Dodaj do ulubionych

Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy!

20.09.22, 18:08
Wątek muszę zacząć od wstydliwego wyznania. Nie jestem typową ematką, tj. nie mam bidetu ani nie jestem (jeszcze) wąską specjalistką. W związku z tym zarobki i problemy też mam nieco inne.
Jakiś czas temu zamarzyło mi się dokształcić w pewnym zakresie i znalazłam sobie studia podyplomowe. Dadzą mi uprawnienia do wykonywania pewnego zawodu, ale wyżyć się z tego raczej nie da - raczej to będzie praca na boku do dorobienia na waciki. No, tylko że studia są płatne i na te chwilę jest to dla mnie duża kwota do wydania na coś, co się niekoniecznie ekonomicznie opłaci. I boję się, że przy tej inflacji, rosnących kosztach prądu, ogrzewania, wszystkiego, będę sobie pluć w brodę, że jeszcze zdecydowałam się na taki wydatek.
Sprawa się komplikuje o tyle, że w zasadzie ten rok akademicki jest ostatnim, kiedy mogę sobie pozwolić czasowo na takie studia. Dlatego opcja "zaoszczędź przez ten rok i idź w przyszłym" odpada. No i nie wiem, chciałabym się, ale się boję, za stara jestem na bycie biedną studentką żywiącą się parówkami. Co byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • folivora Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 18:14
      Dobra, nie będę taka tajemnicza, po samych studiach mnie nikt nie rozpozna, a to w sumie ważne, czy podyplomówka jest z machania palcem w bucie czy nie. Marzy mi się zostanie mediatorką, tak wiem, pieniądze z tego żadne, ale idea! Na studiach miałam warsztaty z mediacji i zachwyciło mnie to, jak wspaniale jest pomagać ludziom się dogadać i tak mnie do tego ciągnie...
      • bigimax4 Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 18:16
        jaks sie wyzywisz z idei to idz rob wydawaj
      • nangaparbat3 Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 21.09.22, 06:31
        No a na urlop wydajesz, nie oczekując, że będzie z tego zarobek. Dlaczego nie studiować po prostu po to, żeby przeżyć się, dowiedzieć, nauczyć dla czystej przyjemności? Marzysz o tym, więc spelnij marzenie.
        A poza tym wcale nie ma pewności, że na mediacjach z czasem nie zarobisz, może nie fortuna to będzie, ale i więcej niż na waciki.
        Życzę mnóstwa radości z tych studiów 😊😊😊
      • pampelune Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 21.09.22, 10:46
        folivora napisała:

        > Marzy mi się zostanie mediatorką, tak wiem, pieniądze z tego żadne, ale idea!

        Zrób, zrób te studia! Za siebie i za mnie! Bardzo mnie pociąga ta idea i uważam, że ma potencjał zmieniania świata, ale po namyśle – ja się kompletnie nie nadaję, a rozważałam kilkakrotnie. Tyle mogę dobrego zrobić, że innych namówię 😜
      • zielonyjeziorak Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 21.09.22, 10:54
        Jakie ty masz wyobrażenie o pracy mediatora?

        Znam trochę ludzi, którzy potrzebowali mediatora, i jedną mediatorkę (i psycholożkę), która właśnie zmienia pracę bo nie wytrzymuje już nerwowo ciężaru tego pomagania. To jest naprawdę ciężka praca, która polega na wysłuchiwaniu ludzi w sytuacjach bardzo kryzysowych, gdzie często co najmniej jedna strona jest mocno patologiczna, dochodzi do przemocy werbalnej czy fizycznej podczas prób mediacji. Do tego patrzenie na cierpienie dzieci zamieszanych w problemy rodziców. Pewnie, czasem się uda pomóc, ale zwykle to na zasadzie z poziomu jest bardzo źle na jest trochę mniej bardzo źle.
        • folivora Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 21.09.22, 13:35
          Na patologiczne sytuacje to ja w pracy już patrzę, jestem prawniczką i robię w rodzinnym i cywilnym. To jak ludzie się żrą, żeby tylko dosrac tej drugiej stronie, nie patrząc czy sobie sami nie szkodzą przy okazji, jest naprawdę zatrważające.
    • malia Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 18:17
      ta podyplomówka jest roczna?
      • malia Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 18:21
        i jeszcze : jaki ma związek z obecną pracą i gdzie byś zarabiała na te waciki?
        Jak jest możliwość podniesienia pensji chociaż trochę, albo jakiegoś rozwoju zawodowego, to poszłabym.
        A jak tylko jako hobby, poszerzenie horyzontów, to mając trudną sytuację raczej bym się nie zdecydowała.
        • folivora Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 19:10
          Roczna. Z moim wykształceniem ma związek, ale w obecnej pracy się nie przyda. W przyszłości może być jakimś atutem, ale z samego bycia mediatorką raczej nie wyżyję, to może być moja działalność poboczna.
          • aniani7 Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 19:20
            Na roczne zdecydowałabym się, na dwuletnie nie.
    • tymianek21 Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 18:18
      Powiem tak w twojej sytuacji ( chodzi o finanse) zastanowiłabym się czego mogę się nauczyć na tej podyplomówce, czy warto płacić za naukę navtej uczelni. Piszę o tym bo bardzo wielu moich znajomych robiło podyplomówki ( bo musieli mieć tzw.dokument) a wyklady, zajęcia były na żenująco niskim poziomie.
      Ja robiłam podyplomówkę na wydziale pedagogicznym na Uniwerku i połowa zajęć była odwołanych, skracanych ( czasy przed covidem).
    • zerlinda Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 18:22
      Jeżeli kosztowne a nie będzie z tego pieniędzy, to nie.
    • ichi51e Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 18:24
      jaka tam za stara. wiesz ile można dobrych obiadów ugotować za grosze ;P myśl o tym jako o inwestycji.
    • alicia033 Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 18:25
      Po pierwsze: taniej nie będzie.
      Po drugie, czego nauczyły nas ostatnie dwa lata : nie ma co czekać, licho wie, kiedy wybuchnie następna pandemia głupoty i czego postanowią w niej ludzi pozbawić.
      Więc gdybym chciała iść na podyplomówkę "dla przyjemności" to bym na nią teraz poszła.
      • gajmal Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 21.09.22, 10:55
        Znajomi korzystali z pomocy mediatorki. Pani brała 200 złotych za godzinę rozmowy. Teraz prawdopodobnie przy okazji każdej rozprawy rozwodowej trzeba będzie skorzystać z usług mediatora. Perspektywa zarobkowa dla Ciebie moim zdaniem nie jest taka zła.
        Dodam, że ponieważ ludzie pracują to ta pani przyjmuje pary głównie w soboty i wieczorami, więc jest to do pogodzenia z "normalną" pracą.
    • alicia033 Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 18:27
      Po pierwsze: taniej nie będzie.
      Po drugie, czego nauczyły nas ostatnie dwa lata : nie ma co czekać, licho wie, kiedy wybuchnie następna pandemia głupoty i czego postanowią w niej ludzi pozbawić.
      Więc gdybym chciała iść na podyplomówkę "dla przyjemności" to bym na nią teraz poszła.
      • folivora Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 19:11
        Wiesz co? Chyba dokładnie to potrzebowałam usłyszeć smile
    • krolewska.asma Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 18:37
      Idz
      Nie rozkminiaj
      Nigdy nie będziesz żałować ze zrobilas ale ze nie zrobilas
      Tylko wybierz dobra uczelnie żeby studia były na poziomie
    • swinka-morska Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 19:02
      Idź na studia.
    • asfiksja Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 19:23
      Serio te studia dają jakieś uprawnienia? Sprawdź to, bo może się okazać, że to ściema i zawód mediatora nie jest w ogóle regulowany.
      • asfiksja Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 19:25
        Ale ogólnie jak masz parę do nauki to jak najbardziej, nie zmarnuj tego, za parę lat może ci się nie chcieć. Parówki są akurat drogie. Najwyżej zostaniesz freegankąwink
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 20.09.22, 23:35
      Do argumentów "za" podanych wyżej dodałabym jeszcze to, że mediacje przydają się tak na prawdę w każdym zawodzie, a są takie zawody, w których przydają się bardziej. Myślę, że takie studia i umiejętności na nich zdobyte to duży plus w CV.
    • nastjaa Re: Studia podyplomowe - wątpliwości. Pomocy! 21.09.22, 03:13
      No to ja odpowiem trochę od innej strony, (jeżeli uda ci się wygospodarować na to kasę i nie będziesz przymierać głodem)- warto rozwijać swoje pasje. A życie czasami bywa przewrotne, i może się okazać,że kiedyś Ci się to bardzo przyda (miałam już tak kilka razy w swoim życiu). A jak się nie przyda to to i tak twoja pasja. Jedni czytają książki, inni chodzą na mecze, inni na siłownię, a Ty masz taką pasje i dlaczego nie miałabyś jej realizować?

      Ps. Poszłam z pasji na ratownictwo medyczne, mialam sobie w wolnych chwilach dorabiać (mam 39 lat, więc późno na zaczynanie nowego zawodu), chciałam sobie dorywczo prowadzić szkolenia, bo miałam nadmiar czasu. Niestety ostatni czas był bardzo przewrotny - pandemia, nieplanowana ciąża i niemowlak na pokładzie, wojna na Ukrainie, która w zasadzie zniszczyła moje miejsce pracy, sprawiły, że poważnie myślę,żeby kilka lat popracować w ratownictwie. Jak uda mi się teraz obronić 🙈

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka