Dodaj do ulubionych

Mobbing w pracy - doswiadczylyscie?

02.10.22, 13:59
Czytalam wypowiedz Wedzikowskiej o TVN i tak mnie naszlo... 🙄 Ja doswiadczylam dziwacznej formy mobbingu. Mianowicie na zewnatrz firma spelnienie marzen kazdego pracownika, troszczaca sie, wspolne sniadania, plaskie hierarchie, atrakcyjne wyjazdy, mozliwosc skorzystania z masazu w pracy, czy cwiczen jogi. W srodku? Potworny, ocierajacy sie o sekte zamordyzm i inwigilacja. 🙄 Wszystko mialo byc wedlug widzi mi sie (nawet absurdalnych) nadzoru. Masz zly dzien i brak ochoty sie usmiechac? Nope! Od razu rozmowa z szefowa w cztery oczy i przesluchanie, dlaczego tak, bo "koledzy sie martwia 🙄", nie zjawisz sie na sniadaniu, bos przywalona robota? Znow rozmowa. Kolezanka stracila prace poniekad z tego wzgledu, ze nie pojechala na "wyjazd integracyjny", druga dostala nagane, bo poskarzyla sie przy wszystkich, ze za duzo mamy spotkan i nie wyrabia sie z praca. 🙄😂 Mnie chcieli "zmusic" do przeprowadzki do ich miejscowosci po rozwodzie (zadoopie totalne), szefowa chciala nawet, zebym na poczatek zamieszkala u nich w przybudowce do domu. 🙄🤦‍♀️ Na moje uparte "nie", chciano mi cofnac calkowicie HO za kare (1,5-2 godz. dojazdu w jedna strone). "Na szczescie" moj rynek "padl" a ja bedac w trakcie trudnego rozwodu, poczulam sie na tyle osaczona tez przez firme, ze odeszlam sama. Byles tam kontrolowany co mowisz, co jesz, jaki masz nastroj itp. itd. Rotacja w firmie kosmiczna, Ci co sie jeszcze ostali kitraja uspokajacze i antydepresanty (nie daj Bog, by firma cos takiego zauwazyla!). Rekordzistka byla dziewczyna szalenie inteligentna, z duzym doswiadczeniem zawodowym, ktora bedac pod urokiem zewnetrznego wizerunku firmy, postanowila sie w marketingu zatrudnic. Jej zauroczenie firma pryslo juz dwa tygodnie od rozpoczecia pracy. Po prostu kolejnego dnia nie przyszla i stwierdzila, ze nie zamierza. 😂 A jakie sa Wasze doswiadczenia w temacie?
Obserwuj wątek
    • annanichtvergessen Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 14:17
      Aaa i z takich "ciekawostek" : nie mile bylo widziane branie wedlin, bialego pieczywa, czy o zgrozo gazowanych napoi na sniadanie. Guma do zucia nawet dyskretnie zuta byla powodem dywaniku. Zafarbowalas nie na blond? Dywanik i nagana. Dziewczyny palace jakby mogly, to by sie do bunkra z fajka schowaly. Picie kawy (za ktora sie placilo), oook byle nie za duzo. Telefon w kieszeni spodni - dywanik i pouczenie o szkodliwosci promieniowania. Informacja, ze sie zaszczepiles, grymas szefostwa i wylatujesz z listy ulubionych pracownikow. 🙄😂 Kolezanka nawet latem nosila zakryte buty (choc nakazu nie bylo, wrecz mile widziane bylo chodzenie na bosaka, bo w zgodzie z natura), ona bala sie pokazac, ze ma pomalowane paznokcie u stop. 😂😂😂
      • la_felicja Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:28
        JPRDL...a czym się ta firma zajmowała, jeśli można spytać? Sprzedawala jakieś naturlane mumbo-jumbo medykamenty?
        • la_felicja Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:29
          Naturalne miało być, naturalne.

          Chociaż naturlane też mi się podoba, przez przypadek stworzyłam fajne słówko smile
        • annanichtvergessen Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:57
          Branza szkoleniowa z kierunku eko/bio. 🙄 Pierwsze, co zrobilam, po zwolnieniu sie to wizyta u fryzjera o rozjasnienie wlosow... 😂🤦‍♀️ To jak odczulanie bylo. 😂 Chociaz eko/bio zawsze bylo moim konikiem i dewiza. Tam to bylo ekstremalne i absurdalne przegiecie. 😂
          • la_felicja Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:00
            Nie dziwię ci się. Ja bym się jeszcze nażarła czipsów i zapiła whisky z colą, chociaż normalnie tego nie tykam. Może nawet paierosa bym zapaliła. smile
          • lollorosso Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:03
            To juz nie fima, to jak sekta
            • annanichtvergessen Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:09
              Wiesz ja przez prawie 5 lat pracowalam HO z wyjazdami do firmy gora 2 razy w miesiacu. Dlatego tyle wytrzymalam chyba. 😂 I dzwilam sie, skad ta rotacja w firmie. 😂🤦‍♀️ Az sama przezylam firme "na co dzien" 🙄😅 Brrrrr.... 😂
      • yuka12 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 00:48
        Doświadczyłam po tym, jak współpracownica została zmuszona do odejścia i zwolniła pozycję czarnej owcy-kozła ofiarnego. Próbowałam zmienić pracę, nie udało się i po zwolnieniu wróciłam. Mobberami były prawe ręce szefowej, które były na równorzędnych pozycjach, choć w innym dziale, ale których praca miała wpływ na moją. Osoby te nie przekazywały mi ważnych informacji, za plecami ośmieszały mnie i wmawiały szefowej moją niekompetencję, ale w kontaktach bezpośrednich zawsze zachowywały się (pozornie) fair i przyjaźnie. W końcu zaczęłam mieć taki stres, że objawy psychosomatyczne nie pozwaliły mi pracować. Długo miałam po tym problemy z wiarą w siebie, bo ledwo udało mi się ją odbudować i na nowo z nadzieją spojrzeć w przyszłość, gadziny zrobiły wszystko by to zburzyć. I niestety pomimo różnych nieprzyjemności, które je spotkały (bo nie byłam ani pierwsza ani ostatnia mobbingowana) i tak spadły na cztery łapy. Niestety ja tylko na 3.
    • berdebul Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 15:15
      Tak, naczelny mobber próbował, ale się na tym przejechał. Omija mnie teraz szerokim łukiem. Wystarczyło zostawienie kamery, żeby się nagrało jak osoba X grzebie w mojej szafce, wyrzuca z niej rzeczy do kosza, niszczy moje stanowisko pracy itd.
      Niestety nie zostało to zduszone na tyle, żeby ta osoba przestała w ogóle mobbingować ludzi. Lubi np. nie udzielić urlopu, jak kogoś nie lubi, a wie że ta osoba ma zabookowany wyjazd.
      Do tego jakaś chora wkrętka w życie prywatne - wszyscy są przyjaciółmi, jeżdżą razem na wakacje, chodza na piwo po pracy, spotykają sie na ROD itd. Dla mnie praca to praca, życie towarzyskie uprawiam gdzie indziej.
      • annanichtvergessen Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 15:29
        Oj, to mieszanie pracy z zyciem prywatnym, rozumiem. 🙄 Tez siedzielismy na tych spotkaniach jak na szpilkach i kazdy modlil sie o mozliwosc powrotu do domu. 🙄 Ja musialam niestety wspomniec o rozwodzie, bo zmienialam miejsce zamieszkania i potrzebowalam tez pojedynczych dni wolnych, jak potrzebowalam na termin u adwokat. 🙄 Yesssu, szefowa sie rozszalala na dobre i stwierdzila, ze koniecznie mam wszystko zostawic i przeprowadzac sie do nich. 🙄🤦‍♀️ Na szcescie pdporna jestem na takie naciski. 🙄🤦‍♀️ Praca to praca, prywatne zycie, to prywatne. 🙄

        A to z kamerka i dewastowaniem Twojego miejsca pracy... 😳😱
        • berdebul Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 00:00
          Nie chodzę na te spotkania, mam to w zadku. Idę do pracy, robię swoje, jeżeli ktoś poprosi o pomoc to pomogę, ale żadne kawki i przepieprzanie czasu, czy wspólne rozkminki na jaki kolor odmalować ściany w mieszkaniu, to nie ze mną.
          • taniax Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 06:52
            berdebul napisała:

            > Nie chodzę na te spotkania, mam to w zadku. Idę do pracy, robię swoje, jeżeli k
            > toś poprosi o pomoc to pomogę, ale żadne kawki i przepieprzanie czasu, czy wspó
            > lne rozkminki na jaki kolor odmalować ściany w mieszkaniu, to nie ze mną.

            W polskich warunkach to prędzej czy później odbije się na pracy bo ludzie tego nie lubią, jak się ktoś odcina, przychodzi i robi swoje to zazwyczaj staje się celem.
            • szare_kolory Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 10:34
              Mam to w zadku co ktoś pomyśli. Robię swoją robotę i nauczyłam się już, że nie muszę brać w tych spotkaniach udziału. Żyję i pracuję.
              A mobbingu doświaczyłam, w poprzedniej pracy. To było zresztą powodem odejścia, miałam dwie pie.prznięte szefowe, nie wiem która miała większego świra. I jakoś dziwnie nikt nie chciał ze mną robić exit interview, niemniej co miałam do powiedzenia to im przekazałam. Jedna z nich zresztą pozwoliła sobie szkalować mnie i w następnej pracy. Najbardziej żałuję tego, że tej francy nie pozwałam.
            • maly_fiolek Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 11:04
              > W polskich warunkach to prędzej czy później odbije się na pracy bo ludzie tego nie lubią,
              To nie jest polski fenomen, tak jest na całym świecie. Zaryzykuję stwierdzenie że to właśnie w Polsce jest najmniejszy nacisk na integrację pracowników.
              Hindusi uważają relacje za najważniejsze, bez uśmiechu, zagadania o rodzinę niewiele załatwisz.
              Z Włochami lub Hiszpanami też lepiej być bliżej - w sensie gadaći chodzić do knajp razem.

              • profes79 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 11:14
                To samo jest w UK - jak byłem na stażu (w nieco większej grupie) i pracowaliśmy w większości w tym samym miejscu (tylko w różnych działach) to dwie osoby dostały niższa ocenę od pracodawcy właśnie z tego powodu - że przychodzili-robili co im zlecono - wychodzili. Zero rozmowy; zero wyjścia na lunch - nic. Jak jeszcze pracowałem normalnie na kontrakcie to też te interakcje międzyludzkie były normalne - tu się pogadało chwile o piłce; tu o pogodzie; tu czasami sie z kimś pokłóciło (bo i tak bywało) - ale zawsze ta interakcja była co znakomicie ułatwiało współpracę na dłuższa metę. Nawet managerowie którzy jednak trzymali dystans, nie trzymali go na zasadzie "nie odzywaj się do mnie".
                • berdebul Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 11:46
                  Nie mylmy small talku o pierdołach, czy zagadaniu co słychać z godzinną posiadówką przy probnikach materiału bo Iksinska kupuje nowa kanapę. Później było oburzenie, bo nie siedze jak oni po 14h i zawsze mam wszystko zrobione. tongue_out
        • beaucouptrop Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 11:16
          》Tez siedzielismy na tych spotkaniach jak na szpilkach i kazdy modlil sie o mozliwosc powrotu do domu. 《
          Piszesz że jedynie 2 razy w miesiącu bywalas w firmie, więc nie musiałaś się modlić o powrót do domu, bo praktycznie zawsze w nim byłaś.
    • la_felicja Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:34
      W starej pracy czułam się mobbingowana, bo stopniowo, bez mojej woli i wiedzy wywindowano mnie na stanowisko lidera - ale nie szły za tym ani większe pieniądze, ani przywileje, tyle tylko, że musiałam naprawiać syf po innych i latano do mnie z każdym duperelem.
      W sumie nie miałam nic przeciwko, żeby pomagać koleżankom, ale w końcu się wkurzyłam, bo one sobie weszły w wyuczoną bezradność i nawet nie próbowały radzić sobie z problemami, tylko od razu - A to do Felicji, a to Felicja załatwi.

      Natowmiast kiedy się zdarzyło, że to ja potrzebowałam pomocy - to nagle każda z tych pind postanowiła spróbować, jak to jest być asertywną.

      Nie wiem, czy to był mobbing, czy zwykłe wykorzystywanie?
      • annanichtvergessen Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:32
        😳🤦‍♀️
    • taniarada Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:37
      Mobbing pewnie .Na początku mojej pracy ,gdy zaczynałem w Niemczech, polier dawał mi do zrozumienia że jestem gorszy .Wcześniej przed wejściem do Unii to Polen wobec policji niemieckiej i jej zachowanie to potencjalny złodziej .Pózniej się dużo zmieniło i język niemiecki dla mnie nabrał wartości .Życie ciągle się toczy do przodu.
      • uwielbianych Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:39
        Mobbowalam i sprawiało mi to radosc
        • la_felicja Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:47
          Brawo ty.
        • silenta Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:13
          Tak, akurat się nadajesz do mobbowania, mały, popiskujący troliku.
    • liliawodna222 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:42
      Tak. Dawno temu. Zawalczyłam o siebie.
    • nastjaa Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:43
      Doświadczyłam ze strony współpracowników. Kilka koleżanek przez kilka miesięcy nie odzywało się do mnie bez powodu z dnia na dzień, za plecami urabialy innych pracowników przeciwko mnie o coś co nie istniało, w końcu cały zespół zrobił piekielna jatkę oskarżając mnie niesłusznie do kierowniczki. Nie miały żadnych dowodów tylko puste gadanie, a to ja musiałam udowodnić,że jestem niewinna, bo ja byłam jedna, a ich dziesięć. Przez kilka dni płakałam całymi dniami z bezradności i nienawiści do tego miejsca. Po wszystkim żadna mnie nie przeprosiła, kilka zaczeło ze mną rozmawiać jakby nigdy nic, te dwie co zaczęły już się nigdy do mnie nie odezwały, jedna tylko powiedziała do kierowniczki,że to było niepotrzebne i dała się wkręcić. Potem przyszedł Covid, praca zdalna, więc miałam je gdzieś, później zaszłam w ciążę i nie ma mnie tam już ponad rok. I robi mi się słabo,że mam tam niedługo wrócić, mimo,że też na zdalne.
      • annanichtvergessen Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:15
        Matko, wspolczuje! 😱
      • jowita771 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:16
        Nastjaa, współczuję, trzymam kciuki, żeby Ci było łatwiej.
      • taniarada Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 07:01
        Nad kierowniczką też ktoś jest .Myślę że powinnaś szukać pracy ,tam nie ma po co wracać .Zdrowie psychiczne ważniejsze .
      • milva24 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 08:05
        Znam podobną historię i mówię Ci, szukaj nowej roboty, szkoda nerwów. Osoba o której myślę pisząc te słowa męczy się już któryś rok, odreagowuje na rodzinie, zdrowie jej szwankuje, szkoda życia.
      • nastjaa Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 10:28
        Dziękuję dziewczyny (nie dam rady każdej z osobna).

        Właśnie bardzo zastanawiam się co zrobić, bo pracuje w korpo, w etaty już jest wciśnięte pracy na 9 godzin dziennie. I boje się,że zmiana pracy na to samo to po pierwsze będzie taka sama atmosfera,a po drugie, przy małym dziecku jakiekolwiek zwolnienie na dziecko skończy się nieprzedlużeniem umowy, więc tu byłabym bezpieczniejsza (przy takim obciążeniu pracą nie da się zająć dzieckiem nawet w ramach pracy zdalnej).

        Ale też wczoraj właśnie obroniłam sie na studiach medycznych (rat.med), które robiłam w ramach mojego hobby (myślałam kiedyś,żeby zająć się szkoleniami z ratownictwa, pierwszej pomocy itd np.w korporacjach). Teraz przy maluchu tamte plany legły w gruzach, ale jeszcze wczoraj dostałam propozycję pracy w szpitalu, o czym w ogóle wcześniej nie myślałam. Ale teraz tak się zastanawiam,że miałabym więcej czasu dla małej i mogłabym się nią zająć np w przypadku choroby (w szpitalu są też zmiany nocne i weekendowe, dniówki są 1-2 razy w tygodniu, zawsze można się zamienić przy chorym dziecku). No i teraz się zastanawiam czy nie iść w to na 2-3 lata, a może stwierdzę, że w tym chce zostać.
        • banicazarbuzem Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 16:57
          Rób to co da ci radość i będziesz się czuła w tym dobrze.
          Ja też łącze pracę z hobby i dobrze mi z tym 😀
    • lilia-anna Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:47
      Nigdy mnie mobbing w pracy nie spotkał, a mam już prawie 20 lat przepracowanych za sobą. Pewnie miałam szczęście. Współczuję wszystkim, którzy doświadczyli takich akcji uncertain Trudne sytuacje miałam, owszem, ale na pewno nie był to ten kaliber, który opisujecie.
    • rinoa_woman Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:52
      Tak doświadczyłam. To była moja pierwsza "poważna" praca, ja byłam nieopierzona i bałam się pracy stracić więc nie zawalczyłam o siebie. Dzisiaj rozegrałabym to zupełnie inaczej. Wtedy nie raz ryczałam w pracy z bezsilności, nie byłam jedyną osobą, która była ofiarą mobbera (tak to się odmienia?), ale mało kto był w stanie się "przebić" ponieważ mobber był prawą ręką kierownika.
      To nie był dobry czas, straciłam mnóstwo nerwów, bardzo stresujący okres, jednak koniec końców odeszłam z tamtej pracy i z tego co mi wiadomo wiele się już w tamtej firmie zmieniło, mobbera też już tam nie ma.
      • annanichtvergessen Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:30
        🌺
      • taniax Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 07:00
        Miałam jedynie sytuację że ludzie na równorzędnych stanowiskach obrabiali mi tyłek a racze dorabiali gębę czyli psuli mi opinię, nigdy nikt kto był postawiony wyżej nie działał na moją szkodę mimo że ci ludzie mogli dużo gdyby chcieli podczas gdy tamci tylko mogli siać ferment potkami, coż.
    • vivi86 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 21:54
      Nie. Kiedyś dawno temu....ale mobbing zakłada celowość działania. Tam nie było celowości. Po prostu skrajna głupota.
    • justa801 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:19
      Tak. Nie tylko ja byłam ofiarą. Czytałaś i/lub oglądałaś kiedyś Grę o tron? Na mobbera mówiliśmy Ramsay Bolton, bo był ułagodzoną wersją tego psychola. To był ten czas mojego życia, który chciałabym, żeby ktos wymazał z mojej pamięci.
      • annanichtvergessen Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:31
        Nie nie czytalam i nie ogladalam, ale psychol to psychol. Wspolczuje.
    • smoczy_plomien Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:19
      Tak, zostałam przyjęta do pracy w ramach nowego projektu i tuż po moim przyjęciu zwolniono szefa, który ten projekt wymyślił. Nowy szef miał inną wizję i moja osoba była dla niego zbędna. Rozmawiając ze mną przekręcał moje słowa, zaprzeczał, że coś mówiłam. Niektóre sytuacje były w sumie zabawne. Kiedy byłam na urlopie, okazało się, że inny dział akurat pod moją nieobecność przeżył wyjątkową frustrację moją osobą i akurat wtedy wysłał temu nowemu szefowi maila o tym, jak to źle im się ze mną współpracuje. Albo zadał mi pytanie techniczne, na które udzieliłam odpowiedzi, a nastepnie wysłał maila, że nie mam racji, bo on zapytał w innym dziale i powiedzieli inaczej. Pytanie było bardzo podstawowe i na 100% moja odpowiedź była prawidłowa. Przez pewien czas przychodziłam do pracy z gotowym wypowiedzeniem w torbie, ale liczyłam, że zajdę w ciążę, więc trochę się to przeciągnęło.
      • annanichtvergessen Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 02.10.22, 22:29
        🤦‍♀️ Wspolczuje!
    • simply_z Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 00:42
      tak...1,5 roku z życia. Do dzisiaj patrzę czy ta osoba nie pojawia się gdzieś w firmie, do której aplikuję.
    • katiemorag Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 01:07
      Ja mam najniższe stanowisko w mojej firmie. Nie mam nad sobą bezpośredniego nadzoru, jest duża rotacja fajnych współpracowników, można brać opieki i l4, odpowiadam sama za swoją prace.
      Miałam okres, ze chciałam awansować i miałam konkretne propozycje ale koledzy, którzy przetarli szlaki skoczyli na leczeniu psychiatrycznym. Jeden biegał nago po swoim mieście, koleżanka samochodem w śmietniki wjeżdżała. Załamanie psychiczne.
      Ludzie się załamywali bo pracowali na sukces a awansowała osoba z wujkiem, ciocia czy ładna pani sekretarka - szparka. Do tego spychologia, ciągły stres i nierealne oczekiwania.
      • simply_z Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 10:19
        fajna praca
        • katiemorag Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 13:33
          Fajna. Miałam szczęście. Ale ja mam ADHD i bardzo lubię prace gdzie trzeba podejmować szybkie decyzje, ciągła zmiana koncepcji, praca z ludźmi. Umarłabym w biurze, każdy projekt to dla mnie droga przez mękę. Akurat tutaj los mi sprzyjał.
      • alicia033 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 16:33
        katiemorag napisał(a):

        > Jeden biegał nago
        > po swoim mieście, koleżanka samochodem w śmietniki wjeżdżała. Załamanie psychi
        > czne.
        > Ludzie się załamywali bo pracowali na sukces a awansowała osoba z wujkiem, cioc
        > ia czy ładna pani sekretarka - szparka. Do tego spychologia, ciągły stres i nie
        > realne oczekiwania.

        Brzmi jak prokuratura.
    • kokokoko_euro_spoko Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 02:03
      Z drugiej strony:
      istnieje zakaz mobbingu, ale nie ma nakazu prowadzenia firmy tak, żeby się każdemu pracownikowi podobało. Zachowania zarządu, zwyczaje, jedzenie-niejedzenie kiełbasy jest do oceny pracownika i jego ewentualnej decyzji o odejściu z pracy.
      Otarłam się natomiast niedawno o tę tematykę i niestety mimo istnienia instrukcji antymobbingowych w firmach, zwykle skargi mobbingowe składane są, tak jak w przypadku Pani Wendzikowskiej po otrzymaniu wypowiedzenia. Wówczas dopiero osoby te zapadają na ciężkie epizody depresyjne i chcąc niechcąc doprowadzają sądy do drapania się po głowie. Jeśli nie udowodnią kilku objawów mobbingu mających miejsce jednocześnie, mają słabe karty. Niestety trzeba mieć odwagę i składać skargi na mobbing na bieżąco. Lepiej, żeby taka została odnotowana i zaryzykować, że mobber się opamięta.
      • taniarada Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 07:07
        "drugiej strony:
        istnieje zakaz mobbingu, ale nie ma nakazu prowadzenia firmy tak, żeby się każdemu pracownikowi podobało.Chyba nie odróżniasz mobbingu od atmosfery w pracy bo ona najważniejsza. Wygrać z mobberem szefem cud .
      • taniax Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 07:10
        Moim zdaniem ludzie się boją, wiedzą że będzie zemsta więc wolą się usunąć zanim to nagłośnią to raczej logiczne. Doradza się dobrze z pozycji mnie to nie dotyczy inaczej jak siedzisz w strachu i g po kolana
        • taniax Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 07:14
          Choć jest jeszcze najbardziej przykry a jednoczesnie popaprany typ ludzi i to są prawdopodobnie jakies zaburzenia osobowości, że jak się do ciebie przyczepi zacznie cię mobbingowac to już się nie od czepi a jak się bronisz oraz uciekasz to będzie cię gonił latami nawet po innych firmach i mścił się dopóki cię pamięta. Nie doświadczyłam ale moja znajoma tak.
          • banicazarbuzem Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 08:19
            Tak, nowy projekt, na początku było super, atmosfera fajna, kierownictwo też.
            Po 3 tygodniach zaczęło się psuć
            Ludzie się starali ale ciągle było źle
            Wytrzymałam jeszcze tydzień.
            Wyszłam z pracy, w domu ochłonęłam i wysłałam im SMS, że dziękuję za współpracę.
            Najpierw pisali żebym odpoczęła kilka dni i wróciła do nich. Kiedy po kilku dniach stanowczo napisałam że rezygnuje zaczęły się SMS z groźbami, wpadli na pomysł, że wypłatę mam odebrać osobiście
            Wiedziałam, że chcieli ze mną jeszcze gadać.
            Napisałam do dyrekcji wiadomość i zadanie wypłaty na konto. Wypłacili w ratach.
            Po kilku dniach znowu zaczęli pisać sms żebym wróciła i znowu groźny.
            Wiedziałam że firma działa na pograniczu prawa więc postraszyłam ich sądem o się skończyło
            Nową pracę znalazłam w ciągu kilku dni. Pracuje mi się tam bardzo już jakoś czas.
      • katiemorag Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 13:38
        Ale pani Wendzikowska wspomina o mobbingu po urodzeniu dzieci. Ze w ciąży coś musiała, ze terminy gonią a ona ma dzieci w domu. A prawda taka, ze pracodawcę nie obchodzi co masz w domu. Ja przed ciąża jeździłam na zagraniczne delegacje kilka razy w roku. Byłam doceniania i dobrze rokowałam. Po urodzeniu dziecka, jego ciężkich chorobach i zostaniu samotna matka nawet nie myśle o tym co było kiedyś. Siedzę w domu i się cieszę, ze mogę brać opieki. A pani Wendzikowska samotna matka, córka jakieś tam operacje miała. Jak nie ma rodziców i teściów do pomocy to niestety musi się trochę przestawić.
    • magata.d Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 09:57
      Tak, byłam mobbingowana w pracy. Po moim powrocie z macierzyńskiego zaczęły się dziwne zachowania mojej koleżanki, która pełniła obowiązki, można powiedzieć, bezpośredniego szefa. Typowy mobbing, czyli czepianie się drobnostek, intrygi, oczernianie przed innymi, wytykanie wyimaginowanych błędów przy pozostałych pracownikach, "skarżenie" do szefa, próby zastraszania itp. Jedna z akcji tej furiatki: dzwoni do mnie, że właśnie wraca od szefa, do którego została wezwana w mojej sprawie, bo niby czegoś nie zrobiłam i mam naganę. Dzwonie wiec do tego szefa dowiedzieć się o co chodzi, a sekretarka mi mówi, ze szef wyjechał i nie ma go od 2 dni, nikt nie był i nawet o niego nie pytał big_grin Dziewczynie nieźle odwaliło. A głupia taka była, że maile do mnie pisała, wiec piękne dowody miałam. Napisałam pismo do szefa, wszystko opisałam, wydruki maili dołączyłam, w przepisach pogrzebałam i znalazłam, ze ona nie ma prawa (nie spelnia warunkow) do pełnienia stanowiska, na którym była. Została zdegradowana i nastąpił spokój.
      • magata.d Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 10:00
        A ważne, napisałam w tym piśmie, ze kontaktowałam sie z moim prawnikiem, wiec jakby co sprawę rozwiążę na drodze prawnej. To tak dla powagi wink Wszystko pięknie zadziałało. Zdjęcie z pozycji bardzo ją zabolało.
        • magata.d Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 10:04
          A ile osób innych odetchnęło z ulga i mi dziękowało smile Okazało się, ze ona juz wcześniej "działała", ale ludzie nie mieli odwagi się jej przeciwstawić. To było dość dawno, a do tej kobiety karma wrociła, bo nie wiedzie jej się w karierze ewidentnie.
      • fioletowa01 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 10:05
        Kluczowa informacja to pełniła obowiązki a więc liczyła na karierę w tym miejscu i pewnie stąd takie zachowanie. Najbardziej mobbinguje średni szczebel ponieważ ci ludzie chcą awansować.
        • magata.d Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 10:31
          Ależ oczywiście. Ona tam z siebie główna gwiazdę robiła, a tutaj nagle bęc, i trudno się już podnieść. Gdyby postawiła na uczciwa współpracę, a nie walkę, to by dużo osiągnęła, a ze chciała sama, to tak się to dla niej skończyło. Ku przestrodze.
      • klaramara33 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 11:16
        magata.d napisała:

        > Tak, byłam mobbingowana w pracy. Po moim powrocie z macierzyńskiego zaczęły się
        > dziwne zachowania mojej koleżanki, która pełniła obowiązki, można powiedzieć,
        > bezpośredniego szefa. Typowy mobbing, czyli czepianie się drobnostek, intrygi,
        > oczernianie przed innymi, wytykanie wyimaginowanych błędów przy pozostałych pra
        > cownikach, "skarżenie" do szefa, próby zastraszania itp. Jedna z akcji tej furi
        > atki: dzwoni do mnie, że właśnie wraca od szefa, do którego została wezwana w m
        > ojej sprawie, bo niby czegoś nie zrobiłam i mam naganę. Dzwonie wiec do tego sz
        > efa dowiedzieć się o co chodzi, a sekretarka mi mówi, ze szef wyjechał i nie ma
        > go od 2 dni, nikt nie był i nawet o niego nie pytał big_grin Dziewczynie nieźle odwa
        > liło. A głupia taka była, że maile do mnie pisała, wiec piękne dowody miałam. N
        > apisałam pismo do szefa, wszystko opisałam, wydruki maili dołączyłam, w przepis
        > ach pogrzebałam i znalazłam, ze ona nie ma prawa (nie spelnia warunkow) do pełn
        > ienia stanowiska, na którym była. Została zdegradowana i nastąpił spokój.
        Moja historia z mobberką była podobna. Po ok. miesiącu pracy znowu zachowała się mnie niepodpowiednio, na co jej zwróciłam głośno i dosadnie uwagę, no ostro się naprawdę d oniej zachowałam bo już nie wytrzymałam jej traktowania. Ona okazała się starsznym tchórzem, uciekła z pokoju, lamentowała, skarżyla się na mnie ale do mnie już więcej się nie odezwała smile. No , a ja dobrze na tym wyszłam bo odstałam od dyrekora propoyzcje pracy.na lepszym stanowisku. Tamta nie outzrymała się długo. Mobberzu to są bradzo zalęknieni ludzie, którzy wiedzą ,że im brakuje kompetencji.
    • maly_fiolek Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 10:52
      Tak, miałam na nieszczęście. Szefowa chciała żeby wszystko było na tip-top, co jest OK, tyle że wymagało to z pół etatu więcej- co nie jest OK.
      Jak nie zostawałam na (niepłatnych!) nadgodzinach to były krzyki, pretensje, groźby wyrzucenia.
      Po zajściu w ciążę podziękowałam firmie.
      Wczesne lata 2000.
    • memphis90 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 11:12
      Mój szef działał wg podręcznika mobbera:
      - wyznaczanie zadań znacznie wykraczających poza możliwości i kompetencje
      - wyznaczanie zadań znacznie poniżej kompetencji
      - wyznaczanie zadań całkowicie bezsensownych, które zabierały czas i uniemożliwiały sprawne wykonywanie zadań obowiązkowych
      - wykonywanie pracy za kogoś na polecenie szefa
      - awantury przy ludziach, groźby za zamkniętymi drzwiami
      -ostentacyjne wyrzucanie z zebrań/spotkań pod byle pretekstem
      - podważanie kompetencji bez wskazywania konkretnych bledow typu „pani TO uważa za prezentację???”
      - grożenie „konsekwencjami” za przyziemne sprawy np za pomoc koleżance w wyjęciu zaciętego papieru z drukarki, bo „nie było polecenia”
      - limitowanie urlopu w wakacje dla pracowników z małymi dziećmi
      - nagle nadgodziny, szczególnie u pracownikow z małymi dziećmi
      - wydzwanianie na urlopie o 7.30 rano - a dlaczego pani nie ma w pracy?
      - tłumaczenie się z nieobecności (szukałem pani, a pani nie było - gdzie pani była? Kurrrrde, w kiblu, podpaske zmienić!)
      - poniedziałek 8.00 po urlopie - rozliczanie z zadań, ktore nie zostały wykonane w czasie, kiedy osoba była na urlopie
      - wzywanie ludzi na rozmowy w trakcie ktorych
      mieli „sie przyznać”
      - wzywanie na rozmowy w czasie ktorych szef szczuł jednych pracowników na drugich albo wyciągał informacje
      - kochanica szefa strzygła uszami i podsłuchiwała pod drzwiami, a z tego, co jej sie wydawało, ze słyszy - również należało sie wytłumaczyć (nie muszę chyba mówić, ze w takich warunkach w pracy dyskutowalismy najwyżej o przepisie na placek z wiśniami i o niczym innym… Ale wiśnie- świnie, prawie to samo, komus sie usłyszało „świnie „ i weź się potem wytłumacz…)

      A w kwestii skarg. Szef był kumplem dyrektora. Dyrektor zasłynął z tego, ze wezwał na „rozmowy dyscyplinujące” pracowników, którzy jadąc pociągiem w rozmowie ze sobą nawzajem zakwestionowali satysfakcję z wysokości swoich wynagrodzeń. Zostało to niestety usłyszane, doniesione, zrobiono skrupulatne dochodzenie kto jechał pociągiem - a cześć musiała udowadniać, ze tego dnia wybrała transport kołowy, nie szynowy, żeby sie wykręcić z „konsekwencji”…
      • dariamax Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 13:04
        U mnie podobnie a jeszcze telefon w piątek o 18 i poniedziałek o 8 i komentarz nic się pani nie udało sprzedać od naszej ostatniej rozmowy a weekend zasadniczo wolny. Ciąganie mnie na nic nie wnoszące spotkania co dwa tygodnie przez pół Polski żebym właściwie tylko była w siedzibie firmy i siedziała przed sekretariatem. W innej firmie jako jedyna a nie byłam poddana ocenie okresowej i tymczasowa praca na zastępstwo poniżej kwalifikacji miała trwać 3 miesiące przeciągała się w nieskończoność aż odeszłam.
      • hanusinamama Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 13:26
        OPisujesz profesora mojej katedry jak pracowałam na uczelni. Ja to miałam w dupie bo wiedziałam, ze robie dr i spitalam...ale wiekszość zespołu bardzo to przezywałam
        Dodałabym jeszcze:
        - opierdalanie przy wszystkich za coś co źle zrobił/ nie zrobił ktoś inny a potem przepraszanie ale juz w 4 oczy, bo mu sie pomyliło
        - wychwalanie za takie pierdoły, ze do dzisiaj nie wiem czy on taki głupi czy z nas głupich robił
        Odeszłam, bo wymyślił sobie ze teraz będę pracowac pod jego partnerką ( mimo, ze baba nie była u nas zatrudniona) czytaj będę robić dla niej wyniki, bo on musi jej habilitacje szybko zrobić.
        • memphis90 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 16:34
          Ja się najpierw bardzo przejmowałam, bo miałam w zasadzie zaplanowana ścieżkę kariery na 20 lat naprzód, a tu nagle zmiana szefa… Ale doszłam do momentu (do dziś go pamietam, tak byl traumatyczny), w którym stwierdziłam, ze nawet gdyby błagali na kolanach, to tam pracować nie będę.
          Ostatnia rozmowa z próbą mobbingu, kiedy miałam już wszystko w d… wyglądała tak:
          - czy napisała pani pracę X?
          (Pisanie prac w ogole nie było moim obowiązkiem, do poprzedniej został dopisany przydupasek, a jeszcze kolejną przydupasek przeredagował i puścił jako swoją z błogosławieństwem szefa)
          - nie, bo hipoteza badawcza jest błędna i wyniki nie wychodzą
          - ja nie pytam co pani sądzi, ja pytam, czy pani napisze
          - nie
          - to ja wyciągnę konsekwencje
          - a to proszę bardzo
          Wyszłam. Myśle, ze to było zaplanowane, bo gdybym napisała tę prace bez sensu, to straciłabym tylko swój prywatny czas i wyszła na kretynkę - a nie pisząc wyszłam na niesubordynowaną. Tak czy inaczej d… miała być z tylu…
    • angazetka Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 13:44
      Tak, w jednej pracy koleżanka tak zatruła mi życie, że odeszłam, nie miałam siły (cala firma była nieźle toksyczna, akcje typu zwracanie podwładnej uwagi w postaci darcia ryja przy wszystkich). Potem koleżanka próbowała nawiązać kontakt na niwie prywatnej. Rozczarowała się.
    • babsee Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 13:53
      Tak, doświadczyłam. Po 4 miesiącach pracy z nowa panią kierownik doszłam do wniosku, że lepiej nie bedzie bo pani jest mocno zaburzona.Pracowałam 14 lat w tym miejscu i było mi żal ale zaczął mnie boleć brzuch, z niedzieli na poniedziałek nie spałam, jak dzwoniła ona to puls mi przyspieszał i stwierdziłam że pier...le. Nie da się. Poszłam do psychiatry, dostałam zwolnienie na 3 tygodnie, potem kolejne 3 i wtedy podjełam decyzje, że odchodze na 100% pytanie tylko, czy chcę pracować dalej w mojej branży.Kolejne 3 tygodnie utwierdziłam się,że to idealny moment na zmianę wszystkiego-zmieniłam branże, zmieniłam prace.
      Minęło 14 miesięcy od tego momentu i właśnie sie dowiedziłam,że przyszła jakas pani do pracy i po 3 miesiącach poszła prosto do sądu smilemoja ex kierowniczka bedzie miec sprawę o mobbing co mnie niezmiernie cieszy.
      • katiemorag Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 16:32
        A mi sie podoba odwaga. Psychopaci i zaburzeńcy nie powinni niszczyć innych.
      • rinoa_woman Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 17:57
        W mojej obecnej pracy miałam "koleżankę", która dość szybko awansowała, ale zdążyła wszystkim zatruć życie, na szczęście u nas awans oznacza wyjazd do innej placówki, no więc pojechała i wszystkie odżyłyśmy. Całkiem niedawno dowiedziałam się, że ta "koleżanka" właśnie jest na L4, oficjalnie wszystkim ściemnia że czeka ją zabieg, a prawda jest taka, że czeka ją sprawa w sądzie, bo znalazły się odważne dziewczyny, które oskarżyły ją o mobbing i uderzyły z grubej rury, prosto do sądu.
        I to jest moim zdaniem najlepsze posunięcie, wytoczyć najcięższe działa, mając oczywiście niezbite dowody jak np maile, nagrania z monitoringu.
        • fioletowa01 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 18:25
          Słusznie, powinno się wyciągać najcięższe działa bo ludzie mają utrwalone że w drodze do kariery i awansu można a nawet należy rozjeżdżać innych walcem. Im więcej spraw będzie miało finał w sądzie i zostanie nagłośnionych tym więcej harpii zastanowi się czy warto.
        • memphis90 Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 18:45
          Nie wiem, jak jest teraz, ale za „moich czasów” należało jeszcze udowodnić, ze działania mobbera miały konkretny niekorzystny wpływ na zdrowie mobbowanego… Wówczas głośna była sprawa pielęgniarki, która podcięła sobie w pracy żyły i krwią napisała na ścianie czyja to wina - a i tak nie za bardzo chciano „uznać” jej ten monbing. Wiec ten sąd to tak nie za bardzo wówczas…
    • leosia-wspaniala Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 19:15
      Na szczęście nic takiego mnie nie spotkało. Co ciekawe, pracowałam tylko w polskich firmach.
    • yenna_m Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 19:22
      Tak.
    • sueellen Re: Mobbing w pracy - doswiadczylyscie? 03.10.22, 19:29
      Jezu jak ja bym się w tej Twojej firmie odnalazła.

      Masz zly dzien i brak ochoty sie usmiechac? Nope! Od razu rozmowa z szefowa w cztery oczy i przesluchanie, dlaczego tak, bo "koledzy sie martwia 🙄

      Sraczke mam.

      nie zjawisz sie na sniadaniu, bos przywalona robota? Znow rozmowa.

      Sraczke mam!

      Kolezanka stracila prace poniekad z tego wzgledu, ze nie pojechala na "wyjazd integracyjny",

      Moge jechac, ale sraczke mam wiec albo stajemy co 5 min albo wstawicie mi kibelek i wszyscy niuchaja. Poza tym musze mieć dostęp do kuchni albo własnego kucharza.

      Niestety, we me się jedynie szef zakochał, ale ja się wdałam w romans z kimś innym (tez z pracy) co go wykurzyło i robił mi pod gore, ożenił z Polka (mowę weselna mu pisałam i uczyłam go nawet polskiego) . Dalej jest dyrektorem, ja jego podwładna i generalnie skarży się teraz tylko o to ze od ponad dwóch lat nie raczyłam się pojawić w pracy i mam jego pomysły w dupie. W firmie pracuje od 15 lat.


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka