Bo na wnuczka jest passe

12.10.22, 12:00
Technika idzie do przodu, to i wszystko gna do przodu
I tak...

ithardware.pl/aktualnosci/oszustwo_na_rosyjskiego_astronaute_zaplacila_150_000_zl_za_powrot_ukochanego_na_ziemie-23790.html
    • nicknanowyrok Re: Bo na wnuczka jest passe 12.10.22, 12:03
      Błąd nazewniczy. Rosyjscy są kosmonauci, astronauci w USA.
    • daniela34 Re: Bo na wnuczka jest passe 12.10.22, 12:04
      To mnie urzekło:

      "Oszustwo polegało na przekonaniu ofiary, że Rosja wysyła kosmonautów w górę, ale za bilet powrotny muszą sami zapłacić."

      A myślałam, że bilet na księżyc to tylko tytuł filmu.
      • lilia.z.doliny Re: Bo na wnuczka jest passe 12.10.22, 12:08
        Sluchaj, daniela, kilka lat temu jakiś cwaniak wyruchał na gruba kasę ludzi, którzy zapłacili za lot na Marsa, w jedną stronę, jak najbardziej. Czytałam wywiad z dziewczyną, która zrobiła badania na te okoliczność. Było głośno o rekrutacji, potem króciutko o tym, że to szwindel i koniec, ucieto łeb sprawie.
      • iwles Re: Bo na wnuczka jest passe 12.10.22, 12:53
        daniela34 napisała:

        > A myślałam, że bilet na księżyc to tylko tytuł filmu.


        oj, nieeee, Ticket To The Moon to tytuł pięknej ballady ELO
    • feel_good_inc Re: Bo na wnuczka jest passe 12.10.22, 12:38
      E, mnie nękała tylko amerykańska pielęgniarka wojskowa, która bardzo kochała broń i Jezusa. Miałem jej pomóc w wywiezieniu złota z Iraku. Nie powiem, zabawne to było, szczególnie te zapewnienia o miłości przez google translate.
      • borsuczyca.klusek Re: Bo na wnuczka jest passe 12.10.22, 12:42
        A nudesy chociaż wysyłała? 🙄
        • feel_good_inc Re: Bo na wnuczka jest passe 12.10.22, 12:46
          Nie, najwyraźniej zdjęcia mieli ściągnięte z jakiegoś instagrama. Ale małżeństwo to mi zaproponowała z miejsca.
    • borsuczyca.klusek Re: Bo na wnuczka jest passe 12.10.22, 12:41
      Wczoraj mojego ojca chcieli zrobić na "wnuczka" 🙄
      • apallosa Re: Bo na wnuczka jest passe 12.10.22, 12:52
        O cholera ..
        Z kolei w dawnych ,,,hiszpańskich" czasach szalenie często chcieli mnie sponsorować!!! jacyś amatorzy kwaśnych jabłek, z Nigerii chyba...
        Ki diabeł wyszła im chęć sponsoringu z moich ogłoszeń o zatrudnianiu muzyków do hoteli i inszych lokali...pojąć nie potrafiłam i nie potrafię...
Pełna wersja