Dodaj do ulubionych

Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć

26.09.22, 14:39
Drogie e-mamy, co założyłyście/założyłybyście teraz na własny ślub cywilny?
Obserwuj wątek
    • livia.kalina Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 14:42
      Zrobiłabym dokładnie to samo, co zrobiłam na swój ślub- ubrałabym piękną suknię balową. Nigdy wcześniej i nigdy potem nie byłam tak wystrojona jak na swój ślub.
      • kitty4 Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 15:15
        A w co ubrałabyś tę ''piękną suknię balową" ?
        • georgia.guidestones Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 20:20
          kitty4 napisała:

          > A w co ubrałabyś tę ''piękną suknię balową" ?
          No w siebie od srodka, o ile nie ubranie nie bedzie za wielkie i forumka nie utonie w tym samym vintydżowym egzemplarzu sukni.
          • la_felicja Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 22:12
            georgia.guidestones napisała:

            > kitty4 napisała:
            >
            > > A w co ubrałabyś tę ''piękną suknię balową" ?
            > No w siebie od srodka,

            W sumie mówi się, że to człowiek zdobi szatę, nie szata człowieka, więc coś w tym jest.
        • livia.kalina Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 21:48
          Ok, pomyliłam się. Powinnam napisać: założyłam.

          To jakiś przymus kompulsywny, żeby takie rzeczy poprawiać?
          • alpepe Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 21:54
            Sądzę, że kaganek oświaty i coś mi świta, że poprawia cię ktoś, kto kocha język ojczysty.
            • bye-bye Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 22:01
              Może i kocha, ale z dobrym wychowaniem jest już raczej na bakier😉
    • shellyanna Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 14:54
      Coś boho pewnie. Albo w druga stronę - coś bardzo prostego i klasycznego - mała kremowa czy coś w tym stylu.
    • extereso Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 15:14
      Miałam jedwabną, filoletowa długą suknię. W sumie mogłabym znów w takiej pójść lub przeciwnie, prosta krótką bym założyła.
    • marta.graca Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 15:26
      To samo co kilka lat temu- rozkloszowaną sukienkę do kolan w kolorze ecru.
    • chlodne_dlonie Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 15:59
      Moja kiecka 'z cywila' nieoczekiwanie dla mnie samej jest znów 'w trendach' - mała biała o kroju marynarki, także tak.. wink
    • klementyna156 Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 16:06
      Typową suknię ślubną - skromna, dopasowana góra i szeroki umiarkowanie dół, ale na halce, czyli pewnie podpada pod bezę. I do tego wdzianko koronkowe, z długimi rękawami, które na weselu zdjęłam.
      I welon. Bo czemu nie? skoro miałam ochotę.
    • swiecaca Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 18:26
      Miałam sukienkę typowo ślubną, długą z koronki. Ale miałam 24 lata wtedy. W wieku 40+ raczej bym się tak nie ubrala, zapewne jakaś ładna sukienka niezbyt biurowa, np rozkloszowana do kolan. Generalnie coś w czym bym się dobrze czuła, reguł nie ma tu żadnych. Jak masz ochotę na bezę to bierz bezę.
    • aqua48 Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 18:51
      Prostą długą suknię bez ramiączek.
    • maleficent6 Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 19:47
      To samo, co wtedy. Wciąż wisi w szafie w stanie idealnym 😁 krótka sukienka w stylu retro
    • majenkir Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 19:54
      Teraz to już chyba ten słynny całun..
      • stephanie.plum Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 20:57
        :~D
    • 3-mamuska Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 19:57
      To na co masz ochotę taką sukienkę /kostium jakąsobie wymarzysz.
    • strumien_swiadomosci Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 20:16
      Podepnę się, bo mam termin na 3.12 wink
      Szukam jakiejś kopertowej, jasnej (białej/ecru) kiecki, ale jestem mocno plus size, więc jeszcze nic nie znalazłam wink
      • georgia.guidestones Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 20:33
        strumien_swiadomosci napisała:

        > Podepnę się, bo mam termin na 3.12 wink
        > Szukam jakiejś kopertowej, jasnej (białej/ecru) kiecki, ale jestem mocno plus s
        > ize, więc jeszcze nic nie znalazłam wink
        Mooocno plus w/g zbiorowej madrosci forum jest np 42, tu jest do 44, i mozna zamowic w kolorze ecru nikonorov.com/pl/p/Suknia-Pamela-Maxi-Black/501
        Ale jak jestes albo niska, albo bardzo wysoka i potezna, to chyba w obu przypadkach trzeba inną dlugosc niz maxi.
      • georgia.guidestones Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 20:36
        strumien_swiadomosci napisała:

        > Podepnę się, bo mam termin na 3.12 wink
        > Szukam jakiejś kopertowej, jasnej (białej/ecru) kiecki, ale jestem mocno plus s
        > ize, więc jeszcze nic nie znalazłam wink
        I tu niesmiertelny Modbis aka kiecki (w/g zbiorowej madrosci forum) dla prapraprapraprababki panny mlodej. Czyli przedrozony najtanszy poliester z Wolki Kosowskiej z wywalona w kosmos marżą
        modbis.pl/product-pol-31158-Biala-sukienka-maxi-z-szyfonu-kreacja-z-kopertowym-dekoltem-31158.html
      • georgia.guidestones Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 20:43
        Z sensownych jest jeszcze Ulla Popken, raczej online, np na Zalando lub u nich na stronie, rozmiarowka od 42 do 56/58, czesc modeli jest OK - jak ten na zdj., inne troche jak karykatura koszuli nocnej.
        • la_felicja Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 22:15
          O, ja coś takiego bym założyła, jak ta suknia na zdjęciu powyżej. Tylko nie białą.
          Ale jak autorka młoda i ładnie jej w białym, to czemu nie.
        • strumien_swiadomosci Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 27.09.22, 12:48
          Ulle Popken obejrzę, dzięki smile
          Jestem prawdziwe plus size, rozmiar 48. Kiecka zdecydowanie w kolano, nie typowo ślubna, chętnie też taka, która da się ubrać jeszcze raz (ślub po 13 latach związku, z dwoma bombelkami na stanie, więc nie ma co robić wielkiego szumu wink ).
    • daniela34 Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 26.09.22, 21:58
      Nie wiem, co bym założyła na resztę ciała, ale na głowę toczek z woalką. Dlaczego? A bo tak 😃
    • magamaja Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 27.09.22, 11:40
      Niby to jest proste - założyć to, na co ma się ochotę, ale najchętniej założyłabym kombinezon, jednak przewiduję częste wyprawy do toalety, więc raczej kiepsko się sprawdzi.
      Całun odpada, kiepsko wyglądam w powiewnych szatach wink O bezie nigdy nie marzyłam. Długa suknia na skromnej ceremonii w środku dnia tylko dla nas i świadków mi zgrzyta.

      No nic, wracam do przeglądania zalando i poszukiwań sukienki smile
      • georgia.guidestones Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 27.09.22, 12:48
        Serio ślub cywilny trwa az tyle, ze fefnascie razy wychodzilabys do wc w trakcie krociutkiej przysiegi? Wspolczuje bardzo, bo sama bylam jednak w stanie wytrzymać...
    • potworia116 Re: Z cyklu: ja nie mam co na siebie włożyć 27.09.22, 14:08
      Coś szalonego, adekwatnie do rytuału. Fuksjowy garnitur i melonik z woalką na przykład.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka