Dodaj do ulubionych

Szkolny wątek toaletowy c.d.

19.09.22, 11:01
Dla tych, którzy się dziwili, że nauczyciele niechętnie puszczają uczniów do toalety podczas lekcji 😉
Dla wyjaśnienia - nadal uważam, że uczeń powinien mieć prawo korzystać z toalety kiedy tego potrzebuje. Ale nauczycielom współczuję.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 11:18
      Cóż, bydło powinno miec pastucha, a w warunkach szkolnych to chyba da się przełożyć wyłącznie na stworzenie instytucji dziadka klozetowego z uprawnieniami pedagogicznymi i policyjnymi jednocześnie (to się wpisuje w postulat Czarnka, że kto jednoprzedmiotowiec, to nieprzydatny leń).

    • kropkacom Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 11:21
      Uważam, że zabranianie wychodzenia do toalety jest okrutne i pokazuje słabość szkoły czy/i uczącego.
      • berdebul Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 11:38
        Raczej słabość rodziców, którzy trzymają w domu patusa z pomysłami typu petarda w wc.
        • krwawy.lolo Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 11:44
          Chyba przesadzasz. Patus pasuje do dziecka stosującego przemoc wobec innych dzieci, taką intensywną, wynaturzoną. Rozrabianie i niszczenie przedmiotów, niechby z hukiem, do tego nie należy.
          • krwawy.lolo Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 11:45
            Niekoniecznie fizyczną.
          • iwoniaw Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 12:10
            krwawy.lolo napisał:

            > Chyba przesadzasz. Patus pasuje do dziecka stosującego przemoc wobec innych dzi
            > eci, taką intensywną, wynaturzoną. Rozrabianie i niszczenie przedmiotów, niechb
            > y z hukiem, do tego nie należy.

            Pwszem, należy, jakbyś nie zaklinał rzeczywistości.
          • hanusinamama Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 12:14
            Ok czepiasz się słow. Niech będzie chuligan. Lepiej?
        • profes79 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 11:50
          Na studiach chemicznych popularnym dowcipem było wlanie do WC zawartości słoika z naftą w której trzymano sód czy potas - po rozmyciu nafty bryła metalu potrafiła reagując z wodą wywalić umywalkę/kibel w drugim końcu budynku.
        • kropkacom Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 12:27
          No akurat jak korzystał z petardy był w szkole a nie w domu.
          • taki-sobie-nick Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 18:07
            A skąd wiesz, gdzie mu przyszedł do głowy pomysł?

            Notabene okropna polszczyzna w tym cytacie.
            • mallard Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 07:11
              taki-sobie-nick napisała:

              > Notabene okropna polszczyzna w tym cytacie.

              Zgadza się, jakaś taka nieporadna
              • taki-sobie-nick Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 02:30
                Komuś się pokręciły podmioty.
        • natalia.nat Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 13:50
          Po pierwsze, mam spore wątpliwości, czy to jest w ogóle prawda. Mam wrażenie że chyba nawet tutaj w którymś z dawniejszych wątków o tym czytałam. Po drugie, petardę można wrzucić do toalety także na przerwie, może nawet jest to wtedy bardziej niebezpieczne dla innych uczniów.
          Zdecydowanie to nie jest argument, żeby stosować odpowiedzialność zbiorową i żeby nie wypuszczać uczniów do toalety w czasie lekcji. Takie gaszenie pożaru benzyną.
          • natalia.nat Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 13:52
            Miało być pod postem głównym.
          • berdebul Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 20:13
            Motyw petardy jest stary jak świat. Bombelkiem będąc miałam takiego pajaca w klasie, tylko on najpierw odpalił na korytarzu, a później chyba w umywalce. 🤦🏻‍♀️
    • woman_in_love Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 11:44
      1) Toalety powinny być tylko jako kabiny.
      2) Oczywiście koedukacyjne, żeby młode wstydliwe mimozy z macicami przygotować do OBOWIĄZKOWEJ służby wojskowej, która powinna być jak w Izraelu.

      3) A w drzwiach WC i tak powinna siedzieć pani woźna od wc, która by pilnowała, żeby nie było tam bydła, handlu narkotykami, picia, seksu i znęcania się nad słabszymi (werbalnej lub fizycznej).
    • cegehana Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 11:54
      A jak ktoś rzuci petardę na lekcji to zakaza lekcji? Co to w ogole za związek. Jesli dziecko sprawia probkemy wychowawcze to jest zmartwienie grona pedagogicznego a nie innych dzieci.
    • memphis90 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 11:58
      Rozumiem, ze w czasie przerwy wrzucenie petardy jest fizycznie niemożliwe…?
      • little_fish Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 13:03
        Myślę że jest jednak bardziej utrudnione, skoro młodzieniec postanowił zrobić to podczas lekcji.
        • droch Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 14:16
          Utrudnione? Znaczy na przerwie toalety są nieczynne?
          • little_fish Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 15:36
            Pewnie dyżurują tam (lub w pobliżu) nauczyciele.
            W sumie, to trzeba by było zapytać sprawcę, dlaczego wybrał taką porę
            • memphis90 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 07:16
              Jak dyżurują, skoro w wątku obok toaleta jest ustronnym miejscem, w którym chłopcy organizują sobie zebrania na palenie fajek…?
              • little_fish Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 07:19
                Myślisz, że w każdej szkole wygląda to tak samo?
                W LO starszaka nauczyciel podczas dyżuru wchodził do toalety, nie tylko stał na korytarzu. Być może w tej szkole też były dyżury.
    • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 12:02
      A jakby petarda wybuchła na przerwie to by zakazali toalet w ogóle?
    • katiemorag Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 12:05
      Ale ten chłopak normalny to na pewno nie jest. Pewnie ma pełno opinii od psychologów o różnych zaburzeniach umożliwiających mu spokojnie egzystowanie w szkole bez ponoszenia konsekwencji swoich działań. Cierpią normalne, zdrowe dzieci w myśl szeroko pojętej integracji. Ja dla mojego dziecka mam załatwione zaświadczenie od gastrologa, ze musi chodzić do toalety. Dziecko ma różne zaburzenia gastrologiczne od kilku lat wiec szkoda mi innych dzieci w klasie, które nie mogą wychodzić.
    • hanusinamama Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 12:24
      Jak u mnie w LO jeden kretyn zrzucił ze schodów (na woźną) automat z napojami....to wypierdzielili kretyna ze szkoły a nie zabronili automatów z napojami.
      Rodzice takiego delikwenta powinni ponieść koszty remontu łazienki.
      • iwoniaw Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 13:12
        hanusinamama napisała:

        > Jak u mnie w LO jeden kretyn zrzucił ze schodów (na woźną) automat z napojami..
        > ..to wypierdzielili kretyna ze szkoły a nie zabronili automatów z napojami.
        > Rodzice takiego delikwenta powinni ponieść koszty remontu łazienki.
        >

        Koszty remontu łazienki to jedno, natomiast taki wandalizm ma gorsze konsekwencje niz tylko finansowe - wyłączenie toalety z użytkowania na czas remontu, a i sam remont umówić z dnia na dzień, i to przez publiczną instytucję, to nie jest pstrykniecie palcami, nawet jeśli się ma środki (wydębienie ich od rodziców patola to osobna kwestia).
    • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 14:51
      Cóż, widzę że nadal do niektórych nie dociera że nauczyciel wcale NIE CHCĄ zakazu korzystania z toalet. My po prostu chcemy żeby zdjąć z nas pełną odpowiedzialność za działania dzieciątek w szkole. Jeśli uczeń zrobił sobie coś będąc fizycznie w tym samym pomieszeczniu co ja to mogę złożyć wyjaśnienia jak fo tego doszło. Absolutnie nie chcę odpowiadać za to co sie4z uczniem dzieje w momencie kiedy fizycznie NIE MAM MOŻLIWOŚCI kontrolować jego poczynań.
      • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 14:54
        A jak to się dzieje że ta odpowiedzialność ciąży tylko na lekcji? Przecież na przerwie nauczyciel nie siedzi w każdej kabinie
        • hanusinamama Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 15:32
          Ciąży ale trudniej odpierdzilic jednak na przerwie. I u nas był czas kiedy w toaletach nauczyciele dyżurowali...
          • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 15:40
            Na przerwie, w grupie, dzieciaki są bardziej rozsądne niż w pojedynkę idąc do toalety na lekcji?
            • droch Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 17:16
              Na przerwie, w grupie, dzieciaki są bardziej rozsądne niż w pojedynkę idąc do toalety na lekcji?

