Dodaj do ulubionych

Zatrucie - wątek poważny

02.10.22, 09:25
Pytanie do osób, które się znają:

Czy organizm może zatruć się normalnym (nie zatrutym) jedzeniem, które jest w nieuszkodzonym układzie pokarmowym? Jeśli siedzi w tym układzie pokarmowym długo?

Przecież takie jedzenie się rozkłada w środku człowieka! Czy może dojść do sepsy?

Osoby, które są w nastroju krotochwilnym serdecznie zapraszam do mojego wątku o modzie na eko. Ten wątek jest poważny.
Obserwuj wątek
    • spirit_of_africa Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 09:46
      Więcej religii i historii w szkołach.
      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 11:30
        Nie rozumiesz znaczenia słowa "krotochwilny"?
        • little_fish Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 12:17
          Raczej była to ironia i sarkazm. Gdyby zamiast religii uczono biologii, korzyści byłyby ogromne
          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 12:31
            Przypuszczasz, że w szkole mając do wyboru biologię i religię wybrałam religię? I stąd ten wątek?

            Otóż muszę zburzyć Twoją spójną wizję świata - jak chodziłam do szkoły, to biologii uczyłam się obowiązkowo, wyboru nie było. A jeszcze nam, humanistom, trafiła się strasznie wymagająca nauczycielka, nie wiadomo po co.

            Co do religii - nie była obowiązkowa.
            • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 12:51
              Ale twoje pytania nie wskazują na to, byś przerobiła biologię choćby na poziomie szkoły podstawowej, inaczej nie uważałabyś, ze zdrowej osobie jedzenie gnije w jelitach...
              • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:14
                > Ale twoje pytania nie wskazują na to, byś przerobiła biologię choćby na poziomie szkoły podstawowej, inaczej nie uważałabyś, ze zdrowej osobie jedzenie gnije w jelitach...

                U zdrowej osoby zachodzą w trakcie procesu trawienia dochodzi do rozkładu pokarmu pod wpływem różnych substancji wytwarzanych przez organizm. Tak przetworzony pokarm jest wydalany. Proces rozkładu to gnicie, chociaż to dla trawienia nazwa nieelegancka.

                Mnie nurtuje, co się dzieje się z pokarmem, który nie jest wydalany.

                • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:32
                  Nie, proces rozkładu pokarmu w jelitach to NIE JEST gnicie, ile razy trzeba ci to jeszcze napisac? To nie jest proces gnilny, tylko trawienny, twoja "strasznie wymagająca nauczycielka od biologii" właśnie popełnia samobójstwo z rozpaczy, ze jej praca poszła jak krew w piach...
                  • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:10
                    > Nie, proces rozkładu pokarmu w jelitach to NIE JEST gnicie, ile razy trzeba ci to jeszcze napisac?

                    A czym się proces trawienia różni od gnicia? Możesz to wyjaśnić humanistce?

                    • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:35
                      Nie ma sensu- pisano ci to już tu kilka razy, starannie ignorujesz te wyjaśnienia, więc szkoda mojego czasu.
                    • muireade Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:41
                      demodee napisała:

                      > > Nie, proces rozkładu pokarmu w jelitach to NIE JEST gnicie, ile razy trze
                      > ba ci to jeszcze napisac?
                      >
                      > A czym się proces trawienia różni od gnicia? Możesz to wyjaśnić humanistce?
                      >

                      Takimi tekstami przedstawiasz humanistów jak idiotów 🤦‍♀️
                      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:52
                        > Takimi tekstami przedstawiasz humanistów jak idiotów 🤦‍♀️

                        Czyli nie potrafisz w zrozumiały sposób wykazać różnicy!
                      • muireade Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:58
                        Nawet nie próbowałam wykazać różnicy, mój komentarz dotyczył czegoś innego.
                        • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:12
                          > Nawet nie próbowałam wykazać różnicy, mój komentarz dotyczył czegoś innego.

                          Oczywiście - nie próbowałaś, bo nie potrafiłaś wykazać. Łatwiej było ze mnie się naśmiewać.

                          Różnicę już ktoś wyjaśnił, więc już nie próbuj, za późno.

                          A napisałam przecież - jak ktoś chce się pobawić, to jest wątek o ekomodzie - można się ponabijać.
                    • memphis90 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:05
                      Trawienie - uczestniczą enzymy trawienne- w tym wypadku człowieka, wspomagane działaniem bakterii jelitowych i ich enzymów
                      Gnicie - tylko enzymy bakteryjne i grzyby
                      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:41
                        OK. Zgódźmy się, że proces trawienny jest szczególnym rodzajem procesu gnilnego, w którym oprócz bakterii biorą też udział enzymy trawienne.
                        • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:58
                          demodee napisała:

                          > OK. Zgódźmy się, że proces trawienny jest szczególnym rodzajem procesu gnilnego
                          > , w którym oprócz bakterii biorą też udział enzymy trawienne.

                          Dodaj do tego jeszcze promieniowanie uv, co sobie będziesz żałować? Skoro fakty się nie zgadzają, tym gorzej dla faktów.
                          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:59
                            Co ma do tego promieniowanie uv?
                            • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 20:38
                              demodee napisała:

                              > Co ma do tego promieniowanie uv?
                              Skoro jest ci wszystko jedno, czy trawienie, czy gnicie, czy enzymy, to dorzucenie do tego UV może tylko uatrakcyjnić narrację, a na pewno nie zaszkodzi w tym miszmaszu.
                              • la_felicja Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 22:26
                                Jeszcze fotozyntezę jej dorzuć, nie ma co się ograniczać.
                                • la_felicja Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 22:57
                                  *fotosyntezę
                      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 12:26
                        > Trawienie - uczestniczą enzymy trawienne- w tym wypadku człowieka, wspomagane działaniem bakterii jelitowych i ich enzymów
                        Gnicie - tylko enzymy bakteryjne i grzyby

                        Weźmy taki przykład:

                        Wzięłam do ust ciastko, pogryzłam, pomełłam w ustach i okazało się, że jest strasznie słodkie. Wyplułam je więc elegancko na serwetkę, a ze nie było kosza na śmieci, włożyłam do torby. Po paru dniach wyjęłam z torby jakąś obrzydliwą masę zawiniętą w serwetkę.

                        Pytanie do biologów:
                        Czy ja strawiłam to ciastko (wszak do rozkładu na czynniki pierwsze użyłam enzymów trawiennych zawartych w ślinie)? Czy proces trawienia, zapoczątkowany w ustach, toczył się dalej w mojej torbie? Jak u muchy-plujki?
                        • tojaba Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 13:39
                          demodee napisała:


                          > Weźmy taki przykład:
                          >
                          > Wzięłam do ust ciastko, pogryzłam, pomełłam w ustach i okazało się, że jest str
                          > asznie słodkie. Wyplułam je więc elegancko na serwetkę, a ze nie było kosza na
                          > śmieci, włożyłam do torby. Po paru dniach wyjęłam z torby jakąś obrzydliwą masę
                          > zawiniętą w serwetkę.
                          >
                          > Pytanie do biologów:
                          > Czy ja strawiłam to ciastko (wszak do rozkładu na czynniki pierwsze użyłam enzy
                          > mów trawiennych zawartych w ślinie)? Czy proces trawienia, zapoczątkowany w ust
                          > ach, toczył się dalej w mojej torbie? Jak u muchy-plujki?

                          Zdefiniuj "ja".

                          PS
                          Czytając post startowy nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że "sterylność" pomyliłaś ze "szczelnością"...

                          PS2
                          Czy osoba cierpiąca na zaparcie oddaje mocz w toalecie, czy w pieluchę?
                          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 13:59
                            > Zdefiniuj "ja".

                            "Ja" czyli demodee, tojaba, pies sąsiada i każdy przedstawiciel królestwa zwierząt, który potrafi pluć.

                            PS 2 Osoba jest półleżąca, gdyż uległa wypadkowi komunikacyjnemu.

                            PS 1 Co do sterylności, to chodzi mi o to, że, o ile dobrze pamiętam, czego uczyła nas ta piła od biologii, w jelitach żyją różne bakterie określane, jako "flora bakteryjna", którą każdy ma inny. Jedząc, połykamy zarazki z otoczenia, ale ta flora je trawi, a potem są one wydalane. (Podobno części niektórych wirusów chorobotwórczych specjalnie nie są przez organizm niszczone, tylko do czegoś tam się organizmowi przydają). Czyli zachowana jest sterylność tego układu w sensie, że zarazki zewnętrzne nie są w stanie tej flory zniszczyć. Chociaż antybiotyki akurat mogą, ale osoba chora nie pamięta, kiedy ostatnio jakieś antybiotyki zażywała.

                            Pytanie - czy poza antybiotykami coś innego mogło zniszczyć flotę bakteryjną tak, że jedzenie w ogóle albo w małym stopniu jest trawione i dlatego się nie przesuwa w dół?
                            • tojaba Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 14:20
                              demodee napisała:

                              > > Zdefiniuj "ja".
                              >
                              > "Ja" czyli demodee, tojaba, pies sąsiada i każdy przedstawiciel królestwa zwier
                              > ząt, który potrafi pluć.

                              No, ale jednocześnie piszesz: "moje jelita", "moja ślina", "moje bakterie"...

                              >
                              > PS 2 Osoba jest półleżąca, gdyż uległa wypadkowi komunikacyjnemu.

                              Co to znaczy "półleżąca"? Chodzi sama do toalety, czy załatwia się w pampersy?

                              >
                              > PS 1 Co do sterylności /.../. Czyli zachowana jest sterylność tego układu w sensie,
                              > że zarazki zewnętrzne nie są w stanie tej flory zniszczyć.

                              To może chodzi o odporność, a nie sterylność?
                              • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 14:41
                                Osoba sika do nocnika, który stoi w sypialni, gdzie poleguje i śpi.

                                Napisałam o "mojej ślinie" w kontekście wyplucia ciasteczka. Bo tak mi było wygodniej. Ale mogę też napisać o ślinie psa, który wypluł karmę, gdyż była niefirmowa, karma wymieszana ze śliną psa przez tydzień leżała w kącie i pokryła się obrzydliwym śliskim nalotem i zaśmiardła, bo sąsiedzi to fleje i niechluje.

                                Czy pies strawił ten kawałek karmy? Według memphis tak, bo do rozkładu pożywienia doszło przy pomocy enzymów trawiennych (psa akurat).

                                Według mnie - nie strawił.
                                • tojaba Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 15:23
                                  demodee napisała:

                                  > Osoba sika do nocnika, który stoi w sypialni, gdzie poleguje i śpi.

                                  Nie jest możliwe wychodzenie do toalety? Z osobą towarzyszącą?
                                  >
                                  > Napisałam o "mojej ślinie" w kontekście wyplucia ciasteczka. Bo tak mi było wyg
                                  > odniej. Ale mogę też napisać o ślinie psa, który wypluł karmę, gdyż była niefir
                                  > mowa, karma wymieszana ze śliną psa przez tydzień leżała w kącie i pokryła się
                                  > obrzydliwym śliskim nalotem i zaśmiardła, bo sąsiedzi to fleje i niechluje.
                                  >
                                  > Czy pies strawił ten kawałek karmy? Według memphis tak, bo do rozkładu pożywien
                                  > ia doszło przy pomocy enzymów trawiennych (psa akurat).
                                  >
                                  > Według mnie - nie strawił.

                                  Trawienie to proces, który przebiega w przewodzie pokarmowym jakiegoś delikwenta. Gdy pożywienie opuszcza przewód pokarmowy (niezależnie od stopnia strawienia) nazywane jest "niestrawionymi resztkami".
                                  Trawienie przebiega bez woli delikwenta (na przerwanie procesu trawienia delikwent ma wpływ częściowy, np. wyplucie czy wymioty). Tak, że właściwie pytanie "kto strawił" poprawnie powinno brzmieć "gdzie i w jaki sposób przebiegał proces trawienia".

                                  Wracając do osoby z zaparciem: jeśli brzuch nie jest twardy i bolesny - spróbowałabym zastosować się do rady lekarza, czyli poczekać. Ewentualnie jakiś czopek bez recepty.
                                  I mniej stresu - stres też działa zapierająco...
                                  • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 15:51
                                    > Nie jest możliwe wychodzenie do toalety? Z osobą towarzyszącą?

                                    Czy wyjście do toalety spowoduje wypróżnienie? Na zasadzie jakichś skojarzeń?

                                    > Tak, że właściwie pytanie "kto strawił" poprawnie powinno brzmieć "gdzie i w jaki sposób przebiegał proces trawienia".

                                    Tu nie pytamy o to, "kto strawił" tylko "czy doszło do procesu trawienia, skoro zaczęło się w przewodzie pokarmowym, potem zostało wyplute, a enzymy jak najbardziej trawienne dokończyły dzieła poza układem pokarmowym?"
                                    • tojaba Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 16:10
                                      demodee napisała:

                                      > > Nie jest możliwe wychodzenie do toalety? Z osobą towarzyszącą?
                                      >
                                      > Czy wyjście do toalety spowoduje wypróżnienie? Na zasadzie jakichś skojarzeń?

                                      Ruch zawsze sprzyja wypróżnianiu. Jak i wygodna pozycja (nocnik kojarzy mi się z niewygodą, jeśli korzystający nie jest dzieckiem)
                                      >
                                      > > Tak, że właściwie pytanie "kto strawił" poprawnie powinno brzmieć "gdzie
                                      > i w jaki sposób przebiegał proces trawienia".
                                      >
                                      > Tu nie pytamy o to, "kto strawił" tylko "czy doszło do procesu trawienia, skoro
                                      > zaczęło się w przewodzie pokarmowym, potem zostało wyplute, a enzymy jak najba
                                      > rdziej trawienne dokończyły dzieła poza układem pokarmowym?"

                                      Doszło do procesu trawienia, który to proces zakończył się w momencie wyplucia. Dalsze procesy,
                                      nawet jeśli biorą w nich udział Twoje enzymy trawienne, to już nie trawienie.
                                      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 18:13
                                        > Ruch zawsze sprzyja wypróżnianiu.

                                        Ale chyba nie wtedy, kiedy ten ruch powoduje ból?

                                        > Jak i wygodna pozycja (nocnik kojarzy mi się z niewygodą, jeśli korzystający nie jest dzieckiem)

                                        To nie jest nocnik dziecięcy, tylko naczynie do sikania, osoba chora nie skarży się, że niewygodne.

                                        Jak pojawi się choć cień szansy na wypróżnienie, to osoba chora siądzie na sedesie. Na razie na tym odcinku bez zmian.
                    • asia_i_p Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:08
                      Inne produkty procesu. Te wynikające z trawienia nie są trujące, te wynikające z gnicia tak.
                      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:16
                        > Te wynikające z trawienia nie są trujące,
                        Czyli niesłusznie brzydzę się kałem?

                        > te wynikające z gnicia tak.
                        A kiszone ogórki i kapusta, które niektóre ciemne narody traktują jako zgniłe i wyrzucają? A kefir i jogurt?
                        • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:18
                          Uczucie obrzydzenia nie ma najmniejszego związku z toksycznością lub nie.
                          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:32
                            > Uczucie obrzydzenia nie ma najmniejszego związku z toksycznością lub nie.

                            W większości wypadków ma. Matka-natura wyposażyła nas w pewne mechanizmy i dzięki nim pewnym osobnikom udało się przekazać swoje geny dalej.

                            Tych, którzy nie słuchali instynktów, nie ma już wśród nas...
                            • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:59
                              Przy takim stanie wiedzy, jak twój, nie odważyłabym się powoływać na matkę naturę, może usłyszeć i się wkurwić...
                              • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 19:28
                                No widzisz, i na co mi było wkuwanie tej biologii...
                                • la_felicja Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 22:28
                                  demodee napisała:

                                  > No widzisz, i na co mi było wkuwanie tej biologii...

                                  Trzeba było z biologii uciekać na siłkę i mięśnie trenować, przynajmniej byś się do pracy fizycznej nadała.
                            • memphis90 Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 08:37
                              >Tych, którzy nie słuchali instynktów, >nie ma już wśród nas...
                              Tych, którzy słuchali - również.
            • rosapulchra-0 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:16
              Pacz pani, a nie widać tego zupełnie po tobie..
              • ichi51e Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:32
                no nie trawienie to jest cały proces - od momentu jak weźmiesz do ust i zmieszasz ze ślina potem żołądek i rozłożenie na składniki pierwsze potem wchłanianie i wydalanie tego czego nie dało się przyswoić. Gnicie to sam proces rozkładu i owszem jest on częścią trawienia ale mamy jeszcze cała resztę.
              • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:19
                > Pacz pani, a nie widać tego zupełnie po tobie..

                Co Ty możesz o tym wiedzieć, Rosa, przecież nigdy mnie nie widziałaś...
            • swinka-morska Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:39
              demodee napisała:

              > Otóż muszę zburzyć Twoją spójną wizję świata - jak chodziłam do szkoły, to biol
              > ogii uczyłam się obowiązkowo, wyboru nie było. A jeszcze nam, humanistom, trafi
              > ła się strasznie wymagająca nauczycielka, nie wiadomo po co.

              No jasne, prawa biologii są dla biologów. Humaniści, jak powszechnie wiadomo, nie jedzą, nie trawią i nie sr.ją.

              Trawienie to nie gnicie, na boginię!
              • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:18
                Humaniści jedzą, piją, trawią i wydalają, wiem po sobie.

                A o tym, czy gnicie to trawienie, to podyskutuj sobie z ichi51e

                Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:32
                • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:33
                  Co do zasady to odradzam dyskutowanie z ichi o czymkolwiek, laska jest totalnie oderwana od reala i hm... specyficzna.
                  • aglibaba Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:52
                    Jak circa about połowa tutaj.
          • taki-sobie-nick Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 01:13
            Akurat. Uczono mnie biologii (religii nie), nawet zdałam z niej maturę, a na pytanie autorki nie potrafię odpowiedzieć.
            • spirit_of_africa Re: Zatrucie - wątek poważny 04.10.22, 19:26
              Akurat w twoim przypadku mnie to nie dziwi
        • la_felicja Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 22:05
          demodee napisała:

          > Nie rozumiesz znaczenia słowa "krotochwilny"?

          A ty nawet nie doczytałaś do końca tego zdania ze słowem "krotochwilny". Może wróć do postu startowego i przeczytaj go powoli do końca.
          A jak ci się nie chce, to uwierz mi na słowo: Ten wątek jest poważny....

          ....tzn w założeniu.
          • la_felicja Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 22:07
            OJP, sorry- nawet nie zauważyłam, ze ty jesteś autorką...to znaczy, że sama nie pamiętasz, co napisałaś w poście startowym?
            Chyba pójdę sobie piwo otworzyć i czytamy dalej, fajnie się zapowiada.
      • muireade Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:39
        spirit_of_africa napisała:

        > Więcej religii i historii w szkołach.

        Historia w szkołach to nie problem, religia tak.
        • blaszany_dzwoneczek Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 06:40
          Trochę jednak problem, jeśli np u córki mojej na profilu z rozszerzoną biologią są 2 godziny w tygodniu tejże, podczas gdy 4 godziny historii i hitu razem wziętych. Do tego po 1 godzinie fizyki, geografii, informatyki... Jak dla mnie dysproporcja wali po oczach.
          • spirit_of_africa Re: Zatrucie - wątek poważny 04.10.22, 19:31
            O to. Na biolchemie w klasie maturalnej 20lat temu miałam JEDNĄ godzinę chemii tygodniowo, za to 4h historii i 2h religii (nie uczęszczałam ale sam fakt).Mat fiz i human zakończyły swoją edukacje biologiczno chemiczna w klasie 3.
    • kanna Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 09:50
      Jedzenie przechodzi do jelit.
      Mówisz o zaparciach?
      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 11:36
        Tak, chyba to jest zaparcie. Chociaż trwa długo.
        • 35wcieniu Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 11:47
          Poważny wątek. big_grin
          Zaparcia, sepsa, co za różnica. big_grin
        • ichi51e Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:33
          napij się oleju rycynowego.
          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:24
            Ale czy olej rycynowy może zaszkodzić? Bo nie znana jest przyczyna tego zalegania pokarmu w jelitach.

            A wiesz - po pierwsze nie szkodzić...
            • ichi51e Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 16:03
              www.medme.pl/artykuly/olej-rycynowy-zastosowanie-na-przeczyszczenie-i-zaparcia,67291.html
            • little_fish Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 16:25
              To może należałoby się udać do lekarza i sprawdzić
              • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:12
                Osoba chora była u paru lekarzy. Nic to nie pomogło.
                • little_fish Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:58
                  I liczysz na to, że forum pomoże???
                • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:59
                  demodee napisała:

                  > Osoba chora była u paru lekarzy. Nic to nie pomogło.
                  Czyli osoba chora meldowała lekarzowi, ze od dwóch tygodni się nie wypróżniała, a lekarz na to kiwał głową i mówił, że to nie jest problem i wzywał kolejnego pacjenta? Aha.
                  • la_felicja Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 22:13
                    kk345 napisała:

                    > demodee napisała:
                    >
                    > > Osoba chora była u paru lekarzy. Nic to nie pomogło.
                    > Czyli osoba chora meldowała lekarzowi, ze od dwóch tygodni się nie wypróżniała,
                    > a lekarz na to kiwał głową i mówił, że to nie jest problem i wzywał kolejnego
                    > pacjenta? Aha.

                    A to ty też nie wiesz, co to znaczy "krotochwilny"?
    • daszka_staszka Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 09:58
      Matko a organizm przestał nagle trawić bo...?
      • homohominilupus Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 11:11
        daszka_staszka napisał(a):

        > Matko a organizm przestał nagle trawić bo...?

        Moze do szczepionki ja ktoś zmusił.
        • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 11:37
          > Moze do szczepionki ja ktoś zmusił.

          Nie rozumiesz znaczenia słowa "krotochwilny"?
          • la_felicja Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 22:09
            Ale ty przecież tych w nastroju krotochwilnym zapraszałaś do swojego wątku o modzie na eko, że przypomnę nieśmiało.

            Ten wątek miał być poważny (robi obrażoną minę i łyka łzy z nadzieją, że nikt nie zauważy)
      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 11:36
        Tego nie wiadomo.
    • mae224 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 10:08
      ale czy chodzi o chorą osobę?
      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 11:37
        Tak.
        • mae224 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 20:15
          ale na co ta osoba choruje? bo to też może być wskazówka. samo zaparcie to objaw jakiegoś szerszego problemu, z pewnością.
          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 20:20
            Nie mogę napisać, bo nie mam upoważnienia tej osoby do informowania forum o jej chorobach. Nie oczekuję zresztą diagnozy. Raczej porady w doraźnym rozwiązaniu problemu.

            Ale wygląda na to, że wszystko, co forum proponuje, ta osoba już stosowała. Może jednak trzeba czekać zamiast histeryzować? Może dwa tygodnie to nie tak długo?
            • mae224 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 20:24
              wiesz, niestety nawet zdrowe układy pokarmowe są różne, na moją rodzinę działają miód i mleko.
              ale po operacji i znieczuleniu (czyli nie u w pełni zdrowej osoby) zeszło naprawdę długo.
              lekarka radziła lewatywę w domu. ale czy ta osoba jest samodzielna? chodzi?
            • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 20:40
              Czy JAKIKOLWIEK lekarz usłyszał od tego tajemniczego pacjenta, że od dwóch tygodni nie nastapiło wypróżnienie?
              • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 12:31
                Tak.
                • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 16:57
                  I co zalecił? Bo we wzruszenie ramion i mruknięcie"trudno" nie uwierzę.
                  • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 18:01
                    Powiedział: "Proszę czekać".

                    A potem dodał, żeby dużo pić, jeść gotowane mięso i nie stresować się.
                    • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 18:37
                      No jaaaaasne, na pewno tak właśnie było big_grin
                      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 18:44
                        Skoro wiesz lepiej, jak było, to po co pytasz?
                        • kk345 Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 21:41
                          Ty też zadałaś w tym wątku mnóstwo pytań, a nawet nie byłaś zainteresowana odpowiedziami.
                          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 04.10.22, 09:33
                            Jestem zainteresowana każdą odpowiedzią, bo każda może dać jakieś rozwiązanie. To się nazywa "burza mózgów".

                            Ale nie każda odpowiedź zasługuje na moją odpowiedź.
            • la_felicja Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 22:12
              demodee napisała:

              > Nie mogę napisać, bo nie mam upoważnienia tej osoby do informowania forum o jej
              > chorobach. Nie oczekuję zresztą diagnozy. Raczej porady w doraźnym rozwiązaniu
              > problemu.
              >
              > Ale wygląda na to, że wszystko, co forum proponuje, ta osoba już stosowała. Moż
              > e jednak trzeba czekać zamiast histeryzować? Może dwa tygodnie to nie tak długo

              Ależ pohisteryzuj krotochwilnie.

              Kurczę, chciałam być sober this October w celu zrzucenia kilku kilogramów, ale chyba się jednak napiję...

    • 1matka-polka Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 10:08
      Ale konkretnie, co sie dzieje?
    • nangaparbat3 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 10:09
      Mówisz o zatruciu bakteryjnym? Może bakterie nie znajdowały się w jedzeniu, a na dłoniach?
      Czy infekcja jelit może wywołać sepsę? Nie wiem, ale wyobrażam sobie, że to nie jest wykluczone. No i wiele zależy od odporności chorej osoby. Może na przykład mieć na skórze jakieś ropiejące zakażenie, a spadek odporności związany z choroba jelit wywoła posocznicę - zdaje mi się, że to możliwe.
      • nangaparbat3 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 10:14
        No i jeszcze jest zespół hemolityczno mocznicowy, paskudna sprawa. Może to pomylilas z sepsa?
        • siostrakrysia Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 20:15
          Zhm pochodzi id echerichia coli. Dotyczy zatorowości i zakrzepicy jako powikłań. I raczej występuje tylko u maluchów
          • nangaparbat3 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 22:31
            Odpadł, bo to przy biegunce.
            U dorosłych też bywa, parę lat temu po jakichś zakażonych kiełkach parę osób zmarło, w Niemczech chyba, dorosłych.
      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 11:40
        > Mówisz o zatruciu bakteryjnym?

        Nie wiem, chodzi o to, czy może dojść do zatrucia organizmu przez jedzenie, które zalega w układzie pokarmowym.
        To jedzenie nie było zatrute, bo inni też jedli i nic im się nie stało. Inni już wiele razy się wypróżniali, a ta osoba nie.
        • nangaparbat3 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 12:02
          Jakie są objawy?
          Pamiętam, że moja babcia, lekarka, bardzo się na starość bała zaparcia.
          Co Cię zaniepokoiło , że pytasz o możliwość zatrucia?
          Proszę, poczytaj o skręcie kiszek, bo to prawdopodobne, a bardzo groźne.
          • nangaparbat3 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 12:03
            www.hellozdrowie.pl/skret-kiszek-co-wlasciwie-oznacza-przyczyny-i-pierwsze-objawy-niedroznosci-jelit/#objawy-skretu-kiszek
        • aglibaba Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:34
          Zależy kiedy to było. Wiele ematek po porodzie miało problemy z wypróżnianiem i żyje. Postaraj się podać jak najwięcej szczegółów skoro chcesz, by ematka zastąpiła Ci doktora. Ważne są też inne objawy poza niemożnością wypróżniania. Nadmienię też, że wszystkie te osoby jadły to samo, ale każda potraktowała to pożywienie innym - każda własnym - układem pokarmowym. Więc potrzebne są kolejne info, co do ogólnego stanu zdrowotnego chorego.
          Co na to lekarz I kontaktu?
    • bywalec.hoteli Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 10:11
      Nie zdarzyło mi się zatruć świeżym jedzeniem. Moim zdaniem niebezpieczeństwo bedzie tylko wówczas jeśli zwymiotujesz i zjesz swoje wymiociny (przepraszam za porównanie)
    • dvdva Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 10:15
      Za mało danych. Kiedy było ostatnie wypróżnienie?
    • ichi51e Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 10:17
      pl.m.wikipedia.org/wiki/Sok_żołądkowy
    • migafka357 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 10:19
      Mam nadzieję, że to nie jest wątek, który ma związek z wątkiem o aborcji? I nie próbujesz za jego pomocą wykazać, że nie można dostać sepsy od tego, że ma się w macicy zmarły płód?
      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 11:42
        > Mam nadzieję, że to nie jest wątek, który ma związek z wątkiem o aborcji?

        To jest wątek o układzie pokarmowo-wydalniczym a nie płciowo- rozrodczym.
    • aqua48 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 10:19
      Nie, jedzenie nie rozkłada się w środku żyjącego człowieka, tak jak na kompoście. Człowiek trawi i wydala resztki. Jeśli nie ma problemów z wydalaniem, to nie dojdzie do zakażenia.
      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 11:43
        > Człowiek trawi i wydala resztki. Jeśli nie ma problemów z wydalaniem, to nie dojdzie do zakażenia.

        A jeśli nie wydala, to może dojść do zakażenia, czy jelita są sterylne?
        • nangaparbat3 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 12:04
          Jeśli tę osobę boli brzuch, a nie daj Bóg wymiotuje, wzywaj natychmiast pogotowie.
          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 12:57
            Osoby nie boli brzuch ani nie wymiotuje. Nie ma też gorączki. Tyle, że nie wydala.
            • nangaparbat3 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:42
              No to skontaktuj się jutro z samego rana z lekarzem. Wydalać się powinno codziennie. Nie czekaj, aż się coś porobi.
              • 35wcieniu Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:25
                Wydalać się powinno codziennie.

                Wg kogo? W polskiej literaturze zwykle za normę przyjmuje się od 3 razy na dobę do raz na 3 dni. A i tak odchylenia są normalne i nie zawsze świadczą o chorobie.
                • nangaparbat3 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:03
                  Naprawdę? No mnie tak w domu uczyli, sami lekarze. Że codziennie i o tej samej porze - wtedy dobrze działa. Warunek: bardzo regularne posiłki.
                  Zdaje się, że tradycyjnie odżywiający się Afrykanie mają stolce dwa razy dziennie - i nie chorują na raka jelita. A u nas - akurat ta krzywa rooosnie.
                  Pomysł, że normą jest kupa raz na trzy dni wynika pewnie że statystyki raczej niż z fizjologii.
                  • memphis90 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:27
                    Nie, nie musi być codziennie. Nie, nie musi być o tej samej porze. Oddawanie stolca z zegarkiem w ręku nie oznacza, ze „dobrze działa”.
                    • nangaparbat3 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:42
                      Nikt nie mówi o zegarku, jednak owszem, zdrowy organizm regularnie się wypróżnia, o ile regularnie żyje - je, śpi, pracuje. I z punktu widzenia zdrowia jest to wszystko jak najbardziej wskazane
                      • memphis90 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 18:06
                        Zdrowy organizm może również wypróżniać się nieregularnie.
                  • 35wcieniu Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 16:10
                    Tak, naprawdę.
                    Nie, nie mówię o statystyce tylko o tym co się uważa za zdrową częstotliwość.
              • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:27
                Były konsultacje lekarskie.

                Lekarze każą czekać. Ale ile można czekać? Po jakim czasie takie czekanie robi się niebezpieczne?
                • memphis90 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:30
                  Zapytaj lekarza, który zna sprawę.
                  • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:33
                    Lekarze nie są od edukacji zdrowotnej. Lekarze leczą.

                    • jednoraz0w0 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:36
                      demodee napisała:

                      > Lekarze nie są od edukacji zdrowotnej. Lekarze leczą.
                      >
                      W związku z tym pytasz randomow z sieci.
                      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:16
                        Zadaję pytanie ematkom, może któraś miała podobny problem i jakoś go rozwiązała.
                        • angazetka Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:34
                          Nie, nikt nigdy nie miał zaparcia.
                          Śliwki suszone niech osoba zje.
                          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:50
                            Osoba zjadła cysternę kompotu ze śliwek i innych owoców sezonowych (wyjadała owoce i popijała wywarem). Nic nie pomogło.

                            Ale dzięki za sugestię.
                        • mrs.solis Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 20:05
                          demodee napisała:

                          > Zadaję pytanie ematkom, może któraś miała podobny problem i jakoś go rozwiązał

                          Problem rozwiazala kolonoskopia i usuniecie polipa, ktory blokowal jelito.
                          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 20:16
                            > Problem rozwiazala kolonoskopia i usuniecie polipa, ktory blokowal jelito.

                            W tym przypadku też trzeba będzie zrobić kolonoskopię. Czyli czekać z wypróżnieniem, aż NFZ wyznaczy termin zabiegu?
                            • mrs.solis Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 21:19
                              Ja osobiscie wspomagalam sie lewatywami.
              • alpepe Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:45
                Kamienie kałowe. Przez nie mogą być duże problemy. U niemowląt karmionych piersią może się zdarzyć brak stolca przez 5 dni lub więcej. Ja jako dziecko na koloniach miewałam zaparcia tygodniowe. Natomiast u starszych osób, szczególnie tych, które nie mają za dużo ruchu, takie zaparcia są dość częste. Ja bym była na początek za lewatywą.
                • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:51
                  > Ja bym była na początek za lewatywą.

                  Kto ją ma wykonać? Samemu nie wolno, musi być osoba przeszkolona. I chyba lekarz powinien przepisać taki zabieg albo go zrobić osobiście. Czy lewatywę robi się w warunkach szpitalnych?
                  • kropkaa Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:57
                    Wiele kobiet robi sobie lewatywe przed porodem. I nie, nie wzywają do tego lekarza.
                    • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:24
                      Lewatywa to jest to samo, co wlew doodbytniczy?
                      • alpepe Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 20:00
                        tak
                • ichi51e Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:59
                  moim zdaniem olej rycynowy bezpieczniejszy.
                  • kropkaa Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 19:58
                    Kiedyś z ciekawości próbowałam przełknąć - nie dałam rady. Plastik w płynie.
                  • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 12:40
                    > moim zdaniem olej rycynowy bezpieczniejszy.

                    Olej rycynowy drażni jelita i tak dochodzi do wypróżnienia. Jeśli jelita sa zakorkowane, to drażnienie jelit nic nie da, tyle, że osoba chora będzie odczuwała ból. Całkiem niepotrzebnie.

                    Ale dziękuję za sugestię. Nie chcę nikogo zniechęcać do bury mózgów, bo może ktoś będzie miał pomysł, który rozwiąże ten problem.
            • siostrakrysia Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 20:17
              Moze poproscie o lewatywę oraz kolonoskopię
            • la_felicja Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 22:30
              demodee napisała:

              > Osoby nie boli brzuch ani nie wymiotuje. Nie ma też gorączki. Tyle, że nie wyda
              > la.

              Może wydala, tylko się wstydzi powiedzieć?
              • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 12:41
                > Może wydala, tylko się wstydzi powiedzieć?

                Na pewno nie.
        • memphis90 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 12:40
          Serio pytasz czy jelita są sterylne…? A z czego Twoim zdaniem składa sie stolec…?
          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:04
            > A z czego Twoim zdaniem składa sie stolec…?

            Jak pamiętam z lekcji biologii u niepotrzebnie wymagającej nauczycielki, stolec składa się ze strawionego i niestrawionego pokarmu, wirusów i bakterii, białych ciałek, które je mniej lub bardziej skutecznie unieszkodliwiły, żółci i innych chemikaliów użytych do trawienia.

            Ale przez stolec rozumiem to, co wpada do sedesu.

            Jednak nie cały pokarm, który znajduje się w układzie pokarmowym jest stolcem. To, co jest w żołądku stolcem nie jest.

            Ale w którymś momencie procesu trawienia z bezpiecznego, nietrującego pokarmu robi się niebezpieczny stolec. Czy więc jelita są sterylne i zalegający pokarm może tam sobie zalegać długo i bezpiecznie czy nie?
            • memphis90 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:24
              Nie, jelita nie są sterylne. Żołądek tez nie jest sterylny. Jama ustna nie jest sterylna. Żadna cześć przewodu pokarmowego nie jest sterylna. Rany, to jest jednak wiedza dość podstawowa… Stolec to w 80% same bakterie… Stolec nie jest niebezpieczny, jeśli znajduje sie tam, gdzie jego miejsce.
              • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:31
                > Stolec nie jest niebezpieczny, jeśli znajduje sie tam, gdzie jego miejsce.

                Czyli w jelitach lub w kanalizacji.

                Poza tymi miejscami jest niebezpieczny i nie należy go dotykać, a jeśli się dotknęło, to dokładnie umyć ręce. To jest wiedza dość podstawowa.
                • memphis90 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 15:30
                  A ta osoba, o której piszesz trzyma ten trzydniowy stolec w rękach?
                  • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:23
                    To nie jest stolec trzydniowy. I nie trzyma go w rękach, stolec w rękach jest niebezpieczny - tu mnie nie przekonasz.

                    Stolec w układzie pokarmowym też właściwie nie jest bezpieczny, należy się go jak najszybciej pozbyć, nie przetrzymywać niepotrzebnie w jelitach.

                    W sumie nie wiadomo, czy w przypadku osoby, o której piszę mamy do czynienia ze stolcem. Może zakorkowało się gdzieś wyżej? Czy to da się jakoś zbadać?
                    • bywalec.hoteli Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:28
                      Demodee a nadałaś się pod kątem zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych na tle obawy o zagrożenie życia przez stolec?. To nie jest niestety śmieszne ani żart.
                      • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 17:32
                        To nie ja jestem osobą z zaburzeniami opisywanymi w wątku.

                        A kontaktów ze stolcem unikam. Uważasz, że powinnam iść do psychiatry, żeby mnie z tego wyleczył?
                  • fornita111 Re: Zatrucie - wątek poważny 03.10.22, 14:04
                    memphis90 napisała:

                    > A ta osoba, o której piszesz trzyma ten trzydniowy stolec w rękach?
                    Kwicze big_grin
        • kanna Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:03
          Wyobraź sobie siatkę, do której wpychasz jakieś rzeczy. Możemy nawet przyjąć, ze siatka jest sterylna, dla ułatwienia.
          Jak będziesz ciągle wpychać, a nie będziesz wyjmować, to siatka w końcu pęknie.
          Jeżeli osoba się nie wypróżnia, to niestrawione resztki jedzenia zalegają w jelitach. Może dojść do pęknięcia jelita i rozlania treści po wnętrzu organizmu,. Stąd krok do sepsy.

          To, co zalega w jelitach to kupa. Musi być usuwana (albo odbytem, albo - jeśli jest jakieś zapchanie jelit - człowiek wymiotuje) .

          Człowiek musi się wypróżniać. Inaczej umrze. Skoro ta osoba się nie wypróżnia - np. od 3 dni - to szybko do szpitala.
          • memphis90 Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 13:26
            3 dni? Serio? Szpitalny oddział ratunkowy, bo dorosła osoba bez absolutnie żadnych innych objawów od 3 dni kupy nie zrobiła…?
          • demodee Re: Zatrucie - wątek poważny 02.10.22, 14:38
            > Jak będziesz ciągle wpychać, a nie będziesz wyjmować, to siatka w końcu pęknie.

            Tego właśnie się boję.

            Osoba je (mało) i, według zaleceń lekarzy lekkostrawnie, ale nie wydala. Na ile dni natura dała gwarancję na rozciągliwość jelit? Tydzień, miesiąc? Przy założeniu, że dieta lekkostrawna?
            • kropkaa Re: Zatrucie - wątek poważny