To jest wręcz niewiarygodne

09.10.22, 22:54
To jest wręcz niewiarygodne, że takie zachowania są tolerowane w szkole. Że trzeba się użerać z dwojka bandytów i nie można ich po prostu z tej szkoły usunąć.
Ciekawi mnie tez, ile państwo zrobiło, by przyjrzeć się sytuacji domowej tych chłopców. Bo to, że 9-latek udaje palcem penetrację odbytu, to zdecydowanie nie jest normalne i sam sobie tego nie wymyślił.
www.onet.pl/informacje/onetwroclaw/szkolny-terror-dwoch-dziewieciolatkow-rzadzi-klasa/rl8cyp3,79cfc278
    • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 09.10.22, 23:06
      Dlaczego szkoła nie zgłosiła opiece społecznej konieczności wglądu w sytuację rodzinną dzieci?
      W sprawie zachowania chłopców szkoła kontaktowała się już z sądem rodzinnym. – Ma ono na celu zwrócenie uwagi na problem. W takiej sytuacji sędzia może zlecić kuratorowi sądowemu zrobienie wywiadu i rozeznania w sytuacji rodzinnej dziecka, by ustalić, dlaczego ten problem się pojawia i narasta, ponieważ zachowania agresywne chłopców coraz bardziej eskalują – słyszę. - to powinno być zrobione 2 lata temu
      • lily_evans011 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 07:35
        Takie coś powinno się zrobić przy pierwszych zachowaniach paraseksualnych u takich małych dzieci.
    • droch Re: To jest wręcz niewiarygodne 09.10.22, 23:16
      A gdy w końcu któreś z katowanych dzieci w końcu zrobi w samoobronie krzywdę jednemu z tych młodocianych bandytów (np. pryśnie gazem po oczach), to wszyscy w szkole załamią ręce "jak to było możliwe".
      Klasyka.
    • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 09.10.22, 23:16
      Można tylko się cackali z nimi przy pierwszych incydentach, zamiast wziąć za ryja od razu. A pismo do sądu rodzinnego może wysłać każdy - także rodzic zaatakowanego dziecka.
      • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 09.10.22, 23:46
        Niestety procedury tyle trwają-rozpoznanie sytuacji przez pedagoga i psychologa szkolnego,sporządzanie dokumentacji-na wszystko trzeba mieć podkladkę-ile razy interwencja,czego dotyczyła,czy byli wzywani rodzice,dokumentacja rozmów. Dopiero potem powiadomienie sądu,kuratora,który też robi swoje rozpoznanie
        Roku szkolnego nie wystarczy,by się uporać z jednym patusem,niestety .Zwłaszcza ,gdy patus jest małym dzieckiem.
        Kogoś zresztą to dziwi ? W tym kraju cały system edukacyjny to jedna wielka patologia ,więc patusy czują się jak ryba w wodzie.
        • lily_evans011 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 07:36
          Dlatego rodzice poszkodowanych powinni przejść się na policję, która zgłosi wniosek o demoralizację i sprawa będzie o wiele krótsza.
          • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:09
            Rodzice poszkodowanych - obdukcja, policja.
          • runny.babbit Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:58
            lily_evans011 napisała:

            > Dlatego rodzice poszkodowanych powinni przejść się na policję, która zgłosi wni
            > osek o demoralizację i sprawa będzie o wiele krótsza.
            Tymczasem w artykule: "Gdy kobieta sama także zgłosiła sprawę na policję, usłyszała: "Takie sytuacje trzeba zgłaszać, ale proszę nie oczekiwać, że to przyniesie jakieś skutki, ponieważ sytuacja dotyczy chłopców, którzy mają dziewięć lat". Wygląda na to że na każdym szczeblu nikt nie wie/nie może/ nie chce uporać się ze sprawą małych chuliganów. Sąd też już wie i też nic.
            • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:04
              Instrumenty są, brak woli skorzystania. Dla policji to problem, bo trzeba sporządzić notatkę, coś zrobić, podjąć jakieś działania, zrobić wywiad środowiskowy etc.
              • hanusinamama Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:47
                Triss nie obraź się ale Pierdolisz. Nie masz pojecia jak to działa. Prawda jest taka, ze jak dzieciak jest małoetni to praktycznie nic zrobic nie można. Zgłoszenie sprawy na policje i przyjazd policji gówno daje
                • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:51
                  Widziałam na żywo jak szkoła jednak potrafiła sobie poradzić i patol po zmianie szkoły siedział grzecznie do końca 8. klasy, a w dwóch innych wypadkach rodzice zabrali swoje skarby gdzie indziej. Do klasy mojej młodszej próbowano w zeszłym roku upchnąć takiego silnie problematycznego delikwenta i udało się to zablokować.
                  • hanusinamama Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:58
                    Po zmianie szkoły...jak chcesz zmusić matkę do zmiany szkoły? Ja widziałam jak przyjechała policja i widziałam jak to dziecko miało totalnie w dupie. Tyś się chyba naoglądała za duzo dokumentów o policji w USA...u nas przyjezdzają i małoletniemu mogą zrobić okrągłe zero.
                    Sąd rodzinny też jakby nie interesuje się w jakiej patoli musi ten dzieciak życ ze o 9 rano przychodzi do szkoły narąbana jak szpadelek...
            • sophia.87 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:51
              Ofiary też mają po dziewięć lat
          • hanusinamama Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:46
            Nie, nie będzie. Jak dziecko jest małoletnie to tak wygląda. U nas szkoła zgłaszała sprawe na policję, rodzice poszkodowanego dziecka...nawet przyjazd policji i zgarnięcie pijanej 11 latki (przyszła pijana do szkoły) nie załatwiło sprawy. Bylismy pewni, ze dzieciakiem się sąd zajmie szybko- pudło.
            O mamusi bąbelka która robi awantury za kazdym zgłoszeniem pisać nie będę. Dzieciak przyszedł pijany do szkoły a ta napisała skargę do kuratorium, ze szkoła nie pilnuje i dzieci w szkole piją.
        • skumbrie Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 07:51
          G... prawda.
      • hanusinamama Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:44
        I co dalej? Mamy w szkole dziewuchę która sie zachowuje podobnie...pismo wysłane przy pierwszym powaznym wyskoku. I co? I dupa. Nastęnym razem wezwana policja i znowu pismo do sądu...i nadal dupa. Na odpowiedz kuratora czekali chyba 2 miesiące. Odpowiedział i znowu...dupa. Po koelknych pismach i 2 kolejnych zgłoszeniach na policję przyjechał pan, posłuchał, spisał i pojechał...czekamy.
        • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:47
          No to tylko spuścić wpier... grupowo pozostaje 🙄
          • hanusinamama Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:55
            NO też tak myślę.
            • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:59
              Btw ja nauczyłam dziecko skutecznej obrony i mały zwyrol się od pierwszego podejścia nauczył, kogo omijać, a rzekomo taki zaburzony... Więc zdecydowanie prawo pięści jak inne metody nie działają
              • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 14:02
                Prawo pięści aczkolwiek skuteczne na poziomie przerwy czy boiska, zupełnie nie działa w wypadku zachowań zakłócających i zagrażających w klasie, czyli kiedy podczas lekcji mały niedostosowany hałasuje, komentuje, łazi po klasie, piszczy, rzuca czymś etc.
                • marzeka11 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 16:23
                  Nie rozumiem niedziałania szkoły i pozwalanie na taki terror. Moich 2 byłych uczniów znalazło się w ośrodkach, po badaniach wyszło kompletne nieprzystosowanie społeczne.
                  A już jak można było nie wzywać policji, nie zgłaszać sprawy do sądu rodzinnego po tak seksualnych działaniach tego chłopca.
                  Odpuszczenie takim dzieciom jeszcze bardziej je nakręca, to przyzwolenie.
    • login.na.raz Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 07:40
      Ja jak czytam o takich rzeczach, to zastanawiam się, jak to jest,że kiedyś jednak państwo i szkoła umiało sobie radzić z takimi osobnikami. I nie interesuje mnie, czy resocjalizacja następowała już na wcześniejszym etapie, przy pierwszych próbach incydentów, poprzez zdzielenie linijką przez durny łeb czy też po prostu takiego delikwenta przenoszono do szkoły specjalnej albo innej dla tego typu osób. Naprawdę mam to gdzieś, co się z nimi działo. Wiem, że tego typu rzeczy nie były tolerowane.
      A teraz się chucha i dmucha na sprawcę, całkiem olewając ofiary.
      • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 07:49
        Nie rozśmieszaj mnie. Oczywiście, że były tolerowane rozmaite rzeczy, dzis to przynajmniej poszkodowani/ich rodzice mają dość łatwą ścieżkę do mediów, więc sprawy takie są o wiele częściej procedowane (tak, szkoda że dopiero po nagłośnieniu). Kto nigdy nie slyszal w mitycznych "dawnych czasach" hasel typu "to tylko żarty", "nie możesz dać się prowokować", "nie zwracaj uwagi", "chlopcy tak mają", "nie przesadzaj" czy w końcu "przeproście sie NAWZAJEM i skończmy z tym" niech się zgłosi po certyfikat ukończenia Idealnej Placowki Wieku Złotego...
        • login.na.raz Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:03
          Naprawdę nie widzisz różnicy między zachowaniami, które dawniej komentowano słowami, które cytujesz (czyli były to zachowania typu zabranie opaski z głowy, strzelenie ze stanika itp) z tym, że wychowawczyni tak organizuje lekcje, żeby delikwentów nie było podczas zajęć z cyrklami? Bo istnieje duże ryzyko, że komuś zrobią nimi krzywdę. Nie widzisz różnicy?!

          Oczywiście potępiam pierwsze zachowania też. Ale kaliber spraw jest jakby inny.
          • kandyzowana3x Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:45
            Dawniej sprawy grubszego kalibru tez byly powszechne , na tyle powszechne ze nikt o obmacywaniu w toalecie itd w gazetach nie pisywal
            • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:55
              kandyzowana3x napisała:

              > Dawniej sprawy grubszego kalibru tez byly powszechne , na tyle powszechne ze ni
              > kt o obmacywaniu w toalecie itd w gazetach nie pisywal

              Dokładnie, dawniej do mediów trafialy sprawy, gdy wskutek eskalacji pojawiał się trup, bo jak szpital, to niekoniecznie. Znam też osobiście z owych mitycznych "dawnych czasów" przypadki, gdy szkoła była święcie oburzona, że ktoś (konktretnie: prasa lokalna nagabująca dyrektorkę po samobójstwie ucznia) "probuje łączyć" ten godny ubolewania wypadek z czymkolwiek, co dzialo się w szkole. Bulwers byl wyrażany bezpośrednio ustami nauczycieli (l.mn. nieprzypadkowa) wobec nieletnich uczniów. Dzis przynajmniej ci uczniowie mieliby jakieś zajęcia z psychologiem, wtedy słyszeliśmy o tym, komu się w czym przewraca i jakże naganne są próby "szkalowania szkoły".
        • mysiaapysia Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:04
          O to to. Przeproście się. Albo lepiej: x zaatakował y, y się bronił. Po czym x idzie do wychowawczyni i zgłasza napaść. Mnóstwo świadków, że było odwrotnie. X ma matkę nauczycielkę w sąsiedniej szkole. Pani wierzy tylko w wersję x.
        • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:06
          Nie, przy poyebaniu takiego kalibru bachor trafiał do szkoły specjalnej albo po 6. klasie i dwóch repetach dostawał kopa do OHP. Z jednej ze swoich podstawówek pamiętam dwóch chłopaków, którym dziś pewnie zdiagnozowano by FAS, byli potwornie pobudliwi, agresywni i nieprzewidywalni,
          • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:10
            Trafiał albo i nie trafiał - zależy, jakich mial rodziców, kim była ofiara, co mogli jej rodzice itd.
            Wywalanie do szkoły specjalnej tych, którzy dziś byliby diagnozowani i mieli terapię to osobna historia, też pełna nadużyć.
            • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:13
              Przynajmniej nie zakłócali lekcji i nie stwarzali zagrożenia dla normalnych dzieci.
              • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:16
                triss_merigold6 napisała:

                > Przynajmniej nie zakłócali lekcji i nie stwarzali zagrożenia dla normalnych dzi
                > eci.


                Zależy gdzie. Fajnie, że miałaś więcej szczęścia, tyle powiem.
                • ichi51e Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:19
                  Chyba nie miała bo ja w ogóle nie konarze nikogo aż tak problemowego w klasie a 4 razy podstawówkę zmienilam
            • arwena_11 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 11:40
              Ode mnie z klasy też co najmniej 2 trafiło do szkoły przysposobienia zawodowego czy jak to się tam zwało. Dwa lata powtarzali i out.
              Jak szkoła nie była w patologicznej dzielnicy, a po prostu się trafiła patologia przesiedlona z takiej dzielnicy - to nikt się nie cackał z nimi.
              • sol_13 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 20:07
                U mnie było sporo patusow w podstawówce. Dwóch po dwukrotnym nie zdaniu trafiło do mojej klasy. Jeden po 6 klasie poszedł chyba do OHP, drugi dokończył podstawówkę na zasadzie: ty już nic nie rób, tylko przychodź i siedź cicho na lekcjach to cie przepuścimy. I skończył na samych miernych tą podstawówkę, nigdzie dalej już nie poszedł.
                W równoległej klasie była też dziewczyna, która zakończyła edukację chyba na 6 albo 7 klasie. Potem miała dość szybko pięcioro dzieci.
                • sol_13 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 20:12
                  Ahha jeszcze mi się przypomniało, że w roczniku wyżej było tyle patusow/przygłupów, że stworzono taką klasę jakby wyrównawczą złożoną z samych debili. Dziś chyba niemożliwe, a w sumie szkoda.
      • 1matka-polka Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:13
        U nas byl taki jeden patolog w 3 klasie podstawowki. Okolice 1989 roku.
        Pojawil sie znikad i rownie szybko zniknął, po tym, jak przyszedl z nozem i na lekcji zaczal ciąć dzieciom plecaki, jeden po drugim. Na drugi dzien go nie bylo.
        Moze tak krążył po szkołach, od incydentu do incydentu...
        Potem przychodzil jeszcze na religie do salki katechetycznej i wolal na ksiedza Jablonskiego "jablko", po czym pokladal sie ze smiechu🤷‍♀️
        • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:20
          U nas w zeszłym roku był incydent z nożem. O dziwo, dyrekcja zareagowała, rodzice zostali wezwani i chłopczyk zniknął ze szkoły trwale.
      • suki-z-godzin Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:00
        Kiedys ofiara po pierwszym incydencie skarzyla sie starszemu bratu a ten oprawcy spuszczal lekki wpierd*ol. I bylo zazwyczaj po problemie.
        • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:04
          A owszem, w przypadku dysponowania starszym bratem/kuzynem/sąsiadem sprawę dało się rozwiązać szybko. Nadal jednak trudno podciagnąć to pod "szkoła potrafiła poradzić sobie z problemem"...
          • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:10
            Dokładnie. Teraz prędzej interweniujacy będzie miał problemy niż agresor i jego rodzice.

            Żeby nie było,bezwładność szkoły w takiej sprawie obserwowałam kilka lat, z zaniedbanego, agresywnego 9-latka wyrósł dojrzały patol.
            Rodzice zmieniali własnym dzieciom klasy i szkołę, a patol chodził do pedagoga szkolnego, dostawał punkty ujemne zaczacchowanie i uwagi, i jak był zdemoralizowany trochę, tak zdemoralizowal się bardziej. Pedagog szkolny był wyjątkowym deklem skądinąd.
            • sophia.87 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:00
              Pedagodzy to w ogóle inna kategoria. W mojej SP była taka kretynka z misja naprostowania ewidentnie zaburzonego chłopaka. Do tego stopnia, że zaburzony po ataku agresji objawiajacej się przeważnie przywróceniem i skopaniem przypadkowej osoby, był pocieszany, a ofiara miała pogadanke, że sprowokowala zdarzenie.
              Ja kopnelam go między nogi to idiotka kazała mi przepraszać. Na szczęście moj tata szybko załatwił mu wylot ze szkoły, a wcześniej wziął go na stronę i zapowiedział co mu utnie jeśli mnie choćby dotknie
        • arwena_11 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 11:49
          Moja mama zrobiła porządek z takimi nadpobudliwymi. Wróciłam ze szkoły w porwanej bluzce ze 3h po lekcjach ( koledzy stwierdzili, że nie wypuszczą mnie i koleżanki ze szkoły, jak nie damy im buzi - to była klasa 5 ). Po przepychankach i szarpaninie się wyrwałam i uciekłam do domu. Jak moja mama dowiedziała się o tym - to w sumie mieli szczęście, że ich nie zabiła. Poszła do jednego - otworzył dziadek i powiedział wprost, że sobie nikt z nim nie radzi, więc może obcego się przestraszy. I coś w tym było.
          Jak do drugiego poszła - trafiła na jego ojca - jak mu powiedziała po co przyszła, to usłyszała - proszę się nie martwić, ja to załatwię - nigdy więcej nie tknie żadnej dziewczyny bez jej woli. Nie wiem co było, ale kolegi tydzień nie było w szkole i pewnie z miesiąc nie ćwiczył na wf.
          Trzeci - syn znajomej rodziców - jego matka też sprawę załatwiła.
          Co ciekawe, wszyscy trzej wyszli na ludzi, przestraszyli się konsekwencji, nie byli z jakiś patologii. Może nie pokończyli super hiper studiów, ale dobre zawody zdobyli. Kontakty później mieliśmy bardzo poprawne. Moją mamę jak widzieli, to z daleka krzyczeli dzień dobry big_grin.
          Szkoła w ogóle nie została wciągnięta w tę sprawę.
      • runny.babbit Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:29
        Kiedyś to było tak, że nauczycielka dawała delikwentowi linią po łapach, a jak była za drobna to przychodził woźny. I tak to działało. A poza tym szkoła nie potrzebowała zgody rodzica na wszystko.
        Potem wprowadzono prawa dziecka i ucznia - słusznie - ale nie stworzono żadnych skutecznych procedur na takie patologiczne przypadki. Teoretycznie cos tam można zrobić, a w praktyce na każdym szczeblu jest niemoc i niedasie, a na koniec mamy patologię polskich sądów, gdzie sprawy ciągną się latami. To już prędzej rodzice coś osiągną metodą na nagłośnienie sprawy w mediach albo na strajk, czyli nie posyłanie dzieci do szkoły. A przecież to nie powinno tak wyglądać.
        • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:35
          Oprócz zmiany przepisów, która ograniczyła możliwości skutecznej interwencji przez szkołę, przez dobre 20 lat dominowała narracja niewykluczania i pochylania się nad każdą aberracją. Bo biedy, chory, ma drewnianą nogę, rodzina taka czy śmaka, koledzy go odrzucają etc., a rodzice interweniujący dostawali łatkę trudnych, konfliktowych i nietolerancyjnych.
          Na szczęście to się zmienia, bo wszedł mocno wątek kasy. Każda stracona lekcja to czas dziecka na uzupełnianie materiału w domu, czas rodziców i ich pieniądze na korepetycje.
      • dyzurny_troll_forum Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:30
        login.na.raz napisała:

        > Ja jak czytam o takich rzeczach, to zastanawiam się, jak to jest,że kiedyś jedn
        > ak państwo i szkoła umiało sobie radzić z takimi osobnikami.

        Nie, kiedy państwo nie radziło sobie z takimi osobnikami jeszcze bardziej.
    • skumbrie Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 07:50
      No cóż, d... Dali zarówno rodzice, jak i "najlepiej wykształcona grupa zawodowa". Rodzice zgłoszą KOLEJNY raz i nie odpuszczą. Czyli pierwszy raz można przeboleć 🤦‍♀️
      Nauczyciele? Dyrekcja zakazała zgłaszać, więc ameby potulnie pospuszczaly głowy. Wszyscy jak jeden mąż pozwolili na tę sytuację.
    • irma223 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 07:50
      Też mnie to zszokowało.
      Z matką jednego chłopca jest kontakt, choć ona nie zgadza się na przeniesie dziecka i niby sama szuka dziecku szkoły, ale ci rodzice chłopca z ADHD (tego, który może sobie chodzić po klasie i który symulował gwałt) w ogóle nie ragują na żadne próby kontaktu ze strony szkoły.
      Obaj chłopcy bluzgają słownictwem, jakiego 9-latek nie powinien znać.
      Z tego wniosek, że to jest patologiczna rodzina, patologiczny ojciec i po pierwszych takich zachowaniach ich dziecka, dziecko należałoby najpierw umieścić w pieczy zastępczej, wyjaśniając przy tym, co się w tej rodzinie dzieje.
      • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:00
        W świetle obecnych przepisów szkoła nie może dokładnie nic, a jeszcze to nic za zgodą rodzicieli patusow. Dawniej procedowano bez zgody rodzica: przeniesienie, szkole specjalna, kierowanie na badania. Także policja i sądy działały zdecydowanie sprawniej.
        • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:08
          Ależ może - wzywać policję za każdym razem, wzywać karetkę, jeśli bachor ma atak szału, a rodzice nie zamierzają po niego przyjechać, zgłaszać opiece społecznej zaniedbanie dziecka czy wreszcie - sadzać dzieciaka za każdym razem 1:1 z pedagogiem szkolnym i niech pedagog go pilnuje w swoim pokoju.
          • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:12
            Otóż to. Ale oczywiście zamiast się kłopotać powyższym, lepiej udawać, że się "nic nie może", część rodziców nawet uwierzy.
            • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:18
              Pytanie kim są rodzice tych chłopaków, bo tam jest grana nie tylko agresja ale i demoralizacja.
              Policja nic nie może? Ależ może - w wypadku braku kontaktu z opiekunem może zabrać dziecko do policyjnej izby dziecka albo wezwać karetkę i niech zabiera do psychiatryka, ale nie, lepiej pilnować schodów i trzymać sztandar w kościele.
              • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:21
                Pytanie też, kim są rodzice pozostalych, że nie domagają się za potwierdzeniem wpłynięcia pisma wszystkiego, co napisałaś i godzą się na takie akcje wobec ich małych dzieci. Rozumiem, że po pierwszym zdarzeniu ktos może byc w szoku/liczyć, że to faktycznie incydent. Ale po kolejnych?
              • 1matka-polka Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:24
                Wrocławska policja to dopiero patologia.🙄
          • droch Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:43
            Dokładnie. Prosta procedura: jakiekolwiek zagrożenie dla uczniów - natychmiast lekcja jest przerywana i zostaje wezwana policja, ochrona, whatever.
            Ciekawe jak ta „kadra pedagogiczna” zareagowałaby na alarm bombowy, pewno nijak, lekcje trwałyby dalej, a dzieci miałyby nie patrzeć w stronę bomby.
            • kandyzowana3x Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:51
              A nie mozna delikwenta wyprowadzic do dyrektora, psychologa, biblotekarki czy innego odosobnienia i tam poczekac na policje ? Tudziez wyprowadzac konsekwentnie przy kazdym zakloceniu lekci nawet bez wzywania sluzb ?
              • droch Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:04
                Podstawą jest zapewnienie bezpieczeństwa i to musi zostać zapewnione skutecznie. Ja nie mam problemu z tym, że nauczyciele nie chcą szarpać się z chuliganami; ja nie oczekuję, że pani z kantorka wyjmie tonfę i unieszkodliwi napastnika. Ja mam problem z tym, że pozostałe dzieci są fizycznie i psychicznie atakowane, a kadra w to głęboko w 4 literach, byle tylko w papierach było czysto.
                A swoją drogą, ciekawe, co mówi statut szkoły o bezpieczeństwie i takich innych głupotach.
              • elenelda Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:37
                kandyzowana3x napisała:

                > A nie mozna delikwenta wyprowadzic do dyrektora, psychologa, biblotekarki czy i
                > nnego odosobnienia i tam poczekac na policje ? Tudziez wyprowadzac konsekwentni
                > e przy kazdym zakloceniu lekci nawet bez wzywania sluzb ?

                Jak zamierzasz wyprowadzić dziecko, które wyjść nie chce? Nauczycielowi nie wolno dotknąć bombelka. U mnie kończyło się to wyprowadzaniem uczniów podczas, gdy Jaś z poyebaniem w głowie (to cytat z Triss- bardzo go lubię) demolował salę. Później rodzice Jasia wzywali kuratorium, które pytało, co szkoła robi, żeby bombelka wyprowadzić na ludzi.
                Jaś pobił nauczycielkę, wezwano karetkę do nauczycielki, niestety nie wezwano karetki psychiatrycznej do Jasia, bo pani z kuratorium orzekła, że to niewskazane. Tatuś Jasia przybył do szkoły po pobiciu nauczycielki i najbardziej był zainteresowany „czym nauczycielka sprowokowała Jasia”. Ano niczym, Jaś na boisku zaczął okładać kolegę, gdy ten odebrał mu piłkę, nauczycielka zainterwniowała i oberwała kopniaka w brzuch.
                Jaś potrafił podczas lekcji rzucić do nauczycielki tekstem: „mój tata przyjdzie i cię wyr...cha”.
                Pierwsza klasa szkoły podstawowej.
                • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:48

                  > Jaś pobił nauczycielkę, wezwano karetkę do nauczycielki, niestety nie wezwano k
                  > aretki psychiatrycznej do Jasia, bo pani z kuratorium orzekła, że to niewskazan
                  > e. Tatuś Jasia przybył do szkoły po pobiciu nauczycielki i najbardziej był zain
                  > teresowany „czym nauczycielka sprowokowała Jasia”. Ano niczym, Jaś na boisku za
                  > czął okładać kolegę, gdy ten odebrał mu piłkę, nauczycielka zainterwniowała i o
                  > berwała kopniaka w brzuch.
                  > Jaś potrafił podczas lekcji rzucić do nauczycielki tekstem: „mój tata przyjdzie
                  > i cię wyr...cha”.
                  > Pierwsza klasa szkoły podstawowej.

                  Nie mogę tego spkojnie czytać - zdrowa na umysle dorosla osoba pyta taty Jasia albo pani z kuratorium, kiedy powinna wezwać policję, a kiedy karetke psychiatryczną i grzecznie spuszcza głowę w sytuacji, gdy w każdej innej pracy pracodawca juz by mial sprawę w sądzie nt. niezapewnienia bezpieczenstwa w pracy? No to faktycznie, niech stoi, patrzy się i jeszcze rozpłacze 🤦‍♀️
                  Ludzie, naprawde nikt wam świata nie urządzi, jesli nie raczycie nawet wykorzystać do poprawy sytuacji istniejacych narzędzi i korzystać z posiadanych juz praw.
                  • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:54
                    Dokładnie. Przypominam, że nauczyciel w pracy ma status i ochronę funkcjonariusza publicznego i czas by nauczyciele zaczęli z tej możliwości korzystać.
                    • julita165 Re: To jest wręcz niewiarygodne 11.10.22, 07:03
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Dokładnie. Przypominam, że nauczyciel w pracy ma status i ochronę funkcjonarius
                      > za publicznego i czas by nauczyciele zaczęli z tej możliwości korzystać.

                      A ja przypominam że ten status ma dwa końce. Przysługują uprawnienia a i można odpowiadać za niedopełnienie obowiązków. Na miejscu rodziców pokrzywdzonych dzieci zlozylabym zawiadomienie na dyrektora szkoły dot niedopełnienie obowiązków służbowych. Tak zresztą kiedyś powiedziałam dyrektorowi w starej szkole syna - nic mnie nie obchodzi co jest powodem agresji x, mam w nosie problemy jego i jego rodziców, to w ogóle nie są dla mnie partnerzy do rozmowy, po prostu przy jeszcze choć jednym incydencie złoże na niego zawiadomienie. Podziałało.
                  • skumbrie Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:08
                    <Nie mogę tego spkojnie czytać - zdrowa na umysle dorosla osoba pyta taty Jasia albo pani z kuratorium

                    Każda zdrowa na umyśle dorosła osoba tak, w szkole masz siłaczki i ochotniczki. Dyrekcja nie kazała wzywać policji, to sierotki nie wzywały.
          • jdylag75 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:14
            Co więcej, takie działania władz szkoły miałyby efekt prewencyjny.
          • hanusinamama Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:48
            I to zupełnie nic nie daje. Zupełnie!!!
          • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 15:23
            No to wyobraź sobie, że karetka też odmawia przyjazdu. Policja również.

            Karetka odmówiła przyjazdu nawet do nieszczęśliwego wypadku, kazali dziecko przywieźć.
            I to by było na tyle skuteczności.

            Realia są, jakie są.
      • maly_fiolek Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 08:17
        > Obaj chłopcy bluzgają słownictwem, jakiego 9-latek nie powinien znać.
        > Z tego wniosek, że to jest patologiczna rodzina, patologiczny ojciec

        Z tego nie można wyciągać żadnych wniosków.
        Kiedyś dowiedziałam się od nauczycielek że w pewnym momencie syn z kolegami zaczęli bluzgać.
        Oglądali raperskie filmiki pokazane przez starszego kolegę.
        • suki-z-godzin Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:05
          Dzieci ematki na widok rapera mowia "a-fuj", zasłaniaja uszęta i odwracają oczęta.
        • skumbrie Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:15
          Widzisz różnicę między incydentem a ciągnącą się kolejny rok patologią?
        • lauren6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:41
          Jeżeli dzieci oglądają takie filmy to znaczy, że ktoś im je pokazał.

          Kiedyś nawet założyłam taki wątek, zainspirowana znajomymi, których dzieci recytowały znajomość polskich patocelebrytów:
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,167406383,167406383,Co_Wasze_dzieci_ogladaja_na_Youtube_.html

          Jak się okazuje jednak większość dzieci, ani nie szuka w sieci pato treści, ani ich nie ogląda, jeżeli ktoś im tego nie pokaże. Dziecko kilkuletnie po prostu nie powinno pozostawać bez nadzoru ze starszym patokolegą. Jeżeli rodzice nie są w stanie nadzorować z kim dziecko z klas 1-3 ma kontakt i co się na tych spotkaniach odbywa to jak najbardziej są rodziną patologiczną, a ich dzieci są zaniedbane wychowawczo.
          • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:43
            Dokładnie.
          • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:47
            Jak rodzice mają kontrolować, z kim dziecko ma kontakt na przykład na przerwie w szkole?
            • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:51
              Wiesz, jaki jest skład klasy, wiesz z kim się koleguje, a kogo nie lubi, identyfikujesz rodziców dzieci, u których Twoje dziecko bywa w domu.
              • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:55
                I jak to się przekłada na to, że akurat między polskim a matmą Jaś, u którego w domu nie bywa, zaprezentuje mu ostry rap?
                • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:02
                  Fakt, że zaprezentuje nie oznacza, że dziecko podchwyci i poświęci temu więcej niż ową przerwę.
                  • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:07
                    Nie gwarantuje też, że nie podchwyci, zakazany owoc smakuje.
                    • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:11
                      g.r.uuu napisała:

                      > Nie gwarantuje też, że nie podchwyci, zakazany owoc smakuje.


                      I tu pojawia sie pole do dzialania dla rodzicow i szkoły. Szkoły, która, jak wspomniano, jest bardzo zaangazowana w pilnowanie, by pelnoletni licealista nie wyszedł na religii do pobliskiego baru na obiad - tym bardziej powinna sie więc zaangazować w pilnowanie, by 9-latek pod jej opieką nie był narażony na demoralizację. Niech sie Jasiem zajmą, jakies zabawy ruchowe na przerwie mu zorganizują a nie że z nudów wyciaga on telefon i kolegom filmiki prezentuje.
                    • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:14
                      Rolą szkoły jest pilnowanie, żeby dzieci na przerwach z nudów nie bawiły się telefonami - to raz.
                      Dwa - nie ma potrzeby zakazywać, wystarczy pokierować dzieckiem odpowiednio. Nigdy w życiu nie zakazywałam synowi słuchania rapu, oczywiście nie słuchamy polskiego rapu w domu (ani nigdzie indziej) i jakoś tak sam z siebie nie jest fanem gatunku. Powiedziałabym wręcz, że trochę się brzydzi.
                      • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:52
                        Znakomita większość słuchających rapu nie przejęła tego zamiłowania od rodzicówbig_grin
                        • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:57
                          g.r.uuu napisała:

                          > Znakomita większość słuchających rapu nie przejęła tego zamiłowania od rodziców
                          > big_grin


                          Zapewne, co nie zmienia faktu, że rolą rodzica jest m.in. dbać o to, by w wieku lat 9 ich dziecię miało inne wzorce zamiłowań. Niektórzy tu piszą tak, jakby nadzór nad dzieckiem z wczesnej (!) podstawówki był tożsamy z tym, jak traktuje się dorosłego lub niemal dorosłego nastolatka 🤦‍♀️
                          • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 11:01
                            Mam na myśli to, że za nadzór nad dzieckiem w szkole odpowiada szkoła a nie rodzic
                            • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 11:04
                              A braki w nadzorze <słuchanie na przerwie rapu przez 9-latka> niwelują lub nie rodzice.
                            • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 11:09
                              g.r.uuu napisała:

                              > Mam na myśli to, że za nadzór nad dzieckiem w szkole odpowiada szkoła a nie rod
                              > zic

                              No i może rodzice powinni włożyć przynajmniej tyle energii w domaganie się tego nadzoru, ile szkoła wkłada w próby narzucania go uczniom podczas gdy nie mają oni zajęć dodatkowych typu religia? Bo jak widać na załączonym przykładzie, nie jest tak, że szkoły są nieświadome obowiązku lub wstydzą się go egzekwować, gdy jest to dla nich łatwe i dudokryjne, gorzej gdy juz trzeba się nieco wysilić <nadzór nad tym, co tam Jasio z Krzysiem robią i interweniowanie w sposob zgodny ze sztuką>
          • maly_fiolek Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 15:44
            > Jeżeli rodzice nie są w stanie nadzorować z kim dziecko z klas 1-3 ma kontakt i co się na tych spotkaniach odbywa to jak najbardziej są rodziną patologiczną,

            Rodzice nie są w stanie nadzorować z kim dziecko z klas 1-3 ma kontakt na przykład na przerwach lekcyjnych, na świetlicy, na zajęciach pozalekcyjnych....

            Nawet na placu zabaw ciągłe patrzenie i kontrolowanie czy 9 latek nie rozmawia akurat z chłopakiem który pokazuje patologię na telefonie mocno zakrawa o patologiczną potrzebę kontroli.
            A jak masz drugie - młodsze dziecko na placu zabaw - zapomnij.
        • berdebul Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 11:24
          Jeden z patusow symulował penetrację odbytu palcem. To nie jest normalne, źle świadczy o środowisku w którym przebywa dziecko i do czasu ustalenia o co chodzi, dziecko powinno przebywać w pieczy zastępczej. Zaden filmik na yt nie zdemoralizuje dzieciaka do tego stopnia, żeby molestował kolegę.
    • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:13
      Mnie zastanawia jeszcze jedno: szkoła nie może pozwolić na to, żeby licealista opuścił w czasie okienka szkołę, bo jak coś mu się stanie to szkoła ponosi odpowiedzialność. A jaka odpowiedzialność poniosła szkoła, która dopuściła do tego, żeby dzieci były molestowane i bite? Nauczyciele który nie reaguje na molestowanie seksualne i przemoc w czasie lekcji (Jasiu, przestań proszę - to nie jest reakcja) powinien odpowiadać karnie i mieć dyscyplinarkę.
      • skumbrie Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:19
        Powinien, tylko ktoś powinien zareagować, a tutaj wszyscy czekają, żeby się uspokoiło albo ktoś się tym zajął.
        Rodzice nie popuszczą następnym razem, nauczyciele słuchają dyrekcji.
        Kto ma tę karę wymierzyć, jeśli informacji o patologii brak?
      • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:21
        O ile któryś z rodziców wytoczy sprawę szkole tj. kierującemu placówką.

        Podstawówki przez lata stosowały spychotechnikę m.in. z powodu brak przyzwolenia na skuteczne reagowanie i trend pochylania się na patolą (może ma trudną sytuację/dysfunkcje/trzeba rozmawiać etc.). Poza tym, przypomnij, ile razy tu na ematce w podobnych wątkach padały hasła "nie można dziecka trzymać pod kloszem, w życiu będzie spotykać różnych ludzi i musi nauczyć się reagować, nie wolno wykluczać etc.?
        • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:46
          Mnie szokuje, że do tego nie doszło jeszcze. Nie pojmuję bierności rodziców. Nauczyciele mogą mieć wywalone, ale mieć w dupie bezpieczeństwo własnego dziecka?
      • droch Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:27
        Mnie zastanawia jeszcze jedno: szkoła nie może pozwolić na to, żeby licealista opuścił w czasie okienka szkołę, bo jak coś mu się stanie to szkoła ponosi odpowiedzialność.

        Wytłumaczę. W szkole restrykcje stosuje się wobec grzecznych, potulnych i niesamodzielnych. Patus nie będzie nikogo prosić o wyjście do toalety na lekcji, po prostu wstanie i wyjdzie. A pozostałe dzieci mogą lać pod ławkę, bo im nie będzie wolno wyjść.
        • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 09:29
          Dokładnie.
          Aczkolwiek pod tym względem szkoła syna jest normalna, wychodzą na przerwach swobodnie, a patoli tam nie ma, bo by się nie utrzymali.
          • banicazarbuzem Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:10
            Czy nauczycielka, która w wyniku pociągnięcia za włosy doznała urazu nie zrobiła z tym porządku? Czemu nie poszła na obdukcję i na policję?
            O rodzicach poszkodowanych szkoda gadać...
            • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 10:53
              To jest w ogóle zabawne, że nauczyciele fizycznie nie radzą sobie z 9-latkiem, nawet wyrośniętym. Może powinno się go ze szkoły zabrać i obwozić po rynkach jak kiedyś, ku uciesze gawiedzi, niech łańcuchy zrywa czy coś, jak taki silny
              • droch Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 11:02
                To jest w ogóle zabawne, że nauczyciele fizycznie nie radzą sobie z 9-latkiem, nawet wyrośniętym.

                Ale wiesz, że nawet niewyrośnięty dziewięciolatek może podczas szarpaniny włożyć nauczycielowi palec czy ołówek w oko? Podrapać twarzy, ugryźć itp.
                • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 12:49
                  Podrapać może, ale w konfrontacji z dorosłym to są trzy strzały i dzieciak leży. A tu piszą, że nikt sobie nie daje z nim fizycznie rady. Zadziwiające
                  • paskudek1 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:09
                    Bo nie mogę tych trzech strzałów oddać, nawet jak mam na to OGROMNĄ ochotę.
                    • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:11
                      Oczywiście, że możesz fizycznie przerwać - nazwijmy to wprost - próbę gwałtu na dziecku, bo tym właśnie jest wsadzanie łapy w majty i wkładanie palca w odbyt. Tak samo jak masz prawo bronić się w przypadku fizycznego ataku.
      • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 16:02
        Ale nauczyciel nie ma prawa dotknąć ucznia,co dopiero złapać go i odciągnąć od ofiary.Moze go tylko prosić słownie by zaniechał.Za to też jest nagana albo i dyscyplinarka.
        Zastanów się,zanim zwalisz winę na nauczyciela,który, jak ci się wydaje,nie reaguje.
        • droch Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 16:12
          Ale nauczyciel nie ma prawa dotknąć ucznia,co dopiero złapać go i odciągnąć od ofiary

          Kłamstwo. Art. 25 KK.
          • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:11
            To jest obrona konieczna .
            W tym przypadku zupełnie bez związku
            • droch Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:44
              W tym przypadku zupełnie bez związku

              Zupełnie ze związkiem. Mamy tu do czynienia z pomocą konieczną
              Chyba, że usiłowanie gwałtu w szkole uważasz za małe miki.
              • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:56
                Może nie doczytałam,że uczeń próbował zgwałcić innego. Jednak I tak,gdyby nauczyciel zareagował fizycznie i został przez dużego patusa oskarżony o naruszenie nietykalnosci jego dziecka i doszłoby do rozprawy,w której nauczyciel zostałby oczyszczony z zarzutu,pomyśl sobie,ile to jest stresu,pisania wyjaśnień,publicznego tłumaczenia się,strachu przed utratą prawa wykonywania zawodu. Nikt nie będzie Prometeuszem,tylko dlatego że system nie ma odpowiednich rozwiązań.
                • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:05
                  Zgadzam się.
                  Znam kilka takich przypadków. Sprawa z powództwa rodziców agresora plus postępowanie dyscyplinarne. Albo z powództwa pokrzywdzonego nie przeciw agresorowi, lecz nauczycielowi (nawet nie szkole jako takiej, czyli dyrektorowi). Średnio ok półtora roku stresu, udowadniania, w finale stan przedzawałowy.
                  Przypomnę też nozowniczke wariatkę z Krakowa, której rodzice zataili chorobę psychiczną i która nie brała leków. Zaatakowała uczennicę na przerwie. Dwie panie, w tym jedna w ciąży, pełniły dyżur na przerwie. Jedna pobiegła po pomoc, druga starała się odizolować inne dzieci na korytarzu, ale nie obezwładnila samej nozowniczki. Prokuratura po postępowaniu wyjaśniającym nie postawiła zarzutów. Panie powiadomiły kogo trzeba, wezwano służby, no ale pacz panie, żadna nie chciała ryzykować i obezwładnić samodzielnie dziewuchy z nożem. Co za pindy te nauczycielki, no nie? Nie stracić życia w obronie bombelkow???
                  Jedna, ta w ciąży dobrowolnie poddała się karze dyscyplinarnej, żeby w spokoju donosić ciążę i urodzić, druga walczyła ponad dwa lata. Bo komisja dyscyplinarna w kuratorium była mundrzejsza od prokuratury i sądu.
                  Ciekawa jestem, która z was by się rzuciła z gołymi rękami na furiatke z nożem, jak takie jesteście wyrywne do obwiniania tych wstrętnych belfrow.
                  Poza tym nikomu nie można postawić zarzutu zaniechania czy nieudzielenia pomocy, jeśli naraża się przy tym własne zdrowie i życie.
                  To skąd takie oczekiwania wobec nauczycieli?
                  • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:10
                    Nie widzisz różnicy między dziewieciolatkiem a prawie dorosłą nożowniczką?
                    • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:15
                      To był przykład absurdu.
                      A w tym przypadku rodzice dziewięciolatka zapewne podaliby nauczyciela do sądu.
                      Skoro jesteś takim szeryfem, zatrudnij się w szkole i zrób porządek.
                      • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:24
                        A nawet chciałam, ale to były czasy, kiedy dyrektorzy nawet nie chcieli spojrzeć na CV, bo nabory były obstawione pociotkami. Oskarżać można każdego o wszystko, jak to prywatne oskarżenie, nie oznacza, że jakikolwiek sąd się tym w ogóle zajmie. I zdecydowanie wolałabym skorzystać z prawa do obrony koniecznej, żeby uratować molestowane dziecko, niż udawać, że nic nie mogę. Licz na to, że jak to Twoje dziecko będzie krzywdzone, to też się taki wyśmiewany przez Ciebie szeryf znajdzie, a nie jak to często bywa - ktoś molestuje dziewczynę w pełnym autobusie, a wszyscy pilnie studiują widok za oknem.
                        • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:53
                          Absolutnie jestem za reagowaniem. Usiłuję Ci jedynie zdjąć klapki z oczu i uświadomić absurdy polskiej edukacji.
                          Powinna być krótka pilka: powiadomienia służb, postępowanie odpowiednich organów wobec rodziny patusa, przymusowa diagnoza na cito bez oglądania się na rodziców i umieszczenie w stosownej placówce.
                          A przede wszystkim- zacząć się powinno od zawieszenia delikwenta.
                          A u nas nie ma takiego rozwiązania.
                          Zaczęli grzebać w prawach ucznia i rodzica i mamy, co mamy.
                          Prawa tak, ale teraz mamy zupełny brak narzędzi i konsekwencji dla zachowań patologicznych.
                          W normalnym kraju agresor i rodzinka w ciągu tygodnia mieliby na głowie wszystkie możliwe służby i to oni musieliby się tłumaczyć, a nie Dyrektor, nauczyciele, pokrzywdzone dzieci i ich rodzice- wszyscy, tylko nie bandyta.
                      • julita165 Re: To jest wręcz niewiarygodne 11.10.22, 17:06
                        Dziwne że n-le nie boją się reakcji rodziców ofiary. Też mogą złożyć zawiadomienie dot niedopełnienie obowiązków ( n-l ma obowiązek prawny zapewnić uczniowi bezpieczeństwo ) jak i wnosić o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego.
                    • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 22:15
                      g.r.uuu napisała:

                      > Nie widzisz różnicy między dziewieciolatkiem a prawie dorosłą nożowniczką ?

                      Ani wiek ani postura nie mają znaczenia w świetle przepisów-nauczyciel nie ma prawa dotknąć ucznia, jeśli nie chce kłopotów.
                      • skumbrie Re: To jest wręcz niewiarygodne 11.10.22, 00:14
                        Jasne, ma się za to bezwolnie przyglądać, jak agresor maca ofiarę.
                        • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 11.10.22, 06:29
                          skumbrie napisała:

                          > Jasne, ma się za to bezwolnie przyglądać, jak agresor maca ofiarę.

                          Jeśli zareaguje fizycznie-rodzic agresora może oskarżyć nauczyciela o naruszenie nietykalnosci fizycznej swojego dziecka.
                          I wtedy rusza machina procedur-zawieszenie w pracy (brak wynagrodzenia),rozprawy przed rzecznikiem dyscyplinarnym i w sądzie-wielomiesieczna batalia,utrata nerwów,zdrowia dla nauczyciela,który-jest tylko w pracy i ma pecha że musi pracować z psycholem.


                          • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 11.10.22, 06:46
                            Jasne, po prostu tlumy nauczycieli zostają zawieszone i przeciągane przez sąd, bo obroniły kilkuletniego podopiecznego przed napaścią fizyczną i/lub gwałtem. 🤦‍♀️ Naprawdę mnie zdumiewa, jak mocno niektóre mity się trzymają w świadomości zbiorowej. A zdawać by się moglo, że kto jak kto, ale nauczyciele pracujący w takim a nie innym środowisku powinni mieć w małym palcu wiedzę, jak i kiedy mogą reagować i w którym momencie już sami mogą wnieść skargę/pozew o naruszenie WŁASNEGO dobrostanu. Na litość boską, żyjemy w epoce internetu, wszystkie przepisy i tona porad, uzasadnień i wzorów postępowania są na jeden klik, a tu się okazuje, że nauczyciele takie bezradne sierotki, co telefonu umieja użyć w takim tylko zakresie jak niepelnosprytny Jasio i co najwyżej teledysk z jutuba odpalić? 🤦‍♀️
                            • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 11.10.22, 07:05
                              Iwona,zapewne nie tłumy,ale taka sytuacja jest możliwa-rodzic patus MOŻE to zrobić. I wtedy-konsekwencje,jak pisałam. Nauczyciel nie wie ,jak się zachowa rodzic agresora,ale nie będzie próbował tego sprawdzać,by nie rozwalać sobie życia.
                              • iwoniaw Re: To jest wręcz niewiarygodne 11.10.22, 07:18
                                Nie no, oczywiście, nic sie nie da zrobić 🤦‍♀️ Sorry, ale wychodząc z punktu, że rodzic patus MOŻE coś zrobić, to w ogole dziwne, że ktokolwiek opuszcza dom i wychodzi do jakiejkolwiek pracy, nie tylko w szkole. Wszak wszędzie rodzic, klient, pacjent, szef, współpracownik itd. MOŻE oskarżyć go o cokolwiek, gdy mu cos nie podpasuje, chodźmy więc wszyscy kanałami, ze wzrokiem spuszczonym i odwróconym od wszystkich miejsc, w ktorych cokolwiek sie dzieje, bo jeszcze nas wmieszają w życie w społeczeństwie. 🤦‍♀️ No nie ogarniam takiego podejścia i nie, nie doświadczyłam, by każdy sprzeciw czy próba ochrony granic/zasad kończyĺa sie tragedią dla sprzeciwiającego się, a nawet, rzeklabym, jest wprost przeciwnie. Eskalacja jest z reguly tam, gdzie wszyscy maja w dudzie lub/i sie boja pisnąć, bo - olaboga - "on może eskalować". No ja też mogę, jakos chętni do eskalacji sie wycofują, gdy się orientują, że inni też potrafią.
                          • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 11.10.22, 07:07
                            raczek47 napisała:

                            > skumbrie napisała:
                            >
                            > > Jasne, ma się za to bezwolnie przyglądać, jak agresor maca ofiarę.
                            >
                            > Jeśli zareaguje fizycznie-rodzic agresora może oskarżyć nauczyciela o naruszeni
                            > e nietykalnosci fizycznej swojego dziecka.
                            > I wtedy rusza machina procedur-zawieszenie w pracy (brak wynagrodzenia),rozpraw
                            > y przed rzecznikiem dyscyplinarnym i w sądzie-wielomiesieczna batalia,utrata ne
                            > rwów,zdrowia dla nauczyciela,który-jest tylko w pracy i ma pecha że musi pracow
                            > ać z psycholem.
                            >
                            >
                            A to wszystko za pensję minimalną i kolejne wiadra pomyj, jak w tym wątku i każdym innym , niezależnie od tego czy zareagują fizycznie, czy zgodnie z procedurami podkreślam powiadomią kompetentne organy, czy nie zareagują w ogóle.
                            Nie rozśmieszajcie mnie. Któraś z Was by się podkładała w takiej sytuacji i ryzykowała pracę, wynagrodzenie i zdrowie psychiczne?
                            A wy też tak ochoczo świadczyłybyście np w sprawach o mobbing czy molestowanie w Waszej pracy, ryzykując zwolnienie, ostracyzm albo zemstę przełożonych??Ile takich spraw jest zamiecionych pod dywan, ile o
                            fiar gwałtów oskarżanych o buk wie co?
                            No właśnie.
              • arthwen Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 19:00
                Z kontekstu raczej wynika, że to nie było usiłowanie gwałtu, tylko molestowanie - tzn dotykał miejsc intymnych (przez ubranie) i symulował wkładanie palca w odbyt.
        • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 16:14
          Bzdura, ma prawo. A w przypadku bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia innego ucznia to wręcz ma obowiązek
        • skumbrie Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 16:43
          >Ale nauczyciel nie ma prawa dotknąć ucznia,co dopiero złapać go i odciągnąć od ofiary.Moze go tylko prosić słownie by zaniechał.
          Ojp...
          Następna najlepiej wykształcona na podyplomówkach, która nie zna prawa? Brawooooo!
          • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:19
            Nie ma prawa.Zwykłe przytrzymanie czy potrącenie ucznia,nie mówimy o szarpaniu czy biciu jest naruszeniem nietykalności cielesnej ucznia.
            A rodzice są niestety nieprzewidywalni...
            Dlatego nauczyciele się boją reagować dotykiem-zwykłym przytrzymaniem właśnie. Bo duży patus,który wychował małego patusa zwróci się nie przeciwko swoim błędom,a przeciwko nauczycielowi,który chciał ratować inne dziecko przed agresją dziecka patusa.
            Nikt się nie będzie narażał -to jest tona dokumentacji i sprawa przed rzecznikiem dyscyplinarnym.
            • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:40
              Regulamin pracy nie może stac ponad prawem. Nauczyciel ma takie samo prawo do obrony koniecznej jak każdy inny obywatel.
              • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:50
                Ale tu bardziej chodzi w tym wątku o obronę innych dzieci przed małym patusem.Więc obrona konieczna nie ma tu zastosowania (chyba).

                Poza tym ,jeśliby duży patus oskarżyłby nauczyciela,że naruszył nietykalność cielesną jego dziecka,odciągając go od ofiary,doszłoby do sprawy,przed rzecznikiem czy nawet-sądem. Kto chce się narażać na stres ciągania po sądach,pisania wyjaśnień i publicznego tłumaczenia się ? Kto z tych,którzy chcą karać nauczycieli za brak fizycznej reakcji na negatywne zachowania małolatów sam zaryzykowałby posadę ,zakaz wykonywania zawodu ,stałą pensję itp?
                • droch Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:54
                  Obrona konieczna = obrona własna lub pomoc konieczna.
                  Dziękuję za uwagę.

                  Kto chce się narażać na stres ciągania po sądach,pisania wyjaśnień i publicznego tłumaczenia się

                  Nauczyciel nie podejmując akcji również naraża się na odpowiedzialność karną i cywilną.
                • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 19:00
                  Ojp a potem płacz, że was nie szanują 🤦 Jasne, patrz na molestowanie seksualne dziecka i ogranicz się do werbalnego sprzeciwu.
                  • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 19:02
                    Nas? Nie jestem nauczycielem. Ale szlag mnie trafia,gdy czytam,że w tym przypadku zrzuca się odpowiedzialność na nauczycieli.
                • julita165 Re: To jest wręcz niewiarygodne 13.10.22, 19:58
                  Jak najbardziej obrona konieczna ma zastosowanie. To nie musi być obrona tylko siebie.
              • droch Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:52
                Nauczyciel ma takie samo prawo do obrony koniecznej jak każdy inny obywatel.

                Dodajmy, że ze względu na sprawowanie opieki nad uczniami ma również pewne obowiązki, za których zaniedbanie może odpowiadać karnie.
                Sądzę, że ograniczenie się do werbalnego apelu "Jasiu, przestań władać koledze palec do odbytu" można by już za takie zaniedbanie uznać. I to raczej z gatunku tych grubszych.
                • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 19:01
                  Owszem ma obowiązki,ale nie jest nimi ryzykowanie utraty pracy i prawa do wykonywania zawodu,jeśliby patus miał lepszego adwokata.
                  Reakcja werbalna jest wystarczającym wypełnieniem obowiązków.
                  Dla nauczyciela to jest tylko praca,nie wywracanie całego życia do góry nogami,bo w pracy trafił mu się psychol.
                  • droch Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 19:06
                    Owszem ma obowiązki,ale nie jest nimi ryzykowanie utraty pracy i prawa do wykonywania zawodu,jeśliby patus miał lepszego adwokata.

                    Dalej nie rozumiesz, że zaniedbanie opieki nad zaatakowanym uczniem jak najbardziej należy się sprawa karna oraz puszczenie w skarpetkach w sprawie cywilnej? Tego już nauczyciele nie boją się?

                    "Upatrzył sobie mojego syna, stanął przy jego ławce i zaczął go smyrać po twarzy chorągiewką. Potem bekał mu w twarz. Syn prosił, by tego nie robił. Katechetka też prosiła go, by usiadł na swoje miejsce. Nic sobie z tego nie robił. Złapał syna za kark i przycisnął go buzią do ławki. Potem zblokował mu ręce i zaczął dotykać miejsc intymnych. Chwytał za siusiaka i symulował wkładanie palca w tyłek – opowiada matka."
                    • raczek47 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 19:14
                      No tak. Może go zarówno puścić w skarpetkach adwokat ofiary,jak i napastnika.
                      Szkoda że ofiara i napastnik nie procesowaliby się między sobą ,tylko solidarnie wystąpiliby przeciwko nauczycielowi.
                      Puk puk,Mrożek się kłania. Tylko czy naprawdę jest to śmieszne?
                      • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:17
                        W punkt.
              • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:09
                To nie widziałaś postepowania przed komisją dyscyplinarną nauczycieli.
                To jest takie kuriozum, że nie da się opisać.
            • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:26
              Zgadzam się. Kolejna słynna krakowska sprawa - mały bandyta z papierami w szkole na Woli Justowskiej. Agresja słowna, bicie dzieci, niszczenie, atakowanie w oko cyrklem, nożyczkami. Rodzice prawnicy, wyszczekani i roszczeniowi. Szły zgłoszenia do służb, pisma, petycje, dziesiątki rozmów, zebrań, naciski wszystkich innych rodziców. Dyrekcja miała związane ręce. Zabrali bachora ze szkoły dopiero, gdy poszło na noże tak, że wszyscy rodzice postawili ultimatum i przez prawie miesiąc ie posyłali dzieci do szkoły i bachor siedział w klasie sam. Taki był biedny pokrzywdzony i wyalienowany wg mamusi i tatusia...
              • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:33
                Nawiasem mówiąc sprawa szeroko opisana w Wyborczej jako ubolewanie nad losem biednego i nierozumianego "Franka", jak go nazwano w artykule. Paradne, tym bardziej, że pół kuratorium o tym trąbiło. Nawet oni, co rzadkie, chcieli pomoc, ale nie dali rady.
                • ladymercury Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 21:37
                  Dzieciak był chyba nawet w tym samym wieku, co ten agresor, o ile pamiętam.
    • babsee Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 12:00
      Powiem jak bylo u nas, tez we wroclawskiej podstawowce- mamy (juz nie mamy) jednego dzieciaka-mocno zaburzony moim zdaniem, szkoda mi go nawet ale koles od zawsze nie mógł usiedzieć n a tyłku, podksakiwał, podrygiwał, drapał się, kręcił,potem zaczął zaczepiac innych, potem zaczał rzucać kredkami, gumkami, zeszytami, potem zaczął wszczynać bójki, potem zepchnął koleżanke ze schodow-nakręcało się to blisko 2 lata.Początkowo skargi pojedynczych rodziców, potem coraz więcej, potem zebranie nas wszyskich z matka-matka twierdzi, ze dziecko chodzi do psychologa,przyszły wkacje.Po wakacjach masakra-dziecko jeszcze gorzej sie zachwouje i dostaliśmy prikaz od dyrekcji-zgłaszać wszystko, na piśmi, Librusem,każdą jedną rzecz, każde jego przewinienie-w ciągu tygodnia pani dostała 26 skarg.Następnie był obóz kondycyjny-dzieciak tam świrował równo-trenerzy spisywali notatkę za notatką. Na podstawie tego wszystkiego, poszło ofcijalne zgłozenie do kuratorium , rodzice dostali nakaz diagnozy dziecka w poradni pedagogicznej ale najważniejsze, został przeniesiony do innej klasy. Tamtejszy wychowawca słynie z twardej ręki i na jego lekcji słychać tylko brzeczenie much.Podobno jest z nim lepiej, a za każde przewinienie ląduje u pedagoga.Tam siedzi godzinę, słucha tyrady pedagogicznej.
      nie wiem czy to jest rozwiązanie problemu, ale w naszej klasie już go nie ma.Czyli da się.
      • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 12:04
        koles od zawsze nie mógł usiedzieć n a tyłku, podksakiwał, podrygiwał, drapał się, kręcił,
        jezusie jak ja nie znoszę takich zachowań, budzą we mnie autentyczną agresję
        to coś, co dokumentnie rozwala zajęcia, każde nie tylko lekcje, ale na płatnych delikwent dostanie kopa po 2-3 spotkaniach i demoralizuje inne dzieci
        • paskudek1 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 12:41
          Ale wiesz że on mógł mieć na serio jakieś zaburzenia? To nie jest tak że każdy zachowuje się złośliwie. Tylko strasznie trudno czasami wyłapać czy zachowanie jest wynikiem złośliwości czy zaburzeń.
          • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 12:45
            Z punktu widzenia rodzica normalnych, wychowanych dzieci, to absolutnie bez znaczenia czy Staś ma zaburzenia, czy jest nieułożony z domu. Guffno mnie obchodzi, czy bachor potrąca kolegów, niszczy cudze rzeczy i zakłóca lekcje, bo ma ADHD i niedostosowania, czy jest atencyjny i łaknie uwagi, czy robi to z czystej złośliwości.
            • login.na.raz Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:40
              O to to! Zgadzam się w 100%!
      • banicazarbuzem Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:47
        Ale problem nie został rozwiązany.
        Ma go teraz inny nauczyciel i inna klasa.
        • hanusinamama Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:58
          Dokładnie.
    • vivi86 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 12:05
      Bezstresowe wychowanie no i argument zamykający dyskusję -to tylko dzieci suspicious

      Róbta co chceta.
      • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 12:48
        Bezstresowe? Zastanów się, z czym musiał się zetknąć dziewięciolatek, że molestuje seksualnie inne dzieci. Tu powinno być działanie w stylu Norwegii - natychmiastowe zabranie dziecka z rodziny, bo jest duże prawdopodobieństwo, że jest w niej krzywdzone i molestowane
        • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 12:52
          Ale wnikanie w to nie jest rolą i zadaniem rodziców innych dzieci.
          • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 12:56
            Za to jest dobrym punktem zaczepienia - szybka informacja do MOPS i sądu rodzinnego, że dziecko jest prawdopodobnie molestowane seksualnie działa lepiej niż informacja, że bije inne dzieci. A rodzice jak te bezwolne cielątka czekają, aż szkoła coś zrobi
            • skumbrie Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:08
              No sorry, ale przede wszystkim jest to psim obowiązkiem szkoły.
              Rodzice powinni działać swoim torem, ale nie zdejmuje to odpowiedzialności ze szkoły.
              • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:09
                Nie zdejmuje, ale nie rozumiem biernego czekania i wdupiemania własnego dziecka. Gdyby szkoła nie była w stanie zagwarantować mojemu dziecku bezpieczeństwa, zaczęłabym z nim chodzić na lekcje i osobiście reagować.
                • skumbrie Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:40
                  >zaczęłabym z nim chodzić na lekcje i osobiście reagować.

                  Aha, bo każdy rodzic może wejść na lekcję, ale nauczycielka nie może wezwać policji. Jassssne.
                  • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:43
                    Owszem, może wejść. Niech by mi spróbowali zabronić big_grin
                    • skumbrie Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:49
                      Nie no, tak to zawsze może wink
                      • g.r.uuu Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:49
                        Są sytuacje, że nie tylko można, a wręcz trzeba 🙄
              • berdebul Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:35
                Szkoła przez 3 kata guano zrobiła, wiec najwyższy czas żeby ktoś temu dziecku skutecznie pomógł.
                • triss_merigold6 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:38
                  Chodzi Ci oczywiście o te poszkodowane dzieci?
                  • berdebul Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 15:06
                    Im również. Ta szkoła to nawet nie jest przechowalnia, bo nie zapewnia bezpieczeństwa.
                    Dzieciak, który maca i wkłada palec w odbyt nadaje się do natychmiastowego odizolowania od opiekunów i zbadania sprawy.
          • vivi86 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 15:21
            O czym niektórzy zapominają lub nie wiedzą
    • auksencja15 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:05
      Ojciec poszkodowanego powinien obić mu ryja bez świadków i się skonczy, będzie omijać syna z daleka. Sorry ale to jedyne wyjscie 😊
      • auksencja15 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 13:06
        Mu- agresorowi
    • niemoralna [...] 10.10.22, 13:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • arthwen Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 18:48
      Nie rozumiem jednego: ojciec mówi: Tym razem nie wezwę policji, ale przy NASTĘPNYM to już na pewno.
      WTF? Rozumiem, jeśli to jest jakiś incydent mniejszego kalibru i jeden, jedyny raz się zdarzył, wcześniej z dzieckiem nie było problemów. Ale tu mamy dzieci, z którymi od początku są problemu, sytuacja eskaluje, i czekamy na następny raz? Żeby było jeszcze gorzej? No na litość! To że szkoła stosuje spychologię i ostatnie szanse, to jest koszmarne, ale zrozumiałe (po co nam kłopot, może uda się jakoś wymiksować), ale że rodzic skrzydzwonego dziecka tak podchodzi do sprawy?
    • kozica111 [...] 10.10.22, 19:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kozica111 Re: To jest wręcz niewiarygodne 10.10.22, 19:09
        Ale to byly czasy gdy wioska wychowywała i wioska sobie zwyczajnie nie życzyła.
    • headonshouldersbaby Re: To jest wręcz niewiarygodne 13.10.22, 15:05
      Mialam do Czynienia z podobna sytuacja niestety syn miał również 9 lat , jego oprawca podobnie. Dobrocią nikt nic nie wskórał . Pewnego dnia przypadkiem wpadliśmy na młodego w podziemnym przejściu. Wstyd się przyznać zamachnęłam sie torba dostał w łeb zakupami spożywczymi . Powiedziałam ze następnym razem przyjdą po niego duża grupa moi koledzy. Mówiłam prawdę. Skończyło sie na tym gówniarz odpuścił.
Pełna wersja