Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie na

08.10.22, 23:19
forum?

Poza osobą na s, bo jej nie czytam.

Chodzi mi o teorię, że nerwica jest nam do czegoś potrzebna. Czy ta teoria dotyczy 100% chorych na nerwicę, czy psychologowie robią wyjątki?
    • szara.myszka.555 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 08.10.22, 23:31
      Pitolenie.
    • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 08.10.22, 23:33
      W sensie czego jest objawem, czy jakie są z niej korzyści?
      • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 08.10.22, 23:36
        Nerwica powoduje, że nie musimy stawiać czoła różnym problemom, w skrócie. A bez nerwicy musielibyśmy stawić.

        Ciekawe, czy dotyczy to też np. nerwicowych małych dzieci, a także ludzi, którzy stawiają grzecznie czoła problemom, a nerwica im nie mija.



        • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 08.10.22, 23:49
          To strasznie potoczne i powierzchowne podejście do tematu.
          Z jednej strony faktycznie, osoba z nerwicą unika pewnych tematów/problemów/sytuacji, z drugiej, objawy ogromnie utrudniają życie i powodują, że tyle energii zużywa się na przetrwanie, że na stawianie czoła problemom nierzadko jej nie starcza.
          Nerwica nie bierze się z powietrza, nie "dopada" człowieka jak zatrucie pokarmowe, tylko jest pokłosiem uwarunkowań (genetyczne, wychowawcze, środowiskowe, osobowościowie) i nabytych, w totalnym skrócie, przekonań.
          • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 08.10.22, 23:56
            Ale! Te słowa, że jest potrzebna, można zupełnie inaczej zinterpretować. Znowu w skrócie: podstawą nerwicy jest lęk, a ten nie jest tożsamy ze strachem, tylko jest "mieszaniną" (jak w chemii) różnorakich stłumionych emocji, wynikających często z niezaspokojonych (od dzieciństwa właściwie) potrzeb.
            I jeśli spojrzy się na to w ten sposób, to nerwica może być "potrzebna" do odkrycia własnych potrzeb i do wyrażania emocji. Na tym właściwie polega leczenie w terapii. Na odkrywaniu i nazywaniu własnych emocji i szukaniu jakie potrzeby za nimi stoją.
            • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 00:00
              Nie, nie, chodziło mi właśnie o to stawianie czoła.

              Ciekawe, czy dotyczy to także np. chorych na anoreksję.
            • beaucouptrop Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 11:15
              Bardzo dobrze to zsyntetyzowalas.
              • beaucouptrop Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 11:16
                To do Pade.
          • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 00:08
            Ba! Stawianie czoła problemom może generować dodatkowe problemy (odrzucenie z powodu nerwicy na przykład).

            • georgia.guidestones Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 12:50
              taki-sobie-nick napisała:

              > Ba! Stawianie czoła problemom może generować dodatkowe problemy (odrzucenie z p
              > owodu nerwicy na przykład).
              >
              Zrob aspie-quiz, serio. Nerwice moga wspolwystepowac razem.
        • katiemorag Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 23:34
          Ja byłam długo z chorym dzieckiem w szpitalu. Nie wiadomo co jest ale wiem na co mogę się szykować. Boje się tego i nie chce. Ale wiem, ze będzie co ma być. Ze szpitala wyszłam z silna nerwica. Guła w gardle, bardzo silne bóle głowy, bóle serca. Pierwszy raz tak silnie mnie to dopadło. Niczego nie unikam po prostu za dużo złego na mojej głowie.
          • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 10:37
            Może to nie tyle nerwica, co silna reakcja somatyczna na stres?
            Dbaj o siebie.
      • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 08.10.22, 23:36
        Skąd masz sygnaturkę?
        • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 08.10.22, 23:50
          z jakiejś dziwnej strony, nie pamiętam nazwy
          • amsterdama Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 08:31
            Pade, czy Ty jesteś psychologiem, terapeutą? Bardzo, ale to bardzo lubię czytać Twoje wpisy (od dawna).
            • taniarada Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 09:54
              Czy to ważne i ma znaczenie tytuł .Wystarczy że może udzielić rady i jak napisałaś lubisz ją czytać .Niektórzy mają takie predyspozycje do tego .
            • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 10:35
              Jeszcze nie. Dziękismile
    • princesswhitewolf Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 00:12
      Ja nie psycholog ale nerwica to zaburzenie funkcjonowania psychicznego. Czy choroby sa nam potrzebne?
    • buldog2 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 12:09
      Nie chcę się mądrzyć, powtórzę tylko co mówią fachowcy. Przynajmniej niektórzy.

      1. Teoria dezintegracji pozytywnej prof. Kazimierza Dąbrowskiego mówi, tak mniej więcej, że nerwica rozwala nas. Po czym możemy poskładać się na nowo w lepszy sposób. W taki, który będzie odporny na to, co ją wywołało (a może i nie tylko na to).

      2. Carl Gustav Jung idzie dalej i uważa, że nerwica, zwłaszcza nerwica drugiej połowy życia (zdarza się i wcześniej), jest procesem inicjacji, w którym psychika człowieka powiększa się o nowe obszary. Że człowieka który jej doświadcza, nie należy leczyć, należy mu pomagać. W czasie nerwicy, zdaniem Junga, podlega on (człowiek) wpływom archetypów, które ujawniają się, rozwalają dotychczasowe życie, ale tylko dają do myślenia, nie podpowiadają nic i nie nakierowują. Są widoczne np. we śnie. Przeżywanie treści archetypowych jest bardzo uciążliwe, straszne. Archetypem szczegółowo omawianym przez Junga, jest kwadrat (złoty kwiat, chyba od tego zaczyna się Komentarz do „Sekretu złotego kwiatu” w zbiorze Podróż na wschód).
      Teorię Junga potwierdzam, wiem co mówię, kwadrat śnił mi się dwa lata, o Jungu wtedy nawet nie słyszałem, potwierdzam, koszmar.
      • aandzia43 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 15:13
        Jak to śnił ci się kwadrat?
        • buldog2 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 00:07
          Jak to "jak"? "Normalnie" (taka norma).
          Złoty kwadrat na czarnym tle. Najpierw mniejszy, później przybliżał się i było widać że składa się z kłębowiska węży, żmij. One kłębiły się, kwadrat przybliżał się i się budziłem.
          • kira02 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 00:34
            Nic dziwnego, ze uznałes to za koszmar. Choć sam kwadrat brzmi niewinnie.
            • buldog2 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 17.10.22, 20:22
              Nie miałem nic do uznawania, w sensie mogłem uznać za jedno albo drugie. Zapomniałem dopisać: ten kwadrat, kiedy się przybliżał, to pulsował, w czarnej przestrzeni. A kiedy się przybliżył, dopiero było widać, że coś się w nim rusza i kłębi - wstążki, żmije...

              Później kiedy się naczytałem, zacząłem rozumieć (naczytanie pełniło funkcję wskazówek, wiedzę prawdziwą daje wyłącznie zrozumienie przeżytego, tak jak w wierszu Kabir). Z Jungiem (Archetypy i symbole, świetna książka) miałem pierwszy kontakt dwa lata później (z biblioteki ojca kolegi). Pisze facet jednak dość mętnie, pobudza wyobraźnię, ale nie sposób brać jego prac za klarowny wykład, np. tak jak podręcznik matematyki (w taki przejrzysty sposób napisana jest książka Jacobi. Ale wyobraźni nie porusza.

              Zacząłem to wszystko (tok myślenia, z nieścisłościami, niekonsekwencjami itd.) rozumieć mniej więcej po niecałym roku.
              I wiem, dlaczego śnił mi się kwadrat. Po co się śnił.
    • cegehana Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 15:02
      Potrzebna to nie jest do końca właściwe słowo, ale jest odpowiedzią na zewnętrzne czynniki. "Potrzebna" jest może w sensie takim ze jak ktoś nerwicy nie ma albo ma, a jest narażony długo na silny stresor to z dużym prawdopodobieństwem rozwinie się jakaś inna choroba.
    • bib24 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 16:05
      sama choroba nie ma żadnych zalet. natomiast wyjście z choroby terapią wzmacnia charakter i to ma zalety. wg zasady co nas nie zabije to nas wzmocni.
      • taniarada Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 18:28
        A jak wyjść jak całymi latami w nerwicy żyjesz ? Terapia jednorazowa pomoże.
      • fioletowa01 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 19:54
        bib24 napisała:

        > sama choroba nie ma żadnych zalet. natomiast wyjście z choroby terapią wzmacnia
        > charakter i to ma zalety. wg zasady co nas nie zabije to nas wzmocni.

        Bzdura, co cię nie zabije to poprostu cię nie zabije a co ci to zrobi to się dopiero okaże.
        • katiemorag Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 23:38
          Bzdura. Takie coś może napisać tylko ktoś kto nie przeżył złych rzeczy w swoim życiu i nie miał nerwicy. Człowiek staje się kruchy i mniejsze rzeczy mogą doprowadzić do silnych ataków nerwicy. Plusem jest jak umiesz oceniać zagrożenie i wiesz kiedy się wycofać aby było dobrze. Jak zdobywasz doświadczenie.
          • bib24 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 08:42
            Napisałam, że zaleta może być tylko wtedy jak się wyleczyłaś terapią. Jak się nie wyleczyłaś to nie ma żadnych zalet - to samo co ty smile
      • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 22:52
        A niewyjście z choroby, która nawraca mimo licznych terapii?

        No cóż, niepełnosprawność własna lub dziecka nas nie zabije (w bardzo wielu przypadkach), ale nie ryzykowałabym twierdzenia, że wzmocni.
        • mandre_polo Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 06:55
          Może przyczyna jest uszkodzenie któregoś przekaźnika w mózgu? Różne są przyczyny chorób psychicznych, trzeba czasu, odpowiedniej farmakologii czy terapii
          • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 22:12
            Mnie chodziło o to, że to za cholerę nie wzmacnia.
            • mandre_polo Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 07:52
              Terapia? Jako problemy zdrowia psychicznego wymienia się traumatyczne zdarzenia, życiowe trudności, geny, toksyny, zaburzenia równowagi chemicznej.
        • bib24 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 08:42
          przecież napisałam, sama choroba nie ma żadnych zalet.
    • nutella_fan Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 19:51
      A psycholog to nieomylny? Przecież to taka niby nauka, prawdy które głoszą psychologowie nie są w żaden sposób do udowodnienia i oni za nie nie biorą żadnej odpowiedzialności.
      • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 22:51
        Toteż mnie cholera bierze, kiedy stykam się z tą teorią, i bardzo mi się podoba, że ematka ją krytykuje.

        Tylko wiesz - przekonaj psychologów, że się mylą.
        • taniarada Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 23:37
          Wierzysz wszystkim teoriom z ematki ?????
          • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 23:39
            To jest teoria spoza ematki, pacynko.
            • taniarada Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 09.10.22, 23:47
              Ematki ją krytykują i to jest wiara .A sama w co wierzysz .
        • nie_ma_niebieskich Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 06:40
          Myślę że tu chodzi o wzrost posttraumatyczny, temat w sumie na tyle świeży, że nadal badają, dlaczego dotyczy tylko części osób po trudnych doświadczeniach, a badają po to, by pomóc pozostałym. Oby się udało to rozkminić.
          • nie_ma_niebieskich Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 08:33
            Chyba mi się jakoś dziwnie podpięło, a na telefonie nie zauważyłam - odnosiłam się do tego nieszczęsnego "co cię nie zabije..."
        • nutella_fan Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 13:20
          A po co ja mam ich przekonywać? Mam się kopać z koniem? Po prostu nie korzystam z ich usług, nie wspieram ich finansowo.
        • 152kk Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 09:49
          Ale po co masz przekonywać psychologów, że się mylą (w jakim celu, co na tym zyskasz)?
          • 152kk Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 10:04
            Tak dla wyjaśnienia: wpisałam się wprost pod nutellą i zadaję to samo pytanie - ale z inną intencją.
            Nie zgadzam co do drugiego i trzeciego zdania wpisu nutelli.
            Moim zdaniem terapia może być przydatna, ale na pewno nie w przypadku założenia, że idę tam, żeby do czegokolwiek przekonywać terapeutę czy mu coś udowodnić (np. że nie mam żadnego problemu albo że mam inne problemy niż on uważa). To, jakie przekonania ma terapeuta nie ma bowiem żadnego znaczenia. Istotne jest i na tym należałoby się skupić podczas terapii - co sądzi uczestnik terapii i czy terapia mu pomaga zrozumieć samego siebie i z sobą samym sobie poradzić.
    • afro.ninja Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 06:58
      Nerwica to życie w lęku. Lęk jest potrzebny do życia. Dzięki temu, ze ludzie odczuwali lęk, mogli przetrwać Więc z jednej strony lęk jest dobry, ale niestety z drugiej strony może byc bardzo uciążliwy. Lęk trzeba zaakceptować, bo dostaliśmy go od natury i on nie zniknie. Akceptacja lęku, pomoże zmniejszyć zaburzenia lękowe, przygotuje na następny atak. Bo mózgowi wystarczy jedna myśl. Skoro zaleknieni ludzie myślą negatywnie, mózg jak każdy miesien jest w tym doskonale wyćwiczony.
      • daszka_staszka Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 07:24
        Mylisz się, to ludzie, którzy odczuwali strach mogli przetrwać. Strach jest potrzebny a nie lęk, to nos atozsame pojęcia
        • afro.ninja Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 08:10
          Strach odczuwamy nagle, lękiem mozna żyć przez większość czasu. Lęk to podejrzliwość, kontrola, analizowanie nieistniejacych sytuacji, zamartwianie się a co to bedzie. Teraz mamy zbyt dużo zmiennych i bodźców, mozna się obawiać mnostwa rzeczy, stąd tyle fobii.
        • mava1 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 14:20
          >to ludzie, którzy odczuwali strach mogli przetrwać. Strach jest potrzebny a nie lęk,

          no tu akurat mocno bym dyskutowała.
          Żeby lepiej zilustrowac weźmy sytuacje ekstremalną np. II wś. Ludzie którzy zyli w okupowanej Polsce i odczuwali lęk wobec nieznanego to jakos się przed sytuacją, w której się znaleźli, zabezpieczali. Uciekali z kraju, robili zapasy, nie wychodzili na ulice bez potrzeby itd. A np. ci którzy lęku nie odczuwali, nic sobie z sytuacji nie robili, i np. z łapanki dostali sie do obozu. Tam poczuli strach ale co on im niby dał? kto miał jednak większe szanse na przeżycie? Ci którzy odczuwali lęk przed nieznanym, czy ci którzy poczuli strach wobec rzeczywistej i już znanej sytuacji?
          Znasz pojecie "paraliżujacy strach"?
          Albo fobia? Lęk, który przeradza się w kontrolę, podejrzliwość itd to już raczej fobie.
          • mandre_polo Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 17:00
            Ludzie zdrowi wiedzą kiedy lek, myśli zapalne przerwać a osoba zaburzona psychicznie reaguje lękiem na przypadkowe zdarzenia
            • sumire Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 22:35
              Ojejku, no nie, to nie tak działa.
      • mandre_polo Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 07:49
        Nerwicą wyklucza życie rodzinne, społeczne i zawodowe. Możecie czasie wojennym da się znaleźć zalety bo pozwala przeżyć.
        Ludzie mega wrażliwi, nadwazliwi wyczuwają to czego inni nie widzą, nie przewidzą skutków. To oni potrafią planować, zapobiegać a nie osoby z nerwicą
        • afro.ninja Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 08:20
          Często ludzie wysoko wrazliwi mają zaburzenia lękowe. Nie doceniają swojej natury, bo społecznie jest nieakceptowana.
          Jest mnóstwo ludzi, którzy pracują, mają rodziny, a mają nerwicę. To jest dość powszechne zaburzenie, a w obecnych czasach to juz w ogole.
          • nie_ma_niebieskich Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 08:32
            Dokładnie tak. Wysoka wrażliwość to stosunkowo nowy termin. Moim zdaniem to nic innego jak rodzaj zmiany perspektywy na pozytywną. W sumie fajne podejście, jednak trochę tak jakby był to tylko (?) rewers tego co wcześniej nazywano NADwrażliwością czy właśnie nerwicą.
            Albo może to taka "zaopiekowana" nadwrażliwość? Kiedyś ludzie w mniejszym stopniu mieli wsparcie psychologiczne. Teraz można sobie pomóc - samemu czy z fachowcem, można coś sobie uświadomić, coś próbować wyeliminować, ale pewne cechy (skutki trudnych doświadczeń) zostają na zawsze i zobaczenie ich w pozytywnym świetle może być zdecydowanie korzystne.
            • mandre_polo Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 12:54
              Zeby używać terminu nerwica trzeba znać jej definicję, skutki. Identycznie zapoznać się co definiuje nadwrażliwość. Np osoby z nerwicą mają upośledzenie empatii
              • nie_ma_niebieskich Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 15:04
                Czyli moja teoria nie wytrzymała próby. No to szkoda wink Dzięki za wyprowadzenie z błędu.
                • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 17:42
                  Mandre pisze bzdury. Nerwica to pojęcie potoczne, nie nazwa zaburzenia. Empatia nie ma tu nic do rzeczy. Natomiast wwo może być podłożem nerwicy, ale nie musi.
                  • nie_ma_niebieskich Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 17:45
                    OK smile
                  • mandre_polo Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 17:59
                    Pade nie poda definicji nerwicy bo wszak coaching nie wytyka błędów
                    • nie_ma_niebieskich Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 18:01
                      Ale moja teoria była z palca wyssana, nie ma o co kopii kruszyć.
                      • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 20:00
                        nie_ma_niebieskich napisała:

                        > Ale moja teoria była z palca wyssana, nie ma o co kopii kruszyć.

                        No jestsmile Bo czym innym jest neurotyczność (cecha osobowości) z większą reaktywnością układu współczulnego (czyli z wysokim m.in. pobudzeniem emocjonalnym), a czym innym zwiększony odbiór bodźców przez układ nerwowy wwo, większa aktywność neuronów lustrzanych i szybsza męczliwość z powodu przebodźcowania.
                        Co nie oznacza, że jedna osoba nie może być neurotyczną osobą wysokowrażliwą. Jak najbardziej może i ma wtedy przerąbanesmile
                        Pisząc o NADwrażliwości (potocznie) miałaś pewnie na myśli osoby, które wszystko biorą do siebie i przeżywają mocno, są przewrażliwone, ale na swoim punkcie, w skrócie ksobne. To może być neurotyzm, ale i egocentryzm.
                        Z wysoką wrażliwością (układu nerwowego, bo to o tę wrażliwość chodzi, a nie o bycie delikatną leliją) to nie ma nic wspólnego.
                        • nie_ma_niebieskich Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 08:36
                          Dzięki, Pade. To ciekawe.
                    • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 19:42
                      bo to pojęcie dla klinicystów nie istnieje
                      znajdź w takim razie DSM definicję nerwicy i nam ją podaj
                      i wiesz co? będę prostować brednie, które wypisujesz, bo nawet nie zadajesz sobie trudu, by wrzucić w wyszukiwarkę kilka haseł i sprawdzić, czy te twoje teorie mają cokolwiek wspólnego z prawdą
                      a te twoje docinki są żałosne i świadczą tylko o tobie
                      • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 23:07
                        Moment, co masz na myśli pisząc "DSM definicję nerwicy"?

                        DSM podaje kody chorób, a nie ich definicje.

                        • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 10:33
                          Toż właśnie o tym piszę.
                          Obecnie w klasyfikacji nie używa się pojęcia nerwica (wcześniej to była neuroza), tylko zaburzenia lękowe.
              • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 22:15

                A to skąd? Generalnie osoby chore skupiają się na sobie, bo choroba to rodzaj kuli u nogi.
                • afro.ninja Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 10:13
                  Raczej osoby z zaburzeniem lekowym, nie mają za grosz emaptii wobec samego siebie. Osoba, która ma zaburzenia lękowe, prędzej, czy później będzie świadoma, mechanizmów działania organizmu. W tym wypadku mózg działa tak, jak jest do tego przyzwyczajony. Skoro człowiek żyje w lęku, to nie zna dnia, ani godziny i stara sie na to przygotować. Marnuje na to mnóstwo czasu i sił.
                  • mandre_polo Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 20:17
                    Przydatne jest wtedy gdy unikamy niebezpieczeństwa, urazu. W stresie można dobrze funkcjonować ale do pewnego stopnia bo powoduje pobudzenie. Można lepiej wykonywać pracę bo wzrasta wydajność proporcjonalnie do doświadczonego stresu. Osiąga się szczyt po czym długotrwałe utrzymywanie organizmu w stanie gotowości powoduje wyczerpanie, destrukcję, szał. Osoby zdrowe wykrywają zagrożenia natomiast cierpiące na zaburzenia reagują na zagrożenia które nie istnieją. Bezwiednie szukają zagrożeń co odbija się niekorzystne na całym organizmie, mózgu
        • sumire Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 15:20
          Jako osoba z życiem rodzinnym, społecznym i zawodowym, a jednocześnie z nerwicą, pozwolę sobie roześmiać się głośno.
      • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 17:56
        afro.ninja napisała:

        > Nerwica to życie w lęku. Lęk jest potrzebny do życia. Dzięki temu, ze ludzie od
        > czuwali lęk, mogli przetrwać Więc z jednej strony lęk jest dobry, ale niestety
        > z drugiej strony może byc bardzo uciążliwy. Lęk trzeba zaakceptować, bo dostal
        > iśmy go od natury i on nie zniknie. Akceptacja lęku, pomoże zmniejszyć zaburzen
        > ia lękowe, przygotuje na następny atak. Bo mózgowi wystarczy jedna myśl. Skoro
        > zaleknieni ludzie myślą negatywnie, mózg jak każdy miesien jest w tym doskonal
        > e wyćwiczony.

        Nie, nie dostaliśmy od natury lęku wolnopłynącego, nie dostaliśmy lękowych myśli, skłonności do zamartwiania się, ataków paniki czy fobii. Jesteśmy wyposażeni w atawizm - strach przed zagrożeniem, tyle, że realnym, a nie tym z głowy.
        Owszem, tłumienie lęku może skutkować jego wybuchem, czyli atakiem paniki, dlatego ważna jest akceptacja tego co się czuje, ale to jest początek drogi w leczeniu zaburzeń a nie coś, co przeżywa każdy człowiek.
        • bib24 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 18:04
          akurat fobie typu lęk przed ciemnością albo klaustrofobia pochodzą zazwyczaj z natury a nie żadnych wydumanych traum z dzieciństwa.
          • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 10.10.22, 19:45
            a dlaczego wydumanych?
            i skąd pomysł, że pochodzą z natury?
            chyba, że pisząc o naturze masz na myśli DNA, to tak, lęk dziedziczy się w genach
            co do fobii zaś, to w ogólnym skrócie mówiąc jest to lęk "zastępczy", łatwiej bać się pająka niż zajrzeć w podświadomość
            • bib24 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 11:32
              uważasz, że jak ktoś od małego ma strach przed wodą/ciemnością/owadem itp to musi mieć coś w podświadomości?
              no widzisz a ja się z tym kompletnie nie zgadzam. może jeszcze wina matki z dzieciństwa. proszę cię.
              • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 12:09
                Różnie się to wyjaśnia, ale do mnie najbardziej przemawia teoria, że w ciele człowieka zapisują się emocje i przeżycia już od narodzin (a wg niektórych od życia płodowego), tyle, że u małego dziecka nie występuje konstrukt myślowy, czyli nazywanie tego co się dzieje, jest jedynie czucie. Dopiero później temu czuciu umysł nadaje interpretację, często przez skojarzenia bodziec-reakcja, co powoduje antycypację zagrożenia.
                Wyobraź sobie, że masz rok, leżysz w łóżeczku, jest ciemno, kwilisz a nikt nie przychodzi. Płaczesz głośniej, znowu zero reakcji. Dla małego dziecka reakcja opiekuna jest gwarancją jego przeżycia. Brak reakcji na sygnały może skutkować lękiem. (Stąd też różne style przywiązania).
                Wyparte przeżycia znajdują się właśnie w podświadomości i niekoniecznie musi to być zamknięcie w piwnicy, tonięcie czy użądlenie owada. Chociaż, ja dopiero niedawno przypomniałam sobie, że brat zamknął mnie w szafie, podczas zabawy i zgubił klucz. Trochę sobie w niej posiedziałam. I doskonale pamiętam jak tam było ciasno, ciemno i duszno. Może dlatego mam klaustrofobię, a może niesmile
                Są też badania, które pokazują, że lęk się dziedziczy. Reakcje na traumę również. I to przez wiele pokoleń.

                Wszystko zależy od tego, z której strony chce się to ugryźćsmile Czy z podejścia psychoanalitycznego, poznawczego, neuropsychologicznego, biologicznego czy jeszcze innego.
        • afro.ninja Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 10:21
          Nic takiego nie napisałam o lęku wolnoplynacym. Lęk jak i ból jest potrzebny do życia. Sa to nasze mechanizmy obronne. Ale i one mogą być przesadzone, nic w tym dziwnego.
          • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 10:30
            Rozumiem, Ty piszesz o sygnałach ostrzegawczych.
            Tyle, że wątek jest o nerwicy, a w tej lęk jest nieodzownym towarzyszem, tylko postacie zmienia.
            • afro.ninja Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 10:45
              Nie, piszę o tym, ze lęk odczuwa każdy, ale osoba, która ma zaburzenia lękowe, żyje w lęku cały czas. A zeby z tym walczyć, trzeba ten lęk zaakceptować. Ponieważ to część naszej natury. W przypadku osób zaburzonych, lęk przybiera przesadzoną formę, którą powinno się oswoić i zaakceptować, a lęk się zmniejszy. Nie zniknie, ale człowiek będzie wiedział, kiedy reagować, a kiedy uznać, ze znowu nerwica daje o sobie znać. To jest wartość dodana w tym zaburzeniu, poznajemy siebie i własną wartość w oswajaniu swoich potworów.
              • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 11:23
                No to ja znowu muszę sprostować.
                Nie, lęk nie jest częścią naszej natury. Strach związany z realnym, konkretnym zagrożeniem owszem, ale lęk to stan emocjonalny związany z antycypacją niebezpieczeństwa, z zewnątrz lub z wewnątrz, czyli z wyobrażaniem sobie, że może stać się coś strasznego. Ogromne znaczenie ma tu komponent poznawczy, czyli myśli katastroficzne.
                Lęk jako stan emocjonalny to niestety objaw psychopatologii, a nie część natury.
                Dlatego właśnie osobom z zaburzeniami lękowymi proponuje się terapię behawioralno-poznawczą, bo ich nawykowy sposób myślenia polega na dopatrywaniu się sytuacji niebezpiecznych tam gdzie ich nie ma (ale przecież mogą być). A, że mózg ma połączenie z ciałem, i, że jest mu wszystko jedno czy zagrożenie jest realne czy wymyślone, to wysyła do ciała sygnały, że jest niebezpiecznie i trzeba reagować.
                Nie jest prawdą, że lęk nie znika. Znika (poza sytuacjami zagrożenia życia), tyle, że najpierw muszą powstać w mózgu nowe ścieżki neuronalne, bo te stare, to właśnie nawykowe oczekiwanie katastrofy. Na terapii behawioralnej zastępuje się je urealnionymi przewidywaniami a kiedy dojdzie do asocjacji, pacjent przestaje odczuwać lęk w sytuacjach, w których do tej pory czuł się zagrożony.
                • afro.ninja Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 12:20

                  Człowiek, który ma zaburzenia lękowe, musi być przygotowany, że zaburzenia (czy to w postaci przewlekłego lęku, czy w postaci napadu paniki) mogą wrócić i ma odpowiednie narzędzia by z nimi walczyć. I musi się z tym oswoić, bo musi być świadomy, że lęk nie zniknie, a może wrócić w formie przewlekłej w chwilach załamania, gorszych wydarzeń, sytuacji wokół nas.

                  Niestety, jeśli by to było takie proste ( terapia i wszystko cacy), nie byłoby tylu zaburzonych, fobii, terapii, leków i w sumie, jest to bardzo trudny proces do przejścia. A jest to bardzo powszechne zaburzenie.
                  • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 12:48
                    Chyba mnie źle zrozumiałaś, bo ja nigdzie nie napisałam, że to jest proste.
                    Poza tym, to co piszesz o tym przygotowaniu, walce, to jest właśnie ta antycypacja. Takie zakładanie z góry, że lęk/atak paniki się pojawi, co tworzy lęk antycypacyjny, czyli lęk przed lękiem.
                    Samo "przygotowywanie się", oczekiwanie, a w konsekwencji bycie non stop czujnym (co tworzy ogromne napięcie w ciele i objawy somatyczne) to typowy schemat zachowania osoby z zaburzeniami lękowymi. Leczenie polega m.in. na tym, by przestać wyczekiwać i nie traktować pojawienia się lęku jako czegoś, z czym trzeba walczyć.
                    • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 21:18
                      A jeśli to jest OCD?
                      • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 11.10.22, 23:52
                        A o co pytasz?
                • evee1 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 06:54
                  A mnie ciekawi dlaczego ta antycypacja, stany lekowe i napady paniki nie wystepuja jak sie bierze antydepresanty? Bo to nie jest tak, ze one sie pojawiaja, ale czlowiek sobie z nimi radzi. po prostu ich nie ma i tyle. A jak sie przestaje brac medykamenty, to te problemy wracaja. Pisze to na podstawie wlasnych doswiadczen.
                  • mandre_polo Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 08:01
                    Stres pobudza obszary mózgowe odpowiedzialne za strach i niepokój. Antydepresanty mają m.in zablokować neuroprzekaźniki
                  • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 12:07
                    evee1 napisała:

                    > A mnie ciekawi dlaczego ta antycypacja, stany lekowe i napady paniki nie wystep
                    > uja jak sie bierze antydepresanty? Bo to nie jest tak, ze one sie pojawiaja, al
                    > e czlowiek sobie z nimi radzi. po prostu ich nie ma i tyle. A jak sie przestaje
                    > brac medykamenty, to te problemy wracaja. Pisze to na podstawie wlasnych doswi
                    > adczen.
                    >
                    >
                    Antydepresanty tłumią emocje. A, że zachodzi coś takiego jak sprzężenie zwrotne czyli: lękowe myśli wywołują niepokój w ciele i odwrotnie, napięcie/sygnały z ciała wywołują lękowe myśli, to leki ten schemat przerywają.
                    Działają też m.in. na korę przedczołową, stąd wpływ na funkcje poznawcze.
                    Dlatego właśnie opracowano schemat leczenia 1 faza leki, 2 faza psychoterapia i relaksacja, bo wyciszenie organizmu ułatwia pracę nad zniekształceniami poznawczymi.
                    • evee1 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 13:09
                      Tyle, że ja będąc na lekach nie mam nad czym pracować. Co jest takim zniekształceniem poznawczym, nad którym mogłabym pracować, skoro czuje się normalnie? A jak miałam okres brania niewłaściwego dla mnie leku, to Aly czas czułam lęk, ale nie był on związany z niczym konkretnym.
                      • pade Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 13:55
                        Tzw. wolnopłynący.
                        Zaburzenia lękowe to nie tylko ataki paniki, to jest właściwie ekstremum. Natężenie lęku też jest zmienne, jedni czują lekki niepokój, inni się zamartwiają (i zwykle te zmartwienia mają realne postawy, tylko poziom i natężenie nie jest zdrowe).
                        To nie matma, tu się nie da wyciągnąć wzoru.
                        Być może Twój mózg potrzebuje leków, a może być też tak, że nie zwracasz uwagi na myśli, które mogą generować lęk, bo do tego trzeba uważności i w ogóle świadomości, że to są właśnie myśli lękowe.
                        Często tak bywa, że dopiero jak się kogoś dłużej posłucha, popatrzy na niego z boku to widać co nie gra, zwłaszcza, że osoby z zaburzeniami lękowymi mają podstawową strategię - unikanie (sytuacji, zdarzeń, przedmiotów, które mogą wywołać lęk) i nawet nie bardzo są tego świadomi. Oraz doskonale to sobie racjonalizują. Przyjrzenie się myślom, przekonaniom i strategiom to zadanie terapii behawioralnej.
                        • evee1 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 14:28
                          Poczytałam o leku wolnoplynącym, ale o ile czasami go doświadczam, jak mam stresujący okres w pracy, to jednak potrafię sobie z nim w miarę szybko i dość skutecznie poradzić. To poczucie stałego lęku, który mi towarzyszył przy źle dobranych lekach, to nie był lęk wolnoplynący, tylko takie stałe poczucie strachu, cierpnięcia skóry, lodowatości, ale bez ataków paniki. Ono nie miało związku z tym co robię, myślę czy czuję, tylko było i męczyło wink.
                          Terapie różne zaliczyłam, ale niestety nie pomogły. Czasem tak bywa podobno. Na temat schematów myślowych, reakcji, a także tego co jest celem terapii CBT wiem wiele, ale stanęło na tym, że w moim przypadku, to chyba tylko leki pozostają.
                          A tak ogólnie, to interesuje mnie strona "fizyczna" mechanizmu występowania lęku, a dokładnie tego co się dzieje w mózgu z tymi neuroprzekaźnikami.
                          • mandre_polo Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 22:29
                            Evee1 o tym jak działa mózg można przeczytać w Psycho-logice Skąd biorą się problemy ze zdrowiem psychicznym i jak je zrozumieć Deana Burnetta. Jest rozdział o tym co dzieje się w mózgu, o zaburzeniach lękowych, uzależnienia a nie są omówione zaburzenia psychotyczne, odżywiania, osobowości. Nierówna momentami ale są też pożyteczne opisy
                            • evee1 Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 13.10.22, 07:09
                              Dzieki!
                        • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 21:07
                          Często tak bywa, że dopiero jak się kogoś dłużej posłucha, popatrzy na niego z boku to widać co nie gra, zwłaszcza, że osoby z zaburzeniami lękowymi mają podstawową strategię - unikanie (sytuacji, zdarzeń, przedmiotów, które mogą wywołać lęk) i nawet nie bardzo są tego świadomi. Oraz doskonale to sobie racjonalizują

                          Skądinąd znam, choć to nie ja osobiście, ale ile się tych racjonalizacji nasłucham, a jeszcze mi się stawia pytania z tezą...

                          Pade, ty się jakoś zajmujesz psychologią/psychiatrią?
                          • mandre_polo Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 13.10.22, 07:12
                            Chciała być coachem
                    • taki-sobie-nick Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 21:05
                      U mnie niczego nie tłumią, tylko boję się mniej.
    • novembre Re: Wątek dla nerwicowych - czy są psychologowie 12.10.22, 14:41
      To chyba takiej samej kategorii mądrość, że co nas nie zabije, to nas wzmocni.
Pełna wersja