Dodaj do ulubionych

Mieszkanie czy dom, stary dylemat

02.10.22, 15:49
W naszej okolicy nie buduje się nowych domów, nie ma też wolnych działek. Mieszkamy tu chyba z 18 lat, jesteśmy tu szczęśliwi i dobrze nam tu. Jednak mamy dom, który za kilka lat, jak syn się wyprowadzi, powiedzmy za cztery, będzie zbyt duży i na pewno musimy zmienić na mniejsze lokum ( to znaczy mąż się jeszcze waha ale go przekonam, bo dla mnie bez sensu ponosić takie koszty, zajmować tyle powierzchni). Zawsze myślałam o małym ok 90- 100 m domu parterowym w innym miejscu ( skoro w naszym się nie da), ale dosłownie trzy ulice dalej, w pięknym punkcie powstaje nowy osiedle bloków. Może warto zamienić dom na mieszkanie ok 70 m np? Z jednej strony bardzo boję się, że nie poczuje się jak w domu, ja tylko z dziesięć lat nie mieszkałam w swoim domu, w całym życiu i jednak dla mnie nawet usiąść na leżak, no w dramatycznym ujęciu 🤪 na schody, wejsc za płot to jest ważne. Żyjemy wiosną - latem trochę jak na wsi, to jest przy otwartych drzwiach ( tylnych, bo to miasto więc tych z przodu nie moglibyśmy mieć otwartych), krążymy między domem i ogrodem swobodnie.Rodzice moi mieszkają w domu i ojciec, bo mama sprawniejsza ,całe lato i wiosnę siedzi w ogrodzie, nie wyobrażam sobie go w innym położeniu. Teściowie to samo. Ale z drugiej strony oczywiście pracy jest o wiele więcej i kosztów. Co na starość wydaje się Wam lepsze?
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 15:56
      Dla mnie to opcja po moim trupie. Mogę się założyć, ze będziesz żałować wink.
      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:01
        Chyba nie będę bo jednak chyba na to też się nie zdecyduje, ale przymierzam się do szukania czegoś, więc omawiam z emamą 😁
      • moze_sprobowac_inaczej Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:55
        majenkir napisała:

        > Dla mnie to opcja po moim trupie. Mogę się założyć, ze będziesz żałować wink.
        >

        Dla mnie też.

        Swoją drogą, pomysł, co będzie, jak nad Tobą i obok zamieszkają rodziny z babelkami (w nowych blokach przewaga młodych malzenstw) i od rana do nocy będziesz słuchać ich słodkiego piszczenia i biegania smile tak, wiek, że to normalne zachowanie dzieci ale na starość bym oszalala musieć tego słuchać.
        • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:25
          Racja.
          • moze_sprobowac_inaczej Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 22:55
            Jeszcze Ci tylko napisze, że moja mama 60 lat przeprowadza się do mniejszego domu (120 metrow). Tata nie żyje, my mieszkamy w odległości do 5 km. Wcześniejszy dom był olbrzymi. Tak zdecydowała. Dodatkowym plusem jest to, że dom jest nowy, a to minimalizuje starszej pani problemy z remontami smile
      • agniesia331 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:33
        Mam mieszkanie na parterze z tarasem i ogródkiem małym.blisko centrum Wwy. Jest w miare zachowana intymność.
      • ivaz Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 23:09
        Ja po 30 latach mieszkania w dużym domu z ogrodem, od ponad 15 lat mieszkam w wygodnym, przestronnym mieszkaniu, za nic w świecie nie wróciłabym do mieszkania w domu, nigdy nie żałowałam tej decyzji.
    • glanaber Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 15:57
      Nie przesadza się starych drzew 😉
      A poważnie, możesz faktycznie mieć trudności z adaptacją do życia w bloku, nie móc poczuć się swobodnie i u siebie, więc chyba jednak dom. Z małą, niewymagającą wiele pracy działką, maksymalnie dobrze urządzony, dopieszczony
      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:16
        Ja nie muszę mieć wypieszczonego, lubię luz, tu położę coś, tam odłożę, mebel może się obtłuc . Luzik
    • berdebul Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:05
      Nie ma tam mieszkań z ogródkiem? Szukałabym mieszkania z ogródkiem w niskim bloku, na kameralnym osiedlu, albo małego domu. Aktualnie blok to opcja po moim trupie. Kocham ciszę jaką daje dom, brak tłuczenia kotletów, stukania itd.
      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:08
        Ale wyobraziłam sobie to mieszkanie z ogródkiem, i jednak nie. Dzięki, to mi pomogło. Czyli zostaje mały dom i chyba gdzieś dalej w takim razie, bo właśnie koło mnie nie ma szans...
        • te_de_ka Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:27
          No to obejrzyj sobie penthousy. W Polsce też już są. Odwrócony dach, wintergarten i widok na wschód albo zachód słońca. No ale taki cymes może być droższy niż dom.
    • heca7 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:07
      Najwyżej bym zamieniała na dom mniejszy i parterowy. Opcja bloku jest po moim trupie tongue_out Ale to ja.
    • palacinka2020 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:08
      Zostancie w tym swoim domu, ilez on ma tych metrow? Przeciez wyprowadza sie tylko 1 osoba. Moda na 90 metrowe domy jest z koniecznosci, nie z wygody.
      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:12
        Bądź dom ma ponad 200 m, wyprowadziły się córki ( no dobra, jeszcze połówka dziewczyny mieszka, bo jedna pomieszkuje) a syn się wyprowadzi. Potrzeby 5 osobowej rodziny i dwóch, to jednak co innego. Moi rodzice mają dom 120 m budowany dla dwóch osób i uważam, że to ideał, to 20-30 m mogłabym zrezygnować z powodu kryzysu energetycznego choćby 🤪
        • 35wcieniu Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:21
          I o tym przecież mówi przedmowczyni. Że teraz mieszkacie w trójkę, będziecie w dwójkę, więc to jest różnica jednej osoby. Czyli ze względu na syna będziecie przez te 4 lata utrzymywać 100 metrów większy dom niż docelowo, jeśli tak to równie dobrze mozna założyć że po prostu was na taki stać i mozecie tam mieszkać z synem czy bez niego.
          • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:31
            Stać w znaczeniu że damy radę utrzymać, tak, ale że uważamy że warto to robić dla dwójki, już niekoniecznie. Ja myślałam o zmianie lokum po wyprowadzce dziewczyn, ale mąż przekonał mnie, że syn ma tu przyjaciół jeszcze z dzieciństwa, blisko do szkoły i to bardzo, że bez potrzeby nie ma sensu mu otoczenia zmieniać, tym bardziej, że zapytany- oczywiście woli być tu.
            • majenkir Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:30
              A ile syn ma lat?
              • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:31
                17.
                • majenkir Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:36
                  To siedź tam gdzie jesteś!
                  • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:42
                    Jeszcze posiedzę 😁 się rozglądam
                    • aqua48 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 19:00
                      To teraz wyobraź sobie, że za dziesięć lat na weekendy czy święta przyjeżdżają do Ciebie wszystkie dzieci z wnukami. Lekko licząc 9 osób. Pomieścisz ich wszystkich w niedużym mieszkaniu? Z niemowlętami które trzeba gdzieś na osobności przewinąć i nakarmić, z biegającymi wszędzie dwulatkami itp.
                      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 19:07
                        Nie, jednak do mieszkania się niezbyt nadaję. Niewielki dom. Jeśli dzieci zamieszkają w innych miastach czy krajachj, to mam nadzieję ich gościć, wnuki nocować, ale mieć jeden duży gościnny pokój. Toż sama ematka tłucze co głowy, że są hotele.
      • chlodne_dlonie Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:14
        90 czy nawet 100 metrowy dom dla mnie jest opcją kompletnie pozbawioną sensu. Taki metraż to tylko mieszkanie, w niedużym bloku, 8-10 mieszkań max. Mieszkam w takim od dwudziestu lat i chwalę sobie bardzo, fakt, że oprócz samego mieszkania i sąsiadów, mam(y) jeszcze idealną, jak dla mnie, lokalizację. Widok na jeden park z okien salonu a do drugiego, dużego 5 min na piechotę, zaś do centrum miasta 10. Ja się stąd nie ruszam smile
        • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:19
          Ja to bym tak nawet chciała, ale tego jednak nie widzę... Trochę to inny styl życia po prostu. Ale pytam, może coś mi się w głowie zaświeci. Ja wchodzę na klatkę do córki, mała, czysta i jednak jakoś czuję ten brak swobody. Ale może to brak przyzwyczajenia tylko.
          • nena20 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 21:50
            Brak przyzwyczajenia. Mieszkanie kupiłam w 2004 roku i mieszkałam do 2022. Przez pierwsze trzy lata było ciężko, a potem zaczęłam dostrzegać bardzo dużo zalet. Teraz mieszkam w domu, fajnie, luźno ale gęby nie ma do kogo otworzyć. Sąsiedzi siedzą w domach, dziś choć z grzybiarzami porozmawiałam.
        • majenkir Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:32
          chlodne_dlonie napisała:
          > 90 czy nawet 100 metrowy dom dla mnie jest opcją kompletnie pozbawioną sensu.


          Nasz dom w Maine ma 120 metrów i gdybyśmy tam mieli mieszkać, to dla mnie, męża, psów i kotów spokojnie by tyle wystarczyło.
          • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:34
            ty juz nie ściemniaj bo ostatnio miałaś „tylko” 260 m2. Na samym dole miałaś 4-6 pokoi wink
            • majenkir Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:39
              Co Ty znowu pieprzysz bywalec?
              • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:45
                no sama napisałaś i jescze zaczęłaś wymieniac : dining room, living room, games room itp
                • majenkir Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:55
                  Nasz dom w Maine ma 120 metrów i gdybyśmy tam mieli mieszkać

                  Pamięć może masz dobra, ale czytać ze zrozumieniem to nie umiesz.
                  • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:00
                    No właśnie Ty nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi 😀

                    Juz wyjaśniam: chodzi mi o to ze tutaj masz tyle metrów i pokoi, ze raczej trudno bedzie Ci zrobić downsizing na 120m2. Rozumiem ze masz w Maine cos w stylu domu wakacyjnego, a to nie to samo co normalne życie na stałe.

                    Mylę się?
                    • majenkir Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:19
                      Normalny, całoroczny dom. I o tym właśnie piszę, ze na starość i bez dzieci spokojnie tyle by nam wystarczyło.
    • kamin Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:19
      Ja nawet w młodości smile wolę blok od domu. Brak warkotu kosiarek, dmuchaw do liści, smorodu sąsiedzkiego grilla, samochodów z szambem. Bez koszenia, odnśnieżania, przetykania rynien, kupowania opału i zajmowania się mnóstwem innych rzeczy na których się nie znam, i na które nie mam czasu. Tyle, że pewnie dla Was to codzienność i nie odbieracie tych wszystkich rzeczy jako uciażliwość.
      W każdym razie bloki to w większości normalne miejsca do mieszkania. Ja u siebie nie slyszę ani sąsiadów pralki, ani ubijanych kotletów. Za to mam 50 metrów do sklepu, 150 do przystanku tramwajowego i również 150 do pięknego parku/lasu. Dla mnie idealne.
      • heca7 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:26
        W zeszłym roku chyba ani razu nie odśnieżałam. A opału nie kupuję bo mam gaz z sieci (oby jak najdłużej tongue_out ). Jakie przetykanie rynien?! Jak nie ma w pobliżu wielkich drzew to żadna rynna nie jest zatkana. Kosi kosiarka automatyczna, która robi to cicho i sprawnie zanim wstaniemy rano. Sąsiedzi nie grillują ciągle. Szczerze mówiąc w ogóle nie grillują. A dmuchawy i kosiarki pod oknem ma się nawet w bloku bo ktoś musi sprzątać części wspólne.

        Jak idę korytarzem blokowym to słyszę płacz dzieci, trzaskanie drzwi, ubijanie kotletów, spuszczanie wody itd. I to w różnych blokach, nowych, starych z płyty i nie.
      • pure_cashmere Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:04
        całe życie mieszkałam w domu i oprócz kosiarek, które faktycznie słychać non stop nic z tego nie doswiadczyłam - samochodów z szambem nie ma bo kanalizacja, ogrzewanie gazowe więc opału kupować nie potrzeba, rynny się jakoś nie zatykają. Za to nie trzeba o piątej rano się ubierać i wyprowadzać psa bo wystarczy otworzyć drzwi. Można też posiedzieć w ogrodzie, w którym wystarczy mieć trawnik i skosić raz na 2-3 tygodnie - ma się swoją łąkę. Odśnieżanie przy obecnych zimach to raz na sezon średnio. 20 lat temu faktycznie trzeba było częściej
      • hande Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:06
        Jak mieszkałam w bloku to właśnie latem ciągle kosili a zimą odśnieżali, ciągle coś warczało. Od wielu lat mieszkam w domu i mam ciszę, sąsiadów mam 100 m dalej, do sklepu idę piechotą 5 min, do pracy jadę 5 min samochodem. Nigdy więcej bloku.
        • kamin Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:40
          Teraz koszą ze 2 razy w roku z powodu suszy.
          Odśnieżanie- wiadomo, jak jest potrzeba, ale i tak jestem szczęśliwa, że nie ja to robię albo organizuję.
    • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:37
      a nie możecie jakby „zmniejszyć domu”? czyli części po prostu nie używać i nie ogrzewać.
      Dom 90-100m2 jest malutki a 200m2 to wcale nie jest dużo.
      • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:38
        …. poza tym pamiętajcie ze jak wasza młodzież się usamodzielni to pojawia się małżonkowie i wnuki - będą odwiedzać, przyjeżdżać na święta, wakacje itp. Jak pomieścić gosci z dziećmi na 90m2?
        • auksencja15 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:51
          A jak robi to reszta społeczeństwa, która nie mieszka na 90mtongue_out?
          • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:32
            auksencja15 napisała:

            > A jak robi to reszta społeczeństwa, która nie mieszka na 90mtongue_out?
            nie ma komfortu ani swobody.
            Polacy żyją jak sardynki w puszce, teoretycznie biedniejsi Bulgarzy i Portugalczycy maja dużo większe mieszkania niż my.
            • chatgris01 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:46
              W Bulgarii i Portugalii niepotrzebne jest intensywne ogrzewanie w zimie.
              • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:50
                zarówno u nich ogrzewanie bywa jednak potrzebne jak i u nas nie jest juz tak intensywne potrzebne jak np 30-40 lat temu

                przecież tu co trzecia w bloku w ogóle nie ogrzewa a i tak mdleje z gorąca zima wiec musi spac przy otwartym oknie
                • chatgris01 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:11
                  Nie ma w ogole porownania z Polska, tam temperatura prawie nigdy nie spada ponizej zera.
                  • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:21
                    jakie ma to znaczenie mieszkanie polskie 60m2 vs bułgarskie 90m2?

                    50 zł miesięcznie na ogrzewanie więcej przez 6 miesięcy? to całe 300 zł. Nawet jeśli to bedzie 600 na rok to taka różnica ze Polacy żyją w jednych z najmniejszych mieszkan w UE?

                    W Norwegii i Szwecji jest 10 razy zimniej niż w PL a mimo to jie mieszkają jakoś w mikrokawalerkacj z powodu ogrzewania? 🤦‍♂️🤔
                    • chatgris01 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:35
                      Jakie 6 miesiecy? Nawet na poludniu Francji w lutym jest juz cieplo (a zimno wymagajace ogrzewania domow robi sie dopiero gdzies w polowie listopada).
                      • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:38
                        w Polsce 6 miesięcy: od listopada do kwietnia.
                        Pytam Ciebie dlaczego nie możemy mieć bułgarskiej wielkości mieszkan jeśli bedzie to oznaczać 300-600zl rocznie więcej na ogrzewanie?
      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:42
        Nie, przecież to szkoda pozwolić niszczeć przestrzeni w ten sposób.
        • pure_cashmere Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:05
          ale jak się niszczy nieużywana przestrzeń?
          • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:13
            Nie ogrzewanie tu zaproponowano. A nieużywanie też do bani- ktoś z liczniejszą rodzina lub innymi potrzebami mógłby używać, szkoda " marnować'.
            • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:19
              Ja to widzę tak: zajmiecie ze starym dół, ogrzewać będziecie dół, góra i tak bedzie ogrzewana trochę przez strop, góra bedzie zajęta i używana kiedy przyjadą dzieci i wnuki: na święta, na wakacje, w czasach kiedy ktos przyjedzie z wizytą. Nie widzę tu „niszczenia” ani „marnowania”.
            • pure_cashmere Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:23
              nie trzeba ogrzewać,można ustawić grzejniki na minimum
              • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:30
                możliwe ze autorka chce się juz wyprowadzić i szuka poparcia?
          • aqua48 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 19:02
            pure_cashmere napisał(a):

            > ale jak się niszczy nieużywana przestrzeń?

            Nieogrzewana się degraduje.
        • taje Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 20:56
          To możesz jakoś zagospodarować nieużywane pokoje - np. siłownia (marzę!), pracownia, pokój do medytacji, pokój gościnnysmile Ja bym nie zamieniła domu 200 m na mniejsze mieszkanie, nawet gdybym miała mieszkać tylko w 2 osoby.
    • mamamisi2005 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:38
      Mieszkam w domu szeregowym w mieście. W mojej okolicy reż się nic nie buduje, chyba że plomby, gdzie cena za m2 jest kosmiczna. Dopuszczam myśl, że na starość poszukam mieszkania w tym lub trochę tańszym, ale pobliskim i równie dobrze skomunikowanym miejscu. W pobliżu tereny zielone, las i plaża, więc spokojnie przeżyję bez ogródka, o ile będzie przyzwoity balkon / taras. Zresztą mieszkałam wcześniej w mieszkaniu w budynku kilkurodzinnym i, poza metrażem, było ok.
    • chebellacosa92 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:47
      Przez decyzję o zamieszkaniu w domu leczę teraz depresję, a mój nastolatek jest najbardziej samotnym nastolatkiem na świecie. Przeklinam dzień, kiedy się zgodziłam zamieszkać na tym cholernym zadupiu w tym cholernym domu. Dzięki bogom jeszcze tylko dziewięć miesięcy i wracamy do cywilizacji - do mojego mieszkanka w bloku.
      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 16:52
        No ale to inna zupełnie sytuacja, my mieszkamy w mieście, kochamy swój dom i osiedle, a syn ma pełno znajomych. Teraz, jeśli szukalibyśmy nowego, to pewno na obrzeżach, ale dalej w mieście.
        • forumologin Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:22
          extereso napisała:

          > No ale to inna zupełnie sytuacja, my mieszkamy w mieście, kochamy swój dom i os
          > iedle, a syn ma pełno znajomych. Teraz, jeśli szukalibyśmy nowego, to pewno na
          > obrzeżach, ale dalej w mieście.

          ciekawosc: czy jest szansa ze znajdziecie domek ktory bedzie wam odpowiadal lokalizajca, rozmiarem domu, rozmiarem ogrodu, "fajnoscia" osiedla? i czy finansowo tez sie to oplaci(zamiana domow, nie utrzymanie)?
          czy maz tez chce sie wyprowadzac? bo argument "synowski" to chyba tylko wygodne nie:p
      • mae224 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:03
        ale to nie jest dylemat dom-mieszkanie tylko dylemat zadupie-cywilizacja.
        ja mieszkam w mieście, w domu, blisko rynku i wszystkiego, co tylko potrzeba, dzieciak ma przystanek pod domem, dociera gdzie chce, wcześniej mieszkałam prawie identycznie w bloku, ale za żadne skarby bym nie wróciła. najgorszy ten stres, że podjadę i nie będzie parkingu.
    • andaba Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:11
      Jeżeli jesteś przyzwyczajona do domu i dobrze się w nim czujesz, to w bloku się udusisz.
      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:14
        Chyba rzeczywiście. Czyli trzeba będzie zmienić miejsce, też niezbyt dobrze...
    • zwyczajnamatka Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:14
      extereso napisała:

      > Co na starość wydaje się Wam lepsze?

      Na starość tylko blok.
      Od 11 lat mieszkam w bloku, wcześniej tylko w domu. Znam dobrze obydwa tematy. Moi rodzice już nie mają siły na dom, są grubo po 60 oboje i widzę, że już słabną. Mama nie ma siły sprzątać takiej powierzchni, myć okien , tata jeszcze jakoś ogarnia podwórko, ale też już narzeka, że nie ma siły. Ogrzewają gazem więc wygodnie, ale znowu koszty duże dla dwojga emerytów (a jak zostanie jedno?). Mnie w bloku nic nie obchodzi, płacę czynsz i mam wszystko w pompce. Nie miałam problemu po 30 latach mieszkania w domu przestawić się na blok. Patrząc pod kątem starości mam za ścianą sąsiadów i dobrze, mam windę, sklepów pełno, najbliższy na dole w bloku, apteka obok. Przystanek pod blokiem (jak już nie będę mogła prowadzić auta). Za blokiem tereny zielone, spacerowe. Mieszkanie w dobrej lokalizacji to najlepsza opcja na starość.
      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:17
        No może i tak, ale to oznacza dwie przeprowadzki- teraz do małego domu a na starość-starość, do mieszkania.
        • chatgris01 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:27
          A nie da sie zostac tam gdzie jestescie, ale uzywac tylko parteru, a jak juz z powodu wieku nie dacie rady ogarniac domu z ogrodem, to dopiero wtedy przeniesc sie do mieszkania w bloku?

          Ew., jesli ogrod wielki, to zbudowac ten maly dom w na drugim koncu ogrodu, a duzy wynajmowac tongue_out

          No i jeszcze, wszystko zalezy od posiadanych srodkow, bo owszem starsi ludzie najczesciej nie maja juz sily samodzielnie ogarniac ogrodu, podworka, napraw w domu i sprzatania duzych powierzchni, ale jesli ich stac, to przeciez moga sobie oplacic te uslugi i samemu ich nie wykonywac.
      • heca7 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:29
        A w bloku nie płacisz za media? Dodatkowo wszystko cudownie dopóki winda nie wysiądzie. Wystarczy, że prądu nie ma... Dlatego jeśli już to dom parterowy. A do mycia okien przychodzi pani.
        • zwyczajnamatka Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:40
          Właśnie o to chodzi, w bloku płacę i nic mnie nie interesuje. W czynszu mam opłatę za odśnieżanie, zamiatanie, mycie klatki, opiekę nad roślinnością i trawnikami dookoła bloku. Mieszkanie ma mniejszą powierzchnię niż dom moich rodziców, nie ma schodów (moja mama już praktycznie nie wchodzi na górę, bo ma problemy z nogami).
          Jeśli chodzi o wygodę i ilość pracy, nie ma porównania na korzyść mieszkania oczywiście.

      • wapaha Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 03.10.22, 10:01
        zwyczajnamatka napisał(a):

        > extereso napisała:
        >
        > > Co na starość wydaje się Wam lepsze?
        >
        > Na starość tylko blok.
        > Od 11 lat mieszkam w bloku, wcześniej tylko w domu. Znam dobrze obydwa tematy.
        > Moi rodzice już nie mają siły na dom, są grubo po 60 oboje i widzę, że już słab
        > ną. Mama nie ma siły sprzątać takiej powierzchni, myć okien , tata jeszcze jako
        > ś ogarnia podwórko, ale też już narzeka, że nie ma siły.

        Kto mamie tak brudzi że musi tyle sprzątać, że aż nie ma siły ?

        • 35wcieniu Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 03.10.22, 10:10
          Pewnie nikt. Nie trzeba mieć osobnej osoby do brudzenia żeby się np. kurzyło.
          • wapaha Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 03.10.22, 10:16
            pewnie, kurzy się stale
            można te kurze wycierać co drugi dzien a można raz w tygodniu
            można te kurze wycierać w zamkniętych nieużywanych pomieszczeniach a można sobie odpuścić
            znam kobiety ( pewnie wśród ematek też takie są) które codziennie muszą mieć poodkurzane,pomyte podłogi, wyprasowane ubrania a naczynia w zlewie to zbrodnia ( w ten trend wpisuje się też noszenie jeansów po 1 x i do prania i zmienianie pidżamy kilka razy w tygodniu etc )
            • 35wcieniu Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 03.10.22, 10:36
              No kwestia osobnicza, co kto lubi ale jak najbardziej mogę sobie wyobrazić że dla starszej osoby sprzątanie dużego domu, choćby rzadsze niż wcześniej, jest męczące.
            • 1matka-polka Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 03.10.22, 10:36
              "odpuscić
              znam kobiety ( pewnie wśród ematek też takie są) które codziennie muszą mieć poodkurzane,pomyte podłogi, wyprasowane ubrania a naczynia w zlewie to zbrodnia ( w ten trend wpisuje się też noszenie jeansów po 1 x i do prania i zmienianie pidżamy kilka razy w tygodniu etc )“

              Nie da sie odpuscic, bo jest choroba z braku miłości, mozna leczyc ale malo kto sie decyduje🤷‍♀️
    • marianna1960 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:18
      Na starość tylko mieszkanie, w młodości też to dla grzebułów w ziemi, i lubiących za.. pia
      • heca7 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:30
        Z tego co pisałaś mieszkasz w bloku na większym zadupiu niż ja w domu big_grin
        • marianna1960 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 03.10.22, 10:25
          Lepszy blok na za..piu niż dom
          • heca7 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 03.10.22, 10:33
            Lepszy to jest dom na nie-za-du-piu tongue_out
    • bzdety2019 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:21
      A nie możecie jakoś fajnie zaadaptować tych pomieszczeń? Zmienić aranżację na życie we dwoje zamiast w 5?
      Na starość to mam mieszkanie w mieście i dom na wsi, używamy w miarę potrzeb. Szczerze, odkąd mam dom to serio z przyjemnością bym się wyprowadziła z mieszkania mimo że kocham je miłością wielką. Jedyne co stoi na przeszkodzie to edukacja dziecka i poziom opieki medycznej. Na starość planuję tam siedzieć, a dziecku zostawie mieszkanie, ewentualnie będę sobie wpadać do miasta jak będę miała ochotę.

    • jkl13 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 17:55
      A nie macie w planach opieki nad którymś z rodziców na starość? Może wtedy przydałaby się dodatkowa przestrzeń, która teraz wydaje ci się zbędna?
      My też mamy dom 200m2 i dzieci powoli na wylocie, ale w sumie po ich wyprowadzce nie przybędzie nam więcej miejsca, raptem 2 sypialnie. W dalekich, bardzo dalekich planach (mam nadzieję,że nigdy, ale realnie za 10-15 lat) te sypialnie może zajmie moja teściowa i bezdzietna ciocia, gdy już nie będą w stanie mieszkać same. Nie damy rady się nimi zajmować na odległość, a mają tylko nas, więc ewentualnie pozostanie im dom opieki lub mieszkanie z nami. Jeśli zdecydują się mieszkać z nami, przestrzeń znowu będzie dopasowana do naszych potrzeb.
      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:08
        Rodzice mieszkają w swoich domach. Nie planujemy mieszkać z nimi, oczywiście organizacyjnie opiekę będziemy nadzorować.
    • asia_i_p Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:52
      Jak macie czas - a macie - to szukałabym parterowego mieszkania z ogródkiem. Odpada troska o remonty dachu, schodów, itd., a jest kawałek własnej przestrzeni, nie tak prywatnej, jak w przypadku domu (sąsiedzi mogą zerkać z okien), ale jednak trochę.
      • extereso Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 18:59
        Dzięki. Będziemy myśleć. Ostatnio przed takimi zmianami kilka postów napisałam i za miesiąc czy dwa finalizowalismy sprawę, zobaczymy czy magia ematki i teraz zadziała. Ale za szybko nie ma co, bo teraz naprawdę po co synowi mieszać.
    • bi_scotti Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 20:30
      Cale moje "kanadyjskie zycie" marze o powrocie do mieszkania, do windy, halasow za sciana w bloku, blokowych sasiadow, szumu na klatce schodowej ... Wiem, ze mi sie pewnie nigdy nie spelni, bo nie stac mnie na taki luksus - sentence: house uncertain Gdybym byla w Twojej sytuacji, sama rozumiesz - na kolanach poszlabym pod to blokowisko z nadzieja, ze sie dla mnie znajdzie address. But that's me - classic city girl wink Ty chyba masz inaczej - jeslo mozesz miec po swojemu, miej - wystarczy, ze ja "cierpie za miliony" wink Cheers.
      • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 20:37
        Nie macie w Kanadzie w ogóle bloków, nawet w dużych miastach?
        • engine8t Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 21:44
          Maja - glownie socjalne smile Generalnie w blokach mieszka nizsza klasa ktirej na dom nie stac - z wyjatkiem tych miszkan - penthousow, ktore sa w blokach 20 - 50 pietrowych na wybrzezu i wysko, ktore sa duze 200m kw + i kosztuja miliony. smile
    • nenia1 Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 20:45
      Zależy co lubisz i co potrzebujesz. Inaczej to jak dowodzenie, że samochód sportowy jest lepszy/gorszy od suv-a.
      Jak lubisz prace w ogrodzie to dom z ogrodem. Ja nie przepadam, więc dla mnie nie ma to większego znaczenia.
      Zależy jaka lokalizacja, w tej chwili kupić nowy dom w dobrej lokalizacji, a za taką uważam bliskość do wszystkiego, to jednak jest problem.
      Dom w moim przekonaniu jest fajny jak są dzieci małe. Albo chce mieć się stado zwierząt.
      Też miałam twoje dylematy, ale ostatecznie wybrałam mieszkanie, ale z podwyższonym standardem. Po pierwsze duże, po drugie wysokie, po trzecie ostatnie piętro ze sporawym tarasem, po czwarte winda, po piąte świetna lokalizacja bo wszędzie blisko, a jednocześnie obrzeża terenów parkowych, więc w dwie minuty pieszo po wyjściu jestem w parku. Plus oczywiście spora komórka na tym samym piętrze (kupiłam od razu dwie) oraz garaż. W klatce parę mieszkań a że ceny też nie były małe to wcale wbrew pozorom nie na wielu rodzin z małymi dziećmi.
      Większość ludzie w moim wieku.
      Wszystko co potrzebuję w zasięgu paru minut pieszo i nic mnie nie interesuje, płacę czynsz a w tym jest wszystko, łącznie ze sprzątaniem, remontami czy dbaniem o zieleń. Wolę tak, bo lubię czas wolny spędzać czynnie, siedzę w pracy, więc ostatnie o czym marzę to siedzenie w ogrodzie albo dłubanie w ziemi. Zależy mi aby było wygodnie i wszędzie blisko.
      • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 20:54
        Nenia1, gratuluję spełnienia oczekiwań! zdradzisz jak duże i jak wysokie?
    • engine8t Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 21:40
      Wynajmi swoj dom na co najmniej rok a sobie wynajmij mieszkanie w bloku i po roku ocenisz gdzie chcesz i mozesz mieszkac.
    • nastjaa Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 02.10.22, 22:06
      Nigdy w życiu nie wróciłabym do bloków. Dzieciństwo spędzałam pół na pół w domu z dużym ogrodem w małym miasteczku (wiosną,latem, ferie itd) i w blokach z lat 70-tych w dużym mieście (reszta roku), potem już z mężem kilka lat w kamienicy w centrum miasta (piękne duże wysokie mieszkanie), później kilka lat w tzw "apartamentowcu", a od 4 lat w domu na obrzeżach miasta (12 km do centrum miasta). Nigdy bym się już nie wyprowadziła z domu, do żadnej kamienicy w centrum (tragiczne sąsiedztwo z innych kamienic), do bloku z lat 70 (zbyt mocno się już postarzały, zdarzają się szczury, śmierdzi na klatkach), ani do nowych bloków (gdzie jest wspólnota, bo głosowania,żeby np. rozliczyć wodę trwały nawet dwa lata, młodzież niszcząca blok, sprawy sądowe między sąsiadami). Jeśli już to tylko inny dom lub pomniejszenie tego (przebudowa albo jeszcze coś innego).
    • 1matka-polka Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 03.10.22, 09:54
      A moze da sie wydzielic nieszkanie na pietrze twojego domu? Wtedy moglabys je wynajmowac...
      Ja ma taki plan na emeryture i wlasnie go realizuje budujac poddasze z osobnym wejsciem.

      Do mieszlania nie wyprowadze sie, jesli nie musze, ze wzgledu na niektorych lokatorow, zmieniajacych sie z czasem w meneli i robactwo z nimi zwiazane, a zwlaszcza pluskwy, bo krąża swobodnie po calych blokach i bardzo ciezko je wytłuc.
    • wapaha Re: Mieszkanie czy dom, stary dylemat 03.10.22, 09:57
      nie pomogę- bo my "na starość" wyprowadzamy się z mniejszego mieszkania w mieście do większego domu na wsi wink

      ergo-lepsze jest to- co w danej sytuacji danej rodziny jest najkorzystniejsze ( pod każdym względem : logistyki, finansów, emocji itd )

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka