Uzależnienia-przesada w drugą stronę?

10.10.22, 19:24
Na jednym z forów jest wątek, gdzie koles przyznał, że po kilku czy tam kilkunastu latach niejarania zioła miał ochotę zapalić. Wszyscy jak jeden mąż wysyłają wręcz faceta na odwyk i robią z marychy czyste zuo, a użytkowników prawie za narkomanów. Na wszystkie głosy potępiające i proponujące terapię, tylko jedna osoba się wyłamała.
Czy serio tak zdaniem niektórych wygląda uzależnienie? Ktos nie pali/pije przez x lat (w tamtym wątku raczej nie ma mowy o prawdziwym nałogowcu, który popłynął po latach abstynencji, bo to istotne) i po tych latach nachodzi jego/ją ochota, żeby raz to zrobić - to zaraz czyni uzależnionym?
To nie jest taka znowu przesada w drugą stronę - ktos raz zajara - odwyk i w ogóle katastrofa, ktos pali/chla prawie co dzień - spoko, luz, nie ma problemu (bo i tacy się zdarzają)?

Druga sprawa to czy w ogóle można mówić o uzależnieniu w przypadku zielska?
    • profes79 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:27
      Nie, to nie jest przesada. Alkoholizmu nie leczysz trwale - jak wychodzisz z niego to absolutne zero alkoholu; jak się tą zasadę złamie to może się różnie skończyć. Tak, od "trawki" można się uzależnić; jeżeli ktoś przez x lat nie palił bo to rzucił to zapalenie jednego skręta też może się skończyć powrotem do nałogu.
      • berdebul Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:11
        A kto powiedział, ze był uzależniony? Pewnie palił rekreacyjnie jakiś czas, później przestał i znowu ma okazje zapalić ze znajomymi/pojechał do Amsterdamu.
        • justa801 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 21:14
          berdebul napisała:

          > i znowu ma okazje zapalić ze znajomymi/pojechał do Amsterdamu.

          To jednak nie taki przypadek.
    • angazetka Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:34
      No nie, ten gostek myślał tylko o tym, by zapalić, naszykował sobie wszystko tajniacko, zignorował to, że przy malutkim dziecku wypadałoby mieć trzeźwy umysł (oraz że fajnie dać żonie spokojnie wyjść z koleżankami raz na półtora roku), a potem żonę uderzył, gdy mu to wygarnęła. To spowodowało takie reakcje, nie samo zioło.
      • justa801 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:42
        Ogólne zachowanie ujowe jak stąd do Rzymu, masz rację, ale wysyłanie na terapie jest chyba jednak z powodu zioła. I o to mi chodzi, czy to też nie skrajnosc w drugą stronę.
        • angazetka Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:43
          Z powodu tego, ile to zioło dla niego znaczy.
        • panna.nasturcja Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:47
          Jeśli ktoś (nie znam dyskusji, opieram się na wpisie Angazetki) pod wpływem tego, że chciał zapalić bije żonę oraz pali przy małym dziecku to jest ciężko uzależniony.
          • justa801 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:48
            Gosc próbuje każdego przekonać albo i siebie samego, że to żaden problem.
            • justa801 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:50
              Nie miałam stycznosci nigdy nawet z zielskiem, i dlatego zastanawiam się, na ile tu można mówić o uzależnieniu i na ile ono może być silne w stosunku do mocniejszych narkotyków.
              • panna.nasturcja Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:55
                Skoro nie miałaś do czynienia i brak Ci podstaw wiedzy to nie wypisuj bzdur, że nie uzależnia.
              • aqua48 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:50
                justa801 napisała:

                > Nie miałam stycznosci nigdy nawet z zielskiem, i dlatego zastanawiam się, na il
                > e tu można mówić o uzależnieniu

                Jeśli ktoś bije żonę bo ona sprzeciwia się paleniu i nie bierze pod uwagę tego że ma pod opieką małe dziecko bo chęć zapalenia jest silniejsza to to JEST uzależnienie. I to bardzo poważne.
                • justa801 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 21:13
                  No ciężki wątek. Uderzenie tłumaczy tym, że żona uznała, że nie za bardzo z niego tatus. Co i tak takiego zachowania nigdy nie usprawiedliwia.
                  • aqua48 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 21:30
                    justa801 napisała:

                    > Uderzenie tłumaczy tym, że żona...

                    I to już wystarczy za wszystko. Życzę tej żonie żeby miała siłę zawalczyć o siebie i o dziecko i odeszła póki czas, bo jak on będzie tłumaczyć pobicie malutkiego dziecka w podobny sposób, (np. bo płakało za głośno) to może być za późno...
                    • lumeria Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 21:39
                      >Życzę tej żonie żeby miała siłę zawalczyć o siebie i o dziecko i odeszła póki czas,

                      AMEN

                      Facet jest ostro pokręcony, a jego uzależnienie (czy nie) naprawdę nie jest centralną kwestią (choć ważną).
                      • justa801 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 21:41
                        Z wątku można wywnioskować, że raczej nie wróci, co w sumie nie dziwi nic
        • anorektycznazdzira Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:36
          Taki zestaw zachowań uważasz za "rekreacyjne" popalanie??? Trzeba uzależnionego zyeba z przepalonymi zwojami, żeby odwalił taką akcję.
        • jednoraz0w0 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 22:37
          Nie z powodu zioła tylko z powodu uzależnienia, a uzależnić się można od wszystkiego.
      • lily_evans011 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:24
        O rany. Przepalony móżdżek. Uzależniony zyeb.
    • kozica111 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:35
      Znam takich co do późnej starości (90 plus)praktykowali podniesienie ciśnienia z rana kruczkiem (wódka na kawie i cukrze) i dobrze sie mieli i takich co w 2 msc popłynęli na tanim winie, bywa..ale reguł tu nie ma.
      • netlii Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:45
        Kurde, tyle lat żyje sobie na tym świecie a dopiero dowiaduje się o istnieniu czegoś takiego jak "kruczek". Wódki nie pije, drinki zasadniczo omijam, ale aż z ciekawości wzbogacę się o wiedzę z neta dotycząca proporcji, działania itd.
        Dzięki!
      • lily_evans011 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:27
        Smakowo nie umiem sobie tego wyobrazić... Jakiś koniaczek, to i owszem.
      • shellyanna Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:28
        Omg, brzmi jak ciężka tachykardia 😳😱
    • mrs.solis Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:40
      Mnie zastanawia skad sie wzielo przekonanie, ze od zielska nie mozna sie uzaleznic.
      • jednoraz0w0 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 22:39
        Bo fizycznie się nie uzależnia tak, jak od heroiny, papierosów czy alko, tylko psychicznie, jak od hazardu lub gier.
    • panna.nasturcja Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:44
      Oczywiście, że można mówić o uzależnieniu w przypadku marihuany, to jest prosta droga do twardych narkotyków.
      I nie, odchył w drugą stronę od uzależnienia to jest abstynencja od danej używki i ona jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
      Jak ktoś ma ochotę na narkotyki to wymaga pomocy specjalisty, zdrowy emocjonalnie człowiek takiej ochoty nie ma.
      • angazetka Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:48
        Alkohol też jest narkotykiem.
        • panna.nasturcja Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:55
          A ja napisałam, że nie jest?
          • angazetka Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:56
            Chodzi mi o to, że wiele osób ma co jakiś czas ochotę np. napić się wina - czy to znaczy, że wymagają pomocy specjalisty?
            • panna.nasturcja Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:58
              Chochoła stawiasz.
              • angazetka Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:00
                Nie, chcę zrozumieć, co napisałaś.
                • panna.nasturcja Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:03
                  Napisalam dokładnie to, co jest w moim poście, za „narkotyki” przyjmując to, co się przyjmuje potocznie i w pracy z uzależnieniami, gdzie narkomania i alkoholizm są jednak uzależnieniem od innych substancji, choć przyczyny mogą mieć dokładnie takie same.
      • berdebul Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:12
        Wysyłasz do specjalisty każdego kto ma ochotę na wino, lub pali papierosy?
        Znam mnóstwo ludzi, którzy palili rekreacyjnie trawkę, nikt nie sięgnął po twarde narkotyki.
        • manon.lescaut4 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:35
          Bo marihuana niekoniecznie prowadzi do twardych narkotyków, ale sama w sobie jak najbardziej uzależnia. I destrukcji w życiu/mózgu może dokonać, gdy ktoś jara codziennie przez wiele lat- przecież to tylko niegroźne ziółko, sama natura uncertain częsty argument jaraczy.
      • lumeria Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:30
        >Oczywiście, że można mówić o uzależnieniu w przypadku marihuany, to jest prosta droga do twardych narkotyków.

        Oczywiscie, ze można się uzależnić od marihuany.

        Jednakże twierdzenie, ze uzależnienie od marihuany prowadzi do używania "twardych" narkotyków nie jest potwierdzone przez badania.

        Co pojawia się w badaniach to to, ze osoby skłonne do nałogów często mają ich kilka - albo jednocześnie, albo jeden po drugim.





      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:49
        > w przypadku marihuany, to jest prosta droga do twardych narkotyków.

        Pierdzielenie.
      • lumeria Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:58
        >zdrowy emocjonalnie człowiek takiej ochoty nie ma.

        To tez nie prawda. Nawet zdrowi emocjonalnie ludzie uzależniają się od rożnych substancji. Opioidy są świetnym przykładem jak "zdrowy emocjonalnie" człowiek może się uzależnić.
        • jednoraz0w0 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 22:42
          Ochota i uzależnienie to dwie różne rzeczy.
    • netlii Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:54
      Zbiór tego od czego można się uzależnić jest tak obszerny, że debatować można do jutra rana.
      Ogólnie uważam, że pierwszym znakiem uzależnienia jest tłumienie lub podbijanie emocji czyli wpadła sensowna premia to sobie zapije z radości albo jestem smutna więc zrekompensuje sobie kompulsywnymi zakupami czy też uspokoje nerwy zielskiem, zapije czteropakiem albo będę zajadać. Zasadniczo jak stary koń ekscytuje się tym, że sobie zajara i stawia to też w centrum uwagi, odlicza godziny, obsesyjnie myśli o godznie W. można mówić też o sygnale alarmowym. Do odwyku jednakże daleko. Taka jest moja interpretacja.
      • panna.nasturcja Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:57
        Jeżeli palił będąc jedynym opiekunem niemowlaka i pobił żonę po jej powrocie to droga do odwyku powinna być natychmiastowa.
        • netlii Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:59
          No, w takich okolicznościach to niebieska karta przede wszystkim a palenie to jest tematem drugorzędnym (o ile nie uruchomiło epizodu psychotycznego).
          • panna.nasturcja Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:01
            Palenie jest przyczyną agresji w tym przypadku, więc jak najbardziej jest podstawowym problemem. Co oczywiście nie wyklucza ńiebieskiej karty.
            • jednoraz0w0 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 22:43
              Palenie? Agresja to prędzej jak nie może zapalić.
            • znowu.to.samo Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 22:55
              Kiedyś czytałam że jaranie zielska uspokaja, i to jest zaleta bo taki alkohol wzmaga agresję
              • 3-mamuska Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 23:16
                znowu.to.samo napisała:

                > Kiedyś czytałam że jaranie zielska uspokaja, i to jest zaleta bo taki alkohol w
                > zmaga agresję
                >

                Ta jasne, gorzej jak nie mogą zapalić wtedy jest agresja…
        • justa801 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:10
          Niby miał zapalić, a nie zdążył, bo żona wrócila, a z liscia jej strzelił, bo stwierdziła krótko, że kiepski z niego materiał na ojca.
          • netlii Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:15
            Idzie się więc pogubić co było katalizatorem agresji samo palenie i będące następstwem efekt psychotyczny czy kłótnia małżeńska...
            Tak czy siak niebieska karta i żegnamy pana.
            • justa801 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:19
              Z wątku wynikałoby, że kłótnia
              • lily_evans011 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:29
                Żadna kłótnia nie uprawnia do dania w twarz partnerce/partnerowi. Człowiek bez odchyłów emocjonalnych czegoś takiego nie zrobi. Ale ściek.
                • justa801 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:32
                  To jasna sprawa i nawet nie ma o czym mowić.
            • mrs.solis Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 22:30
              Gdyby zdarzyl zapalic, to z duzym prawdopodobienstwem nawet by go nie obeszlo to, ze zona go zwyzywala, bo mialby to w dupie. Mysle, ze katalizatorem bylo to, ze mial plan i ogromna chec sobie zajarac, ale zostal zlapany i nie zdarzyl, a w zamian dostal solidny opierdol.
    • cegehana Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:54
      Uzależnionym się jest albo nie. Jeśli się jest (tak, można od zielska) to nawet mala ilość, nawet po latach, nawet rzadko jest ryzykowna. Ryzykuje się nawrót czynnego uzależnienia. Jeśli się nie jest uzależnionym to nawet duża ilość nie niesie takiego ryzyka.
      • panna.nasturcja Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 19:58
        A ten uzależniony to tak jest uzależniony z powodu fazy księżyca czy jednak „dużej ilości, ktora nie niesie żadnego ryzyka”, która miała miejsce wcześniej? Każda ilość narkotyku grozi uzależnieniem.
        • daszka_staszka Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:08
          Uzależnienie to problem złożony, częściowo warunkowany genetycznie. Sa tacy ludzie, którzy mimo korzystania z używek się nie uzależniają i tacy, którym nie wiele wystarczy. Każdy przypadek jest inny i nie ma co generalizować
        • cegehana Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:14
          Nie jest do końca znana przyczyna powstawania uzależnień, niektórzy winią czynniki genetyczne, inni emocjonalne inni społeczne, ale nie jest to bezpośrednio skorelowane z ilością przyjetego narkotyku, bo inaczej każdy pijący alkohol czy palący zielsko by się uzależnial w tym samym tempie a tak nie jest. Każda ilość narkotyku grozi uzależnieniem ale nie nawrotem do czynnego uzależnienia jeśli się go jeszcze nie ma. Trzeba się uzależnić od pierwszego etapu.
        • lumeria Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:40
          >Każda ilość narkotyku grozi uzależnieniem.

          Nie, nie zawsze. Ludzie sa skomplikowani, uzależnienia silą rzeczy tez.

          Np. alkoholizm może być wybiorczy. Czyli osoba reaguje uzależnieniem/traci kontrole jeśli chodzi o dany typ alkoholu (np. wódka / likier / co im tam pasuje), ale wino, piwo, cydry - nie maja dla nich żadnego pociągu.
    • piataziuta Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:01
      >Druga sprawa to czy w ogóle można mówić o uzależnieniu w przypadku zielska?

      Bardzo zaawansowani palacze, których znam, są nie do życia bez palenia - jeden wiecznie rozkurwiony, drugi mega depresyjny. Po zapaleniu wracają do życia - więc to chyba jednak uzależnia.
      Miałam też eksa palacza - wkoorwiało mnie jak palił, bo zmieniało się jego zachowanie. Znajomi po gandzi, też mnie wkoorwiali - wydawało im się, że mają wspólną fazę, a tak naprawdę prowadzili przeplatające się monologi.

      No ale mówią, że alkohol jest gorszy (nie zauważyłam tongue_out, chyba, że mowa o piciu na umór).

    • 3-mamuska Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 20:37
      Gdybys miała mózg to byś głupio nie pytała.
      Facet tygodniami planowal zajadać jak tylko żona zostawi go z malutkim dzieckiem.
      Jak mu żona przeszkodziła to dostała w pysk.
    • lumeria Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 21:21
      Chodzi o ten watek? forum.gazeta.pl/forum/w,898,174204298,174204298,Przemoc_z_mojej_strony_zona_chce_rozwodu.html

      Jak dla mnie, facet postąpił nieodpowiedzialnie i karygodnie.

      I wydaje mi się, ze roztrząsanie "czy juz jest czy jeszcze nie jest uzależniony" jest niepotrzebnym odwracaniem uwagi od centralnej kwestii - zachowa się strasznie i wobec dziecka i wobec zony.
      • justa801 Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 21:22
        tak
      • piataziuta Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 21:55
        Sirjusli?
        Przecież to troll.
    • kafana Re: Uzależnienia-przesada w drugą stronę? 10.10.22, 21:52
      Na pewno można mówić o uzależnieniu. Znam ludzi, którzy używać nie umieją i bez zioła nie funkcjonują. Choć nie mam sama negatywnego stosunku jaki taki. Jeśli ktoś był kiedyś uzależniony to owszem nie powinien palić wcale.
Pełna wersja