volta2 Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 17:58 koleżanka po pedagogice jest jak o sobie mówi, głównym żywicielem rodziny, pracuje na 1,5 etatu w państwowej szkole, potem na pół etatu w poradni i jeszcze jest na telefon jak ktoś nagle potrzebuje opinii ekspresem. wspominała coś o 10 tysiącach miesięcznie, może brutto? dodam, że syn w razie problemów z dostaniem się na psychologię miał awaryjnie iść na pedagogikę Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 20:22 Jeśli te 10 000 jest na rękę, to chyba za te opinie kasuje po 1000 zł 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 23:34 rok temu, może już dwa, podesłałam jej córkę znajomych: 300 za opinię, 300 za ekspres, przyjęcie po znajomości i bez kolejki. oczywiście nie wszystko skasowała do kieszeni pracuje bardzo długo, również w soboty, bo wtedy komercyjny, ekspresowy rodzic ma wreszcie czas, by zająć się dzieckiem...ja jej nie zazdroszczę tych pieniędzy, odnoszę się do "bezwartościowych studiów". Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 07:11 A te opinie to wystawią jako kto? I na jakiej podstawie? Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 16:41 na podstawie badań, takich samych jak w ppp. tylko nie trzeba czekać i można się umówić po robocie, przy sobocie. tylko, że to kosztuje, ja wolałam skorzystać z naszej darmowej, przypisanej do szkoły ppp. masz ochotę się zatrudnić? podważyć moje info? czy o co ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
geoardzica_z_mlodymi Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 18:01 Pewnie w poradni niepublicznej o prawach publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 21:54 Dlaczego zaraz spisek? Po prostu ciekawa jestem. Siedzę w edukacji od ponad 20 lat i jeszcze nie spotkałam się z opinią wystawioną przez panią X po godzinach. Zazwyczaj są to właśnie poradnie czy specjalistyczne gabinety. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 23:56 a ja gdzieś pisałam, że pani pracuje na kolanie w korytarzu własnego domu? czy w specjalistycznych gabinetach panie pracują za darmo w sobotnie poranki? jak na 20 lat widocznie mało widziałaś, byle garkotłuk cię zaskakuje? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Co byście doradziły synowi? 13.10.22, 06:38 Ok, w takim tonie nie mam ochoty prowadzić rozmowy. . Miłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 18:11 Powrot na studia i skonczenie rozsadnego kierunku A rodzice durni co mu pozwolili skonczyc taki bezutyczeny kierunek za to zaplaca oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 18:14 engine8t napisał: > Powrot na studia i skonczenie rozsadnego kierunku > A rodzice durni co mu pozwolili skonczyc taki bezutyczeny kierunek za to zapl > aca oczywiscie To jest kierunek bez sensu w Polsce, w innych krajach moglby miec wiecej mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 18:21 Jakich? Pomijam kasę, bo mówimy o możliwościach. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 18:38 U mnie to caly sektor edukacji: Koordynator uczniow ze slecjalnyni potrzebami, Koordynator zachowania, Learning mentor, Counseling Community education officer Education mental health practitioner , Safeguarding I wiele innych Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 18:28 Niech próbuje różnych opcji, nic bym nie radziła, to dorosły chłop. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 18:39 Nie powiedziałabym, że pedagogika jest kierunkiem bezwartościowym. Zrobiłabym magisterkę i jakąś podyplomówkę, może być logopedia albo oligofrenopedagogika albo SI. I znajdzie pracę bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
zaczarowanyogrod Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 19:47 To po co były mu te studia jak nie zamierza w tym kierunku pracować? Niech zrobi magistra z czegoś pokrewnego bo teraz żeby pracować w szkole czy przedszkolu to trzeba mieć magistra przynajmniej osoby po pedagogice które znam tak mówiły. Jak wyjedzie pracować za granicę to może nie chcieć już wrócić bo ludzie odemnie ze wsi i z rodziny już zostali lub zamierzają zostać tam na stałe. Większe pieniądze, nie wyobrażają sobie już życia w Polsce lub nie mogą znaleźć pracy po latach życia za granicą. Niektórzy pracują za granicą sezonowo. Pół roku tu pół tam. Ale to co zarobią utrzymują się z tego przez pół roku w Polsce. A z korpo nikogo nie znam. Najlepiej jakby sam wybrał. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 22:12 www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/maja-chronic-pracownikow-w-holandii-a-tworza-obozy/cmfwpg7,07640b54 Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 23:18 Kompletnie nie rozumiem dlaczego większość pisze tak jakby jedyną opcją pracy zagranicą było harówa na budowie? Patrząc na to co się dzieje w tym kraju wypychałabym dzieciaka za granicę, nie musi być przebojowy żeby znaleźć pracę w sklepie czy knajpie. Nauczy się języka i będzie miał znacznie lepsze opcja niż tu Odpowiedz Link Zgłoś
marion.marion Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 23:30 Nie wiem. Co wy wszyscy z tą zagranicą? Ja mojego nie pcham za granicę i nie będę pchać. Ale mam też nadzieję, że na studiach wybierze przyszłościowy kierunek (na razie jest na biol chemie w LO), bo po zwykłej pedagogice faktycznie kicha zawodowa. A za granicą to już też nie takie Eldorado. Może w latach 90-tych człowiek czuł, że za granicą złapał pana boga za nogi. Ale teraz??? Ja z jednego języka obcego jestem w stanie zarobić miesięcznie 7-8 tys na rękę. To może nie jakoś bardzo wiele, ale po Kij miałabym jechac za granicę? Dziecka też nie będę namawiać na wyjazdy tylko na uczenie się praktycznych rzeczy. A ten facet nie może pójść póki co do jakiejś pierwszej pracy na 2 lata, na przeczekanie? I zrobić w tym czasie jakąś magisterkę i się trochę wyspecjalizować? No i uczyć się jakiegoś języka obcego, on się zawsze może przydać. Ludzie, mlody chłop to niech pracuje i jeszcze się uczy. To ja prawie 40 lat na karku, pracuję, mam dzieci i jeszcze uczę się kolejnego języka intensywnie i w weekendy jeszcze podyplomowka, żeby uzyskać kwalifikacje. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 23:38 ja pcham, a mój nie chce jechać widzi ojca jeżdżącego po świecie, na super projekty z pensjami menagerskimi, po polskiej politechnice i jakoś mu niespieszno opuścić domowe pielesze. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 09:01 Masz 40 lat i jeszcze nie masz kwalifikacji... Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uuu Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 09:31 Akurat kierunki biologiczno-chemiczne mają dużo lepsze perspektywy za granicą niż w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 23:36 W tym sklepie to będzie towary na półkach wykładał, a w knajpie gary zmywał, faktycznie, nauczy się języka, że po powrocie do kraju będą się o niego bić. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 00:24 ga-ti napisała: > W tym sklepie to będzie towary na półkach wykładał, a w knajpie gary zmywał, fa > ktycznie, nauczy się języka, że po powrocie do kraju będą się o niego bić. Cóż ja tak właśnie zrobiłam, choć bez mycia garów, bo kelnerowałam. A po powrocie miałam świetne możliwości pracy, które dawał mi biegły angielski. Można też iść do byle jakiej pracy za żałosną pensję i mieszkając kątem u rodziców klepać biedę w przededniu mega kryzysu, cóż… Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 19:14 Ile lat temu to było? Ośmielę się założyć, że kilkanaście co najmniej, teraz ludzi ze znajomością angielskiego już po podstawówkach jest całkiem sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 22:05 To bylo za czasow gdy nowoprzyjezdni Polacy mieli w UK prawo do pracy. Juz nie maja Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.uuu Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 09:29 Daj spokój, córka mojego partnera w Holandii bez problemu znalazł pracę w sieciowej kawiarni, nie myje garów tylko normalnie kawę robi. Pracowała też chwilę w sieciowce odzieżowej ale w gastro lepiej płacą i lepszy grafik do łączenia ze studiami. Po roku już całkiem nieźle mówi po holendersku. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 22:04 >Nauczy się języka i będzie miał znacznie lepsze opcja niż tu Holenderskiego czy szwedzkiego? Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Co byście doradziły synowi? 11.10.22, 23:33 Ale zrobił 3 lata pedagogiki i co, tak sobie jakąś "ogólną" robił, bez specjalizacji, nic? A po co poszedł na pedagogikę? Coś chyba nim kierowało? Może niech dalej idzie w tym kierunku, zrobi magisterkę (jeśli jest taka możliwość, bo nie wiem) z opiekuńczo-wychowawczej i pracuje w internatach, świetlicach (dorobi w międzyczasie jakieś kursy i świetlice terapeutyczne będą mogły być grane), czy przedszkolną i pan przedszkolanek, znam jednego cieszy się niemal uwielbieniem specjalną i jako nauczyciel wspomagający - jest duże zapotrzebowanie, a może coś bardziej kierunkowego, związanego ze sportem, czy sztuką, muzyką, może prowadzić zajęcia w klubach sportowych, jakiś trener personalny, domach kultury. Resocjalizację i coś bardziej w stronę policji, kurator, niedostosowana młodzież, dorośli. Nie wiem, ale coś go pchnęło akurat na pedagogikę przecież. Ale tu musi założyć, że jeszcze trzeba się douczyć no i kasa z tego niezbyt duża, zwłaszcza przez pierwsze lata. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 11:05 Chłopak ma 23 lata a nie 33. Na jakiejś podstawie wybrał te a nie inne studia i dlaczego 3 lata temu rodzina nie wybiła mu z głowy tych bezwartościowych studiów?. Nie może iść na magisterkę na inny kierunek? Albo zrobić bardziej "specjalistyczne" studia? Może logopedia? albo jakieś PR? Chyba żal chłopaka na budowę - o ile nie mówimy o dorabianiu w wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 20:08 Niech sobie tego a popróbuje, jak się zmęczy i znudzi to wróci z jakimiś pieniędzmi, a może się urządzi i polubi, zostanie i będzie zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 21:21 Ematka radzi opcję d: uzupełnienie wykształcenia. Albo studia magisterskie albo solidne kursy konkretnych umiejętności, ew. jakieś "studium". Bo goły licencjat to za mało, by robić coś sensownego w dziedzinie pedagogiki, a sama pedagogika raczej nie daje kompetencji przydatnych w innych dziedzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Co byście doradziły synowi? 12.10.22, 21:58 Ematka modyfikuje wersje a i zmienia na Holandie czy Norwegie i mowi ze w UK byl Brexit wiec wyjechac moze na miesiac dwa a bez prawa do pracy nikt go nie zatrudni na powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Co byście doradziły synowi? 13.10.22, 00:26 Doradziłabym chłopakowi, by się zastanowił czego on tak naprawdę chce. I żeby sam podjął decyzję. A skoro ciągnie go by wyjechać, no to OK: to dobry krok w stronę samodzielności. I w moim przekonaniu na tym etapie życia, gdy poszukuje się własnej drogi, to praca fizyczna jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a u wielu pomogła ustalić priorytety w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
cranberries1983 Re: Co byście doradziły synowi? 24.02.23, 20:05 trzeba było po maturze działać wydaje mi się że opcja a) jest spoko b) brzmi dobrze, ale warto dodać podyplomówke (na sensownej państwowej uczelni) np z HR albo rachunkowości i brać sie do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
lucasa Re: Co byście doradziły synowi? 24.02.23, 21:27 Niech UK skresli z listy, bo jak nie znajdzie pracodawcy, ktory sporo zaplaci za wize to legalnie pracy nie znajdzie Odpowiedz Link Zgłoś