Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją?

08.10.22, 20:04
Jak te osoby, wielolekrtnie rodziny sobie poradzą.
W obecnie galopującej inflacji
    • jkl13 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 20:29
      No raczej przeżyją.
      Wg statystyk ponad połowa Polaków nie ma oszczędności, chyba nie zakładasz, że 20 milionów ludzi umrze z powodu inflacji?
      • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:35
        Nie umra tak samo jak nie umarli ci co sie nie szczepili.
        • iwles Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 06:17
          engine8t napisał:

          > Nie umra tak samo jak nie umarli ci co sie nie szczepili.



          Większość tych, co umarła ma covid, była nieszczepiona. Zaprzeczysz?
          • vivi86 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 08:41
            Statystyki?
          • triss_merigold6 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 09:10
            Kluczowe był czynnik wieku a nie szczepienia.
            • ulla_cebulla Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 11:02
              Jakieś dowody, bo statystyki mówią coś innego: www.scientificamerican.com/article/how-to-compare-covid-deaths-for-vaccinated-and-unvaccinated-people/
              • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 10.10.22, 19:29
                Chyba nie jest tajemnica ze statystyki pokazujace pozytwne efekty nie szczepienia nie sa publikowane.?
                Obecnie wszelkie informacje sa kontrolowane czy popieraj oficjalne poglady i jesli nie to sa blokowane.. Niedawno wyciekl oficjalny dokument ze ONZ dogadal sie z Googlem w sprawie akurat ocieplenia i googiel bedzie blokowal nawet naukowe prace kwestionujace ten problem wiec zaloze sie ze podobnie jest ze szczepieniami na Covida. Zauwazcie ze Pfizer wywalil praktycznie cal konkurencje z rynku a szepieni ciagle sa traaktowane jako eksperyment i producenici nie biora zadnej odpowiedzialnosci.
                No i ciagle mozna znalezc iformacje na ten temat ktore pokazuja ze to nie paneceum

                • al_sahra Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:41
                  engine8t napisał:

                  > Chyba nie jest tajemnica ze statystyki pokazujace pozytwne efekty nie szczepien
                  > ia nie sa publikowane.?

                  Ciekawe, jakaż to potężna organizacja blokuje kliniki, uniwersytety i instytuty badawcze na całym świecie przed publikowaniem prawdziwych danych? Czyżby Google w połączeniu z CDC, WHO i światowym żydostwem przejął kontrolę nad New England Journal of Medicine, The Lancet, BMJ, Science, Nature i JAMA? A naukowcy są szantażowani przez jaszczury?

                  • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 03:30
                    I ta potezna organizacja nazywa sie LEWACTWO ktoremu mozgi wyprano do dna.
                    • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:33
                      Bredzisz. Osobnicy z wypranym mózgiem nie mogą tworzyć potężnej organizacji.
                      • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:55
                        Oni ni operuja jak organizacji ale jak STADO ktore postepuje tak jak pasterz nakaze i nakieruje.
                        • al_sahra Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:50
                          engine8t napisał:

                          > Oni ni operuja jak organizacji ale jak STADO ktore postepuje tak jak pasterz n
                          > akaze i nakieruje.

                          OK, rozumiem, że te całe rzesze naukowców, epidemiologów, immunologów, specjalistów od zdrowia publicznego itp. (zatrudnionych zarówno w placówkach państwowych jak i prywatnych w wielu krajach) zatajają prawdę i zgodnie publikują fałszywe dane, bo działają jak stado na rozkaz jakiegoś Sorosa albo Fauciego czy innych jaszczurów. OK.

                          Ale skąd w takim razie tacy oświeceni ludzie jak Ty dowiadują się prawdy? Istnieje jakaś podziemna sieć instytutów naukowych? Bo żeby przebadać dziesiątki tysięcy ludzi albo nawet zanalizować już istniejące dane, trzeba dysponować siecią fachowców, sprzętem i funduszami. To wszystko dzieje się w konspiracji? I gdzie oni publikują, skoro Google (WTF?) im zabronił?

                          Możesz napisać, skąd Ty bierzesz informacje na tematy naukowe?
                          • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:19
                            OK, rozumiem, że te całe rzesze naukowców, epidemiologów, immunologów, specjalistów od zdrowia publicznego itp. (zatrudnionych zarówno w placówkach państwowych jak i prywatnych w wielu krajach) zatajają prawdę i zgodnie publikują fałszywe dane, bo działają jak stado na rozkaz jakiegoś Sorosa albo Fauciego czy innych jaszczurów. OK.

                            Dokladnie tak bo wiedz co ich czeka jak zaczna cwierkac z innego klucza. Nikt im nie zaoferuje dobrej pozycji ani ni epokryje wyjazdow na konferencje i powoli system ich zniszczy.
                            Oni danych nie flaszuja ale statystyka i numerami i opiniami mozna tak manipulowac ze nie klamic nie mowi sie prawdy.

                            Sa ludzi co mowia i pisza prawde i pogodzili sie z tym ze zostaja zepchnieci na pobocze ale si enie sprzdaja machinie farmcetycznej - oni ciagle sa prawdziwymi etycznymi lekarzami i medycyna to nie ich biznes ale misja. I jest ich wcale nie tak malo. Sa tacy co na pozor nie ida przeciw bo musz z czegos zyc ale mozna sie od nich dowiedziec co mysla i jak to naprawde wyglada z ich strony.
                            I wlasnie od takich ludzi dowesz sie - dostaniesz anbalizy ktorych nie pozwolono opublikowac, strony ktorych nie mogli zablokowac i kontakty do innych ktorzy podobnie mysla i maja informacje z ktorymi farma i wszyscy ktorych farma kontroluje sie nie zgadzaja etc
                            I od nich mozna sie wiele dowiedziec
                            A co i w co kto wierzy czy chce wierzyc i komu ufa to juz inna rzecz.
                            O wlasnie ostatni nasza lekarka namawiala nas na wypelnienie dokumenu "ostatniej woli" aby to bylo w aktach kiedy by przyszla taka potrzeba bo wtedy lekarz i szpitale nie robia co oni uwazaj za wlasciwe ale musza respektowac wole pacjenta. Jak sama mowi zbyt czesto doacza sie pacjenotw za wczesnie i praktyczni ezagladz na smierc bo to lepiej praacuje i lepiej si eoplaca dla szpitala. A to ze powinni apytac rodziny, bliskich? No powinni i czest to robia ale zbyt czesto sobie nie zawracja glwy i zawsze znajda wymowke ze to bylo jedyna rozsadna i konieczna opcja..
                            Ja mmowie ze decuzje o mnie podejmi eozna a o zone ja. Ta sie umeichnela i mowi i jak myslisz by to pracowalo w czasie kowidu? Nie mozna bylo sie z Toba skontakotwac ani cie wpuscic i panika a lozka potrzebne... a gdy jest dokument w komuterze to gozignorowac nie mozna bo to spraw sadowa.
                            • al_sahra Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 02:20
                              engine8t napisał:

                              > I wlasnie od takich ludzi dowesz sie - dostaniesz anbalizy ktorych nie pozwolon
                              > o opublikowac, strony ktorych nie mogli zablokowac i kontakty do innych ktorzy
                              > podobnie mysla i maja informacje z ktorymi farma i wszyscy ktorych farma kontro
                              > luje sie nie zgadzaja etc
                              > I od nich mozna sie wiele dowiedziec

                              Mocne zioło sprzedają w tej Kalifornii, aż dziw, że ja nigdy nie trafiłam na takie.
                              • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 02:38
                                mówisz żeby się wylogować żeby przeczytać co on tam znowu wymyślił?
                                • al_sahra Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 02:55
                                  jednoraz0w0 napisał(a):

                                  > mówisz żeby się wylogować żeby przeczytać co on tam znowu wymyślił?

                                  Chyba nie warto.

                                  Teraz przeczytałam wątek do końca i takiego nagromadzenia bredni dawno nie widziałam, nawet na forum. Poprzednio nawet się zbierałam, żeby nieukowi zacząć coś tłumaczyć, ale to przecież byłaby tylko strata czasu. Albo bardzo mocne zioło/severe brain damage, albo jest tak osadzony w tej propagandowej bańce rodem z InfoWars, że nic go nie wyzwoli.
                              • princesswhitewolf Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 02:42
                                Czyli wiesz jakie.to jest "mocne"
          • bib24 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 11:02
            bo pierwsze fale śmiertelne były zanim powstały szczepionki smile
            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 00:45
              A jak sie pokazaly szczepionki to juz byly nowe i mniej grozne warianty wirusa ale spadek przypadkow smiertelnych zapisano na konto szczepionek.
          • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 10.10.22, 19:15
            Absolutnie...
            Ja nie jestem przeciwnikiem szczpien - szczepiny na wszytko inne i co rka szczepie sie na grype....ale lekarka - kiedy zapytalem "na co sie zaszczepic" to powiedzila "Grypa i zapalenie pluc" a o Cowidzie ani slowa?
            Masa dowodow z mojej okolicy konserwatywnej gdzie zaszczepila sie pewnie polowa i wlasnie ta szczepiona choruje po raz ktorys tam raz a nieszczepieni albo wogole albo najwyzej raz...
            Wyglada ze szczepionkli na pozor zabezpieczja (albo zabezpieczaly jedynie w przypadku pierwszej fali) ale jednoczesnie oslabiaja odpornosc. Byli lekarze ktorzy to mowili na samym poczatku analizyjac dzilanie mRNA ale ich szybko wyciszono.
            Co ciekawe wileu lekarzy i pielgniare sie nie szczepilo (wielu musialo ale jak mowia "sa i na to sposoby")
            Ale jak ktos chce i wierzy farmie to maj do tego pelne prawo i jak napisalem - zwykle przezywaja ale ich zycie po szczpeieniach nie jest najlepsze..
            • larix_decidua77 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 09:00
              engine8t napisał:

              > Absolutnie...
              > Ja nie jestem przeciwnikiem szczpien - szczepiny na wszytko inne i co rka szcze
              > pie sie na grype....ale lekarka - kiedy zapytalem "na co sie zaszczepic" to po
              > wiedzila "Grypa i zapalenie pluc" a o Cowidzie ani slowa?

              Jak to ani słowa? Covid powoduje zapalenie płuc. Nie ma szczepionki "na zapalenie płuc" jest na wirusy/bakterie je wywołujące. Np covid.
              • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:21
                No wiec pisze wyraznie ze slowo Covid nie padlo....
                • larix_decidua77 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 19:51
                  Widocznie uznała, że się domyślisz ale się przeliczyła.
                  • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:33
                    I widac domyslilem sie dobrze bo zaszcepile sie "na grype" i "na zapalenie pluc" i ani przez ten okres nie zakaszlalem ani sie nie zasmarkalem..przez ostatnie 3 lata, az sie boje co sie stalo..
            • arthwen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:41
              engine8t napisał:

              > Masa dowodow z mojej okolicy konserwatywnej gdzie zaszczepila sie pewnie polow
              > a i wlasnie ta szczepiona choruje po raz ktorys tam raz a nieszczepieni albo wo
              > gole albo najwyzej raz...

              Taki sam przykład anegdotyczny jak twój, ale moi nieszczepieni rodzice przechodzą już po raz trzeci (z czego drugi był u ojca bardzo ciężki), teraz tak średnio mocno, natomiast ja z mężem i dzieckiem, wszyscy zaszczepieni, nawet jeśli przeszliśmy, to bezobjawowo.
              • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:00
                No widzisz a tu nieszczepieni, nigdy si enie izolowali aniu nie maskowali i nie choruja ani razu?
                A wiec statystcznie rzecz biorac - szczepienie nie ma znaczenia?

                Ja codzinnie przechodze bezobjawo zawal i udar i kovida...LOL
                To pojeci ebezobjawowego przechodzenia chorby ni ebylo znane do czasow Kovoda kiedy to farma wymyslila zeby zacheci do szczepien.
                Skad ludzie wiedza ze przechodza bezobjawowo? Aha bo sie testuja testami ktore pokazuja wynik losowy dlatego zalecaja aby sie testowac 3x? LOL
                A my nigdy nie chorwalismy moze dltego ze si enigdy nie testowalismy? A skad wiem co ja sobie do geby wkladam?
                • arthwen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:11
                  No akurat z obu historyjek to może jedynie wynikać coś anegdotycznego, a nie statystycznego.
                  Statystycznie natomiast szczepionki zmiejszyły zachorowania i przede wszystkim obniżyły śmiertelność.
                  A bezobjawowe przechorowanie chorób wirusowych było znane od lat, to nie jest żadna nowinka covidowa.
                  • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:31
                    Smiertelnisc obnizyla sie wraz ze zniekniecie pierwszej wersji wirusa ltora atakowal pluca. Nowsze zachowuja sie jak grypa i atakuje jedynie gorne drogi oddechowe.
                    Ludzie sie wyszczepili - byc moze nipotrzebnie bo ta grozna wersja juz minela a teraz maja powiklania - nie wiem czy to po koronie czy szczepionkach poniewaz ci szcxepieni chorali po kilka razy..
                    Wiesz jak nasze dwie znajome lekarki i pielgniarka ktrzy caly czas pracowali z wszpitalu z pacjentami sie nie zaszczapili mRNA (chyba co najwyzej sola zeby ich z pracy nie wywalili) to cos chyba znaczy.
                    O a blisk znajoma - prawniczka z Pfizera, tez sie nie zaszczepila.

                    Polacy sa naiwni jesli chodzi o to co mowi im lekarze. A ci polscy lekarze przyjezdzja tutaj i sluchaja - tzn ucza sie od kogo? Of salesmenow z Farmy.

                    Ale kazdy ma prawo myslec po swojemu, decydowac po swojemu tak aby sie czuc bezpiecznie... Tylko dlaczego negatywne rzeczy na temat szczepioenk i zgubnego wplywu ludzi na klimat sa blokowane? nikt nie twoerdzi ze szczepieonki sa calkime do D ani ze ludzi nie maj wplywu na klimat ale czy az taki jak to mowia politycy? no bo kto wprwadzal restrykcje? Medycy? Moze u was bo u nas Politycy. A medykow i naukowcow od klimatu co pokazuja ze cos tu nie gra w tych oficjalnych teoriach - blokuje sie na dobre..
                    dltego przede wszytkim nalezy myslec i analizowac po swojemu a nie jak baranki robic to ca politycy nakazuj.a
                    • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:32
                      Tak, tak. Polacy są źli i naiwni. Sam nie jesteś Polakiem?
                      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:32
                        Wpis był ironiczny.
                      • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:45
                        Jestem Polakime - mozna powiedziec i Polacy nie sa zli - sa bardzo dobrzy ale wiele sie musz uczyc bo na razie im sie tylko wydaje ze wiedz co i jak robic..
                        Powiedz mi wiec dlaczego Polacy inaczej pracuja w Polsce a inaczej kiedy wyjada za granice?
                    • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:34
                      engine8t napisał:

                      > A medykow i naukowcow od klimatu co pokazuja ze cos tu nie gra w tych oficj
                      > alnych teoriach - blokuje sie na dobre..
                      > dltego przede wszytkim nalezy myslec i analizowac po swojemu a nie jak baranki
                      > robic to ca politycy nakazuj.a

                      Ależ to jest czyste złoto tongue_out
                      • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:46
                        O wlasnie.. tylko nie wiem dlaczego kobiety sie obrazja jak mowie im ze na zlocie siedza ? smile
                      • al_sahra Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:53
                        jednoraz0w0 napisał(a):

                        > Ależ to jest czyste złoto tongue_out

                        E tam, pomysł, że firma Google blokuje publikacje naukowe w NEJM i Nature jest dużo lepszy.
                        • asia_i_p Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 06:27
                          Zwłaszcza w kombinacji z pomysłem, że nie blokuje ich na YouTube.
                          • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 15:13
                            No co, dywersyfikacja rynków i targetu big_grin
    • mid.week Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 20:32
      Hiperinflację wszyscy przeżyli to i teraz przeżyją. Wtedy o oszczędnościach nikt nie śnił.
    • damartyn Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 20:34
      Jak czytasz ematkę to wszystkie w zarobkach powyżej średniej 😉, a tak serio- ludzie dadzą radę. W gorszych sytuacjach dawali. Przykładem nasi rodzice w komunie i nasi dziadkowie w czasie wojny. Oby tylko był spokój.
      • princesswhitewolf Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:11
        Bo ludzie ponizej sredniej nie siedza na forach wyborczej
        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:34
          No wiec ci jako rozsadniejsi powinni byc madrzejsci? Na forach wyborczej przeciez 90% to lewactwo ktore sie w 90% przyczynilo do tej inflacji pokornie powierajc i skaniajc glowy przed lockdownami i "praca" zdalna wydawnaiem kasy na programy zielone i takie tam inne podatki ...

          A w sumie to gdzie ci ponizej srednej siedza? Niesstety pewnie przed TV a to jeszcze gorsze. A gdzi powinni? W pracy?
          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:41
            Na lockdowny nie było siły, ja ich nie popierałam, a napisz mi może, co mogłam zrobić przeciwko nim, skoroś taki mądry?
            • kotejka Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 05:32
              taki-sobie-nick napisała:

              > Na lockdowny nie było siły, ja ich nie popierałam, a napisz mi może, co mogłam
              > zrobić przeciwko nim, skoroś taki mądry?

              Były akcje, marsze, protesty petycje
              Nie cieszyły się popularnością
              Każdy bał się zostać okrzyknietym szurem
              Woleli nowocześnie siedziec.w /lounge wear/ tagować #zostanwdomu
              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 01:16
                Ale i tak nic nie dały. Zresztą media skupiały się na znanych osobach, a nie na maszerującym Kowalskim.
          • princesswhitewolf Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 08:34
            >Na forach wyborczej przeciez 90% to lewactwo ktore sie w 90% przyczynilo do tej inflacji pokornie powierajc i skaniajc glowy przed lockdownami i "praca" zdalna wydawnaiem kasy na programy zielone i takie tam inne podatki ...

            Oo to prawica sie sprzeciwiala lockdownom? Pacz a u nas w UK i w US nawet prawicowe rzady ustanowily te lockdowny...

            Praca zdalna jest w UK w bardzo wielu zawodach np ja tak pracuje 4 razy w tyg i ttlko raz biurze. Wrecz odkryto ze ludzie siedza dluzej w domu by wykonac prace. Rozliczani sa z zadan.
          • princesswhitewolf Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 08:53
            No i dodac trzeba ze pandemia nie jest glowna przyczyna stanu gospodarki ale kryzys energetyczny: galopujacy koszt energii odzwierciedlajacy sie w cenach towarow jak rowniesz mniej zboza na swiecie w zwiazku z wojna i suszami

            W Polsce dochodzi tez polityka rozdawnixtwa pincset plus
            • marta.graca Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 16:46
              Nie tylko pinceta rozdają, jest wiele innych świadczeń, w pandemii też był szereg tarcz, teraz na węgiel, no wcale to nie ma wpływu na inflację.
            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 10.10.22, 19:35
              Czyzby?
              Uwazasz ze fakt ze wylaczono cala gospodarke na prawie rok, rozdawano kase i zachecano do niepracowania ni ebylo tego poczatkiem i zrodlem?
              W USA w tym czasie zmienil sie rzad i Biden wylaczl lokalne zrodla i z USA jako eksportera energii zrobil importera. Putin to wykorzystal i dosedl do wniosku ze wlasnie teraz jest moemeent aby zaszantazowac swiat ograniczeniem energii i zaatakowal Ukraine i reszta ot juz skutki...

              • marta.graca Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 09:39
                Gdzie zachęcano do niepracowania?
                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:22
                  A jak to nazwac kiedy placono ludziom bezrobotnym wiecej zasilku niz mieli pensje?
                  • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:50
                    engine8t napisał:

                    > A jak to nazwac kiedy placono ludziom bezrobotnym wiecej zasilku niz mieli pens
                    > je?

                    Należy to nazwać źenująco niskimi pensjami.
                  • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:52
                    Kiedy tak niby było?
                    • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:55
                      Przez chwilę na początku COVID w Stanach był stimulus dla tych co przez pandemie potracili pracę.
                      • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:43
                        No byly zwykle zasilki dla bezrobotnych wydluzone w nieskonczonosc. Plus dodatek covidowowy federalny plus stanowy. I ludzie kasowali ponad $4k miesiecznie bez podatku. Obecnie znajomy kierowca/wlasciciel ciezarowki mowi ze dostaje $1200 tygodniowo za "niepracowanie" wiec zupelnie mu si enie oplaca jej odpalac zwlaszcza teraz kiedy paliwo takie drigie bo kiedy pracuje to mu mniej zostaje po oplaceniu kosztow w kieszeni ma caly dzien roboty.
                        A okrety stoja na redzi zaladowane kontnerami i nie ma kto rozladowaywac...
                        Ludzi wkur.. widzac ile ich tam stoi wiec pryjechal Biden i sprawe zalatwil od reki - nakazal zeby ta kolejke przesunac poza horyzont i ich juz nie widac . Liberaly mowia ze to jest Prezydent!. a ze towrow nie ma? A to dlatego ze Chinczycy maja lockdown... smile). Liberaly to rasa latwa do zadowolenia . A plaiwa nam brakuje nie dlatego ze Biden zabronil ciagna nasza rope z naszego oceanu tylke kupuje od Arabow, Venezueli itp... A liberaly mowi ze to wszytko Putin
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:35
                      w czasie plandemii..
                      I jeszcze placa na tyle ze kierowcom ciezarowek ciaagle nie oplaca sie odbierac kontenerow z portu i wola siedziec w domu.
    • s12345s Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 21:15
      la_bonne_cusine napisał(a):

      > Jak te osoby, wielolekrtnie rodziny sobie poradzą.
      > W obecnie galopującej inflacji

      Dadzą sobie radę i nie stracą. Stracą natomiast ci co mają oszczędności.
    • stephanie.plum Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 21:16
      jakie rodziny?
    • 35wcieniu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 21:20
      Nie milden, po prostu wymrze pół narodu, to przecież jasne.
      • memphis90 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:07
        Przynajmniej będzie można ich zjeść.
        • nie_ma_niebieskich Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:40
          🤣
        • ichi51e Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:43
          Rozwiążemy tez problem bezdomności!
        • mamamisi2005 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:45
          I to jest konstruktywne podejście. Liczę zwłaszcza na te wielodzietne rodziny.
          • znowu.to.samo Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:47
            Aa wiecie mnie to jakoś nie śmieszy
            • mamamisi2005 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:51
              A co nam pozostało siekiera motyka piłka szklanka...?
            • panna.nasturcja Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:52
              Nikogo, kto myśli, to nie śmieszy.
    • triss_merigold6 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:06
      Oczywiście.
    • znowu.to.samo Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:28
      W Wenezueli też ludzie żyją czy w takiej afryce, ale co to jest za życie
    • sueellen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:39
      Po X oszczędności w czasie inflacji? Chyba do pocierania tyłka gdy papieru zabraknie
      • mia_mia Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:43
        Oszczędności w mocnych walutach nie zaszkodząsmile
        • sueellen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 10:35
          W obcych walutach to inna sprawa. Też mam tak pokitrane pieniążki w różnych miejscach, ale w większości nie są one do ruszenia na dziś. Na zwykłym koncie oszczędnościowym niczego nie trzymam tak by w razie czego na masło starczyło 😉
      • panna.nasturcja Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 08.10.22, 22:44
        Pewnie, lepiej przepuścić wszystko i w razie podwyżek nie mieć co jeść niż zachować oszczędności, które pozwolą przetrwać jakąś część trudnego czasu.
      • hanusinamama Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 10:45
        No ja jednak się ciesze ze je mam niż bym miała nie mieć.
    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 00:05
      A dlaczego nie oszczedzali jak byly lata tluste? Bo sie nie oplacalo?
      • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 00:06
        Nie każdy miał lata tłuste.
        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 10.10.22, 19:37
          Chyba prawie kazdy - tylko zamiast oszczedzac ci biedniejsi w koncu mieli kazse na wczasy zagraniczne itp..
          Zauwaz ze jak teraz zacisna pasa i przezyja za polowe tego co mieli pare lat temu to znaczy ze pare lat temu mogli polowe oszczedzac?
          • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 03:23
            Jeśli po latach chudych nastąpiło kilka tłustych komuś, kro wcześniej wiązał koniec z końcem, to zapewne pospłacał długi, wyleczył zęby, wymienił stary i psujący się samochód itd, wszystkie takie rzeczy które były ważne, drogie i odkładane ze względu na koszty. Jeśli zaś postanowił w ramach oszczędności wrzucić kasę w tych tłustych czasach na rynek, no to właśnie mu to parę miesięcy temu jebło i oszczędności poszły się pałować. Dziękuję za uwagę.
          • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:43
            Widać że dawno nie byłeś w Polsce. Przede wszystkim urlop to jest normalne higiena, odpoczynek jest czymś zwyczajnym a nie dowodem na wyjątkową zamożność. Poza tym wiele osób już żyło na styk i teraz żyją tak samo - co włożyli w poprawę standardu życia teraz im pochłania inflacja.
          • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:46
            engine8t napisał:

            > Zauwaz ze jak teraz zacisna pasa i przezyja za polowe tego co mieli pare lat te
            > mu to znaczy ze pare lat temu mogli polowe oszczedzac?

            Niekoniecznie. Bardziej prawdopodobne, że wpadną w długi po prostu. Nie da się oszczędzać poniżej pewnego poziomu.
            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:53
              Pierodly tzw opowiadasz. Jak ja przyjechalme do USA to zaczelismy oszczedzac 10% od kazdego dochodu...zakladajc ze jak przezyjemy za $100 to i za $90 tez i tak trzymalismy... Wyobraz sobie ze mozba oszczedzic $5 od $50 zarobku a od $1k to juz $100.
              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:57
                A, czyli stówa miesięcznie. No to się naoszczędzasz, że ha!

                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:05
                  No jak stowe miesiecznie a po roku masz $1200 (drmowy bilet do Poilski , po 10 latach 12k a po 30 latach - samochod..
                  A przeciez nikt nie zarabia $1k miesiac tylko wiecej.
                  A jak zarabiasz 5k czy 10k na miesiac to juz to inaczej wyglada... a w sumie niczego sobie nie odmawiasz.
                  I dlatego Polacy sa biedni bo im sie nie oplaca byc bogatymi?
                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:08
                    Jeśli już kupisz ten bilet do Polski, to tym samym wydasz oszczędności.

                    Po 30 latach samochód? No, no. To tak pod pięćdziesiątkę.

                    Najpierw zapoznaj się może z polskimi płacami i kosztami życia (czynsz, woda, ogrzewanie, etc.) a potem się wypowiadaj.
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:40
                      Ale ja ci mowie ile zaoszczedzilem i nie ze to wydalem...
                      A kto mowi ze masz czekac 30 lat? po 30 latach mozesz ten samochod ktory jakos sie znalaz bez pracy podarowac komus albo kase przeznaczyc na cos innego.
                      Rzecz w tym ze jak zaoszczedzisz tyle ze masz "poduszke finansowa" to wtedy mozesz wydawac ... bo wiesz ze w razie draki przezyjesz.

                      Ni emusze sie zapoznawac z kosztami i powtorze raz jeszcze.....
                      Przezyjesz za 3000? Jesli tak to gwarantuje ci ze przezyjesz i za 2700.
                      Oczywoscie ze sa granice i sa ludzie ktorzy nie beda mogli oszczdzac ale ja nie zyje na tym swecie 10 lat?
                      • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:44
                        Chyba, że wydając 3000 przeżyjesz, ale zastanawiasz się ciągle, czy jak zapłacisz za prąd to wystarczy na bilet miesięczny czy zostaje rower i codziennie jesz owsiankę, bo jest najtańsza - wtedy zostaje już chyba jeść połowę owsianki, to może się okaże, że da się przeżyć za 2990. Najgorsze jest to, że żyjąc na styk paradoksalnie wydaje się więcej niż bogatsi. Nie ma się kasy na trzy pary porządnych butów, które wystarczą na lata, to trzeba co pół roku kupować kolejne tanie, bo się rozpadają. I tak że wszystkim.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:47
                          No wiec powoli zaczynsz zmierzac w dobrym kierunku...
                          Wiem ze sie da bo przeszedlem ta droga... Mialem 1 dolara i musialem sie zdecydwac czy kupic duza bulke czy mala i malego banana.
                          Eh te krocie par butow to damskie podejscie.. One musza miec inne go kazdej spodnicy. My mezczyzni chodzimy w jednych i jak sie rozlatuja to kupujemy drugie....podobnie ze spodniami czy koszula.. smile
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:55
                            Ty te krocie widzisz przez internet? Mam dwie pary butów jesiennych i trzy zimowych.

                            • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:59
                              Oczywoscie ze sa granice i sa ludzie ktorzy nie beda mogli oszczdzac

                              Niemożliwe! I ty to napisałeś? To po co przez 30 wpisów udowadniasz co innego?

                              Ubrania kupowane, kiedy się rozlatują, to w sferze pracowników fizycznych. Część pracowników biur lata do pracki w garniturach i butach do garnituru.
                              • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:01
                                Pod warunkiem, że pensja im pozwala kupić garnitur
                              • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:22
                                Bo ja na codzien sam sobie czesto zaprzeczam i z soba sie nie zgadzam smile
                          • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:57
                            I dlatego tego dolara wydawałeś? Rozrzutny jesteś. Mogłeś kupić małą bułkę, a resztę odłożyc. Jak nie umrzesz jedząc dużą bułkę to na małej też przeżyjesz.
                            Nie pisałam "krocie butów". Żadna tajemnica, że jak nosisz non stop jedną parę w dodatku kiepskiej jakości to często trzeba kupować kolejną. Finalnie wydaje się więcej niż mając trzy pary dobrej jakości butów. Butów męskich też to dotyczy
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:59
                            engine8t napisał:

                            > No wiec powoli zaczynsz zmierzac w dobrym kierunku...

                            Haha dziecko nie pouczaj mnie. To była ironia pod twoim adresem.
                      • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:51
                        Nie. Przeżyjesz być może jeden miesiąc za 2700, góra dwa, przy założeniu, ze kuchnia jest w miarę zaopatrzona i nic się w tym czasie nie sypnie i/lub to, co się sypnie, może poczekać z naprawą lub wymianą kilka tygodni. Ale w następnym miesiącu będziesz musiał wyskoczyć z 4 lub 5 tysięcy na życie, bo albo będzie wydatek typu lekarz/dentysta, albo jakaś konieczna naprawa w domu i nie tylko nic nie zaoszczędzisz ale wydasz oszczędności i jeszcze się zadłużysz.
                        • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:56
                          To i tak wariant optymistyczny smile Pesymistyczny jest taki, że wydajesz te 3000, nie ma na czym ciąć i liczysz, że żadna naprawa nie wyskoczy.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:50
                          A ja wiem ze jak sie ma ciut wiecej niz sie musi to znikaj nie wiadomo gdzi i jak sie zaczyna zarabiast stopniowo wiecej to nie wodac poprawy bo dodadtkow kasa gdzie sie rozchdzi.... a to lody czesciej, a to lepsz rtestaracja a to co innego i ciagle jak brakowalo tak brakuje na oszczedzanie.
                          No i wlasnie o to chdzi ze jak sie ma zaoszczedzone i wyjdzi ecos niespodziewanego to sie ma - a potem ta dziure thrzeba zalatac bo co w przeciwnym wypadku? Nalezy pozyczyc a pozyczke oddac wiec nie ma rady i trzeb przykreciec srube jeszcze mocniej?
                          • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:54
                            No jeżeli tobie znikają pieniądze nie wiadomo gdzie to trudno, ale nie każdy tak ma. Jeśli ktoś od lat zarabia niewiele to zarządza tym co ma bardzo rygorystycznie, bo wie, że prędzej czy później przyjdzie jakiś większy wydatek.
                          • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:00
                            Może Tobie się jakoś kasa rozchodzi sama i nie wiesz jak, ale mów za siebie. Nie chodzi o lepsze restauracje tylko o to, że się na żadną restaurację nie ma kasy. Twoje porady są z cyklu idiotyzmów z portali: jak chcesz zaoszczędzić to przestań kupować codziennie kawę na mieście i awokado. Fajne dla zamożnych, biednym takie porady nie pomogą.
                      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:08
                        Kto mówi, że mam czekać? No ty przecież. Kto napisał "po 30 latach samochód"? To skąd ten samochód wezmę wcześniej?
                        • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:11
                          jemu coś nie styka, ostatnio mówił, że to nieprawda, że na dom trzeba pół miliona, wystarczy zakasać rękawy i harować przez dekadę big_grin nie próbuj stosować logiki do jego argumentów bo przegrasz.
                          • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:24
                            Jak sie nie ma wiedzy i pojecia to moze lepej zapytac niz wyciagc glupie wnioski?
                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:09
                    No właśnie, jakie są w USA najniższe zarobki? Link proszę do wiarygodnej strony, a nie własne twoje opowieści.
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:43
                      A po co mi to wiedziec? Zupelni emnie to nie interesuje poniewaz oni oni mi nie daj ani ja im. W sumie konkurujemy po te same rzeczy wiec im wiecej tych mniej arabiajach tym lepiej dla mnie?
                      Moje ambicje byly zawsze aby zarabiac duzo - aby byc co najmnije w gornych 10% najbogatszych bo dlaczego nie? Wystarczy tych 9-ciu biednych wyprzedzic?
                      • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:01
                        > A po co mi to wiedziec?

                        Żebyś nie pierdolił, że nikt nie zarabia tysiąca.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:25
                          Alez sa tacy co wogole nie zarabiaja.... Czy ty potrafisz logicznie i rozsadnie myslec?
                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:12
                    Najniższa płaca w USA, ustalona federalnie dla stanów, w których nie ma minimalnej, wynosi 7.25 za godzinę.

                    Przelicz to sobie na etat, a wyjdzie ci 1180 dolarów.

                    I tyle są warte twoje opowieści "nikt w USA nie zarabia 1000". Miałeś przez to na myśli, że ty nikogo takiego nie znasz.
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:35
                      No a co mnie obchodzi jakie sa najnizsze zarobki?
                      I wsadz sobie te statystyki wiesz gdzie..
                      Mnie nie interesuja stystyki ale moja indywidualna osoba i sytuacjaa..
                      No bo jak lekarz oceni ze statystycznie na moim osiedlu powinno umrzec 10 osob a umarlo tylko 7 to nastepenych 3 spokojnie moze olac bo satystycznie nie powinni zyc?
                      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:39
                        Przeproś mnie za chamstwo.

                        Nie obchodzą cię, aaaa. To skąd rewelacje "nikt w USA nie zarabia tysiąca dolarów"? Otóż niektórzy właśnie tyle zarabiają. Wniosek - jesteś źle poinformowany i te złe informacje przekazujesz na forum.

                        O to chodziło. Jeśli faktycznie nie wiesz nic o nikim, a wyobrażasz sobie coś na podstawie siebie samego i wuja Zdzisia, to nie pisz "Każdy może oszczędzać", bo to bzdura, tylko "Ja mogę oszczędzać".
              • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:37
                A jak za 90 to i za 80 da radę... I tak do zera
      • iwles Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 00:29

        Spytaj naszych rządzących dlaczego nie oszczędzali, jak mieli lata tłuste.
        I nie mam na myśli ich prywatnych pieniędzy.
      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 00:31
        Oszczędzali, prawicowcu życzący innym śmierci, ale inflacja działa i na oszczędności, kumasz?

        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 00:56
          No to moze rozwin to jak jest z tymi prawicowacmi zyczacymi innym smierci??

          No bo np lewicowcy popierajacy aborcje nie zycza nikomu smierci - oni dzalaja i zabiaja dzieci z usmiechem i okrzykiem ze to ich prawo.

          A inflacja dziala na wszystko i na wszystkich - na mnie tez, tylko za mnie jakos ona nie spedza snu z oczu bo mnie to nie zaskoczylo. Ja obecnie z optymizmem czekam kiedy znow przyjda lata tluste.
          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:07
            engine8t napisał:

            > No to moze rozwin to jak jest z tymi prawicowacmi zyczacymi innym smierci??
            >
            > No bo np lewicowcy popierajacy aborcje nie zycza nikomu smierci - oni dzalaja
            > i zabiaja dzieci z usmiechem i okrzykiem ze to ich prawo.
            >
            > A inflacja dziala na wszystko i na wszystkich - na mnie tez, tylko za mnie jak
            > os ona nie spedza snu z oczu bo mnie to nie zaskoczylo.

            Czyli w co zainwestowałeś pieniądze, przyznaj się? Coś kiedyś pisałeś o odkładaniu dolarów, zatem na dolary też działa inflacja.

            Argument typu "a inni robią źle" nie jest argumentem.

            Co do dzieci, może by ich więcej żyło, gdyby nasze drogie państwo, Polska, i inne państwa, bardziej się troszczyły o ich los także po narodzeniu. Jak również po ukończeniu szkoły.

            Nie czuję się ani prawicowcem, ani lewicowcem.
            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:27
              Ja inwestuje 100% w dolary LOL. Pomijam te 200PLN ktore gdzies tam mam
              Inflacja dziala na wszystko i na wszytkich i nie spada z nieba ale nadchodzi powoli jak burza
              Dobry argument to taki ze jak ci mowia ze bedzi padac to nalezy sobie poszukac parasolki i miec ja pod reka a jak zepsuta to kupic nowa zanim zacznie padac. NMie znaczy ze nie zmokne ale na pewno bedzie to pod kontrola.
              Ja wystarczajaco wczesnie przelozylem iwestycje na takie ktore nie spadna ale najwyzej straca na poziomie inflacji albo spadna ale stosunkow niewiele. Ale jak inflacja sie zatrzyma czy odwroci to odrobia szybko wszytkie straty. No i w najgorszym wypadku musi mi zostac min na potrzeby dnia codziennego.
              A to co robia inni to juz niech sie oni sami martwia.

              Panstwo dzieci nie rodzi - rodza rodzice i na nich ciazy odpowiedzialnosc a panstwo co najwyzej moze im pomoc.
              I tu dochdzimy do sedna problemu - problemjak piszesz jest w tym ze zamiast brac odpowiedzialnosc za siebie i liczyc na siebie czekamy az inni to za nas zrobia. A to ze trudno dzieci wychowac nie usprwiedliwia faktu zabijania zwlaszcza ze prewencja przed poczeciem istnieje w wielu formach.

              I ciagle nie slysze jak to niby prawicowcy zycza innym smierci?
              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:34
                Ach, no tak. Pisałam o dzieciach NIEPEŁNOSPRAWNYCH. Wyłącznie o dzieciach niepełnosprawnych.

                Państwo obywateli nie rodzi i tylko rodzice za nich odpowiadają. Aha. W takim razie po co nam szkoły, w tym szkoły specjalne? Po co nam państwowa służba zdrowia?

                Ja nie piszę o dzieciach, które TRUDNO WYCHOWAĆ, ja piszę o dzieciach o co najmniej UMIARKOWANYM stopniu niepełnosprawności.

                Po co nam zaz-y i zpchr-y?

                Podpowiedź: zespół Downa NIE JEST jedyną formą niepełnosprawności.
              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:35
                Ty kiedyś komuś życzyłeś. Odnoszę się wyłącznie do ciebie.
                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:37
                  Dawaj tu i napisz komu zyczylem? Przypomnij mi bo starosc ma swoje prawa
                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:39
                    Ile masz lat, biedny staruszku, bo ja mam być może więcej? tongue_out Lata i stres przewlekły mają swoje prawa, zatem nie pamiętam. Pamiętam tylko część forumowych zjawisk, a twoje życzenia są jednym z nich.
                    • engine8t [...] 09.10.22, 05:10
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 22:56
                        I w dodatku cham. Wobec kobiet! Ja ci nigdy nie bluzgałam.
              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:37
                Ja pisałam o dolarach, ty także piszesz o dolarach, więc skąd "lol"?

                Bardzo piszesz mądre myśli, tylko wiesz, my tu w Polsce mamy podatek Belki, a procenty od lokat tak niskie, że nie nadążają za inflacją nawet w 20%. Świat nie ogranicza się do Stanów.
              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:38
                A ileż ty dzieci spłodziłeś? Jak o nie dbasz?
                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:40
                  Splodzilem tyle na ile mnie bylo stac i jak na razie zadnego jeszcze nia zabilem. Tak o nie dbam ze same o siebie juz dbaja i radza sobie bardzo dobrze ze soba i swoimi dziecmi.
                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:42
                    Wykręcasz się. To równie dobrze może oznaczać zero.

                    Któreś są niepełnosprawne?
                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:45
                    Ależ to nie jest żaden dowód. Wiele osób radziło sobie, mimo iż rodzice o nie nie dbali.

                    Tyle, na ile cię było stać? To lewackie podejście.
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 05:09
                      W koncu w komunizmie sie urodzilem i wychowalem.
                      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 22:56
                        To widać po powyższej wulgarnej odpowiedzi.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 10.10.22, 19:39
                          Czyli jestem jak zdecydowana wiekszosc tutaj?
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:11
                            Ja za inne forumowiczki nie odpowiadam, a badań na forum nie prowadziłam.
                          • arthwen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 21:02
                            Nie, zdecydowanie nie jesteś jak większość tutaj. Takiego oszołoma to tu ze świecą szukać, chociaż trzeba przyznać, że są 2-3 osoby, które nawet ciebie przebijają.
              • memphis90 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 13:34
                >zamiast brac odpowiedzialnosc za >siebie i liczyc na siebie czekamy az >inni to za nas zrobia.
                To mówi gość chwalący się leczeniem na obamare czy tam inny program dla biedoty, sponsorowany przez rząd USA…?
                • majenkir Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 15:18
                  Engine jest chyba na medicare, to program dla starych, nie biednych..
                  • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 01:56
                    Obecnie tak ale cale zycie wczesniej tez zawsz emialem ubezpieczenie.
                    I wodze ze rozsadni i odpwiedzilani ludzie tutaj mysla strategcznie - tzn przynajmniej jedno stara sie pracowac tam gdzie oferuja atrakcyjne albo przynajmmnije znosne ubezpieczenia...
                    • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:08
                      Patrz podpunkt "niepełnosprawni".
                      • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:24
                        A co z tymi niepelnosprawnymi? Wiekszosc tych co chca to pracuja. Ci co nie moga dostaja rzadowe ubezpieczenie a ci ci nie chca i uzywaja niepelnosprawnosc jako wymowke - no coz.. jak sobie poscielesz.
                        • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:36
                          Co z nimi? No cóż, część NIE MOŻE pracować, pytanie, jak duza część.

                          Masz na myśli rentę? Renta w przypadku braku stażu pracy wynosi u nas ok. 1000 (tysiąca) złotych. Za to nie można opłacić czynszu etc.

                          A ile z tego można odłożyć to ho, ho!

                          O przyznaniu renty decyduje ZUS, który robi wszystko, żeby nie przyznać ich za dużo, i z definicji traktuje kandydata do renty jak symulanta.

                          Tak, tak, niepełnosprawni to nieroby, które traktują niepełnosprawność (nie "używają jej") jako wymówkę.

                          Na przykład inteligencja IQ 50 (przy średniej 100, granicy normy 80) w niczym w pracy nie przeszkadza, prawda?
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:42
                            A, nie wiem, jak u nas w Stanach, ale w przypadku prawa do renty i emerytury zarazem państwo pozwala brać tylko jedno świadczenie.
                            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 03:49
                              U nas chyba nie ma "zawodowych" i wiecznych rencistow ? Sa ludzi niezdolni do pracy ale to nie jest sposob na zycie ale tymczasowa sytuacja i tymczasowe wyplaty pomocy. Zasilek ze wzgledu na niezdolonosc do pracy nie ma nic wspolnego z emerytura. Jak pracujesz i zachrujesz to dostajesz zasilek ale jak nie chcesz pracowac Albo masz opcje emerytury a wiec nie pracujesz to nikt ci zasilku nie bedzi placil. Tu jeszcze nie ma socjalizmu.

                              A emerytura to inna dyskusja i inne podejscie poniewaz i tu nie ma jednolitosci ani zgodnsci co to znaczy ze ktos przeszedl na emeryture.

                              Ja np przeszedelm na emryture - tzn przestalem pracowac gdzis w wieku ok 60 lat ale zaaczalem pobierac zasilek emrytalny dopiero w wieku 66 a do emerytaalnej opieki zdrowotnej nabywa si eprwa w wieku lat 65..
                              I teraz zasilek emerytalny mozna pobierac juz w wieku 62.5 roku ale zmniejszony, normalny w wielu 66 i pzniej. Mozna tez opozniac poniewaz kazdy rok opoznienia to 8% wiecej. W wieku 70 lat przestaje jednak rosnac.
                              A wiec jak moge brac swoja a malzonek moze brac swoja emrytire albo swoja opozniac (i bedzie rosla 8% rocznie ) i brac polowe wspolmazonka do wieku 70 lat i pozniej to zmienic na swoja (ktora urosla)
                              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:37
                                engine8t napisał:

                                > U nas chyba nie ma "zawodowych" i wiecznych rencistow ?

                                Aaaa, nie ma. Rozumiem. To co u was się dzieje z osobami z ZD, pierwszą grupą inwalidzką? Bo określenie "niepełnosprawność znaczna" jest dla ciebie za trudne.

                                Co się dzieje z osobami sparaliżowanymi? Chorymi psychicznie? Z padaczką? Słucham.

                                Bo ty tyle wiesz, co ci opowiedzieli równie tępi koledzy w warsztacie samochodowym, silniczku.
                                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:17
                                  No u nas nie ma takich grup. Jak nie mozesz pracowac inie masz za co zyc to ci placa zasilek i co toroche sprawdzaja czy ciagle masz to samo.
                                  To u was te ceriegiele wyprawiaja ze ludzi mogli nie prpacowac i doic kase.
                                  No przeciez jezdze do Polski, mam rodzine i widze. Ze najlepej to zobie "zalatwic " ta I grupe i miec z glowy do konca... a za kase jezdzic na utlopy, chodzic na zakupy etc...
                                  No bo pracowac nie moge ale chodzic i siedziec i jezdzic autem moge.
                                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:22
                                    Eeee... nie rozumiem. Osoba z zespołem Downa, poważnie upośledzona umysłowo, może siedzieć, i co z tego?

                                    Samochodu prowadzić nie może, owszem. Tobie się naprawdę zdaje, że ktoś musi być sparaliżowany w sposób widoczny, bo jeśli nie, to symuluje? A choroby psychiczne?

                                    Tak, u nas też co 4 lata sprawdzają, czy nie przeszło. Jest to fascynujące zwłaszcza przy osobach z wyżej opisanym zespołem Downa albo osobach z problemami spastycznymi.

                                    A to, że ktoś z twojej rodziny ma rentę na lewo, nie przeszkadza temu, że istnieją FAKTYCZNIE NIEPEŁNOSPRAWNI ludzie.
                                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:28
                                    Tak, tak. Bo wuj Zdzisio z twojej rodziny ma rentę na lewo.

                                    Wnioskujesz na podstawie jednego przykładu - wuja Zdzisia.
                          • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 03:35
                            No nie wspominaj Polskich rent bo prxeciez przegiecie i parodia... Ludzie jak im sie prcowac nie chce to robi wszytko aby ich uznac za niezdolnych i ida na rente.. Nie ma chyba nigdzie na swiecie tylu rencistow co w Polsce. 80% Polskich rencistow powinno pracowac ponewaz sa zdolni do jakiejs pozytecznej pracy a udaja niezdolnosc do zadnej. A to nie tak trudno zeby z siebie zrobic niezdolnego fizycznie czy mentalnie..
                            W Polsce system medyczny oparty na leczeiu szpitalnym i polowa ludzi na rencie to przeciez swiatowy ewenemnt nie majcy sensu..
                            • 71tosia Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:41
                              Znasz takich co chetnie zatrudnia osobę chora psychicznie, z zespołem Dawna albo na wozku? I w Stanach i w Polsce jest z tym duży problem. Może ty wyjdz jednak poza te swoją hacjendę bo zdaje się ze zupełnie oderwales się od rzeczywistości smile
                              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:35
                                Akurat na wózku i z ZD szybciej niż chorą psychicznie.
                              • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:20
                                No codzinnie widze w Walmarcie tych z zespolem Downa. Witak ludzi przy drwiach, rozdzja ulotki, zbieraj wozki, przywoza towary etc...
                                Wczoraj przyszedl do domu taki - promowal panele sloneczne. W sumi emielismy fajna dyskusje poniewaz on mial mentalnosc dziecka ale byl bardzo mily i nuczony co i kiedy mowic.
                                Texas ma gubernatora na wozku i co nie radzi sobie?
                                A ludzi na wozkkach w porazeniem prawie wszytkiego widze ze jezdza autami i robia zakupy, chodza do kosciola..i pracuja w takim stopniu w jakim moga.
                                • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:25
                                  Fajnie. A teraz zakumaj, że ludzie z ZD mogą być upośledzeni umysłowo na 3 sposoby (piszę jak do dziecka, bo normalnych określeń byś nie zrozumiał):

                                  - lekkie upośledzenie umysłowe - poziom kilkunastolatka;

                                  - cięższe upośledzenie umysłowe - poziom sześciolatka;

                                  - i najcięższe* - poziom dwu-trzylatka.

                                  Naprawdę uważasz, że ci na poziomie 2- i 6-latków mogą pracować?

                                  *Naprawdę nazywają się inaczej, ale to dla ciebie za trudne.
                                • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:26
                                  Znowu będzie jak do dziecka.: jeśli masz 100 ludzi na wózku, to nie znaczy, że wszyscy są niepełnosprawni TAK SAMO.

                                  Jedni mogą pracować, inni nie.
                                • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:35
                                  Pracują w takim stopniu, w jakim mogą. No to jak w warsztatach dla niepełnosprawnych w Niemczech - gwarantowana kwota 230 euro, dodatkowo - ile osobnik wypracuje, a raczej różnica między kosztami a pieniędzmi wypracowanymi.

                                  Dasz radę w Niemczech żyć za 230 euro? I jeszcze pewnie 23 oszczędzisz?

                                  Zatem warsztaty są dla tych, którzy mają rentę.
                              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:29
                                On się nie oderwał. On zwyczajnie nie ma wyobraźni i prawie nic nie wie o niepełnosprawnych.
                            • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:39
                              Bo oczywiście niezdolni do pracy "fizycznie czy mentalnie", jak się wyraziłeś, nie istnieją, tak?
                            • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:59
                              Wiesz, w Niemczech są takie warsztaty dla osób FAKTYCZNIE NIEZDOLNYCH do pracy.

                              Pracują, a jakże. Tylko niekoniecznie wypracowują nawet minimalną (niemiecką). Płaca gwarantowana to 230 euro, reszta - zależy od możliwości delikwenta, a jeśli delikwent ledwo rusza jednym palcem...?
                              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:01
                                U nas tym warsztatom odpowiadają zakłady aktywności zawodowej, oferujące 6 tysięcy miejsc... w całym kraju.
                  • memphis90 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 19:28
                    No, ale dotowany. Za darmoszkę w juesej nie leczą…
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:55
                      Biednych lecza. Tylko najpierw zaytaja i sprawdza czy naprawde nie masz i jesli masz to ile mozesz placic.
                      Ale tych co nie sa biedni ale takich udaja i zamiast wykupic ubezpieczenie wzieli kredyt na dom i teraz trzeba rachunki zaplacic i nie ma z czego wiec zabiora dom no i placz ze jak to za to ze chory to mu dom zabrali? No zbrali nie za to ze chory tylko za to ze sobie zle wyklakulowal bo mial opcje , jakby wybral ubezpeiczenie i nie mial domu a wynajmowal to by nie zabrali.
                      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:01
                        Aaaa, bo niepełnosprawni to przeważnie domy mają... aha, no tak, twój wuj Zdzisiek na fałszywej rencie ma, więc uważasz, że wszyscy mają.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:28
                          Ciagle balansuje pomiedzy tu i tam.... ale czy mozna twierdzic ze kazdy nieplenosprawny jest bezdomnym albo zupelnie biednym? Znam wielu nieplenosprawanch dobrze sytuowanych.
                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 01:54
                  Nie wazne jaki program - wazne sa opcje sa dla kazdego kto chce?
                  • memphis90 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 19:29
                    He, he, he… Jasne. Nagle jakoś argument o „radzeniu sobie samemu” cichnie na rzecz „dają, to biorę!”
                    • arthwen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:55
                      Bo on po jednych poglądach jest z prawackim_troliszczem - tamtemu też się ostatnio wypsnęło, że córeczka kilkukrotnie się odwoływała od decyzji o nieprzyznaniu punktu 7 i 8, żeby kasę na dziecko z ZA wyciągnąć (a na ZA akurat nie przyznają tych punktów, bo ZA nie wymaga opieki 24h na dobę). I jakoś wcześniejsze pierdololo (że każdy sam się powienien utrzymywać i jak masz dzieci, to sam na nie płać, jak się niepełnosprawne trafi to peszek), mu w ogóle nie przeszkadza widzieć tu jakiejkolwiek sprzecznosci. Standard - moja sytuacja jest wyjątkowa.
              • 152kk Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 10.10.22, 08:55
                "Panstwo dzieci nie rodzi - rodza rodzice i na nich ciazy odpowiedzialnosc a panstwo co najwyzej moze im pomoc. I tu dochdzimy do sedna problemu - problem jak piszesz jest w tym ze zamiast brac odpowiedzialnosc za siebie i liczyc na siebie czekamy az inni to za nas zrobia. A to ze trudno dzieci wychowac nie usprwiedliwia faktu zabijania ..."
                No przy takim podejściu to skąd zdziwienie, że ludzie NIE CHCĄ mieć dzieci? A branie odpowiedzialności za siebie to nie to samo, co branie odpowiedzialności za dzieci - bo to drugie jednak wymaga większego od wiele większych zasobów. Usunięcie ciąży jest zabijaniem dzieci TWOIM ZDANIEM, ale wielu ludzi ma inne zdanie i uważa, że to jest właśnie ODPOWIEDZIALNE zapobieganie sprowadzaniu na świat ludzi, którymi nie jesteśmy w stanie się zaopiekować.
                A "zwlaszcza ze prewencja przed poczeciem istnieje w wielu formach" to doskonała rada, Wujku Dobra Rado, tylko niestety nie zawsze działa (i - wbrew twojemu życzeniowemu myśleniu - nie tylko dlatego, że ludzie są nieodpowiedzialni)
                • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 10.10.22, 22:50
                  Niemniej jest to zakończenie życia, ergo zabicie, zarodka lub płodu LUDZKIEGO.
                  • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:48
                    Jak utłuczesz komara czy wesz to tez to jest zbicie życia, znacznie bardziej zaawansowanego organizmu niż krzyczący mrożony zarodek zresztą. Jak siejesz koperek i musisz go przerzedzić to tez zabijasz organizm.
                    • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:40
                      Skoro tak, to dlaczego jesteś przeciw plakatom antyaborcyjnym?
                      • arthwen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:57
                        Bo są kłamliwe i tyle.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:56
                          Ile razy widzialas z bliska jak wyglada aborcja ?
                          • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:57
                            a ty?
                            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:29
                              Obejrzyj sobie wideo na youtube - to wystarczy
                          • ichi51e Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:58
                            12 tygodniowy płód wazy 15g - co tu jest do oglądania?
                            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:31
                              Serce mu bije a wiec zyje i ma wszytkie potrzebne do zycia organy. Po aborcji licza czesci ciala, paluszki itp aby sie upewnic ze wszytko zostalo wyciagniete. A potem to pakuja i sprzedaja na cele naukowe
                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:38
                  Chyba jest rooznica pomiedzy prewencja przed poceciem niz zabiciem dziecka poczetego?
                  No co znaczy ze prewencja nie dziala? Jako kobieta wiesz kiedy masz czas ryzykowny, masz srodki aby to ryzyko zminejszyc prawie do zera i masz kontrole aby partner nie zabezpieczony nic ci do gardla nie wpychal bez pozwolenia?
                  Do "zajscia" potrzeba dwoje .Oboje pwinni ponsic rowna odpwiedzialnosc za swoje czyny a w przypadku kiedy tego ne zrobia wspolan decezja i wsplne obowiazki
      • mamamisi2005 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 00:37
        To pytanie np do młodych rodzin na progu wspólnego życia? No faktycznie ciekawe, dlaczego nie mają oszczędności.
        Albo do tych, którzy np żyli z 1 pensji, gdyż trzeba było zapewnić opiekę rodzicom/ teściom?
        Może woleli jeść zamiast oszczędzać, utracjusze?
        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 01:59
          Nie trzeba udowadniac teori ze jak sie bardzo chce cos osiagnac to zwykle mozna chciaz nie jest to ani latwe ani gwarantowane ALE jesli si enie chce to bardzo latwo miec gwarantowana porazke.. Wystarczy po Polsku stwierdzic ze sie nie da albo nie oplaca...i jest wymowka.
          • mamamisi2005 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:48
            Masz rację. Zamiast zajmować się rodzicami, którzy ewidentnie nie zasłużyli na opiekę nie gromadząc odpowiednich zasobów, by za nią zapłacić, trzeba było zostawić ich na łóżku, zamknąć drzwi i zarabiać i oszczędzać. Tak byłoby po amerykańsku?
          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:41
            Krótka piłka. Ile zarabiasz, czy opiekujesz się rodzicami/osobą niezdolną do pracy, ile odkładasz?
            • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:42
              taki-sobie-nick napisała:

              > Krótka piłka. Ile zarabiasz, czy opiekujesz się rodzicami/osobą niezdolną do pr
              > acy, ile odkładasz?
            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:24
              Nic nie zarabiam, nie opiekuje sie nikim poza soba - jedyna osoba niezdolna do pracy ze wzgledu na starosc. Rodzice pomarli, dzieci same sobie radza i juz nic nie odkladam poniewaz nie potrzebuje ani nie mam z czego.
      • 71tosia Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 01:01
        Jak powszechnie wiadomo w Polsce mając pensje poniżej mediany można z łatwością dorobic sie pokaznych oszczędności, wystarczy nie wydawac sie na takie bzdety jak leki, jedzenie i czynsz i buty dla dziecka smile
        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 01:53
          O wlasnie - tu jest sedno

          można z łatwością dorobic sie pokaznych oszczędności
          Czy oszczedzanie czsami ni epolega na odmawianiu sobie pewnych rzeczy a wiec wcale ni emusi byc ani latwo ani oszczednosci pokazne.....
          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:10
            Ty serio?!

            Ona ironizuje, pisze, że łatwo się ich dorobić, jeśli zrezygnuje się z kupowania jedzenia, leków, butów i płacenia czynszu.

            Jakie masz wykształcenie...?
            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:28
              Ja nie ma zadnego wyksztalcenia.... i odpowiedzilem na jej sarkazm. Polacy wszytko chca latwo i duzo al anlpeiej darmo
              A ty jak iwidac tego nie pojelas?
              No coz - pewnie tez nie masz wyksztalcenia ale to Twoja sprawa nawe tjak masz to z mysleniem strasznie kiepsko jakos.
              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:38
                Guzik odpowiedziałeś. Przeczytałeś ćwierć posta i postanowiłeś się wypowiedzieć.

                A jak tam ubodzy Amerykanie rasy dowolnej? Ile mają oszczędności?
                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:40
                  Mni eobchdzi tylko to co ja mam poniewaz nad tym mam kontrole. A to co inni maj czy ni emaja to ich sprawa - maj doladnie takie same albo pobobne szanse miec albo nie miec?
                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:43
                    Albo nie mają, bo zarabiają dwukrotnie mniej, matole.
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 03:29
                      No i wlasnie o to chodzi - przeciez nie wyobrazsz sbie ze sprawiedliwie by bylo jakby wszyscy tyle samo zarabiali?
                      • 71tosia Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 08:36
                        Wiemy wiemy - fortuny powstają zawsze z ciężkiej uczciwej pracy, sprawiedliwych podatkow a wszyscy miliarderzy zaczynali kariery od pucybuta smile
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:23
                          Gorzej niz od pucybuta - od pracy u Polakow hehehehhehe
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:42
                            A ty to kto?
                      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:27
                        Brawo. Zakumałeś. To teraz zakumaj, że osoba, która ledwo zarabia na życie, nie może oszczędzać.

                        Chyba że rekomendujesz oszczędzanie od ilu? Dolara dziennie? Złotówki dziennie?
                        • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:30
                          A. Najpierw zakumaj prostsze.

                          John zarabia 4000.

                          Joe zarabia 2000.

                          Czy Joe może oszczędzić tak dużo jak John?

                          • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:32
                            Procentowo obaj moga oszczedzac 10%.. John moze wiecej jak chce i moze.
                            I kiedy kazdy z nich bedzi emial oszczednosci ktore mu pozwola przyzyc bez dochdow co najmnije pol roku to sobi emoga poluznic i odkladac powiedzmy 5% ale zawsze powinni cos odkladac - chocby dlatego aby sie nie odzwyczaic.

                            Widzisz jak ja zaczlame pracowac i zarabialem malo to wychadzc z pracy po wyplacie wyobrazlem sobie rzad ludzi z wyciagnietym reakmi
                            - Ten co dal mi kredyt na mieszknaie chce 30%
                            - Ten ze sklepu gdzi robi ezakupy - tez 30%
                            - Ten od mediow wola 200
                            - ten co sprzedaje ubrania tez chce 200...
                            - i ten z restaracji stoi z wyciagnieta reka - ok masz 200
                            - o i ten od wyceczek....tez wyzebral 200

                            O i nic mie nie zostalo?
                            No to K kto tu caly miesiac pracowl? No ja
                            No a kto zabral kase? No Ci tam....
                            O nie.

                            Nastpenego miesiaca po wyjsciu z kasa najpeirw sobie zaplacilem 10%
                            Potem temu od pozyczek, i ze sklepu, i na buty tez ale zaczyna byc malo wiec temu ode mediow uskubalem i zamast 500 kamalo bede mial 20 a wifi wolniejsze tez bedzi tansze... telefon komorkowy potrzymam starry pare lat
                            - Temu od restaracji zostalo 50 i koniec.....
                            Ni ema dla wgenta od wycieczek - pojedziemy loklanie i zamiast do restaracji bedziemy jesc w domu - taniej i zdrowiej..

                            Wlazylem reke do kieszeni i sie usmeichnalem
                            Ale za to w koncu i kto mnie zaplacil za miesiaac charowki? A to juz sukces
                            smile
                            • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:47
                              > Procentowo obaj moga oszczedzac 10%.. John moze wiecej jak chce i moze.

                              jest coś takiego jak próg ubóstwa, poniżej którego się nie da przeżyć nie mówiąc o odkładaniu. To coś jak z odchudzaniem się, możesz zrzucić cały tłuszcz, mięśnie i sporo wody, ale nie zrzucisz śledziony czy płuc, więc poniżej pewnej wagi nie da się zejść i nadal żyć.
                              • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:01
                                No nie. Prog ubostwa to wcale nie granica ponizej ktorej nie mozna przezyc jedynie nie mozna juz miec wszytkiego co sie chce (nekoniecznie potrzebuje) i nalezy kalkulowac co sie moze miec a z czego trzeba zrezygnowac.
                                No wlasnie waga ponizej ktorej juz nie mozna zyc jest o wiele wiele nizsza niz waga "normalna i zdrowa"
                                • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:06
                                  engine8t napisał:

                                  > No nie. Prog ubostwa to wcale nie granica ponizej ktorej nie mozna przezyc


                                  Nie no, pewnie. Zwłaszcza w Kalifornii. Prześpisz się na plaży. Wiesz, my tu w Polsce mamy trochę inny klimat.


                                  jedy
                                  > nie nie mozna juz miec wszytkiego co sie chce (nekoniecznie potrzebuje)

                                  A leki na choroby przewlekłe?

                                  Aha, dom domem. Przypuśćmy, że masz mieszkanie 30 metrów kwadratowych. Możesz się leczyć darmo czy też mieszkanko masz sprzedać, iść do noclegowni i dopiero wtedy się leczysz?
                                • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:06
                                  engine8t napisał:

                                  > No nie. Prog ubostwa to wcale nie granica ponizej ktorej nie mozna przezyc jedy
                                  > nie nie mozna juz miec wszytkiego co sie chce (nekoniecznie potrzebuje) i nale
                                  > zy kalkulowac co sie moze miec a z czego trzeba zrezygnowac.

                                  Goń się durniu.
                                  Poverty thresholds and poverty guidelines are dollar amounts set by the U.S. government to indicate the least amount of income a person or family needs to meet their ***BASIC*** NEEDS.
                                  Ech na chwile go dogasiłam bo widziałam że wesołe cytaty z niego lecą i że będzie zabawnie ale on jest tak głupi że się nie da tego czytać, wygaszam bez żalu.
                                • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:10
                                  Próg ubóstwa to jest 700 zł dla gospodarstwa jednoosobowego. Faktycznie, z takimi środkami trzeba zrezygnować z niepotrzebnych choć miłych fanaberii typu dach nad głową - noclegownie są bezpłatne. Jak się dołoży darmowa zupę i paczki żywieniowe to można jeszcze całkiem przyjemna kwotę zaoszczędzić - pewnie z 500 zł.
                                  • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:12
                                    Można tez być freeganinem, ewentualnie posłuchać polskiego rządu i stołować się u znajomych, a ogrzewać mieszkanie chrustem. Tym sposobem zaoszczędzi się na tony ubrań, które będzie można wyrzucać do śmieci bez prania.
                            • arthwen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 21:18
                              engine8t napisał:

                              > Procentowo obaj moga oszczedzac 10%.. John moze wiecej jak chce i moze.
                              > I kiedy kazdy z nich bedzi emial oszczednosci ktore mu pozwola przyzyc bez doc
                              > hdow co najmnije pol roku to sobi emoga poluznic i odkladac powiedzmy 5% ale za
                              > wsze powinni cos odkladac - chocby dlatego aby sie nie odzwyczaic.
                              >
                              > Widzisz jak ja zaczlame pracowac i zarabialem malo to wychadzc z pracy po wypla
                              > cie wyobrazlem sobie rzad ludzi z wyciagnietym reakmi
                              > - Ten co dal mi kredyt na mieszknaie chce 30%
                              > - Ten ze sklepu gdzi robi ezakupy - tez 30%
                              > - Ten od mediow wola 200
                              > - ten co sprzedaje ubrania tez chce 200...
                              > - i ten z restaracji stoi z wyciagnieta reka - ok masz 200
                              > - o i ten od wyceczek....tez wyzebral 200
                              >
                              > O i nic mie nie zostalo?
                              > No to K kto tu caly miesiac pracowl? No ja
                              > No a kto zabral kase? No Ci tam....
                              > O nie.
                              >
                              > Nastpenego miesiaca po wyjsciu z kasa najpeirw sobie zaplacilem 10%
                              > Potem temu od pozyczek, i ze sklepu, i na buty tez ale zaczyna byc malo wiec te
                              > mu ode mediow uskubalem i zamast 500 kamalo bede mial 20 a wifi wolniejsze tez
                              > bedzi tansze... telefon komorkowy potrzymam starry pare lat
                              > - Temu od restaracji zostalo 50 i koniec.....
                              > Ni ema dla wgenta od wycieczek - pojedziemy loklanie i zamiast do restaracji be
                              > dziemy jesc w domu - taniej i zdrowiej..
                              >
                              > Wlazylem reke do kieszeni i sie usmeichnalem
                              > Ale za to w koncu i kto mnie zaplacil za miesiaac charowki? A to juz sukces
                              > smile

                              O bogowie, co za brednie. Ty najwyraźniej miałeś po prostu za wysoki standard życia jak na swoje dochody i miałeś z czego ciąć (tu restauracje, tu wyjazdy, tu jakieś mieszkanie własne się zachciało), a wielu ludzi zwyczajnie nie ma takich wydatków, które może obciąć.
                              Podam ci przykładzik z mojego własnego życia, fakt, że z czasów studenckich, więc to specyficzna sytuacja, ale jednak. Od rodziców dostawałam 600 zł na miesiąc na utrzymanie. Za pół pokoju w miekszaniu studenckim musiałam zapłacić 350 (akademika nie dostałam), za bilet miesięczny 42 zł. Na jedzenie, ubrania, internet, telefon, chemię zostawało mi 200 zł na miesiąc. Na internet się oczywiście zrzucaliśmy wszyscy, ale przez to było słabo, więc głównie korzystałam na uczelni, telefon byleby się do mnie dało dodzwonić, mnie na dzwonienie do kogoś nie było za bardzo stać (fakt, że wtedy rozmowy były jeszcze dość drogie), na chemię, ubrania nawet policzmy, że tylko 50 zł na miesiąc, 30 ten telefon i internet, to na jedzenie zostawało mi miesięcznie 120 zł, to jest 4 zł na dzień. I tnij z tego mądralo.

                              A swoją drogą, ty to niby pracowałeś i zarabiałeś, a "tamci" tylko brali twoje pieniądze. Bo ty wykonywałeś prawdziwą pracę, a od nich wcale nie kupowałeś ich usług i towarów, nieprawdaż? Po prostu sępy takie się zleciały i twoją krwawicę próbowały wyssać zupełnie bezpodstawnie.
                              • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 21:33
                                Jak ja studiowalem to mieszkalem w akademiku i zywilem sie w stolowce studenckiej (tak na kolacej czesto byly smierdzace moczem cynaderki albo glowizna) a na "wlasne potrzeby" mialem mniej niz 100 zl. Internet? zapomnij. Telefon? Wrzutowy na korytarzu.. Ubrania? Dwie sztuki wszytkiego aby miec co ubrac jak jedno schlo. I przezylem bez obwiniania kogokolwiek. byli tez koledzy co mieli wszytko lacznie z samochodem a ja im tego nie zazdroscilem tylko obserwowalem co ich rodzice robili aby to miec.

                                No przeciez pisze ze tych krwiopijcow tak sobie wybrazalem i nie kwestionuje ze nalzy sie im jakas zaplata...a jedynie czulem ze - ten co im placi tyle ile chca zostale z niczym i to nie jest fair?

                                No bo ten bankowiec sie straszni napracuje - gnidy zyjace z ubostwa innych... Lichwy nawer religi nie popiera i lichwairstow to grzech?
                                Internet ? Sam zaplacilem za urzedzenia a ile tych po drugiej stronie kosztuje a ile sobie licza to wiem doskonale to znam ten biznes od podszewki.. Nam licz aby sie utrzymac i zalwaj nas reklammai za ktore biro ogrmna kase a wiec doja dwie krowy.
                                • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 21:39
                                  Pytanie jest nie co miałeś, tylko ile z tego odkładałeś co miesiąc.
                                • arthwen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 21:48
                                  Ale to nie o to chodzi, komu było gorzej. Tylko jak w takiej sytuacji coś obciąć i z czego odkładać. Miałeś na własne potrzeby, to już z tej stówki mogłeś odkładać. Ja nie miałam "na własne", tylko na to co było konieczne, zero zbytków, bo nie bylo mnie na nie stać w ogóle.

                                  Z usług banku nikt ci korzystać nie kazał, nie pasowało ci, mogłes kredytu nie brać.
                • memphis90 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 19:33
                  Oj tam, źrą, to nie mają. Zresztą engine twierdzi, ze tego - biedy, bezdomności itd - w USA w ogole nie ma, bo on nie bywa w dzielnicach, gdzie jest.
                  • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:35
                    Ciagle nie kumasz?
                    Bieda jest ale czy to mnie robi bogatszym czy biedniejszym i poprawi czy pogarsza mi moje zycie?
                    • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:49
                      > Bieda jest ale czy to mnie robi bogatszym?

                      No owszem, przecież bieda i bogactwo jest relatywne. Gdyby dookoła ciebie byli sami Bezosi i standard życia i ceny- nieruchomości, jedzenia, benzyny - byłyby dostosowane do ich możliwości to byś piszczał cienko.
                      • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:04
                        No i jeszcze musialoby sie stac cos bardziej waznego i drastycznego.
                        Musialoby sie to stac w miare nagle i ja musialbym tego nie zauwazyc i nie moc zareagowac. Bo inaczej to po prostu wyprowadzilbym sie tam gdzie jest wlasciwsze dla mnie miejsce..najlepiej do dzielnicy gdzie mieszkaja sami biedni i tam jest wszytko tanie a wiec ja byl bym na gorze i zyl jak maly ksiaze... smile
          • 71tosia Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:10
            Taaa zwłaszcza takich przyjemności jak jedzenie i leki oraz płacenia czynszu można sobie długo odmawiać? . Mediana zarobków to Ok 3300zl netto po odjęciu czynszu i stałych rachunków pewnie zostaje …. majątek.
            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:29
              Ziarnko do ziarnka i zbierze sie miarka.
              Aha, malo sie nie oplaca?
              • marta.graca Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 08:50
                Ale wielu nie ma żadnego ziarnka, zwłaszcza w obecnej sytuacji. Nie mają oszczędności, bo nie mają na to środków. Nawet jeśli więcej zarobią, to nadwyżkę i tak zje inflacja.
              • 71tosia Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 14:19
                Taaa ziarnko do ziarnka a później awaria pralki czy choroba i znika cała „miarka”. Ale engine nadal będzie twierdzic ze przy dochodach rzędu 3000 zł to hulaszczy tryb życia jest główna przyczyna braku oszczędności smile
                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:24
                  No przeciez pisze ze jak sie czegos nie chce robic to to bardzo latow przychodzi..
                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:25
                  O wlasnie - jak jest awaria pralki to przeciez recznie mozna wyprac?
                  • marta.graca Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:27
                    Nie robiłeś nigdy prania dla rodziny, prawda?
                    • sumire Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:52
                      Engin? Wątpię, by ze swoimi poglądami kiedykolwiek w życiu zhańbił się praniem lub chociaż ugotowaniem sobie żarcia, nie po to ma babę w domu.
                      • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:30
                        dodajmy, ze w Kalifornii przynajmniej jest słoneczne i ciepło lub gorąco przez większość roku, ale chciałabym widzieć engina piorącego ręcznie ciuchy dla całej rodziny gdzieś w Seattle lub w Bostonie. I trochę inna skala przedsięwzięcia, bo to nie będą szorty i zonobijki, i trochę inaczej wygląda suszenie.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:42
                          Wiesz dzieki oszczedzaniu cale zycie mnie stac aby wynajc praczke labo ciuchy po uzyciu wyrzucac wiec jakby co to zawsze moge siegnac do tej opcji.
                          Nie rozumiem tez dlaczego mialbym sie zastanawiac jakby to bylo w Seattle czy bostonie? Ni epo to zdecydowalem sie chyba aby mieszkac w Kaliforni?
                          Ma ona swoje plusy - bo wystarczy koszulka i krotke spednie i gacie wyprac oraz na slancu wysuszyc...ale i minusy.. ktorymi moge sie nie przejmowac.
                          Dlatego nie pojmuje dlaczego wy sie zastanwiacie jak jest srednia zarobkow , jak si emieszka w innej czesci swiata, jak sie zyje jak sie malo zarabia etc etc...... Ja ukladam sobie swoj swiat wg tego na co mnie stac i na chce pracowac i z jakimi trudnosciami sobie radzic albo z jakimi walczyc.
                          • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:44
                            > Nie rozumiem tez dlaczego mialbym sie zastanawiac jakby to bylo w Seattle czy bostonie?

                            Bo pouczasz innych jak mają oszczędzać, np. przerzucając się na pranie ręczne.
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:54
                            No, zmarnowanie oszczędności na wciąż nowe ciuchy (wyrzucane po użyciu) to dopiero jest osiągnięcie!
                            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:06
                              Absolutnie... Cala rzecz w tym zeby miec taka ilosc oszczednosci ze mozna to spokojnie robic.. Nieprawda?
                              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:14
                                Chcesz powiedzieć, że oszczędności marnujesz na wyrzucanie odzieży i kupowanie ciągle nowej?
                                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:19
                                  Nie nie chce ale moglbym gdybym tak chcial czy musial..
                                  Ja oszczednosci nie marnuje bez potrzeby.
                      • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:37
                        O wiedzisz.... Masz racje - i to przeciez takie proste... Wystarczy sie dobrze ozenic smile
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:37
                      Moja matka cale zycie prala dla duzej rodzuniny nie majc biezacej wody an pralki. I przezyla i ona i my. Da sie. Nikt niemowi ze to latwo ale kto mowil ze ma byc latowa i kto mowil ze mzoemy miec co chcemy latwo?
                      • ichi51e Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:38
                        o jakich latach mówimy? bo wiesz kiedyś praczki były norma i każdy korzystał...
                      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:54
                        Ach, twoja matka prała. A ty prałeś? Może spróbuj.
                        • jednoraz0w0 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 23:56
                          taki-sobie-nick napisała:

                          > Ach, twoja matka prała. A ty prałeś? Może spróbuj.

                          nie, przecież napisał wyraźnie, że całe życie oszczędzał żeby teraz móc wyrzucać brudne ubrania big_grin
                          • 71tosia Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:19
                            I jakie to ekologiczne, wywalać ciuchy po każdym użyciu smile
                            Te kobiety w Indonezji czy Wietnamie to dopiero maja z czego robić oszczędności pracując za grosze w pocie czoła w skażonym środowisku by moc zapewnić ci mozliwosc kupienia taniej podkoszulki silniczku8 wink
                            • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:23
                              Daj spokój, co go obchodzą inni? Jego obchodzi jedynie własna d..., wyraźnie napisał.

                              • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:33
                                Wlasnie .... America First!
                            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:33
                              A to moze wam ta ekologia do glwy uderzyla bo mnie jeszcze nie.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:07
                          Zona mi ciagle to powtarza.. smile)
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:13
                            No toteż spróbuj.

                            Masz żonę, odwalaj pranko, kiedy to będzie niezbędne.

                            Dodaj do tego pranie ręczników.
                            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:16
                              Tylko po co skoro ona to robi lepiej a ja za to robie inne rzeczy ktorych ona nie potrafi - kazdy robi to co moze i potrafi..
                              Ale jak sie pralka zepsuje to ona sie juz tym nie martwi i krzyczy ze pralka zepsuta i ma miec sprawna najwyzej za 3 dni... I na tym sie jej problem koncvzy a zaczyna moj...
                              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:19
                                Po to, żebyś zobaczył, jakie to męczące.
                                • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:19
                                  Twoja mama prała i żyła, no to i ty przeżyjesz.
                                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:20
                                    Bo można prać ręcznie (oszczędzisz na prądzie!), ale niech to robią inni. Matka silniczka, żona silniczka... Silniczek sam nie pierze, ale innych zachęca.
                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:29
                    Prałeś ręcznie ciuchy rodziny 2+2?

                    A jeśli awaria oznacza, że pralka się zepsuła, to co? Pierzemy ręcznie do końca życia?
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:14
                      taki-sobie-nick napisała:

                      > Prałeś ręcznie ciuchy rodziny 2+2?
                      >
                      > A jeśli awaria oznacza, że pralka się zepsuła, to co? Pierzemy ręcznie do końca
                      > życia?

                      Ja nie pralem poniewaz ja doszedlem do wniosku ze lepeiej bedzie jak ja bede ciezej pracowaj i wiecej oszczedzal i za zaoszczedzone kupie prakle co bedzie sam prac , oddam ckiuchy do pralni
                      Ale gdyby trzeba bylo i nie mialbym ani kasy ani pralki to spokojnie zabralbym sie za pranie i wszytko inne. Skoro inni to robia to i ja moglbym.
                      Jak pralka sie zepsula to pierzemy recznie tylko do mementu kiedy nie bedziemy miec wystarczoajco zaoszczedzone aby miec co najmnije 6 mies na czarna godzine plus na naprawe pralki. Wtedy naprawiamy i ciagle jestesmy zabezpieczeni.
                      Mozemy tez wyciagnac z oszczednsci na naprawe ale jak nie oszczedzalismy wogole to wtedy co robimy? Ciagle pozostaje pranie reczne i ciagle brak zabezpieczenia?
                      Takie to trudne do zrozumienia?
                      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:18
                        To silniczek bierze się od dziś za pranie ręczne. I tak przez sześć miesięcy. Przy okazji odwala zakupy, gotuje obiadki, sprząta chałupę etc.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:20
                          Powiedz mi po co mialbym to robic? Jak mnie przekonasz ze to ma sens dla nie to czemu nie.. ?
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:21
                            A dlaczego twoja żona ma gotować obiady?
                            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:05
                              Bo lubi i chce,
                              Jak nie chce to mowi ze ja gotuje. A wiadomo co ja robie najlepszego na kolacje czy obiad - rezwerwacje smile
                      • 71tosia Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:26
                        I nadal engine nie rozumiesz ze dla wielu polskich rodzin taka awaria pralki oznacza katastrofę finansowa bo pochłania z trudem zgromadzone skromne oszczędności lub konieczności zaciągnięcia kredytu? Takie sa uwarunkowania w Polsce, połowa spoleczenstwa nie ma z czego robić oszczędności.
                        • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:33
                          Ja się zastanawiam, czy to może nie troll.
              • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:46
                No to zebrała się miarka, a z niej robi się właśnie miareczka. To, że ktoś odkładał 20 zł miesięcznie i uzbierał 2000 naprawdę niewiele zmienia
                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:17
                  No wlasnie... Nie oplacalo sie??
                  A jak sie zepsuje pralka i trzeba kupic nowa za 2 tys albo prac recznie to tez nic nie zmienia ?
            • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:44
              Daj spokój Tosia. Besserwisser (wiedzący lepiej - z niem.) silniczek wie wszystko. Nie ma niepełnosprawnych, są tylko symulanci, nie oszczędza ten, kto nie chce, a trudniejszych tekstów silniczek nie rozumie, więc nie musi z nimi polemizować.

              Mnie też pewnie odpowie serio, hehe.
    • princesswhitewolf Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 01:13
      Ciekawi mnie jak nie umieraja z glodu przezylismy inflacje poczatku lat 90 tych gdy wszyscy bylismy milionerami bo pensje byly w milionach 🤣


    • kotejka Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 05:29
      Jestem pewnie rodzina wielolekrtnia i mam wywalone
      Szczerze
      Kto martwi się na zapas martwi się dwa razy
      Jeszcze nigdy tak na ile było, żeby jakoś nie bylo
      Na jutro mam zupę, a na po na poniedziałek się.zobaczy
      Paleta peletu jest
      Nikt nie wie, co życie przyniesie
      Jak przyniesiesz to będziemy reagować
      Nie będę zatruwać siebie i bliskich
      Nigdy nie byliśmy bogaci zawsze ciężko pracowaliśmy na to,.co mamy
      To się pewnie nie zmieni
      • joana012 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 09:02
        No raczej w XXI wieku w środku Europy nikt z głodu nie umrze.
        • znowu.to.samo Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 10.10.22, 09:03
          Ja wyznaję stare „jakoś to będzie”
          Rzeczywistość jest jaka jest i trzeba się do niej dostosować, człowiek potrafi się zaadoptować do każdych warunków
          • marta.graca Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 10.10.22, 10:29
            Zaadoptować to można dziecko.
            • memphis90 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 19:35
              I je zjeść.
    • demono2004 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 12:07
      Nikt nie bedzie mieć oszczedności. Jednym skończą sie wczesniej, innym później. Po to one są by wydrenować nam kieszenie.
    • kaki11 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 13:27
      Oczywiście. Niektórym będzie trudniej innym łatwiej, ale ludzie dostosowują się do sytuacji. Zresztą oszczędności to dość pojemny termin. O ile te naprawdę duże faktycznie pozwolą przez ten czas przejść jakoś względnie spokojnie, zwłaszcza przy możliwości ich inwestowania, o tyle oszczędności jakie ma większość oszczędzających, takie rzędu 5,15, 30 tysięcy złotych, tak naprawdę mogą pomóc i pewnie nie jednemu pomogą, a jednocześnie przy tej inflacji tak szybko spadają na wartości, że to nie jest coś, co zapewni bezpieczne przeżycie trudnego czasu.
      Serio, ludzie się dostosowują do warunków, odnajdują w trudnych sytuacjach, przeżyli dawną hiperinflację, teraz też sobie poradzą i przeżyją. Jedni prościej, inni trudniej, ale dalej dadzą radę
      • majenkir Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 15:20
        kaki11 napisał(a):
        > Serio, ludzie się dostosowują do warunków, odnajdują w trudnych sytuacjach, prz
        > eżyli dawną hiperinflację, teraz też sobie poradzą i przeżyją. Jedni prościej, inni trudniej, ale dalej dadzą radę


        Otóż to. Nie siejcie paniki..
      • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:02
        Ale niektrym trudno pojac ze jak sie zarabia X i za to zyje to jak sie bedzie zarabic X+a to nie wydajemy X+a ale ciagle zyjemy za X a "a" oszczedzamy do momentu az mamy odwiedni poziom oszczednosci?
        • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:51
          Problem polega na tym, że wydając x+a możesz kupić mniej niż wydając wcześniej x
        • memphis90 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 19:37
          Po pierwsze - to, co napisała Gruu
          Po drugie- jeśli X to wartość na granicy przeżycia, to mając X+a nie odkładasz żadnego a, tylko w cenie a zabierasz dziecko do ortodonty, wysyłasz na potrzebne korepetycje albo kupujesz wędlinę zamiast „polędwicy z mom” i masło zamiast tłuszczu palmowego.
        • kaki11 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:58
          Tak, albo jak ci dziewczyny napisały okazuje się, że za "X+a" możesz kupić mniej, albo, że to "a" wydajesz na odkładane wcześniej drogie potrzeby, lub, że zwyczajnie za "X" żyłeś na granicy i to "a" sprawiło, że wreszcie mogłeś wyjść z ubóstwa i zacząć żyć normalnie (co wcale nie musi oznaczać luksusowo albo z wczasami w Grecji) , lub, że zwyczajnie to "a" wcale się u wielu nawet w czasach przed szalejącą inflacją nie pojawiło (lub pojawiło na poziomie wyrównującym wzrost cen) bo serio, to nie tak, że kiedyś każdy dostawał podwyżki, zarabiał realnie coraz więcej i mógł sobie zacząć odkładać.
          Tak, pewnie są tacy którzy mieli taki lepszy okres i nie odkładali, ale jestem pewna, że dużo mniej niż tych którzy zwyczajnie naprawdę nie mogli i nie mieli jak.
          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:09
            Nie tak. Pisz jak do pięciolatka, prostymi zdaniami, na przykładach, w odstępach.
            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:36
              Dokladnie...
    • cegehana Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 09.10.22, 15:21
      Przeżyją tylko zanieja. Zginą chorzy, słabi, których nie będzie stać na leczenie.
      • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:03
        Przeciez Polska w odroznieniu od USA jest krajem cywilizowanym i leczenie w Polsce jest bezplatne?
        • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:14
          Tak, tylko czasem czeka się na wizytę dwa lata.
          • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:34
            No czy nie wiadomo ze zwykle dostajemy tyle ile za to placimy?
            No i czas to pieniadz wiec jednak nie darmowa skoro placimy czasem i wlasnym zdrowiem?
            No ciagle prowmnuje koszty moje na leczenie z kosztami rodziny w Polsce... Oni wydaja krocie wiecej w darmowym systemie w porownaniu z naszym prywatnym i najdrozszym systemem na swiecie.
            O czym swiadczy? Moze o tym ze podobno rzeczy darmowe najwiecej kosztuja?
            • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:40
              Aha, rozumiem. Kowalski ma wiedzieć, że za swoją składkę neurologa będzie miał za dwa lata, a kardiologa za pięć. Bo to tak po prostu naturalnie wynika.

              Nie ma to nic wspólnego z brakiem lekarzy na rynku pracy, z ich emigracją na Zachód, a jedynie i wyłącznie ze składką Kowalskiego - według ciebie.
              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 02:41
                Czyli - jeżeli to tak naturalnie wynika - przy założeniu, że składka wynosi 170 zł, to psychiatra się Kowalskiemu kiedy należy? Wylicz, skoro to takie oczywiste.
                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 03:59
                  Zupelnie si epogubilem w tym co piszesz z tym Kowalskim?
                  Ja tez place $170 i jak potrzebuje widziec neurologa czy psychiaatry, kardiologa, czy jakies inne zabiegi to ide do lekarza juz teraz albo robia mi zabiegi - teraz kiedy potrzebuje bo nie ma ograniczen innych poza tym ze do konkretnego lekarza moze byc kolejka.

                  I ja za wizyte nic dodatkowo nie place pomimo ze to system prywatny i najgorszy czy najdrozszy na swiecie wg analiz? Nie place nic za wiekszsc lekow a czasami jakies drobne oplaty za leki specjalne.
                  A wiec jest tu jakas logika czy ktos kogos w ciula robi? .
                  Placimy tyle samo a to co za to dostajemy w systemie waszym - rzadowym a naszym prywatnym tak sie rozni.
                  Za dwa lata to ja moge nie zyc a wiec takie wizyty to chyba kpina?
                  Ale skoro macie "darmowa" czyli nic nie warta wiec macie tyle ile za to placicie
                  • marta.graca Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 07:40
                    Tyle, że nawet płacąc więcej składki, na NFZ nie dostaniesz się nigdzie szybciej. To dotyczy tylko prywatnych wizyt.
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:31
                      No wiec o to wlasnie chodzi - ze Placicie na NFZ i G z tego macie a wiec sprywatyzowanie na pewno poprawilo by sytuacje.
                      Zreszta przeciez ludzie w PL i tak korzystaja z prywatnej opcji od lat i wydaja mase kasy na nic bo te "porady" prywatne to zwykle funkcjinuja jak legalna lapowka. Bo prywatny lekarz ani recepty nie wyisz ani skierowania a jedynie powie kiedy sie zjawic na SOR ze on bedzie i przyjmie do szpitala a tam bedzie leczyl na NFZ.
                      Wiec jestescie juz w polowie drogi. Zamiast wiec placic skladki latac dziury w bidzecie czy pokrywac koszty kogos innego - placilibyscie za siebie?
                      • g.r.uuu Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 18:59
                        Bzdury piszesz, na wizycie prywatnej lekarz normalnie wypisuje wszystko
                      • 71tosia Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 19:01
                        Ale jak idziemy do szpitala i mamy poważna operacje to jednak nie musimy sprzedawać domu i zapożyczać się na reszte życia smile
                        • znowu.to.samo Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 19:12
                          Otóż to i tak jest w całej europie
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:24
                          A ja tez nie musze..... i nie kosztuje mnie nic.
                          Ale u was to wy na ta opertacje zwykle musicie czekac i czsami nie doczekacie... Znajomy mial problem z bodrem i na endoprptez kazali czekac - ok 5 lat..
                          Ja w takim wypadku mailbym moze za miesiac a moze wczesniej.
                          A o warunkach szpitalnych to nie wspomne. A polskei znam dosc dobrze z autopsji.
                          • ichi51e Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:27
                            a mojej babci 94 let jej zrobili bez gadania... moze to kwestia tego ze jest kombatantem?
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:27
                            Chwileczkę, załóżmy, że musisz iść na operację mózgu.

                            Kto za to płaci?
                            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:33
                              U mnie ubezpiczezenie.
                              Sasiad ma zone ktor ma rak kosci i ostatnio wymienali jej jakies tam kosci biodrowe. Rachunek ponad $1M i ubezpiecznie pokrywa w calosci.
                              Moje ubezpieczenie jest takie ze nie wiem ile co by kosztowalo to ja jestem odpowiedzialny za max $999 rocznie. Powyzej tego ubezpieczenie placi juz wszystko

                              • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:34
                                A kto cię ubezpiecza?

                                Widzę, że do ciebie trzeba jak do pięciolatka, wtedy kumasz.
                                • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:53
                                  Firma ubezpieczeniowa.
                                  Mam do wyboryu zposrod 20 albo wiecej opcji ktor moge co rok znienaic - kazdy ubezpeiczyciiel oferuje pakiety. wybiertam jaki mi odpwiada, palce miesiczna skladke i on sie zajmuj reszta... I ze wzgledu na konkurencje juz od 3 czy 4 lat co rok jest taniej.
                                  Od przyszlego roku nawet skladka spadnie o $5.50

                                  Aha, zeby bylo jasne. Pracujac pobierano odemnie dodatkowe skladki na ubezpieczenie emrytalne (wiec sie zberalo) W sumie 2.9% - polowe placilem ja a polowe pracodawca .
                                  To ubezpieczenie pokrywa w pelni leczenie szpitalne. A teraz ja sobie place $170/mies co pokrywa wszystko inne - wizyty , badania leki, silownie, optyka, etc...
                                  Za to zdecydowan woekszsc jezd w 100% pokrywan przez ubezpieczenie a ja ma doplaty za niektore ale to dlatego ze wybralme sobie opcje w miare "wypasiona" jesli chodzi o standardy i przychdoni i szpitali i zasiegu i tego np ze pokrywa koszty wszedzie na swiecie.
                                  I wszytko jest pod jednym dachem perfekcyjnie zsynchronizowane. Lekarze apteka , testy badania, szpital, etc... Wszytko super zorganizowane i na czas albo przed jak sie pojawie wczesniej. W czasie wizyty wszyscu sie komunikuja i na nic sie nie czeka.. Laborstorium wiec ze lakearz wlasni eprzepisal badanie krwi na to i na to i dodatowo np ekg , rentegena i jakie lek. i Kiedy przychdze ro rejestracji i zapisza po co przyszedlam to wszys wiedz gdzi jestem i po wyjsciu z jedego gabinetu zwykle w drugim pielgniarka czeka z otwartym drzwiami.. a na koncu apteka ma gotowa trebke lekow. Jak potrzebna wizyt u specjlaisty toielgniarka przed opuszczeniem gaminatu lekarz wszytko ustala. U nas kazdy lekarz ma 3 pokoje przyjec i jeden pokoj pielgniarski. Pacjenta wola pielgniarka, wszytko wpsisuej i uaktualnia, robi szczepieni ajak trzeba , wazy mierzy sprawdz cisnienie etc i prowadzi do jednego gabinetow i pacjent czek w gabinecie na lekarza ktory przechdzi z jedego pokoju do drugiego.
                                  Moglem wybrac opcje podobna ale bez tych dodatkowych dupereli gdzi w duzej mierz samemu sie "zarzdza" kiedy i gdzi i co robi ale nie doplaca absolutnie nic za nic. Masa ludzi jest z tego zadowolona.
                                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:05
                                    Ach, czyli jednak ty płacisz, nie za darmo?

                                    Ale wiesz chyba, że operacja nie kosztuje 170 dolarów, tylko tysiące?
                                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:36
                                      Nic nie ma za darmo nigdzie. Tylko ze ja place za siebie
                      • arthwen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 22:06
                        engine8t napisał:

                        > Zreszta przeciez ludzie w PL i tak korzystaja z prywatnej opcji od lat i wydaj
                        > a mase kasy na nic bo te "porady" prywatne to zwykle funkcjinuja jak legalna la
                        > powka. Bo prywatny lekarz ani recepty nie wyisz ani skierowania a jedynie powi
                        > e kiedy sie zjawic na SOR ze on bedzie i przyjmie do szpitala a tam bedzie lecz
                        > yl na NFZ.
                        I gdzie niby tak jest?
                        Z publicznej służby zdrowia nie korzystam od ponad 20 lat, z wyjątkiem porodu, bo ten miałam w publicznym szpitalu. Lekarze mi normalnie wystawiają skierowania, normalnie robię badania i normalnie dostaję recepty. Na SORze byłam może z raz w życiu i to jako osoba towarzysząca choremu.
                        Moja matka natomiast korzysta głównie z publicznej służby zdrowia, terminy są czasem całkiem niezłe, czasem tragiczne, więc jak coś pilnego to też idzie prywatnie, ale też nikt jej nie przekierowuje na SOR.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:27
                          Tzn lekarz prywatny jest darmowy oraz wypisuje ci recepte i skierowania na darmowe badania i za leki tez nie placisz?
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:29
                            Jeśli jestem ubezpieczona, to leki są refundowane, płacę niewiele.
                          • arthwen Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 21:25
                            engine8t napisał:

                            > Tzn lekarz prywatny jest darmowy oraz wypisuje ci recepte i skierowania na darm
                            > owe badania i za leki tez nie placisz?

                            Jest dla mnie tak samo darmowy jak dla ciebie - mam prywatne ubezpieczenie i idzie z tego ubezpieczenia. Tylko ja nie mam żadnego progu 999$, pokrywa mi od 0 zł. Za leki niektóre płacę, inne mam refundowane, np za leki wziewne na astmę, które bez recepty kosztują około 200 zł płacę 3,70 zł.
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:29
                          Ja kiedys rozwazjac opcje powortu bylbym zdecydowany nie zawracac sobie glowy NFZ i korzystac tylko z opieki prywatnej i platnej. Ale to glownie dlatego ze mnie na to byloby stac ale dla lokalnych to nie wiem jaki % spoleczenstwa moglaby tak powiedziec?
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:35
                            Stać by cię było po przeliczeniu oszczędzonych dolarów na złotówki.

                            W Polsce zarabia się w złotówkach i w nich się oszczędza.

                  • memphis90 Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 19:39
                    >Ja tez place $170
                    Bo siedzisz na obamacare dla biedoty.
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:34
                      Nope..... Mam jedno z najlepszych ubezpieczen.
                  • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 21:32
                    engine8t napisał:

                    > Zupelnie si epogubilem w tym co piszesz z tym Kowalskim.

                    To znaczy, że nie rozumiesz prostego tekstu albo udajesz.

                    A z czego u was niepełnosprawni opłacają lekarzy, a zwłaszcza operacje?
                    • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:35
                      Pytanie do mnie? Jak to z czego? z ubezpieczen albo z wlasnje kieszeni - decyzja nalezy do nich.
                      • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 00:36
                        A kto ich ubezpiecza?
                        • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:03
                          Idziesz na strone obezpieczen i wypelniasz pare rubryk - glwnie dochdy i po tym oferuja ci ubezpieczenia ktore cie przyjma alb na ktore sie kwalifikujesz .. Ubezpieczenia rzadowe albo prywatne - zalezy od zamoznosci i mozliwosci placenia. Rzadowe jest mniej wiecej takie jak w Polsce i sa rozne w riznych stanach poniewa zniektore stany tylko oferuja to co oferuje rzd federalny a inne Stany jak Kalifornia doplacaj i ich oferta jest nie tak najgorsza . Sa ograniczenia co pokrywaj a czego nie , czeka sie i na procedury i wizyty u specjalistow . Wizyty sa krotkie bo lekarzom rzad malo placi..Na leki oferuja zawykle tansze zamienniki wiec to jest dobre jak nie ma innej opcji i wszyscy wola prywatne. Rzecz w tym ze jak sie ma male dochdy to automatycznie wyrzucaja na rzadowe. Ja jak przestallem pracowac i nie mialem ofocjalnie dochdow to musialem si enastarc aby pokazac dochdy i byc skierowanym na prywatne ubezpieczenie.
                          Kuzynka przez chyba 15 lat chorawala na raka i nie pracowala wiec byla na rzadowym ale mial dostep do najnowszych lekow, metod i klinik... Trzeba posiwecic troche czasu i samemu wszytkiego szukac.
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:06
                            Ach, czyli jednak kuzynka nie mogła pracować? Bo tobie się wydaje, że pracują tylko ci, którzy NIE CHCĄ.
                          • taki-sobie-nick Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:07
                            Aha.

                            A kto płaci za to, czego nie pokrywa ubezpieczenie?
                            • engine8t Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 12.10.22, 01:39
                              Pacjent albo ci co sie zgodza to pokryc - jak organizacje charytatywne. rodzina,
                              A w wielu wypadkach nikt nie placi - szpitale i lekarz umarzaja i m in dlatego medycyna jest tu tak droga bo ci co moga sa zmuszni placic za tych co nie moga - szpitale np za gory zakladaj ze 30% nie zaplaci a 70% nie zaplaci calej sumy.
    • solarpowerprincess Re: Ci, którzy nie mają oszczędności przeżyją? 11.10.22, 19:48
      Umrzemy. Wszyscy umrzemy.
Pełna wersja