              Dzieciaki w grupie są bardziej rozsądne? Teza mocno dyskusyjna wink
              • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 17:29
                Tak, to była tak zwana ironia.
        • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 15:55
          Ta odpowiedzialność ciąży ZAWSZE a ja bym chciała żeby w końcu przestano mnie obarczać winą za wymysły dzieci w momencie kiedy W ZADEN SPOSÓB nie mogłam widzieć tych czynności. Czyli np właśnie wtedy kiedy są w toalecie, wyjdą z klasy po cokolwiek itd. Może teraz zrozumiesz. I od razu dodaję - w sytuacjach kiedy widzę bombelka też bym wolała nie odpowiadać z automatu tylko móc wyjaśnić że NIE ZAWSZE mam wpływ na dzieciątko. Dokładnie tak samo jak nie zawsze mają na nie wpływ jego rodzice.
          • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 16:05
            Dziękuję za belferską odpowiedź, ale niestety nadal nie rozumiem dlaczego niewypuszczanie dzieci na lekcji miałoby tę odpowiedzialność zmniejszyć, skoro na przerwie też chodzą do tej toalety bez asysty nauczyciela. Czy mogłabyś mi to wyjaśnić wyłączając pogardliwy ton?
            • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 17:12
              Jezu nadal nie rozumiesz że po prostu jak możemy OGRANICZAMY możliwość aktywności uczniów poza kontrolą nauczycieli? Nie dlatego że jesteśmy tacy wredni tylko dlatego że nie mamy potem ochoty udowadniać że NIE JESTEŚMY wielbłądami.
              • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 17:29
                Nadal nie rozumiem, bo nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie.
                • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 17:40
                  kicifura napisała:

                  > Nadal nie rozumiem, bo nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie.

                  A czy to moja wina że nie możesz zrozumieć że dzialamu w określonych warunkach? Taki mamy klimat w szkole że ZA WSZYSTKO co zrobi dziecko, może zostać w pełni obwiniony nauczyciel. Ganz egal czy był przy tym czy nie, czy miał REALNE mozliwosco zapobiec czy nie itp. To nie oznacza że zawsze będzie obwiniony ale mnie osobiście wystarczy że na absolutnie KAŻDYM szkoleniu dotyczącym bezpieczeństwa dzieci w szkole mam tłuczone do głowy że to JA za nich odpowiadam. Ponadto wystarczą mi doświadczenia koleżanek i kolegów z mojej i innych szkół o których wiem bezpośrednio i pośrednio. Nie, nie muszę mieć od razu prokuratora na głowie żebym nie miała ochoty tłumaczyć się, czemu Stasio zamiast iść do toalety, wysikać się i wrócić do klasy wpadł na pomysł żeby skakać ze schodów np. Albo właśnie czemu Jasio wpadł na pomysł wrzucenia do kibla petardy? Wypuszczam ich do toalety, za każdym razem kiedy poproszą. Ale WIEM że mogę mieć duże nieprzyjemnosci jak coś się stanie. Jednocześnie nie dziwię się że inni nauczyciele mogą mieć opory.
                  I nie pisze ppgradliwie tylko po prostu mam już dość tłumaczenia czegoś, co było wałkowany milion razy. Tylko najwurwzniej wszyscy uważają że nauczyciele przesadzają.
                  • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 17:43
                    Tak, uważam że przesadzasz. Po pierwsze traktujesz mnie jak idiotkę powtarzając w kółko że czegoś nie rozumiem. Po drugie, nie odpowiadasz na proste pytanie (rozumiesz je w ogóle?) tylko na to co sama sobie wymyśliłaś. Po trzecie rzucasz się jakbym cię o coś oskarżała. Po czwarte kipisz pogardą, dla rozmówcy, dla bombelków i każdego kto ci się nawinie pod rękę. Idź może na urlop dla poratowania zdrowia, bo daleko tak nie zajedziesz.
                  • cegehana Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 17:52
                    A kto według Ciebie powinien odpowiadać za decyzje - często niemądre - dzieci? Osoba która potrafi sama o siebie zadbać nie potrzebuje opieki ergo Twój etat nie byłby w ogóle potrzebny gdyby dzieci uczyly się i pilnowały same jak to robią dorośli. Jest jednak potrzebny i to bardzo, bo dziecko z racji braku doświadczenia życiowego jest narażone na niebezpieczeństwo cały czas. I zdobywanie tego doświadczenia mogłoby je drogo kosztować gdyby nie opieka mądrych dorosłych.
                    • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 19:21
                      Czekaj, sugerujesz że to JA mam odpowiadać bo Jasio spadł ze schodów bo wyszedł do toalety? A JAK DO DIABŁA miała móc temu zapobiec, poza oczywiście nie wypuszczeniem Jasia z klasy? Uważasz że to nauczyciel który wypuścił tego debilla z klasy ma odpowiadać za rozpierdolony kibel??
                      • alterego72 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 19:51
                        Niestety, z pewnością znajdą się tacy, którzy będą właśnie tak uważać.
                      • cegehana Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 20:09
                        Czekaj, po prostu odpowiedz, kto ma odpowiadać w sytuacjach które wymagają odpowiedzialności karnej. Kto odpowiada za bezpieczeństwo dzieci w szkole? No kto?
                        • taki-sobie-nick Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 01:31
                          Dyżurny rodzic - odprowadzacz dzieci do toalety. :-p
                    • taki-sobie-nick Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 01:30
                      Jasiowie nie są aż tacy głupi. Oni po prostu ryzykują.
                • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 17:40
                  Znaczy jak uczeń przetrzyma potrzebę i pójdzie na przerwie to magicznie czujesz się mniej odpowiedzialna niż gdyby poszedł chwilę wcześniej, jeszcze w trakcie lekcji?
                  To nie ma najmniejszego sensu, no chyba że na przerwie idziesz za nim do kibla.

                  Rozumiesz bezsens twojej argumentacji?
                  • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 19:24
                    Nie, znaczy że jak uczeń poszedł na przerwie to ja mam chociaż cień szansy się wybronić. CIEŃ rozumiesz? Osobiście, będę brutalna, w dupie mam co się dzieje jak dziecko wychodzi z klasy dopóty, dopóki nie muszę ponosić za to odpowiedzialności. Bo nie czuję się władna zapanować nad pomysłami dzieci nawet własnego.
                    I jescze raz powtarzam - zawsze wypuszczam dzieci do toalety. Mając pełną świadomość że to bat na MOJĄ dupę.
                    • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 20:01
                      Czyli kto odpowiada za dziecko w trakcie przerwy?
                      • alterego72 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 20:03
                        Nauczyciel dyżurujący.
                        Oprócz w kabinie toalety.
                        • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 21:50
                          A ci dyżurujący nie mają problemu z tym że dzieci chodzą na przerwie do toalety? W końcu są w innym pomieszczeniu.
                          • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 02:52
                            kicifura napisała:

                            > A ci dyżurujący nie mają problemu z tym że dzieci chodzą na przerwie do toalety
                            > ? W końcu są w innym pomieszczeniu.

                            Mają, zwłaszcza jak pierdolnięci rodzice obarczą ich winą zawyoadek, na który nie mieli absolutnie żadnego wpływu. Właśnie O TYM próbuję tutaj mówić. Ale jak, widać nie dociera. To NIE JA wymyśliłam durne przepisy. Ja się z nimi absolutnie nie zgadzam. Tak samo jak nie zgadzam się z tym że zawsze musi być winny. I to bynajmniej nie sam biorący udział w zdarzeniu bombelek.
                            • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 06:32
                              Nie dociera bo się rzucasz jak wesz na grzebieniu zamiast spokojnie mówić o co ci chodzi.
                              Temat cię jakoś niezdrowo triggeruje.

                              Wracając do tematu: jeśli zatem nauczyciele nie pozwalają wychodzić do toalety także na przerwie (bp inne pomieszczenie i boją się prokuratora gdyby dziecku się coś stało) to może my po prostu będziemy zakładać dzieciom pieluchy, a z tych nieużywanych pomieszczeń zrobi się dodatkowe klasy?
                              • fogito Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 06:56
                                Nie ogarniasz czegos kicifufa. Pomimo tłumaczenia jak krowie na rowie. W czasie lekcji odpowiedzialny jest za ucznia nauczyciel uczący w klasie. W czasie przerwy dyzurujqcy. To ze nikt do kabin nie wchodzi nie ma znaczenia. Uczen w czasie przerwy pomimo ze niewidoczny dla oka dyzurujacego jest pod jego opieką. Uczen wypuszczony z klasy jest bez opieki. Masz problem z przepisami to walcz o ich zmianę. My sie ucieszymy jak zdejma z nas odpowiedzialność za ucznia w toalecie.
                                • fogito Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 06:58
                                  Kicifura... sorki
                                • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 07:33
                                  Żaden przepis nie obarcza odpowiedzialnością nauczyciela (ani dyżurującego ani prowadzącego lekcję) np. za utopienie się w kiblu dziecka. Dlatego nie mam problemu z przepisami i nie będę z niczym walczyć.
                                  Problemem są raczej WYOBRAŻENIA o tych przepisach. I to z dwóch stron, nauczyciele i rodzice.

                                  W tym wątku te wyobrażenia zaprowadziły was w ślepą alejkę logiki. Skoro nauczyciel musi być w tym samym pomieszczeniu co dziecko to dlaczego zakaz korzystania z toalety obowiązuje tylko na lekcji?
                                  • fogito Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 07:43
                                    Zapytaj rodzicow dlaczego obarczaja nauczycieli odpowiedzialnoscia za wypadek babelka w toalecie. I kuratorium dlaczego prowadzą sprawy przeciwko nauczycielom za niedopilnowanie podczas wyjscia z klasy.
                                    • memphis90 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 07:26
                                      A obarczają…?
                                  • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 07:45
                                    Wiesz co, nie mam czasu ani siły kopać daleko ale pierwszy artykuł na temat odpwiedizslnsoci nauczyciela za zdrowie i bezpieczeństwo ucznia masz tutaj
                                    epedagogika.pl/top-tematy/odpowiedzialnosc-prawna-wychowawcy-za-zdrowie-i-bezpieczenstwo-uczniow-3979.html
                                    Tzn pierwszy jaki mi się wyświetlił. Tam jest co prawda więcej na temat obowiązków wychowawcy ale jest też niezły smaczek. Otóż wychowaca jest zobowiązany do poznania sytuacji zdrowotnej ucznia ale absolutnie nie ma prawa do wglądu w jego dokumentację medyczną w szkole. Czyli jeśli nie uzyska tej wiedzy od rodziców to może się cmoknąć. Jednocześnie nie zwalnia go to z odpowiedzialności jeśli czegoś zaniecha.
                                    Pod koneic jest też fajny fragment o odpowiedzialności nauczyciela i wychodzi że mogą go czekać konsekwencje jak, wypuści ucznia i jak go nie wypuści. Wszystko jest płynne i uzależnione od innych. Fajnie nie?
                                    • memphis90 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 07:26
                                      Po to jest bilans - tam rodzic wpisuje informacje, które uważa za istotne i wychowawca ma do tego dokumentu wgląd…
                                      • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 08:03
                                        Nie ma. Wychowawca nie ma względu do dokumentacji przechowywanej u szkolnej pielęgniarki. Tak wynika z tekstu który linkowałam
                                • droch Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 10:00
                                  Nie ogarniasz czegos kicifufa.

                                  I nie lękasz się, że w przypadku incydentu kałowego ucznia na lekcji rodzice puszczą ciebie po prostu w samych skarpetkach?
                                  I mieliby pełne możliwości, żeby tak zrobić.
                                • memphis90 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 07:24
                                  Ale przepisy mówią tylko, ze nie wolno prowadzić lekcji bez nadzoru nauczyciela oraz ze na przerwach nauczyciel ma dyżurować na korytarzach. Nie ma nic o nadzorze i sikaniu. Natomiast oczywiste jest, ze jeśli Jasio złamie nogę, to się uruchamia procedurę sprawdzającą czy wszystko było ok - np czy nie były mokre podłogi bez ostrzeżenia, czy to było na przerwie czy lekcji, czy Jasio w ogole stawił się na lekcji i czy ktoś odnotował obecność/nieobecność Jasia. Pracodawcy, odpowiadający za bezpieczeństwo pracowników, ponoszą taka sama odpowiedzialność, jeśli dojdzie do zdarzenia w miejscu pracy i nie szlochaja ostentacyjnie jaki ciężar na swych barkach nieść muszą…
                              • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 07:52
                                Dobra, to ja mkze spytam inaczej, KTO EG CIEBIE odpowiedzialny jest za to że uczeń w czasie wyjścia do toalety podczas lekcji wrzucił petardę do sedesu? Oraz jak myślisz kogo będą tą winą obarczać rodzice, organ prowadzący i kuratorium?
                                • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 08:13
                                  prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1073100,rodzic-opiekun-dziecko-prawo-karne-kodeks-wykroczen.html

                                  Opiekun odpowiada tylko jeżeli nie sprawował opieki starannie. Zapewniam cię że wypuszczenie dziecka z lekcji do toalety to nie jest zaniedbanie. Spokojnie byś się wybroniła, forum by się zrzuciło na Danielę. A czy rodzice by się pultali? Być może, taką masz pracę że jesteś w niej narażona na roszczeniowych ludzi, tylko to jeszcze nie jest powód żeby bać się swojego cienia.
                                  • paskudek1 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 09:19
                                    Zapewniam Cię że ZAWSZE ale to ZAWSZE można nauczycielowi zarzucić że nie sprawowała opieki dostatecznie starannie.
                                    Nota bene odpowiesz na pytanie kto powinien odpowiadać za wrzuconą do kibla petardę?
                                    • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 09:33
                                      Ale wiesz że za to że cię jakiś rodzic niesłusznie oskarży o brak opieki nie idzie się do więzienia? Jak ty funkcjonujesz z takim poziomem strachu? Przecież jak nie wypuścisz i ci się dziecko zesika w sali to też ci coś ZARZUCĄ. I co wtedy?

                                      Za petardę odpowiada dziecko i osoba która sprzedała je osobie nieletniej (to przestępstwo). Finansowo to już zależy od wieku dziecka: jeśli powyżej 13 lat to rodzice. Wcześniej - szkoła.
                                • 152kk Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 09:31
                                  Nie - nie możesz odpowiadać za coś, czemu nie mogłaś zapobiec. Nie jesteś na pewno w stanie zapobiec wszelkim zdarzeniom czy wypadkom. Natomiast to, czy ktoś (rodzice, organ prowadzący, kuratorium) będą próbowali cię obciążyć odpowiedzialnością za coś, czemu nie mogłaś zapobiec - to nie jest akurat wyłącznie specyfika twojego zawodu. Tak już jest, że jak się zdarzy coś złego, to szuka się winnego. Co nie znaczy, że zawsze ten winny jest i że można mu cokolwiek udowodnić/ukarać.
                                  Ale nie możesz mieć pretensji, że wymaga się od ciebie ostrożności i dbałości, w tym przewidywania różnych możliwych zdarzeń tj. dołożenia należytej staranności, aby zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, w takim zakresie, w jakim jest to możliwe, nawet na poziomie wyższym, niż wymagany od przeciętnego dorosłego, ponieważ jesteś specjalistą, specjalnie szkolonym również pod tym kątem (przynajmniej w teorii powinnaś być). Rozumiem, że obawiasz się odpowiedzialności, ale już taki zawód wybrałaś, że odpowiadasz za zdrowie i życie innych ludzi (do pewnego stopnia, ograniczonego realnymi możliwościami). Gdybyś była lekarzem, ratownikiem medycznym, strażakiem itp. też ponosiłabyś odpowiedzialność za zdrowie/życie innych ludzi. No takie to zawody są i tyle. Jeśli nie chciałaś takiej odpowiedzialności trzeba było zostać księgowym (byle nie mafii wink
                                  • fogito Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 22:22
                                    Bla bla bla
                                  • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 07:13
                                    100% racji, 152kk.
                                    Fogito jak widzę już nie udźwignęła długiego tekstu wink
                                • memphis90 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 07:29
                                  Jeśli Jasio wysadził kibel, to odpowiada Jasio. Szkoła odpowiada za to, ze pani woźna przez pomyłkę wypastowala schody wazeliną albo wlała kwasu do sedesu i Jasio runął na pysk parząc sobie d...
                • kocynder Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 06:44
                  To znaczy, że powinnaś/powinieneś cofnąć się do klasy IV szkoły podstawowej. Tam zdaje się program przewiduje czytanie ze zrozumieniem... Bo ja jakoś rozumiem o co chodzi.
                  • kicifura Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 21.09.22, 07:12
                    I pyk, kolejna belferska odpowiedź, jak łatwo was na forum rozpoznać smile
                    Przeczytaj sobie całą gałąź, nie chce mi się powtarzać.
      • natalia.nat Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 16:26
        paskudek1 napisała:

        > Cóż, widzę że nadal do niektórych nie dociera że nauczyciel wcale NIE CHCĄ zaka
        > zu korzystania z toalet.

        No i w szkołach mojego dziecka nigdy nie było takiego zakazu, bo to by było absurdalne. Wyobraź sobie, że ktoś ma biegunkę i ma czekać 40 minut.

        > My po prostu chcemy żeby zdjąć z nas pełną odpowiedzia
        > lność za działania dzieciątek w szkole. Jeśli uczeń zrobił sobie coś będąc fizy
        > cznie w tym samym pomieszeczniu co ja to mogę złożyć wyjaśnienia jak fo tego do
        > szło. Absolutnie nie chcę odpowiadać za to co sie4z uczniem dzieje w momencie k
        > iedy fizycznie NIE MAM MOŻLIWOŚCI kontrolować jego poczynań.

        Jeżeli uczeń będzie w toalecie a Ty na korytarzu obok toalety, to nie będzie on fizycznie w tym samym pomieszczeniu co Ty.

        I widzę że nadal do niektórych nie dociera, że nauczyciel nie ponosi odpowiedzialności za tego typu wypadki, o jakich tutaj dyskutujemy.

        Z tytułu jakiego paragrafu miałby odpowiadać nauczyciel za wypadek, którego doznał uczeń wypuszczony na przerwie do toalety? Wklej link do choć jednego podobnego przypadku, kiedy by obwiniono za to nauczyciela i poniósł on jakiekolwiek konsekwencje. Bo jasne jest, że jeżeli na lekcji wf nauczyciel każe dzieciom wspinać się na drzewa i któreś spadnie, to wina nauczyciela jest ewidentna, a nie byłoby jej gdyby coś się stało podczas fikołków na materacach.

        "Związek przyczynowy; szkoda i jej rodzaje (damnum emergens i lucrum cessans) § 1. Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 361 k.c. związek przyczynowy zachodzi, gdy skutek jest zwykłym następstwem przyczyny, ocena zaś opiera się nie tyle na subiektywnym przewidywaniu sprawcy ile na przesłankach obiektywnych takich jak doświadczenie życiowe i wiedza naukowa."

        Doświadczenie życiowe wskazuje, że wyjście z klasy do szkolnej toalety nie stanowi dla ucznia żadnego zagrożenia, więc nie ma tutaj związku przyczynowego, a co za tym idzie nie ma odpowiedzialności nauczyciela, gdyby w tym czasie zdarzył się wypadek. Tak, są wypadki kiedy nie ma żadnego winnego.
    • alterego72 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 18:34
      Współczuję nauczycielowi, który musi się pewnie teraz ostro tłumaczyć, dla czego wypuścił ucznia w trakcie lekcji z klasy.
      I tak, też marzę o zdjęciu odpowiedzialności z nauczycieli za ucznia, jeśli nauczyciel nie jest w stanie tej odpowiedzialności na siebie wziąć.

      I założę się, że pierwszym pytaniem (ewentualnie drugim) po stwierdzeniu wybuchu petardy było "gdzie był wtedy nauczyciel i dlaczego pozwolił Jasiowi opuścić klasę bez opieki?"
    • anatewka11 Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 19:24
      W LO moich dzieci pod koniec roku szkolnego nie wypuszczali do toalety podczas lekcji na skutek tego, że jakaś para uprawiała w toalecie seks. Kurtyna 😁
      • fogito Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 19.09.22, 22:34
        Niezle.
    • manala Re: Szkolny wątek toaletowy c.d. 20.09.22, 06:56
      Jestem jak najbardziej za wypuszczaniem do toalety ale...
      Mam klasę, gdzie ciągle ktoś wychodzi. Nie obawiam się, że zaczną petardy w kiblu spuszczać ale dezorganizuje mi to pracę i przeszkadza innym, itd. Powiedziałam im, ostatnio, że koniec z tym wychodzeniem i żeby potrzeby fizjologiczne załatwiali na przerwie. Poza jakimiś szczególnymi przypadkami 16-latki powinny już chyba wysiedzieć te 45min.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka