Dodaj do ulubionych

Wypalenie?

27.09.22, 07:52
Takie ogólne...
Zacznijmy od tego że nie znoszę swojego zawodu. Miejsce pracy i ludzue są super, jednak to co robię wkurza mnie i zniechęca. Coraz wolniejszym krokiem idę do pracy, coraz trudniej mi wstać, pracuję także na pół gwizdka bo zwyczajnie nie mam motywacji...
Poza tym tez odczuwam jakies takie zobojętnienie na wszystko wokół, zmęczenie, uj wie co... A z drugiej strony jestem spięta, poddenerwowana, zestresowana diabli wiedzą czym. To nie kwestia jesieni, narastało od miesięcy, a teraz jakies apogeum chyba jest.
Obiektywnie nie powinnam mieć powodów do narzekań.

Tak tylko chciałam napisać.
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Wypalenie? 27.09.22, 08:23
      Też to mam. U mnie to kwestia przewlekłego stresu, przez dwa lata w robocie był kocioł masakryczny plus permanentne szukanie winnych. Teraz od paru miesięcy zrobiło się spokojniej ale po nowym roku znowu spodziewany kocioł. Najgorsze, że to nie czas na zmianę pracy, trzeba się trzymać tego co się ma.
      • anilorak174 Re: Wypalenie? 27.09.22, 08:32
        Może i racja z tym stresem. Ja jeżeli miałabym zmieniać prace to musialabym zmienić zawód...
        • milva24 Re: Wypalenie? 27.09.22, 09:00
          Ja nie pracuję w wyuczonym zawodzie, nie wiem czy byłabym w stanie do niego wrócić a na dodatek zarobki spadłyby znacząco. Muszę wytrzymać i tyle, szczególnie w obecnej sytuacji gospodarczej.
        • simply_z Re: Wypalenie? 27.09.22, 09:20
          a co robisz?
          • anilorak174 Re: Wypalenie? 27.09.22, 09:27
            Branża budowlano-projektowa.
            • simply_z Re: Wypalenie? 27.09.22, 10:23
              w sumie brzmi ciekawie..
              • anilorak174 Re: Wypalenie? 27.09.22, 10:40
                Samo w sobie jest ciekawe. Ale niestety potwirnie meczace na dłuższą metę (przynajmniej dla mnie, bo nienawidzę użerać się z ludźmi - mam to na porzadku dziennym).
                • simply_z Re: Wypalenie? 27.09.22, 10:53
                  problem w tym, ze ci ludzie sa wszedzie, wszedzie praktycznie trzeba sie uzerac
                  • anilorak174 Re: Wypalenie? 27.09.22, 11:54
                    Miałam kiedys pracę pozbawiona kontaktu z ludźmi praktycznie. Uwielbiałam ją. Niestety wadą takiej oracy jest brak stałej umowy.
    • malia Re: Wypalenie? 27.09.22, 09:51
      Witaj w klubie. Bardzo ciężka wiosna, przez wakacje trochę lepiej, pierwsze tygodnie września też, a od tygodnia to samo co u ciebie.
      • anilorak174 Re: Wypalenie? 27.09.22, 09:58
        Mnie teraz kazdy bzdet dołuje jakby to koniec świata był. Na przykład jedno z dzieci się przeziębiło, a ja czuję się sparaliżowana jakims irracjonalnym lękiem...
    • madame_edith Re: Wypalenie? 27.09.22, 10:06
      Czuję się tak samo, choć swoją pracę lubię. Jestem zmęczona, zestresowana i od długiego już czasu jadę na tzw oparach. Już się w tym dopatruję objawów menopauzy, bo to aż dziwne.
    • default Re: Wypalenie? 27.09.22, 10:08
      Mam to samo. Od wielu, wielu miesięcy. Moja praca mnie stresuje, nuży, wydaje mi się bezsensowna, ludzie niektórzy fajni, ale są też masakrycznie denerwujący czy wręcz toksyczni. Zresztą wkurzają mnie wszyscy, najbardziej ci nadgorliwi. Nie znoszę spotkań na Skype, stresują mnie, mam ochotę albo płakać albo nawrzeszczeć na nich wszystkich. Teraz mam L4 (właśnie z ww. powodów), ale za tydzień się kończy.... I chociaż wypoczęłam i terapia trochę mi pomogła, to dalej nie mam ochoty wrócić do pracy 😕
    • karotka_plus Re: Wypalenie? 27.09.22, 10:34
      Mam to samo, od nawet nie miesięcy a lat. U mnie w pracy atmosfera jest nieciekawa. Przełożeni skargi mają gdzieś, o niczym nie jesteśmy informowani. Pracujemy z Ukraińcami, którzy są faworyzowani i śmieją się z nas, Polaków. Jak awanse to tylko oni. Ważniejsze jest to, czy odpowiedni rodzaj papierka wylądował we właściwym koszu niż to, że kolejne stanowisko jest zepsute i pracownik nie ma ani gdzie ani co robić. Ostatnio przełożony zaczepił swoją prawą rękę z pytaniem gdzie jest pokrywka od pudełka ze stanowiska XX, podczas gdy dziewczyna szukała dla innej trzeciego działającego stanowiska w ciągu jakiś 2 godzin. No ale ważniejsze są przykrywki niż ciągłość pracy.
      Jest źle u mnie w firmie. A sytuacja w kraju nie zachęca do zmiany pracy. Jedyne co mnie trzyma to umowa o pracę na czas nieokreślony. Strach teraz zmieniać pracę bo istnieje ryzyko, że po okresie próbnym nie przedłuża a na to nie mogę sobie pozwolić.
    • lilia.z.doliny Re: Wypalenie? 27.09.22, 10:45
      Miałam tak z pracą w szkole. To było.sto lat temu, ale pamiętam do dzisiaj ten ścisk w żołądku, gdy brałam do ręki dziennik. Odeszłam jak tylko skończyła się umowa, chociaż proszono mnie, bym została. Byłam dobra nauczycielka, jednocześnie nienawidzącą swojej pracy z serca. Tak też bywa. Nigdy do zawodu już nie Wróciłam.
    • bywalec.hoteli Re: Wypalenie? 27.09.22, 10:48
      To mogą być obecne czasy: pandemia, wojna na Ukrainie, inflacja w PL plus uzaleznienie całego społeczeństwa od internetu
      • simply_z Re: Wypalenie? 27.09.22, 10:52
        tez tak sadze
    • kurtkapuchowa Re: Wypalenie? 27.09.22, 14:36
      A ile masz lat? Szacuje, ze cos kolo 45-50. Niestety, to hormony no i ogolnie zycie. Potomstwo juz pewnie odchowane, poradzi sobie i bez Ciebie. Stabilizacja i nuda w robocie, a z drugiej strony brak odwagi, by zaczac od nowa. Zreszta juz i tak sie nie chce robic rewolucji, na te 10 lat przed emerytura.
      Pisze, bo tez mam tak samo. Roboty swojej nienawidze, choc a) jest pewna do emerytury, b) jest poszanowanie pracownika, c) inni zarabiaja duzo mniej. Pracuje po 6 godzin dziennie (bo chce tak i moge sobie pozwolic), mimo to jak sobie pomysle, ze po urlopie znowu sie zacznie lupanie kamieni to juz mi niedobrze.
      Moja rada: dobre, pasujace antydepresanty.
    • magamaja Re: Wypalenie? 27.09.22, 16:11
      Oj, miałam identycznie. Wypaliłam się zawodowo do tego stopnia, że wpadłam w depresję.
      Nie czekaj, idź do psychiatry po antydepresanty. No i najlepiej na terapię. Może jest coś, co pomogłoby Ci uczynić pracę mniej nieznośną? Może masz możliwość jakiejś (choćby niewielkiej) zmiany, która na początek poprawiłaby chociaż trochę Twój nastrój? Na terapii łatwiej będzie Ci się nad tym zastanowić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka