Dodaj do ulubionych

Jak pomóc mamie?

20.09.22, 14:45
Moja mama przebywa obecnie w ZOL, gdzie miała przechodzić 6 tygodniową rehabilitację poszpitalną. Ośrodek wybrała sobie sama, bardzo chciała wrócić do zdrowia. Po szpitalu z powodu osłabienia nie chodziła, ale była w pełni władz umysłowych, na tyle żeby w internecie znaleźć ośrodek i zadzwonić do niego.
Jako, że nie chodziła całą dokumentację ogarnęła jej siostra, pomogła też w transporcie. W dniu przyjęcia była samodzielna na tyle, żeby jeść przygotowane posiłki, swobodnie operowała telefonem, komputerem, ale była dość słaba i nie chodziła.
W ośrodku po dwóch dniach kontakt telefoniczny z mamą się urwał. Dzwoniłam wielokrotnie każdego dnia, ale nie odbierała. Dzwoniliśmy też do ośrodka, ale nie udzielono nam żadnej konkretnej odpowiedzi, podobno telefon się rozładował. Pani na recepcji obiecała podłączyć ładowarkę, ale w kolejnych dniach była cisza.
Po tygodniu siostra pojechała ją odwiedzić i przeżyła szok. Mama wycieńczona, bez siły do złapania czegokolwiek w ręce, nie jest w stanie napić się z butelki niekapka, złapać pilota od tv, zjeść cokolwiek sama, nic. Ja pojechałam do niej 2 dni później i masakra. Nigdy nie widziałam tak strasznie wyglądającej osoby, twarz ma zmumifikowaną, sama skóra i kości, podobno nie widzi na 1 oko, nie chwyta, nie je kompletnie, kończyny ma popodkurczane. Leżała tak kompletnie bezbronna i prosiła, żeby ją stamtąd zabrać. Mówiła, że jej nie karmią, nie dają pić jak potrzebuje, są obojętni, z nikim oprócz siostry od tygodnia nie rozmawiała. Już nie leży na piętrze, gdzie są pacjenci przeznaczeni do rehabilitacji, tylko na takim dla czekających na śmierć.
Próbowałam ją nakarmić, zjadła odrobinę i nie miała już siły, je zdecydowanie za mało żeby odzyskać witalność. Rozmawiałam z personelem na jej piętrze, podobno mama nie chce jeść, kiedy próbują ją karmić. Jako, że ośrodek to moloch z setkami pacjentów, a są tylko 2 osoby na piętro, to nie mają czasu, żeby długotrwale ją karmić i się nad nią rozczulać. Jedzenie wyglądało smacznie, ale nie jest przeznaczone dla osób niesamodzielnych, np. w niedzielę był to rosół z kluskami, mama nijak nie byłą w stanie zjeść tych klusek, ciągle jej się wylewały, o gryzieniu wątróbki z cebulką czy surówki z ogórka i pomidorów też nie było mowy.
Ja mogłam tam być tylko przez chwilę w niedzielę. Ośrodek położony jest praktycznie na skraju Polski, ponad 400 km od mojego domu, siostra ma do niej niecałe 100 km. Musiałam wrócić bardzo szybko, bo w domu zostawiłam pod doraźną opieką dwójkę dzieciaków.

Największą tragedią jest, że mama w nadziei na polepszenie stanu zdrowia sama się tam wyekspediowała. Nawet (co teraz może budzić podejrzenia) były tam wolne miejsca z dnia na dzień.

Powiedziano mi też, że telefon zgubiła lub ktoś jej ukradł, podobno szukali ale się nie znalazł.

Mam pytanie, bo może ktoś miał podobny problem. Czy można pacjenta z takiego ośrodka tak po prostu zabrać? I czy może ktoś miałby do polecenia jakieś miejsce w Warszawie lub okolicach dla osób praktycznie na skraju agonii, gdzie są w stanie wyciągnąć pacjenta i gdzie byłoby miejsce na cito?

Niestety ja nie mogę zabrać mamy do domu, pracuję codziennie do 17, mam dzieci i po prostu nie mam miejsca dla obłożnie chorej osoby potrzebującej opieki 24/h.


Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 14:49
      Triss ci napisze o nutridrinkach zapewne, ale najważniejsze, bierz matkę, choćby i na umieranie, natychmiast.
      • jek42 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 14:58
        Tam nikt jej tymi nutridrinkami nie nakarmi. Siostra była, zostawiła jej jogurty, banana, wodę, jakieś batoniki. Ja przyjechałam 2 dni później i wszystko stało na szafce, nikt nic z tego jej nie dał, choć podobno jogurty miała dostać jeszcze tego samego dnia, co jej siostra je przywiozła. Ja też zostawiłam tam trochę jedzenia takiego bez gryzienia, musy dla dzieci, itp. ale obawiam się, że do tej pory tam stoją, a mama głoduje leżąc obok sad
        • gajmal Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:07
          A ja zapytam brutalnie - na co czekasz?
          Mama powinna natychmiast trafić do szpitala. Nie wiem jak, ale jak nie inaczej to zażądać transportu do szpitala na oddział - w celu diagnostyki. Może dostała udaru, wylewu itp. Czemu nikt jej nie zbadał? Jak nie inaczej to wezwij policję do szpitala. Głodzenie ludzi jest znęcaniem się nad mini. Jak nie może jeść to trzeba wprowadzić inną formę żywienia. Walcz, bo do końca życia będziesz o tym myśleć.
          Nikt jej nie pomoże w cierpieniu jak nie Ty czy siostra.
          • gajmal Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:11
            Z każdą godziną jej szanse maleją. Spada poziom elektrolitów, pewnie jest odwodniona. Ona powinna być dzisiaj, już, natychmiast objęta intensywną opieką medyczną z prawdziwego zdarzenia.
            Zadzwoń do jej lekarza rodzinnego, powiedz co jej zrobili. Spytaj co możesz zrobić.
            Szukaj lekarza prywatnego w pobliżu tego ośrodka gdzie jest mama. Może on z Tobą tam pojedzie i zrobi zadymę.

        • triss_merigold6 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:07
          Przeniescie ją choćby do szpitala z powodu nagłego pogorszenia się stanu zdrowia, przynajmniej kroplowki dostanie.
    • nojabrina88 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:06
      Nie wiem na co czekasz, bierz opiekę na członka rodziny i zabieraj matkę do siebie, na cito szukaj ośrodka bliżej ciebie /lub siostra robi to samo, albo na zmianę, no coś musicie wymyślić wspólnie/
      A jeśli "nie da się" no to czekaj aż matka tam umrze
    • daniela34 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:09
      Oczywiście, że można zabrać pacjenta. Mama nie jest ubezwłasnowolniona ani nieświadoma. Normalnie może opuścić zol, z tym że w tym stanie transportem medycznym, nie wpakujesz jej raczej do auta.
      Sytuacja kwalifikuje się zapewne do kontroli placówki a może i prokuratury, ale priorytetem jest mama.
      • gajmal Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:13
        Dokładnie tak. Ona jeszcze dzisiaj powinna trafić do normalnego szpitala.
      • alewcale Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:34
        14dni na opiekę nad mamą można wziąć w roku kalendarzowym, niech ktoś mnie poprawi, jeśli się mylę. Bardzo współczuję, ale nie ma na co czekać. Twoja mama tam nie może zostać.
    • 35wcieniu Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:14
      Dywaguj i czekaj jeszcze trochę a problem zniknie.
      Jeśli nie na to czekasz to doprawdy nie rozumiem tego bezruchu.
      Zabierz matkę, w tym stanie raczej do szpitala bo gdzie indziej, a nieprawidłowości (jak rozumiem zaniedbanie i kradzież) zgłoś odpowiednim służbom
      • gajmal Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:16
        Zawsze można wezwać pogotowie.
    • 35wcieniu Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:17
      Swoją drogą który to jest w ciągu ostatnich dni wątek w rodzaju "bliski członek rodziny ma poważny kryzys zdrowotny więc poczekam, popatrzę, może forum mi w tym czasie dotrzyma towarzystwa"?
      • gajmal Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:22
        To jest naprawdę przykre, ale ja myślę, że część z tych osób jest w takim szoku, że przestaje racjonalnie myśleć.
        • angazetka Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:29
          W szoku jak w szoku, mnie się brwi uniosły już przy tym, jak z matką po dwóch dniach kontakt się urwał, ludzie z ośrodka nie mówili, co się dzieje, a córki czekały tydzień...
          • lauren6 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:35
            Pracę miały 🙄

            Ogólnie pomysł, by matka szła do ZOLu oddalonego o setki km od dzieci wydaje się poroniony z definicji.
          • panna.nasturcja Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 16:10
            No właśnie. Rozumiem, że matka nie dzwoniła i nie odbierała telefonu, ale jesli ludzie z ośrodka nie umieli tego wiarygodnie uzasadnić oraz dać matki do telefonu to natychmiast bym siedziała w samochodzie.
            • szare_kolory Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 07:45
              Tak, ja też choć rozumiem, że może córki założyły, że te wszystkie wyjaśnienia to prawda. Ale mimo wszystko po pierwszych sygnałach, że są problemy już bym grzała do matki. I zabrałabym ją choćbym miała spać na podłodze. To jest sytuacja awaryjna, czyli najpierw robisz, potem myślisz i ogarniasz szczegóły. Najpierw załatwiasz najpilniejszy, najważniejszy problem.
              • taniarada [...] 21.09.22, 17:36
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • panna.nasturcja Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 20:19
                  Moderacjo, tu chyba komuś znowu peron odjechał i zaczyna się stalkowanie forumowiczek.
    • lauren6 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:26
      > Niestety ja nie mogę zabrać mamy do domu, pracuję codziennie do 17, mam dzieci i po prostu nie mam miejsca dla obłożnie chorej osoby potrzebującej opieki 24/h.

      Ty serio rozważasz zabranie do domu kobiety na granicy śmierci?

      Matkę trzeba zabrać do szpitala, zdiagnozować, osobiście doglądać i dokarmiać i następnie poszukać domu opieki. Na forum trzeba było napisać zanim mama zdecydowała się na ZOL: napisałybyśmy ci, że to umieralnie i ludzie nie przeżywają tam dłużej niż 3 miesiące.

      Działaj, zanim będzie za późno.
      • triss_merigold6 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:28
        ZOL powinien natychmiast wezwać pogotowie.
        • lauren6 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:34
          Powinien. Tam notorycznie cierpią na braki personelu, a dyżurujący lekarz ma dużo roboty z wystawianiem kart zgonu. Także ten...
        • czerwonylucjan Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 18:52
          A jaki jest wiek packentki, moze nie wezwal ze wzgledu na zaawansowany wiek?
          • panna.nasturcja Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:33
            A to jest jakiś wiek, w którym już nie przysługuje Ci pomoc medyczna?
          • triss_merigold6 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 21:31
            Serio jest wiek powyżej którego 112 nie działa?
            • czerwonylucjan Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 21:38
              A co moga zrobic z 90 latkiem, ktory np odmawia jedzenia? Jedzenia sie odmawia przed smiercia chociaz tutaj pacjentka skarzy sie, ze go nie dostaje? W pewnym wieku majtanie ludzmi po placowkach to juz chyba uporczywa terapia? (Nie mam na mysli tej)
              • triss_merigold6 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 21:42
                Przynajmniej nawadniać dożylnie.
                Pacjent splątany z powodu odwodnienia nie będzie się skarżył.
              • panna.nasturcja Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 22:32
                Ta pani nie odmawia jedzenia. Nakarmiona przez córkę jadła.
    • kachaa17 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 15:27
      Jeśli nie zabierzesz stamtąd mamy to on może umrzeć. Rozumiem, że masz pracę i dzieci ale to jest sytuacja wyższej konieczności i coś trzeba zrobić. Siostra nie może mamy zabrać?
    • taniarada [...] 20.09.22, 15:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • szare_kolory Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 07:50
        taniarada napisał:

        > Niebywały skandal ,po prostu czekali na pieniądze .Nikt nie dostał to zostawili
        > .Coś niesamowitego .Lekarze są bezkarni ,a cała pomoc w szpitalu czeka na pien
        > iądze .Twoja wina i siostry bo oddaliście matkę na wykończenie .Od razu trzeba
        > było robić awanturę .Ja bym nagłośnił sprawę w lokalnej prasie ,nawet na interw
        > encji gazety Wyborczej .Już nie mówię jak piszą dziewczyny o zabraniu z tej umi
        > eralni matki i jeśli jest szansa to ją ratować. Nie mieści mi się to w głowie j
        > ak ludzie beztrosko podchodzą do swojego zawodu oraz opiekunowie tej kobiety.
        >

        Czy Ty jesteś normalny???? Upadłeś na głowę? Z tego, co piszesz, wynika, że jesteś przekonany o tym, że była oferta łapówki. Dlaczego tego jeszcze nie zgłosiłeś? A może ukrywasz przestępstwo, skoro o nim wiesz i zatajasz?To po pierwsze. A po drugie jaka wina córki? Normalny jesteś? Córka oddała matkę do ZOLu, który matka sama wybrała. Opiekują się nią pielęgniarki, pewnie jest tam lekarz. To, co córka tu opisuje odsłania jej nieudolność, może szok. Znalazła się w trudnej sytuacji i może sama nie umie podjąć decyzji, może potrzebuje rady. Ale o winie to nikt przesądzać tutaj nie może. No chyba, że - znów - wiesz coś, o czym powienienś zawiadomić odpowiednie służby.
        • irma223 Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 11:38
          Niestety, nie "córka oddała matkę do ZOLu", tylko matka świadomie złożyła taki wniosek najpewniej. Teraz za to ZOL może kwestionować zdolność pensjonariuszki do wyrażenia w pełni świadomie własnej woli, jeśli owa pensjonariuszka chce z pobytu w tym ZOLu zrezygnować.
          • irma223 Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 11:43
            I dodam, że przekonanie niektórych forumowiczek, że szpital zadba, nawodni i odżywi, może wynikać z braku wiedzy o tym, jak naprawdę wygląda "opieka" szpitalna. Dla matki autorki wątku szpital byłby OK, pod warunkiem, że autorka wątku będzie osobiście codziennie karmiła i poiła matkę, dodatkowo żądając uporczywie kroplówek.
            • daniela34 Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 11:50
              Po pierwsze - w tej sytuacji to jednak szpital, bo jak są zaburzenia elektrolitowe to trzeba stabilizować a poza szpitalem to może być trudne, po drugie- trzeba jednak odkarmić, a to się może wiązać z podawaniem żywienia specjalistycznego. Po trzecie- nie wydaje mi się, żeby wynikało "z niewiedzy"- na przełomie maja i czerwca z moją mamą na sali leżała kobieta po udarze, po złamaniu biodra (niesprawna w związku z tym) z zapaleniem płuc. Była częściowo na żywieniu specjalistycznym, częściowo jadła papki. Była karmiona przez obsługę szpitala, nawadniana. Kroplówki podawano jej bez żądania. Zresztą mojej mamie też podawano, również bez żądania, w związku z potrzebą ustabilizowania wyników.
              A trzy- ZOL sobie "może kwestionować zdolność pensjonariuszki" do woli, ale w praktyce co mianowicie zrobią? Zatrzymają siłą? To się wzywa policję informując, że pacjentka nie jest ubezwłasnowolniona ani przymusowo umieszczona, to teraz właśnie wychodzi. A przy okazji niech panowie policjanci przyjmą zgłoszenie popełnienia czynu z art.160 k.k. przez pracowników ZOLu (a no i jeszcze 278 dorzucimy, bo gdzie ta komórka???)
              • irma223 Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 16:40
                No to gratuluę szpitala, który dożywiał pacjentkę i nawadniał. Ja musiałam - fakt, że w czasach przedcovidowych - osobiście poić, odżywiać papkami i nutridrinkami, walczyć o kroplówki nawadniające, a odżywiania dożylnego nie było szans wywalczyć. O znianę pampersa walczyło się godzinami (!!!). W czasach natomiast bardziej współczesnych - choć jeszcze covidowych - pacjenci wracali ze szpitala wychudzeni, odwodnieni, osłabieni.
                • tt-tka Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 17:42
                  irma223 napisała:

                  > No to gratuluę szpitala, który dożywiał pacjentkę i nawadniał.

                  przekaze gratulacje neurologii na Banacha - wiekszosc pacjentow lezaca, czesc bezkontaktowa, a nawodnieni, nakarmieni (nawet sonda), umyci i przewinieci wszyscy
            • lauren6 Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 11:52
              > dodam, że przekonanie niektórych forumowiczek, że szpital zadba, nawodni i odżywi, może wynikać z braku wiedzy o tym, jak naprawdę wygląda "opieka" szpitalna

              Doczytałaś, że matka przestała widzieć na 1 oko?

              Mogło dojść do udaru, mikroudaru. Ta kobieta powinna się znaleźć w szpitalu przede wszystkim po diagnozę. Głodówka w ZOLu nie do końca tłumaczy aż takie pogorszenie stanu zdrowia.
            • taniarada Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 17:27
              W prywatnych ZOL być może lepiej dbają .Ale np w moim miałem tam znajomego to rodzina zaglądała raz na tydzień .Wpadł w kompletne oslabianie .Dawali mu posiłek i odbierali nieruszony .Gdy przyszedł to był w dobrym stanie ,miał telewizor .Pózniej tylko leżał ,a kto inny go sobie oglądał .Jedzenie z szafki mu ginęło ,bo sporo osób było tam na chodzie .Rodzina zaglądała raz na tydzień .Pani salowa upominała by nie karmić tak tatusia bo musi mu często zmieniać pieluchę .Nie będzie tajemnicą że umarł .Znam zasady bo gdy umierała siostra na raka płuc ,gdy nie zapłacisz to pies z kulawą nogą by się nią nie zajął .
        • taniarada [...] 21.09.22, 17:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Jak pomóc mamie? 21.09.22, 18:45
          szare_kolory napisała:

          > Córka oddała matkę do ZOLu, który
          > matka sama wybrała. Opiekują się nią pielęgniarki, pewnie jest tam lekarz. To,
          > co córka tu opisuje odsłania jej nieudolność, może szok. Znalazła się w trudne
          > j sytuacji i może sama nie umie podjąć decyzji, może potrzebuje rady.

          Ok, może w ogóle nie przyszło jej do głowy, ze sprawy maja się jak się maja, moze nie była świadoma, czym są ZOLe, moze, moze… ale jak już potnym tygodniu tam pojechała, zobaczyła matkę w stanie agonalnym, prawdopodobnie po jakimś incydencie neurologicznym (nie widziała na jedno oko) I ZARAZ MUSIAŁA WRACAĆ DO DOMU, BO NIE MIAŁA OPIEKI DLA DZIECI?! To są jakieś żarty chyba. Totalna znieczulica już nie tylko po stronie ZOLu, ale i córek, które są za bardzo zajęte, żeby przejąć się śmiercią GŁODOWĄ matki. Straszne.
    • skumbrie [...] 20.09.22, 15:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tt-tka Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 16:04
      Odebralo mi glos i sparalizowalo reke na moment. Moja matka w takiej sytuacji juz by byla w szpitalu na ostrym dyzurze, jedna z nas, siostra lub ja, z nia, a druga z prokuratorem w osrodku. Nie mowiac o tym, ze w sytuacji braku kontaktu nastepnego dnia ktoras z nas bylaby na miejscu.
    • panna.nasturcja Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 16:07
      Oczywiście, że można zabrać, o ile mama wyrazi zgodę.
      Pod Warszawą są dziesiątki prywatnych ośrodków i miejscami.
      U nas teść trafił prosto ze szpitala covidowego, nie chodził, nie wstawał, nawet nie siadał samodzielnie, schudł 20 kilo, nie miał siły nawet sam zjeść, psychicznie był całkowicie zrezygnowany, korzystał z pampersów.
      Po tygodniu chodził powoli z chodzikiem, korzystał z toalety, sam jadł.
      Po miesiącu był w zasadzie samodzielny, tylko uzywał cały czas chodzika, bo miał ciągle mniej siły i bał się przewrócić (przewrócił się w domu przed szpitalem i miał uraz).
    • woman_in_love [...] 20.09.22, 16:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • malia Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 16:10
      Poczekaj z siostrą jeszcze tydzień, co się będziecie spieszyć, przecież pracę macie
    • madame_edith Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 16:30
      Po tygodniu bez kontaktu sie siostra pofatygowała? O kurwa… jaja sobie robisz chyba
    • mandre_polo Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 17:08
      Wasze relacje są pochodna wcześniejszych
    • tol8 [...] 20.09.22, 17:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jednoraz0w0 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 17:24
      Jeśli to jest prywatny ośrodek to jasne ze możesz zabrać. Tylko jeśli ona jest tak wycieńczona to nie powinna do szpitala jechać? Przecież ona potrzebuje pewnie wnosiłem transportu medycznego.
      • faustine Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 17:29
        jek to chyba klon zamiokulki.
        • malia Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 17:45
          takich klonów to tu już było trochę
      • daniela34 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 17:30
        Nie, to czy ośrodek jest prywatny czy nie nie ma nic wspólnego z tym, czy można zabrać. ZOLe są finansowane przez NFZ akurat, ale to nie ma nic do rzeczy. Dopóki pacjent nie jest ubezwłasnowolniony bądź umieszczony przymusowo (w DPS bądź na oddziale psychiatrycznym) to zawsze moze wyjść.
        • jednoraz0w0 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 17:33
          Nie ma, tylko ze ona się do domu nie nadaje, jeśli jest w prywatnym to może iść do innego prywatnego, jeśli nie maja kasy na prywatny i jest w państwowym to gorzej, bo szpital ją doprowadzi do stanu gdzie może w miarę funkcjonować bez kroplówek itd ale niekoniecznie do samodzielności.
          • daniela34 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 17:52
            Do domu się nie nadaje, zgoda. Ale że autorka pyta o ośrodki to zakladam, że kasa jest do zdobycia. Teraz faktycznie szpital, a potem trzeba szukać innego miejsca.
          • woman_in_love Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 18:02
            Bardziej nadaje się do domu + wynajęty lekarz + pielęgniarka

            niż do pozostawienia w tej umieralni.
            • jednoraz0w0 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 18:07
              Jeśli nie jest w stanie sama jeść to w domu nie zawalczy, potrzebuje JAKIEGOŚ ośrodka a najpierw szpitala. Wynajęty lekarz i poelegniarka będzie kosztować więcej niż ZOL w którym mają tez rehabilitantów i sprzęt do rehabilitacji.
              • angazetka Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:01
                Ta kobieta jest właśnie w ZOL, widać tę rehabilitację i sprzęt...
                • jednoraz0w0 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:27
                  no ale nie każdy ZOL tak wygląda. Jasne, nie będzie mieć osobistej pielęgniarki na zawołanie i może być pewna, ze w pokoju będzie mieć telewizor ze stacją TRWAM, ale nie jest prawdą, że z ZOLi się wyjeżdża tylko nogami do przodu, ona trafiła na jakiś zły.
          • panna.nasturcja Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 18:38
            Autorka pyta o ośrodki, więc rozumiem, że są jakieś możliwości na prywatny ośrodek.
      • panna.nasturcja Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 18:37
        A jaka to różnica czy prywatny? Pacjent może się wypisać dobrowolnie z placówki niezależnie od tego czy ona jest prywatna czy państwowa.
    • default Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 17:28
      " W ośrodku po dwóch dniach kontakt telefoniczny z mamą się urwał. Dzwoniłam wielokrotnie każdego dnia, ale nie odbierała. Dzwoniliśmy też do ośrodka, ale nie udzielono nam żadnej konkretnej odpowiedzi, podobno telefon się rozładował. Pani na recepcji obiecała podłączyć ładowarkę, ale w kolejnych dniach była cisza.
      Po tygodniu siostra pojechała ją odwiedzić"

      Czytałam ten fragment kilkakrotnie.... i nie rozumiem co czytam, to jest jakiś kosmos 😳
      Gdyby bliska mi chora osoba nie odebrała telefonu, to w następnej minucie dzwoniłabym do obsługi placówki, a po usłyszeniu odpowiedzi j.w. - biegłabym już do samochodu.
    • milva24 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 17:40
      Jeśli nie trollujesz to kończyny mi opadły. Nawet jeśli się z matką nie dogadujecie to zostawienie jej na śmierć głodową jest bardzo nie w porządku.
    • berdebul Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 18:16
      I tak czekacie aż umrze z głodu i braku picia? Poyebało? Szpital na cito, kroplówki, stabilizacja stanu. No tak, praca do 17, niech matka umiera z głodu.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 18:19
      Pytanie czy mama nie chodziła, bo była taka słaba?
      Bo nakreśliłaś obraz osoby dobrze funkcjonujacej lecz sparaliżowanej.
      Jeśli nie chodziła bo była słaba to od tego tylko krok do całkowitego nieogarniania siebie.
      Czemu nie wybrała senatorium jeśli było z nią oki a chciała podratować zdrowie?
      Koleżanki tato też już sam siebie nie ogarniał i wyraził chęć osrodka, zaczeli szukać po kilku dniach mieli już prywatny zawieźli tatę ale z tego ośrodka go wywalili, bo staruszek miał być funkcjonujący a okazalo się, że z dnia na dzień słabł a tam osoby starsze ale nie schorowanne oblożnie.
      Znaleźli mu inny ośrodek po znajomosci, gdzie opiekują się obłożnie chorymi, dzieci przy nim byly co dziennie i z dnia na dzień bylo tylko gorzej, po miesiacu starszy pan odszedł.
      Nie byla to wina osrodka czy złej opieki, po prostu na ten osrodek zdecydował się gdy czuł, że już nie daje rady nawet do toalety iść.
      Zrób ty rachunek sumienia i zastanów się w jakim stanie trafila twoja mama do tego przybytku.
      A mamę do szpitala należy zawieźć a nie brać do domu.



    • moze_sprobowac_inaczej Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 18:21
      Zabieraj mamę stantad i do szpitala natychmiast! Potem sie bedziesz martwic co dalej. Przecież to Twoja najbliższą osoba.
      W szpitalu podadzą co trzeba i zdiagnozują. Niestety, musisz wziąć opiekę, trudno. Załatw kogoś do dzieci. Tydzień Ty i tydz9en siostra. Mam nadzieję że stan mamy się poprawi.
      Zo za sk....stwo w tym ZOL. Jeszcze ten telefon....
      Daniela dobrze napisała, to się kwalifikuje do prokuratury.
      • tt-tka Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 18:27
        Co za sk...stwo w tym ZOL, piszesz... a w tej rodzinie ? Dwie dorosle i zdrowe corki czekaja spokojnie, az matka umrze z glodu !
        • czerwonylucjan Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:03
          A to rodzina ma wyreczac ZOL? Skoro przyjeli to powinni sie zajac, to jakas polska paranoja, ze rodzina przyjezdza karmic, przdbierac, myc i dbac..
          • milva24 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:09
            Ale skoro się z umowy nie wywiązują to się stamtąd pacjenta zabiera informując odpowiednie służby a nie czeka aż człowiek umrze z głodu i odwodnienia, nie sądzisz?
            • czerwonylucjan Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:15
              To swoja droga.
          • lauren6 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:26
            ZOLe to taki polski odpowiednik eutanazji.

            Szczególnie takie, za przeproszeniem, w biednej, głębokiej prowincji. Oddaje się tam nierokujących seniorów lub takich, którzy nie mają rodziny zainteresowanej ich losem. ZOL poudaje, że kogoś leczy i rehabilituje, w międzyczasie stan pacjenta na tyle się pogarsza, że kładzie się go w umieralni. To skrajnie niedoinwestowane miejsca, gdzie personel zwyczajnie nie ma czasu odpowiednio zaopiekować się pacjentem.

            Dziwię się, że w dobie internetu żadna z córek nie zrobiła minimalnego researchu by dowiedzieć się co i jak, i wybić matce ten ZOL z głowy.
            • czerwonylucjan Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:28
              Czyli takie hospicjum dla tych co mogliby jeszcze zyc
          • angazetka Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:28
            Ty czytałaś, jak się zajęli?
            • jednoraz0w0 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 20:15
              Tylko, że to nie jest normalne, że tak się zajęli. Człowiek jak płaci to ma prawo oczekiwać, ze w ośrodku pacjent będzie zaopiekowany lepiej niż w domu, bez kontrolowania ośrodka.
            • czerwonylucjan Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 20:47
              Czytalam ale wieksze baty zbiera autorka tak jakby to bylo calkiem normalne, ze zol moze cos takiego odwalac
              • angazetka Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 20:52
                Bo autorka i jej siostra przejawiają zadziwiającą bierność w temacie.
        • moze_sprobowac_inaczej Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:11
          tt-tka napisała:

          > Co za sk...stwo w tym ZOL, piszesz... a w tej rodzinie ? Dwie dorosle i zdrowe
          > corki czekaja spokojnie, az matka umrze z glodu !
          >

          Może i masz trochę racji, choć nie oceniałabym córek tak surowo, może dopiero do nich dotarło co się tam dzieje.
    • arabelax Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:22
      I tak sobie spokojnie zylas, kiedy kilka dni nie bylo zadnego kontaktu z mama?
      W glowie mi sie nie miesci. Dobrze, ze teraz sie obudzilas, wiec zabierz mame.stamtad jak najszybciej!
      • woman_in_love Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:29
        Ależ mieści, mieści.

        Znam dziewczynę, która oddała tak ojca do szpitala powiatowego, o którym wszyscy mówili, że to umieralnia.
        A jak się w końcu obudziła, to odbierała wychudzone ciało z odleżynami, które umarło 3 dni później.

        To jest tragedia z tymi mentalnymi idiotami i kretynkami życiowymi.
        • alfa36 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:31
          Tragedia to jest z takimi Zolami czy takimi szpitalami, który wspomniałaś. Do tego pewnie z powodu covida tam wchodzić nie można ☹️
          • triss_merigold6 Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 21:32
            To by tłumaczyło nadumieralność w czasie covid - rodziny przestały móc monitorować opiekę nad krewnymi w szpitalach i dps-ach.
    • eriu Re: Jak pomóc mamie? 20.09.22, 19:25
      Starsze osoby są bardzo wrażliwe na odwodnienie. Pamiętaj, że z powodu braku picia się umiera. Jeśli mama nie pije to może jej się coś stać. Dlaczego nikt się mamą tam nie interesuje, dlaczego ona nie dostaje kroplówek nawadniających/ odżywiających skoro jest w takim stanie? Dziewczyny dobrze piszą. Brać prawnika niech robi zadymę jeśli możesz, wzywa prokuratora itp a Ty się skup na ratowaniu mamy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka