Dodaj do ulubionych

Dlaczego tak jest?

20.09.22, 12:41
Pisałam kilka razy o problemie w moim związku. O tym że partner traktuje mnie dziwnie, pasywno agresywnie i bardzo zwraca uwagę na mój wygląd, jest niemiły gdy o siebie nie zadbam tak jakby chciał. Dziś wiem że nie chodzi o mnie on po prostu ma kogoś na boku więc co bym nie zrobiła i jakbym nie wyglądała i tak będzie tak samo ponieważ przeżywa fascynację i idealizuje inną panią. Wiem kto to jest i to nikt szczególny i chyba to mnie najbardziej frustruje bo ta pani nic nie musi, nie musi się starać ani wyglądać ani w zasadzie robić nic poza tym że da się popukać od czasu do czasu, od niej nie ma żadnych wymagań a ja mam wysoko stawiane poprzeczki bo jestem do niej porównywana. Skąd się to bierze u facetów? Dlaczego tak jest?
Obserwuj wątek
    • swinka-morska Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 12:51
      fifi-00 napisała:

      > Skąd się to bierze u facetów? Dlaczego tak jest?

      Pierwszy możliwy powód: bo mogą.
      I jak widać po Twoim przypadku nie dzieje im się nic przykrego z tego powodu i nie zostają natychmiastowo wywaleni z życia stałej pani.
      • fifi-00 Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 12:53
        Bo to jest świeża sprawa na którą nie byłam przygotowana więc nie da rady wywalić go z dnia na dzień.
        Jak mam się zachowywać w takiej sytuacji bo to potrwa zanim zbiorę resztę dowodów i wzmocnię się na tyle by to zakończyć.
        • daszka_staszka Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 13:18
          Olewają jego pierniczenie i tyle. Wpuszczają jednym uchem wypuszczaj drugim i gromadzi dowody, wyprowadzają kasę, czy rób co tam musisz by go wpuścić po brzytwie. I zanim ktoś ze rzuci do gradla to pan nie gra fair więc ty też nie musisz być fair
        • panna.nasturcja Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 22:30
          Skoro to jest partner a nie mąż i rozwodzić się nie będziesz go do czego Ci potrzebne dowody?
          Uświadom sobie tak dobitnie i namacalnie jakie kawał życia już na niego straciłaś i przestań się nim zajmować.
          Innego życia NIE będzie. Masz jedno. Nie szkoda Ci go?
    • borsuczyca.klusek Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 12:59
      Należy raczej zadać pytanie dlaczego dalej z nim jesteś?
      • fifi-00 Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 13:05
        Tak ja pisałam bo nie da się tego zrobić z dnia na dzień. Bo on wyszedł by na tym dobrze w tej sytuacji, muszę poczekać i pozałatwiać parę spraw. Mam ciągle wysoko stawianą poprzeczkę, ja muszę być idealna, wytknie mi wszystko, tamta pani nic nie musi.
        • swinka-morska Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 13:06
          A Ty mu stawiasz jakieś wymagania?
        • dni_minione Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 13:07
          Ale skoro już szykujesz się do rozwodu, to chyba nie latasz dla niego po domu w szpilkach i nie golisz się od a do z co wieczór?
          • fifi-00 Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 13:14
            Nie zamierzam doskakiwać do stawianych mi przez niego poprzeczek, nie robiłam tego wcześniej więc tym bardziej nie będę robić teraz. Jednak jest to frustrujące i zastanawiam się dlaczego faceci tak się zachowują? Czy fascynacja nową krową pada im na mózg i obiektywne spojrzenie znika?
            • no_easy_way_out Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 13:20
              > i zastanawiam się dlaczego faceci tak się zachowują?

              Zapewne z tego samego powodu, ze baby sie tak zachowuja.

              Czyli - niektorzy po prostu ludzie tak maja.

              Przyzwyczajasz do czegos, zaczyna traktowac jako standard, oczekuje jako oczywistosc i zeby dogodzic domaga sie wiecej.
              Daj dlon - wezmie cala reke.

              Z czasem wszystko za malo.


              W sumie poobserwuj rodzicow, ktorzy naprawde rozpieszczaja swoje dzieci od zawsze.
              Podobne zjawisko.
              Obawiam sie, ze to taka parszywa cecha , wrecz natura ludzka.
              (Na szczescie nie u wszystkich)
              • fifi-00 Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 14:00
                Tak wiem że masz rację to ludzka cecha ale bardzo mnie to frustruje.
            • wbka1 Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 22:18
              Ach, daj spokój z tym: ,,dlaczego faceci tak się zachowują?''- są różni faceci, podobnie, jak różne są kobiety. Ty akurat słabo trafiłaś, ale nie pozwól, żeby partner źle cię traktował: jak wyciągnie listę skarg i życzeń to mów stop i nie słuchaj tego. Ignoruj wszelkie złośliwości i aluzje, wychodź z pokoju, ogranicz swoje rozmowy do niezbędnego minimum. Tylko nie zabiegaj o niego i nie dopraszaj sie o uwagę, bo sprawa będzie całkiem przegrana.
            • basiastel Re: Dlaczego tak jest? 22.09.22, 10:01
              To nie wynika z fascynacji "nową krową", jak elegancko określiłaś jakaś kobietę. Facet był taki wcześniej, tylko dopóki inna kobieta się na horyzoncie nie pojawiła, to jakoś mu tego nie miałaś za złe.
        • no_easy_way_out Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 13:13
          >Mam ciągle wysoko stawianą poprzeczkę, ja muszę być idealna, wytknie mi wszystko, tamta pani nic nie musi.

          Ale jak juz serio machnelas na niego reka, tylko teraz kwestia formalizacji, pojscia za ciosem, to po co masz byc idealna*??

          *idealna "dla niego"
    • no_easy_way_out Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 13:12
      > Skąd się to bierze u facetów?

      A u bab skad ?
      Watpie bardzo zeby to mialo cos wspolnego z plcia.
      Identycznie sie czulem lata temu z byla.

      Co bym nie zrobil, zawsze nie tak, zle, za malo, za pozno, moglbym lepiej itd
      I mowie o przeroznych rzeczach, w zasadzie wszystko, na pewno nie tylko swoj wyglad (choc to tez).

      Zalozmy ze tygodniowo mozna wlozyc 700 jednostek energii, wysilku w przerozne rzeczy. Z racji pracy + dojazdy, pozostaje powiedzmy 350 tych jednostek.
      Niewazne czy wlozylem w ciagu tygodnia 150, 200 czy wszystkie 350 tych jednostek, czy ograniczajac spanie i kombinujac z praca naciagnalem to do 500 jednostek. I tak tydzien w tydzien. W pol roku moglo sie uzbierac dajmy na to 10,000. Niewazne, zawsze malo.

      Czemu sztucznie wciskam to w liczby - po to, zeby latwiej wyjasnic co bylo potem.
      A potem okazalo sie, ze po rozstaniu sie okazalo sie, ze starczy zmienic egzamplarz i przy innej kobiecie starczy wlozyc porownywalnie nieduzy odsetek (200-400?) tej energii, wysilku, uwagi- i ona juz docenia, jest zaintersowana, znacznie milsza, wdzieczna, zadowolona, wszystko jest fajnie.

      Nie znam poprzednich Twoich watkow bo tego nie sledze, ale z tego co opisujesz, Twoj partner to taki odpowiednik mojej bylej.
      • fifi-00 Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 14:01
        Siedzę, myślę i wiem że tu nie chodzi o mnie a mimo to wpływa to na moje poczucie wartości bo to była najbliższa mi osoba.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 14:40
      Bo cię nie kocha, nie szanuje i nie liczy się w ogóle z tobą? Nie boli cię to że cię zdradza i jeździ po tobie, tylko to, że tą drugą traktuje lepiej? Po co w ogóle to rozkminiasz, zamiast kopnąć pana w zad i jak najszybciej zapomnieć o odpadzie atomowym?
    • zielonyjeziorak Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 15:23
      A dlaczego osoba, która została źle potraktowana, i jest zdecydowana zakończyć związek, traci swój czas na rozkminianie motywacji byłego? Zamiast zająć się sobą, swoimi potrzebami, swoim dobrostanem, wprowadzeniem w życia jak najszybszego rozstania, planami na przyszłość.
    • malia Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 16:26
      Kobieto, facet cię wytresował, zdradza cię, a ty masz żal, że musiałaś się bardziej starać? Zamiast się zastanawiać skąd mu się to bierze, to daj mu popalić za wszystkie czasy, a nie doszukuj się przyczyny bycia chamem ch..jem
    • nangaparbat3 Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 17:00
      Dlaczego z nim jesteś?
      Szkoda życia.
    • trampki_w_kwiatki Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 21:14
      Słuchaj, a co za różnica?
      Co Cię to właściwie obchodzi?
      Wszystkie jego poprzeczki od momentu, w którym zakończył wasz związek za pomocą zdrady tracą jakiekolwiek znaczenie. A przynajmniej powinny. Skoro związku już nie ma, to co cię obchodzi co on myśli i o kim. Zakochał się, po sprawie.

      • joana012 Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 21:20
        Bo jest bezwartościowym hu... m. Nic więcej nie potrzebujesz wiedzieć. Pozbądź się chwasta
    • kadfael Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 21:29
      Ale ty nie generalizuj. To ten konkretny facet tak ma. Próba udowodnienia sobie, że wszyscy faceci to... (wpisz dowolne) to jednocześnie próba usprawiedliwienia tego Twojego.
      Walizki po ematkowemu, mam nadzieję już mu wystawiłaś?
    • mondaymorning1987 Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 21:48
      Jest zauroczony inną panią, więc wszystko w Tobie go denerwuje i drażni, nie chce Cie zmieniać, on Cie krytykuje i sie nieustannie czepia bo chce być gdzie indziej.
      • gryfna-frelka Re: Dlaczego tak jest? 21.09.22, 00:34
        Chcialby byc gdzie indziej, ale jednoczesnie chyba nie robi ku temu zadnych konkretnych krokow - on sie po prostu frustruje ze Fifi nie jest ta inna kobieta (jak z zartu "Zebys Ty jeszcze inna byla" wink ).
        Fifi, nie bierz tego tak do siebie, to facet ma problem a dla Ciebie to znak ze trzeba przetasowac troche zycie i znalezc dajniejsza bliska osobe ktora ta bliskosc doceni, po prostu.
        Trzymaj sie prosze. Zbieraj dowody, do tego czasu nic mu nie mow, nie reaguj jakos inaczej niz za wsze, moze po Tobie wszystko splywac. I tyle.
    • m_incubo Re: Dlaczego tak jest? 20.09.22, 22:32
      A po co się nad tym zastanawiać?
      Niektórzy tak mają, po prostu.
      Należy się od nich jak najskuteczniej odseparować, a nie zastanawiać czy to przez trudne dzieciństwo czy przez kiełbie we łbie.
    • majaa Re: Dlaczego tak jest? 22.09.22, 11:44
      Nie wszyscy faceci, kobiety zresztą też, tak mają, więc nie widzę sensu takiego rozkminiania. Lepiej skup się na sobie, na swoich potrzebach i sposobach ich zaspokojenia. Gościem nie zawracaj sobie więcej gitary, bo szkoda czasu, zdrowia i energii.
    • memphis90 Re: Dlaczego tak jest? 22.09.22, 12:17
      Żeby zniwelować dysonans poznawczy. Pan musi mocno przekonać siebie, że to Twoja wina, bo jesteś nie dość jakaśtam- więc on jest zupełnie ok, wtykając tykę z pomidorkiem w obcą grządkę. Inaczej musiłby przyznać, że jest tchórzliwym ch..jkiem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka