Gdzie macie ubezpieczenia mieszkania?

07.10.22, 16:10
Mam ubezpieczenie w PZU mieszkania w bloku na 3 piętrze.
Do tej pory ubezpieczałam do wartości za jaką kupiłam mieszkanie- bo bank potrzebował do kredytu. Teraz kredyt spłacony i ubezpieczyciel zaproponował wariant tańszy o jakieś 50 zł, że nie ma sensu płacić od całości wartości mieszkania jeśli bank już nie potrzebuje tego mieć - ubezpieczenie tylko elementów stałych na 40 tys i ruchomych na tyle co wcześniej.
Realnie co może się stać to zalanie, wymiana podłóg, pożar, wymiana zabudowy kuchennej, mebli, wiatr który by wyważył okno..

Jak macie skonstruowane swoje ubezpieczenia mieszkań? To wystarczające takie kwoty?
Zawsze myślałam, że ubezpiecza się od wartości odtworzeniowej. Ale to może bardziej domu wolnostojącego dotyczy? A blok jeśli się zawali to jest ubezpieczenie z administracji wspólnoty a nie pojedynczych mieszkańców? I wtedy faktycznie wystarcza mieć ubezpieczenie na kwotę pokrywającą przemalowanie ścian i wymianę stolarki?


    • kryzys_wieku_sredniego Re: Gdzie macie ubezpieczenia mieszkania? 07.10.22, 16:18
      W pzu, podnioslam wartość ubezpieczenia bo i dom w ostatnich latach wzrósł na wartosci. Zjara mi się i co za zrobie za 700 tyś a za milion już coś tan odtworze.
      • betyskai Re: Gdzie macie ubezpieczenia mieszkania? 07.10.22, 16:30
        Dom właśnie rozumiem, że jednak warto ubezpieczyć od rynkowej wartości, bo pożar czy jakieś zdarzenie może go zniszczyć.
        Ale tak myślę o mieszkaniu, że mury to się raczej nie rozlecą w pojedynczym mieszkaniu. Więc jest mało prawdopodobienstwo, że blok przetrwa a mieszkanie nie. Więc może wystarczy ubezpieczyć same elementy stałe i ruchomości? hmm?

        Trochę mnie wkurzył agent, bo przy okazji mam w tej polisie ubezpieczenie osobiste OC i NNW. I tam gdzie mniej płace za mieszkanie to są wyższe składki za oc/nnw mimo że ich podstawa jest identyczna w obu kalkulacjach.
        • tygryskowata Re: Gdzie macie ubezpieczenia mieszkania? 07.10.22, 17:25
          Możesz zaryzykować - ubezpieczenia to trochę totolotek: obstawiasz, że mury zostaną, i tylko się spali mieszkanie, więc 40k styknie. Możesz też sporo drożej obstawić wybuch gazu - ze szkodami konstrukcyjnymi budynku, wtedy zakup nowego mieszkania za wartość odtworzeniową 600k. (Mury+wyposażenie).

          • panna.nasturcja Re: Gdzie macie ubezpieczenia mieszkania? 07.10.22, 19:05
            Wiesz, u nas w pożarze ludzie stracili wszystko. Także ci, u których było „tylko” zalanie wodą przez straż pożarną, bo nie można było wejść do mieszkań i wszystko zgniło.
            I jak masz sobie odkupić każdą jedną rzecz jaka znajdowała sie w mieszkaniu, od komputera po majtki, od mebli po garnki, KAZDĄ rzecz to to nie są małe pieniądze.
    • biala_ladecka Re: Gdzie macie ubezpieczenia mieszkania? 07.10.22, 16:28
      Warta, od wartosci mieszkania. Przy drobniejszych problemach jakos sobie jeszcze poradze. Jesli strace mieszkanie w pozarze, co zrobie?
    • panna.nasturcja Re: Gdzie macie ubezpieczenia mieszkania? 07.10.22, 18:53
      Aviva. Znaczy teraz ich ktoś kupił i nazwa inna. Jak zaczynaliśmy to było commercial union, cały czas ta sama pani agentka.
      Mam ubezpieczenie od wartości odtworzeniowej, inne nie ma, moim zdaniem, sensu.
      U nas na osiedlu by duży pożar kilka lat temu. I owszem, sama konstrukcja budynku, dach, mieszkania zastępcze dla ludzi - to szło z ubezpieczenia spółdzielni, także jakieś suszenie tego, ochrona itd.
      Ale remont zalanych mieszkań to już z ubezpieczeń własnych i była tragedia, bo ludzie mieli ubezpieczone tylko ściany a spalone lub zalane było wszystko.
    • kachaa17 Re: Gdzie macie ubezpieczenia mieszkania? 07.10.22, 18:58
      Ja mam w Warcie. Ostatnio zwiększyłam wartość mieszkania do rynkowej. Ubezpieczam tylko dla siebie, z bankiem mam podobnie jak Ty.
Pełna wersja