Błędy wychowawcze

09.10.22, 09:35
Często macie poczucie, że wychowując dziecko, musiałyście coś zrobić nie tak, tylko nie wiecie, co? Albo nawet wiecie, lecz czasu się przecież nie cofnie?
Ile tak naprawdę zależy od rodzica?
    • chococaffe Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 09:47
      Dużo zależy, ale nie wszystko. I zwykle (poza spektakularnymi przypadkami) nie da się połączyć kropek 1:1, rozpisać co jest "przez cos/kogoś" co jest "dzieki czemuś/komuś" a co jest "pomimo".

      Natomiast tyle już wiadomo o rozwoju dziecka, o czlowieku w ogóle, że mnie więcej wiemy jakich kardynalnych błędów starać się unikać. I tyle możemy zrobić.

      p.s. nie znam żadnego rodzica, który nie popełnił żadnych błędówsmile
    • ajaksiowa Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 10:04
      Wiem co robiłam nie tak:nie miałam cierpliwości i wolałam zrobić sama niź czekać aż dziecko w swoim tempie to zrobi,co dziwne..cörce nie zaszkodziło,synowi raczej tak🙈🙈🙈
      • mallard Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 16:41
        ajaksiowa napisała:

        > cörce

        Muszę w końcu spytać, bo się uduszę:
        ten Twój "umlałt", to taki szpan, czy jakie inne licho?
        • ajaksiowa Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 16:55
          mallard napisał:

          > ajaksiowa napisała:
          >
          > > cörce
          >
          > Muszę w końcu spytać, bo się uduszę:
          > ten Twój "umlałt", to taki szpan, czy jakie inne licho?
          >
          >
          Po prostu mam jakieś niezgrabne paluchy i przyciskam jedno a wyskakuje inne, nie zawsze poprawiam..🤪🤪🤪
    • pepsi.only Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 11:15
      Tylko trochę zależy od rodzica.

      Doskonale wiemy, co poszło nie tak.
      I starać to się mogliśmy. Ale pewnych rzeczy inaczej nie potrafiliśmy zrobić (ze względu charakter, czy temperament, albo to, z jakich domów pochodziliśmy, jakieś nawyki etc.),
      plus to, co było dookoła nas- nasza sytuacja rodzinno-domowa,
      a przede wszystkim czynniki, na które w żadnym razie mieć wpływu nie mogliśmy (zdarzenia losowe)
      • aguar Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 13:54
        O, to ja też więcej "błędów" widzę po stronie otoczenia, to znaczy jest mi żal, że moje dziecko nie miało tej przysłowiowej wioski, przyjaznych osób z otoczenia poza rodzicami, jakiejś innej rodziny z dziećmi, z którą byśmy np. jeździli na wakacje, jakichś cioć czy wujków, z którymi mogłoby zaznać pewnych fajnych rzeczy, czego np. mój mąż nie umiał, a ja nie byłam w stanie, chodzi mi np. o wodne atrakcje typu żagle czy pływanie kajakami, wyprawy rowerowe, chodzenie po górach.
    • madame_edith Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 11:18
      Ja jak najbardziej wiem co zrobiłam nie tak
    • extereso Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 11:27
      Ja też wiem co robiłam nie tak. Wiem też że dużo robiłam tak, więc się nie przyjmuję, wiadomo, że nie ma ideałów.
    • milva24 Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 11:39
      Wiem co zrobiłam nie tak, więcej nadal wiele rzeczy nie tak robię. Staram się ale nikt nie jest doskonały. Wiem jednak, że jak mnie moje dzieci będą kiedyś z błędów rozliczać to się nie będę ich wybierać.
    • australijka Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 11:42
      Każdy ma swoje racje. Ale pomyślcie. Z ilu ludzi (ze strony ojca i matki) składa się dziecko? Ile cech, nawyków, obciążeń, zdolności, charakterów ściera się w małym a potem dorosłym człowieku. O ilu skrzętnie skrywanych sprawach nie wiemy, bo każdy chwali się dziadkiem profesorem ale już pradziadkiem pijaczyną i złodziejem -nie.
      Oprócz środowiska wielki wpływ mają geny i nic się nie poradzi. Można posiadając wiedzę o chorobach, błędach , skłonnościach, uzależnieniach przodków pokierować życiem omijając te rafy ale każdy i nie zawsze ( Pan Andrus w tangu).
      A dzieci nasze będąc pod naszym dachem są poniekąd zmuszane do bycia takimi, siakimi. A potem idą w świat i z westchnieniem ulgi rozrzucają skarpetki, zawalają dentystę i jedzą w łóżku. Odnajdują prawdziwą naturę, która w nich drzemała.
      Trochę żartuję ale trochę nie. Nasze błędy, o ile nie złamały dziecku życia , miały mały wpływ na przyszłość. Tylko niedojdy i nieudaczniki ciągle powtarzają, że niczego nie osiągnęły, bo mama za krótko albo za długo cycem karmiła.
      Podkreślam, że nie mówię o środowiskach patologicznych.
      Nie ma co drzeć szat. Ważne, że kochałyśmy i chciałyśmy dobrze. Czyste intencje. To ważniejsze.
      • nie_ma_niebieskich Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 12:38
        smile
    • tanebo001 Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 12:50
      Najpopularniejszy obecnie to rodzice helikoperowi.
      • aguar Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 14:04
        Helikopterowi są już passe, teraz jest trendy rodzicielstwo "hands off".
        • triss_merigold6 Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 14:11
          rodzicielstwo "hands off"
          patologia stosuje to od zawsze tzn. niech się bachor sam ogarnia
    • niemoralna Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 12:58
      A jasne ze wiem , nie będę się tego wypierac i nie wybieram jak np najstarsza cos tam wypomni . Nie robie z dzieciaka wariata ze niby sobie coś wymysla. To jest najgorsze i burzy duzo w oczach dziecka
      • niemoralna Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 13:00
        A funkcjonowanie dziecka w społeczeństwie zależy 50% od wychowania a reszta geny,temperament predyspozycje,preferencje wrodzone i szereg innych czynników na które nie mamy żadnego wpływu
    • m_incubo Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 13:15
      Od rodzica zależy bardzo niewiele, z naciskiem na bardzo wink
      Widzę to wyraźnie na przykładzie mojej mamy, która wychowała nas pięcioro, i na swoim własnym, bo wychowuję czwórkę.
      Jeśli coś ma znaczenie, to raczej ogólny "klimat" rodziny, czy jest miłość, akceptacja i czy dom jest bezpieczny, w sensie czy dziecko jest traktowane, szacunkiem.
      Cała reszta, czyli kształtowanie przez rodziców charakterów, promowanie wartości, zaszczepianie światopoglądu, "uczenie porządku" z sąsiedniego wątku i różniste metody wychowawcze to może w porywach z 15 %
      • mama_duzych_dzieci Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 14:08
        nie wiem czy od rodzica zależy bardzo niewiele, ja poraniona przez dom rodzinny, robię inaczej niż moja mama, nie jestem idealna, ale bardzo szanuje moje dzieci i staram się być tolerancyjna, to chyba zaowocowało, bo czuję się, że dobrze spełniłam swój obowiązek matczyny.
        • aguar Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 14:46
          To bardzo niewiele to w takim sensie, że mało zależy od rodzica to, czy będzie lubiło porządek, będzie dobrze zorganizowane, nie zostawiające wszystkiego na ostatnią chwilę, sumienne, ambitne, śmiałe, towarzyskie, ekstrawertyczne, czy będzie miało pewne pasje - rodzice mogą zarażać, a i tak nie polubi, i tym podobne rzeczy.
          Ale wiele zależy w takim sensie, czy będzie siebie akceptowało, miało poczucie bezpieczeństwa, czuło się dobrym człowiekiem, takie jakie jest - zasługującym na miłość, akceptację, bycie lubianym i szanowanym.
    • aguar Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 14:02
      Moje dziecko, o dziwo, uchodzi za dobrze wychowane. Żartuję, że po prostu ma dobre cechy po swoim tatusiu smile Miałam dosyć przemyślane podejście do wychowania, czasem działałam na przekór oczywistym zasadom kierując się intuicją i to się raczej sprawdzało. Generalnie im więcej podążania za dzieckiem, a mniej dopasowywania dziecka do jakichś założeń tym lepiej.
      Największym błędem to pewnie było niedawanie dobrego przykładu, czyli np. niespecjalnie pokazałam mu, że można lubić swoja pracę, chyba za bardzo na moją narzekam i on ma złe zdanie o tym zawodzie, a on w sumie nie jest taki zły smile
    • rycerzowa Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 14:32
      Chyba każdy rodzic popełnia błędy, więc i ja. Ale w najlepszej wierze.

      Trochę się bałam, że dzieci mi je wypomną. Mam ich troje, już dorosłych.
      Ale gdy okazało się, że z moich prawdziwych błędów sprawy sobie nie zdają, za to mają żal o jakieś nieistotne sprawy, albo o to, co uważam za dobre i słuszne, to zupełnie przestałam się tematem przejmować i zajmować.

      Teraz mają już własne dzieci, i też popełniają błędy. Też w najlepszej wierze.
    • chebellacosa92 Re: Błędy wychowawcze 09.10.22, 14:37
      Największym błędem, którego sobie nigdy, przenigdy nie wybaczę, było zgodzenie się na zamieszkanie na cholernym zadupiu na podwarszawskiej wsi, gdzie wszędzie daleko a komunikacja nie istnieje. Ucierpiała na tym bardzo psychika mojego, i tak dysfunkcyjnego, syna. Na szczęście już w przyszłym roku zaczyna szkołę średnią i wynosimy się z powrotem do mojego mieszkania, którego na szczęście nie sprzedałam.
Pełna wersja