Dodaj do ulubionych

Do ogrzewających węglem.

27.09.22, 11:17

Posłanka PIS powiedziała, ze przecież zawsze kupowało się tonę węgla a jak sie skonczył to sie dokupywało i tak kilkukrotnie zimą...a teraz ludzie wymyslają i chcą wszystko na raz kupić.
Przyznam, że sama węglem nie ogrzewam. Teściowie mają piec na exogroszek i zawsze kupowali wiekszą ilość aby wystarczyło na zimę.
Wyborcy PIS kupują na raty??
Juz pomijam, że jak PIS mówi "kup teraz tonę, w grudniu kupisz drogą bo będzie"- trzeba mieć silne nerwy paląć węglem i wierząc PISowi...
Obserwuj wątek
    • hanusinamama Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:21
      Pani Maria Kurowska w PIS nie pierwszy raz wygaduje farmazony.
      W 2021 była nominowana do Biologicznej Bzdury Roku za tekst "stare drzewa nie produkują tlenu, nie przerabiają dwutlenku węgla”.
    • grey_delphinum Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:22
      Rodzice zawsze kupowali na cały sezon grzewczy, ewentualnie dokupując gdy zima okazała się szczególnie długa i mrozna.

      A ta posłanka pisu to wyjątkowa idiotka, bo nie rozumie, że transport swoje kosztuje i niezbyt opłaca się jezdzic kilka razy po jedną tonę węgla...
      • hanusinamama Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:59
        Tam dziennikarz zauwazył, ze porzy takich zakupach węgla "na raty" płaci się wiecej za trabsport. Na co Pani zrobiła głupia minę...
        • alfa36 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 17:31
          Ale, że w sensie z lokalnego składu placu się za transport? To rzeczywiście mają wliczone w cenę. Przy zakupie tony czy więcej transport gratis u nas zawsze był.
          A odpowiadając, zawsze ale to zawsze i rodzice i my teraz kupujemy węgiel /ekogroszek najpóźniej we wrześniu na całą zimę.
        • nelamela Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 17:39
          hanusinamama napisała:

          > Tam dziennikarz zauwazył, ze porzy takich zakupach węgla "na raty" płaci się wi
          > ecej za trabsport. Na co Pani zrobiła głupia minę...
          >
          Dokładnie tak jest. Mam piec na ekogroszek,rok temu kupiłam opał na dwa sezony (dzieki Bogu)
          za normalną cenę właśnie ze względu na transport. Rodzice pala węglem i podobnie kupują opał na cały sezon grzewczy.Ta posłanka to jakaś chora baba.Zreszta co się dziwić, sytuacja z ostatnich dni,zmiana ustawy o lek.wet i rewaloryzacja stawek za wykonywane czynnosci w odniesieniu do roku....2019.Kurtyna.Chory kraj.
    • iwoniaw Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:28
      Nie wiem, co robila poslanka PiS, ale wśród moich krewnych i znajomych palących węglem to zawsze sie przed zimą kupowało tyle, ile mniej więcej "zawsze schodziło" w ciagu roku, więc widocznie co kraj to obyczaj. Nawiasem mówiąc, jej partyjny kolega parę tygodni temu wygłaszał mądrości o tym, że "dobry gospodarz ma zawsze zapas" i powinien miec na zimę opał gotowy już w lipcu. Wielu użytkowników pieców sie z nim zgadza, ludzie latem przygotowywali sobie i węgiel na ile mogli kupić, i drzewo z lasu. Jesli ktoś zmarznie, to użytkownicy małych, lokalnych kotłowni obsługujących kilka bloków/osiedle, których jeszcze sporo jest głównie w malych miastach. Wieś z indywidualnymi paleniskami i wielkomiejskie blokowiska zasilane duzymi elektrocieplowniami bedą dogrzane, kwestia ceny.
      • hanusinamama Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:00
        Nie no posłanki PIS w sieprniu mowiły ze latem sie o węglu nie gada, bo jest jeszcze ciepło..
      • rb_111222333 Re: Do ogrzewających węglem. 28.09.22, 10:22
        iwoniaw napisała:

        > ludzie latem przygotowywali sobie i węgiel na ile m
        > ogli kupić, i drzewo z lasu. Jesli ktoś zmarznie, to użytkownicy małych, lokaln
        > ych kotłowni obsługujących kilka bloków/osiedle, których jeszcze sporo

        To raczej myślenie życzeniowe. Moja ciotka chyba od maja próbowała kupić węgiel w PGG, udało jej się dopiero we wrześniu. Ceny węgla też zaczęły skakać dość wcześnie. Niektórzy nie kupią węgla w PGG czy kopalni, a nie będzie ich stać na kupno węgla zagranicznego za 3,5-4 tys. za tonę, który jest zresztą słabej jakości. Przegrani będziemy wszyscy, bo jakość powietrza będzie dramatycznie słaba
    • zwyczajnamatka Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:28
      Nie znam nikogo, kto kupowałby opał na raty, zarówno węgiel jak i Eco groszek czy pelet.
      • kokosowy15 Re: Do ogrzewających węglem. 28.09.22, 10:26
        Ja znam, i chyba nie jest to ewenement, bo tzw "pogotowie węglowe" w mojej dzielnicy sprzedaje węgiel workowany, po 20 kilogramów, i ludzie kupują po 2 - 3 worki.
    • daniela34 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:36
      BZDURY pani posłanka opowiada, co wszakże nie dziwi. Wszyscy dookoła, którzy palą węglem, kupowali węgiel na cały sezon. Ewentualnie, jak się trafił sezon wyjątkowo długi (bo teraz to raczej nie kwestia ostrych zim, ale na przykład długiej chłodnej wiosny) to trzeba było dokupić. Nie jest to zresztą sprawa nowa, bo tak samo mniej więcej postępowano "dzieści" lat temu.
      • daniela34 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:39
        Mnie zresztą śmieszy (choć gdybym opalała węglem to zapewne do śmiechu by mi nie było) to opowiadanie, że "jeszcze jest sierpień, dopiero wrzesień, w grudniu węgiel będzie"- bo wiem, że właśnie późne lato/wczesna jesień to był ten moment, kiedy ludzie robili ostatnie zakupy. Bo we wrześniu bywa tak, że trzeba przepalić. To bardzo fajnie, że w grudniu będzie węgiel, a co z listopadem? Będziemy się modlić do świętego Marcina o temperatury przekraczające 15 stopni?
        • hanusinamama Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:02
          Jak ja słysze od posłanki PIS "w grudniu węgiel będzie"..nie jestem pewna, że on będzoe
          • dariamax Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:40
            Pewnie w grudniu będzie tylko nie wiadomo którego roku
    • kaki11 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:39
      Nigdy się z tym nie spotkałam. W domu rodzinnym do zeszłego roku paliło się węglem (kiedyś zwykłym, później miałem i ostatnio eko groszkiem). Zawsze mniej więcej w sierpniu kupowali węgiel na cały sezon.
      Tak samo robą wszyscy znani mi i opalający węglem, o których wiem jak to organizują. Końcem lata przywozi się opał na cały sezon. I myślę, że to nie moje otoczenie jest takie wyjątkowe, tylko że pani poseł pierdzieli od rzeczy.
      I już nawet pomijając kwestie doświadczenia, to jest zwyczajnie praktyczniejsze. Nie płacisz za transport 3-4 razy, latem ten węgiel ponoć często bywa lepszy (suchy), w wielu domach ciągle węgiel trzeba zrzucić do kotłowni, bo nie ma wsypu i ludzie wola zrobić to w sprzyjających warunkach niż jak im na głowę leje i piździ mrozem po plecach. Serio nie znam chyba nikogo, kto przywoziłby opał na raty (nie liczę tego roku, gdzie czasem sytuacja zmusza)
    • aqua48 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:40
      W starym mieszkaniu w kamienicy mieliśmy piece na węgiel i owszem czasami gdy zima była długa i ciężka się tak robiło, bo węgiel był trzymany w piwnicy i zbyt duża jego ilość po prostu by się tam nie zmieściła. Jednak zawsze dodatkowe kupowanie, przywóz i znoszenie, to dodatkowe koszty i zawracanie głowy oraz pół dnia wolnego żeby dopilnować węgla. Jak się ma dom i miejsce na węgiel to dużo lepiej jest kupić raz potrzebną ilość. Posłanka gada głupoty.
    • berdebul Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:41
      Tak, tak, każdy marzył o kupowaniu w zimie, zrzucaniu przez okienko do piwnicy jak jest zimno, zmrok zapada o 16. Zawsze opał przygotowywało się przed sezonem. Podobnie z drewnem. Niech nie pyerdoli.
      • ivaz Re: Do ogrzewających węglem. 28.09.22, 08:18
        dokładnie w moim domu rodzinnym tak to się odbywało, węgiel był kupowany latem na całą zimę, i trzeba go było wrzucić do piwnicy okienkiem smile
    • b-b1 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:42
      Kiedy jeszcze opalałam ekogroszkiem- kupowałam na raty- ze względu na pojemność piwnicy i możliwości podjazdowe. Musiał być mały samochód max- 2,5 tony ekogroszku- z 3 tonami nie podjechał, a tyle wchodziło do piwnicy. Nawet gdyby przyjechały 2 samochody na raz, nie miałabym tego gdzie składować.
      Zdarzyło się nawet 3 samochody w sezonie- czyli na 3 raty.


      • hanusinamama Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:03
        Pani mowiła o kupowaniu 1 tonie...
    • enigma81 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:55
      Kiedyś tak robiłam, bo węgiel kosztował 800-1000zł i po zamówieniu miałam następnego dnia u siebie.
      Potrzebuję 3,5t na sezon, kupowałam we wrześniu, później grudzień/styczeń - zero problemów.
      Teraz jak tylko ceny zaczęły rosnąć w kwietniu kupiłam 3t na raz (wtedy za 1900zł/t) i mam zamiar dokupić jeszcze, jeśli tylko znajdę tańsze źródło.
      Niuja nie zrobię tak, jak mi pisiory radzą.
      • daniela34 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 11:58
        Nie no, to już raczej wszyscy wiedzą, że jak PiS radzi iść prosto, to należy skręcić, jak mówi, żeby nie kupować, bo będzie, to należy właśnie kupić, bo nie będzie. To jest swoją drogą dość pocieszające, bo proste: robić odwrotnie. Poza tym wpisuje się w kilkusetletnią polską tradycję braku zaufania do władzy.
        • enigma81 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:11
          Niby wszyscy wiedzą ale betonowe ~ 35% poparcia ciągle mają uncertain
          Ciekawe, jak to będzie wyglądało po zimie.
        • 152kk Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:20
          "wpisuje się w kilkusetletnią polską tradycję braku zaufania do władzy"
          Nie wiem, czy to nie jest właśnie genialne wyjaśnienie jakim do k.. nędzy cudem PIS dwa razy wygrał wybory (a może nawet - tfu tfu tfu - wygra po raz trzeci). Po prostu - być może my, Polacy, nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, że rządzi ktoś odpowiedzialny, uczciwy, znający się na rzeczy... I wolimy tych, którzy jawnie kłamią i kradną, bo wtedy mamy - złudną - nadzieję, że kłamią i kradną tylko tyle, co widać gołym okiem. Tylko wcześniej (przez kilkaset lat) tych złodziei i kłamców nam narzucano (czy z powodu niedemokratycznego ustroju, czy po prostu przez to, że kraj był okupowany), a teraz - wybieramy ich sobie sami.
          To bardzo smutna refleksja - bo jeśli naprawdę wierzymy (jako społeczeństwo), że wszyscy kradną i kłamią - to nic nie jest nas w stanie przekonać, że jednak nie. I - że warto jednak próbować cały czas, nawet jeśli wiele razy się zawiedliśmy (ale moim zdaniem - jednak nie zawsze). Bo nie ma mocnych na argument - że tak - wszyscy są źli - tylko nie wszyscy jawniesad A przy takiej beznadziei w myśleniu - to nic się u nas na lepsze nie zmienisad
    • woman_in_love Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:14
      My palimy podkładamy kolejowymi i oponami, wiec nam tona węgla styka na całą zimę.
    • panna.nasturcja Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:24
      Hanusina, ja nie grzeję węglem, ale grzałam w katach dziewięćdziesiątych. Zawsze, ale to zawsze miałam kupiony CAŁY węgiel na zimę w czerwcu. Trzy tony, to było z lekkim zapasem na wszelki wypadek, ja też paliłam pod kuchnią. W życiu nie kupowałam węgla na raty. Wszyscy sąsiedzi (to była kamienica) robili tak samo.
    • malenka9 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:31
      Nieprawda. Moja babcia kupowała jesienią na zimę, raz. Zimą był śnieg. Mokry węgiel nie pali się dobrze. Również tak się kupowało ziemniaki w workach i całe to towarzystwo wrzucało do piwnicy.
    • tilijka123 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:41
      Z dzieciństwa pamiętam, że w lecie przed domami sąsiadów pojawiały się hałdy węgla, które były zrzucane potem łopatami do piwnicy. Raczej każdy kupował raz w sezonie. Był czas, ze jeden z sąsiadów palił trocinami i też kupował je latem na cały sezon.
      To co mnie zaskoczyło podczas wizyty kilkanaście lat temu u rodziny w okolicach Wadowic to wielkie kupy mułu weglowego przed każdym domem. To było takie gęste węglowe błoto, którym palili. Przyzwyczajona byłam do widoku węgla w średnich i dużych bryłach i nie miałam pojęcia, że coś takiego może być w sprzedaży. Z tego co pamiętam to musiało być późnym latem lub wczesną jesienią, a ilości też raczej wskazywały na większy zapas niż na bieżace zużycie.
    • eliszka25 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:53
      Spośród tych, o których wiem, że grzeją węglem, nie znam nikogo, kto kupowałby go na raty. Moi rodzice też tak nigdy nie robili. Czasem ojciec kupował węgiel na dwa razy, ale zawsze całość była zgromadzona przed zimą. Jesienią piwnica zawsze wypełniona była węglem i drewnem.
      • berdebul Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 13:54
        Bo zrzucanie mokrego opału (jesienne deszcze, śnieg zimą) do piwnicy to słaby pomysł. Posłance odjechał skład z węglem.
    • anorektycznazdzira Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 12:54
      Pani posłanka ma rację oczywiście, gdyż albowiem ponieważ właśnie tak za głębokiej komuny mój dziadek węgiel kupował: tyle, ile akurat rzucili a on wystał i wyszarpał przydziału.
      Jako, że mamy obecnie rekonstrukcję PRLu (Triss mawia, że niedbałą, ale dostrzegamy dbałość coraz bardziej pieczołowitą), to dlaczego nie uszczegółowić zasad dostępu do węgla, żeby się też zgadzały. Jak to ma wyjść to pani posłance polecam talony, kartki, przydziały i limity, zresztą chyba już o tym wiedzą bo w tę stronę idą.
    • samawsnach Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 13:37
      No ja tu się wyłamię z ogólnej narracji. Wszyscy, których znam palący węglem kupowali po tonie, czasem dwie i sukcesywnie dokupowali. Sama tak robiłam, zanim zmieniłam sposób ogrzewania. Kupowanie kilku ton nie miało sensu, jeśli węgiel był dostępny, a cena stabilna.
      • enigma81 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 13:55
        Dokładnie tak.
        Osobiście jeszcze nie zawsze miałam możliwość wyłożenia jednorazowo większej kasy więc kupowanie po 1 tonie mi pasowało. Ale to już przeszłość.
      • brzoza100 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 14:04
        Ja się też wyłamię, u mnie w domu się też kupowało po tonie, góra dwie. Po pierwsze w piwnicy się więcej nie mieściło, po drugie trzeba było to wrzucić a wiadomo że lżej wrzucać jedną tone, cena węgla była stała i transport był już wliczony w cenę węgla.
      • panna.nasturcja Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 14:18
        Oczywiście, że miało sens. Po pierwsze nie płaciłam za transport kilka razy tylko raz a liczyłam się z groszem. Po drugie u mnie ten węgiel trzeba było przez okienko wrzucić do piwnicy, co łatwiej się robi, gdy deszcz śnieg się czlowiekowi za kołnierz nie sypie. Po trzecie mokry węgiel gorzej się palii składuje. Po czwarte starsi sąsiedzi często wynajmowali kogoś do zrzucenia tego węgla i też zapłacenie raz wchodziło taniej.
        • brzoza100 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 14:35
          Każdy kupował jak mu było wygodniej, u nas jeszcze cały czas węgiel na składzie jest co prawda mniej niż w poprzednich latach ale jest. Cena też jest zaporowa dla większości 4000 za tonę.
          • panna.nasturcja Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 16:10
            Przecież nie twierdzę inaczej. Polemizuję tylko ze stwierdzeniem, że nie ma sensu kupienie na raz.
    • irma223 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 17:36
      Jak kiedyś miałam piec na węgiel, to od razu kupowałam na całą zimę.

      Nie znam wersji "na raty".
    • mondaymorning1987 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 17:48
      Pewnie cena węgla ostro skoczy i dlatego namawiają do kupowania najpierw tony, a później dokupowania w wyższej cenie.
    • z_lasu Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 22:42
      Wyborcy PIS kupują na woreczki. Przekonałam się o tym, jak mi przyszło wdrażać którejś mroźnej zimy tzw. dowody dostawy wyrobów węglowych. Na początku dotyczyły one każdej ilości, nawet worka, systemy nie były przygotowane i sprzedawcy w składach węgla wypełniali ręcznie po 4 strony A4 do każdego woreczka. Potem to uprościli. Ale do rzeczy... Wielu klientów przychodziło codziennie lub co drugi dzień po 1 worek węgla. Wydawało mi się to kompletnie bez sensu, ale mi klienci wytłumaczyli, że np. p. Zenek ma 75 lat, mieszka 3 domy dalej, na parterze. Jakby kupił tonę, to musiałby komuś zapłacić za wrzucenie do piwnicy, a potem całą zimę z tej piwnicy nosić piętro wyżej. A tak? Przewiezie sobie woreczek na rowerze, sam wciągnie po 3 schodkach na parter, postawi przy piecu, a jak się skończy to kupi następny. I takich klientów było bardzo dużo.

      Osobiście kupowałam zawsze węgiel 2 razy do roku, bo moje miejsce na węgiel pomieści jakieś 2-2,5 tony, a ja potrzebuję 3-3,5 na rok.
    • maleficent6 Re: Do ogrzewających węglem. 27.09.22, 23:38
      Wszyscy moi znajomi ekogroszek kupują wiosną. Od sierpnia ceny zawsze szły w górę i najbardziej opłacało się kupować maj/czerwiec. Nie znam też nikogo, kto kupuje po tonie.
    • aamarzena Re: Do ogrzewających węglem. 28.09.22, 10:46
      Jakies bzdury.
      Rodzice od wielu lat nie pala już węglem, ale pamiętam, że zawsze kupowało się od razu na hali sezon. Podobnie babcia kupowała.
      W rodzinie i wśród znajomych mam też kulka osób posiadających kominek z płaszczem wodnym i jeśli to jest ich główne źródło ogrzewania to drzewo tez kupują za jednym zamachem. Często nawet wiosna/latem, bo jesienią zwykle są już wyższe ceny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka