Dodaj do ulubionych

czy da się po czymś takim żyć normalnie?

09.10.22, 22:58
kolejny nieszczęśliwy wypadek, któego ofiarą jest dziecko. Babcia, kiedyś ojciec, tu dziadek.
Okolice Radomia. Dziecko pary młodej wpadło pod koła cofającego samochodu. Za kierownicą dziadek trzylatka.
Czy można wrócić do normalnego życia? Współczuję im wszystkim nieszczęścia.

Znacie takie przypadki w swoim otoczeniu? Udało się komuś pozbierać?

Obserwuj wątek
    • homohominilupus Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:04
      Podobna tragedię znam, nie będę opisywać szczegółów.
      Rodzice żyją 'normalnie', mają drugie dziecko, ale nie jestem z nimi na tyle blisko zeby wiedzieć co im się kotłuje w głowach.
    • bybrydka Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:05
      Ale to nie jest żadne nieszczęście. To wynik zaniedbania i braku wyobraźni.
      • panna_lila Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:08
        bybrydka napisał:

        > Ale to nie jest żadne nieszczęście.

        zginęło trzyletnie dziecko - dla Ciebie to nie jest nieszczęście?
        • bybrydka Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:16
          Nie zginęło. Zostało zabite.
          Nieszczęscie to by było jakby meteroryt je strzelił w łeb.
          Tutaj jest to wynik zaniedbania.
          • madame_edith Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:21
            Tym większa tragedia tych ludzi, raczej dziadek tego nie zrobił specjalnie. Ogromne koszty jego bezmyślności obciązą całą rodzinę z nim włącznie już na zawsze. Bardzo im współczuję.
            • panna.nasturcja Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:25
              Zawsze mnie dziwi w takich dyskusjach ten ogrom współczucia dla osoby, przez którą dziecko nie żyje a pominięcie faktu, że to ono, dziecko, straciło życie przez głupotę drosłych.
              • hanusinamama Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:33
                W sumie nie wiadomo co się stało. 3 latka mozna nie widzieć jezeli stoi w martwej strefie. Nie wiadomo kto miał dzieciaka pilnować.
                • 3-mamuska Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:37
                  I co z tego ze go nie widać?
                  Znaczy ze to tłumaczy tego ze dziecku nie była zapewniona należyta opieka?
                  To jak zostawić otwarte okna na 4 pietrze. I cała masa debilnych zachowań dorosłych.
                  • arwena_11 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 09:33
                    Ale to nie znaczy, że dziadek miał je pod opieką.
                • panna.nasturcja Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 01:00
                  I co to zmienia? Przecież ja nie napisałam, że winny jest dziadek. Ale pod czyjąś opieka to dziecko było i pewnie nie rodziców, skoro to oni byli młodą parą.
                  Mnie chodzi tylko o to, ze w takich dyskusjach ludzie skupiają się na tym jak sprawca będzie dalej zył z taką tragedią a nie na dziecku, które dalej zyć nie będzie wcale.
                  • engine8t Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 06:22
                    No bo sprawca bedzie zyl i meczyl sie do konca i to nie tylko on ale cala rodzina dziecka a dziecko zginelo i to byl koniec jego meczarni.
                    To tak jak sie dyskutuje czy na pogrzeb idzi sie dla zmarlego/trupa czy tych bliskich ktorzy po nim pozostaja. Trup jest trup i jego zycie i wszystko inne sie skonczylo a konsekwencje tej smierci pozosataja dla tych zyjacych.
              • madame_edith Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 00:02
                No ja z założenia żywym współczuję, zakładam, że zmarłym już wszystko lotto.
                • panna_lila Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 00:07
                  ja też, współczuję tym co zostali z cierpieniem. Dziecka jest mi niezmiernie żal.
              • m_incubo Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 07:43
                panna.nasturcja napisał(a):

                > Zawsze mnie dziwi w takich dyskusjach ten ogrom współczucia dla osoby, przez kt
                > órą dziecko

                No dziwne jak cholera, że współczuć można żywej osobie.
                Współczucie osobie martwej, w tym dziecku, jest z zasady niemożliwe.

                Tutaj nie wiadomo, kto zawinił. Facet zabił swojego wnuka, a czy przez własną głupotę czy cudzą, to raczej niewiele zmienia.
                • aqua48 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 10:28
                  m_incubo napisała:

                  > Tutaj nie wiadomo, kto zawinił.

                  Ależ wiadomo, osoba pod której opieką było dziecko. Trzylatek nie powinien szwędać się sam pod kościołem na placu na który zajeżdżają auta. Dziwię się bardzo, że nie był cały czas obok rodziców.
                  • daniela34 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 10:34
                    Pewnie skoro rodzice=młoda para, to nie dało się zrobić tak, żeby był z nimi cały czas. Raczej jakiś 1 konkretny opiekun by się przydał, który by w stosownych momentach przekazywał dziecko rodzicom i potem od nich odbierał.
      • maly_fiolek Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 11:29
        > To wynik zaniedbania i braku wyobraźni.
        Powiedziała perfekcjonistka, która zawsze wszystko wie najlepiej... przez internet i post factum oczywiście.
    • majenkir Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:48
      Ludzie się jakoś biorą do kupy i żyją dalej. Pamiętacie pare, której trojka dzieci zginęła w wypadku samochodowym, a po jakimś niedługim czasie urodziły im się trojaczki?
      • panna_lila Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:55
        ja akurat nie kojarzę tego przypadku, ale dobrze że tak im się poukładało.
        Jest dla mnie jeszcze róznica wypadek samochodowy, gdzie ktoś obcy jest winny, a wypadek gdzie winę ponosi ktoś z rodziny. W tym przypadku z postu startowego zakładam, że ktoś tego trzylatka miał pod opieką na tym ślubie.
        • panna.nasturcja Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 01:01
          Podejrzewam, że problem polega właśnie na tym, że nie miał go pod opieką nikt konkretny tylko "wszyscy".
          • ixiq111 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 09:23
            Dokładnie. Też tak myślę.
            "Wszyscy" zakładali, że "ktoś" się maluchem zajmuje.
            Obarczenie winą wyłącznie dziadka - moim zdaniem - jest niesprawiedliwe.
            • mia_mia Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 09:39
              Facet dziadkiem w tym przypadku jest tylko z racji posiadania wnuków, bo 45 lat to nie jest zniedołężniały staruszek jak niektórzy zakładają słysząc „dziadek”
              • m_incubo Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 09:54
                Polecę stereotypem, ale niestety w mojej opinii wiek dziadka i wywnioskowany na tej podstawie wiek rodziców świadczy na ich niekorzyść.
                • lily_evans011 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 10:35
                  Ukrainka, którą uczę, ma 44 lata i 4-letnią wnuczkę. W życiu nie widziałam tak ogarniętej i pracowitej osoby. Ta jej córka, młoda matka, też cały czas pracuje. Bywa różnie z tym wczesnym macierzyństwem.
                  • m_incubo Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 10:58
                    Czy ja nie wspominałam coś o stereotypie?
        • evee1 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 11:55
          Nie wiem czy "poukładało" jest tutaj właściwym slowem. To, że ci rodzice mają kolejne dzieci nie oznacza, że nie czują braku tych które umarły. Nie da się jednego dziecka zastąpić innym.
      • 3-mamuska Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 00:12
        Ta poukładało im się chyba właśnie dzięki tej ciąży i kolejnych dzieciach.
        Ale oni tam nie zawinili, dzieci były w fotelikach.
        Tu zabrakło kolejny raz opieki nad małym dzieckiem.
    • 3-mamuska Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 09.10.22, 23:50
      Znacie takie przypadki w swoim otoczeniu? Udało się komuś pozbierać?

      Zależy co nazywasz normalnym życiem.
      Praca i wegetacja zewnętrzna, w środku wrak człowieka.

      Poczytaj sobie na fb „trzymajcie mi ręce”
      Może tam znajdziesz odpowiedz. Autorka jest matka
      14-latka który wyprał z balkonu u dziadków. Głośna sprawa w UK.
    • engine8t [...] 10.10.22, 00:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • auksencja15 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 06:40
        Obrzydliwe porównanie.

      • lilia.z.doliny Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 06:44
        Matka, aby on jej wlasne dzieck pokroil na kawalki i wyrzucil bo nie chiala go wychowywac ani nawet pochowac. I ten to zrobil
        Ale w sensie? Poszła z dzieckiem za rączkę i.powiedziala: dzień dobry, proszę mi.pokrpic rowno to dziecko, bo nie mam.ovhoty go wychowywać ani pochować?
        • grey_delphinum Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 06:53
          No przecież tu o aborcję chodzi. Nie znasz poglądów tego typa?
          • paskudek1 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 06:55
            Dlatego ja kliknelam kosz zamiast dyskutować ze zjebem.
      • astomi25 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 07:24
        Co ty w ogole czlowieku porownujesz?! Obrzydliwe.
        Kosz.
      • black.emma Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 08:46
        Ty jesteś psychicznie chory. Dziwię się, ze moderacja nie daje bana pojebom, które zaśmiecają forum. Moderacji? Zrobisz w końcu z tym porządek?!?
        • m_incubo Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 08:54
          Nie łamie regulaminu.
          Nawet gdyby wrzucił zdjęcie penisa (w środku nocy, z troski o młodzież) to nic wielkiego by się nie stało.
        • engine8t Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 19:06
          A to moderacja tez jest skrajnie lewacka i nie dopuszcza opini z ktorymi sie nie zgadza?
    • pupu111 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 01:55
      Straszne, jakby sam Diabeł w tym maczał palce. Ja znam historię, że para miała wziac ślub, ale zapomnieli obrączek. On pojechał jeszcze z kims innym po nie, i zginał po drodze w wypadku samochodowym.
    • tol8 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 02:20
      Znajomym zginęło dwoje dzieci w wypadku. Z winy kierowcy, matki.
      Ojciec nie pozbierał się do dziś, matka ma nowe dziecko z innym
    • mia_mia Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 06:25
      Dziecko było pod opieką rodziców, a z tego co mówił w telewizji ksiądz oddaliło się i kucnęło za samochodem tak, że kierowca nie mógł go widzieć.
      Niewyobrażalna tragedia
      • ajaksiowa Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 06:59
        Znam,3 latek zginął z winy Matki(niedopilnowanie),urodziła drugie dziecko, niby wszystko się ułożyło ale co siedzi w jej głowie....
      • 1matka-polka Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 08:38
        mia_mia napisał(a):

        > Dziecko było pod opieką rodziców,

        Fascynujące, ze niektorzy potrafia brac slub i rownoczesnie opiekowac sie trzylatkiem🙄
        • little_fish Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 08:54
          No jak widać, nie potrafią 😔
        • mia_mia Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 08:58
          Formalnie było, bo nie wierzę, że wynajęli opiekunkę albo chociaż wyznaczyli kogoś z rodziny, kto będzie zajmował się dzieckiem, licząc, że przy tylu osobach sama rodzina się zorganizuje i dziecko będzie dopilnowane i taka rozproszona odpowiedzialność spowodowała, że nikt nie koncentrował się na dziecku.
          • daniela34 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 09:20
            Jeśli nie wyznaczyli jednej konkretnej osoby do opieki nad dzieckiem to nie dziwi nic. Kiedyś, przy okazji wątku o małoletniej sąsiadce odwiedzającej ciocię forumki pisałyśmy o tym sporo-bardzo często wypadki dzieją się kiedy Ciocia Jadzia myśli, że Basia jest pod opieką Babci Kasi i odwrotnie.
            • mia_mia Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 09:31
              Słyszałam wypowiedź, że chwilę przed tragedią dziecko kręciło się koło rodziców, więc tym bardziej pewnie nikt nie zwracał na nie uwagi, bo było z rodzicami.
            • 1matka-polka Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 10:07
              "sporo-bardzo często wypadki dzieją się kiedy Ciocia Jadzia myśli, że Basia jest pod opieką Babci Kasi i odwrotnie."

              Otoz to. Ale juz sam wiek dziadka wskazuje, ze to nie byla rodzina, ktora duzo czasu spedzala na mysleniu🤷‍♀️
    • evening.vibes Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 08:58
      Ślub kościelny pary z trzylatkiem? Aha.
      • bruy-ere Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 11:03
        evening.vibes napisała:

        > Ślub kościelny pary z trzylatkiem? Aha.

        W sumie mieli trójkę, ten był najmłodszy, a ślub miał być połączony z jego chrztem.
        • black.imak Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 11:41
          Dziadek 45 lat, młoda para miała już trójkę dzieci, trzylatek był najmłodszy, nasuwa się pytanie w jakim wieku zaczęli się rozmnażać? Chyba niezbyt dobrze świadczy to o ich odpowiedzialności.
    • 18lipcowa3 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 09:09
      znowu dziadek/babcia...ehhh
      • little_fish Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 09:16
        Ehhh?
        To nie dziadek opiekował się tym dzieckiem raczej.
      • daniela34 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 09:22
        Dziadek był kierowcą (zresztą 45-letni zdaje się, czyli chyba niewiele starszy od ciebie). Dziecka, które kucało za samochodem nie widzial. Pytanie kto miał się opiekować dzieckiem podczas ślubu.
        • aqua48 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 10:34
          O ile się orientuję ślub nie zwalnia rodziców z odpowiedzialności za dziecko. Jeśli nie zlecili opieki nad nim jednej wyznaczonej osobie, to oni są winni niedopilnowania..Niestety ale trzylatków nie spuszcza się z oka.
          • daniela34 Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 10:38
            No nie zwalnia, nigdzie nie piszę, że zwalnia, ale przecież nie wiem, jak było. Czy rodzice wyznaczyli takiego opiekuna ("Mamo, czy mogłabyś się jutro zająć Brajenkiem?" "Ok") I ten opiekun zawalił, czy nie wyznaczyli, wtedy oni winni.
          • maly_fiolek Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 11:35
            > Niestety ale trzylatków nie spuszcza się z oka.

            Wszechwiedząca krynico mądrości, jak to zrobisz gdy masz roczniaka przy cycku?
            Niestety, wypadki się zdarzają a my jesteśmy ludźmi nie maszynami.
            Ciekawa jestem czy prokuratura jeszcze bardziej zniszczy tych ludzi uncertain.
            • 3-mamuska Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 20:43
              Tam nikt nie miał rocznika przy cycku.
              Chyba wiedzieli ze para młoda ma dziecko i biorąc ślub maja nikłe szanse na zaopiekowanie się nim.
              To przyjmują to dziadkowie.
              Pan powinien wziąć małego za łapkę skoro rodzic wnuki zajęci i wsadzić do auta jak palenia ruszyć.

              TO NIE BYŁ WYPADEK.
              To zaniedbanie dziecka.
    • maly_fiolek Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 11:28
      Można.
      Dawniej znaczna część dzieci umierała, moja pra-babcia miała kilkoro rodzeństwa, które zmarło w wieku kilku lat.
      Życie.
    • asfiksja Re: czy da się po czymś takim żyć normalnie? 10.10.22, 20:19
      Naprawdę zazdroszczę i gratuluję wam świetnego samopoczucia na temat swoich zdolności do upilnowania wszystkich waszych dzieci przez 24/7/365. Nie, żadne z moich dzieci nie uległo nigdy wypadkowi. Nawet żadne nie miało złamania, ale ja to uważam za mojego fuksa (lekko tylko wspartego wybujałą wyobraźnią).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka