nangaparbat3
02.10.22, 10:23
Poszłam wczoraj, niezwykły film, bardzo "wewnętrzny", tylko do oglądania w kinie, bo wymaga pełnego skupienia, takiego blisko medytacji. Film o cierpieniu, którym ani przez chwilę nie epatuje, a sam bohater, jak to osioł, najczęściej nieruchomo stoi - i patrzy.
Wróciliśmy z mamą do domu na obiad i na szczęście były grzyby.