annanichtvergessen
03.10.22, 20:00
Powkurzam wygaszone fanki. 😅🤪
Przeczytalam magisterke terapeuty (tak, nudzi mi sie) i jestem nim (nie magisterka) rozczarowana. 🙄 Mianowicie znalazlam w niej w 100% cale kwestie, ktore tocka w tocke mi powtarza od pol roku. 🙄 I to nie, ze ubiera w inne slowa, ale tak jakby sie nauczyl swojej pracy na pamiec. 🙄🤦♀️ Rownie dobrze mogl mi dac ta prace do lapy i oszczedzic cotygodniowego dojezdzania na sesje. 🙄 To kolejny punkt, ktory mnie do niego zrazil teraz. Bo tez moglabym nauczyc sie na blache tekstu, usiasc w miekkim foteliku i pol dnia tekst recytowac kolejnym pacjentom. 🙄 Widzimy sie w srode i nie wiem, czy ta kwestie poruszyc i go z tym skonfrontowac? Przyjaciel twierdzi, ze tak. Ja sie waham. W piatek mam termin, gdzie przyznaja mi nowego terapeute. Co byscie zrobily?