Dodaj do ulubionych

Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa

02.10.22, 19:08
Noż q rwa, skąd się takie ch... Biorą?
Ktoś otruł 8 kotów działkowych. Wszystkie zaczipowane, wysterylizowane, co widać, mają nacięte ucho (u nas w mieście jest program dla kotów wolno żyjących, łapie się je do klatki, sterylizuje i wypuszcza, koszty ponosi miasto).
Koty na działkach, odkąd kupiłam moją i dłużej, w sumie już minimum kilkanaście lat. Zadbane, opiekują się nimi takie dwie babki, jedna pracuje w mięsnym na osiedlu, więc wiecie...
Koty miały budki, były pół oswojone.
Szly z człowiekiem wzdłuż działek, a jak się im nie dało saszetki albo smakołyku, to się bulwersowaly i miały cię w d., ostentacyjnie odchodząc.
Mieszkały na górnych działkach, ale czasem i do nas na dół zawitały.

Idę dzisiaj na działkę, patrzę, ogłoszenia wiszą , że ktoś otruł 8 kotów i szukają sprawcy. Musieli ludzie dziś przywiesić, bo wczoraj nie widziałam, a na bank zwróciłabym uwagę. No k... Wa. Cała rodzinka rezydentów , jeden maluch przyplątał się w tym roku, miał być teraz na jesieni łapany i sterylizowany.
Obstawiam jakieś p... Lone pincetplusy, co w tym roku działkę kupiły. Poza tym sami starzy działkowcy. Nikt nie miał takich zapędów przez x lat.
Obserwuj wątek
    • lily_evans011 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:14
      Płakać się chce sad.
    • krwawy.lolo Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:18
      Niby się w głowie nie mieści, chyba psychopata? Wyjąwszy rolników, którzy genealogiczno-automatycznie zabijają zwierzęta, które potem zjadam. Różnica polega na tym, że rolnik nie odczuwa radości zabijając zwierzę (no, może myśli o zysku), w przeciwieństwie do psychopaty, który z równym podnieceniem morduje ludzi, co zwierzęta.
    • bigimax4 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:18
      Moze komus szczaly w domku
      • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:24
        Nie sądzę. A domki się zamyka przecież. Zresztą one raczej się trzymały działek tej babki z mięsnego i jeszcze takiej drugiej Pani, bo tam miały domki i żarcie. Robiły tylko obchód włości i sepily saszetki 😄
        • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:30
          A srały komuś innemu. Dziś jestem u matki na ogrodzie, sądzimy krokusy. Teren przygotowałyśmy sobie tydzień temu, a tam oczywiście gówna z całego tygodnia. Na dzialeczkach moich też mam te zasrance. Nie cierpię.
          • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:34
            No wiesz, ja jakoś nie zauważam gówna. Może srają w krzakach jak ludzie 😄 Zresztą, u nas samych działek jest parę hektarów, do tego pola uprawne i zagajnik. Na 8 kotów starczy.
          • maleficent6 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:45
            Czy to znaczy, że można otruć?
            • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:51
              Pozwalam, nie krępuj się tongue_out
              • marta.graca Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:19
                Twoje pozwolenie nie ma nic do tego, czy znęcanie się nad zwierzętami jest dozwolone.
                • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:22
                  Jakie pytanie, taką odpowiedź, geniuszu.
                  • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:27
                    Żenująca jesteś.
                    • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:47
                      Bo nie jestem kociara? Heh mnie żenuje co innego. Slodkopierdzenie nad kotami na przykład.
                      • arabelax Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:52
                        Dla mnie tez szmyka to regularny potok zenady patrzac na jej wpisy. Proste babsko.
                        • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:59
                          Nie ma obowiązku być wyrafinowana, hmm jakie jest przeciwieństwo babska? O pańcia będzie dobre.
                    • lily_evans011 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 03.10.22, 06:17
                      Z tego, co pamiętam, bardzo ją bawiło, jak zaburzony synuś kopał psa. Więc od szmytki nie oczekuj współczucia dla zwierząt, to patola.
                      • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 03.10.22, 16:01
                        cos jak maly fiolek...moze to ta sama osoba
        • bigimax4 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:33
          pracuje w mięsnym na osiedlu, więc wiecie...


          Wiec moze tym razem mieso bylo srednie
          Moze dostaly covida

          Mozliwosci jest wiele nie ma sie co nakrecac w jedna strone
          • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:37
            Nie, w ogłoszeniu było wyraźnie o itruciu. Prezes też tak mówił, widział i zakopał jednego z nich.
            A działkowcy kotów nie przepedzsli, bo polowały na nornice i odstraszały generalnie gryzonie. Ja sama specjalnie sypie do kretowisk i dziur nornic koci żwirek. Skuteczne 😄
            • bigimax4 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:58
              Jak w ogloszeniu tak bylo znaczy ze tak sie stalo
      • irma223 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:52
        Niemożliwe, kot musi mieć sypkie (ziemię, piach, żwirek), by zagrzebać. Odruch zagrzebywania jest wrodzony, nie wyuczony.
        • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:04
          Sypie zużyty żwirek z kuwety. Zapach wypędza nornice 😄 jeśli wątpliwość była do mnie.
          A jeśli do szmytki, to zgadza m się, koty raczej nie zostawiają urobku na wierzchu. Psy tak.
          Mnie przeszkadzają psie kupy i głupi właściciele, ale w życiu nie wpadłabym na pomysł otrucia za to psa. Prędzej wlasciciela😋
          • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:21
            Było skopane, więc sypie, ogrodzone niska siatka ogrodnicza, więc nie wskoczył pies, za to łażą tam koty. To samo dzieje się na dzIalkach, łażą i kituja pod warzywka.
          • pade Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:18
            Jak najbardziej zostawiają. U mnie nie mają jak zakopać (trawa), więc gówna leżą na wierzchu.
            • irma223 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 03.10.22, 08:21
              No nie kocie na pewno. Jeże, nornice, lisy, ale nie koty.
              • 35wcieniu Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 03.10.22, 10:20
                Do mnie pod firmę przychodzą koty, dokarmiamy je. Jak najbardziej zostawiają na wierzchu. Odruch zakopywania mają i owszem, jak już załatwią potrzebę na betonie to drapią obok. big_grin
                Co tym dziwniejsze że dookoła mają pełno trawy, a za płotem wolny teren z drzewami i trawą.
        • lilia.z.doliny Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 03.10.22, 10:32
          Niemożliwe, kot musi mieć sypkie (
          Nie musi. Przynajmniej w moim.ogrodzie nie musi indifferent
          • yuka12 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 03.10.22, 13:27
            W moim też nie musi. Choć też zależy od kota. Teraz przychodzi jakiś wyjątkowo śmierdzący (chyba z 8 więc mamy porównanie), na którego odstraszacze a nawet krzyki/przeganianie kiepsko działają. Zostawia cuchnący urobek na wierzchu na trawniku przed domem. Wszędzie gdzie się załatwia usycha trawa 😡.
    • anilorak174 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:18
      Co za uje niedomyte...
      • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:31
        No, moja domowa też jest taka buraska, jak były one. Patrzę na nią i mnie q.. Bierze.
        Mała szansa, że gnoja znajdą, ale może emeryci, którzy teraz non stop działki porządkują, coś widzieli.
        Rozmawiałam dziś z prezesem, zaszedł spisać liczniki i mówił, że sam jednego biedaka zakopał.
        Jak złapią, to zgłoszą na policję. U nas na szczęście zajmują się takimi zgłoszeniami. Powinni też gnojowi wypowiedzieć dzierżawę.
        Ale małe szanse na sukces...
        • memphis90 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:49
          Ja bym zgłosiła na policję i tak, zaznaczając, ze są nowi użytkownicy działek i ze po ich pojawieniu się koty zostały otrute. Policja i tak powinna rozpytać, a jak dobrze to zrobią, to może sprawca się w stresie sypnie…
          • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:54
            Zgłosili.
            • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:03
              Tan sam fakt otrucia, nie sprawcę.
              • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:04
                Tzn.
    • le.fay Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:29
      Okropność! Z tym, że ja bym nie wykluczała starych działkowiczów, niestety.
      • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:39
        Ale po kilkunastu latach? Te koty były tam na stałe od lat.
        Po co?
    • asia_i_p Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:29
      O matko współczuję. Mam nadzieję, że go znajdą i znajdą na niego taki paragaf, żeby poczuł.
      • abasia0 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:40
        U mnie takie rzeczy robili działkowcy z gołębiami a jest ich trochę i co mnie w sumie nieco dziwi , pojawiają się nowi i młodzi.
        Uważali, że koty im mordują " okazy". To specyficzna grupa mężczyzn, kompletnie zafiksowana na tych ptakach.
        Gdy dzika kotka urodziła młode na mojej działce, publiczne ogłosiłam, że osobiście utłukę jeśli tkną te koty. Kiedy kotki podrosły , znalazłam im domy, żeby tam nie zostały.
        • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:59
          U nas nie ma gołębi na działkach. Gołębie ma facet w domu prywatnym za polem, za terenem działek . Gołębnik na strychu, bo nieraz widać jak ptaki bujają albo siedzą na dachu.
          Facet jest od lat, koty też. Z działkowcami nie miał nigdy konfliktu, nawet nawóz spod gołębi za darmo oddaje, też się ogłasza na działkach.
          • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:00
            Gdyby byli jacyś nowi na działkach, prezes by wiedział. On wie wszystko 😋
    • joaz Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:30
      Miasto powinno być zainteresowane sprawą bo przecież poniosło koszty sterylizacji.
    • asia_i_p Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:33
      Lady, a nie macie tam jakichś miłych panów popijających w krzaczkach? U nas był fajny kot klatkowy, czyściutki, nigdy nie nabrudził, wrócił sąsiad patolog z Anglii i nagle mu zaczęło przeszkadzać, bo kot śmierdzi. Kot się musiał wynieść przed klatkę, no to sobie od nas poszedł. Ilekroć mijam mieszkanie-melinę sąsiada zatykając nos, albo przestępuję przez niego samego, chrapiącego po pijaku na schodach, tylekroć się zastanawiam, skąd on miał czelność, żeby się czepiać o zapach kota (100% bezwonnego).
      • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:38
        Nie, nie ma. Zresztą to była przemyślana akcja. Strula się cała osemka.
      • lily_evans011 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 03.10.22, 06:24
        Asi, a sąsiad ma mieszkanie własnościowe czy komunalne? Bo z komunalnego przy odrobinie wysiłku można by go wysiudać za takie zachowania, dostałby słaby lokal w jakiejś przez Boga i ludzi zapomnianej dzielnicy i by nie fikal.
        Jak jeszcze mieszkałam w kamienicy, we wspólnocie (ogólnie ciężkie czasy i sąsiedzi), to sąsiadki właśnie taki sposób znalazły na utemperowanie menelika. O ile on sam bawił się jedynie we wnętrzu własnego zasyfiałego mieszkanka, o tyle jego kolesie po schodach się walaii. No i dostał alternatywę przeniesienia się do dzielnicy typu Praga Północ i ogarnął towarzystwo.
      • berdebul Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 03.10.22, 10:28
        Leżącego na schodach pijaka można zgłosić i należy zgłaszać do upadłego. Kota lepiej przygarnąć, niż trzymać na klatce, bo zawsze trafi się w końcu ktoś kto go otruje/deratyzacja/ktoś z psem/psychol.
    • eriu Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 19:53
      A sprawa zgłoszona na policję?
      • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:05
        Tak, ale małe szanse.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:06
      A czy koty zostały zbadane? Wiecie czym zostały otrute?
      Może ktoś wyłożył gdzieś trutkę na szczury/myszy, albo spryskał czymś działkę?
      • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:12
        Nic więcej nie wiem. Ale nie wydaje mi się, żeby wszystkie osiem zjadło trutkę, tzn taka zwyczajna na szczury. Nie chodziły głodne, jadły resztki mięsne, chrupki, saszetki. To musiało być coś specjalnie spreparowanego, żeby zjadły.
        A opryski robią ludzie od lat przecież.
        • grey_delphinum Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:17
          O matko, co za ch... je.
        • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:32
          Sąsiad truł kiedyś kuny....i kot przez nieuwagę zjadł trutkę. Może to ten przypadek?
          • ladymercury Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:35
            8 kotów?
            • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:37
              Po prostu zastanawiam się. Sprawę pasowałoby nagłośnić. Psychopata jeszcze może coś zrobić psom.albo dzieciom lub innym zwierzętom
            • jasnoklarowna Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:51
              Jeżeli trutka na np. kuny była w czymś apetycznym to możliwe, że się wszystkie 8 połakomiło.
              Choć szansa mała. A może faktycznie ci nowi jakimś Rundapem pryskali sobie działeczke?

              Cały czas szukam uzasadnienia, że to jednak nieumyślnie, bo mi sie nie mieści w głowie. Choć fanką kotów aż taką nie jestem, ale w życiu bym na taki pomysł nie wpadła by truć.
    • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:31
      o, k....a 😥

      oprocz zgloszenia na policji i monitorowania sprawy, szum w mediach typu fejs, lokalna prasa, sprawcy pewnie nie znajda ale szum jest dobry

      kolezanka w PL opiekuje sie taka zgraja na dzialkach i w poblizu (tez zadbane, wysterylizowane), bylo kilka przykrych przypadkow, ktos zdeptal kociego malucha, ktos ogon obcial, lape i inne sad zawsze robi duzo szumu oprocz zglaszania na policje i raz sie udalo sprawce znalesc
    • ela.dzi Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:49
      Co za chXje sad
    • sueellen Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:54
      Oczywiście potępiam tego typu praktyki, ale z mojego doświadczenia koty to zmora dzisiejszych czasów. Ludzie zamiast dzieci namiętnie kupujesz / przygarniają koty. Jest ich za dużo.
      Przetrzebily populację wróbli. Ogólnie ptaków.
      Są mięsożercami i ich odchody mogą być toksyczne/ mogą przenosić choroby zakaźne. Koty często załatwiają się w cudzych grządkach. Nie wiem czy tak fajnie wykopać marchewkę z kupa kocia ( zwłaszcza że może być siedliskiem groźnych bakterii). Dlatego rozumiem tych którym koty wadzą, choć zabijanie uważam za barbarzyństwo. Ja sama nie lubię ich u siebie w ogrodzie i stosuje odstraszacze ( najlepszym jest oczywiście pies)..
      • sueellen Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:57
        PS. Jest jeszcze możliwość, że ktoś truł szczury. Koty zatruły się np zatrutym szczurem / muszą. To nie musiało być działanie celowe..
        • irma223 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 20:59
          Wszystkie osiem? Z tym młodzikiem?
      • borsuczyca.klusek Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:04
        sueellen napisała:

        > Oczywiście potępiam tego typu praktyki, ale z mojego doświadczenia koty to zmor
        > a dzisiejszych czasów. Ludzie zamiast dzieci namiętnie kupujesz / przygarniają
        > koty. Jest ich za dużo.

        Ty nie możesz być prawdziwa 🙄
        • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:46
          Prawdę pisze, kotów jest za dużo. Psów zresztą też. Schroniska przepełnione.
          • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:54
            ale to jest wylacznie WINA czlowieka
            • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:58
              No i? Co to ma do rzeczy? Nie wolno mi nie lubić tego zwierzęcego towarzystwa, czy jak? Zdemoralizowane dzieci to też nie ich wina a ematka nie chce w klasie że swoim bombelkiem nie tylko dziecka zdemoralizowanego, a nawet tylko nadpobudliwego, asperegera itd. Ale za stwierdzenie, że się kota nie lubi i kotów jest za dużo to dostanie milion pouczeń. Fałszywa moralność moja pani.
              • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:09
                mozesz sobie nie lubic, twoje prawo, ale racz zauwazyc, ze 'nadpodaz' psow/kotow w schroniskach to wylacznie wina ludzi, ktorzy bezmyslnie pozwalaja na rozmnazanie, nie kontroluja swoich 'pupili', wyrzucaja na ulice bo sie bombelkowi maskotka znudzila, wola wywalic chore bo nie chca placic za leczenie itp itd

                to jest falszywa moralnosc moja pani, udawanie, ze problem nie istnieje

                nie lubie psow, nie znosze wrecz, krzywdy jednak im nie zrobie, nie nawoluje do eksterminacji metoda typu trucie, bombelkow tez nie lubie
                • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:12
                  A kto nawołuje? Kto zaprzecza, że wina człowieka? Nikt. Suellen przecież to właśnie napisala. Ja dodałam, że nie lubię. Nikt nie zaprzeczył, Nikt nie nawoływał do eksterminacji. Choć jak już o tym mówimy... to stare i nie rokujące zwierzaki w schroniskach może i by usypiać, zamiast trzymać w tych klatkach.
                  • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:33
                    ale po co wypowiadasz się totalnie z dupy w tym wątku? temat jest na temat otrucia działkowych, wysterylizowanych, nikomu niewadzących kotów. A ty zaczynasz swój wysryw: pytam co twoja opinia na temat nielubienia kotów tutaj wnosi?
                    • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:58
                      To wnosi, że podaję prawdopodobna przyczynę otrucia kotów. Otrul byc moze ktoś, komu przeszkadzały kocie gówna i nie lubił kotów.
                      • sumire Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 03.10.22, 09:33
                        To mógł ten problem rozwiązać w bardziej cywilizowany sposób.
                  • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:33
                    tak, usypiane w schroniskach nie rokujacych psow jak najbardziej, ale samosadne trucie
                    • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:34
                      nie samosadne trucie
          • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:55
            i to daje komuś prawo do ich trucia?
            • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:02
              A ktoś tak napisał?
          • borsuczyca.klusek Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:18
            Za dużo to jest ludzi.
            • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:26
              To też, ale ja juz milion x tu napisałam, że jestem też przeciwko wielodzietności. I kotów jest za dużo i ludzi.
      • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:06
        naprawdę nie odzywaj się w takich wątkach, jak nie musisz sueellen. Wróc do podziwiania sarenek z oddali
        • magdallenac Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:38
          Co nie??? Te posty mi tak samo podnoszą ciśnienie, jak ten założycielski. Pani, która w ekstazie kontempluje naturę nagle koty zaczęły przeszkadzać. Nie są tak mistyczne jak sarenki snujące się w porannych mgłach.
          • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:56
            Egzaltacja wasza jest rozczulająca prawie jak sarenki we mgle.
            • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:03
              twoja rowniez, czujesz sie wywyzszona w tej swojej nienawisci i taka zajebista
            • magdallenac Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:04
              Nie rozumiem dlaczego zwracasz się do sueellen w liczbie mnogiej. W dodatku Ci się drzewko popieprzyło.
      • spirit_of_africa Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:39
        ja pierdziele
      • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:44
        100% racji. Ja nie odstraszam psem, bo psa nie mam.
        • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 21:56
          i dobrze, że nie masz. Ty nie powinnaś trzymać zwierząt.
          • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:06
            Nie mam potrzeby posiadania zwierząt. Miasto to nie przestrzen dla zwierząt. W ogóle powinny być specjalne pozwolenia na zwierzaka i nie powinien mieć ich byle kto. Choć z kotami mam pewien dylemat. Z jednej strony sraja w piaskownice i gdzie popadnie, morduja ptaki i jaszczurki, a z drugiej podobno ograniczaja populację szczurów.
            • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:11
              ptaki i inne to glownie czlowiek niszczy swoim zawlaszczaniem wszystkiego

              ty z tej frakcji 'czyn ziemie sobie poddana' pewnie

              ale tak, masz racje, glownie psy powinny byc reglamentowane
              • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:14
                Tak, czlowek chemia, pestycydami na przyklad, monokulturą...
                i kotem.
                • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:28
                  i po raz kolejny:

                  czy to oznacza, ze mozna sie nad kotami znecac?
                  • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:30
                    I po raz kolejny, a kto tak twierdzi?
                    • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:31
                      w poście na temat otrucia kotów, nagle zaczynasz snuć swoje teorie. Przypadek?
                      • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:38
                        Nie teorie, tylko opis rzeczywistości. Bytują, mieszkaja, jedzą to i sraja. Jak każdy żywy organizm. Mam dzialke, znam z autopsji sytuacje. Mnie to przeszkadza, a może i przeszkadzać jakiemuś typowi beż zahamowań, co otruje. Z radosci z kociej kupy ich nie otrul, tylko z wkurwu.
                        • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:41
                          taa, na pewno 8 kotów na wielkim obszarze działek sra. Sra o wiele więcej, niż olbrzymie psy... A co na tej działce uprawiasz? pochwal się?
                          • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:53
                            Z jadalnych, to: truskawki, pomidory, pietruszkę, marchewkę, szczypiorek, cebulę, koper, ogórki, buraczki, cukinię. W tym roku z grubsza tyle. Oraz agrest, maliny, porzeczki, jabłonie, gruszę, borowek mam aż kilkanaście.
                            Z ozdobnych to ho ho ho, za dużo by pisać.

                            I w chooj nornic, jakoś ich te łażące koty nie odstraszają 😜
                    • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:31
                      miedzy innymi i ty
                      • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:33
                        A zacytuj, bo sobie nie przypominam
                        • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:38
                          zgadzasz sie z suelen, ktora choc uwaza trucie za barbarzynstwo to jednak usprawiedliwione bo rozumie, ze koty innym wadza
                          • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:49
                            No a ty cYtasz co tylko tobie wygodnie, bo zdaje się jedno że zdań sueleen brzmiało, że nienpopiera tego typu działań, a je rozumie. Ja tak samo. Rozumieć przyczynę jakiegoś zjawiska, to nie znaczy je popierać. Jak rozumiesz przyczynę jakiejś patologii, to nie znaczy, że ją z automatu popierasz. Może wertuj słownik i posprawdzaj hasla: rozumieć, popierać.
                            • magdallenac Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:51
                              To fajny wątek sobie wybrałyście, żeby objawić swoje światłe przemyślenia.
                              • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:55
                                No przemyślenia o kotach w wątku o kotach. Zgadza się. W wątku o alkoholiku miałam je dać?
                                • magdallenac Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:01
                                  Oczywiście. W wątku o tym, że ktoś zatruł 8 kotów trzeba było pierdnąć komentarzem, że koty to zmora dzisiejszych czasów.
                                • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:01
                                  skoro nienawidzisz kotow/psow/ dzieci to po co wklepujesz swoje watpliwe przemyslenia?
                                  • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:16
                                    Bo tak samo jak "nienawidze" dzieci, kotów i psów to "nienawidze" też ematek, a wg twojej pokrętnej logiki nienawidziec=dreczyc. No zatem z musu. Nie chcem, ale muszem. A przemyślenia nie są przemyśleniami a stwierdzeniem faktu. Nie na 100%, bo tego nikt jesCze nie udowodnil, ale jedna z prawdopodobnych przyczyn to jak najbardziej. A ty jak sądzisz, dlaczego je otruto? Może masz jakieś lepsze przemyślenia na ten temat?
                                    • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:36
                                      otrul je ktos twojego pokroju, z czystej nienawisci do kotow, zwyrodnialec
                                      stwierdzam fakt, bez przemyslen

                                      eot, nie chce mi sie juz z toba przepychac, babcia mawiala, ze glupszemu trzeba ustapic bo i tak nic nie zrozumie
                                  • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:20
                                    Bo nienawidzę też ematek i jak twojq logika nakazuje, powinnam je dręczyć.
                            • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:59
                              rozumiec to w jakis sposob rowniez popierac i racz nie odwracac kota ogonem

                              podejrzewam, ze zarowno ty, jak u suelen przyklaskujecie takiemu zwyrodnieniu a moze nawet i same gdzies tam truteczke na szczury wysypujecie a jak kot zje... ' ojejjj, rozumiem ale trudno'

                              hipokrytki
                              • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:07
                                TrutecKa na szczury ma formę płatków zboOwych albo granulatu zbożowego, raczej nie jest atrakcyjna spożywczo dla kota. Są też w płynie. Trzeba by spreparować specjalnie z czymś co kot zjada.
                                • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:09
                                  o, jestes zorientowana w temacie...
                                  • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:10
                                    OcYwoscie, w każdym ogrodniczym masz dział z teutkami. Na szczury, ślimaki, mrowki itd. Jestem stałym bywalcem ogrodniczych sklepów.
                                    • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:12
                                      ja rowniez, z tym, ze trutki mnie nie interesuja tak jak ciebie
                                      • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:17
                                        Mnie interesuje ogolnie cały asortyment dostępny, oglądam z ciekawością.
        • borsuczyca.klusek Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:20
          100% racji? Czyli uważasz, że ludzie zamiast decydować się na dzieci kupują koty?

          Normalnie Terlikowki 2.0 🤦‍♀️
          • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:23
            Dzietność spada a populacja kotów rośnie, coś w tym musi być 😆 to terlikowski tak mówi?
            • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:30
              w Afryce jakoś nie spada, ani w Azji, uwielbiam takich domorosłych ekologów. U ciebie w domu tez tak było?
              • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:34
                U mnie było dużo dzieci i duzo tych cholernych kotów. Moja matka lubi. I dzieci i koty.
                • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:36
                  może jesteś adoptowanawink
                  • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:41
                    Niestety jako jedyna z 3 dzieci jestem wybitnie podobna do mojego ojca, do matki wcale, inny koloryt, włosy, rysy. Za to skóra zdjęta z ojca. Zatem jestem skłonna uwierzyć w wersję, że jestem kawalerskim dzieckiem mego ojca i mnie ze sobą przytargal. Taki kawaler z przychowkiem.
            • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:30
              to, ze dzietnosc spada to akurat dobrze dla srodowiska i planety, te domowe koty sa w 99% wykastrowane wiec dalej sie rozmnoza i tez dobrze

              problemem sa ludzis twojego pokroju, narzekajacy, ze kotow jest za duzo ale nic z tym nie robiacy, bo oni przeciez zwierzat nie lubia, ot podwojna moralnosc
              • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:35
                Haha domowe wykastrowane w 99% podaj źródło. Może miejskie, blokowe, choć też nie sądzę. Z obawy, że będą szcząc gdzie popadnie. Wiejskie na pewno nie.
                • simply_z Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:36
                  szczać* jak już tak o wsi dyskutujemy....
                  • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:42
                    Tak, zauważyłam, ale już mi się nie chciało poprawiać. Trzeba dobrze celować placem żeby kursor trafił gdzie chce. Wolę już jak mnie ktoś poprawi.
                • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:41
                  wiejskie sa pozostawione same sobie, bez zadnej kontroli i pomocy

                  a domowe, tak sa kastrowane, chocby i moje, wyrobione 100% normy

                  juz sie gubisz w tej nienawisci do zwierzat
                  • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:46
                    Haha i do wielodzietnych jeszcze, bądź skrupulatna tak jak w kastrowaniu kotów
                    Na wsiach też są koty domowe, tylko w większości wychodzące. Miejskie nie są w 100% wykastrowane, co obserwuje na fb, po ilości postów oddam kocięta w dobre ręce, zarówno postów prywatnych, jak i otóż o podrzuconych kociakach. Myślisz, że to że wsinje do nas zwożą, by podrzucać?
                    • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:47
                      Jak i OTOZ czY jak ten skrot powinien brzmieć 🤔
                      • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:54
                        pomoz tym OTOZ ograniczac populacja kotow, beda wdzieczni, gdy nie beda musieli oglaszac porzuconych kociakow
                    • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:51
                      100% odnosilo sie do moich kotow jesli nie zrozumialas

                      a jesli ktos pozwala na rozmnazanie to rowna sie z toba w nienawisci do zwierzat

                      ps
                      twoja nienawisc do dzieci mnie nie interesuje, tak samo jak nie interesuja mnie dzieci

                      ba, pojde nawet dalej, sterylizacja ludzi powinna byc czasami wrecz obowiazkowa patrzac na ciebie i podobnych
                      • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:59
                        Na mnie już za późno, jestem rozmnożona 😁
                        • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:00
                          o to wielka szkoda
                          • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:03
                            Mam bardzo fajne dzieci. I uważaj, jedno z nich lubi koty. Karmi bezdomniaki.
                            • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:05
                              i jak ty z tym zyjesz?
                • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:46
                  akurat kastracja eliminuje problem szczanie gdzie popadnie
                  • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:47
                    Nie zawsze, co wiem akurat z ematki 😆
                    • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 22:52
                      o, a jednak watki zwierzece cie interesuja i na emtace i na fejsie, zadziwiajace
                      • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:02
                        Na fejsie pojawiają się na miejskich grupach, więc siła rzeczy je widzę, ludzie udostępniają. Na ematce czytam, by się utwierdzać w przekonaniu, że kot, to cholerny szkodnik, a czasem wejdę przez przypadek, bo jak wątek ma temat "pomocy!" To trudno zgadnąć, że bedzienonkocie. Szklana kule mam w naprawie.
                        • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:05
                          cholerny szkodnik, to ludzie twojego pokroju

                          nie potrzeba szklanej kuli, wystarczy nie pisac 'madrosci' w takich watkach
                          • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:08
                            To nie są "madrosci" tylko racjonalną wypowiedz o przyczynie dla której otruto koty. Egzaltowane pancie muszą przeżywać swoje cierpienie z powody tej wypowoedI bardziej niż śmierć tych kotow.
                            • mysiulek08 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:11
                              a to wiesz, ze przyczyna racjonalna bo ty tez tak racjonalnie z tymi trutkami
                              • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:19
                                Racjonalna jest przymiotnikiem opisujacym słowo wypowiedź, a nie słowo przyczyna.
                • premeda Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 03.10.22, 19:48
                  No moje wiejskie koty są wysterylizowane, koty sąsiadów również. To nie XIX wiek, żeby wieś była nie wiadomo jak zacofana.
            • borsuczyca.klusek Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:07
              "Substytutem rodzeństwa jest dziś dla dzieci piesek, kotek czy świnka morska. Dorośli zastępują sobie potrzebę bycia rodzicem zakupem zwierzaka" - pisze publicysta.

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,17178738,terlikowski-zwierzeta-nie-maja-praw-a-ich-ochrona-prowadzi.html

              Wypowiedź z 2014
              • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:09
                Nie trzeba mi artykułu, nie będę go czytać, uwierzyłabym na słowo.
                • borsuczyca.klusek Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:24
                  Na przyszłość radzę więcej czytania, mniej pisania. Wszystkim to wyjdzie na zdrowie.
                  • szmytka1 Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:26
                    Z taka rada teudno polemizowac.
                    Ale niekoniecznie terlika?
                    • borsuczyca.klusek Re: Jakiś P. O. J.. B otruł nasze koty Q... Wa 02.10.22, 23:38
                      Możesz zacząć od tego:

                      poznajkota.pl/kot-domowy.html