Dodaj do ulubionych

Bezdzietna lambadziara pyta

27.09.22, 18:56
Hej dziewczyny, z góry zaznaczam, że nie jestem żadnym trollem, podczytuję Ematkę już od roku, uważam, że tworzycie całkiem fajną społeczność.

Co do mojego problemu - rocznik 1985, jedynaczka, od dziecka wiedziałam, że ja się na pewno nie zdecyduję na dziecko i tak też się stało. Jest mi z tym bardzo dobrze, nie mam żadnych wątpliwości, nie mam też męża, tylko partnera z którym jestem 9 lat. Nie sądziłam jednak, że bezdzietność będzie miała taki wpływ na moje życie towarzyskie.

Mam trzy przyjaciółki, jeszcze z liceum. Każda z nich jest już Mamą, każda ma też Męża i niestety nasze drogi się zupełnie rozjechały. Od dwóch z nich od 4 lat (bo tyle lat mają pociechy) otrzymuję dziennie po kilkanaście fotek bombelka, słucham o wszystkich problemach, próbuję radzić. Dziewczyny są totalnie pochłonięte swoją rolą, niewiele jest w tym wszystkim miejsca na jakiekolwiek inne tematy.

Polecę książkę - one nie mają czasu. Pójdziemy razem na zakupy - kręcą nosem na to co wybieram, bo to niepraktyczne. Wyjdziemy gdzieś razem z założeniem, że nie będzie tematów o dzieciach tylko pełen relaks - kończy się tylko na tematach rodzinnych.

Boli mnie też to, że gdy jedna z koleżanek miała spore problemy w małżeństwie, doradziłam jej, że zawsze może odejść, że jest młoda, mieszka w dużym mieście i na pewno pozna kogoś sensownego, życie jest za krótkie by marnować je przy człowieku, którego nie kochamy. Usłyszałam, że niczego nie rozumiem, bo nie mam męża, nieistotne, że z partnerem jestem dłużej, niż ona z mężem - nie rozumiem i koniec.

Druga znajoma przestała mnie do siebie zapraszać do domu, bo podejrzewa, że podobam się jej mężowi, wygarnęła mi raz w złości, że mogłabym chociaż raz przyjść nieumalowana w dresach. Tłumaczyłam, że jej mąż to ostatni facet, który by mnie zainteresował. No ale podobno problem leży w nim.. czy naprawdę jak się jest niezamężną kobietą, to mężatki zaraz patrzą na taką osobę, jak na zagrożenie? Żonate mężów nie wodzą na pokuszenie?

Oczywiście wiem, mogłabym znaleźć sobie koleżanki bezdzietne, ale jednak żal tych przyjaźni, które przetrwały tyle czasu. Czuję się totalnie ignorowana, wykorzystywana i oczywiście według nich ja zawsze mam czas, nie mam prawa być zmęczona i nic nie wiem o życiu, bo nie mam męża i dziecka.

Przepraszam, że się tak rozpisałam. Jestem ciekawa, jak jest u Was? Przyjaźnicie się z bezdzietnymi lambadziarami? wink Nie chodzi mi o luźne znajomości, tylko czy przetrwały u Was z takimi osobami przyjaźnie. Dzięki za jakiekolwiek spostrzeżenia.
Obserwuj wątek
    • potworia116 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:15
      Brzydkie, zapuszczone zazdrośnice, którym wąskie biodra i szerokie horyzonty zamieniły się przymiotnikami. Nie są warte twojej uwagi, przekieruj ją na podobne sobie, światłe, wolne, samoświadome jednostki. Z korzyscią dla wszystkich.
      • stephanie.plum Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:30
        musiałam dwa razy przeczytać...

        :~D
        • potworia116 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:35
          stephanie.plum napisała:

          > musiałam dwa razy przeczytać...
          >

          No coś ty :~D
      • piataziuta Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:26
        😂
      • interstate95 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 21:21
        " (...) którym wąskie biodra i szerokie horyzonty zamieniły się przymiotnikami"

        Kocham to miłością czystą <3
    • extereso Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:19
      Tak przyjaźnię i przyjaźniłam się z bezdzietnym, natomiast nie traktowały mnie protekcjonalnie ( i wzajemnie).
    • kobietazpolnocy Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:22
      Troll harder.
      • asia.sthm Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:24
        kobietazpolnocy napisał(a):

        > Troll harder.

        Gejzer żałosnych banałow do tego.
      • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:43
        nie, nie troll, ale jeśli miałabym wskazać na jakiekolwiek minusy Ematki - to właśnie takie, podejrzewacie niemal każdego, kto nie pisze tutaj od dawna o bycie trollem
        • agaagaaga123 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 28.09.22, 09:18
          tych, co piszą od dawna też podejrzewają smile
    • merces Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:25
      koralinaxxxx napisała:

      > Hej dziewczyny, z góry zaznaczam, że nie jestem żadnym trollem.
      Taaa, jasne.
      >
      > Druga znajoma przestała mnie do siebie zapraszać do domu, bo podejrzewa, że pod
      > obam się jej mężowi, wygarnęła mi raz w złości, że mogłabym chociaż raz przyjść
      > nieumalowana w dresach
      >
      To mnie najbardziej przekonało!
    • szmytka1 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:28
      Nie zebym wierzyla w prawdziwosc autora, ale chetnie nakarmię trolla 😁

      Nie, gdyz ponieważ wszystkie znajome lambadziary w koncu mają swoje bombelki, nie wspomnę, że niektóre kolezanki z liceum to już wnuki posiadają. Jedyna bezdzietna lambadziara jest 30letnia kuzynka, ale ona jest po traumatycznym rozwodzie, od niedawna w nowym związku, a o dzieciach często mówi, że chcialaby mieć. Mąż ma za to bezdzietnych lambadziarzy, którzy czasem sami zaczynają wątki dzieciowe, że co tam u naszych bombelkow itd.
      • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:46
        Tak, jak wyżej pisałam - przykre jest, że każdego, kto tutaj nie jest od dawna podejrzewacie o bycie trollem. Po co miałabym trollować? Nie cierpię na żadne zaburzenia psychiczne. Mam ochotę skasować ten wątek, ale chyba się już nie da

        Czyli nie masz takich znajomości, rozumiem, Mężem się nie sugeruję, jednak faceci mam wrażenie, że mają zdrowsze podejście do dzieci i całego szumu z tym związanego. Ja też czasem pytam co u ich dzieci, chodzi jedynie o to, że jest to bardzo jednostronne. Nie chciałam tego pisać, ale kilka lat temu zachorowałam na nowotwór złośliwy (świetnie rokujący, współczucie niepotrzebne) i co mnie uderzyło, to ostatnio jedna z przyjaciółek była zdziwiona "ale jak to, Ty miałaś nowotwór złośliwy?". To chyba najlepiej podsumowuje mój problem.
        • leosia-wspaniala Re: Bezdzietna lambadziara pyta 28.09.22, 09:15
          >Tak, jak wyżej pisałam - przykre jest, że każdego, kto tutaj nie jest od dawna podejrzewacie o bycie trollem.

          Napisz jeszcze, że się popłakałaś.

          >Po co miałabym trollować?

          Z nudów?
    • panna.nasturcja Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:28
      Jakich „przyjaźni, które przetrwały tyle czasu”? Przecież nie napisałaś ani słowa o przyjaźni tylko opisałaś powierzchowne znajomości. Przyjaźń nie jest wyłącznie funkcją czasu.
    • cojapaczem Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:28
      znajdz sobie bezdzietne kolezanki
    • lauren6 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:29
      Zostań pustelnicą trollu.
    • daniela34 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:30
      Jako lambadziara daję 1/10. Better luck next time.
      • ladymercury Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:50
        Jako stara lambadziara daję okrągłe zero.
    • memphis90 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:34
      Zagramy w bingo…? Szocik za każdy stereotyp!
      - kilkanaście fotek 4 latka każdego (!( dnia
      - zazdrość o męża, bo koleżanka ładniejsza
      - nie maja czasu na książki
      - rozmawiają wyłącznie o bombelkach, choć powinny się relaksować
      - wg koleżanek zawsze mam czas
      Dopszzzzz, juszzzzzz nie mogeeeeeeee szooootoofffff, hic!
      • simply_z Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:37
        w 90procentach tak jest niestety
        • g.r.uuu Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:39
          90 procent matek czterolatków codziennie wysyła koleżankom zdjęcia dziecka?
          • simply_z Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:47
            nie ma o czym z nimi gadac, rozjezdzaja sie priorytety. To sie zmienia jak bombelki sa wieksze.
          • memphis90 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:56
            Kilkanaście zdjęć…
            • g.r.uuu Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:03
              Właśnie się zastanawiam, jak to możliwe, że mam mnóstwo znajomych z dziećmi i ani jedna czegoś takiego nie robi... Zdjęcia jak ktoś wysyła to sporadycznie, albo po prostu z wakacji i bombelek przy okazji, albo z jakichś szczególnych wydarzeń typu "mój syn dziś ma pierwszy turniej" czy coś w tym stylu.
              • aguha Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 21:52
                Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek wysyłał zdjęcia swoich "bombelków". Nie robiłam tego ja. Nie dostawałam również takich fotek od znajomych. Może złamałabym się w przypadku moich kocich dzieci i z miłą chęcią atakowałabym codziennie zdjęciami kotów, ale rozsądek przeważa. 😜😁😉
                Coś te trolle ostatnio bez polotu. Samymi stereotypami jadą.
            • daszka_staszka Re: Bezdzietna lambadziara pyta 28.09.22, 08:53
              Miałam taką koleżankę od czasów liceum, codziennie wysyła mi zdjęcia swoje psa ,🤔
      • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:48
        Smutne prawda? Też nie sądziłam, że "madki" ze stereotypowych żartów istnieją, a jednak. Wszystkie nie mają czterolatków, ale co za różnica czy dziecko ma 3 lata i 5 miesięcy czy 4 lata i 2 miesiące? zaokrągliłam, nie są to noworodki, by non stop o nich rozmawiać.
        • simply_z Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:55
          no i to wysylanie fotek bleh
        • g.r.uuu Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:56
          O noworodkach to tym bardziej nie ma co gadać - nudne są i ciągle śpią big_grin
          Spotkałam się dzisiaj z przyjaciółką, która też ma troje dzieci. Rozmawiałyśmy o jej pracy i problemach z urzędem, o tym że kupiła nowy samochód, ogólnie o inflacji i czy ten kryzys będzie taki jak zapowiadają, o moich studiach podyplomowych, a także - co za nuda - o diagnozie Aspergera u jej syna i o tym, jak moja trzylatka radzi sobie w przedszkolu. Z licznych matek, które znam tylko jedna mówi głównie o dzieciach
        • merces Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:59
          koralinaxxxx napisała:

          > Też nie sądziłam, że "madki" ze stereotypowych żartów istnieją,
          Są i "madki" w komplecie do bombelkow .
          > Wszystkie nie mają czterolatków, ale co za różnica czy dziecko ma 3 l
          > ata i 5 miesięcy czy 4 lata i 2 miesiące? zaokrągliłam, nie są to noworodki, by
          > non stop o nich rozmawiać.
          😂
        • memphis90 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:00
          Nie smutne, tylko wyjątkowo mało prawdopodobne. 3 przyjaciółki i żadna nie pracuje, tylko zajmuje się robieniem codziennych sesji zdjęciowych bombelkow i nie ma czasu na książkę. Żadną. Od 4 lat. I robią sceny zazdrości, bo mężowi podoba się bezdzietna koleżanka. Aha.

          Bo w to, ze 3 koleżanki z dziećmi w podobnym wieku będą chciały rozmawiać o tych dzieciach, choć 4 koleżanka uważa, ze nie powinny, bo miały się „relaksować” - to uwierzę.
          • g.r.uuu Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:05
            A weź, ja kiedyś poszłam na wino z trzema księgowymi, wiesz co się działo? big_grin
            • kub-ma Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 21:06
              g.r.uuu napisała:

              > A weź, ja kiedyś poszłam na wino z trzema księgowymi, wiesz co się działo? big_grin

              Dobrze, że nie poszłaś z trzema nauczycielkami smile
            • memphis90 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 28.09.22, 16:20
              Domyślam się, ze to samo, co na spotkaniach mojej byłej grupy studenckiej… 😏
      • krejzi.agusia.lajtova.gerek Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:13
        Co to jest szocik?
    • rosapulchra-0 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:36
      Nie wierzę, że nie trollujesz.
    • g.r.uuu Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:36
      Będąc bezdzietną lambadziarą przyjaźniłam się z dzieciatymi - wszystkie moje przyjaźnie przetrwały pojawienie się dzieci u przyjaciółek. Obecnie jako wielomatka kumpluję się z dzieciatymi i bezdzietnym i i nie jest to problemem dla żadnej ze stron.
      • 7katipo Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:38
        Wielomatka. Jakie to piękne słowo! 😋
    • gaskama Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:44
      Grubo.
    • angazetka Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:47
      Do niedawna byłam singielką i bezdzietną lambadziarą. I co? I miało to zerowy wpływ na moje życie towarzyskie. Dobre relacje przetrwają wszystko. Nikt mi też nie wysyła zdjęć bombelków, nikt nie patrzy jak na zagrożenie, obie strony idą na kompromisy przy spotkaniach. Więc no... nie potwierdzam obserwacji wink
      • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:49
        Bardzo się cieszę, że obserwacji nie potwierdzasz, bo to daje nadzieję, że stworzę jeszcze jakieś sensowne przyjaźnie mimo braku dziecka. Wychodzi widać na to, że chyba nasze przyjaźnie się wypaliły.
        • kk345 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 28.09.22, 09:11
          Nie stworzysz. Za bardzo pogardzasz innymi kobietami. Brak tylko opowieści, jak to od dzieciństwa wolałaś włazić z chłopakami na drzewa, zamiast bawić się głupimi lalkami, tej kliszy zdecydowanie brak na liście do szocikow.
    • kicifura Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:49
      2/10
      • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:49
        Nie jestem trollem, ale dzięki.
        • krejzi.agusia.lajtova.gerek Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:57
          Zapisz się na forum Bezdzietni z Wyboru. Tam jest pełno kocich mam z twoimi dylematami. Poznasz dużo przyjaciól i będzie super relax.
          • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:10
            Dlaczego mi umniejszasz? Dlaczego uważasz, że bezdzietna zaraz lubi koty? Totalnie niepotrzebna agresja.
            • krejzi.agusia.lajtova.gerek Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:13
              Chomiki tez mogą być.
            • potworia116 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:16
              koralinaxxxx napisała:

              > Dlaczego mi umniejszasz? Dlaczego uważasz, że bezdzietna zaraz lubi koty? Total
              > nie niepotrzebna agresja.


              Dlaczego lubienie kotów miałoby kogoś umniejszać? Tu same kociary prawie, miaumiejszają sobie regularnie, ze zdjątkami kocich bąbelków w różnych pozach.
              Polecila ci platformę, gdzie znajdziesz większe zrozumienie, gdzie tu agresja?
    • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:53
      Powiem tak - przykro mi, że macie mnie za trolla. Nie ma sensu dalej kontynuować tej dyskusji, ale tak, takie Matki istnieją, takie przyjaźnie się przez to rozwalają. Nic z tego nie jest fejkiem. Mąż zafascynowany mną zrobił się odkąd na fejsbuku udostępniłam nagranie zachęcając do szczepień - wyszło chyba jakoś uwodzicielsko i to był pierwszy raz jak koleżanka dała mi sygnał, że się chyba mu podobam. Nie postrzegam tego jako komplement.

      Tak, dostaję dziennie po kilkanaście zdjęć, z każdego spaceru, z każdej nowej sukieneczki. Niektóre zdjęcia są totalnie absurdalne, dziecko wypięte tyłkiem do kamery i grzebiące w piaskownicy w piachu.

      Ja nie mam nic do dzieci, sama nie chcę, ale cudze nawet lubię, jednak w tych przyjaźniach macierzyństwo weszło dziewczynom za bardzo na głowę, albo po prostu przez to, że ja nie mam dzieci, a one mają mamy totalnie inne zainteresowania, cele, podoba nam się co innego i przez to jest jak jest.

      Liczyłam na konstruktywną dyskusję, a nie oceny 2/10, jesteś trollem etc. Przykre to jest dziewczyny, bo owszem, pewnie sporo tutaj trolli, ale traktując tak każdego z niecodziennym tematem zniechęcacie do tej grupy też sensowne osoby. Wszystkim, którzy napisali cokolwiek konstruktywnego - dziękuję.
      • potworia116 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:59
        Sensowne osoby z niecodziennym tematem🤣🤣. Bye 😁
      • 7katipo Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:59
        Ależ twój temat jest boleśnie codzienny.
        Jak ktoś wyżej zauważuł - kupa komunałów. O czym tu dyskutować, na litość? 🤦‍♀️
      • kicifura Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:59
        A przypomnij jakie było pytanie.
      • kot_filemon88 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:12
        Zazdroszczą ci, to są tylko forumowe byty, same mają po 10 alternatywnych nicków, siedzą tu 24/7 bo nie mają się do kogo odezwać w realu i muszą się wyżyć, dzisiaj padło na ciebie.
        Te przyjaciółki to co najwyżej znajome i tak je traktuj. Nie odpowiadaj na zdjęcia, nie komentuj, po paru dniach się znudzą i przestaną wysyłać. Musisz odpuścić te znajomosci, zaakceptować ten stan rzeczy i iść do przodu, znaleźć nowe towarzystwo. Jest mnóstwo bezdzietnych singli, też w twoim wieku, najlepiej zainteresuj się jakimś sportem, albo wyjazdami weekendowymi, na Facebooku znajdziesz wszystko, tylko trzeba się trochę wysilić.
        • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:18
          Dziękuję bardzo za sensowną odpowiedź, pozdrawiam serdecznie!
      • merces Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:15
        koralinaxxxx napisała: Mąż zafascynowany mną zrobił się odkąd na
        > fejsbuku udostępniłam nagranie zachęcając do szczepień - wyszło chyba uwodzicielsko

        Aaaa🤣🤣
    • 7katipo Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 19:57
      Nie rozumiecie, ematki.
      To nie są zwykłe matki, z mężami.
      To są Mamy, które mają Mężów.
      A ponieważ okazało się, że wcale nie są fajni, w dalszej części postu są już matkami i mężami.
      W ogóle nie wyczułyście dramatyzmu sytuacji
      🙄🤔
    • leanne_paul_piper Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:32
      Osobiście jako bezdzietna lambadziara (choć z pasierbem) przyznam, że wolę przyjaźnić się z osobami bezdzietnymi albo tymi już z bardzo podrośniętymi dziećmi. Takich z małymi dziećmi to raczej unikam, albo wkładam te relacje do lodówki.
      I z takich głębokich więzi, które przetrwały po dziecku, to został mi brat, ale on bardzo walczył o utrzymanie tych naszych relacji i moja przyjaciółka - tu po prostu wzięłam na wstrzymanie na ten pierwszy najgorszy okreswink.
      Więc właśnie radzę ochłodzić trochę te relacje na czas pierwszej macierzyńskiej wściekliznywink, a jednocześnie poszukać sobie nowych koleżanek czy kolegów. W kolegowaniu się, a zwłaszcza przyjaźni musi być jednak jakaś równowaga, a jeżeli jedna strona tylko bierze, a nic nie daje od siebie, to imho nie warto walczyć o te pseudoprzyjaźnie.
      • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 22:24
        Bardzo dziękuję za rzeczowy i sensowny komentarz, bez posądzania o bycie trollem. Twoje rady chyba są sensowne i to nie jest tak, że sama bym na to nie wpadła, ale czasem człowiek musi coś usłyszeć (w tym wypadku przeczytać) od kogoś innego, kto może bardziej obiektywnie i chłodno spojrzeć na całą sytuację. Bardzo dziękuję.
    • jeziorowa Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:33
      Mam trójkę dzieci. Nigdy, nikomu nie wysłałam ich zdjęć. Wiesz dlaczego? Bo mi nikt nie wysyła zdjęć z wyjazdów/posiłków/ciuchów i innych bzdetów, więc nie muszę go subtelnie wychowywać. Mam w otoczeniu trzy jak to nazywasz „bezdzietne lambadziary”. Dwie są normalne, trzecia na każde przyjęcie przychodzi ubrana tak wyzywająco, że aż niesmacznie, wygina się jak kocica i stosuje „zbyt poufałe” słownictwo do cudzych mężów. Akurat my mamy z tego niezły ubaw, ale inne panie mogłoby to nieźle irytować. Rozmawiamy między sobą normalnie. Bezdzietne nie przewracają oczami ze znudzenia przy tematach dziecięcych (ani nie wygłaszają pseudo mądrości na te tematy - to ważne!), a my nie ziewamy ostentacyjnie gdy któraś z nich zbacza na tematy szeroko pojętego randkowania. Przyjrzyj się zatem przede wszystkim sobie. Jeżeli naprawdę jesteś ok to znaczy, że tylko pomyliłaś znajomość z przyjaźnią.
      • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 22:30
        A wiesz, że coś w tym jest? Akurat nie mam problemu z samokrytyką. Na tle koleżanek na pewno jestem tą, która wygląda bardziej wyzywająco wink Noszę tylko sukienki, mini, czerwona szminka na co dzień, nie robię tego po to by uwodzić mężczyzn, po prostu lubię i mam na to wszystko czas. Uwodzenie żonatych mężczyzn uważam za absolutną żenadę, więc współczuję koleżanki.
        • jeziorowa Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 23:31
          To nie koleżanka, bo dawno przestałaby nią być z powodu zbyt wysokiego powodu żenady. To osoba z dalszej rodziny.
    • berdebul Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 20:37
      Po tylu latach 20++, to mąż, pies, dziecko itd, niewiele zmieniają w naszych układach. Po prostu czasami idziemy na płac zabaw, zamiast na kolorowe drinki.
    • interstate95 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 21:19
      Przepraszam bardzo, czy istnieje cień szansy na to, żebyś rozwinęła ten kawałek o filmiku, w którym uwodzicielsko zachęcasz do szczepień? ; )

      W temacie postu startowego. Nigdy z nikim się nie przyjaźniłam, trudno więc o jakiekolwiek spostrzeżenia, dzietni czy bez.
      Jak to jednak, swoją drogą, ryzykownie przyjaciółki sobie już w liceum wybierać.
      Będąc nad grobem sobie wybiorę. Na ostatniej prostej.
      Najwyraźniej im krótszy staż, tym mniej rozczarowań ; )


      • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 22:28
        Jak zaczynały się szczepienia byłam na pozycji uprzywilejowanej, mogłam się zaszczepić razem z kadrą medyczną. Jak tylko przyjęłam szczepionkę wróciłam do domu i nagrałam filmik. Miałam chyba dobry makijaż - kreska, czerwone usta, do tego nagrywałam z pozycji leżącej mówiąc, że szczepienie nie boli, że nie ma się czego obawiać i pozdrawiam wszystkich antyszczepionkowców wśród znajomych, chyba oczko puściłam i posypały się komentarze, że wyszło uwodzicielsko. Nie wiem, dla mnie ludzie mają jakąś obsesję i wszystko jest seksowne, uwodzicielskie i prowokacyjne, nawet jeśli takim być nie miało.

        Hehe piękne jest to, co napisałaś. Podoba mi się takie podejście do życia!
        • potworia116 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 28.09.22, 08:10
          koralinaxxxx napisała:

          > Miałam chyba dobry makijaż - kreska, czerwone usta, do teg
          > o nagrywałam z pozycji leżącej mówiąc, że szczepienie nie boli, że nie ma się c
          > zego obawiać i pozdrawiam wszystkich antyszczepionkowców wśród znajomych, chyba
          > oczko puściłam i posypały się komentarze, że wyszło uwodzicielsko. Nie wiem, d
          > la mnie ludzie mają jakąś obsesję i wszystko jest seksowne, uwodzicielskie i pr
          > owokacyjne, nawet jeśli takim być nie miało.
          >
          🤣🤣
    • 18lipcowa3 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 21:38
      Jesteś za nudna dla koleżanek i tyle.
      Bezdzietne lambadziarstwo jest fajne ale to do 30. Potem traci żenadą.
      • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 22:26
        Poważnie? Jak można tak kogoś oceniać, tylko dlatego, że nie ma dzieci? Kobiecie, która nie może mieć dzieci napisałabyś to samo? Nie prowadzę nudnego życia, wręcz przeciwnie, mam ogromną wolność wyboru i robię co chcę i kiedy chcę - to jeden z tych ogromnych plusów bezdzietności.
        • 18lipcowa3 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 28.09.22, 07:55
          Nie prowadzę nudnego życia, wręcz przeciwnie, mam

          No chyba jednak skoro boli cię że koleżanki mają inne zajęcia.
          Takie szukanie atencji u kobiet bezdzietnych 30++ to norma. Dalej będzie tylko gorzej.
      • angazetka Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 22:52
        Oj, Lipcowa...
    • sol_13 Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 22:02
      Fajny troll, jak starannie pisze, nawet mama i mąż wielką literą.
      • koralinaxxxx Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 22:25
        Co mam zrobić byś uwierzyła, że nie jestem trollem?
      • arthwen Re: Bezdzietna lambadziara pyta 28.09.22, 20:44
        To akurat na minus, w zasadzie trolle powinny przechodzić jakieś przeszkolenie z zasad poprawnego pisania (nie tylko wyrazów pisanych wielką literą).
    • cegehana Re: Bezdzietna lambadziara pyta 27.09.22, 22:42
      Nie wiem jak rozumiesz słowo przyjaźń. Dziecko jest bardzo absorbujące czasowo kiedy jest małe, potem jakoś rozmywa się w natłoku obowiązków. Dzieciaci ludzie często lubią spędzać czas w towarzystwie dorosłych na dorosłych imprezach bo jest to dla nich odskocznia od codzienności. To co opisalas to przede wszystkim brak wzajemnego szacunku i zrozumienia, nie patrzcie na siebie z życzliwością a przez pryzmat stereotypów. To że długo się znacie nie przekłada się na jakość relacji i raczej poszukaj innych koleżanek, takich z którymi bedzie jakaś chemia. Na stan rodzinny nie patrz bo to się zmienia często.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka