ludzie to straszne larwy

12.10.22, 16:32
styknelam sie osobiscie z drama pracownicza i zaskakująca bezinteresowna zawiścią skorpiona - sam by nie skorzystał ale samo to ze kolega by użył wywołało w środowisku pracowym taka drama ze szef sie wkurzył i wszyscy stracil big_grin skorpion mimo ze nie użył a stracił (głównie przez to ze wszyscy patrza jak na gluta) zadowolony...

Zdarzyło wam sie cos takiego ze az wam szczeka opadła ze ktoś tak może? skad się tacy biorą?
    • 35wcieniu Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 16:37
      Ale użył czego bo to chyba kluczowe?
      Nie rozumiem opisu tej dramy.
      • daniela34 Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 17:09
        W biurze Skorpiona stało nieużywane dusidło. Nieużywane, bo Skorpion jak wiadomo zabija jadem. Kolega Skorpiona (dajmy na to Strzelec) mógłby skorzystać, bo akurat chciał się przekwalifikować z Postrzałów na Uduszenia. Ale Skorpion z bezinteresownej zawiści nie użyczył dusidła i rozpętał aferę pracowniczą. Wkurzony szef Uran zarekwirowal dusidło i przekazał do Magazynu Środków Trwałych.
        Tak to rozumiem.
        • ichi51e Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 17:20
          e bardziej - w naszym wesołym zakładzie Skorpion zabija od poniedziałku do piątku ale weszła ekstra robota i szef pomyślał a może Strzelec da radę w sobotę? Na co Skorpion zrobił aferę ze w firmie to zabija on i jak trzeba to zabije tez w sobotę a Strzelec to szuja i zdrajca. Na co szef nie chcąc kwasu powiedział no dobra to nie bierzemy tej ekstra roboty.
          • agaagaaga123 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 19:00
            ichi51e napisała:

            > e bardziej - w naszym wesołym zakładzie Skorpion zabija od poniedziałku do piąt
            > ku ale weszła ekstra robota i szef pomyślał a może Strzelec da radę w sobotę? N
            > a co Skorpion zrobił aferę ze w firmie to zabija on i jak trzeba to zabije tez
            > w sobotę a Strzelec to szuja i zdrajca. Na co szef nie chcąc kwasu powiedział n
            > o dobra to nie bierzemy tej ekstra roboty.
            >

            Ja wiem, że trudno ocenić niuanse nie znając detali pracy w danej firmie i układów międzyludzkich. Ale dla mnie - jeżeli mam opierać się tylko na tym, co napisałaś - to bym powiedziała, ze jeżeli to była raczej działka Skorpiona i Skorpion mógł tę robotę wziąć i chciał dodatkowo zarobić a szef nie pytając go zaproponował ją komuś innemu, to Skorpion miał prawo zrobić akcję, bo realnie traci na tym, że robotę dostanie ktoś inny, chociaż on jest dostępny i chętny. A dalej mogłoby być też tak, że Skorpion obawia się, że Strzelec tym samym przez zasiedzenie podbierze mu kolejne weekendowe roboty.
            Robiąc dramę tym razem może nie zyska, ale zyska na przyszłość, że szef będzie pamiętał o dramie i aby jej uniknąć, jego pierwszego zapyta o to, czy weźmie dodatkową robotę.

            To szczególnie się zdarza jak pracują razem jacyś podpierdalacze albo szef się nie zastanawia nad potrzebami pracowników i ich relacjami tylko bezrefleksyjnie rozdziela robotę, głaski czy awanse temu, kto stoi bliżej i nie rozumie, w czym problem. Czyli opisuję pracę w raczej toksycznym środowisku, ale patrząc na to, jak czasm wyglądały relacje w moich pracach, od razu zobaczyłam możliwe racje i obawy Skorpiona. Nie mówię, że tak jest w tej sytuacji, bo nie wiem na czym polega ta robota i nie znam układu między ludźmi, opieram się tylko na możliwościach, jakie otwiera sam twój opis.
            • ichi51e Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 19:06
              tak dobrze zrozumiałaś. tyle ze szef nigdy by nie dal tej roboty Skorpionowi a chciał ja dać Strzelcowi. I to on jest do rozdzielania w biurze roboty a nie uginania się do pobożnych życzeń Skorpiona. Czy Skorpion myśli ze szaf nie zauważył ze on tam siedzi w kacie? Owszem zauważył i Skorpion by lepiej zrobil jakby siedział cicho a nie smęcił szefowi ze Strzelec to zły człowiek i złodziej w sumie.
              • ichi51e Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 19:07
                a szef swietnie zapamiętał kto w firmie robi zamęt i Skorpion jest pierwszy na wylocie...
                • agaagaaga123 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 19:24
                  Okej ale w takim razie nieprawdą jest, ze Skorpionem powodowała czysta zawiść jak psem ogrodnika. Skorpion bronił swojej roboty i kasy. Nawet jeżeli w nietrafiony sposób, to miał powód.
                  Oparłam się na tym, że napisałaś, że Skorpion jest w tygodniu i w związku z tym sobotnia robota została zaproponowana komuś innemu. Nie miałam danych, że szef mu tego nie chciał dać, raczej można było zrozumieć, że szef respektował jego godziny pracy, nie pytając wcale czy chce przyjść w sobotę tylko założył, ze na pewno nie.
      • beneficia Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 20:15
        > Ale użył czego bo to chyba kluczowe?
        > Nie rozumiem opisu tej dramy.
        >
        Od Ichi spodziewalas się składnego postu? 😀
      • jesiennie Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 12:42
        35wcieniu napisał(a):

        > Nie rozumiem opisu tej dramy.

        A znasz powiedzenie: "sam nie zje ale drugiemu nie da!"?
        O to tutaj chodzi.
    • kk345 Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 16:37
      Nic nie rozumiem, napisz to jeszcze raz z interpunkcją, co? P. S. Sądziłam, że wiara w znali zodiaku mija około 15 roku życia...
      • ichi51e Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 16:47
        m.youtube.com/watch?v=LqITKQLJESY;;LqITKQLJESY;;https://i.ytimg.com/vi/LqITKQLJESY/default.jpg;;Bajka filozoficzna: Żaba i skorpion
        • kk345 Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 23:02
          A kto jest w tej historii żabą?
          • ichi51e Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 00:10
            kolega, w wersji Danieli Strzelec wink
      • vivi86 Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 17:01
        Się byś zdziwiła 😁
      • chatgris01 Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 20:01
        kk345 napisała:

        > P. S. Sądziłam, że
        > wiara w znali zodiaku mija około 15 roku życia...

        Nie odebralam tego skorpiona jako znaku zodiaku, tylko jako charakterystyke osobnika.
        • mama-ola Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 20:58
          A jako eufemizm od sk...r...na
        • kk345 Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 23:01
          Że niby skorpion tak zawistnie zabija tym kolcem? big_grin
          • chatgris01 Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 23:04
            Nie, ze zwyczajnie wredny jak skorpion wink
    • beataj1 Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 16:42
      Sprawa wiązana ze spadkami i ziemią.

      Był sobie kawałek ziemi. Sąsiadujący z naszą ziemią
      W wyniku nie załatwionych spraw spadkowych do tej ziemi rościło sobie prawo 12 osób (w tym moja mama).
      Jak sprzedawaliśmy naszą ziemię kupiec był zainteresowany kupieniem też sąsiadującego kawałka - ale nie był to warunek zakupu.
      Moja mama zadeklarowała się, że polata po rodzinie, dopełni formalności i ułatwi sprzedaż. I teraz - chodziło o to by spadkobiercy stawili się gdzieś, już nie pamiętam dokładnie gdzie i potwierdzili wpis SWOICH nazwisk do księgi wieczystej, tak by uporządkować kwestie własności tego kawałka ziemi.
      Następnie ziemia zostałaby sprzedana a kasa z tego kawałka podzielona na te 12 osób. Wyszło by około 50K na głowę. No i co się okazało - 4 osoby odmówiły pomocy, bo pozostali też zarobią a im się nie należy.
      Te osoby oczywiście nie zamierzały zrobić nic z formalnościami. Chodziło o zasadę.
      My swój kawałek już sprzedaliśmy. Tamten leży odłogiem i pewnie poleży. Teraz jest już 18 osób uprawionych, bo dwie ciotki umarły i zostały dzieci.
      Ciekawe kiedy państwo połozy łapę, bo coś nie wydaje mi się by ktoś za to płacił podatki.
      • hungaria Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 16:50
        Ojp. A to ludzie raczej starsi, czy niekoniecznie?
        • beataj1 Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 16:53
          Te które odmówiły były wtedy (jakieś 10 lat temu) w okolicach 50.
          Starsze osoby po konsultacji z dziećmi się zgodziły. Gdyby chodziło o brak zgody 1 osoby można by to jakoś ominąć. Ale przy 4 osobach mojej mamie nie chciało się szarpać. Nikt by jej nie zapłacił za poświęcony czas i energię.
    • borsuczyca.klusek Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 16:51
      A takie luźne skojarzenie 🙄
      • ichi51e Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 16:53
        big_grin
      • ginger.ale Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 20:10
        🤣
      • princesswhitewolf Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 20:20
        🤣🤣🤣🤣👍
      • berdebul Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 22:51
        Śmieją się tylko ci, którzy nigdy nie doświadczyli na własnej skórze 🤨 Praca z kimś, kto wierzy w te wszystkie horoskopy, znaki, planety etc to dramat.
        • kk345 Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 23:04
          Już myślałam, że zaczniesz tłumaczyć, jak to na własnej skórze doświadczyłaś agresji skorpiona i niestałości wagi, czy jak to tam szło big_grin
          • berdebul Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 23:32
            Doświadczyłam agresji Byka względem wszystkich innych, bo jak nie zły znak zodiaku, to Wenus w 12 polu, albo nie pasował chiński znak zodiaku (jak zwykły był ok). 😩 Dodam, że owy Byk to naukowiec z sukcesami. Jak doprowadził do płaczu studentkę, to zrobiłam siwy dym, Byk odszedł, bo wibracje numerologiczne mojego imienia nie grały z jego.
            • simply_z Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 00:38
              Akurat w astrologii nie wylicza się tylko znaku słońca, należy jeszcze znać dokładną datę urodzin plus miejsce.
              • kk345 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 08:04
                Nawet, jeśli zna się tysiąc szczegółów, to horoskop idzie się walić w przypadku bliźniąt😂
                • ichi51e Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 08:16
                  nawet bliźnięta nie rodzą się o tej samej godzinie. (boże lepiej nie googlac astrolodzy temat dlaczego bliźniaki dokładnie rozwalkowali)
                  • kk345 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 19:07
                    Pewnie, że rozwałkowali, w końcu to "nauka" i musi "naukowo" wyglądać big_grin
                • ginger.ale Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 10:53
                  kk345 napisała:

                  > Nawet, jeśli zna się tysiąc szczegółów, to horoskop idzie się walić w przypadku
                  > bliźniąt😂

                  Moje bliźnięta nie urodziły się o tej samej porze, podejrzewam, że większość ma jakiś rozstrzał czasowy, choćby o 1 min.
                  • kk345 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 19:06
                    I mówisz, ze astrologia akurat tę minutę uwzględnia? big_grin Na pewno, szczególnie co starsi ludzie na 100% mają wiedzę, ze urodzili się o 14.58 big_grin
        • borsuczyca.klusek Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 23:21
          Oj tam ja kiedyś na randce doświadczyłam i żyję 🙄
        • tapatik Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 17:20
          berdebul napisała:

          > Śmieją się tylko ci, którzy nigdy nie doświadczyli na własnej skórze 🤨
          > Praca z kimś, kto wierzy w te wszystkie horoskopy, znaki, planety etc to dramat.

          Praca?
          Ja się z taką laską spotykałem.
          Nie wiem jakie miała podejście do horoskopów, ale za to namiętnie oglądała w telewizji jakiegoś wróża (rodzaj męski od wróżki).
    • gaskama Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 16:58
      Oczywiście. Mam takie dwa osobniki w biurze. W sumie to im trochę współczuję. Widzę ich ogrom nieszczęścia, jak ktoś inny coś ugra, uzyska, dostanie. Mimo, że oni nie stracą. W zasadzie ciągle są niezadowoleni i nieszczęśliwi. Bo inne maja lepiej. I jak tylko mogą, to starają się innym zaszkodzić. Taki laif. Opierdoliłem jedno i drugie kilka razy. Ale to taki charakter. Z reguły jakieś traumy z dzieciństwa, domu rodzinnego.
      • kocynder Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 20:23
        Znam kilka sztuk. W pracy męczące, ale do zniesienia, jeśli nie jest szefem. Prywatnie... Miałam kiedyś kontakt. Wydawało mi się, że przyjaźń. Było ok, dopóki miałam "gorzej". Jak tylko w dowolnej kwestii zaczynałam mieć "lepiej" niż ona - zaczynała "dziobać". Poszłam na studia podyplomowe? "I po co ci to?". Byłam na fajnym koncercie? "Nudziarstwo, lepiej byś...". Poznałam świetnego mężczyznę? "Stać cię na lepszego, poza tym to na pewno agresywny przemocowiec, od razu widać!". Studia podyplomowe skończyłam ("przyjaciółka" nawet się nie zainteresowała z jakim skutkiem), co pomogło mi w pracy. Mężczyzna został moim mężem i nigdy nie miał żadnych cech agresora. Pseudoprzyjaciółka zaś obraziła się definitywnie, gdy odmówiłam rozpaczania po tym, jak żonaty kochanek postanowił ją kopnąć w zad i zostać przykładnym mężem (mając męża wdała się w romans z żonatym). Piekielnie męczące. Zdecydowanie lepiej jak najszybciej wywalić z kręgu towarzyskiego.
    • smoczy_plomien Re: ludzie to straszne larwy 12.10.22, 23:40
      Hm, miałam raz na studiach takie wykłady. Późno, chyba o 18tej się zaczynały, ale były ciekawe, więc zawsze była spora frekwencja i było też zapowiedziane, że nie będą puszczane żadne listy obecności ani oceny za obecność. Ale na jednym wykładzie, chyba tuż przed świętami zjawiły się dosłownie 3 osoby z całego roku i profesor zdecydował się tym trzem osobom dać po dodatkowym punkcie. Czyli dalej skala punktacji była do 100, ale te 3 osoby, gdyby zebrały wszystkie punkty w semestrze (niemożliwe), mogłyby teoretycznie uzyskać 101/100 punktów. I po nowym roku, na pierwszym wykładzie jeden kretyn wstał i przed całą, pełną salą zrobił aferę o to, że te osoby dostały punkty i żąda cofnięcia im ich, bo on się czuje poszkodowany i stratny. I punkty zostały cofnięte.
      • panna.nasturcja Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 00:37
        Ale technicznie rzecz biorąc on miał rację. Wykładowca zmieniła zasady w trakcie gry a tego się nie robi.
        I nie jest powiedziane, że ten jeden punkt by na pewno nie przesądzał o czymś tam potem, nawet gdyby 101 nie zostało zdobyte.
        • smoczy_plomien Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 01:47
          Tak, wykładowca spontanicznie zrobił prezent świąteczny trzem osobom (ze 120 na roku). Nie wprowadził zasady, że od dziś jednak alokuje 5 punktów w semestrze na obecności na wykładach. To było coś ponad, coś ekstra i do dziś nie rozumiem, co kolega zyskał swoim stand upem. On serio argumentował, że stracił na tym. W liceum i sp zdarzyło mi się dostać 6+ czy 6! z jakiegoś referatu, które to oceny gwarantowały 6 na koniec roku z przedmiotu, a przecież też nikt nie informował uczniów na początku roku, że jak napiszą zwalającą z nóg pracę, to mogą właściwie nie pracować przez resztę semestru. Dobrze, że wtedy się jakiś młodociany standuper nie obudził smile
      • droch Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 00:58
        Piszesz, że "(...) było też zapowiedziane, że nie będą puszczane żadne listy obecności ani oceny za obecność".
        To ja pytam, czy uważasz, że zasadę Pacta sunt servanda też wymyślił jakiś kretyn?
        • profes79 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 13:06
          U mnie na studiach tez był taki przypadek - przyszło na zajęcia coś z dziesięć osób i wykładowca się wkurzył i puścił listę mówiąc, że będzie to miał na uwadze podczas egzaminu. Podszedłem do niego wskazując, że pustki na wykładzie nie są spowodowane tym, że ludzie mają go w dudzie tylko tym, że równolegle jest egzamin zerowy z innego przedmiotu i ludzie po prostu koczują pod inną salą. Uzyskałem odpowiedź, że jak uważam, że jest to nie fair to zawsze mogę się na listę nie wpisywać - ale na egzaminie jakiejś rzeźni nie było więc albo tylko postraszył albo argument do niego dotarł.
          • jana111 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 15:04
            I u mnie, na powiedzmy POstudiach. Dorośli ludzie, część z rodzinami na stanie, kilka osób z drugiego końca kraju, z prawem do 10 dni nieobecności w ciągu roku (wykłady raz w tygodniu) nie przyszli na zajęcia 23. czy 22. grudnia. Jeden prowadzący się wkurzył i przez chyba wszystkie kolejne zajęcia ich pytał "na ochotnika", bardzo to było stresujące. I dla mnie smile bo też wtedy nie przyszłam, ale jakoś się wybrnilam i nie wpadłam do grona stałych "ulubieńców". O dziwo na egzaminie okazał się bardzo w porządku człowiekiem, prywatnie podobno również.
      • kaki11 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 01:03
        Trochę podobne, na jednych z ćwiczeń pani zaproponowała, że ma do opracowania jakieś 3 albo 4 tematy dla chętnych, i zapewne tych chętnych jakoś tam później wynagrodzi, ale nie sprecyzowała jak dokładnie. Zgłosiły się te chętne osoby, wykonały pracę, a pod koniec semestru pani ogłosiła, że wykonanie tych zadań zwalnia z pisania końcowego testu z maksymalnym wynikiem (końcowa ocena miała być na podstawie testu i aktywności na zajęciach). I faktycznie znalazła się grupa oburzonych, którzy stwierdzili, że to niesprawiedliwe, bo jakby wiedzieli to oni też by się zgłosili i też chcieliby te dodatkowe pracę wykonać. Akurat u nas z tego co pamiętam kobieta nie dała się przekonać, i tych ludzi faktycznie zwolniła z pisana ale afera i oburzenie u niektórych było naprawdę spore.
        • kocynder Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 06:27
          No, jednak nie podobnie, bo "twoja" pani profesor OD RAZU zapowiedziała, że nagroda będzie. Kwestia tylko niejako "w skali" tejże nagrody. Natomiast w pierwszej historii profesor zapowiedział zajęcia dodatkowe, ciekawe, atrakcyjne, ale NIEPREMIOWANE w żaden sposób, po czym kilku osobom jednak jakąś "premię" dał. I o ile w pierwszym przypadku profesor postąpił brzydko (podejrzewam, że autorka była jedną z "premiowanych, dlatego tak broni "prezentu" od profesora), to w drugim fochy grupy bezzasadne (wszystko było jasne od początku).
          • ichi51e Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 07:58
            czyli to jednak w ludziach siedzi - ja nie skorzystałem wiec miauczą ze ktoś inny niesprawiedliwie 🙄🙄🙄
          • smoczy_plomien Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 11:11
            Nie, to był wykład, normalne zajęcia, nic dodatkowego. Chyba miałam ten punkt, ale nie płakałam za jego utratą, bo naprawdę w skali do 100 nic on nie zmieniał. Nie mogę się nadziwić, dlaczego kolega czuł się stratny ( wszak nic się nie zmieniło w jego skali ocen) i co zyskał doprowadzając do usunięcia innym osobom tych punktów. Gdyby miał jakiekolwiek zaplecze kulturalne w sobie i bardzo by go gryzł ten temat, to mógł pomediować z profesorem, czy nie byłoby szansy na powtórzenie akcji, żeby inni też mieli szansę na punkt. Wilk syty i owca cała, prawda? Koleś kompletnie stracił mój szacunek po tamtej akcji.
            • ichi51e Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 11:56
              Dokładnie - koleś nic nie zyskał a stracił (choć ze stracił chyba sam nie rozumie bo satysfakcja ze sprawiedliwość zwyciężyła przysłania świat) pies ogrodnika…
              • droch Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 12:31
                No nie, jakieś zasady powinny chyba obowiązywać.
                Chyba, że akceptujesz sytuację typu "wszystkie rude studentki na egzaminie mają prezent w postaci oceny wyżej niż wynika z punktacji". Co do mechanizmu, sytuacja niczym nie różni się od przedstawionej. Jeśli profesor chce zrobić prezent, niech poczęstuje obecnych na wykładzie faworkami, a nie zmienia reguły punktacji.
                A u nas na ten przykład regulamin studiów mówił wprost "obecność na wykładach nie jest kontrolowana". Kiedyś wykładowcy, z innego instytutu, który miał u nas wykłady, nie spodobała się niska frekwencja i puścił w obieg listę obecności. I teraz, uważaj, zaprotestowali obecni na sali (którzy mogli na liście tylko zyskać) i po przerwie lista została przez wykładowcę wycofana, i nigdy do tematu nie wracał.
          • kaki11 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 13:17
            Dla mnie jednak podobnie, w sensie studencka sytuacja, i opcja pt. jak ja nie dostałem i mnie nie będzie łatwiej, to zrobię tak żeby inni też nie dostali, bo po co ma być im łatwiej. Nie wiem jak autorka i czy była w grupie premiowanych, w mojej sytuacji ja nie byłam, ale uznałam, że spoko nawet jeśli z perspektywy pierwszych zajęć to co wtedy pani powiedziała brzmiało na pierdołę i każdy uznał to za dodatkowe punkty za aktywność a okazało się inaczej, to mnie nie ubędzie jak komuś będzie łatwiej. W tej sytuacji i też potraktowałabym to jako coś w rodzaju prezentu dla tych którym się chciało pomimo zbliżających się świąt i nie robiła afery. Dla mnie zwyczajnie nic nie ubędzie temu kto czegoś nie zrobił, jeśli ten co zrobił będzie miał ciut łatwiej, i nie rozumiem afer o to, czy to w mojej czy smoczego płomienia sytuacji dokładnie na tej samej zasadzie
    • chebellacosa92 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 07:16
      Oj, taktak, spotkałam się. Moja własna rodzicielka jest takim "psem ogrodnika". Nienawidzi, jak ludziom się dobrze powodzi i żyje. Za to jak mają ciężko - o, to jest super sprawa, uśmiech wredny na twarzy i fałszywe współczucie. Przykro mi to powiedzieć, ale moja matka to bardzo niedobry człowiek.
    • baszkircef Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 13:02
      W byłej pracy dziewczyna, która odchodziła na ciążowe zwolnienie, specjalnie źle uczyła swoją zastępczynię, w sensie uczyła ją tak, żeby nowa popełniała błędy. Była tak podła dla tej nowej dziewczyny, że do dzisiaj to jest dla mnie szokujące.
    • kozica111 Re: ludzie to straszne larwy 13.10.22, 19:21
      Ze strachu.
Pełna wersja