ladymercury
02.10.22, 19:08
Noż q rwa, skąd się takie ch... Biorą?
Ktoś otruł 8 kotów działkowych. Wszystkie zaczipowane, wysterylizowane, co widać, mają nacięte ucho (u nas w mieście jest program dla kotów wolno żyjących, łapie się je do klatki, sterylizuje i wypuszcza, koszty ponosi miasto).
Koty na działkach, odkąd kupiłam moją i dłużej, w sumie już minimum kilkanaście lat. Zadbane, opiekują się nimi takie dwie babki, jedna pracuje w mięsnym na osiedlu, więc wiecie...
Koty miały budki, były pół oswojone.
Szly z człowiekiem wzdłuż działek, a jak się im nie dało saszetki albo smakołyku, to się bulwersowaly i miały cię w d., ostentacyjnie odchodząc.
Mieszkały na górnych działkach, ale czasem i do nas na dół zawitały.
Idę dzisiaj na działkę, patrzę, ogłoszenia wiszą , że ktoś otruł 8 kotów i szukają sprawcy. Musieli ludzie dziś przywiesić, bo wczoraj nie widziałam, a na bank zwróciłabym uwagę. No k... Wa. Cała rodzinka rezydentów , jeden maluch przyplątał się w tym roku, miał być teraz na jesieni łapany i sterylizowany.
Obstawiam jakieś p... Lone pincetplusy, co w tym roku działkę kupiły. Poza tym sami starzy działkowcy. Nikt nie miał takich zapędów przez x lat.