Dodaj do ulubionych

Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie?

04.10.22, 14:25
Znajoma zaprosila mnie dzis na sniadanie. Super wszystko wygladalo, lacznie z salatka z majonezem. No wlasnie salatki. 🤦‍♀️ Nalozylam sobie porcje i sprobowalam. Niestety od razu wyczulam w buzi wlos. 🙄 Niestety naleze do grona osob, u ktorych takie odkrycie wywoluje natychmiastowa cofke. 🤦‍♀️ Wylecialam jak z procy do toalety. Ledwie zdazylam. 🙄 Na bank bylo slychac, co tam robie. 🙄 Wyszlam w koncu i przeprosilam, ze nagle sie zle poczulam. Dopilam wode i sie zmylam, bo zmajoma plonela jak burak i atmosfera zrobila sie na max krepujaca. 🙄🤦‍♀️ I wreszcie pytanie. Nie chcialabym, aby przez drobna wpadke znajomosc umarla. Przeprosic ja raz jeszcze w sms i wziac cala sytuacje na siebie? Dac jej kilka dni spokoju i napisac cos neutralnego? Ona bylo widac przezyla to mocno.
Obserwuj wątek
    • jesiennie Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:29
      Napisać teraz. Skłamać, że właśnie wirus cię dopadł na całego i masz nadzieję, że nie zaraziła się od Ciebie rano - bo te wymioty były pierwszym sygnałem.
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:31
        O to jest super! Na to nie wpadlam' 🌺
    • kanna Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:31
      Nie wiem, ale za dużo dajesz emotek do tej znajomej - daj mniej.
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:33
        Ok 👍🤝💪🌺🤪
      • mallard Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 05.10.22, 05:52
        kanna napisała:

        > Nie wiem, ale za dużo dajesz emotek do tej znajomej - daj mniej.

        No i nie "w buzi" na wszelką litość! Dorośli ludzie mówią "w ustach"!
    • gryzelda71 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:33
      O rany....
      Ty naprawdę masz pod górkę w życiu.
    • magdallenac Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:35
      Rozumiem, że włos może obrzydzić, ale do tego stopnia, żeby wywołać torsie i wymioty? Naprawdę zwymiotowałaś?
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:37
        Niestety. 🙄 Ja tego nie kontroluje, to odruch. 🙄🤦‍♀️ Strasznie mi wstyd za ta sytuacje. Ale mam tak od zawsze.
      • angazetka Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:42
        No, mnie się tak w ciąży zrobiło. Uciążliwe.
      • borsuczyca.klusek Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:47
        Ja tak mam jak poczuję rodzynke w żarciu. Tnz staram się nie haftować, ale robię się zielona na twarzy tak, że współbiesiadnik od razu widzi, że coś jest mocno nie tak 😂
        • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:53
          Mna od razu zaczyna "rzucac" i to jest nie do pohamowania. 🤦‍♀️🙄 Tak jest tez z tlustym, czy zylami w miesie. 🙄 Wiec zawsze upewniam sie w restauracji, czy to co zamawiam na bank nie jest tluste, zylaste. 🙄 O to czy w daniu nie bedzie wlosow, nie smiem pytac. 😂
          • sophia.87 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:17
            Z mięsem mam tak samo.
            Raz wyczulam jakąś chrząstke i reakcja była taka jak u Ciebie.
            • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:27
              Upierdliwe jak jasna chol... 🙄 Nie raz wychodzilam z lokalu glodna, bo kelner inaczej rozumial termin "tlusty", "zylasty". 🤦‍♀️ To moja przypadlosc i wine biore na klate.
              • la_felicja Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:38
                Próbowałaś przejść na wegetarianizm?
                Mnie włosy, żyłki czy kawałki skorupek jajek w jedzeniu ie ruszają, ale jestem bardzo wrażliwa na zapachy zepsutego jedzenia.
                Kiedy przeszłam na wegetarianizm, poczułam dużą ulgę, bo nawet jak coś w lodówce (lub poza nią) zaśmiardło, to i tak było to bez porównania do zapachu zepsutego mięsa.
                • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:49
                  Przez to ograniczenie jestem w 70% wegetarianka, ale czasem brak mi miesa. Jak wybieram "bezpieczne" dania to wszystko ok. Problem sie zaczyna, jak chce czegos nowego sprobowac i nie dogadam sie z kelnerem. 🙄
                  • bib24 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 19:03
                    jedz tatara, tam nie ma żyłek smile
                    • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 19:20
                      A wiesz, ze lubie. 😅 A juz tatar z tunczyka, z imbirem, limetka, kolendra, miodem mmmmmm...
                  • kk345 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 23:01
                    annanichtvergessen napisał(a):

                    > Przez to ograniczenie jestem w 70% wegetarianka,
                    A to nie ty masz uczulenie na rośliny? czy coś mylę?
                    • panna.nasturcja Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 05.10.22, 03:12
                      Ona ma uczulenie na wszystko pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. I wciąż żyje.
                • mikams75 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 19:26
                  > Próbowałaś przejść na wegetarianizm?

                  odpowiem za siebie - przeszlam czesciowo. Tzn. jadam mieso w domu, jadam u najblizszych, ktorzy znaja moja "przypadlosc" i skrupulatnie powycinaja co sie da zanim mieso trafi do gara. Ale u innych lub w restauracjach czesto wole nie ryzykowac i jem wege (na szczescie lubie i tak), bo juz samo podejrzenie, ze natrafie na cos dziwnego w miesie i mi sie wszystko cofnie, jest stresujace i przez to mi mniej smakuje.
                  • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 19:33
                    To samo. 👍 Czasem jednak pod wplywem chwili czyms sie zachwycilam np. opisem dania i to byla czesto droga przez meke, zakonczona albo zamiana dan z towarzyszem lub oddaniem pelnego talerza. 🙄 Raz dostalam porzadny opiernicz od wlasciciela tawerny, ze dlaczego nie powiedzialam, ze nie dam rady tego zjesc. 🙄🤦‍♀️ Obciach byl jak no. 🙄
              • leosia-wspaniala Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 19:33
                > Nie raz wychodzilam z lokalu glodna, bo kelner inaczej rozumial termin "tlusty", "zylasty".

                Ale chyba wiesz, jakie mięso może być żylaste, a jakie danie tłuste...?
                • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 19:36
                  Nie zawsze, jak nazwa potrawy mi nic nie mowi a skladniki takoz nie. Bo pod haslem wolowina, wieprzowina itd. moze sie wiele kryc. 🙄 Golonki nie zamawiam, boczku tez nie.
            • memphis90 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:59
              Ja raz znalazłam robaka w połowie cukierka…
              • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 16:07
                A ja zaczelam jesc czeresnie bez wpatrywanie sie, czy maja dziurke i rozpolawiania ich, zeby sprawdzic, czy ktos w nich nie mieszka. 😂 Stwierdzilam, ze to nie na moje nerwy, ta mozolna dlubanina. 😂 Zadnych przykrych objawow nie odczulam. A tu jeden wlos potrafi powalic na lopatki.
              • magda.z.bagien Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 16:17
                Ja kiedyś znalazłam robaki w daktylach. Coś mi chrzęściło pod zębami i chciałam sprawdzić co to...
                Takie mini kararuszki tam były zasuszone, do tej pory mnie mdli jak sobie przypomnę.
          • mallard Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 05.10.22, 06:05
            annanichtvergessen napisał(a):

            > O to czy w daniu nie bedzie wlosow, nie smiem pytac. 😂

            A trzeba! Dawno dawno temu, moja żona podczas zakupów w cukierni, wskazując na jakieś podejrzanie wyglądające ciasto na półce, zwróciła się do sprzedawczyni tymi słowy: "przepraszam, czy to ciasto nie jest przypadkiem zakalcowate?"
      • furiatka_wariatka Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 23:29
        Ja też tak mam, nawet jak zobaczę włos w jedzeniu, od razu na wymioty mi się zbiera.
    • borsuczyca.klusek Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:37
      Napisz jej, że jesteś w ciąży 🙄
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:38
        😂 Ok. A pozniej kupie pilke do kosza i bede ja nosic pod swetrem. 😂
        • angazetka Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:56
          W ciąży można też przestać być.
          • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:15
            No nie bede dramy z powodu wlosa uskuteczniac i sluchac od znajomej pocieszen. 😂 Bo moge pozniej zapomniec, ze bylam w ciazy i sie mocno zdziwic. 😂😅
        • pyza-wedrowniczka Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:57
          Ostatnio w serialu widziałam do kupienia brzuchy ciążowe.
          • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:06
            OK. 👍 😂 Za dziecka dostalam od brata lalke z Niemiec, ktora wygladala jak noworodek. Pewnie teraz jeszcze bardziej to ulepszyli.😅 Musze sie wybrac do zabawkowego. 😂
            • 3fanta Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:32
              Tak.Reborny są jak noworodki
              • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:35
                👍 pozniej moze zaczac sie problem. 🙄 Bo gdzie znajde lalke roczniaka, szesciolatka, maturzysty. 😂
                • ponis1990 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 20:06
                  Maturzystę można wypożyczyć na tinderze, gorzej z sześciolatkiem chociażby ;p
                  • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 20:17
                    Nooo. Plan dobry, ale widze powazne luki. 😂🤦‍♀️ Wybralam wirusa. 😂
          • neptunka Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 19:00
            Stranger?
    • berdebul Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:40
      Napisz, ze wirus i ledwo się doczołgałaś do domu. Tez tak mam, oraz na niektóre zapachy. Zwymiotowałam kiedyś na panią, która mi podstawiła próbkę perfum pod nos. 🤦🏻‍♀️
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:44
        O yessu! Wspolczuje! Ja w locie do toalety modlilam sie, zebym zdazyla. Raz w restauracji musialam uzyc serwetki (na szczescie z materialu i odpornej), bo inaczej to albo na stolik a nie daj Bog na gosci. 🙄 Pani wykazala sie zrozumieniem?
        • berdebul Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:46
          Myślę, ze już nigdy więcej nie podstawiła komuś perfum pod nos z zaskoczenia tongue_out
          • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:48
            😂 Raczej sie zwolnila, po mysli jakie reakcje wywoluja reklamowane przez nia perfumy. 😂😂😂
            • kira02 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:11
              Na pewno w kazdym razie ma traumę
    • chicarica Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:47
      Jprdl.
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:03
        No niefajne to bylo, fakt. 🙄
        • chicarica Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:15
          Nie o to mi chodziło. W sumie lepiej zamilknę, nie chcę Cię obrażać.
          • taniarada Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 17:59
            Błogosławieni co milczą 😊
          • mallard Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 05.10.22, 06:16
            chicarica napisała:

            > Nie o to mi chodziło. W sumie lepiej zamilknę, nie chcę Cię obrażać.

            Ależ już to zrobiłaś.
    • simply_z Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:50
      O.o
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:02
        Nooo
    • krolewska.asma Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 14:59
      We wtorek rano na śniadanie ?
      Why? How?
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:02
        Czemu nie wtorek? Ona na urlopie, ja na bezrobociu. 🤪
        • faustine Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:07
          wyznaczyli Ci już tego nowego lekarza?
          • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:09
            W piatek wyznacza. 🙄 terapeute, to nie lekarz. 🙄 To sie jakos do watku odnosi?
            • faustine Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:13
              oczywiście, że się odnosi. Może terapia przyniesie wreszcie efekty i przestaniesz produkowac kolejne , coraz bardziej idiotyczne wątki😀 czego życzę z calego serca😀
              • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:19
                Oj dziekuje ❤️ Slodycz i milosierdzie przez Ciebie przemawia. 😍 Po to jest forum, zeby pisac o dziwnych sytuacjach i radzic sie innych. A nie latac za nickami i dopierdziulac. Zluzuj gume w gaciach. 🌺
      • magdallenac Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:05
        A ty Asma nie jadasz śniadań we wtorki??
    • sumire Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:33
      Coś ci to odejście z forum nie wyszło, a szkoda.
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:36
        Bo co? Zabieram Ci wyreglamentowana przestrzen na forum?
        • sumire Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 16:20
          Nie, bo coraz mniej brzmisz jak osoba z realnymi problemami, za którą część osób cię tu miała, a coraz bardziej jak atencyjny troll w fazie maniakalnej.
          • panna.nasturcja Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 16:24
            Ależ ona ma bardzo realne problemy.
            Tylko lekarz jej potrzebny, nie forum.
          • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 16:25
            Jestem atencyjnym trollem, jesli Cie to uszczesliwia. 🌺 Nie musisz mnie czytac, serio. 👍
            • taniarada Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 18:02
              Ale one muszą bo się uduszą .Zaraz Ci znajdą taką chorobę ,że nie wyjdziesz z niej szybko 😉🤔
          • hanusinamama Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 17:46
            To są realne problemy i widać ze ma nasilenie tych problemów.
            • panna.nasturcja Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 18:02
              Dokładnie.
    • anorektycznazdzira Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:36
      Jezu, serio???
      To jak Ty reagujesz na grubsze sprawy i widoki, wstrząsem septycznym?! wink
      Łotever. Napisz jej, że Cię wirus przeczołgał jak nigdy i że jest Ci bardzo przykro, że Wam to popsuło śniadanie. Zaproś do siebie czy wproś się jeszcze raz do niej, żeby się rzeczywiście odbyło, sałatek nie róbcie (na diecie jeszcze jesteś po wirusie) i będzie gitara.
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:40
        No serio. Tak mam. 🙄 Krew, hafty innych, kocie rozwolnienie mniej mnie rusza. 🙄 Tzn. moge sie powstrzymac. W tym przypadku nie.
        • gorzka.gorycz Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 17:19
          A może to był Twój własny włos?
          • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 18:13
            Raczej nie, bo bylby na wierzchu i bym zauwazyla (mam dosc dlugie. A nawet jakby, to nic by w mojej reakcji nie zmienilo. 🙄 I absolutnie nie mam pretensji do znajomej. Wstyd mi za moja reakcje i mam nadzieje, ze sie nie obrazi.
    • ykke Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 15:50
      O matko, współczuję. Nie.ma nic obrxydliwszego niż ludzki włos luzem. Fuj, fuj, fuj. W jedzeniu to już hardcore.
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 16:09
        Rozumiemy sie. 🙄
    • rinoa_woman Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 16:43
      Niezły hardcore, ale w sumie to wiem co czujesz. Co prawda nie wymiotuję na widok włosa w jedzeniu, ale też robi mi się niedobrze i momentalnie odechciewa się jeść dalej.
      Kiedyś dawno temu spotykałam się z pewnym facetem, to były jeszcze czasy nastoletnie, szkoła średnia. Zaprosił mnie do siebie na weekend, a że mieszkał jeszcze z rodzicami to jego mama przygotowywała posiłki. Gdy przyszła pora obiadu, na stole była zupa i jakieś drugie danie. Nie wiem co to była za zupa, bo wyglądała dziwnie i smakowała też średnio, no ale zjadłam i kiedy widać już było dno talerza patrzę, a tam włos! Pomyślałam no świetnie i podziękowałam za dalszy posiłek. Było mi głupio, bo jego mama nalegała abym zjadła to drugie danie, ale ja po prostu nie mogłam.
    • gama2003 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 17:36
      Jest parę rzeczy, które na mnie tak działają.
      Powiedzmy, że kulinarnych.
      O jednej wystarczy, że uslyszę a czuję się niewyraźnie. Mąż stwiedził niedawno, że przesadzam i nic mi nie będzie. Że mi przeszło z wiekiem.
      Było.


      Prawie na kolanach przepraszał.


      Znajomej bym ściemniła, że zachorowałam.
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 18:15
        Dziex. Napisalam do niej, ze jakas wirusowka sie przyplatala i przepraszam.
    • taniarada Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 18:14
      Moja córka jak przychodzi na żarełko to prześwietli cały talerz .Ma w oczach rentgen. Je i grzebie w talerzu. Czasami mnie wkurza to się pytam co tam zgubiła ,złoty ząb ci wyleciał .A z 10 szklanek wybierze jedną i patrzy pod światło .Już kupiłem zmywarkę by dogodzić .
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 18:17
        😂
      • kk345 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 23:00
        To ty masz córkę?
        • magdallenac Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 23:04
          No przecież pisała ostatnio na ematce. Myślałam, że to siostra bliźniaczka, ale okazuje się, że to córka.
          • taniarada Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 23:09
            Przecież to o mnie .Mam córkę .Ty coś jarzysz Magdalena .
          • kk345 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 23:15
            Drzewko, magdalleno. Tani pisze o swojej córce, coś ewidentnie mi umknęło big_grin
            • magdallenac Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 23:22
              Kto pisał tego posta? forum.gazeta.pl/forum/w,567,174181762,174181762,nie_wiem_co_mam_o_tym_myslec.html?p=174181762
              Myślałam, że siostra bliźniaczka Taniego, ale może to była ta córka?? Mogą mieć interpunkcję uwarunkowaną genetycznie- takie schorzenie.
              • kk345 Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 23:40
                Ale wiesz, w sumie nie wiadomo, co się działo w zakonie, może i córka z tego jest?
    • kasiaabing Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 19:42
      Kretyńska sytuacja ale miałam kiedyś tak samo.
      Ze 20 lat temu koleżanka poczęstowała3mnie kanapką z wedliną, nie wiem co to było, jakiś boczek czy inna tłuścizna. Nie widziałam dokładnie bo na wierzchu był pomidor.
      Ugryzłam i poczułam " przeszkodę", nie moglam tego przegryzc i mnie zebrało. Pobiegłam do łazienki i zwymiotowałam. Było mi wstyd, koleżance powiedziałam, że się zskrztusiłam.
      • annanichtvergessen Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 19:49
        No kretynska. 🤦‍♀️ Wstyd mi jak no. Ale sama widzisz, czasem natura wygrywa. 🙄 Szkoda mi tez znajomej, bo sama bym poczula sie jako gospodarz co najmniej dziwnie. 🙄 Przeprosilam ja juz w sms i zwalilam na wirusa. Mam nadzieje, ze uwierzyla .
    • 3-mamuska Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 04.10.22, 23:39
      Napisz ze masz wymioty i biegunkę i ze masz nadzieje ze ich nie zaraziłaś wirusem.
    • veryvery Re: Paskudna sytuacja towarzyska, co robicie? 05.10.22, 00:45
      Oj, przypomniala mi sie jedna sytuacja.
      Bylam chyba w wieku licealnym, mama zrobiła mielone na obiad. Odkrawam kawalek widelcem a w środku cos czarnego. Po blizszej inspekcji okazało się że to szczecina/sierść zwierzęca o średnicy nieco mniejszej niż centymetr. Pokazałam to mamie, mama coś tam wymamrotała kończąc że chyba będzie wymiotować i wystartowała do ubikacji skąd po chwili słyszelismy torsje mimo że sierść zwierzeca byla w moim kotlecie na moim talerzu🙂. Ja nie zwymiotowalam ale przez dobrych kilka lat trzymalam sie od miesa mielonego z daleka

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka