoja mamę.

                    No matka jest jak lep na takich ludzi. Ile razy już widziałam podobne (ale nie takie same) sytuacje. Można oczy przecierac ze zdumienia, ze ludziom nie jest tak glupio.

                    Jak mozna.pisac do kogoś z prosba o wzięcie pozyczki na niego. Ciekawe do ilu osób tak pisze

                    Matka jest tez w specyficznej sytuacji, która prawdopodobnie dlatego generuje wokol niej taki ruch.
                • eriu Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:46
                  Twoja matka nie umie odmawiać a Ty nie umiesz rozmawiać o problematycznej sytuacji i szukasz wymówek żeby tego nie zrobić. Oni będą mieć rzeczy u Twojej matki. Zablokujemy im elektronicznie możliwość przyjścia do matki domu?
        • lauren6 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 06:46
          W poście startowym jest napisane, że dziewczynki są kuzynkami. W zacytowanym poście one i ten chłopiec stają się rodzeństwem z innych ojców.
          • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 07:10
            lauren6 napisała:

            > W poście startowym jest napisane, że dziewczynki są kuzynkami. W zacytowanym po
            > ście one i ten chłopiec stają się rodzeństwem z innych ojców.

            No tak. Jedna dziewczynka to kuzynka dla trojga dzieci tej znajomej. Ta trójka to nastoletni chłopak, siedmiolatka i najmlodszy. W domu nocowaly tylko kuzynki. Kolejnego dnia na obiedzie przy okazji był tez brat. I tyle. Kazde ma te sama matkę, ale innych ojców.
            • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 07:15
              caradekara napisała:

              > lauren6 napisała:
              >
              > > W poście startowym jest napisane, że dziewczynki są kuzynkami. W zacytowa
              > nym po
              > > ście one i ten chłopiec stają się rodzeństwem z innych ojców.
              >
              > No tak. Jedna dziewczynka to kuzynka dla trojga dzieci tej znajomej. Ta trójka
              > to nastoletni chłopak, siedmiolatka i najmlodszy. W domu nocowaly tylko kuzynki
              > . Kolejnego dnia na obiedzie przy okazji był tez brat. I tyle. Kazde ma te sama
              > matkę, ale innych ojców.

              *najmlodszy brat
        • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:00
          Ale styl jest taki trollolollo, człowiek, który naprawdę doświadczył takiej historyjki, nie napisze w taki sposób.
          • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:02
            lily_evans011 napisała:

            > Ale styl jest taki trollolollo, człowiek, który naprawdę doświadczył takiej his
            > toryjki, nie napisze w taki sposób.

            Po prostu nie chce mi się pisac bardzo składnie i mam trudności kiedy w domu robi się tloczno, a tutaj to juz prawie ferajna.
      • szmytka1 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:05
        To co zakreslilas to bardzo prawdziwe zdanie akurat, no 3 dzoecinkazde z innym, to traci patolstwem na kilometrów. Usilne sUkanie tatusia dla bejbikq nr 1, jedna wpadka powinna nauczyć ją rozumu a jako trzecie, to kto nie mając stabilnej sytuacji finansowo mieszkaniowej robi sobie 3 dzieci. Patolstwo jak nic. Mnie zastanawia fragment, że pracuje a żyje z zapomog. Jakie to zapomogi rozdaje nasze państwo oprócz plusów? Moja siostra samotna matka pracująca i w momencie jak przekraczała prog dochodowy, to jej się nawet alimenty z dunduszu nie należały. Powinnam się lepiej rozeznać w zaPomogach xhyba, bo często tu cYtam, że da się z jixh żyć, a mnie się wierzyć w to nie chce
        • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:09
          szmytka1 napisała:

          > To co zakreslilas to bardzo prawdziwe zdanie akurat, no 3 dzoecinkazde z innym,
          > to traci patolstwem na kilometrów. Usilne sUkanie tatusia dla bejbikq nr 1, je
          > dna wpadka powinna nauczyć ją rozumu a jako trzecie, to kto nie mając stabilnej
          > sytuacji finansowo mieszkaniowej robi sobie 3 dzieci. Patolstwo jak nic. Mnie
          > zastanawia fragment, że pracuje a żyje z zapomog. Jakie to zapomogi rozdaje
          > nasze państwo oprócz plusów? Moja siostra samotna matka pracująca i w momencie
          > jak przekraczała prog dochodowy, to jej się nawet alimenty z dunduszu nie należ
          > ały. Powinnam się lepiej rozeznać w zaPomogach xhyba, bo często tu cYtam, że da
          > się z jixh żyć, a mnie się wierzyć w to nie chce

          No to zaznaczyłam, ze ja się na tym nie znam, więc teraz to fak tycznie nie wiem co ona by mogła mieć poza 500+. Na pewno kiedys mowila, ze ma tego trochę - moze kiedys łatwiej bylo o to
          • ponis1990 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:29
            Nie wspominając o tym, ze pracujacym ludziom nie należy sie mieszkanie socjalne, co najwyzej komunalne do remontu.
          • szmytka1 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:46
            Zaznaczyl nick jednorazowo
          • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 13:08
            Znam kilka rodzin z trójka dzieci z różnych ojców i żadna nie jest patolstwem. I nie chodzi mi o to, ze nie może być, bo patolstwo może być bez dzieci, z jednym, z dwoma, z trzema, z czterema, z pieciorgiem i tak dalej. Chodzi o to jak to jest napisane. Tak jakby miała na kartce plan, co post ma spełniać, a na planie ma punkty: trójka dzieci, różni ojcowie, patolstwo.
        • ga-ti Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:58
          Przypadek prawdziwy: pierwsze dziecko jako błąd młodości, wczesnej młodości. Drugie z panem, któremu się zmarło dużo za wcześnie, trzecie po wielu latach z fajnym panem, który chciał mieć wspólne dziecko.
          Czasem tak się w życiu układa.
          • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:05
            ga-ti napisała:

            > Przypadek prawdziwy: pierwsze dziecko jako błąd młodości, wczesnej młodości. Dr
            > ugie z panem, któremu się zmarło dużo za wcześnie, trzecie po wielu latach z fa
            > jnym panem, który chciał mieć wspólne dziecko.
            > Czasem tak się w życiu układa.

            Tutaj to z żadnym facetem nie wyszlo i to naprawde slabo o lasce swiadczy.
            • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:06
              Albo o facetach...
            • szmytka1 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:37
              Nie to że nie wyszło swoadcY o niej slabo, tylko to że.sie.rozmnazala bezmyślnie, nie mając do tego.warunkow. w życiu może nie wyjść i z 10 facetów,. Co nie znaczy, że z każdym trzeba miec dziecko.
          • szmytka1 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:35
            Moja znajoma ma więcej niż 3, z 3 panami. Pierwszy mąż zmarł bardzo młodo, drugi wpadł w alkoholizm i się z nim.rozwiodla, a niedawno był trzeci slub i tych dzieci łacznie ma.wiecej niż 3.
    • lilia.z.doliny Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 05:53
      Dalsza krewna mojej matki, po kilku prośbach o różne przysługi, wysłała jej telefonicznie pytanie, czy moja matka mogłaby wziąć dla niej pożyczkę na trzy miesiące. Ten SMS ja przeczytałam, skasowałam.i zablokowałam.numer . Jestem osrana, bo rodzina ma nas odwiedzić w niedxiele, a matka nic nie wie. Jak wybrnąć?

      Na przyszlosc- można tak też opisać problem.
      • kamin Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 06:50
        Dużo lepiej.
        Po co te wywody o obiadach, frytkach i niegrzecznych dzieciach
        Do pewnego momentu to była wymiana przysług. Teraz pani przekroczyła granicę. Nie zgodzić się i tyle.
      • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 07:23
        lilia.z.doliny napisała:

        > Dalsza krewna mojej matki, po kilku prośbach o różne przysługi, wysłała jej tel
        > efonicznie pytanie, czy moja matka mogłaby wziąć dla niej pożyczkę na trzy mies
        > iące. Ten SMS ja przeczytałam, skasowałam.i zablokowałam.numer . Jestem osrana
        > , bo rodzina ma nas odwiedzić w niedxiele, a matka nic nie wie. Jak wybrnąć?
        >
        > Na przyszlosc- można tak też opisać problem.
        >

        Ok, jasne.

        To nie jest zadna krewna.
        • lilia.z.doliny Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 08:11
          Ok, jasne. Zmyliła mnie ciocia na końcu story- zadziałał efekt swiezosci
      • irma223 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 07:36
        To nawet nie krewna. Córka znajomej.
      • alpepe Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 08:31
        A tam, nie czekałaś przed komputerem na nowy odcinek gryząc palce z niecierpliwości.
        • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:02
          No właśnie ja daję tym odcinkom kolejne szanse, jak "Grom rodzinnym", historyjka owszem ciekawa, ale napisana tak, że na kilometr trąci sztucznością. Autorka musi wejść w parę wątków typu "co byście zrobiły", "problem z matką", "jutro sobota i znowu jadę do domu rodzinnego" - i się gruntownie podszkolić!
    • kachaa17 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 08:44
      Następnym razem napisz w stylu mniej przypominającym trolla.
      • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 08:50
        Ok, ale pytanie zasadnicze brzmi :

        "Co ja mam teraz zrobić?"

        😱😱😱😱😱😱
        • tt-tka Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:12
          Przyznac sie matce, ze kontrolujesz jej korespondencje i pozwalasz sobie na samowolne kasowanie. Nie wiem, co ja bym zrobila na miejscu matki, ale na pewno nie byloby milo.

          Jesli w ogole bedzie jeszcze chciala z toba gadac, odradzic jej branie pozyczki

          Pani od pozyczki mozesz zapowiedziec, ze leb jej upitolisz, jesli wrobi twoja matke w kredyt. Nie wiem, czy sie przejmie, noale.

          Znajomych czy kuzynow od garazu pogonic do ciezkich robot, no to wynoszenie gratow.

          Nie uczestniczyc w spotkaniach, ktore cie irytuja.
        • szmytka1 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:12
          Poproś piwrwsz matkę o kredyt tak żeby wyczerpała się jej do cna zdolność finansowa i żadnej skok by jej nic nie dał 😆
        • sweterwkrate Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:52
          Powiedz matce, że się zdenerwowałaś tą pożyczką i odruchowo skasowałaś, i żeby żadnej pożyczki nie brała bo będzie ją spłacać za nią.
      • agaagaaga123 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 11:47
        kachaa17 napisała:

        > Następnym razem napisz w stylu mniej przypominającym trolla.

        Jezu, nawet nie wiecie, jak bardzo takie wtręty przeszkadzają w czytaniu fabuły. Tropienie trolli jest nudne i nic nie wnosi, przeszkadza się wciągnąć. Fabuła jest dużo ciekawsza.
        • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 13:14
          Ja nie tropie trolli, przecież dla nich tu przychodzę,, tylko mi zazgrzytało stylistycznie! Z myślą o rozwoju jakości literatury wytknęłam.
          • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 13:32
            Ototo.
            • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 14:43
              Przelozyli wizyte na jutro big_grin

              Przyszedl kolejny sms "Ciociu , S będzie jutro wozil te meble".

              I ma niby przywieźć nowy piekarnik, bo znajomy likwiduje sklep, a matka potrzebuje nowego big_grin

              Jeeezu...
              • barattolina Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 20:47
                Gdzie Ty czytasz te smsy - w swoim telefonie, czy u matki? Pogubiłam się.
                I jak dużo butelek było w garażu matki skoro trzeba było je wszystkie wynieść żeby zmieściły się tam meble kuchenne tej francy?
    • ponis1990 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:22
      Hm, chyba nie rozumiem o co właściwie chodzi w tym pościesmile matka chyba może gościć kogo chce?
      • szmytka1 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:49
        Tak, ale to jest d anie o własną dupe.dlugofalowo. matka nabierze tych kredytów, obcy ludzie nie będą spłacali, kredyty zostaną. Autor będzie czuł.sie.zobapwiqzany po.oc matce w spłacie a jakby matka umarła to.dlugi przejdą.na autora.
        • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 13:15
          Aaaaa i dlatego autorkę dupa boli ze dzieci zostały przywiezione taksówką.
          • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 14:45
            jednoraz0w0 napisał(a):

            > Aaaaa i dlatego autorkę dupa boli ze dzieci zostały przywiezione taksówką.

            No co ty...Mi ich szkoda bylo, bo za taksówkę zaplacily 100 zl - to nie jest malo w moim mieście.
      • sweterwkrate Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:52
        Żeby zrozumieć trzeba przeczytać całość.
        • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:56
          I co, tak od zrobienia obiadu dla "panny z patologii" i jej przychówku matka wątkodajki płynnie przeszła do brania dla niej kredytu? big_grin big_grin big_grin
          Mówisz, że warto czytać?
          • sweterwkrate Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:59
            Koniecznie 😉 bo matka o kredycie jeszcze nie wie a my nie wiemy czy go weźmie 😁
            • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:04
              No mówię, biorę się do każdego wpisu jak do kolejnego odcinka "Gier rodzinnych" i za każdym razem nadal kicha big_grin. Ale dziś już niedziela, więc może się dowiemy, co z tą pożyczką w końcu...
              • ga-ti Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:06
                Lily, Ty to dopiero szybka jesteś. Dziś dopiero sobota, jeszcze wieeeele przed nami big_grin
                • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:40
                  Myślałam, że wczoraj sobota big_grin.
                • panna.nasturcja Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:47
                  Właśnie się zaczęłam zastanawiać po wpisie Lily gdzie mi sobota uciekła smile)
              • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:16
                lily_evans011 napisała:

                > No mówię, biorę się do każdego wpisu jak do kolejnego odcinka "Gier rodzinnych"
                > i za każdym razem nadal kicha big_grin. Ale dziś już niedziela, więc może się dowiem
                > y, co z tą pożyczką w końcu...

                Można tu wygaszac nicki? Bo jak tak to Cię z chęcią wygasze.
                • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:40
                  Ależ wygaś big_grin.
                  • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:42
                    lily_evans011 napisała:

                    > Ależ wygaś big_grin.

                    Nie chce mi sie czytać twojego glupkowatego smieszkowania.
                    • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:43
                      Toż nie czytaj...
                    • panna.nasturcja Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:48
                      Ale nam się chce. Lepsze komentarze niż treść podstawowa.
          • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:07
            lily_evans011 napisała:

            > I co, tak od zrobienia obiadu dla "panny z patologii" i jej przychówku matka wą
            > tkodajki płynnie przeszła do brania dla niej kredytu? big_grin big_grin big_grin
            > Mówisz, że warto czytać?

            Nie czytaj, a twoje smieszkowanie to slabo się odnosi do tematu.
            • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:41
              To jest wolne forum. A trolle obrażalskie ryzykują tym, że stracą czytaczy.
              • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:43
                lily_evans011 napisała:

                > To jest wolne forum. A trolle obrażalskie ryzykują tym, że stracą czytaczy.

                Taki jak ty na mi niepotrzebny.
                • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:43
                  To wygaś, przecież miałaś już wygasić.
                  • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:49
                    lily_evans011 napisała:

                    > To wygaś, przecież miałaś już wygasić.


                    I to tobie bliżej do trolla, bo rozwalasz ten wątek .
      • marta.graca Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:00
        To nie jest wątek, w którym czyta się tylko pierwszy post, to powieść w odcinkach i pytanie jest w ostatnim smile teraz trolle ciężko pracują!
        • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:05
          Te jednopostowe są jednak lepsze big_grin.
    • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 09:55
      Słaby styl, ogólnie max 3/10...
      Kiedyś to były trolle!
    • ga-ti Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:04
      Przysługi za przysługi, w sumie nic niepokojącego i dziwnego. Jeśli matka lubi, a widać, że lubi, moja nikogo na obiady nie zaprasza, najbliższych od wielkiego święta, o pilnowaniu obcych dzieci nawet by jej w głowie nie zaświtało, wiec wiesz, ludzie są różni. Twojej pasuje. A Tobie nic do tego.
      Z pożyczką przegięli, powiedz matce prawdę o smsie i ostrzeż o możliwych konsekwencjach takiej "przysługi".
    • brubba Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:08
      Ja bym jak najszybciej odwołała zgodę na udostępnienie im garażu. W ogóle nie chciałabym mieć z nimi wspólnych spraw, bo to są bezczelni ludzie bez zahamowań. Wstawią te meble, a potem dojdą do wniosku, że w nowym mieszkanku bardziej pasować będą nowe, i będą wmawiać, że Twoja mama ma im zapłacić za te stare meble, które posiada u siebie w garażu. Albo przynajmniej z wdzięczności za te meble pożyczkę na nich wziąć.

      To jest patola, a Twoja mama to dobra dusza.
      Nie można tego miksować, bo będzie nieszczęście.
      Natychmiast ujawnij mamie sprawę nacisków na branie na nich pożyczek, błyskawicznie dzwońcie, ze z meblami to jednak nie, a jak się obrażą - wznieście toast za pozbycie się z życia niebezpiecznej patoli. Oto ma rada.
      • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:25
        brubba napisał(a):

        > Ja bym jak najszybciej odwołała zgodę na udostępnienie im garażu. W ogóle nie c
        > hciałabym mieć z nimi wspólnych spraw, bo to są bezczelni ludzie bez zahamowań.
        > Wstawią te meble, a potem dojdą do wniosku, że w nowym mieszkanku bardziej pas
        > ować będą nowe, i będą wmawiać, że Twoja mama ma im zapłacić za te stare meble,
        > które posiada u siebie w garażu. Albo przynajmniej z wdzięczności za te meble
        > pożyczkę na nich wziąć.
        >
        > To jest patola, a Twoja mama to dobra dusza.
        > Nie można tego miksować, bo będzie nieszczęście.
        > Natychmiast ujawnij mamie sprawę nacisków na branie na nich pożyczek, błyskawic
        > znie dzwońcie, ze z meblami to jednak nie, a jak się obrażą - wznieście toast z
        > a pozbycie się z życia niebezpiecznej patoli. Oto ma rada.

        No i jedna z niewielu najbardziej sensownych odpowiedzi i rad tutaj.
        • tt-tka Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 11:26
          Najbardziej bezsensowna rada. Jak niby zamierzasz odwolac zgode na postawienie czegokolwiek w nie twoim garazu ? Zadzwonisz, ze nie, a oni zadzwonia do mamy i uslysza, ze jednak tak, moga i tyle z tego bedzie.
      • agaagaaga123 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 11:45
        brubba napisał(a):


        > Wstawią te meble, a potem dojdą do wniosku, że w nowym mieszkanku bardziej pas
        > ować będą nowe, i będą wmawiać, że Twoja mama ma im zapłacić za te stare meble,
        > które posiada u siebie w garażu. Albo przynajmniej z wdzięczności za te meble
        > pożyczkę na nich wziąć.


        Ja obstawiam, ze meble okażą się rozliczeniem pożyczki. Ona spłaca pożyczkę a w zamian przyjęła przecież meble.
        • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 12:50
          agaagaaga123 napisała:

          > brubba napisał(a):
          >
          >
          > > Wstawią te meble, a potem dojdą do wniosku, że w nowym mieszkanku bardzi
          > ej pas
          > > ować będą nowe, i będą wmawiać, że Twoja mama ma im zapłacić za te stare
          > meble,
          > > które posiada u siebie w garażu. Albo przynajmniej z wdzięczności za te
          > meble
          > > pożyczkę na nich wziąć.
          >
          >
          > Ja obstawiam, ze meble okażą się rozliczeniem pożyczki. Ona spłaca pożyczkę a
          > w zamian przyjęła przecież meble.

          Jeeeezu...
          • brubba Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 15:06
            Zgadzam się.
            Jest raczej pewne, że jak raz wam te meble wstawią do garażu, to nigdy ich nie odbiorą, ale będą domagać się kasy za ten "skarb".
            Dlaczego?
            Bo patola lubi nowe, lubi się wychwalać przed znajomymi, że sobie kupiła najnowsze. Nie patrzy na braki finansowe: smartfon musi być nowy i z funkcjami, a na nowe mieszkanie - tylko nowe meble! Patola nie odbierze tych mebli, bo już tam w sklepie widziała takie ładne z bajerami, które wymierzą idealnie do nowej kuchni, płatność na raty, nic tylko brać i imponować psiapsi!
            • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 15:14
              brubba napisał(a):

              > Zgadzam się.
              > Jest raczej pewne, że jak raz wam te meble wstawią do garażu, to nigdy ich nie
              > odbiorą, ale będą domagać się kasy za ten "skarb".
              > Dlaczego?
              > Bo patola lubi nowe, lubi się wychwalać przed znajomymi, że sobie kupiła najnow
              > sze. Nie patrzy na braki finansowe: smartfon musi być nowy i z funkcjami, a na
              > nowe mieszkanie - tylko nowe meble! Patola nie odbierze tych mebli, bo już tam
              > w sklepie widziała takie ładne z bajerami, które wymierzą idealnie do nowej kuc
              > hni, płatność na raty, nic tylko brać i imponować psiapsi!

              Jezu, nie strasz mnie...
              • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 15:37
                Po prostu daj im określony czas na przechowanie tych mebli a potem zacznij pobierać opłatę za miejsce i tyle. Jak zaczną się płuc to powiedz żeby się pozbyli mebli to oszczędza. A jak komuś sprzedadzą to może i pożyczki nie będą potrzebować. To znaczy tak bym doradziła w sprawie prawdziwej historii, bo w te nie wierze i nie dlatego, ze jest trójka dzieci z różnymi ojcami.
    • bene_gesserit Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:19
      Bardzo fajny opis zastosowania klasycznej metody manipulacji, czyli stopy w drzwiach. Najpierw mała prośba, której spełnienie nie wymaga problemu, potem większą, na którą możemy się zgodzić niejako z rozpędu... Tu w wersji dla zaawansowanych - z kilkoma następującymi po sobie, z dystraktorami w rodzaju disco polo i trzaskającym i drzwiami itd. lvl master.

      Niestety, zwłaszcza na osoby nieasertywne ta metoda działa.
      • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:43
        No po prostu Funny Games...
        • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 10:50
          lily_evans011 napisała:

          > No po prostu Funny Games...

          Slucham???
          • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 11:10
            Nie wiem co mam robic sad
            • bene_gesserit Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 11:34
              Wyrzuc tę kobietę z życia matki. Nawet jeśli matka tego nie będzie rozumiała.
              • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 12:28
                Hm, powodzenia, takie osoby jak mama najczęściej spełniają się w życiu wspomaganiem kulawych kaczątek, kosztem swoim i rodziny.
            • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 13:25
              Jak się odezwą w sprawie pożyczki to im powiedz, żeby sprzedali meble których i tak nie używają i za których przechowanie powinni płacić a które i tak pewnie nie będą pasować do ewentualnego nowego miejsca.
        • bene_gesserit Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 11:31
          Nie, nie ma tu mlodocianych psychopatów o twarzach putt.

          Jeśli historia jest prawdziwa, to autorka ma niezły problem. I to nie z tym, że skasowała SMSa, ale z tą dwójką. Sprawiają wrażenie seryjnych naciągaczy.
          • lily_evans011 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 12:29
            Jak to było, nie ma ochotników...
            Trudno będzie zmienić utrwalony sposób postępowania takiej osoby jak opisana mama, bo ona sobie za to przyznaje wewnętrzne głaski i upaja się swoją dobrocią, a jej dyskomfort jest nieistotny.
          • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 13:27
            Litości, Lily, seryjny naciągacz nie naciąga na kilka różnych grubych rzeczy w ciągu dwóch dni!
            • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 13:27
              Sorki, nie Lily tylko Bene.
            • bene_gesserit Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 14:49
              A co robi seryjny naciągacz? Ci ludzie mają wprawę, to po prostu widać. Czują krew i okrążają. Nagle wzmożone kontakty, przysługi, przekraczanie granic - oni nie robią tego po raz pierwszy. Nawet, jeśli to wymyślona historia, to dobrze wymyślona.

              A powiedzonko o ochotnikach często po prostu jest niesprawiedliwe.
              • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 14:55
                bene_gesserit napisała:

                > A co robi seryjny naciągacz? Ci ludzie mają wprawę, to po prostu widać. Czują k
                > rew i okrążają. Nagle wzmożone kontakty, przysługi, przekraczanie granic - oni
                > nie robią tego po raz pierwszy. Nawet, jeśli to wymyślona historia, to dobrze w
                > ymyślona.
                >
                > A powiedzonko o ochotnikach często po prostu jest niesprawiedliwe.
                >

                Ale tutaj troche tego ochotnictwa bylo sad
                • bene_gesserit Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 14:59
                  Wiesz, jeden to nazwie ochotnictwem, co sugeruje głupotę pokrzywdzonego, drugi możne zauważy, że ludzie uczciwi i łagodni nie podejrzewają innych o cynizm i nieuczciwość.
                • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 15:40
                  Ochotnictwomwykazalas ty, kiedy kazałaś matce niewychodzili przed szereg z zapłata za wyniesienie grata. Gdyby zapłaciła to by się nie zrodziła żadna reguła wzajemności.
                  • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 15:52
                    jednoraz0w0 napisał(a):

                    > Ochotnictwomwykazalas ty, kiedy kazałaś matce niewychodzili przed szereg z zapł
                    > ata za wyniesienie grata. Gdyby zapłaciła to by się nie zrodziła żadna reguła w
                    > zajemności.

                    Ale ona zapłaciła i to szybko!

                    A oni wyszli po prostu ze swoja propozycja nie do odrzucenie...
                    • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 16:02
                      Ale jak nie do odrzucenia skoro nie było w stosunku do nich żadnych zobowiązań, jeśli już, to w druga stronę?
                      W każdym razie nadal. Powiedzieć im, ze Graz będzie za trzy miesiące potrzebny więc żeby do tego czasu znaleźli inne rozwiązanie, a jak nie, to meble wyjeżdżają. Na pytanie o pożyczkę - macie nieużywane meble, które zajmują miejsce, sprzedajcie.
              • jednoraz0w0 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 15:39
                No nie robi wszystkiego naraz, tak, żeby nie wywołać takiej reakcji jak u wątkodajki. Metoda stopy w drzwi jednak potrzebuje trochę czasu. Ewentualnie z ta pożyczka może chodzi o druga metodę, prośba o coś, co wiadomo, ze nie zostanie spełnione, tak, żeby proszony czuł się trochę winny i nieuzyty, wtedy łatwiej mu spełnić następne żądanie, które w innej sytuacji by odrzucił. Czyli mamy potencjalnie trolla czytającego klasyka Cialdiniego smile
          • irma223 Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 17.09.22, 17:32
            Bardziej z własną matką ma problem.

            To jej matka sama zagaiła znajomą o kwestię opieki nad dziećmi w trakcie wesela i sama się zaoferowała z propozycją, że chce dzieci przyjąć na nocleg do siebie.
            To matka autorki sama zaprosiła dziewczynki, matkę/ciotkę jednej z nich z jej partnerem i młodszym dzieckiem na obiad, to była jej inicjatywa i wykonanie.
            To matka autorki weszła w kwestię wzajemnych przysług (jeśli nie ma męża, syna ani zięcia, to faktycznie czasem ktoś do wykonania jakiejś męskiej pracy przy domu może je być potrzebny), to matka autorki rzuciła się płacić pieniądze.
            To matka autorki potwierdziła, że garaż jest wolny i to matka autorki zgodziła się go udostępnić.
            Ba! To matka autorki własnymi siłami opróżnia ten garaż, zamiast kazać powynosić i poustawiać jej rzeczy tu czy tam. Przy tak chętnej do uczynności osobie można się spodziewać, że sama zaoferuje pożyczkę z własnych, a SKOK Stef...czyka to już w podskokach.

            Autorka nie zauważyła dotąd, że jej mama nadgorliwie stara się przyslużyć znajomym, nawet, jeśli oni nie występują z inicjatywą?

            W omawianym przypadku nie widzę wzajemności przysług.
            • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 19.09.22, 17:31
              irma223 napisała:

              > Bardziej z własną matką ma problem.
              >
              > To jej matka sama zagaiła znajomą o kwestię opieki nad dziećmi w trakcie wesela
              > i sama się zaoferowała z propozycją, że chce dzieci przyjąć na nocleg do siebi
              > e.
              > To matka autorki sama zaprosiła dziewczynki, matkę/ciotkę jednej z nich z jej p
              > artnerem i młodszym dzieckiem na obiad, to była jej inicjatywa i wykonanie.
              > To matka autorki weszła w kwestię wzajemnych przysług (jeśli nie ma męża, syna
              > ani zięcia, to faktycznie czasem ktoś do wykonania jakiejś męskiej pracy przy d
              > omu może je być potrzebny), to matka autorki rzuciła się płacić pieniądze.
              > To matka autorki potwierdziła, że garaż jest wolny i to matka autorki zgodziła
              > się go udostępnić.
              > Ba! To matka autorki własnymi siłami opróżnia ten garaż, zamiast kazać powynosi
              > ć i poustawiać jej rzeczy tu czy tam. Przy tak chętnej do uczynności osobie moż
              > na się spodziewać, że sama zaoferuje pożyczkę z własnych, a SKOK Stef...czyka t
              > o już w podskokach.
              >
              > Autorka nie zauważyła dotąd, że jej mama nadgorliwie stara się przyslużyć znajo
              > mym, nawet, jeśli oni nie występują z inicjatywą?
              >
              > W omawianym przypadku nie widzę wzajemności przysług.

              Niestety to wszystko jest dobijająca smutną prawda.

              Właściwie to prawie każde zdanie jest prawdziwe.

              To najlepsza diagnoza tutaj, szkoda że taka przykra sad
    • sweterwkrate Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 18.09.22, 15:03
      Przywieźli te meble? Jak sprawy na dzień dzisiejszy?
      • caradekara Re: Na szybko...Matka i jej znajomi 19.09.22, 17:23
        sweterwkrate napisała:

        > Przywieźli te meble? Jak sprawy na dzień dzisiejszy?

        TAK, przywieźli.

        JEST ŹLE.

        Czuję katastrofe w powietrzu. On dzisiaj dzwonil do domu jak matki nie bylo, panna zadzwoniła powiedzieć o tym matce. Chciał montować piekarnik, a matka jeszcze nie zdecydowała czy chce go wziąć.

        W sobotę przywieźli we dwoje ten sprzet - ten partner i facet, ktory likwiduje sklep.

        Dziwnym trafem na piekarnik nie ma faktury.

        Matka oddzwonila potem do laski, ta nie odebrała.

        A na koniec przyjechała ze starym i z dzieciakiem, nieproszona big_grin