Dodaj do ulubionych

Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka?

18.09.22, 14:49
Niech ematka sobie wyobrazi, że ma mieszkanie ca. 35 m2 w mieście satelickim Warszawy, na którym zostało jeszcze ca. 130 tys. PLN kredytu.
Mieszkanie oprócz wielu zalet ma 2 podstawowe wady: brak oddzielnej, zamykanej sypialni i brak balkonu.
Do tego ematka ma często gości, rodzinę, męża, krewnych i znajomych królika, którzy zwykle jak już przyjadą, zostają na parę dni z nocowaniem i wszyscy siedzą sobie dosłownie na głowie.
Ematka obecnie jest na wakacjach kredytowych.

I teraz jakie możliwości ruchu ma ematka?
1. Nadpłaca maksymalnie kredyt, spłacając miesięcznie po parę tysi, kosztem wszystkich innych potrzeb (wakacje, ew. remonty i nowe sprzęty agd, ciuchy, buty i inne rozrywki).
Po roku mając praktycznie spłacony lub mocno nadpłacony kredyt, wystawia mieszkanie na sprzedaż i zaciąga nowy kredyt ca. 200 tys. zł na nowe, większe mieszkanie.
Wady tego rozwiązania - ematka z racji wieku nie dostanie kredytu na dłużej niż 15 lat, co znaczy, że rata będzie wynosić ca. 3,5 - 4 tys. zł (i tak przez 15 lat).

2. Ematka zostaje w obecnym mieszkaniu a na pocieszenie robi remont i kupuje nowe sprzęty agd (piekarnik naprawdę przydałoby się wymienić), do tego kasę przeznacza na swoje rozrywki i rozwójwink.
Wady tego rozwiązania: ematka wciąż nie ma balkonu, a na dodatek nie nadpłaca kredytu.

3. Ematka uznaje, że nie może dłużej mieszkać w tam małym mieszkaniu i najmuje coś większego dla siebie w Wawie, a swoje mieszkanie wynajmuje. Wady tego rozwiązania: obecnie najem jest bardzo drogi, pochłonie praktycznie całą kasę.

4. Inne rozwiązania?
Ciekawe, jak to widzi ematkasmile.
Obserwuj wątek
    • nammkha Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 14:58
      Ale ile osób w końcu mieszka w tym mieszkaniu? Ty i mąż? Czy planujecie dzieci?
      • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:02
        Nie, nie będziemy mieć wspólnych dzieci, a tak w ogóle z mężem planuję się rozwieść.
        • nammkha Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:08
          O to zmienia postać rzeczy. W takim razie zrobiłabym remont i zainwestowała w przyjemności i rozwój osobisty. W sumie po co Ci większe mieszkanie dla Ciebie samej? Może uda się wydzielić przestrzeń w salonie na mini sypialnie? Wystarczy się skonsultować z architektem wnętrz albo pooglądać Pinterest. Jest na to wiele sposobów.
        • jednoraz0w0 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:11
          leanne_paul_piper napisała:

          > a tak w ogóle z mężem planuję się rozw
          > ieść.
          >
          A to ja bym wszystkie ruchy finansowo-nieruchomościowe dostosowała do kalendarium rozwodu i podziału majątku chyba.
          • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 19:37
            Mieszkanie to majątek odrębny, ale ciekawa jestem jak spłata rat jest traktowana, czy jest to majątek wspólny?
            Ten mąż jest Polakiem? Macie rozdzielczość?
            • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 19:58
              *rozdzielność
            • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 20:25
              kropkaa napisała:

              > Mieszkanie to majątek odrębny, ale ciekawa jestem jak spłata rat jest traktowan
              > a, czy jest to majątek wspólny?
              > Ten mąż jest Polakiem? Macie rozdzielczość?

              Mamy oddzielne majątki, wszystko kupowane przed ślubem. Tu nie przewiduję problemów.
              Nic nie było kupowane w trakcie trwania małżeństwa.
              • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 20:32
                To tak. Tyle, że spłata rat w trakcie trwania małżeństwa to spłata z majątku wspólnego, jeśli nie ma rozdzielności majątkowej. Chyba, że mąż też spłaca i jakoś się to kompensuje.
              • mar_i_monte Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 20:37
                leanne_paul_piper napisała:

                > kropkaa napisała:
                >
                > > Mieszkanie to majątek odrębny, ale ciekawa jestem jak spłata rat jest tra
                > ktowan
                > > a, czy jest to majątek wspólny?
                > > Ten mąż jest Polakiem? Macie rozdzielczość?
                >
                > Mamy oddzielne majątki, wszystko kupowane przed ślubem. Tu nie przewiduję probl
                > emów.
                > Nic nie było kupowane w trakcie trwania małżeństwa.
                >
                >
                >

                Tylko oddzielne majątki sprzed ślubu czy też rozdzielność? Bez rozdzielności to faktycznie połowa kwoty która poszła z majątku wspólnego na spłatę twojego kredytu należy się przy rozwodzie mężowi.
              • jednoraz0w0 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 20:58
                Mieszkanie majątek odrębny, ale jeśli rozważasz podniesienie standardu tego mieszkania to już to by było z waszej wspólnej kasy.
    • czerwonylucjan Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 14:58
      . Ematka uznaje, że nie może dłużej mieszkać w tam małym mieszkaniu i najmuje coś większego dla siebie w Wawie, a swoje mieszkanie wynajmuje. Wady tego rozwiązania: obecnie najem jest bardzo drogi, pochłonie praktycznie całą kasę.

      Tj. Jaka cala kase?

      Ten balkon to do Uzytku raptem 5 mies, moze jakas dzialeczka pod miastem dla tych mitycznych kaw na powietrzu? Czy da sie wstawic male lozko i odesparowac je jakas konstrukcja?
      • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:07
        Kącik sypialniany jest, nawet dość dobrze wykoncypowany, no ale jednak nie jest to oddzielna sypialnia. Ew. można by wydzielić oddzielną sypialnię przenosząc kuchnię, a właściwie utracić kuchnię na rzecz aneksu kuchennego, ale to byłby już grubszy remont jednak.
        • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:09
          To jest już duża kasa, nawet nie wiem, czy nie będzie to tyle, ile zostało kapitału do spłaty. Jeśli nie chcesz zostać w tym mieszkaniu, szkoda zachodu, nie odzyskasz tego przy ew. sprzedaży.
        • nammkha Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:11
          No i w taki remont bym poszła. Przystosować mieszkanie pod swoje potrzeby zamiast kupować nowe.
          • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:13
            Jeśli ma tam zamiar zostać.
            Ja jestem z opcji balkon musi być, więc brak bardzo by mi doskwierał.
            • nammkha Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:15
              No ale ryzykowalibys kredyt na 15 lat po 3-4tys zł miesięcznie który będziesz spłacała sama (bo z mężem chce się autorka rozwieść) tylko dla balkonu i osobnej sypialni?
              • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:21
                Wydaje mi się, że to mieszkanie autorki wątku i sama je spłaca, mąż nie ma nic do tego.
                Jeśli LPP jest w stanie odłożyć 130 kPLN, to pewnie jest i w stanie kolejne 100 k potem zaoszczędzić, tym bardziej, że już nie będzie mieć kredytu.
                Na razie więc skupiłabym się na spłacie, a nad resztą się nie zastanawiała, bo jaka będzie sytuacja na rynku mieszkaniowym i kredytowym, nie wiadomo, nie ma się więc ca martwić na zapas.
                • mayaalex Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:33
                  o wlasnie, nikt nie wie, co bedzie za pare lat a jesli dobrze kojarze, dla autorki watku wazne sa w zyciu inne rzexzy (np podroze) niz wicie gniazdka, w ktorym bedzie wysiadywac. Splacic, miec spokoj z kredytem, a potem sie zobaczy. Zwlaszcza ze gdyby miala ochote na jakies wieksze zmiany zyciowe to kawalerke zawsze moze sprzedac lub wynajac (i wtedy lepiej miec splacona nieruchomosc i brak kredytow).
    • nie_ma_niebieskich Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:00
      2.
      ale dla mnie nie balkon nie jest priorytetem i lubię sprawiać sobie przyjemności
    • g.r.uuu Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:02
      Ematka nadplaca kredyt ile sie da a za rok na spokojnie wraca do tematu, w zależności od tego, jak będzie wyglądała sytuacja
      • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:17
        Gruuu, uwielbiam Twój rozsądek smile
    • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:06
      Przede wszystkim nie mając warunków ematka nie przyjmuje rodziny, znajomych i przyjaciół królika na kilka nocy.
      A co do mieszkania, jeśli masz możliwość, to oczywiście spłacić kredyt. A potem ew. zbierać na nowe i wtedy rozglądać się. Nie wiem, jak wygląda układ raty, ale podejrzewam, że lwia część to odsetki. Odkąd stopy poszybowały w górę, sama mam zamiar wziąć się w garść, przyoszczędzić i spłacić część kapitału. Do tej pory nie miałam takiej potrzeby, bo rata była kapitał + odsetki w wysokości połowy kapitału, teraz jest kapitał i odsetki x2.
      W międzyczasie coś możesz wymienić, jeśli się sprzęt posypał, jeśli nadal działa, chyba bym zostawiła.
      • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:15
        kropkaa napisała:

        > Przede wszystkim nie mając warunków ematka nie przyjmuje rodziny, znajomych i p
        > rzyjaciół królika na kilka nocy.

        Ale oni mówią, że im to nie przeszkadza. No i co z takimi zrobisz?wink
        • chatgris01 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:17
          leanne_paul_piper napisała:


          > Ale oni mówią, że im to nie przeszkadza. No i co z takimi zrobisz?wink
          >
          >
          >
          >

          To uwazaj, bo przy wiekszym mieszkaniu zechca sie wprowadzic na stale suspicious
          • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 13:01
            chatgris01 napisała:

            > leanne_paul_piper napisała:
            >
            >
            > > Ale oni mówią, że im to nie przeszkadza. No i co z takimi zrobisz?wink
            > >
            > >
            > >
            > >
            >
            > To uwazaj, bo przy wiekszym mieszkaniu zechca sie wprowadzic na stale suspicious
            >
            >
            Wiesz co, Chatgris, na początku się uśmiechnęłam, czytając Twój komentarz, ale później pomyślałam, że kto wie, czy nie masz racji, zwłaszcza w przypadku tej najbliższej rodziny. Ale to nic nie szkodzi, ja tam bardzo lubię węże, mogą być duże, a żeby jednemu nie bylo smutno, to nabędę że dwasmile. Btw. jedyna osoba, która może się wprowadzać, to mój Tata, ale on jest kompletnie bezproblemowy🙂
            • krolewska.asma Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 16:39
              Ja nie rozumiem tego goszczenia męża mimo tego że z tego co wspominałaś będziecie się rozwodzić a już w ogóle szczytem jest goszczenię jego syna- naprawdę dzieci partnerów są przereklamowane
              • mar_i_monte Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 17:11
                krolewska.asma napisała:

                > Ja nie rozumiem tego goszczenia męża mimo tego że z tego co wspominałaś będziec
                > ie się rozwodzić a już w ogóle szczytem jest goszczenię jego syna- naprawdę dzi
                > eci partnerów są przereklamowane
                >
                >

                Właśnie, ty gościsz męża w kawalerce a jak z kolei jedziesz to niego to nocujesz w hotelu, chociaż mąż ma dom. Coś tu nie tak.
                • krolewska.asma Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 17:15
                  A
                  Właśnie
                  Racja
                  Przecież te hotele z basenem kosztowały majątek
                  Czy maz nie nadużywa dobroci ?
        • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:26
          Pytanie, czy Tobie to przeszkadza. Jeśli nie, nie rób nic. Jeśli tak, zakładasz nowy post na ematce, jak grzecznie odmówić przenocowania nie mając ku temu warunków wink
          • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:30
            Luv ya! wink
          • jednoraz0w0 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:50
            Kupić treadmill i postawić na środku albo studyjną sztalugę, płótna i garby olejne i zacząć malować. Albo łazienkę przerobić na ciemnię fotograficzną.
        • eriu Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:34
          Nie otwieram drzwi i nie wpuszczam darmozjadów? Jak chcą pobrylować w Warszawie to jest tak trochę hoteli i hosteli.
        • hanusinamama Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 21.09.22, 09:32
          Ze mnie to przeszkadza...
    • zwyczajnamatka Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:08
      1 ponieważ, balkon i oddzielna zamykana sypialnia są priorytetem, w przeciwieństwie do nowej torebki czy butów. Jestem zdania, że warto odmówić sobie bzdurek, a nawet nie pojechać rok czy dwa na wakacje, zacisnąć pasa i kredyt nadpłacać i spłacić. Krótki okres kredytowania ma tą zaletę, że kredyt jest tańszy i nie powinno się brać dłuższych kredytów niż na 20 lat. To prawda, że rata jest wyższa, ale ogólnie bardziej się opłacają te krótsze kredyty.
      Dla mnie mieszkanie jest bardzo ważne, więc nie miałabym dylematu.
      • nammkha Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:17
        Pytanie czy to byłby rok wyrzeczeń czy tez kolejne 15 lat kredytu 3-4tys...
        • zwyczajnamatka Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:20
          Zależy ile się zarabia, przy dużych zarobkach te 3-4 tys nie są dużą kwotą kredytu (biorąc pod uwagę jak wysokie są stopy procentowe).
      • m_incubo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:38
        Jeśli mieszka sama, to czy aż takie znaczenie ma osobna sypialnia?
        Balkon to zależy, gdyby miał wychodzić na inne balkony przy podobnych "apartamentach", to chrzanić balkon.
        Ja będąc singielką (a autorka właściwie jest, bo ten egzotyczny mąż w Afryce to bez pod tym względem nie ma żadnego znaczenia) nadplacilabym kredyt, a później się zobaczy
        Za dwa lata to może będzie mieszkać tam, a może zechce się wynieść 2000 km dalej, po co jej gimnastyka i kolejny duży kredyt, żeby mieć 10m2 więcej na sypialnię?
        • aamarzena Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:23
          Jeśli sie często przyjmuje gości to osobna sypialnia jest wygodna, choćby malutka.
          • memphis90 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 19:20
            Wystarczy gości o odpowiedniej godzinie cmoknąć w czółko i wsadzić do taksówki.
            • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 20:20
              memphis90 napisała:

              > Wystarczy gości o odpowiedniej godzinie cmoknąć w czółko i wsadzić do taksówki.
              >

              Tia, a to że samolot do Mombasy czy Toronto jest za trzy dni to nie szkodzi, idźcie sobie powoli, abyście na pewno zdążyli big_grin
              • m_incubo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 20:22
                Ale chcesz powiedzieć, że czyjeś loty do Toronto to jest twój problem i ty czujesz się zobligowana do zapewnienia noclegu?
                Ja rozumiem, czasem, w wyjątkowej sytuacji, ale regularne nocowanie kilku osób na 35m2, bo oni mają samolot, nie mieści się w moim zbiorze rzeczy, które jestem w stanie dla kogoś robić regularnie.
                Stać na lot do Toronto, to może i na hotel stać?
              • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 20:25
                Jeśli ktoś ma samolot w piątek, to przyjeżdża w czwartek, nie w poniedziałek wink
                • m_incubo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 20:45
                  Zaraz się okaże, że PKS ma tylko w poniedziałek wink
              • memphis90 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 21:14
                I najbliższy hotel jest dopiero w Mombasie...?
              • koronka2012 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 23:00
                leanne_paul_piper napisała:
                > Tia, a to że samolot do Mombasy czy Toronto jest za trzy dni to nie szkodzi, id
                > źcie sobie powoli, abyście na pewno zdążyli big_grin
                >
                Już jak stać ich na bilet lotniczy to chyba na hotel również? Noclegi w Polsce są rażąco drogie
          • m_incubo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 20:19
            No jeśli to ma być argument, to już każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie czy chce wziąć 200k kredytu na 15 lat, żeby mieć 12m2 więcej dla stryjecznej kuzynki ze strony matki, bo ona lubi czasem zanocować.
            Myślę, że taniej wyjdzie zapłacić kuzynce za hotel.
        • black_magic_women Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 19.09.22, 00:35
          m_incubo napisała:

          > Jeśli mieszka sama, to czy aż takie znaczenie ma osobna sypialnia?
          >

          Będąc młodą singielką, osobna sypialnia, czyli mieszkanie dwupokojowe było dla mnie idealne. Ale ja sporo pracowałam w domu i miałam wtedy takie przejście w inny tryb. Teraz też pracuję w domu, niestety w sypialni.
          • m_incubo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 12:18
            Idąc ulicą, padał deszcz wink
    • chatgris01 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:16
      Balkony sa przereklamowane (a w czasie kryzysu energetycznego tym bardziej).
      Ale kredyt bym nadplacila, i ewentualnie ponownie zastanowila sie za rok, co robic dalej.
      • ta Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:22
        chatgris01 napisała:

        > Balkony sa przereklamowane (a w czasie kryzysu energetycznego tym bardziej).

        A co ma balkon do kryzysu energetycznego? Ogrzewasz balkon?
        • chatgris01 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:24
          Przez okna balkonowe ucieka wiecej ciepla niz przez zwykle, z racji ich powierzchni.
          • szmytka1 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:20
            Ale jak dobrze pójdzie, przez pół roku balkon robi za lodowke a przez drugie pół roku za suszarkę do prania, czyli energię oszczedza 😁
            • chatgris01 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:33
              Balkon nie jest do tego konieczny, mialam zarowno ogrodzony parapet zewnetrzny okna (na lodowke), jak i suszarke na bielizne przykrecona na zewnatrz okna.
              • chatgris01 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:35
                Suszarke na pranie, znaczy.
                Wystarcza dwa nawiercone katowniki przykrecone na dole przy framudze, i linki rozciagniete pomiedzy nimi.
                • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:39
                  Raczej nie praktykuje się już takich rozwiązań wink
                • aamarzena Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:27
                  To nie jest takie proste w nowym budownictwie, gdzie pod tynkiem masz 15-20 cm styropianu. Poza tym zazwyczaj spoldzielnie/wspólnoty nie pozwalają na takie konstrukcje, przynajmniej w nowych blokach, a i w strarych wyremontowanych tez.
      • kachaa17 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:17
        Ja akurat nei wyobrażam sobie nie mieć balkonu.
        Latem wyjść zobaczyć jaka pogoda, można się poopalać, wystawić pranie. Ja mam kwiaty na balkonie co jest dla mnie bardzo ważne.
        • chatgris01 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 20:56
          U Leanne, przy jej ciaglych kilkutygodniowych/kilkumiesiecznych wyjazdach, kwiaty i tak raczej nie wchodza w gre.
    • novembre Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:16
      Odpowiedz sobie na pytanie, czy jest to dla Ciebie wygodne docelowe mieszkanie? Czy jest możliwość wydzielenia wnęki sypialnianej, nawet z samym łóżkiem? Albo wyprowadzenie kuchni do salonu, a w kuchni zrobienie sypialni? (tu kwestia instalacji). Czy też nie lubisz tego mieszkania, a brak balkonu jest dodatkowym czynnikiem, i raczej wolisz iść w stronę nowego, większego, dwupokojowego, z balkonem? To Ty znasz odpowiedź, nie my.
    • izabela1976 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:18
      Nadpłaciłabym maksymalnie kredyt a za rok wróciłabym do tej sprawy.
    • extereso Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:23
      Zależy. Ostatnio odradzalam przyjaciółce zmianę mieszkania na większe; mieszka sama, na 38 m,po co się ma męczyć kredytem. I wyszłam na wizjonera, bo teraz kredyty drogie. Ale też na pewno na 35 czy 40 m nie przyjmowałabym nikogo na noc, matkę ewentualnie i okazjonalnie przyjaciółkę. Jeśli więcej osób się tam Tobie plącze, to radziłabym jak gruu.
      • volta2 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:57
        ja też samotnej singielce wybijałam z głowy kupno innego mieszkania (chce mieć jedno na najem a w drugim mieszkać), zaharowuje się od świtu do nocy, by przetrwać od pierwszego do pierwszego w kawalerce, a marzy o osobnej sypialni. niech sprzeda i ma mniejszy kredyt, na koniec oba mieszkania przechwyci rodzina, bo swoich dzieci nie ma. po co jej to?
        • extereso Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:17
          Mojej też mówiłam że niech życiem się cieszy. Ten brak dzieci rzeczywiście ma znaczenie: bardziej obojętne jest czy ktoś tam skorzysta że spadku czy nie, nie żebym o tym rozmyślała, ale jakieś znaczenie ma, a jeżeli nie ma dzieci... Ona jeszcze ma dobrze bo ma korytarzyk zamykany i kuchnię( jak u niej jestem zawsze w tej kuchni siedzimy, ma pod oknem duży stół), ona gości w sensie kółko przyjaciół czy rodziny nie przyjmuje, to po co się męczyć, pracować, odkładać.
          • extereso Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:19
            Tak mowię, ale nie wiem jak tam z potrzebą przestrzeni. Ja w małym mieszkaniu, albo średnim, bym się naprawdę zamęczyła, ciągle byłabym wkurzona a czy gdybym mieszkała sama ta potrzeba przestrzeni byłaby mniejsza? Nie wiem. Jak macie matki samodzielnie mieszkające?
            • chatgris01 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:13
              Mieszkalam sama na niecalych 30m2 i bylo ok (ale w 2 osoby juz bywalo wkurzajace).
              • extereso Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:30
                No tak bo we dwie to musisz być niemal stale z kimś w jednym pomieszczeniu.
                • chatgris01 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:41
                  Tak, dlatego wtedy przedzielilam pokoj (5,5 m x 3 m, z 2 oknami) meblami na pol, na czesc dzienna i sypialna. Wyszly 2 klity, ale przynajmniej mozna bylo sie odseparowac (jak na przyklad jedno chcialo spac, a drugie ogladac TV).
                  • extereso Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:44
                    No właśnie, to jest na bank potrzebne. Jeśli jeszcze w kuchni jest sporo przestrzeni, jak u tej mojej przyjaciółki, to mogłaby tam fotel wstawić ( gdyby z kimś mieszkała). Ale pewnie nie wszędzie się da.
    • smoczy_plomien Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 15:43
      Poszłabym w opcję nr 2. Czuć, że nie lubisz tego mieszkania, poszukaj lepszego.

      Btw. za rok ceny mieszkań mogą spaść, bo stopy, kryzys itd. Warszawę to pewnie dotknie w najmniejszym stopniu, ale jednak.
      • hungaria Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:40
        Przez to moze byc tez trudno sprzedac mieszkanie (za satysfakcjonujaca kwote).
    • krwawy.lolo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:13
      Gdybym miała 130.000 kredytu a nie zarabiała minimum 50.000 miesięcznie, umarłabym z niewyspania.
      • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:29
        Nie przesadzaj. Do spłaty mam ciut wyższy kredyt, przed podwyżką stóp mniej niż 1000 zł miesięcznie płaciliśmy, teraz 1800 zł.
        • krwawy.lolo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:34
          Nic nie poradzę. Jestem starej daty, nieprzyzwyczajony do życia na kredyt wykraczający poza zakup pralki na 12 rat. smile
          • krwawy.lolo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:54
            Wróć! Samochód kupiłem na trzyletni kredyt.
    • suki-z-godzin Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:23
      Remont + znajomi do hotelu.
      Przeciez to calkiem przyjemne mieszkanko dla jednej osoby.
    • bzdety2019 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:34
      Przy tej inflacji nadpłacenie kredytu serio ma sens. Zerknij sobie na pierwszy lepszy kalkulator internetowy i zobacz ilu odsetek nie zapłacisz jeśli w miare szybko ogarniesz spłatę kapitału.

      Do tego będziesz wolna jak ptak bez obciążeń. Kto wie może w tym dzikim kraju w końcu ucywilizują kredyty hipoteczne i nowa oferta będzie miała stałe oprocentowanie w sensownej wysokości.

      Rozumiem chęć posiadania balkonu, mam ten sam problem i w sumie taniej wyszedł mi domek letniskowy na działce niż zmiana mieszkania na większe (mam 45 m i 3 pokoje i ciężko znaleźć znaleźć taki dobry układ…wychodzi dużo metrów a ilość pokoi bez zmian).

      Ostatnia motywacja do zmiany mieszkania powinna być ilość gości…serio są hotele, airbnb, gdzie oni śpią u ciebie na 35 m2 - wszyscy na dywanie ?

      Wynajem w Warszawie to teraz masakra, a będzie gorzej jak realnie zaczną rosnąć opłaty za prad i ogrzewanie. Niestety jeśli wynajmiesz swoje mieszkanie teraz to mocno ryzykujesz ze ci klient nie będzie płacił (zawsze było ale okoliczności sprawiają ze prawdopodobieństwo jest większe )

      • jednoraz0w0 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:45
        > Przy tej inflacji nadpłacenie kredytu serio ma sens.

        Zależy czy ma oprocentowanie zmienne czy stałe. Przy stałym to właśnie przy inflacji nadpłacanie nie ma aż takiego sensu, bo rata jest taka sama a warta jest coraz mniej.
    • mia_mia Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:35
      Spłaciłabym kredyt jak najszybciej i kupiła 35m2 z balkonem i oddzielną sypialnią, jeśli to ważne, w podobnej cenie, na ewentualną różnicę niewielki kredyt.
      Dla mnie samej 35 to akceptowalne minimum, chociaż mam mieszkanie ok 30 m2 i w sumie sama bym tam sobie spokojnie mogła mieszkać, gości dopasowałabym do mieszkania, a nie mieszkanie do gości.
    • jednoraz0w0 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:48
      Zaraz, ty rozważasz pakowanie się w większy kredyt, żeby krewni i znajomi krolika mieli się gdzie przekimać za friko?
      • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:08
        jednoraz0w0 napisał(a):

        > Zaraz, ty rozważasz pakowanie się w większy kredyt, żeby krewni i znajomi kroli
        > ka mieli się gdzie przekimać za friko?

        No wiadomo, że nie. Ale serio, no nie mogę wygonić brata, bratanicy, męża, syna męża, moich folks do hotelu. No nie mogę. Najwyżej plomby trzeba potem odnowić bo się pościeraływink.
        • kk345 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:27
          Ale zaraz mąż i syn męża odpadną...
        • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:54
          Szwagier jakiś czas przyjeżdża do CZD - dziecko zostaje tam z matką, a on oświadczał, że będzie w Warszawie i będzie spać u nas. Sami "zapraszali" nas na zasadzie "jak będziecie przejazdem, to wstąpcie". Kiedyś przy jakimś spotkaniu poinformował, że przyjeżdżają w następny poniedziałek dajmy na to. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą zresztą, że tego dnia mamy już gości, zapraszamy więc na herbatę, ale opcji noclegu nie ma.
          Inna szwagierka równeż miała w zwyczaju odwiedzać swoje rodzeństwo śpiąc u nas. Zaczęło mnie to męczyć, bo nie dość, że w ostatniej chwili nas o tym informowała, to sorry, ale nocleg dla 4 osób, to jednak jest uciążliwość. I przy kolejnej zapowiedzi, gdy mąż rozmawiał z bratem, powiedziałam głośno, że na herbatę zapraszamy, na nocleg nie.
          No sorry, ale nie prowadzę usług hotelowych, pracujemy, ogarniamy zajęcia pozaszkolne dzieci i ja w weekend też chcę odpocząć, a nie obsługiwać gości.
        • spirit_of_africa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 21:02
          ale chyba nie przyjezdzają non stop?
          • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 23:46
            Już w ogóle nie przyjeżdżają 😁
            Były sytuacje, że przyjeżdżali w pt i spali, potem szli na imprę, wracali w sb w nocy, a ndz śniadanie, kawka, ciasteczko, spacer po Wawie i wyjeżdżali po południu. Wszyscy szczęśliwi, a ja padałam na twarz.
    • volta2 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:51
      ematka rodzinie i znajomym królika wskazuje booking i oddycha spokojnie, zastanawiając się co zrobi.


      żadnych ruchów mieszkaniowych bym teraz nie wykonywała, z obserwacji - na wielu balkonach pojawiły się oferty sprzedaży bezpośredniej, jednocześnie raty rosną, więc ci, którzy z rat pokrywają kredyt by być landlordami żyłują mocno na lokatorach, więc siedzi ematka grzecznie na upie i zagryza zęby. skoro z uwagi na wiek ma doświadczenie w mieszkaniu bez balkonu to korzysta z tego doświadczenia i siedzi tam dalej, czekając na reakcję rynku. czekając - nadpłaca kosztem nie wszystkiego, ale tego co może bez większych wyrzeczeń.
    • summerland Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:55
      Czy bedziesz mogla az tyle nadplacac kredyt do banku? Sprawdz w umowie. Ja probowalam nadplacac ale banki sa cwane I niestety rylko jakis procent wiecej moge nadplacac, no ale to pewnie zalezy od umowy.
      • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:06
        U mnie raczej nie powinno być problemu z nadpłatą, na razie księgują wszystko ładnie, 100% na kapitał, bez jakichkolwiek opłat, ale to 'stary kredyt', z 2008 r.
        • jednoraz0w0 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:40
          jeśli to stary kredyt, to nadal nadpłacanie ma sens, zwłaszcza a w czasie inflacji? Odsetki masz już pewnie w większej części spłacone.
          • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:15
            Zależy jakie raty. Jeśli ma kapitał + % odsetki od kapitału, nie musi żadnych odsetek nadpłacać.
            • jednoraz0w0 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 21:07
              No tak, ale im starszy kredyt tym mniej w nim odsetek a więcej kapitału.
              • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 22:10
                Nie wiem, jako kredyt ma autorka. My mamy tzw. raty malejące. Czyli część kapitałową mam zawsze taką samą (kwota kredytu podzielona przez ilość miesięcy) i w zależności od stopy procentowej część odsetkowa (marza stała plus WIBOR).
                Ty mówisz o tzw. ratach stałych, czyli na początku spłaca się w racie głównie odsetki, a kapitał przenoszony jest na koniec. Bardzo niekorzystne rozwiązanie.
                Fakt, że ja na początku miałam raty dość wysokie, bo kapitał cały, ale sukcesywnie spadały. Teraz z wakacji kredytowych będę mieć 16 k, czyli 5 k kapitału i 11 odsetek i nadpłacacając spłacę 16 k kapitału.
                W dłuższym okresie takie rozwiązanie jest korzystniejsze, tylko początek gorszy.
    • pepsi.only Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 16:56
      4. Wymieniam piekarnik, wymieniam inne popsute sprzety agd, a resztę spinam się i nadpłacam kredyt.
      I cały czas obserwuję sytuację na rynku mieszkaniowym, po to by po jakimś czasie wrócić do rozważań co dalej.
    • madame_edith Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:07
      Nie ma czegoś takiego jak „nie dostanie kredytu na dłużej z racji wieku”. Też tak myślałam, ale banku to aż tak nie obchodzi. Dostałam w wieku 44 lat kredyt na 30 😁.
      Tak oczywiście zamierzam go wcześniej spłacić, bo nie mam złudzeń, że z emerytury będę w stanie.
      • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:09
        madame_edith napisała:

        > Nie ma czegoś takiego jak „nie dostanie kredytu na dłużej z racji wieku”. Też t
        > ak myślałam, ale banku to aż tak nie obchodzi. Dostałam w wieku 44 lat kredyt n
        > a 30 😁.
        > Tak oczywiście zamierzam go wcześniej spłacić, bo nie mam złudzeń, że z emerytu
        > ry będę w stanie.

        Serio? O, to nowa wiadomość dla mnie.
        • madame_edith Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:20
          Serio, też się zdziwiłam. Kredyt brałam wiosną tego roku.
    • aamarzena Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:25
      Jestem z opcji balkon musi być. Na razie spłacam kredyt maksymalnie ile si da, a potem się zobaczy. Rozważam też opcje, spłacić maksymalnie i kupić większe, ale nie za 200 tys więcej tylko może za 100tys więcej. Będzie pewnie z 5-10 metrów większe od obecnego, ale szukam tak, żeby spełniało wymagania lokalizacji i odpowiedniego rozkładu.
    • samawsnach Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:31
      Rozwiązanie numer 1 ma jeden bardzo słaby punkt. Żeby spłacić ten kredyt to z odsetkami co miesiąc ematka powinna nadpłacać nie po parę tysięcy, ale po paręnaście...
      • samawsnach Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:33
        No i ile ty masz tych lat, że na 15 lat maksymalnie ten kredyt dostaniesz? 60 raczej nie, no nie?
        • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:37
          samawsnach napisała:

          > No i ile ty masz tych lat, że na 15 lat maksymalnie ten kredyt dostaniesz? 60 r
          > aczej nie, no nie?

          44 kończę w tym roku. Ale w sumie jak forumka wzięła w tym samym wieku i dali jej na 30 lat, no to trochę nowe rozdanie dla mnie. Ale nie chciałabym jeszcze spłacać kredytu po 60tce.
      • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:36
        W kredycie masz do spłaty kapitał i od tego odsetki. Nadpłacasz kapitał.
    • mandre_polo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:31
      Ile wynosi rata kredytu? Skoro nie stać na raty obecnie to ograniczyć pozycję rozrywka tak żeby starczało ja wymianę piekarnika itp
      • extereso Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:36
        Przecież ją stać, tylko jak mogła wziąć wakacje i nadpłacic to czemu nie
        • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:39
          extereso napisała:

          > Przecież ją stać, tylko jak mogła wziąć wakacje i nadpłacic to czemu nie

          No dokładnie, przecież nie jestem na wakacjach finansowych z braku finansów, tylko aby nadpłacać kapitał.

          A z tym piekarnikiem to jest tak, że dla siebie kupiłabym Smega, ale dla nowych nabywców nie, bo nie docenią (finansowo) , a jeszcze mogłoby im się nie spodobać estetycznie.
          • pepsi.only Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:10
            Kupuj Smega! Najwyżej za rok przeniesiesz go do nowego lokum, a w tym mieszkaniu zostawisz cokolwiek, choćby ten, co masz aktualnie skoro jeszcze jako tako działa (tylko przechować go musisz w komórce, czy w garażu)
          • volta2 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:25
            jak pepsi, nie żałuj, kup co ci w duszy gra i zabierz ze sobą
            ja tak zabrałam do nowego mieszkania naszą wypasioną zmywarkę, w dziurę po niej wstawiłam przyzwoity model ze średniej półki, najemcy i tak nie korzystają, zrobili sobie z niej przechowalnię na jakieś pudełka (widziałam przy podpisywaniu aneksu na kolejny rok, w ten sposób udowadniali mi, że ze zmywarki nie korzystająsmile)
            • mar_i_monte Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 19:29
              volta2 napisała:

              > jak pepsi, nie żałuj, kup co ci w duszy gra i zabierz ze sobą
              > ja tak zabrałam do nowego mieszkania naszą wypasioną zmywarkę, w dziurę po niej
              > wstawiłam przyzwoity model ze średniej półki, najemcy i tak nie korzystają, zr
              > obili sobie z niej przechowalnię na jakieś pudełka (widziałam przy podpisywaniu
              > aneksu na kolejny rok, w ten sposób udowadniali mi, że ze zmywarki nie korzyst
              > ająsmile)

              Zabieranie gratów do nowego przeważnie się nie sprawdza, bo jest już inna koncepcja, co innego się podoba. Zmywarka do zabudowy to akurat wyjątek, bo pod względem dopasowania to kwestia tego czy 45 czy 60 i przeważnie chce się taką szerokość jaka się już sprawdziła a wizualnie nie wpływa.
          • mandre_polo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:52
            Dla mnie priorytetem jest spłata kredytu. Ustal czy możesz spłacić kredyt wcześniej tj. ile wynosi marża

            Przecież piekarnik można wymontowac...
          • mandre_polo Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 19:34
            leanne_paul_piper napisała:

            > extereso napisała:
            >
            > > Przecież ją stać, tylko jak mogła wziąć wakacje i nadpłacic to czemu nie
            >
            > No dokładnie, przecież nie jestem na wakacjach finansowych z braku finansów, ty
            > lko aby nadpłacać kapitał.
            >
            > A z tym piekarnikiem to jest tak, że dla siebie kupiłabym Smega, ale dla nowych
            > nabywców nie, bo nie docenią (finansowo) , a jeszcze mogłoby im się nie spodob
            > ać estetycznie.
            >
            >
            Tym bardziej nie rozumiem dywagacji o nadplaceniu kredytu w sytuacji kiedy ktoś kupuje mieszkanie z metrażem dla singli i wstawa piekarnik Smeg, robi nocowania dla rodziny...
    • kk345 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:36
      Jeśli ematka w ciągu roku jest w stanie spłacić 130 tysięcy, oszczędzając na ciuszkach i wakacjach to nie rozumiem, o czym jest ten wątek. I dlaczego ma 35 metrów pod Warszawą...
      • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:43
        kk345 napisała:

        > Jeśli ematka w ciągu roku jest w stanie spłacić 130 tysięcy, oszczędzając na ci
        > uszkach i wakacjach to nie rozumiem, o czym jest ten wątek. I dlaczego ma 35 me
        > trów pod Warszawą...

        Tyle nie spłacę, ale połowę powinnam, jak się zepnę. Może jeszcze pewne sprawy spadkowe pomyślnie się dla mnie rozwiążą.
        A wcześniej mieszkanie wystarczało, bo było nowe, piękne (do tej pory jest niebrzydkie, aczkolwiek już trzeba by trochę odświeżyć).
        Zresztą, to zawsze podróże były priorytetem, w ostatnich latach więcej mnie tu nie było niż byłam.
        • kk345 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:48
          Piszesz wyraźnie o spłacie 130 tysięcy po roku...
          • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 17:52
            Ze tak dokonam autocytatu z siebie
            Po roku mając praktycznie spłacony lub mocno nadpłacony kredyt, wystawia mieszkanie na sprzedaż i zaciąga nowy kredyt ca. 200 tys. zł na nowe, większe mieszkanie.

            Mogę jeszcze sprzedać samochód przecież.
            A poza tym, kto to może wiedzieć, co będzie za rok.
            • extereso Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:02
              Jeśli mieszkanie jest nowe i ładne i mialabym w nim mieszkać sama to oczywiście spłacalabym ale bez parcia na nowe. Spłacisz, pomyślisz.
              • nota_bene0 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:05
                Też tak bym zrobiła.
        • nota_bene0 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:01
          Ale zapytam tak z czystej ciekawości, skoro to w miarę nowe mieszkanie, to nie ma balkonu? Z tego co się orientuję, to od średnio około 20 lat każde mieszkanie w bloku posiada logię lub balkon. Nie tak dawno kupowałam i rynek przeczesałam na wylot.
          • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:07
            Niestety nie ma balkonu <sprawdzić, czy przez roztargnienie może nie zauważyłamwink>.
            W tych małych mieszkaniach nie ma balkonów albo są maciupkie.
            A ja chcę balkon, na który wejdzie mi ten taki okrągły, super modny fotel wiszący - będzie to miarą odniesionego przeze mnie sukcesuwink.
            • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:09
              O, taki

              https://a.allegroimg.com/original/115000/535a48e649db97e286af278bc7ff/FOTEL-WISZACY-BUJANY-OGRODOWY-HUSTAWKA-XXL
              • pepsi.only Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:14
                Wiszący koszmarek, który zagraca u wszystkich balkony i tarasy. Mooooże jest wygodny, co nie zmienia faktu, że zagraca...
                • extereso Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:22
                  A ja taki bardzo lubię, jest często wyposażeniem saunarium. Sama takiego nie mam, bo nie pasowałby mi do niczego.
            • nota_bene0 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 18.09.22, 18:33
              Nie znam twojego budynku przecież, mogłaś kupić od kogoś, kto zabudował np logię, żeby powiększyć pokój, np moi znajomi. Ale ok, jeśli sprawdziłaś bardzo wnikliwie i jesteś pewna, że nie ma balkonu, to pozostaje mi wierzyć ci na słowo. 🤭Ale fakt, trochę kicha jak nie ma gdzie usiąść i złapać oddech.
            • mar_i_monte Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 19.09.22, 04:02
              leanne_paul_piper napisała:

              > A ja chcę balkon, na który wejdzie mi ten taki okrągły, super modny fotel wiszą
              > cy - będzie to miarą odniesionego przeze mnie sukcesuwink.
              >

              Nie idź tą drogą. Te fotele nie dość że niewygodne, to modne były parę lat temu.
              • krolewska.asma Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 16:41
                Jak narazie nie wymyślono nic modniejszego ani fajniejszego, więc ja ją rozumiem

                Napisz lepiej co wypada mieć kosztem tego jaja ?
                • mar_i_monte Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 17:09
                  krolewska.asma napisała:

                  > Jak narazie nie wymyślono nic modniejszego ani fajniejszego, więc ja ją rozum
                  > iem
                  >
                  > Napisz lepiej co wypada mieć kosztem tego jaja ?
                  >

                  Modne to to było tak ze 3 - 4 lata temu, wyeksponowane na tarasach apartamentowców na Wilanowie i w podobnych miejscach. Jak przejdzie na tarasy małomiasteczkowych osiedli to trochę tak jak z ciuchami od projektanta jak się analogiczne pojawiają na bazarach.
                  • krolewska.asma Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 17:14
                    No tak
                    Ale co teraz nowego maja bogaci na tarasach ?
                    Chyba nic jeszcze się nie pojawiło a te jajka w każdym sklepie za miliony monet w stosunku do wartości są wiec chyba ktoś je kupuje
                    • mar_i_monte Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 17:21
                      krolewska.asma napisała:

                      > No tak
                      > Ale co teraz nowego maja bogaci na tarasach ?
                      > Chyba nic jeszcze się nie pojawiło a te jajka w każdym sklepie za miliony monet
                      > w stosunku do wartości są wiec chyba ktoś je kupuje
                      >

                      Mnie akurat średnio interesuje co wypada mieć żeby się pokazać. Bardzo powszechne są zwykłe sofy i fotele z technorattanu.

                      • krolewska.asma Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 17:22
                        Można mieć sofę i jajko
                        Kto bogatym zabroni wink
                  • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 20.09.22, 19:59
                    mar_i_monte napisał(a):

                    > >
                    > > Napisz lepiej co wypada mieć kosztem tego jaja ?
                    > >
                    >
                    > Modne to to było tak ze 3 - 4 lata temu, wyeksponowane na tarasach apartamentow
                    > ców na Wilanowie i w podobnych miejscach. Jak przejdzie na tarasy małomiasteczk
                    > owych osiedli to trochę tak jak z ciuchami od projektanta jak się analogiczne p
                    > ojawiają na bazarach.

                    LOL jaka pogarda w stosunku do miasta satelickiego Wawy. I to jeszcze zestawione z dupnym Wilanowem, które nawet nie ma SKMki czy metra. Za to ma widok na obwodnicę i parometrowe ekrany nibydźwiękowe.

                    To właśnie irytuje mnie w Warszawsiakach, to ich przekonanie o własnej wyższości. Ale upadek z wysokiego konia na własną dupę bywa bardzo bolesny.
                    Btw. my tu mamy od lat fotel jajo, widuję na co 5tym balkonie.
                    • mar_i_monte Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 21.09.22, 06:23
                      leanne_paul_piper napisała:

                      > mar_i_monte napisał(a):
                      >
                      > > >
                      > > > Napisz lepiej co wypada mieć kosztem tego jaja ?
                      > > >
                      > >
                      > > Modne to to było tak ze 3 - 4 lata temu, wyeksponowane na tarasach aparta
                      > mentow
                      > > ców na Wilanowie i w podobnych miejscach. Jak przejdzie na tarasy małomia
                      > steczk
                      > > owych osiedli to trochę tak jak z ciuchami od projektanta jak się analogi
                      > czne p
                      > > ojawiają na bazarach.
                      >
                      > LOL jaka pogarda w stosunku do miasta satelickiego Wawy. I to jeszcze zestawion
                      > e z dupnym Wilanowem, które nawet nie ma SKMki czy metra. Za to ma widok na obw
                      > odnicę i parometrowe ekrany nibydźwiękowe.
                      >

                      Nie ma tu pogardy. Jest za to analogia do ciuchów - najpierw drogie, pożądane fasony do kupienia u projektantów, nosi ewentualnie Paryż, Mediolan, potem dostępne w sieciówkach - powszechne i popularne na świecie, potem fasony trafiają na bazary małych miejscowości, tanie i dla każdego dostępne, nie są już przedmiotem marzeń, tylko wkrótce się "wszystkim" opatrzą i trafią do kategorii "niemodny". Życie.
                      Te fotele już teraz nie są symbolem prestiżu a realizacja wymiany mieszkania na większe trochę trwa więc zwracam uwagę, że wtedy mogą akurat dojść do etapu symbol obciachu.

                    • martini-n Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 21.09.22, 07:53
                      Też nie jestem fanką Wilanowa, ale wolałabym mieszkać tam niż dojeżdżać do stolicy z "satelickiego miasta" (Legionowo?). Tzn. rozumiem, że kogoś może nie być stać na mieszkanie w Warszawie, ale zakredytowana kawalerka pod miastem, w obliczu robienia się na Carrie Bradshaw (korpo, torebunie, itp.) jest nieco zaskakująca. Nawet trochę to przykre, zwłaszcza biorąc pod uwagę jaką "pracę" wykonywałaś w młodości. Tak, wiem, tak naprawdę jesteś zamożna, tylko wydawałaś wszystko na podróże i torebunie, poza tym zawsze marzyłaś o mieszkaniu w Legionowie i nigdy nie chciałabyś mieszkać w Warszawie. wink
                      • kropkaa Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 21.09.22, 09:10
                        Nie bierzesz pod uwagę jednej, dość istotnej rzeczy - autorka wątku kupiła, urządziła i spłaca mieszkanie sama, mając do dyspozycji jedną pensję. A to łatwe nie jest.
                        • martini-n Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 21.09.22, 10:01
                          Biorę i wiem, nawet z autopsji, mając spłacone mieszkanie w Warszawie, a nie pod. A o korpo ani o pięciocyfrową pensje nigdy się nie otarłam. Tylko, po raz kolejny na ematce, nieco bawi mnie kontrast między lansem a rzeczywistością. No i to, że autorki wątku pod względem mieszkaniowym nie ciągnie do Warszawy. Na takiej zasadzie mnie nie nie ciągnie do willi na brzegu Morza Śródziemnego ani do nowojorskiego apartamentowca. wink
                          • leanne_paul_piper Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 21.09.22, 19:17
                            martini-n napisała:

                            > Biorę i wiem, nawet z autopsji, mając spłacone mieszkanie w Warszawie, a nie po
                            > d. A o korpo ani o pięciocyfrową pensje nigdy się nie otarłam. Tylko, po raz ko
                            > lejny na ematce, nieco bawi mnie kontrast między lansem a rzeczywistością. No i
                            > to, że autorki wątku pod względem mieszkaniowym nie ciągnie do Warszawy. Na ta
                            > kiej zasadzie mnie nie nie ciągnie do willi na brzegu Morza Śródziemnego ani do
                            > nowojorskiego apartamentowca. wink

                            Tak konkudując, wielokrotnie pisałam, że kiedy brałam kredyt zarabiałam 2700 zł przy 1700 zł raty kredytu. Nigdy nie miałam pięciocyfrowej pensji i pewnie nie będę mieć. Generalnie nie wiem, o kim tu piszecie, nie odnajduję się w tym opisie kompletnie. Ja tej osoby nie znam. Ale ematka nie byłaby sobą, gdyby nie dorabiała dupie uszu.

                            Tak btw., gdybym miała 1 mln PLN pewnie kupiłabym mieszkanie na Powiślu, nie przeczę, ale już dysponując 600- 650 tys. zdecydowanie wybieram swoje wsiurskie miasto satelickie, Warszawę natomiast zostawiam prawdziwym Warsiawiakom.
                            • martini-n Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 21.09.22, 20:51
                              Warsiawiakom? Ach, te kompleksy małomiasteczkowych osób, których nie stać na Warszawę. smile
                          • chatgris01 Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 22.09.22, 13:28
                            martini-n napisała:

                            > Na ta
                            > kiej zasadzie mnie nie nie ciągnie do willi na brzegu Morza Śródziemnego ani do
                            > nowojorskiego apartamentowca. wink

                            No coz, jakbym odziedziczyla (bo nawet majac miliony, w zyciu bym sama tego nie kupila) wille nad brzegiem Morza Srodziemnego albo-zwlaszcza!- apartament w nowojorskim apartamentowcu, to natychmiast bym to sprzedala tongue_out
                            Serio nie wszystkich to ciagnie.
                            • martini-n Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 23.09.22, 07:04
                              🙄
                              To wykropkuj i wstaw tam sobie coś, do czego cię ciągnie.
                      • bywalec.hoteli Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 21.09.22, 09:23
                        Martini, ale nie bądź taka przykra. Laska od począktu miała pod górkę i nawet te 35m2 w Legionowie czy Pruszkowie to spore osiągnięcie dla niej z uwagi na moment startu. To nie rozpieszczone dziecko ze stolicy, któremu mieszkanie kupują rodzice albo dziedziczy je po dziadkach. A pozowanie na Carrie Broadshaw? A ktoś wierzy, że Berga jest Carringtonką?
                        • martini-n Re: Mieszkaniowo: co zrobiłaby ematka? 21.09.22, 10:03
                          Masz rację, to dosyć typowy awans społeczny w pierwszym pokoleniu ze wszystkimi tego objawami.