Dodaj do ulubionych

Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać

10.10.22, 15:36
krytykapolityczna.pl/kraj/neuroroznorodnosc-edukacja-wlaczajaca-w-polsce-nie-istnieje-hnidziuk-machnica/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook#Echobox=1665219921
Z całego przydługiego wywodu matki zaburzonego dziecka i lobbystki na rzecz, polecam uwadze fragmencik:

(...) A co z edukacją włączającą? Respektującą zasadę równych szans edukacyjnych, zapewniającą pełne uczestnictwo wszystkim, niezależnie od płci, stanu zdrowia, rasy, klasy czy wyznania, tak by różnorodność nie była problemem, ale czymś oczywistym?

Edukacja włączająca jest czymś, do czego my jako społeczeństwo powinniśmy dążyć. To nie jest utopia i na papierze, nawet w polskim systemie edukacji założenia edukacji włączającej prezentują się bardziej niż znakomicie! Jednak papier przyjmie wszystko, a w rzeczywistości mamy smutne realia przemocy systemowej, wskazywanie palcem uczniów o innych potrzebach edukacyjnych jako tych, „którzy przeszkadzają uczniom zdrowym się rozwijać” – przepraszam, ale tak jest. Nagonki dyrekcji i rodziców, sprawy w sądach o demoralizację, wzywanie policji, karetek psychiatrycznych do kilkuletniego dziecka. To jest ta inkluzja? Jak mamy integrować dzieci, uczyć szacunku dla inności, skoro każdą inność się wręcz tępi?
A czy szkoła może odmówić przyjęcia osoby nieneurotypowej, ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi? Albo skłonić rodziców takiego dziecka do zabrania go ze szkoły?

Teoretycznie nie może, bo przecież mogłaby zostać posądzona o dyskryminację ze względu na niepełnosprawność. W praktyce, jeśli szkoła chce się pozbyć dziecka, a więc „problemu”, zrobi wszystko, by do tego doprowadzić. Sprawy w sądzie, kurator, policja, petycje innych rodziców, niebieska karta, straszenie szpitalem psychiatrycznym – pomysłowość nie zna granic. Nawet najtwardszy rodzic wreszcie się podda i wypisze dziecko ze szkoły. Często musimy tłumaczyć rodzicom, że walka ze szkołą nie ma sensu, bo traci na niej przede wszystkim dziecko.
Czy diagnoza chroni przed ustawą o demoralizacji, wedle której już dziesięcioletnie dzieci można postawić przed sądem za „zachowanie naruszające porządek prawny lub stanowiące przejawy demoralizacji”?

Niestety nie. Znam już przypadek chłopca, nastolatka, który został odebrany rodzicom i umieszczony w placówce – diagnoza nic tu nie pomogła. Polski wymiar sprawiedliwości też ma problem ze zrozumieniem, co oznacza diagnoza. Jeśli dziecko zachowało się w sposób niewłaściwy, zniszczyło coś czy uderzyło kogoś w nerwach, w emocjach, dla szkoły, a często i dla sądu to już jest demoralizacja. Sąd nie rozpatruje okoliczności, jakie trudności rozwojowe leżą u podłoża niewłaściwego zachowania. A przecież uczniowie w spektrum sami często są obiektem agresji ze strony rówieśników i dorosłych, są prowokowani. (...)

Wynika z tego, że rodzice innych dzieci i szkoła (masowa, nie specjalna czy integracyjna) powinni rozpatrywać, jakie trudności rozwojowe leżą u podłoża nieakceptowalnych zachowań Jasia, który musi położyć się na podłodze, biegać albo wydawać dżwięki, żeby się rozładować i stosownie akceptować wyrozumiale. Wezwanie karetki psychiatrycznej nie ma miejsca bez powodu, pani najwyraźniej lekceważy stany psychiczne i emocjonalne zdrowych dzieci, które są zmuszone regularnie obserwować napady szału czy pobudzenia kolegi z dysfunkcją.

CBDU, oczywiście, poczytanie o takiej perspektywie rodzica żywo zainteresowanego edukacją włączającą tylko potwierdza przypuszczenia, że jeśli ww. ma miejsce to kosztem dzieci bez zaburzeń.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 15:43
      Przede wszystkim pani sie konkursowo podkłada, sugerując, że pomoc medyczna i zwracanie sie do instytucji z prosba o ochrone przed demoralizacją dziecka z dysfunkcjami to uderzenie w prawa rodziców tegoz dziecka, którzy wszak powinni móc terroryzowac wszystkich wokół kosztem dobrostanu swojego, dysfunkcyjnego dziecka. Sorry, ale wymóg terapii czy wezwanie karetki w przypadku ataku, tudziez bronienie wlasnych granic przez innych to nie jest opresja.
      • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 15:47
        I dlatego jestem absolutnie przeciwna edukacji włączającej dla dzieci, które mają problemy inne niż wynikające z niesprawnosci fizycznych.
        • g.r.uuu Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 15:50
          Granica powinna być gdzie indziej - zero tolerancji dla przemocy, bez względu na jej przyczyny. Bo jak ktoś ma na przykład zaburzenia ze specyfiki przejawiające się uczeniem się na pamięć rozkładów jazdy to komu to przeszkadza?
          • iwoniaw Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 15:55
            g.r.uuu napisała:

            > Granica powinna być gdzie indziej - zero tolerancji dla przemocy, bez względu n
            > a jej przyczyny. Bo jak ktoś ma na przykład zaburzenia ze specyfiki przejawiają
            > ce się uczeniem się na pamięć rozkładów jazdy to komu to przeszkadza?

            No właśnie, dobry trening behawioralny dziecka PRZED oraz pilnowanie dzieci (wszystkich!) i zwracanie uwagi na to, co się dzieje, zamiast udawania, że się niczego nie widzi, w trakcie pobytu uczniów w szkole, rozwiązaloby wiele. A przemoc to przemoc, nie ma że jeden "w nerwach" może, a drugi nie
            • asia_i_p Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:58
              Sytuację przemocową z udziałem dziecka nieneurotypowego miała jedną. Uczeń podejrzany przeze mnie o nieneurotypowość podszedł do kolegi i tonem pełnym głębokiej naukowej satysfakcji powiedział "A ty to jedynkę dostałeś" (z własnych też się tak cieszył). W tej chwili został tak popchnięty, że zlądował na tyłku.

              Reakcja - szkolny standard, cząstkowa ocena nieodpowiednia, pogadanka do jednego, że bez łap, do drugiego, że jak ktoś ma zły dzień, to bez zaczepiania. Mama popchniętego nie miała pretensji, sytuacja się na tym urwała, nikt nie uważał za stosowne robić z tego poważnej sprawy. I teraz pytanie, czy gdyby popychający był z diagnozą, to nie posypałyby się komentarze, że już zaczyna, że szkoła specjalna, itp. itd. Żaden z kolegów nie dopytywał, czy agresor został ukarany, wszycy uznali, że nie ma sprawy.

              Moim zdaniem, o ile być może są rodzice zasłaniający się diagnozą w sytuacjach dużego kalibru, o tyle w takich codziennych przepychankach to tzw. "normalność" jest glejtem pozwalającym na znacznie większą swobodę postępowania. Dziecko z zaburzeniami jest zawsze pod baczną obserwacją otoczenia i raczej mniej mu się wybacza niż więcej. Starczy posłuchać komentarzy w pokoju nauczycielskim czy poobserwować z jaką zajadłością klasa upomina się o "równe traktowanie", kiedy na przeklinaniu zostanie przyłapany autystyczny kolega, a jak bardzo przyjmuje podejście "oj tam, oj tam", kiedy chodzi o klasową duszę towarzystwa.
              • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:05
                Wręcz przeciwnie. Tu agresorem był uczeń złośliwy.
                Mam zupełnie inne doświadczenia z podstawówki syna, diagnozy (nieznane co do zasady rodzicom innych dzieci) służyły jako tarcza i instrumenty do zmniejszania wymagań i innego oceniania. I tak małe dzieci- siedmiolatki, miały ignorować agresywne i autoagresywne jazdy bachora z diagnozą, jak się później okazało, zagrożenia niedostosowaniem i zaleceniem nauczania indywidualnego.
                • asia_i_p Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:10
                  Ja zakładam, że siedemnastolatek powinien już umieć wyartykułować "spadaj" zamiast ruszać z rękami, więc ochrzan jednak należy się obu stronom.

                  Rozumiem, że w sytuacji opisywanej przez Arthwen agresorami byli chłopcy, którzy zabrali rzeczy czy jednak też ten nieneurotypowy?
                  • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:29
                    w sytuacji opisywanej przez Arthwen agresorami byli chłopcy, którzy zabrali rzeczy
                    oczywiście, że oni byli agresorami
              • jednoraz0w0 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:17
                asia_i_p napisała:

                >
                > Dziecko
                > z zaburzeniami jest zawsze pod baczną obserwacją otoczenia i raczej mniej mu s
                > ię wybacza niż więcej. Starczy posłuchać komentarzy w pokoju nauczycielskim czy
                > poobserwować z jaką zajadłością klasa upomina się o "równe traktowanie", kied
                > y na przeklinaniu zostanie przyłapany autystyczny kolega, a jak bardzo przyjmuj
                > e podejście "oj tam, oj tam", kiedy chodzi o klasową duszę towarzystwa.
                >
                Starczy poczytać ematkę. Mam nieneurotypowego bombelka, skończył szkołę wraz z neurotypowymi, poszedł na studia, parę razy miałam zamiar wracać z dziećmi do Polski ale zawsze jakoś wtedy na ematce pojawiała się triss lub ktoś w podobie z wątkami na temat agresywnych dzieci w spektrum, które należy wywalić ze szkoły żeby ematkowym dziubdziusiom nie przeszkadzały w pilnej nauce i w sumie podejście polskiej szkoły i polskich rodziców do dzieci w spektrum zaprezentowane tutaj miały spory wpływ na to, że moje dziecko pobiera nauki za granicą.
                • lauren6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:17
                  Dziubdziuś triss jest w technikum z przewagą chłopców, gdzie na bank jest sporo zdolnych geeków ze spektrum. Trissunia chciałaby wyeliminować ze szkół potencjalną konkurencję dla dziubdziusia, bo jeszcze nie dostanie się na dzienne studia, a prywatne będą sporym obciążeniem dla jej budżetówkowej pensji. A tu dupa, ASpich nie da się wywalić do szkół specjalnych. Tak bardzo mi jej nie żal.
                  • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:47
                    Nawet jeśli są jacyś nieneurotypowi, to nie zakłócają zajęć i potrafią wykonywać polecenia na lotnisku podczas praktyk więc ich stan, diagnoza lub jej brak są mi głęboko obojętne.
                • al_sahra Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:41
                  jednoraz0w0 napisał(a):

                  > ale zawsze jakoś wtedy na ematce pojawiała się triss lub ktoś w podobie z
                  > wątkami na temat agresywnych dzieci w spektrum, które należy wywalić ze szkoły

                  Nie “dzieci w spektrum”, a “bachorów z diagnozą”. Czytaj uważnie.
                  • jednoraz0w0 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:45
                    al_sahra napisał(a):


                    >
                    > Nie “dzieci w spektrum”, a “bachorów z diagnozą”. Czytaj uważnie.

                    przprszam, poprawię się
              • melisananosferatu Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:55
                Dokladnie tak bylo w przypadku mojej corki w przedszkolu (bylismy w trakcie diagnozowania, panie o tym wiedzialy). Jak moja trzylatka kogos zlapala za wlosy bo bylo larum, ze zaburzona agresywna, gdy zas ja kolega ugryzl (niesprowokowany) to bylo 'rozwojowe'. No to sie w...lam nieziemsko i sobie z paniami pogadalam. Wiecej problemow nie bylo. O dziwo, teraz w szkole corka nie ma zadnych problemow. Raz dzieci (nt) zauwazyly, ze odchodzi od osob jedzacych wedline/kabanosy (ma nadwrazliwosc na niektore zapachy) i zrobily sobie 'mila' zabawe z bieganiem za nia z szynka. Nauczycielka szybko zareagowala I skonczyla sie 'zabawa' .
                • nangaparbat3 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:27
                  Fajna ta nauczycielka, chwała jej. Mam nadzieję, że takich jest coraz więcej, bo niestety dzieci nt te "dziwne" bardzo często prowokują, zaczepiają, wyśmiewają, a potem obwiniają, że BEZ POWODU zachowują się gwałtownie.
        • jednoraz0w0 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 15:52
          To byś musiała wchuj dzieci wywalić ze zwykłych szkół, tak do 20%.
        • iwoniaw Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 15:52
          triss_merigold6 napisała:

          > I dlatego jestem absolutnie przeciwna edukacji włączającej dla dzieci, które ma
          > ją problemy inne niż wynikające z niesprawnosci fizycznych.

          A ja w zasadzie nie, natomiast "włączanie" pod żadnym pozorem nie powinno byc wrzuceniem niedostosowanego dziecka w grupę dzieci i dopóki to wygląda jak w opisie, to uważam, że rodzice dziecka z dysfunkcja wyrządzają mu krzywdę rzucajac je bez przygotowania w warunki kompletnie nieadekwatne, zaś szkola chyba żartuje sobie, jesli oczekuje, że pozostali rodzice nie zrobią dżihadu.
          • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:03
            Nie, to pani żartuje fosząc na dżihady innych rodziców i reakcje szkoły pod presją tychże.
            • iwoniaw Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:12
              triss_merigold6 napisała:

              > Nie, to pani żartuje fosząc na dżihady innych rodziców i reakcje szkoły pod pre
              > sją tychże.

              No, ona to przede wszystkim. Szkoły w realu. Generalnie bardzo szkodliwe poglądy, ktorych wdrażanie w zycie może tylko WSZYSTKIM zaszkodzić.
        • hanusinamama Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:20
          Ale to jest bez sensu i nie załatwia problemu. Co zrobisz z agresywnym ale neurotypowym (bo nie ma papierów) dzieciakiem?
          Jak pisze gruuu brak toleracji dla agresji
          • nangaparbat3 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:35
            U mnie w szkole prowodyrem przemocy relacyjnej (czyli całkowitego odrzucenia , ignorowania dziewczyny przez klasę) był wybitny olimpijczyk, w tym laureat olimpiady wiedzy o prawach człowieka - tak naprawdę kawał wyjątkowego s...syna, przebiegły i zakłamany, z którym nie udało nam się poradzić.
            • laluna82 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:48
              Kariery w Solidarnej Polsce przypadkiem nie zrobił ? wink
    • g.r.uuu Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 15:48
      Ale manipulacja: jeden uczeń " uderza kogoś w nerwach, w emocjach". A inny po prostu jest agresywny i prowokuje. Bo walenie kogoś z nerwów, obmacywanie, niszczenie rzeczy wcale nie jest prowokacją do oddania... A dziecko neurotypowe nie ma prawa do nerwów i emocji, musi wszystko znosić. Ciekawe, czy paniusia by dała się obmacywać i bić jakiemuś nietypowemu koledze w pracy w imię inkluzywności?
      • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:26
        Przemoc to przemoc, nie powinna mieć miejsca i nie może być tolerowana.
        Ale co do prowokacji... taka sytuacja była w naszej szkole. Chłopiec ZA, nieagresywny, bardzo dobrze uczący się, bezproblemowy do tej pory, ale mający swoje dziwactwa (jest namolny zwłaszcza jeśli chodzi o jego zainteresowania), nie łapie w ogóle większości żartów. Chłopcy z jego klasy doskonale wiedzą, jak go sprowokować i podjudzać, żeby się zdenerwował (a jak się denerwuje, to ich to bawi, bo jest wtedy emocjonalny i potrafi się rozpłakać) i wpadli na pomysł, że dla żartu zabiorą mu plecak, worek z rzeczami na wf, kurtkę itd. Przerzucają sobie te rzeczy miedzy sobą, żartując (czego to dziecko nie łapie), że je sprzedadzą na allegro. Nie reagują na prośby oddania rzeczy, więc w końcu próbuje wyrwać je siłą i siłą łapie jednego z tych chłopaków za szyję, podduszając go trochę (nie w celu zrobienia krzywdy, tylko w szarpaninie). W tym momencie przychodzą inne dzieci i nauczyciel, który rozdziela wszystkich. Afera na pół szkoły rozpętana przez rodziców jednego z dzieciaków biorących udział w akcji (akurat nie tego podduszonego), bo jak to tak odpowiadać agresją na zwykłe żarty.
        • iwoniaw Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:31
          Jest to klasyczny przyklad zaniedbania ze strony szkoły. Sorry, wiedzą że jest problem - pilnują dzieciakow caly czas, a nie jak sie komu przypomni. No niestety, jak się ma problemowe dzieciaki pod opieką, to trzeba mieć oczy dookoła głowy i wieczny pomysł na zajęcie ich czymś nie generującym problemów.
          • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:36
            Szkoła podobno nie wiedziała. Dochodziło wcześniej do drobnych incydentów, typu dokuczanie, ale to wszystko są dzieci dość inteligentne, a przynajmniej na tyle, żeby nie dokuczać przy świadkach (a tym bardziej dorosłych), to był pierwszy raz, jak się sytuacja wyrwała spod kontroli i wyszło, że to nie pierwszy raz. Bo ten dzieciak się nie skarżył wcześniej.
            • iwoniaw Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:45
              Oczywiscie, szkola nigdy "nic nie wie", bo skąd by mogło komus przyjść do głowy, że schematy zachowań, ktore powtarzaja się w szkolnych grupach rówieśniczych na calym świecie mogłyby się nagle objawić w Naszej Szkole Gdzie Nigdy Nikt Nic. 🤣 Dlatego na wszelki wypadek lepiej odwracac wzrok, bo jeszcze by ktos coś zauważył i, nie daj Boże, coś by trzeba z tym zrobić. Nigdy nie uwierzę, że "szkola nie wie" o zachowaniach, o których w ciemno mogą mówić ludzie, co nawet danej szkoly nie mijali, jesli sie im tylko opisze warunki wejściowe (np. w klasie jest dziecko nie rozpoznające żartów z krótkim lontem, gdy ktoś nie reaguje na jego prośby)...
              • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:00
                Nie wiem, nie dam głowy. To szkoła prywatna i wcześniej się różne podobne akcje zdarzały (w innych klasach, albo nawet i w tej, ale z innymi uczestnikami) i reakcja zawsze była i to dość szybka i wydawało mi się, że skuteczna. Teraz też szkoła zareagowała, nie powiem, aferę rozpętała mamusia jednego z neurotypowych uczestników, bo jej synek został potraktowany niesprawiedliwie, nic takiego nie zrobił i skąd takie konsekwencje?
                Po prostu akurat temu dzieciakowi do tej pory dokuczali mocniej tylko na osobności, a on nie skarżył, ani też nie odpowiadał fizycznie na agresję słowną (no to akurat dobrze), więc się to rozmywało prawdopodobnie.
              • jowita771 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 11.10.22, 08:27
                iwoniaw napisała:

                > Nigdy nie uwierzę, że "s
                > zkola nie wie" o zachowaniach, o których w ciemno mogą mówić ludzie, co nawet d
                > anej szkoly nie mijali, jesli sie im tylko opisze warunki wejściowe (np. w klas
                > ie jest dziecko nie rozpoznające żartów z krótkim lontem, gdy ktoś nie reaguje
                > na jego prośby)...

                Prawda? Przecież tu aż się prosi o interwencję zawczasu, bo zachowania dzieci są do przewidzenia.
            • paskudek1 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 11.10.22, 09:29
              Wystarczy że nauczyciel jasno i wyraźnie powie uczniom że NIE BĘDZIE TOLEROWAĆ pseudo żartów pt zabieranie cudzych rzeczy. U mnie jest krótka piłka i jak widzę że ktoś komuś w "żartach" choćby ołówek zabiera to żartowniś zbiera opieprz a cała reszta ponowną pogadankę o poszanowaniu cudzej własności. Nie ma że to żarty.
        • g.r.uuu Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:58
          Tutaj sprawa jest jasna - agresorami były osoby zabierające cudzą własność. ZA nie ma tu nic do rzeczy, kazdy ma prawo do obrony swoich rzeczy, a inni nich się uczą nie ruszać cudzego
          • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:04
            Ale afera została rozpętana tak dokładnie jak to widzi Triss (zaburzone dziecko jest zawsze winne) i jak z drugiego końca podsumowuje niżej asia_i_p. Skoro dzieciak przesadnie zareagował na "niewinne żarty" to kto wie co zrobi jutro, skoro jest zaburzony! I dlaczego surowiej zostały ukarane dzieci, które tylko żartowały, a nie agresor, który się rzucił z pięściami (który równiez został ukarany, ale wg niekórych rodziców za lekko).
        • kocynder Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:19
          Kurła... Zabieranie dzieciakowi jego rzeczy to NIE SĄ żarty. Straszenie go - to NIE SĄ żarty. Jeśli młodocianych patusów bawi czyjś strach, łzy to zdecydowanie ich rodzinom należałoby się przyjrzeć, a nie dziecku, które się broni. Być może źle, przesadnie. Ale tak jak umie.
          • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:34
            No właśnie o to chodzi.
            Ale to "zachowania normalne dla tego etapu rozwoju" i "oni tylko żartowali" vs. nieneurotypowość. Znaczy => jedni przecież wyrosną (pytanie na kogo) a drugi "nigdy nie będzie normalny". To są praktycznie dosłowne cytaty, żeby nie było.
            • nangaparbat3 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:39
              Ale cytujesz szkołę czy mamuśkę?
              • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:50
                Mamuśkę.
                • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:50
                  Jakby to była szkoła, to bym naprawdę solidnie przemyślała, czy chcę, żeby moje dziecko do takiej szkoły chodziło wink
      • asia_i_p Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:34
        Wydaje mi się, że częściej jest na odwrót. Neurotypowi chłopcy się przepychają - a bo chłopcy tak już mają. Autysta kogoś popchnie - agresywny niebezpieczny świr. Bo teraz to popchnął, a kto wie co zrobi jutro.

        W szkole dziecko ma być bezpieczne i tyle. I ma być traktowane zgodnie ze swoim rzeczywistym zachowaniem, a nie tym, co zrobił jeden taki co miał to samo dwa lata temu w Lublinie.
        • alicjamagdalena Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:38
          Dlatego kamery w szkołach zazwyczaj są przy wejściu gdzie nic się nie dzieje bo siedzi wojna...tam gdzie trzeba nie ma a nuż ktoś by sprawdzał zapis.
        • jednoraz0w0 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:42
          To akurat było badane z kamerami i nieneurotypowi wcale nie są bardziej agresywni i zaczepni, tylko na ogół nie mają tej rozkminy żeby przywalić dopiero jak nauczyciel nie widzi. Poza tym są często podpuszczani przez neurotypowych, bo dzieci nie mają takiego podejścia jak triss, czyli „przyszliśmy tu żeby budować dyscyplinę i zdobywać wiedzę aby zwiększyć nasza konkurencyjność na rynku pracy za 20 lat”, tylko „jak będzie inba to nie zdąży sprawdzić zadania iotochodzi”.
          • asia_i_p Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:47
            Nie znam tych badań. Bardziej chodzi mi o reakcję po i tu moim zdaniem prędzej właśnie agresja fizyczna neurotypowych będzie zbagatelizowana (oczywiście o ile krew się nie leje), bo "chłopcy tak mają".
            • jednoraz0w0 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:34
              To swoją drogą.
            • jednoraz0w0 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:41
              asia_i_p napisała:

              > Nie znam tych badań.

              Nie musisz, Arthwen opisała modelowy przykład jak to działa powyżej ze szkoły jej dziecka.
            • ichi51e Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:00
              63% dzieci z autyzmem jest prześladowanych przez neurotypowych rówieśników. Dziecko z autyzmem ma 3 razy większa szanse niż jego nt rodzeństwo na bycie ofiara. Dokładnie taki scenariusz jak wyżej opisany - dzieci nt lubią patrzeć jak się rozkleja. www.cbsnews.com/news/survey-finds-63-of-children-with-autism-bullied/#app
              • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:04
                Może więc powinny być kierowane do szkół nie masowych.
                • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:15
                  A może trzeba by ogarnąć neurotypowe dzieci, że nabijanie się z innych, bo tak zabawnie się złości, to nie jest pozytywne zachowanie?
                  • iwoniaw Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:36
                    arthwen napisał(a):

                    > A może trzeba by ogarnąć neurotypowe dzieci, że nabijanie się z innych, bo tak
                    > zabawnie się złości, to nie jest pozytywne zachowanie?
                    >

                    No ja od poczatku tego wątku piszę właśnie, że moze by tak szkoła pilnowala dzieci, ktore ma pod opieką? Nauczyciele to wykształceni dorośli ludzie, pewne rzeczy są chyba w stanie przewidywać i wdrożyć jakąś prewencję? W szkołach poświęca się milion godzin i kartek papieru na pisanie planów wszelkich, może by tak przejąć się na serio tymi, które dotyczą realnych problemów?
                    • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:41
                      Akurat to to dzieci powinny wynieść z domu...
                    • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:42
                      Moim zdaniem jesteś zbytnią optymistką, polski początkujący nauczyciel to osoba, która 5 lat studiowała chemię, biologię, matematykę i zrobiła krótki kurs pedagogiczny, a problemy, które musi rozwiązywać przerastają psychiatrów i psychologów.
                      • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:45
                        Nauczyciel nie-specjalny nie zatrudnił się w placówce dla dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych, ani w cyrku czy w poprawczaku, tylko w szkole masowej.
                • joana012 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:04
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Może więc powinny być kierowane do szkół nie masowych.

                  A są takie w dużych miastach?
                  • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:09
                    Są, prywatne.
                    • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:31
                      Tu miałabym dylemat czy masówka gdzie jednak większość jest w miarę ogarnięta czy prywatna gdzie są specjaliści, małe grupy, ale jednak wszyscy mają swoje poważne problemy.
                      W dobrych szkołach prywatnych, nie oszukujmy się, dzieci z problemami innymi niż niepełnosprawności fizyczne nie mają szans.
                      • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:52
                        Mój chodzi do szkoły prywatnej, całkiem niezłej. NIe wiem ile jest dzieci z orzeczeniami, ale na pewno są też inne oprócz tego dziecka o którym pisałam, bo w szkole jest dwóch nauczycieli wspomagających (w innych klasach).
                  • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:10
                    Oczywiście. Są klasy specjalne, szkoły specjalne, ośrodki wychowawcze, ośrodki socjoterapii oraz ośrodki
                    rewalidacyjno-wychowawcze.
                    I podstawówka
                    ppp23.waw.pl/dla-zagrozonych-niedostosowaniem-spolecznym/
                    • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:17
                      I żadna z tych szkół nie nadaje się dla dziecka ze spektrum, w normie intelektualnej albo sporo ponad, które nie ma problemu z agresją i demoralizacją.
                    • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:19
                      Tylko do nielicznych można posłać dziecko wbrew jego i rodziców woli, zejdź na ziemię kobieto.
                      • ladymercury Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:43
                        Właśnie.
                • jednoraz0w0 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:44
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Może więc powinny być kierowane do szkół nie masowych.

                  aha, a kobiety powinny chodzić w burkach i jeździć osobnymi wagonami. Przecież to ta sama filozofia, jebać ofiary żeby nie prowokowały sprawców.
                  • melisananosferatu Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 11.10.22, 16:01
                    W punkt!
          • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:58
            Dziecko nie jest od tego, żeby decydować w jakich warunkach będzie się uczyć lub nie uczyć, to rola rodzica. O ile 10-latek może być zachwycony jedną czy drugą inbą, o tyle zadaniem rodzica jest interweniowanie, ponieważ owe stracone lekcje teraz, to później domowy czas ucznia i kasa rodziców na korepetycje.
            • joana012 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:15
              triss_merigold6 napisała:

              > Dziecko nie jest od tego, żeby decydować w jakich warunkach będzie się uczyć lu
              > b nie uczyć, to rola rodzica. O ile 10-latek może być zachwycony jedną czy drug
              > ą inbą, o tyle zadaniem rodzica jest interweniowanie, ponieważ owe stracone lek
              > cje teraz, to później domowy czas ucznia i kasa rodziców na korepetycje.

              Myślisz że dzieci bez diagnoz nie rozwalą zajęć twoich super hiper dzieci? Jak najbardziej to zrobią.
              A z niepełnosprawnością dzieci powinny się stykać już od wczesnych lat. To nie czasy gdy upychano chorych po kątach żeby zdrowym było fajniej i mniej dokuczliwie. Poza tym fakt że dzisiaj jesteśmy zdrowi nie jest żadnym gwarantem bycia takim zawsze. Choroby psychiczne czy odmienność może nas spotkać kiedykolwiek i dobrze byłoby żyć w społeczeństwie gdzie nie odrzuca się takich ludzi
              W pracy będzie też coraz więcej inklyzywności bo coraz więcej osób diagnozuje swoje zaburzenia więc i tam Twoje dzieci się z nimi spotkają
              • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:22
                W wypadku szkoły syna to mało prawdopodobne, rozwalający lekcje wyleciałby na kopach, bo nikt nikogo na siłę w szkole średniej nie trzyma.
                Dzieci bez diagnoz nie oznacza dzieci bez dysfunkcji. Może im coś dolegać, a mogą być zwyczajnie niewychowane, tyle że w ich wypadku diagnoza nie może służyć jako ochrona i wymówka.
                Podobno ZA nie jest niepełnosprawnością, podobnie jak ADHD.
                Choroby psychiczne czy odmienność może nas spotkać kiedykolwiek i dobrze byłoby żyć w społeczeństwie gdzie nie odrzuca się takich ludzi nieneurotypowość nie jest chorobą psychiczną.

                W pracy albo się dostosowujesz albo żegnamy, nie ma miejsca na ataki szału, niszczenie cudzych rzeczy czy inne zachowania powodujące dyskomfort.
                • berdebul Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:31
                  Buhaha. Oczywiście, zw jest miejsce. Patrz gwiazda NCN i polskiej nauki, o którym było głośno przy okazji covid i molestowania. Jak wieść niesie, przenosi się do Warszawy bo tu ma kochankę, co tam małżeństwo i molestowane po drodze kobiety. suspicious
                  • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:34
                    Nie wiem o kogo chodzi. Molestowanie - pozwy.
                • ichi51e Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:46
                  w pracy jak w pracy - pytanie jak w życiu osobistym. Najpierw cię szkoła uczy spuszczać uszy po sobie bo chłopcy tak maja a potem wychodzisz za pijaka bo on taki biedny.
            • jednoraz0w0 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:36
              You’re missing the point. To niekońiecznie nieneurotypowe dzieci pragną i organizują inby, przeciwnie, na ogół mają ich dość, bo przy nich nie4zadko obrywają za kogoś innego.
        • hanusinamama Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:22
          Ale wiesz ze masa dzieci jest bez diagnozy?
          • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:32
            Oczywiście. I wtedy nie mają taryfy ulgowej oraz nikt nie musi się do nich dostosowywać.
            • hanusinamama Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 23:14
              Serio?? Jak to niby wygląda? Ten brak taryfy ulgowej?
    • lily_evans011 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 16:24
      Jak słyszę o inkluzywności, robi mi się źle, przeważnie chodzi o podłożenie jakiegoś grubego problemu i strzelenie focha, bo ludzie nie chcą biernie tego akceptować.
    • ichi51e Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:09
      Myśle ze nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka. Na jednego zdemoralizowanego (z papierem czy bez) są dziesiątki dzieci które nie przeszkadzają a wręcz mogą czegoś nauczyć.
    • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:19
      To vs wątek o to niewiarygodne…
    • mamamisi2005 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:27
      Po latach różnych szkolnych doświadczeń jestem za tym, by wspomagać tych, którzy wsparcia potrzebują. Niemniej granicą inkluzywności jest twierdząca odpowiedź na pytanie, czy dziecko uzyskawszy tę pomoc funkcjonować w danej grupie. Bo jeśli mimo całego wsparcia to jednak nie wychodzi, to niestety.
      • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:30
        Nie, odpowiedź powinna dotyczyć czy nie będzie to kosztem innych dzieci, ich bezpieczeństwa i prawa do nauki.
        • mamamisi2005 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:37
          Może nie napisałam dość jasno, chodzi mi o to
          że funkcjonowanie jednostki ma nie wpływać negatywnie na grupę. Czyli w zasadzie j.w.
      • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:40
        Tylko w Polsce nie ma miejsc gdzie można te dzieci przenosić, decydujący głos ma rodzic, a nie specjaliści czy nawet sąd, bo sąd raczej nigdzie nie przeniesie dziecka, które nie złamało prawa, da mu kuratora, poradnia nauczyciela wspierającego i tyle.
        • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:57
          Poradnia nie "da" mu nauczyciela wspomagajacego, tylko zaleci. A szkoła wystawi ogłoszenie i bedzie przez 2 lata szukać tego nauczyciela wspomagającego i rozkładać ręce, że co ma zrobić, skoro nie ma chętnych.
        • mamamisi2005 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 17:59
          I to jest straszne, bo generuje jakieś chore dzihadowe ping pongi szkolne, na których nikt nie zyskuje. W SP moje dzieci miały krótka na szczęście styczność z dziećmi z orzeczeniem (ZA), które całkowicie burzyły porządek szkolny. To był koszmar chyba dla wszystkich uczestników tego dramatu.
          W super hiper topowym LO też mają styczność z rówieśnikami z taką diagnozą i nie rodzi to żadnych problemów, można powiedzieć, że tworzy większą różnorodność.
        • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:01
          Ależ są. Klasy integracyjne, szkoły integracyjne, szkoły specjalne czy wreszcie nauczanie indywidualne. Jeśli dziecko ma IQ w normie, to nie ma powodu by rodzice nie wdrożyli go przed pójściem do szkoły do standardowych zachowań.
          • ichi51e Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:04
            Szkoda ze rodzice nt jakoś nie wdrażają swoich zdrowych dzieci żeby nie dokuczały słabszym.
            • hanusinamama Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:25
              NO proszę cię. Do kogo piszesz?/ Do triss dla której przemocowiec to tylko jakiś tam ZA.
              • ichi51e Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:28
                Na pocieszenie (ha ha ha) mogę napisać ze autysci nie maja najgorzej - najgorzej maja dzieci lgbt - prawie 80% doświadcza prześladowań.
                W sumie dla nich tez by się jakieś osobne szkoły przydały bo naprawdę strach je trzymać ze zdrowym społeczeństwem.
          • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:24
            Klasy integracyjne to klasy, gdzie może trafić każde dziecko, nie wspominając o tym, że w wielu małych szkołach jest po jednej klasie na poziomie, a w innych rodzic dziecka „integracyjnego” musi wyrazić taką wolę, a przecież może w szkole utrzymywać, że dziecko jest zdrowe. Strategia przyjęta u nas, że rodzic zawsze ma rację, a nawet jak nie ma to może zrobić dżihad słuszny i nie, w ważnych i nieważnych sprawach ma swoje minusy.
            • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:42
              a w innych rodzic dziecka „integracyjnego” musi wyrazić taką wolę, a przecież może w szkole utrzymywać, że dziecko jest zdrowe

              wtedy nie ma dostosowań, nauczyciela wspomagającego ani wyjątkowego traktowania
              • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:47
                Rodzic dziecka z orzeczeniem/opinią może go nie pokazać jej w szkole, a jeśli pokaże to też chyba (nie wiem na 100%) musi wyrazić zgodę na klasę integracyjną, a te klasy to chyba oddzielny temat. Oczywiście może to się wiązać z brakiem specjalnego traktowania.
                • ichi51e Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:49
                  Problemem nie jest ze rodzice zaburzonych się nie zgadzają na klasę integracyjna i upierają się ze ich dziecko to musi do standardowej bo się udusi tylko zwyczajnie brak klas integracyjnych.
                  • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:57
                    To w niektórych miejscach, ale ja czytając jak to wygląda w praktyce mając dziecko z problemami nie posłałabym go do klasy integracyjnej.
                • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:52
                  Jeśli nie pokaże = nie ma dostosowań.
                  • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:54
                    Temu nikt nie przeczy, tylko jako zdrowiuśkie dziecko z poważnymi jednak problemami chodzi do szkoły i polski system nie za bardzo ma dobre pomysły na rozwiązanie problemu
                    • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:55
                      W sąsiednim wątku napisałam: Z punktu widzenia rodzica normalnych, wychowanych dzieci, to absolutnie bez znaczenia czy Staś ma zaburzenia, czy jest nieułożony z domu. Guffno mnie obchodzi, czy bachor potrąca kolegów, niszczy cudze rzeczy i zakłóca lekcje, bo ma ADHD i niedostosowania, czy jest atencyjny i łaknie uwagi, czy robi to z czystej złośliwości.
                      • 152kk Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 11.10.22, 12:05
                        Skoro "Guffno mnie obchodzi, czy bachor potrąca kolegów, niszczy cudze rzeczy i zakłóca lekcje, bo ma ADHD i niedostosowania, czy jest atencyjny i łaknie uwagi, czy robi to z czystej złośliwości" to dlaczego zakładasz wątek pt. "Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać" zamiast np. "przeszkadzają grzecznym/dobrze wychowanym się rozwijać"?
                        Niby ci wszystko jedno, a jednak prezentujesz (kompletnie bezzasadne, ale jednak głęboko wdrukowane) przekonanie, że dzieci "nieneurotypowe" są co do zasady niewychowanymi agresywnymi bachorami, w przeciwieństwie do "neurotypowych", które są wszystkie - jak jeden mąż - dobrze wychowane i zsocjalizowane?
                        • lauren6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 11.10.22, 12:22
                          Można jej tłumaczyć, że agresja NIE JEST kryterium diagnostycznym spektrum autyzmu czy ADHD. Ale zaznaczam, że to krew w piach. Możesz tłumaczyć, ale to jest jak rzucanie grochem o ścianę. Co jakiś czas ta sama dyskusja, a ta plecie dalej swoje. Mnie się odechciało tłumaczyć, ale jak ktoś ma chęć i czas to droga wolna.
                    • ichi51e Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:57
                      Dodam jeszcze bo pojawiło się „niech uczy się w domu” NI dostaje się ze względu na stan zdrowia - to bardzo kłopotliwe dla wszystkich i kosztowne rozwiązanie. Żeby dostać trzeba mieć diagnozę lekarza.
                      ED wydaje się może rozwiązaniem - niestety jest początek października a szkoły już wyczerpały pule na dzieci z orzeczeniami. Prywatnym szkołom które zajmują się dziećmi w ed orzeczeniowcy się nie opłacają bo to trzeba się rozliczyć z każdego grosza subwencji rodzice roszczeniowi roboty dużo.
                      • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:11
                        W Polsce teraz jest twór „szkoła w chmurze” (jakiś rodzaj ED) popularny wśród nastolatków chwalących się, że pół dnia oglądali seriale, potem spacerowali, wieczorem zaliczyli jakiś przedmiot i już mają spokój na cały rok. Nie wiem czy to działa też w podstawówce, ale wtedy rodzic musiałby z problematycznym dzieckiem sam siedzieć zamiast zrzucać problem na innych.
                      • g.r.uuu Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:28
                        Jaka pulę? Rodzic występuje o zgodę na ed, rolą szkoły jest zorganizowanie egzaminów
                        • mia_mia Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:32
                          Wcześniej musi wyrazić zgodę na ed
                          • g.r.uuu Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:34
                            A dlaczego ma nie wyrazić? Likwiduje sobie problem w ten sposób
                        • ichi51e Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:36
                          nope. na przyjęcie dziecka do ED wyraża zgodę dyrektor szkoły lub nie. nie możesz się od tej decyzji odwołać. I wcale nie jest łatwo znaleźć szkole dla dziecka z orzeczeniem - zapraszam na stronę edukacja domowa dzieci z różnymi problemami - obecnie gorący temat bo ludzie próbują rozkminić która szkoła najlepiej rozlicza dotacje. wniosek - trzeba brać co jest i cieszyć się ze w ogóle przyjęli.
              • ichi51e Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:53
                A dziecko w cudowny sposób normalnieje…
      • taki-sobie-nick Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 23:43
        A jeśli w grupie A funkcjonuje, a w grupie B nie?

        No niestety, wiele zależy od grupy, czyli od waszych zdrowych bombelków.
        • mamamisi2005 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 11.10.22, 12:59
          To powinien być w grupie A i super
    • anorektycznazdzira Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:17
      Tzw "inkluzywność" polega na tym, żeby żadna instytucja nie musiała się martwić niczym ani organizować niczego, za nic płacić, za nic odpowiadać. Wszystko mają zrobić za nich zwykli obywatele, nie szkodzi, że w większości nieletni- czyli dzieci używane do "leczenia" dysfunkcji jak psy do dogoterapii (tak, będę to powtarzać), rodzice tych dzieci, oraz kadra nauczycielska która nieprzypadkowo zatrudniła się w zwykłej szkole publicznej a nie w szkole specjalnej ani na oddziale psychiatrycznym.
      Piszę to jako matka dziecka, które całą szkołę podstawową uczęszczało do klasy "integracyjnej", czyli ZWYKŁEJ klasy, w ZWYKŁEJ szkole, z JEDNYM nauczycielem na każdej lekcji, ale za to z wpier***n do tej klasy chłopcem z ADHD i kilku jeszcze problemami.
    • hanusinamama Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:28
      Chciałam zauwazyć, ze w szkole córki dzieciak sprawiający grube problemy nie jest nieneurotypowy....jest z patologicznej rodziny...wiec twoje wykluczenie dzieci nieneurotypowych w mojej sytuacji nic by nie zmieniło.
      Za to realne działanie mające na celu eliminacje zachowań agresywnych w szkole tak
      • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:40
        Zgadzam się, jest mi obojętne z jakiego powodu uczeń zakłóca lekcje albo jest agresywny/zdemoralizowany, nieneurotypowość nie jest usprawiedliwieniem ani powodem do taryfy ulgowej.
        • berdebul Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:54
          Brak orzeczenia to często taryfa ulgowa - te wszystkie „chłopcy to chłopcy”, „konskie zaloty” i inne pitu pitu, zachowania przemocowe kwitowane „oj tam, oj tam”, zamiast wziąć na klatę, że w szkole jest problem z agresją/komunikacją/rozwiązywaniem konfliktów. Jak weźmie w tym udział dzieciak z orzeczeniem to nagle płacz, bo „bachor z orzeczeniem, przyszły morderca”.
    • katiemorag Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 18:51
      Autyzm czy inne zaburzenia takie jak ADHD nie oznaczają tego, ze dziecko jest agresywne. Zaburzenia opozycjno-buntownicze czy nieprzystosowanie społeczne to są właśnie agresywne dzieci. Tylko jak dziecko jest w normie intelektualnej a ma problemy z agresja, mimo stosowania leków od psychiatry to w sumie nie ma dla niego szkoły. Bo szkoła specjalna to niższy poziom. A z agresywnymi dziećmi tylko edukacja w domu jeśli jest dość madre.
    • kozica111 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 19:03
      Dramat obydwu stron i niewydolność systemu.Zawaliliśmy jako dorośli.Syn rok 2014 przedszkole, komunikat opiekunki, jak Krzyś zaczyna szaleć siadajcie na ziemi, głowa miedzy nogi, nie prowokujcie. To nie jest komunikat dla 4 latka w przedszkolu.Rodzice okazali sie "nietolerancyjni" Krzyś zniknął.
    • julita165 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:07
      O matko. Ile naukowego bełkotu. Napisze z pkt widzenia normalnego, można powiedzieć zdolnego dziecka, jak wygląda bytowanie w klasie w której jest cała gama "nieneurotypowych". Tzn oprócz jednego chłopca który jest moim sąsiadem, którego rodziców dobrze znam ją oczywiście nie wiem co dolegało pozostałym, na podstawie obserwacji mogę jednak obstawiać że coś poważnego.
      Zwykła podstawówka, rejonowa, państwowa, nie integracyjna. Jedyne co chyba nietypowe to liczyła w kl 1-3 od 16 do 18 uczniów ( były pewne drobne ruchy przyszedl-odszedl )
      No i były takie przypadki
      1. Asperger. Na pewno nie był agresywny. Natomiast nie rozumiał koncepcji przebywania z klasie. Pamiętam jeden z pierwszych dni w szkole, syn wrócił zszokowany bo Jasio krzyczał, kładł się na podłodze, próbował uciekać, szarpał się z n-lka az ta w końcu cyt. przekaz syna "zamknęła NAS na klucz". Taki był odbiór 7-latka. Był autentycznie przerażony zajściem. Czy kogoś obchodziło jego dobre samopoczucie w szkole? Jego poczucie bezpieczeństwa? A to był szkolny start. Potem sytuacja uległa poprawie bo uczeń miał n-lke wspomagająca ale i tak co najmniej raz w tygodniu była jakaś afera pt Jaś ucieka. A często przy okazji bił nauczycielki.
      2. Chłopiec często wymiotujacy. Nie wiem o co chodziło, plotka głosiła że ma ADHD wyciszane lekami które zrujnowały mu żołądek. A wyciszyły go nieskutecznie bo pamiętam podczas zdalnych lekcji temu dziecku buzia się nie zamykała. A była to już 3 klasa. Wtrącał się, przerywał, zmieniał temat fefnascie razy na lekcji. No i oczywiście problem że nikt nie chciał z nim siedzieć bo te wymioty. Szkoda mi go ale kolegów też. Nikt nie chce być obrzygany! Raz byłam świadkiem jak to się dzieje - wychodzili ze szkoły i ten nagle na schodach...Pewnie że czasem każdemu może się zdarzyć no ale często i temu samemu....
      3. Dziewczynka. Po 3 kl wreszcie poszła do szkoły specjalnej. Nie wiem co jej dolegało ale naprawdę nawet laik jak ją podczas kilkunastominutowej obserwacji mógł stwierdzić że ona normalna nie jest. Nie nawiązywała żadnych relacji, natomiast rozrzucała rzeczy po klasie, wyrzucała dzieciom rzeczy z tornistra, nauczycielom z torebek zresztą też, kiedyś zamknęła kogoś w szatni ( po zewnętrznej był taki skobel ) i patrzac w oczy pustym wzrokiem nie reagowała na polecenie puszczenia drzwi. I to nie innych dzieci tylko najpierw moje a potem woźnej i nauczycielki. Siła ja od tych drzwi oderwały. No i hit. Syn mówi że pani ja z nim posadziła ale on nie chcę bo ona się dziwnie zachowuje, przeszkadza mu itd. Akurat tego dnia były konsultacje więc pytam n-lki o co chodzi a ta z całą powagą "no tak, ona jest dziwna. I wie Pani? Ona się na lekcjach onanizuje!". No zdębiałam i z całą powagą spytałam n-lki czy ona oszalała sadzając z nią syna. Oraz oświadczyłam że kategorycznie tego zabraniam i jak jeszcze raz o tym usłyszę to na dyrektorze na pewno nie skończę a nawet od niego nie zacznę.
      3. dzieciak zdolny ale mający ewidentne problemy z agresją. Reagujący furia na każde niepowodzenie np nie on pierwszy przybiegł na metę. Raz też była taka sytuacja z udziałem mojego syna. Na szkolnej imprezie więc byłam świadkiem naocznym z odległości 1,5 m. Biegali całą grupa i zrobiły się z tego wyścigi, mój tamtego wyprzedził więc tamten po chwili podszedł z tyłu i z całej siły popchnął go na ławkę, syn upadł, starł rękę. Afera. N-lka głupio go tłumaczyła że on jest taki ambitny i zawsze chce być pierwszy. Spytałam tylko czy jeśli w pobliskim sklepie wypchnie ja z kolejki do kasy też będzie taka wyrozumiała. Ponieważ już wcześniej słyszałam o kilku takich akcjach to poszłam do dyrektora i powiedziałam że jeśli taka sytuacja zdarzy się jeszcze choć raz to pójdę na policję. I nie w sprawie tego 7 latka który żadnym partnerem do dyskusji dla mnie nie jest tylko w sprawie pana dyrektora który ma obowiązek zapewnić każdemu dziecku bezpieczeństwo i wolność od agresji w każdej sekundzie pobytu w szkole. Jest funkcjonariuszem publicznym i może odpowiadać za niedopełnienie obowiązków. Jak nie umie inaczej niech siedzi z gagatkiem w ławce i go pilnuje, duży jest i fachowiec to da radę. Tu o dziwo podziałało, nigdy więcej o problemach z tym dzieckiem nie słyszałam. Może dlatego że on nie był "nieneurotypowy", a może dlatego że chyba rodzice się przejęli.
      4-5. dwójka dzieci powtarzających klasę. Chłopiec druga, dziewczynka trzecia. No umówmy się, trzeba naprawdę mieć poważny problem żeby powtarzać któraś z klas 1-3. Te dzieci zresztą praktycznie nie umiały czytać na koniec 3 kl. Poziom matematyczny podobny. I wiem co pisze - wśród innych rozlicznych "zalet" zdalnej edukacji była i ta że rodzice duuuuzo mogli zobaczyć i usłyszeć. Zachodzie w głowę w jakim celu puszczono te dzieci do 4 kl ? Co zamierza się w ten sposób osiągnąć? I żeby nie było że to dzieci zaniedbane. Rodzice tego chłopca rzeczywiście prości ludzie ale przecież nie patologia. A matką tej dziewczynki sama była nauczycielką 1-3 w innej szkole. To co to dziecko miało w głowie że własną matka nie mogła mu pomóc?
      6. dziewczynka miła wesoła towarzyska ale z poważną dysleksja.
      7. chłopiec bardzo bardzo kiepski. Zawsze siedział z tym z Aspergerem bo n-lka wspomagająca też mu pomagała. Nie wiem czy po prostu taki mało bystry czy też z jakimś problemem.
      Siódemka. W klasie liczącej max 18 uczniów! To prawie połowa! Rozstrzał w ich umiejętnościach i możliwościach był gigantyczny i nożyce cały czas się rozwieraly. To też było widoczne na tych zdalnych lekcjach.
      Po co tworzyć takie konstrukcje? To rodzi wieczne problemy i pretensje. W 3 kl to już wyraźnie były dwie grupy. Jak dwie osobne klasy. Oni wszystko robili osobno. Co innego, w innym tempie a i tak dla sporej części za mało i za wolno. Dodatkowo, też przy okazji zdalnych, mogłam się przekonać ile czasu i energii n-l musi poświęcić na tych z problemami. Reszta w zasadzie uczyła się sama. Temat, do zapisania to i to, zadanie od do, obejrzeć filmik, przeczytać stronę i oni to sobie tak w zasadzie sami robili. A tamtym tłumaczenie w kółko tego samego, uspokajanie, odpowiadanie na w kółko te same pytania itd itp.
      Ok, powiedzmy że ja się nie znam. Ale nie ja jedyna. Po 3 kl z 18 os kl wypisano 5 uczniów! W tym 4 z powodu niezadowolenia z poziomu nauczania i braku wiary że w takich warunkach da się uczyć na przyzwoitym poziomie. Czy to jest w porządku? Wobec tych normalnych dzieci? Tu górnolotne słowa o równych szansach ale w takich warunkach równych szans nie ma. Tylko że te szansę odbiera się tym "normalnym". Bo pomijając wszelkie dyskomfort tych dzieci z przebywania w takich warunkach takie klasy kończą się obniżeniem poziomu nauczania. Nie da sie ( lub jest to zbyt trudne dla przeciętnego nauczyciela ) w jednej klasie uczyć i wymagać na kompletnie różnych poziomach. Zresztą przyznało mi w tym rację dwóch szkolnych pedagogów. 1 w tej starej szkole syna i 2 w tej nowej ( tam też jest nacisk na sprawy takie "społeczne", są obowiązkowe zajęcia z pedagogiem raz na tydzień i po przyjęciu nowego ucznia rozmowa z rodzicami. I w tej rozmowie m.in. na temat powodow zmiany szkoły pedagog przyznała mi rację - takie eksperymenty w zasadzie zawsze oznaczają niski poziom nauczania ). Czy to jest fair? Czy to nie jest naruszanie praw tych uczniów?
      I jeszcze coś dot zachowań agresywnych i innych niezgodnych z ogólnie przyjętymi zasadami. Czy jakikolwiek dorosły byłby skłonny zaakceptować w miejscu pracy czy w ogóle w swoim otoczeniu takie zachowania? Że ktoś bije pluje obraża niszczy itd. Nie! Jeden taki wybryk wystarczy to wytoczenia naprawdę ciężkich dział. No to jeśli nie jesteśmy skłonni znosić takich zachowań wobec siebie to jakim prawem mamy tego wymagać od dzieci? Gdzie prawa tych dzieci? To klapsa dać nie wolno ( i słusznie ) a wolno zmuszać do obcowania z Jasiem który nie potrafi uszanować prywatności nietykalności cielesnej godności? Serio?
      • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:20
        W pełni się z Tobą zgadzam. Syn w zerówce i w I klasie miał podobny zestaw tylko bez drugorocznych, też mała klasa, też kumulacja problemów.

        3. dzieciak zdolny ale mający ewidentne problemy z agresją. Reagujący furia na każde niepowodzenie np nie on pierwszy przybiegł na metę. Raz też była taka sytuacja z udziałem mojego syna. Na szkolnej imprezie więc byłam świadkiem naocznym z odległości 1,5 m. Biegali całą grupa i zrobiły się z tego wyścigi, mój tamtego wyprzedził więc tamten po chwili podszedł z tyłu i z całej siły popchnął go na ławkę, syn upadł, starł rękę. Afera. N-lka głupio go tłumaczyła że on jest taki ambitny i zawsze chce być pierwszy.

        Case z klasy młodszej, identyczny. Chłopczyk niegłupi ale nadambitny, wyrywny i reagujący agresją na oślep, jeśli np. "jego" druzyna przegrala w zbijaka czy inną wf-ową durnotę. Do mojej dwa razy rzucił się z łapami, dwa razy dostał odruchowego kopa tak, że - o dziwo - nauczył się. Terapia behawioralna, cud Panie! Docelowo oczywiście to nie jest rozwiązanie, bo wprawdzie moją omija łukiem, ale do innych startuje, V klasa więc jest coraz cięższy i coraz bardziej niebezpieczny,
      • asia_i_p Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:39
        A co proponujesz z tymi dzieći zrobić? A konkretnie 2, 4, 5, 6, 7? Żadne z nich przy obecnych przepisach nie ma prawa do nauki w szkole specjalnej, nie jest to decyzja rodziców, jeżeli nie mam określonych zaburzeń rozwojowy i jest norma intelektualna, nawet niska, to nie ma orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.
        • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:52
          Socjoterapia. Niech się rodzice zatroszczą o zsocjalizowanie bombelka.
          • asia_i_p Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:57
            Socjoterapia dla dziewczynki miłej i towarzyskiej z głęboką dysleksją? Dla dziecka z fizycznym schorzeniem (wymioty)? Dla dzieci pracowitych i dobrze prowadzonych ale na swoje nieszczęście w dolnej granicy normy intelektualnej, a nie tuż poniżej normy? Bo wymieniłam te dzieciaki.
            • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:05
              Klasą integracyjna w takim razie. Nr 2 wymiotujacy ma też ADHD i zakłóca lekcje, opis masz dość jednoznaczny i nie chodzi tu tylko o dolegliwości żołądkowe. Powtarzający klasę, którzy wciąż nie nadarzają - klasa integracyjna lub szkoła specjalna dla lekko.
              • evening.vibes Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:08
                triss_merigold6 napisała:
                > Klasą integracyjna w takim razie.

                Przy tej ilości problemów KAŻDA klasa musiałaby być integracyjna. Nie pojmujesz?
                • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:11
                  Dla tych konkretnych dzieci owszem. Jakoś na poziomie szkół średnich z selekcja takie problemy magicznie znikają.
              • slonko1335 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 11.10.22, 08:28
                Asia już napisała, nie ma orzeczenia KS, jaka więc integracyjna/specjalna?
        • julita165 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:08
          Zdaje sobie sprawę że jest problem z dziećmi w normie intelektualnej ale jej stanach niskich lub skrajnie niskich oraz niedostosowanymi społecznie. Nie wiem co zrobić. Na pewno jednak ofiarami tej niewiedzy nie mogą być inne dzieci. Jak dla mnie bezwzględnie nie wolno robić dwóch rzeczy. Trzeba natomiast robić jedna . Nie wolno puszczać do kolejnej klasy tych co nie opanowali materiału w stopniu umożliwiającym efektywna naukę w kolejnej klasie. Tak jak pisałam. Co kryje się za pomysłem puszczenia do 4 kl dziecka które sylabizuje i ma problem z mnożeniem w zakresie 100? Jak ono ma przerabiać materiał 4 kl, w tempie umożliwiającym realizację programu? Ja nie widzę sensu. Może konsekwentne oblewanie zmusiłoby przynajmniej część rodziców do zbadania dziecka i jakąś część okazałaby się jednak nie mieścić w normie intelektualnej. Tu jest to co bezwzględnie trzeba robić - upośledzeni umysłowo nawet w stopniu lekkim nie mogą trafiać do normalnych klas. Tego nie wolno zostawiać rodzicom bo w trosce, zrozumiałej, o swoje dziecko robią krzywdę innym, a często i własnemu Podejrzenie, przymusowe skierowanie na badania, orzeczenie o niepełnosprawności intelektualnej = szkoła specjalna. Te też powinny być na różnych poziomach w zależności od głębokości upośledzenia. No a jeśli chodzi o niedostosowanych ale normalnych. Absolutnym priorytetem powinno być bezpieczeństwo innych dzieci. Dopóki się nie nauczy przebywać między ludźmi, nie nauczy się stosować do tak podstawowych zasad jak nietykalność drugiej osoby, szacunek dla cudzej własności powinien być non stop pod bezpośrednim nadzorem nauczycieli. Osobna ławka przy biurku n-la, przerwy w pokoju nauczycielskim lub czymś podobnym. Plus finansowe "zachęty" dla rodziców aby włożyli większy wysiłek w wychowanie potomka. Skoro dziecko jest normalne nie ma powodu zeby nie mogło opanować naprawdę abecadła bytowania wśród ludzi. Np uderzył kolegę. Info do ZUS i wstrzymujemy 500+ na miesiąc albo obcinamy 100. Myślę że to mogłoby miec naprawdę zbawienny wpływ na zachowanie niektórych gagatkow.
          • ladymercury Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:14
            Myślę, że wstrzymanie 500+ zrobiłoby robotę 👍
          • berdebul Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 23:42
            Masz cały ocean dzieci rozwijających się nieharmonijnie, oraz kolejny z dzieciakami z dys, które mogą nigdy nie opanować płynnego czytania na głos, lub tabliczki mnożenia na pamięć. Wielokrotnie pisałam - w takiej sytuacji dalej siedzialabym w IV klasie szkoły podstawowej, bo tabliczki mnożenia nie znalałam, nie znam i już raczej nie poznam, w niczym mi to nie przeszkodziło.
            • julita165 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 11.10.22, 06:38
              Znajomość tabliczki mnożenia na pamięć to żadne osiągnięcie. Mnożenia wręcz nie wolno tak uczyć ( co innego jeśli na skutek wielokrotności powtórzeń samo na pamięć się nauczy ), chodzi o brak rozumienia czy jest mnożenie. Normalne dziecko nawet jeśli definicji mnożenia nie zna ale rozumie to dzialanie to tak jak radzi sobie z 2x2 za chwilę poradzi sobie z 22x22 a jeszcze za chwilę z 5689 x 673. A brak rozumienia 2 x 2 uniemożliwia ten proces. O tym piszę.
    • gaba.m.k Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:23
      Żeby edukacja włączająca miała szansę działać to : a) należy podnieść pensje nauczycielom b) rozszerzyć to kiedy potrzebny jest nauczyciel wspomagający + odpowiednie finansowanie aby działało w praktyce c) dorzucić nauczycielom do kwalifikacji szkolenia z pracy z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie obowiązkowe i darmowe na terenie szkoły (np. obowiązkowe przy awansie) d) dofinansować pedagogów szkolnych żeby byli w godzinach pracy szkoły i znali się na rzeczy + np. zorganizować coś typu pokój do wyciszenia i inne udogodnienia, opracować jak działać w sytuacjach kryzysowych itp. + tłumaczyć dzieciom na czym polega dokładnie zaburzenie z którym zmaga się ich kolega i zainsteresowanym rodzicom uczniów. Generalnie wszystko opiera się o kasę.
      • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:48
        Przykro mi, ale kompletnie nie interesuje mnie na czym dokładnie polega zaburzenie, z którym zmaga się kolega dziecka w klasie. Interesuje mnie, żeby moje normalne i niezaburzone dziecko miało przynajmniej poprawne warunki do nauki.
        • evening.vibes Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:05
          triss_merigold6 napisała:
          > Interesuje mnie, żeby moje nor
          > malne i niezaburzone dziecko miało przynajmniej poprawne warunki do nauki.

          I tak jak z aborcją "liczysz na zmianę"? big_grin
      • ladymercury Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 21:57
        W końcu ktoś rozsądny 😄
      • arthwen Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 23:04
        W szkołach podstawowych, a już zwłaszcza klasach 1-3 to przydałoby się chyba tego nauczyciela wspomagającego dawać z defaultu do każdej klasy. Ewentualnie drastycznie zredukować liczebność klas.
    • bybrydka2 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:03
      W tym wątku widać, że lewicowa wrażliwość i tolerancja(tak urażone nagrodą dla Tuska) emamuś kończy się kiedy komfort jej bombelka zakłóci dziecko nawet minimalnie odmienne z jakiegoś powodu.
      Najchętniej takie dzieci jak czytam zamknęłaby emamusia w getcie żeby nie psuło jej idealnego świata żon ze Stepford.
      Jesteście lewicowe tam gdzie to nic kosztuje. A tak niczym się nie róźnicie od tych co wysyłają ludzi na mróz do lasu. Kaja Godek ma więcej wrażliwości niż emamusia kiedy musi poświęcić jakieś minimum.
      • evening.vibes Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:06
        bybrydka2 napisała:
        > W tym wątku widać, że lewicowa wrażliwość i tolerancja(tak urażone nagrodą dla
        > Tuska) emamuś kończy się kiedy komfort jej bombelka zakłóci dziecko nawet minim
        > alnie odmienne z jakiegoś powodu.

        Triss i JAKAKOLWIEK wrażliwość???? Nie bądź śmieszna big_grin

        • bybrydka2 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:07
          Ona w tym wątku przewodzi szczuciu a inne kwoki jej przytakują.
          • evening.vibes Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:09
            bybrydka2 napisała:
            > Ona w tym wątku przewodzi szczuciu a inne kwoki jej przytakują.

            Może przetrzyj okulary.
        • igge Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 11.10.22, 18:14
          smile)
      • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:08
        To nie jest minimum. To kilka lat codziennego przebywania w sprzyjających lub niesprzyjających warunkach.
        • joana012 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:20
          triss_merigold6 napisała:

          > To nie jest minimum. To kilka lat codziennego przebywania w sprzyjających lub n
          > iesprzyjających warunkach.

          Czyli getta dla tych którzy zakłucają poczucie komfortu twoich dzieci. Zakład wychowawczy, socjoterapie które de facto są w szkołach prowadzone ale nie mają mocy uzdrawiającej, byle z dala od ciebie i twojego wyidealizowanego życzeniowego świata edukacji. Nie chcę cię martwić ale dzieci w szkole to dokładne odbicie lustrzane społeczności w której przyjdzie twoim dzieciom żyć za lat kilka czy kilkanaście w dorosłym życiu. Oprócz wiedzy, która nabyta z książki na niewiele im się przyda, uczą się radzenia sobie w sytuacjach problemowych z problemowymi ludźmi. Jak im wyczyścisz świat z wszystkich przykrości związanych z przebywaniem w ich towarzystwie to doznają szoku na uczelni, w pracy i relacjach osobistych. A spotkają przeróżnych toksyków
          • ichi51e Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:27
            nie ma miejsca na słabość jak ktoś wysiądzie (albo będzie sprawiał problemy) to go tez za mur wypchniemy. Będzie pieknie!

            Tyle ze chyba nie do końca bo już się okazało ze empatia u tych zdrowych i normalnych cos szwankuje...
          • triss_merigold6 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 22:52
            Powielasz szkodliwy mit. Nigdy później nie funkcjonowałam w tak zróżnicowanym i niedobranym środowisku jak w rejonowej szkole podstawowej. Im nastolatek jest starszy, a później dorosły tym bardziej wybiera sobie towarzystwo, znajomych, środowisko pracy, partnerów czy partnerki.
            Nie jest to lustrzane odbicie społeczności klasowej zwykłej podstawówki, wręcz przeciwnie.
            • julita165 Re: Przeszkadzają zdrowym uczniom się rozwijać 10.10.22, 23:00
              To fakt. O ile ktoś nie wybierze sobie zawodu psychiatry psychologa strażnika więziennego lub właśnie szkolnego pedagoga raczej nigdy w życiu nie będzie musiał użerać się z osobami upośledzonymi lub zaburzonymi, przynajmniej w stopniu utrudniającym życie innym.