Dodaj do ulubionych

w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie....

20.09.22, 10:44
że w latach 20tych XXI w. tak dużo ludzi w Polsce opala domy węglem. dla mnie to wizja jak z dziewiętnastowiecznej noweli, przyjeżdża koń ciągnący wóz z węglem i rozładowują go za chatą.

ok, ja wychowana w blokach w centrum stolicy, ale bywałam u znajomych mieszkających w domach i u nikogo nie widziałam sterty węgla. miewali jakieś piece koło garaży, nieraz oglądałam je w ramach zwiedzania domu, ale to chyba były piece na gaz bo żadnego paliwa nie było widać.

jak to faktycznie wygląda, czy piec na węgiel to przeżytek, który się ostał w biednych domach na zapadłej wsi czy może ematka też pali węglem w swoim nowoczesnym domu z bidetem i zmywarką?
Obserwuj wątek
    • bigimax4 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 10:46
      i kto jest teraz wiekszym kretynem
      ten co wymienil na eko gaz czy ten co sobie zostawil kopciucha
      • iwles Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 21.09.22, 11:23
        bigimax4 napisał:

        > i kto jest teraz wiekszym kretynem


        Niezmiennie ten, kto głosuje na Pis.
    • simply_z Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 10:46
      jaka ty jestes naiwna eh...
      • dyzurny_troll_forum Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 10:51
        simply_z napisała:

        > jaka ty jestes naiwna eh...

        teraz się mówi odklejona...
    • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 10:50
      Ja też wychowana w blokach w mieście, ale w tym samym mieście spacerowałam sobie główną ulicą do szkoły średniej i widziałam jak do piwnic kamienic w centrum miasta zrzucano węgiel. Piece kaflowe to nie były tylko biedne domy na zapadłych wsiach, a budynki w centrum miast, nawet pierwsze bloki budowane po wojnie jeszcze były ogrzewane piecami (mieszkanie znajomych moich rodziców było w takim bloku).
      Ok, z czasem jeśli chodzi o bloki to ogrzewanie zmodernizowano, w kamienicach piece popodłączano do prądu. Ale wcześniej te sterty węgla widziałam.
      • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 10:58
        jedyna sterta węgla, jaką widziałam w Warszawie przez całe życie, to przy elektrociepłowni
        • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:01
          Hmm... podejrzewam, że i w stolycy były jeszcze w latach 90-tych budynki wielorodzinne ogrzewane węglem, skoro wg informacji znalezionych przeze mnie w internecie, w 2020 r. nadal były- głownie na Pradze i Targówku.
          • 35wcieniu Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:30
            Nadal są.
          • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:53
            daniela34 napisała:

            > Hmm... podejrzewam, że i w stolycy były jeszcze w latach 90-tych budynki wielor
            > odzinne ogrzewane węglem, skoro wg informacji znalezionych przeze mnie w intern
            > ecie, w 2020 r. nadal były- głownie na Pradze i Targówku.

            może na Pradze były, ale w latach 90tych nie należało się tam bez powodu zapuszczać
            • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:56
              w latach 90-tych to były nie tylko na Pradze. Obecnie są głównie, acz nie tylko tam.
              • kochamruskieileniwe Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:32
                A wystarczy w googla wpisać "liczba kopciuchów w Warszawie" info z kwietnia 2022. Jakos dramatycznego spadku tej liczby we wrześniu nie widac.

                Do wymiany pozostało jeszcze 10803 pozaklasowych kotłów na węgiel i drewno

                takie tam info ...

                \
            • panna.nasturcja Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 13:03
              Nigdy nie mieszkałam na Pradze, zawsze po lewej stronie Wisły, paliłam węglem do 2000 roku.
              • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 14:28
                w której okolicy?
            • gorzka.gorycz Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 21.09.22, 10:42
              Żartujesz? W latach 80-90 mieszkałam w Centrum i widziałam mieszkania z piecami opalanymi węglem, ba, bez toalet (były na klatce schodowej co drugie piętro).
          • ichi51e Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 15:09
            nie trzeba tak daleko szukac. Moja cioteczna babcia mieszkała na Smolnej (tak vis a vis Muzeum Narodowego) za mojego dzieciństwa to mieszkanie było opalane piecami kaflowymi. Tak samo urocza kamienica na rogu Chłodnej i Żelaznej (mieszkała tam w sublokatorskim moja koleżanka)ale tam to za mojego dzieciństwa sławojkę w podwórzu zlikwidowano.
            • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 21.09.22, 10:46
              ok. może faktycznie w tych okolicach były takie budynki, natomiast tak się złożyło ze w nich nie bywałam.
        • kochamruskieileniwe Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:30
          Swiezynka, to ja Cie zszokuję.
          W Warszawie - tak w stolicy! - 1015 lokali mieszkalnych znajdujących się w zasobach miejskich nie posiada własnego WC. Stanowi to 9,2 proc. w zasobie mieszkaniowym dzielnicy. Natomiast w 998 mieszkań komunalnych na Pradze Płn. nie ma łazienki. Jest to 8,9 proc. w zasobie mieszkaniowym dzielnicy – wynika z odpowiedzi stołecznego ratusza na jedną z interpelacji
        • panna.nasturcja Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 13:02
          Też wychowałam się w stolicy. W 2000 roku wyprowadziłam się z mieszkania z piecami i kuchnią węglową. Choć jako dziecko mieszkałam w bloku z centralnym ogrzewaniem.
        • snajper55 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 15:19
          swiezynka77 napisał:

          > jedyna sterta węgla, jaką widziałam w Warszawie przez całe życie, to przy elekt
          > rociepłowni

          Krótko żyjesz. smile Ja się urodziłem w mieszkaniu, gdzie grzało się węglem w piecach a w kuchni gotowało się na węglowej kuchni. Warszawa, ulica Miedziana. Rzut beretem od Pałacu Kultury. Część tej kamienicy nadal stoi.

          S.
      • evening.vibes Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:05
        daniela34 napisała:
        > widziałam jak do piwnic kamienic w centrum
        > miasta zrzucano węgiel. Piece kaflowe to nie były tylko biedne domy

        Zacznijmy od tego, że współczesne ogrzewanie węglowe to nie piece kaflowe tylko centralne jednostki z podajnikami:
        https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ5hOlGPcLOTQPbqOnVNcurAFdU35iUveHMI0Je03FvcZuHgFGeGYL1AjG_bTpfkks5gB4&usqp=CAU
        • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:08
          Ale ja nie o współczesnych piszę, tylko odnoszę się do tego fragmentu o wychowaniu w blokach w centrum stolicy. Śmiem twierdzić, że świeżynka nie była wychowywana współcześnie, tylko prawdopodobnie ciut wcześniej niż ja, jeśli siódemki w nicku to rok urodzenia. I trochę jestem zdziwiona, jak jej się udało uchować bez widoku stert węgla w mieście, jeśli jest urodzona w latach 70-tych.
          • simply_z Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:15
            bo to warsiawka, oni dziwia sie od zawsze calemu swiatu.
            • kochamruskieileniwe Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:31
              uogólnisz suspicious
              To cecha osobnicza, niezwiązana z miejscem zamieszkania... suspicious
          • tenjedennick Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:41
            Przecież sceny z Misia z węglarzami w centrum Warszawy nie wzięły się znikąd. Lata 80-te.
          • 00-fisiulek Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:52
            Założenie średnie, zważywszy, że sama masz w nicku 34.
            • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 13:01
              No mam- obecnie idę w rozmiar smile
              A co do świeżynki, to oczywiście mogę się mylić, ale z nadal, jak pisze na ematce, to raczej nie wychowuje się współcześnie. Tu mało dzieci się udziela.
      • martishia7 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:33
        Wychowałam się w nie największym, ale jednak mieście wojewódzkim (scyzoryk, scyzoryk), mój własny osobisty blok z okresu gomułkowskiego miał kotłownię na węgiel, około wuniowstąpienia przerobioną na gazową. Miałam okno na parterze, nad strefą zrzutu, wielokrotnie budziło mnie radosne węglowe jebudu o 6 rano. O radości z mycia tego okna po zimie chyba nie muszę wspominać big_grin
        • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:36
          Oooo, widzisz, przypomniałaś mi. Mój blok akurat był podłączony do sieci miejskiej, ale już przedszkole było ogrzewane przez taką małą kotłownię osiedlową. Dzięki stertom węgla pod kotłownią mieliśmy co wtykać bałwanom jako guziki. Ale pył z tej kotłowni rzeczywiście brudził okna i utrudniał wietrzenie w zimie. Kotłownie stopniowo znikały od lat 90-tych, budynki podłączano do sieci MPEC.
        • gulcia77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:39
          W niewielkim mieście niedaleko Ciebie, moja przyjaciółka zakładała gazowe ogrzewanie, bo bloki z lat pięćdziesiątych miały piece węglowe. Zresztą w moim osobistym mieście też jest masa pieców węglowych. Co jest dość zrozumiałe, bo to do niedawna było na Śląsku najtańsze rozwiązanie.
          • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:42
            Tak, właśnie o tych blokach z pierwszych lat powojennych pisałam- pamiętam zresztą moje dziecięce zaskoczenie, bo dla mnie bloki=kaloryfery, a tu przyszłam do znajomych rodziców, a u nich był piec.
    • skumbrie Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 10:55
      Peron odjechał ci już przy covidzie czy dopiero teraz?
    • alicia033 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 10:58
      swiezynka77 napisał:

      > dla mnie to wizja jak z dziewiętnastowiecznej noweli, przyjeżdża koń ciągnący wóz z węgle
      > m i rozładowują go za chatą.


      OJP...
      • kochamruskieileniwe Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:33
        te fury weglowe widziałm jeszcze na w pierwszych latach XXI w. W Warszawie - ul. Zelazna, Złota, Twarda, itp. Praktycznie w samym centrum, choć administracyjnie to Wola.
        • dyzurny_troll_forum Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:11
          kochamruskieileniwe napisała:

          > te fury weglowe widziałm jeszcze na w pierwszych latach XXI w. W Warszawie - ul
          > . Zelazna, Złota, Twarda, itp. Praktycznie w samym centrum, choć administracyjn
          > ie to Wola.

          Moim zdaniem, fury węglowe to lata '80 najdalej, potem już samochody, zwłaszcza takie małe Multicary.
          • kochamruskieileniwe Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:24
            No nie. Te rejony, które opisuję (a fury jak w Misiu) - pierwsze lata XXI w.
            • irma223 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 13:53
              Może chodzi o szerokość bramy przejazdowej na podwórze kamienicy. Wóz przejedzie, dostawczak nie.
        • snajper55 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 15:33
          kochamruskieileniwe napisała:

          > te fury weglowe widziałm jeszcze na w pierwszych latach XXI w. W Warszawie - ul
          > . Zelazna, Złota, Twarda, itp. Praktycznie w samym centrum, choć administracyjn
          > ie to Wola.

          Moje okolice. smile Węgiel wozacy po zważeniu znosili z wozów w takich dużych wiklinowych koszach zarzucanych na plecy. Albo zrzucali na ziemię, gdy nie dostali za zaniesienie do piwnicy.


          https://grafik.rp.pl/g4a/1002027,534270,9.jpg

          S.
    • kafana Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 10:59
      Bańka.
      Wydaje Ci się, ze wszyscy mieszkają w nowych domach. Otóż nie -popatrz ile masz PRL-owskich kostek czy domów ponad 30 letnich. Tam wszedzie są tzw kopciuchy.
    • eliza.hamilton Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:02
      Mieszkam w tzw sypialni większego miasta. Na naszej ulicy nie ma domów starszych niż 13 lat. Dwa domy mają nowoczesne mpiece na ekogroszek czyli też węgiel tylko w ciut innej formie. Wiem że sąsiad pluje sobie w brodę że taki piec wybrał. Reszta ulicy ogrzewanie na gaz, w jednym domu pompa ciepła.

      Szwagier na wsi, w domu budowanym 15 lat temu też zrobił sobie piec na węgiel. Tylko tam po prostu gazu doprowadzonego do działki nie było i alternatywą był zbiornik na gaz.

      Również w nowych domach zdarzają się takie rozwiązania.
    • kachaa17 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:02
      A nie maz wizji, że plebs przynosi w workach na plecach ten węgiel?
      • bigimax4 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:06
        najpierw wygrzebuje w biedaszybach
        • dramatika Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:39
          bigimax4 napisał:

          > najpierw wygrzebuje w biedaszybach

          xD
          ale żebyś wiedział, że wracamy do tych tradycji tongue_out

          businessinsider.com.pl/gospodarka/biedaszyby-wracaja-do-lask-a-co-mamy-robic-nie-stac-nas-na-wegiel/pgl0g63
    • 152kk Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:12
      Może jakbyś wychyliła nosa poza swoje blokowisko w centrum stolicy to byś coś więcej zrozumiała, np. jak i dlaczego ludzie mogą żyć inaczej, niż Ty. Może też warto coś czytać poza dziewiętnastowiecznymi nowelami... Czy 77 to Twój rocznik (jeśli tak - to jestem w szoku, że można być tak ... hmm ... nieświadomym w tym wieku)?
      Na marginesie - ja też wychowałam się na blokowisku w stolicy, ale jednak troszkę się ruszyłam w życiu poza swój grajdołek i nie przeżywam takich zdziwień.
    • hungaria Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:14
      Nie chce burzyc Twojego porzadku swiata, ale w centrum Warszawy nadal sa kamienice z ogrzewaniem na wyngiel. Czy dowozi furmanka, nie wiem.
      • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:17
        Teraz pewnie raczej ciężarówka. Ostatnią kobyłę rozpił Staszek Paluch z kolegami. Popadła w alkoholizm i już nie wozi węgla ani choinek.
        • kochamruskieileniwe Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:35
          tak samo na Ochocie (np ul Kopińska), nie mówiąc o Mokotowie (np.Kazimierzowska)
          O Pradze Płn i Pd nie wspomnę.
          To tylko tzw miejskie dzielnice. Do większości dalszych dzielnic, miejska siec ciepłownicza nie dociera.
          • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:57
            kochamruskieileniwe napisała:

            > tak samo na Ochocie (np ul Kopińska), nie mówiąc o Mokotowie (np.Kazimierzowska
            > )

            poproszę o numer. pójdę i sprawdzę
            • kochamruskieileniwe Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:28
              np Kopińska 4. Część lokatorów przerobiła piece na elektryczne, część założyła gazowe, a część nadal pali drewnem/węglem.
              • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:53
                a na Kazimierzowskiej gdzie?
                • kochamruskieileniwe Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 14:31
                  srodkowe numery. To samo co na Kopińskiej, tyle, że raczej nie mają kominków, za to piece węglowe (niektóre przerobione na akumulacyjne)
        • hungaria Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:48
          Szkoda, powinni zadbać o właściwą oprawę. Oczyma wyobraźni już widzę ten skrzypiący wóz wyłaniający się o piątej rano z mgły i woźnicę w przykurzonej kufajce.
          • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:50
            To ja jeszcze żarcikiem rzucę:

            Woźnica podjeżdża pod kamienicę i krzyczy: "Przywieźliśmy węgiel!!!"
            Na co kobyła odwraca głowę i pyta: "MY???"
    • mia_mia Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:25
      Smog nie bierze się z niczego, ludzie palą węglem, drewnem i czym popadnie, byłam tego świadoma.
    • kaktusowepole Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:25
      Jeśli wierzysz w idealny świat wykreowany na forum to lepiej poszerz horyzonty. Tu każdy jest najlepszy i idealny.
      Tak prawdziwe życie nie wygląda.
      • kk345 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 21.09.22, 13:23
        Tak z ciekawości, co ma forum do jej złudzeń na temat życia?
    • pyza-wedrowniczka Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:29
      Ale wiesz, że na wsiach często nie ma gazociągu? Tylko gaz jest z butli takiej 10 kg. Więc wtedy są piece na węgiel/ekogroszek.
      • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:55
        pyza-wedrowniczka napisała:

        > Ale wiesz, że na wsiach często nie ma gazociągu? Tylko gaz jest z butli takiej
        > 10 kg. Więc wtedy są piece na węgiel/ekogroszek.

        tak, wiem. butle widziałam, moi dziadkowie w małym mieście mieli taką.
        • pyza-wedrowniczka Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 21.09.22, 09:54
          No więc czym ci ludzie mieliby ogrzewać, jak nie weglem/ekogroszkiem? I piszę to z perspektywy całkiem cywilizowanych wsi pod Łodzią.
        • kk345 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 21.09.22, 13:24
          A czym ci dziadkowie ogrzewali dom?
    • ewa_mama_jasia Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:30
      Ale wiesz, że to nie Twoja bańka poznawcza jest normą, tylko to, co poza nią? Gdyby taki post napisała nastolatka, wychowana w blokach / apartamentach dużego miasta, to ok, zrozumiałabym taki punkt widzenia. Ale dobre jest to, że się dowiedziałaś i teraz wiesz. Problem w tym, że sporo jest takich ludzi, mających niewielkie doświadczenie i wiedzę życiową, którym pozwala się decydować o różnych sprawach, ważnych dla wielu.
      • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:58
        wiesz co, jak byłam nastolatką to nie bywałam np na Pradze. później zajęłam się pracą i rodziną i kompletnie mnie takie rzeczy nie interesowały. nigdy nie marzyłam o domku z ogródkiem więc po co mi była ta wiedza? znam się za to na wielu innych sprawach.
        • 152kk Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 13:45
          "znam się za to na wielu innych sprawach"
          Marzę o tym, żeby ludzie wypowiadali się w sprawach, na których się znają...
          • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 14:27
            przecież się nie wypowiadam poza ematką: "Tu możesz się wyżalić, porozmawiać o kłopotach z samą sobą i światem wokół Ciebie"... wink
          • martishia7 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 14:44
            Ej, trochę za bardzo na dziewczynę wsiadacie. Znaczy wątek ma urok "Marceli szpak dziwi się światu", ale ona na swojej niewiedzy nie buduje jakichś twierdzeń i poglądów ("niech jedzą ciastka"). Raczej więcej pożytku niż szkody z tego wątku, czegoś się można dowiedzieć.
    • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:31
      Aaa, swoją drogą- nadal jeszcze jest chyba trochę takich małych, osiedlowych kotłowni, które również działają na węgiel, a które ogrzewają zbiorczo więcej budynków. Z tym, że teraz chyba raczej nie w dużych miastach (bo tu je od lat stopniowo likwidowano), ale mniejszych miejscowościach. One też potrzebują węgla i też go nie mają.
    • beataj1 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:35
      Nasz pierwszy dom miał piec kaflowy na węgiel. Nawet na nim w zimę czajnik podgrzewaliśmy. Tak szczerze mówiąc uwielbiałam to. Ciepło z takiego pieca jest zupełnie inne, jakieś takie bardziej ciepłe i przytulne.
      Oczywiście rozumiem kwestie ekologiczne etc, ale mam naprawdę bardzo dobre wspomnienia.
      Z tamtego domu wyprowadziliśmy się 13 lat temu. Teraz mamy gaz.
      W tamtym domu zrobiliśmy remont i też już jest gaz.

      Moja teściowa ma kozę opalaną węglem. Z tego co wiem w jej okolicy jest co całkiem popularne rozwiązanie.

      Węgiel jest przywożony samochodem dostawczym.
      • daniela34 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:40
        A to się zgadza W dzieciństwie czasem spędzałam wakacje w domu, który został po mojej babci. Tam były piece kaflowe i w jednym pomieszczeniu koza. Jak się czasem udało zimne lato (kiedyś takie cuda bywały), to dorośli rozpalali w piecach. Było super. Ogień, gorące kafle, niepowtarzalny dźwięk. Nieekologiczne, ale romantyczne.
      • panna.nasturcja Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 13:09
        Ja przez lata gotowałm na kuchni węglowej i piekłam w węglowym piekarniku. Nie wiem dlaczego, ale zupy i ciasta już nigdy nie smakowały tak samo.
      • ichi51e Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 15:17
        zgadzam się ze inne wink z drugiej strony u moich drugich dziadkow był zakład i całość była ogrzewana przez zakładowa kotłownie (gdzie piec wygladal jak lokomotywa - serio) a w domu mieli żeliwne kaloryfery. To bul koszmar strasznie grzały - raz nawet upiekł im się kanarek co stał za blisko uncertain
    • tenjedennick Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:38
      A twoje bloki w centrum stolicy, to niby jak były ogrzewane?
      • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:51
        ciepłem systemowym z elektrociepłowni. i tam, owszem, węgiel był, ale nie bezpośrednio w bloku.
        • tenjedennick Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:00
          Aha, a mięsko jest ze sklepu big_grin
        • dramatika Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:42
          swiezynka77 napisał:

          > ciepłem systemowym z elektrociepłowni. i tam, owszem, węgiel był, ale nie bezpo
          > średnio w bloku.

          W blokach nie ogrzewa się węglem, tylko kaloryferami tongue_out
    • rb_111222333 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:40
      Eeee, w gminie moich rodziców nawet kanalizacji nie ma, a co dopiero mówić o podłączeniu do ciepłowni. Węgiel się składzie w piwnicach, a nie na sterach przed domem
    • misiamama Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 11:47
      serio urodziłaś się i wychowałaś w Warszawie i do tego stopnia nie znasz swojego miasta?
      jestem w szoku.
    • nena20 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:27
      Nie wiem na jakim świecie żyjesz. Gaz na wsiach i małych miasteczkach to rzadkość. Większość opala węglem, drewnem często własnym lub państwowym, śmieci też się nie marnują.
      • swiezynka77 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:52
        nie miałam żadnej rodziny na wsi.
    • irma223 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:35
      Są różne sytuacje. Wśród palących węglem są mieszkania w kamienicach z piecami (pamiętam sytuację, gdy mieszkańcy chcieli zmienić na piecyk gazowy i okazało się, że zgodnie z przepisami nie można, bo na ten jeden piecyk gazowy nie będzie wolnych dwóch kanałów w kominie, chociaż w tym mieszkaniu miały być zlikwidowane cztery piece; ale na piece kaflowe bez zmian stosowały się stare przepisy i kanały mogły być nadal współużytkowane; ogrzewanie elektryczne było nieekononiczne). Ale też domki sprzed kilku czy kilkunastu lat z nowoczesnymi piecami na ekogroszek z automatycznym podajnikiem. Sypiesz raz, a piec przez ileś dni sam sobie reguluje i dosypuje do komory spalania, ty nie biegasz z szuflą co kilja godzin. Uchodziło to za bardzo ekonomiczne, czyste i eleganckie, nowoczesne rozwiaząnie.
    • dni_minione Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:46
      W centrum Warszawy są bloki? W Krakowie to jednak kamienice, na ogół z ogrzewaniem gazowym (piece dwufunkcyjne) ale w niektórych miejscach wciąż z piecami na węgiel.
      • kochamruskieileniwe Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 13:58
        Tak. Są i bloki. Warszawa była po wojnie zrujnowana, zwłaszcza tzw centrum (ciekawe, dlaczego suspicious) i często na uprzątniętych placach budowano własnie ...bloki. Nawet wiele lat po wojnie.
        Kraków ocalał....
      • ichi51e Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 15:19
        samo centrum miasta pl.m.wikipedia.org/wiki/Osiedle_Za_Żelazną_Bramą
      • angazetka Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 15:23
        O, kolejna zdziwiona osoba big_grin
        Nie byłaś nigdy w Warszawie?
        • kk345 Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 21.09.22, 13:27
          Nie musiała nawet być, ale żeby tak historii nie znać, to się dziwię...
    • eriu Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:46
      Zobacz ile osób w Polsce nie ma toalety: www.money.pl/gospodarka/tak-mieszkaja-polacy-ponad-2-mln-nie-ma-toalety-6683101642738656a.html

      To wtedy sprawa węgla może nie będzie aż tak szokująca.
      • angazetka Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 15:24
        Mam znajomą (warszawiankę z bliskiej Woli), która nie miała w mieszkaniu toalety gdzieś do 2010.
    • nikzapomnial Re: w tej całej akcji z węglem zaszokowało mnie.. 20.09.22, 12:47
      bosze..... i z takim pojęciem o świecie ty idziesz do wyborów?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka