Perfumy dla siebie czy innych?

10.10.22, 09:27
Kierujecie się wyborem perfum biorąc pod uwagę osoby wokół?

Mam bardzo wrażliwy nos, - do szału doprowadzają mnie mocne perfumy i wody toaletowe. Czasami jak ktoś się "obleje" to aż mnie cofa. Zawsze się zastanawiam czy ci ludzie siebie nie czują? To samo w domu. Używam olejków eterycznych ale w bardzo niewielkiej ilości. Sama je mieszam, dodaje do prania, ale też robię płyny do mycia powierzchni, podłóg itd. Szwagierka pali papierosy ale zaczęła produkować własne świece i inne takie. Dla mnie jej zapachy są za mocne. Tymczasem ona zapala po 5-6 świec zapachowych jednocześnie. Mnie to zwala z nóg i od razu boli głowa. Nic jednak nie przebije panów na basenie. Czasem niektórzy tak się zleją woda toaletowa przed basenem, że kiedy płyną, ten zapach ciągnie się za nimi nad wodą jak mgła o świcie.

Czy kierując się wyborem perfum ematka myśli o innych oraz jak na te perfumy zareagują np współpracownicy, klienci itd?
    • chococaffe Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 09:41
      Ale masz na myśli intensywność i miejsce okoliczności (miejsce) czy rodzaj zapachu. Jeżeli chodzi o rodzaj zapachu to zdecydowanie biorę pod uwagę siebie.
    • m_incubo Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 09:49
      Nie używam perfum, również z powodów, które wymieniłaś. Mam nadwrażliwy węch, wyczuwalne zapachy ogólnie mnie irytują, a perfumy czy świece z nutą wanilii powodują natychmiastowe ryzyko puszczenia pawia.
      O dziwo prawdziwa wanilia (laska wanilii) w ogóle nie powoduje takiej reakcji.
      Ludzie zlewają się perfumami bez umiaru i bez sensu (ciężkie, intensywne perfumy rano do pracy).
      • daniela34 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 10:12
        Perfumy używam, ale nienawidzę całym sercem świec zapachowych i zapachów do wnętrz (w tym tych, które namiętnie stosują niektóre sieciówki). Nie przeszkadzają mi zapachy kwiatów, przypraw (cynamon, wanilia), jedzenia, ale 90% świeczuś i zapachów owszem. A szukać tych 10% mi się nie chce.
        • daniela34 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 10:12
          *perfum nie perfumy, telefon zmienil
        • damartyn Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 10:16
          O, to tak jak ja. Męczą mnie wszystkie zapachowe świece, dyfuzory zapachowe do pomieszczeń. o kadzidełkach nie wspominając.
          • m_incubo Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 10:26
            O tak, nie znoszę kadzideł. Nawet, jeśli mają w miarę przyjemny zapach, to po chwili i tak wszystkie śmierdzą i są cholernie duszące.
            • majenkir Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 13:43
              A ja uwielbiam świece (chociaż jestem wybredna zapachowo) i kadzidełka! smile
              • ajr27 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 22:58
                Przecież większość świec nie daje zapachu na długo, nawet te ekskluzywne. Popachnie toto dwie min po zgaszeniu i tyle.
                • majenkir Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 14:56
                  Pani kierowniczko! Ja palę przez cały czas, na okrągło big_grin (szczególnie w sezonie jesienno-zimowym).
                  • chatgris01 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 20:05
                    majenkir napisała:

                    > Pani kierowniczko! Ja palę przez cały czas, na okrągło big_grin (szczególnie w sezon
                    > ie jesienno-zimowym).
                    >

                    Ale wiesz, ze one sa silnie rakotworcze?
                    Wietrzysz chociaz?
                    • majenkir Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 23:17
                      Wszystko jest rakotwórcze wink.
                      • chatgris01 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 13.10.22, 19:24
                        Ale nie wszystko jednakowo silnie.
        • al_sahra Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 22:39
          daniela34 napisała:

          > Perfumy używam, ale nienawidzę całym sercem świec zapachowych i zapachów do wn
          > ętrz (w tym tych, które namiętnie stosują niektóre sieciówki). Nie przeszkadzaj
          > ą mi zapachy kwiatów, przypraw (cynamon, wanilia), jedzenia, ale 90% świeczuś i
          > zapachów owszem.

          Tak samo, tylko u mnie to jest 100% (wszelkie świeczki, kadzidełka i zapachy wtykane do gniazdek elektrycznych - brr…)

          O dziwo, nie przeszkadzają mi zapachy płynów do prania i płukania. Tzn. nie wsadzam z zapałem nosa do pojemnika, ale lubię zapach pościeli wypranej w pachnącym płynie.
    • aqua48 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 09:59
      sueellen napisała:

      > Kierujecie się wyborem perfum biorąc pod uwagę osoby wokół?

      Nigdy. Wybieram wyłącznie takie perfumy jakie mnie się podobają. Natomiast nie używam mocnych perfum, gdy udaję się w miejsce gdzie wiem, że to może przeszkadzać innym. Do lekarza, do kina, itp czyli tam gdzie będzie sporo ludzi z konieczności siedzących przez dłuższych czas blisko mnie. Nie używam też perfum idąc z wizytą do znajomych migreników.

    • 3-mamuska Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 10:03
      Oczywiście ze wybieram pod siebie niby z jakiego powodu miałbym się zastanawiać czy przeszkadza ludziom w metrze/autobusie/sklepie.
      Jeszcze się taki nie urodził żeby wszystkim dogodził.

      Mam jedne ulubione od lat. Po spryskaniu dla mnie są niewyczuwalne zapominam ze ich użyłam, dopiero ktoś pyta jaki to zapach podasz firmę albo o to te i tu pada nazwa.
      Są delikatne nieduszące. Nie zlewam się nimi.
      Próbowałam czasem nowych zapachów, ale zawsze wracam do tamtych.
      • sueellen Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 13:38
        Oczywiście ze wybieram pod siebie niby z jakiego powodu miałbym się zastanawiać czy przeszkadza ludziom w metrze/autobusie/sklepie.
        Jeszcze się taki nie urodził żeby wszystkim dogodził.


        A widzisz, etykieta monarchii brytyjskiej zabrania członkom rodziny królewskiej używania perfum w oficjalnych spotkaniach, właśnie z troską o tych z wyczulonymi nosami 😌. Zawsze mówiłam, że mam nos jak księżniczka 😂😂😂
        • chococaffe Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 13:46
          Ale nie zabrania wyboru perfum.

          p.s. chodzi o nos innych a nie o nos księżniczkiwink
    • damartyn Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 10:13
      sueellen napisała:

      > Kierujecie się wyborem perfum biorąc pod uwagę osoby wokół?

      Nigdy. Perfumy są jak bielizna- osobiste. Czym inny jest sposób użycia.
      • m_incubo Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 10:17
        Może chodziło o wybór perfum na konkretną okazję. Np. moje koleżanki, idąc do mnie na kawę/wino/spotkanie jak najbardziej biorą pod uwagę to, że ja perfum bardzo nie lubię, przeszkadzają mi, a ponieważ lubią mnie i wykazują się zrozumieniem wink to wtedy nie używają ich.
        • damartyn Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 10:28
          To co innego. Znacie się. Koleżanka wie, że nie lubisz, robi ci uprzejmość ,używa przy waszym wspólnym spotkaniu innych.
          Pytanie było
          "Czy kierując się wyborem perfum ematka myśli o innych oraz jak na te perfumy zareagują np współpracownicy, klienci itd?
          Raczej trudno wypytać wszystkich czy im dane perfumy odpowiadają.
          • sueellen Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 13:40
            W którymś wątku ktoś przypomniał zapach Kenzo jungle. Chodzi mi o takie właśnie mocne zapachy, używane w nadmiarze albo np z samego rana w metrze " bo co komu do tego".
            • chococaffe Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 13:52
              Ale zapytałaś się o rodzaj perfum a nie o nadmiar, okazję, intensywnośćwink smile
    • mid.week Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 10:22
      sueellen napisała:

      > Czy kierując się wyborem perfum ematka myśli o innych oraz jak na te perfumy za
      > reagują np współpracownicy, klienci itd?


      Jak to sobie wyobrażasz? Ktoś kupując perfumy ma robić ankiety wśród osób z którymi przebywa? A jeśli nie będzie zapachu, który się spodoba wszystkim zapytanym to ma całkowicie zrezygnować z perfum?
    • sumire Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 10:27
      Używam perfum, jakie mi się podobają - nie zlewam się nimi, zresztą na mojej skórze mało który zapach jest szczególnie trwały. Nie pytam o zdanie, czy komuś się podobają czy nie.
      Świec zapachowych używam tylko wtedy, gdy muszę wybić zapach po remoncie, intensywnym sprzątaniu z detergentami etc.
      Ale są nuty, które walą silnie nawet wtedy, gdy użyte w dawce aptekarskiej, taki oud na przykład - przepiękny zapach, ale wchodzi do pomieszczenia przed człowiekiem i opuszcza je tydzień po nim.
    • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 13:18
      Dyskusja o używaniu perfum w przestrzeni publicznej była tematem już jakieś 20-30 lat temu. Zdaje się, że wtedy nawet w Stanach ze względu na upierdliwość był na wielu uniwersytetach zakaz używania perfum. Problem jest więc pewnej części społeczeństwa dobrze znany. Z moich znajomych mniej więcej mojej generacji większość nie używa więc perfum, albo używa tak, że zapach jest odczuwalny dopiero przy intymnym kontakcie. Perfumy w wiekszych ilościach używane są jednak jeszcze przez starsze pokolenia, takie 65 wzwyż, oraz młodych ludzi z getta, dla których intensywny zapach ciągle jest chyba symbolem statusu, ale niestety natychmiast zdradza z jakiej warstwy społecznej pochodzą.
      Palacze to inna kategoria, bo oni mają upośledzone nosy. Moja sąsiadka z dołu długo myślała, że kwiatowym sprajem zapachowym zneutralizuje zapach petów, wychodziła wybuchowa mieszanka do rzygania. Ostatnio przerzuciła się jednak na e-papierosy i czuć już tylko coś owocowego, nawet da się wytrzymać.
      • pepsi.only Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 20:08
        snakelilith napisała:

        Z moich znajomych mniej więcej mojej generacji wię
        > kszość nie używa więc perfum, albo używa tak, że zapach jest odczuwalny dopiero
        > przy intymnym kontakcie. Perfumy w wiekszych ilościach używane są jednak jeszc
        > ze przez starsze pokolenia, takie 65 wzwyż, oraz młodych ludzi z getta, dla któ
        > rych intensywny zapach ciągle jest chyba symbolem statusu, ale niestety natychm
        > iast zdradza z jakiej warstwy społecznej pochodzą.


        o kur.wa 🤦‍♀️
        🤣🤣🤣
        • martini-n Re: Perfumy dla siebie czy innych? 16.10.22, 15:17
          Prawda? 😂
      • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 16.10.22, 22:45
        Snakelilith, czy jest jakiś temat, co do którego nie masz kontrowersyjnej opinii?
        • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 17.10.22, 00:05
          Tysiące. Ale jak się z czymś zgadzam, to nie widzę potrzeby się wypowiadać, bo po co? W temacie śmierdzieli perfumowych nie jestem jednak wcale kontrowersyjna, przeczytaj dokładnie wątek. Przyda ci się do refleksji, bo przekonanie, że świat funkcjonuje według twoich wybrażeń świadczy tylko o twojej bezmyślności.
          • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 17.10.22, 00:10
            >Przyda ci się do refleksji, bo przekonanie, że świat funkcjonuje według twoich wybrażeń świadczy tylko o twojej bezmyślności.

            Yyy... Że co? A na jakiej podstawie wyciągnęłaś te wnioski? Bo na pewno nie z moich wypowiedzi.
            • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 17.10.22, 00:14
              Owszem, z twojego zdziwienia, że istnieją ludzie z poglądami poza przaśnego mainstreamu i nie mają problemów by je jasno wyrazić.
              • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 17.10.22, 00:38
                Masz problem przede wszystkim ze zgorzknieniem i słowną agresją.
                • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 17.10.22, 00:53
                  A ty najwyraźniej z ludźmi nie pasującymi do twojej jedynej slusznej wizji świata, nie naginający się pod presją grupy. I zajmij się sobą, a nie pseudoanalizą mojej osoby, bo powoli wypieków już dostajesz.
                  • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 17.10.22, 01:15
                    Ach, ta twoja osoba. Niech się ma w spokoju.
    • miss_fahrenheit Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 13:25
      sueellen napisała:

      > Czy kierując się wyborem perfum ematka myśli o innych oraz jak na te perfumy za
      > reagują np współpracownicy, klienci itd?

      Tak, jeśli dotyczy to ilości, tzn. nie zlewam się tymi perfumami, używam niewiele.
    • jesiennie Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 13:31
      Parę dni temu, rano, mijałam kobietę tak zlaną perfumami, że współczułam jej współpracownikom smile
    • semihora Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 13:33
      Wybierając perfumy, kieruję się wyłącznie swoim gustem i upodobaniami. Nie oblewam się, normalnie perfumuję, ale nie ma dla mnie znaczenia, że jakaś napotkana na ulicy Iksińska ma wrażliwy nos. Podobnie nie interesuje mniez co sobie pomyśli ktoś znajomy, bo i ja niczyich perfum nie rozkminiam.
    • szafireczek Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 13:39
      To byłoby absurdalne, bo nie żyję by zadowalać innych. Od lat mam ten sam zestaw perfum (tak naprawdę - wód perfumowanych) - jedne na sezon wiosenno-letni, drugie - jesienno-zimowy. Doskonale wiem, jakie nuty zapachowe lubię i w jakich się dobrze czuję, i nawet jeśli się dodatkowo skuszę na nowości - muszą być z "mojego" kręgu . Inne zapachy oraz sposob ich noszenia, o ile to nie jest to zapach niemytego ciała, kompletnie nie są pretekstem do rozmyślań.
      • al_sahra Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 22:55
        szafireczek napisała:

        > Od lat mam ten sam zesta
        > w perfum (tak naprawdę - wód perfumowanych)

        A to jeszcze inna sprawa, że abstrahując od dyskusji o “perfumie”, większość rozmówczyń używa słowa “perfumy” na określenie wody perfumowanej albo zapachowej. Dla mnie “perfumy” to jest bardzo intensywnie pachnący, bardzo drogi produkt, używany w wyjątkowych okazjach i w minimalnych ilościach (dotknięcie koreczkiem od flakonika za uchem). Na co dzień używam wody perfumowanej.

        Nie mogę się też oswoić z określeniem (które poznałam na forum) “męskie perfumy”. Moim zdaniem nie istnieje nic takiego, jest męska woda toaletowa albo woda po goleniu.
        • taje Re: Perfumy dla siebie czy innych? 13.10.22, 01:08
          Przecież wiele męskich zapachów to woda perfumowana. To czy mówimy o perfumach, eau de perfum, eau de toilette czy eau de cologne zależy od stężenia olejków eterycznych, niezależnie od tego czy zapach męski, czy damski. Poza tym coraz więcej zapachów jest obecnie unisex.
          • al_sahra Re: Perfumy dla siebie czy innych? 13.10.22, 01:21
            taje napisała:

            > To czy mówimy o perfumach,
            > eau de perfum, eau de toilette czy eau de cologne zależy od stężenia olejków e
            > terycznych, niezależnie od tego czy zapach męski, czy damski.

            Właśnie o tym piszę: po polsku słowo “perfumy” oznaczało zawsze produkt o bardzo dużym stężeniu substancji zapachowych, używany tylko przez kobiety, a nie mężczyzn. Widzę, że teraz jest inaczej (tzn. że używa się określenia “męskie perfumy”) ale podejrzewam, że to wynik ignorancji lub niechlujstwa językowego, a nie tego, że nagle mężczyźni zaczęli się polewać prawdziwymi stężonymi perfumami.

            Zresztą widzę to często na forum: pytanie jakie “perfumy” kupić dla męża i w odpowiedzi dziesięć linków do wody toaletowej.
            • taje Re: Perfumy dla siebie czy innych? 13.10.22, 01:41
              Myślę, że raczej słowo perfumy stało się potocznym określeniem na wszystkie kategorie. Ja używam, z angielskiego, słowa "zapach" ale jak się zastanowić to może to brzmieć dwuznacznie (męski zapach...) więc nie wiem, czy perfumy nie lepsze.
              • chatgris01 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 13.10.22, 19:29
                Na jedno wyjdzie, przeciez le parfum tez oznacza "zapach" tongue_out
            • angazetka Re: Perfumy dla siebie czy innych? 16.10.22, 13:41
              Bo perfumy potocznie to wszystko pachnące, czym się człowiek psika.
    • kaki11 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 14:37
      Zapach wybieram ten który mi się podoba (akurat już jakiś czas stały), zmieniłabym go gdyby nie podobał się mężowi, ale nie szwagierce i koledze z pracy.
      Za to pryskam się delikatnie, i nawet nie codziennie, bo uważam, że nie każdy musi mnie czuć "na kilometr" czy mu się te perfumy podobają czy nie.
    • atenette Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 14:38
      Wybieram to co mi się podoba, ale biorę pod uwagę również gust mojego męża. Zrezygnowałam z jednej perfumy, którą bardzo lubiłam, bo dla niego była za intensywna i wiem, że się z nią męczył.
      • forumologin Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 14:58
        perfumy. Zrezygnowalas z perfum. Perfuma to cos jak i koturna czy swiety mikolaj - nie istnieje.
        • simply_z Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 15:11
          i pomarancz big_grin
        • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 15:40
          Językowy faszyzm. Perfuma była nawet u Mickiewicza i w XIX wieku jeszcze funkcjonowała w języku polskim. Brzmi więc staroświecko i według dziesiejszych zasad nie jest prawidłowa, ale who cares? Dziś można wprowadzać różne dziwactwa z obcych języków do polskiego i nikt nie krzyczy, ale niektórych stare, do tego ładne słowa strasznie kłują w oczy. To chyba bardziej świadczy o zaściankowości niż ta poczciwa perfuma.
          • sumire Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 15:43
            Nope, snejki, perfuma w obecnej polszczyźnie to jak zaskórniaki na dekoldzie. Słowo kutas też było w XIX wieku używane w zgoła innym znaczeniu.
          • simply_z Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 15:44
            nie, to swiadczy o ignorancji jezykowejwink. Raczej nie piszemy na codzien: azaliz wybatozylem parobka mego, gdyzem przejezdzal dylizansem swym po smutnej niwie pol licem pazdziernikowego slonca musnietych.
            • damartyn Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 15:47
              Oplułam monitor😂ostrzegaj!
            • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 15:54
              O ignorancji to świadczy wiele rzeczy, ale na pewno nie używanie staromodnych słów. Proponuję zająć się poprawianiem innych językowych błędów, których na tym forum pełno, a nie czepianie się perfumy.
              Poza tym, pisze się na co dzień, a nie na codzień. Ugryź się więc najpierw w swój własny tyłek.
              • simply_z Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 18:57
                Też archaizm😚
              • 35wcieniu Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 19:39
                Tylko że 99% ludzi używa "perfumy" bo nie wiedzą jak jest poprawnie, a nie dlatego że chcą użyć staromodnego słowa.
                • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 20:59
                  35wcieniu napisał(a):

                  > Tylko że 99% ludzi używa "perfumy" bo nie wiedzą jak jest poprawnie, a nie dlat
                  > ego że chcą użyć staromodnego słowa.
                  >

                  No i na zdrowie. Ja osobiście jednak nie wierzę w twoje wytłumaczenie, uważam je za uproszczenie i jazdę na wyświechtanych uprzedzeniach. Dziś nieuk napisze raczej "dedykowany" i "perfum" niż "perfuma".
                • lilia.z.doliny Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 08:21
                  Tylko że 99% ludzi używa "perfumy" bo nie wiedzą jak jest poprawnie, a nie dlatego że chcą użyć staromodnego słowa.
                  Otóż.
                  Używanie archaizmów na potrzeby słownej aranżacji a walenie z dumą czegoś z błędem, to dwie różne sprawy. Świadomość- to jest clou. Perfuma może być przepięknym kwiatkiem w stylizacji, ale najczęściej jednak.jest zwyczajnym bykiem fleksyjnym.
                  • al_sahra Re: Perfumy dla siebie czy innych? 13.10.22, 01:24
                    lilia.z.doliny napisała:

                    > Perfuma może być przepięknym kwiatkiem w stylizacji

                    Odsyłam do piosenki Osieckiej, którą zalinkowałam poniżej smile.
              • aqua48 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 20:57
                snakelilith napisała:

                > Proponuję zająć się poprawianiem innych językowych błędów, których na tym
                > forum pełno,

                A z ciekawości któreż to błędy można bezkarnie poprawiać, a których nie wolno? Może jakiś spis dla ułatwienia orientacji w tym chruśniaku malinowym...
                • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 21:06
                  aqua48 napisała:


                  > A z ciekawości któreż to błędy można bezkarnie poprawiać, a których nie wolno?
                  > Może jakiś spis dla ułatwienia orientacji w tym chruśniaku malinowym...

                  Zapytaj tych, których palce zawsze swędzą. Ja do nich nie należę, choć czasem po oczach coś mnie też trzepnie. Perfuma mnie nie razi, uważam ją za kreatywne urozmaicenie języka, czego jestem wielką fanką. A błędy, takie prawdziwe, każdemu mogą się zdarzyć, nobody is perfect.
                  • aqua48 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 21:36
                    snakelilith napisała:

                    > > A z ciekawości któreż to błędy można bezkarnie poprawiać, a których nie w
                    > olno?
                    > > Może jakiś spis dla ułatwienia orientacji w tym chruśniaku malinowym...
                    >
                    > Zapytaj tych, których palce zawsze swędzą.

                    Pytam Ciebie bo to Ty wygłaszasz opinię że perfumy w l.poj. nie należy poprawiać. Mnie razi.


                    • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 21:50
                      aqua48 napisała:


                      > Pytam Ciebie bo to Ty wygłaszasz opinię że perfumy w l.poj. nie należy poprawia
                      > ć. Mnie razi.

                      Jeszcze raz - o to, co powinno, czy nie powinno się poprawiać, zapytaj te, co tak robią. Ja zwykle tego nie robię. Nawet jak coś mnie razi.
                      • aqua48 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 22:02
                        snakelilith napisała:

                        > Jeszcze raz - o to, co powinno, czy nie powinno się poprawiać, zapytaj te, co tak robią.

                        Ależ to nikt inny jeno Ty napisałaś: "proponuję zająć się poprawianiem innych językowych błędów". Ja tylko próbuję wobec tego dopytać jakie błędy wg Ciebie można poprawiać skoro perfumy nie wolno..
                        • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 01:11
                          aqua48 napisała:


                          > Ależ to nikt inny jeno Ty napisałaś: "proponuję zająć się poprawianiem innych j
                          > ęzykowych błędów". Ja tylko próbuję wobec tego dopytać jakie błędy wg Ciebie mo
                          > żna poprawiać skoro perfumy nie wolno..

                          OJP. Poprawiaj sobie co chcesz, według własnej listy schiz i językowych paranoji.
                • mid.week Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 08:41
                  aqua48 napisała:

                  > snakelilith napisała:
                  >
                  > > Proponuję zająć się poprawianiem innych językowych błędów, których na tym
                  >
                  > > forum pełno,
                  >
                  > A z ciekawości któreż to błędy można bezkarnie poprawiać, a których nie wolno?
                  > Może jakiś spis dla ułatwienia orientacji w tym chruśniaku malinowym...


                  Żadnych, bo to chamskie
              • memphis90 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 11.10.22, 07:16
                Słowniki języka polskiego nie uwzględniają użycia słowa „perfuma”. Jest to uważane za błąd językowy.
                • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 08:48
                  I bardzo dobrze, bo brzmi to okropnie. Zgrzyt jak piaskiem po szkle.
              • novembre Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 14:31
                snakelilith napisała:

                > O ignorancji to świadczy wiele rzeczy, ale na pewno nie używanie staromodnych s
                > łów.

                Śmiem sądzić, że osoby mówiące perfuma nie mają zielonego pojęcia, iż używają staromodnego wyrażenia.
            • sueellen Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 22:43
              simply_z napisała:

              > nie, to swiadczy o ignorancji jezykowejwink. Raczej nie piszemy na codzien: azali
              > z wybatozylem parobka mego, gdyzem przejezdzal dylizansem swym po smutnej niwie
              > pol licem pazdziernikowego slonca musnietych.

              Ale Ty to tak z głowy 🙄?
    • shellyanna Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 15:48
      Swoim gustem kieruję się przy wyborze. Ale na dzień spryskuje tylko kark. Jednym psikiem.
    • rosapulchra-0 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 23:20
      Zawsze kupuję dla siebie perfumy tylko te, które mnie się podobają.
    • mikams75 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 10.10.22, 23:51
      nie znosze intensywnych zapachow, ale to kwestia uzywanej ilosci. Zapach wybieram dla siebie. No dobrze, jakby mi bliska osoba powiedziala, ze to straszy smrod, to moze bym zmienila.
    • mgla_jedwabna Re: Perfumy dla siebie czy innych? 11.10.22, 07:41
      Problemem nie są perfumy, tylko przekonanie ich użytkowników, że muszą czuć ten zapach cały czas. Tymczasem zapachy działają tak, że po dłuższej chwili przyzwyczajamy się do nich. Jedni biorą pod uwagę, że dla innych ludzi zapach nadal jest wyczuwalny, inni stwierdzają, że "nic nie czuć" i pryskają kolejne porcje tak długo, aż zapach jest nie do zignorowania, a za użytkownikiem ciągnie się na kilka metrów.

      W grę wchodzi też jakość, czyli trwałość perfum. Tych dobrych wystarczy kropelka, a zapach utrzyma się do końca dnia. Słabe wyparowują w dwie godziny, więc różni eleganci leją je na potęgę, aby tylko po kilku godzinach było nadal czuć.
    • sasha_m Re: Perfumy dla siebie czy innych? 11.10.22, 08:11
      Zapach ma się mi podobać i to ja mam się dobrze w nim czuć. Co do intensywności, biorę pod uwagę innych. Ponieważ moje perfumy są ciężkie i ogoniaste, nie używam ich rano przed wyjściem z domu, jeżdżę komunikacją, sama jestem z rana szczególnie wrażliwa węchowo i wyobrażam sobie, że to może ludziom przeszkadzać. Aplikuję dopiero w pracy, tam większa przestrzeń, współpracownicy akceptują, a nawet lubią te moje intensywne zapachy.
      • mikams75 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 11.10.22, 13:41
        > Aplikuję dopiero w pracy, tam większa przestrzeń, współpracownicy akceptują, a nawet lubią te moje intensywne zapachy.

        pracujesz na polu albo w lesie czy jednak w zamknietej przestrzeni?
        Akceptuja, lubia czy zwykle sa uprzejmi? Zlewanie sie w miejscu pracy to juz jest przegiecie, jakbys to zrobila w domu to by wywietrzalo troche po drodze.
        • sasha_m Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 00:25
          mikams75 napisała:

          > pracujesz na polu albo w lesie czy jednak w zamknietej przestrzeni?

          W zamkniętej przestrzeni, ale większej, niż autobus.

          > Akceptuja, lubia czy zwykle sa uprzejmi

          Mamy dobre układy i mówimy sobie od razu, jeśli coś nie pasuje. Tylko raz się zdarzyło, że jeden z zapachów i jego intensywność była nieakceptowalna dla reszty.

          Zlewanie sie w miejscu pracy to juz je
          > st przegiecie, jakbys to zrobila w domu to by wywietrzalo troche po drodze.

          Nie poruszasz się komunikacją, prawda? Poranne komunikacyjne wonie potrafią nieźle dać w kość, czy to perfumy, czy czosnek zjedzony poprzedniego dnia, wypity alkohol lub przepocone ciuchy.
          • mikams75 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 14.10.22, 14:44
            poruszam sie komunikacja, wiec pudlo. Ale nie spedzam tam tylu godzin co w pracy.
      • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 09:09
        >Ponieważ moje perfumy są ciężkie i ogoniaste, nie używam ich rano przed wyjściem z domu. (...) Aplikuję dopiero w pracy

        Brzmi jak koszmar i dla współpracowników zapewne tak jest.
      • kaktusowepole Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 09:55
        Do pracy przychodzisz pracować a nie oblewać się perfumami.
        Łamiesz zasady kultury osobistej.
        To że pracownicy tak mówią nie ma znaczenia ,to źle o Tobie świadczy o Twoim braku profesjonalizmu w miejscu pracy.
        Przestań.
        • sasha_m Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 11:53
          Zapewniam, że wszystko jest ok. Butelka perfum 50 ml wystarcza mi na rok sezonowego używania, więc nie ma mowy o jakimś "zlewaniu się", jeden psik w zupełności wystarcza, żeby blisko je czuć i nie ciągnąć ogona kilka metrów zatruwając wszystkim dookoła życie. Sama mam wrażliwy węch, więc wiem, jak to jest. Lubię ładnie pachnieć i lubię, jak ludzie ładnie pachną. Moje zimowe perfumy pachną ciasteczkami i nie ma osoby, której on przeszkadza.
          • snakelilith Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 12:56
            sasha_m napisała:

            > Moje zimowe perfumy pachną cia
            > steczkami i nie ma osoby, której on przeszkadza.


            Ciasteczkami chyba dla tych, którym słoń na nos nadepnął. 99% zapachów na rynku bazuje na sztucznych składnikach zapachowych, to może być coś ala ciasteczka, ale na pewno nie realny zapach spożywczy. I każdy sztuczny zapach może stać się upierdliwy. Jeżeli nikt ci do tej pory nie powiedział, że nie przepada za twoją chemiczną, rakotwórczą mieszanką, to tylko dlatego, że ludzie często wolą w milczeniu znosić, niż narażać się na społeczne konflikty. Tylko naiwnym się wydaje, że brak aktywnego oporu oznacza pozytwny odbiór.
            Swoją drogą, akurat zapachy z kategorii gourmand bywają strasznie upierdliwe, sławetny wyżerający mózg Angel jest tego przykładem. Ludzie lubią zapach ciasteczek, gdy mają ochotę na ciasteczka, ale nie zawsze lubią cały czas siedzieć w kuchni, a raczej w filli Douglasa.
            • mikams75 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 14.10.22, 14:46
              > to może być coś ala ciasteczka, ale na pewno nie realny zapach spożywczy.

              dokladnie, juz bym wolala, zeby ktos sie natarl olejkiem waniliowym czy cynamonem zamiast tymi obrzydliwie slodkimi sztucznymi pachnidlami.
              • konsta-is-me Re: Perfumy dla siebie czy innych? 15.10.22, 14:30
                To nawet nie jest kwestia sztuczności ,ale ja nie lubię czuć zapachu jedzenia non stop.
                Kiedyś fryzjerka umyła mi głowę szamponem o zapachu waniliowego puddingu- pierwsza rzecz po przyjściu do domu ,to umycie głowy.
                Takie zapachy przytłaczają.
                Jak już ktoś lubi taki zapach, to niech sobie lekko spryskać nadgarstek - można "niuchac" w dowolnej chwili a jest mniej wyczuwalne przez otoczenie niż aplikacja na kark czy włosy.
          • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 13:19
            Słodkie zapachy to dla otoczenia jest koszmar, uwierz mi. Te wszystkie waty cukrowe, karmele, ciasteczka, to nic innego jak duszaca masakra.
            A otoczenie zwykle nic nie mówi, czego sama jestem przykładem - opisywałam kiedyś jak przesadziłam z nowymi perfumami, a był to Gucci Eau de Parfum. Sama miałam dość, a co dopiero współpracownicy musieli czuć. Mimo to nikt się nie zająknął nawet. Przeprosiłam, wytłumaczyłam, odetchnęli wszyscy.
    • princy-mincy Re: Perfumy dla siebie czy innych? 11.10.22, 21:59
      Nie znoszę ciężkich zapachów a już zwłaszcza w nadmiarze. Nigdy nich nie lubilam a po narodzinach młodszego (który miał cechy high need baby) to już w ogóle jakbym się do niego dostoila.
      Zresztą w ogóle jestem nadwrażliwa na zapachy, przeszkadzaja mi kadzidełka, które kiedyś uwielbiałam, silnie pachnące proszki do prania i płyny do płukania itp.
      Perfum używam wyłącznie lekkich, w niewielkich ilościach i nie codziennie.
    • jowita771 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 11.10.22, 22:19
      Mam ulubione zapachy, ale właściwie nie używam. Od kiedy ładnych parę lat temu omal nie puściłam pawia od zapachu pewnej pani, z którą miałam pecha widywać się w pracy, rozumiem, że zapach moich perfum może być dla kogoś uciążliwy. I jakoś mi niezręcznie pachnieć.
    • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 00:48
      Po ostatnim wyjeździe integracyjnym mam ochotę przeprowadzić kampanię zabraniającą używania La vie est belle w przestrzeni publicznej. Nie wiem, co ludzie widzą/ czują w tych perfumach, ale chyba wszystkie młode dziewczyny były tym zlane od stóp do głów. Wymęczyły mnie przeokrutnie. A reklamy i promocje non stop. Ileż można maltretować ludzi tym ***.
      • damartyn Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 01:04
        No fakt, to jest zapach z gatunku zemsta perfumiarzy.
        • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 09:11
          Składnik trójcy, obok Angel i Jungle. Że też tyle lat minęło i nadal ludzie nie mają dość.
          • wapaha Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 20:09
            kropkaa napisała:

            > Składnik trójcy, obok Angel i Jungle. Że też tyle lat minęło i nadal ludzie nie
            > mają dość.


            hormony
            doświadczyłam sama na sobie i własnym nosie
            podobał mi sie ten zapach- zwłaszcza wieczorem
            potem była ciąża i po ciązy i...
            bleeeh
    • kaktusowepole Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 09:51
      Perfumy są blisko skórne i te z tzw. ogonem.

      Bliskoskorne są do pracy czujesz je tylko ty i osoby bardzo blisko Ciebie. Te z ogonem to perfumy na wieczór , na randkę, czas prywatny.
      Niestety jak do pracy używa się tych z ogonem świadczy to to braku profesjonalizmu i zasad kultury osobistej. Do pracy przychodzimy pracować a nie pachnieć perfumami. To źle o nas świadczy.

      Ja bym mówiła ,, ale ktoś ma mocne perfumy. Kręci mi się od nich w głowie itd. Zapach jest duszący , czy możemy przewietrzyć pokój?
      • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 10:09
        O ile okna się otwierają...
        Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, by ciężkimi perfumami spryskiwać się rano w biurze. Kolejnego dnia zlałabym się Opium i siadła koło takiej osoby. Potem Gucci, a kolejnego dnia Black Afgano. Może by dotarło, a jak nie, to jeszcze Fahrenheit by wjechał, a co.
        • kaktusowepole Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 11:55
          Dokładnie.
        • chatgris01 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 13:19
          kropkaa napisała:

          > Kolejnego dnia zlałabym się Opium i siadła koło takiej osoby. Potem Guc
          > ci, a kolejnego dnia Black Afgano. Może by dotarło, a jak nie, to jeszcze Fahre
          > nheit by wjechał, a co.

          Poza Opium to cieniasy tongue_out
          Tradycyjne Guerlain to dopiero dusidla, polecam Shalimar i Habit Rouge, przewracaja na glebe.
          • kropkaa Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 13:24
            O tak, Shalimar jest nie do zniesienia.
          • aqua48 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 21:07
            chatgris01 napisała:

            > Tradycyjne Guerlain to dopiero dusidla, polecam Shalimar i Habit Rouge, przewra
            > caja na glebe.

            Żartujesz? Dla mnie to jedne z piękniejszych zapachów. Ale na wieczór, na pewno nie do pracy.
            • chatgris01 Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 21:43
              Mnie dusza i jedne, i drugie (a wyczuwam z odleglosci kilku metrow i przez zamkniete drzwi).
    • novembre Re: Perfumy dla siebie czy innych? 12.10.22, 14:23
      W życiu. Gdybym miała się psikać czymś, co mnie się nie podoba, ale pasuje otoczeniu, to mocno stuknęłabym isę w głowę.
      No ale obfite zlewanie się perfumami to nie ja. Za drogie smile.
Pełna wersja