Czy pozbywacie sie ksiazek?

12.10.22, 20:29
Mam zamiar zrobic porzadek/selekcje ksiazek I pozbyc sie niektorych. Chyba podziele ksiazki na kupki: do zatrzymania, do przeczytania I do oddania (prawie jak selekcja ubran). Nie ma co trzymac nieciekawych/nielubianych ksiazek. Z dziecinstwa mam jeszcze Basnie Andersena. Nigdy za nimi nie przepadalam. Czas na rozstanie sie z niektorymi tytulami. A jak jest u Was? Trzymacie duzo ksiazek?
    • slonko1335 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:31
      Nie. Wystawiam na aukcjach charytatywnych lub na nie przekazuję.
      • summerland Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:38
        Dobry pomysl. U mnie nie ma takich aukcji (nie mieszkam w Polsce). Kiedys w bibliotekach byly dzialy z literatura zagraniczna, w tym rowniez polska, ale polikwidowali niektore jezyki (w tym polski). Chyba zaniose do polskiego sklepu bo widzialam, ze ludzie tam je przynosza I dosyc szybko znikaja.
        • hanusinamama Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 13.10.22, 11:21
          U ciebie nie ma...fascynujące, cały FB nimi hula....
    • cojapaczem Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:34
      Andersena możesz mi dac big_grin
      • summerland Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:41
        Chetnie ale chyba troche za daleko
    • princesswhitewolf Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:35
      Trzymam pod tymi magicznymi listwami przypodlogowyni ktore mieszcza wszystko i czekaja na czasy az Zeus gromowladny wkurzy sie jeb*ie pioronem w satelite z nudow w rezultacie czego kindle padnie i listwy po przecieciu wstegi zostana otwarte i wysypia sie ksiazki. Takze wiec tego, zeby nie bylo 🤣


      Kurtyna w dol.
      • summerland Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:39
        🤣
    • aqua48 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:37
      Mam bardzo dużo książek. Wartościowych, przydatnych do pracy, ale także tych które lubię i po prostu chciałam mieć. Selekcję robię co jakiś czas. Niektóre pamiętane z dzieciństwa, czy młodości dokupiłam sobie specjalnie.
    • angazetka Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:41
      Pozbywam się, a nadal jest ich dużo (zmora przeprowadzek).
      • aqua48 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 22:15
        angazetka napisała:

        > nadal jest ich dużo (zmora przeprowadzek).

        Aj tam przeprowadzki, ale przy remontach, jak trzeba najpierw ściągnąć całą ścianę książek, a potem je gdzieś umieścić w nieprzewracających się stosach i następnie włożyć na nowo oj oj oj...
    • asia_i_p Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:41
      Pozbywam się, ale jakoś nie ubywa, mnożą się dziady czy co. . .
      • nie_ma_niebieskich Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 22:52
        To tak jak u mnie. Chyba się mnożą 😉
        • asia.sthm Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 13.10.22, 10:22
          nie_ma_niebieskich napisała:

          > To tak jak u mnie. Chyba się mnożą 😉

          Książki lęgną się z kurzu albo odwrotnie, tyle wiem. Cos w rodzaju co pierwsze, jajko czy kura.
          • nie_ma_niebieskich Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 13.10.22, 11:27
            😁 Tak!
        • mondaymorning1987 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 13.10.22, 11:47
          nie_ma_niebieskich napisała:

          > To tak jak u mnie. Chyba się mnożą 😉

          U mnie na miejsce 1 oddanej zaraz wyrastają 3 nowe, cuda panie😃
          • bene_gesserit Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 13.10.22, 20:34
            Jak ucinanie głowy smokowi z bajki, co to mu 3 nowe wyrastają na szyi po jednej obciętej, cone. Przegrana walka.
    • kamin Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:43
      Oczywiście, że się pozbywam. Staram się też w miarę możliwości kupować używane.
    • zaspasniegowa Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:43
      Pozbyłam się większości książek gdy urodziły się dzieci i zaczęło brakować miejsca w domu.
    • takaprawda5438 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 20:57
      Akurat robię selekcję książek . Prawie codziennie jak jest dobra pogoda przechodząc przez park a własciwie taki skwer zostawiam na ławce . Puszczam je w dalszy obieg czytelniczy . Wracając przez ten park widzę że ktoś je już wziął . Zastanawiam sie tylko czy przy obecnej sytuacji z węglem nie zostały one wzięte na rozpałkę smile


      -
      www.racjonalista.pl/index.php
      • summerland Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 14.10.22, 03:26
        Ja tez sie z tym spotkalam, znalazlam njeraz ksiazke na przystanku, to fajna akcja.
        Ojej, moze jednak nie 🙈
    • daniela34 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 21:03
      Trzymam dużo, ale niektórych się pozbywam. Z dzieciństwa zostawiłam tylko książki w jakiś sposób pamiątkowe (prezenty z dedykacjami, nagrody, ukochane egzemplarze).
      Pozbyłam się też w pewnym momencie starych słowników i nieaktualnych encyklopedii, chyba że: patrz wyżej.
      Ale miałam przerwę pandemiczną w redukcji i muszę niedługo znów przejrzeć półki.
      • daniela34 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 21:10
        Aha, książki oddalam: do świetlicy dla dzieci/młodzieży i na zbiorkę do szpitala psychiatrycznego (2x).
    • simply_z Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 21:08
      Oddaję do biblioteki.
    • maleficent6 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 21:19
      Mam dużo, gromadzę, gromadzę i nie potrafię się pozbyć. Dużo kupuję, bo niestety nie potrafię się przełamać do Kindle.
    • anilorak174 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 21:21
      Mąż gromadzi książki. Glownie filozofia, matematyka, oraz fantastyka. Ja swoich mam niewiele, zostawiam nieliczne. Resztę puszczam dalej w obieg- znajomi, biblioteki plenerowe, zbiórki dla szpitali itp.
    • marzeka11 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 21:25
      Już nie, mam czytnik, mam też całkiem dużo książek w domu, ale już nie kręci mnie dom, gdzie książki/książki i książki.
      Była u mnie w mieście akcja w lokalnym radiu zbierania książek dla więźniów- całkiem sporo różnych czytadeł.przygodowych/kryminałów oddałam.
    • myelegans Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 21:28
      Tak, pozbywamy sie i to sporo.... bo sporo mamy, bardzo sporo, upychane w miejscach poza polkami, u nas oddaje do miejskiej biblioteki, ktora 2 razy w roku robi kiermasz i dochod przeznacza na potrzeby biblioteki, glownie programy dla dzieci i mlodziezy

      Mamy spory ksiegozbior klasyki dzieciecej, ktora jest spakowana w pudla i na wnuki czeka, albo przynajmniej do syna pojdzie, a on zrobi z tym co zechce
      • summerland Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 14.10.22, 03:28
        To ja chyba tez te dzieciece spakuje w pudla I beda czekaly na wnuki 🙂
    • szara.myszka.555 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 21:30
      Kupuję w wersji papierowej tylko te książki, które chcę zachować "na zawsze", bo często do nich wracam, lub są piękne wizualnie. Reszta siedzi na kindlu.
    • nena20 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 21:44
      Pozbyłam się książek i nie żałuję. W pracy mam pełne półki. Dzieci mają jakieś książki, najmłodsza nawet dużo.
    • blaszany_dzwoneczek Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 22:03
      U nas w bloku gospodyni założyła na klatce schodowej półeczkę na książki. To jest rewelacja, sporo już tam wyłożyłam, prawie wszystko znajduje amatora. Jak długo leży, to gospodyni przenosi na analogiczną półeczkę w drugim bloku, którym się opiekuje.
      • oldrena1 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 22:18
        W naszym bloku jest podobnie. Tylko zamiast półki jest parapet okienny przy skrzynkach pocztowych.
      • nuka_2 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 23:08
        U mnie w boli tez jest taka półeczka, początkowo tylko książki dostawały nowe życie, teraz również różne inne rzeczy.
      • summerland Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 14.10.22, 03:34
        O jak fajnie!
        Przypomnialo mi sie, ze u nas sa takie mini biblioteczki, w formie malych domkow na slupku ze szklanymi drzwiczkami. Mozna je spotkac w roznych miejscach. Tam tez mozna zaniesc czy pozyczyc ksiazki.
    • pyza-wedrowniczka Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 22:14
      Co jakiś czas poozbywam się książek. Teraz już rzadko, bo odkąd mam czytnik prawie nie kupuję, a syn się polubił z biblioteką na szczęście. Ale nie trzymam książek, do których wiem, że nie wrócę i nie mają wartości sentymentalnej (jakiś prezent lub egzemplarz z autografem).
    • kafana Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 22:57
      Albo oddaje na aukcje albo na śmieciarkę
    • iwoniaw Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 23:00
      Pozbywam się, ale i tak dużo trzymam i dokupuję nowe. Wydaję te, które nie okazały się być warte powtórnego czytania ani trzymania z sentymentu.
    • szmytka1 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 23:34
      Nie trzymam nic. Niestety brak miejsca.
    • takaprawda5438 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 23:38
      Znajomi raz na jakiś czas jak jadą na wieś to po drodze zostawiają przeczytane książki na zadaszonym przystanku autobusowym PKS w odkrytym kartonie po bananach z napisem z boku w stylu "darmowe książki" czy jakoś tak .
      Zanim zaczęli tak robić pytali mnie czy chcę książki . Mówię że robię segregacje i też się ich pozbywam . Wpadli na pomysł z tym wiejskim przystankiem i mi sie pochwalili .

      Ostatnio w pojemniku na makulaturę jaki stoi przy mojej kamienicy widze dziesiątki albumów i książek o JPII , znak czasu , temat dla socjologów , coś się dzieje w mentalności społecznej . I to takie ogromniaste te albumy o powierzchni małego lotniska .Tego kiedyś nie było .
      • nie_ma_niebieskich Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 13.10.22, 11:29
        Pewnie ktoś uprzątnął mieszkanie po bogobojnej staruszce lub staruszku. Tego tyle naprodukowali, że w drugi obieg trudno puścić.
        • iwoniaw Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 13.10.22, 12:15
          nie_ma_niebieskich napisała:

          > Pewnie ktoś uprzątnął mieszkanie po bogobojnej staruszce lub staruszku. Tego ty
          > le naprodukowali, że w drugi obieg trudno puścić.

          Ja uważam, że tzw. wydawnictwa albumowe to bez wzgledu na tematykę trudno puścic w drugi obieg, bo trzeba trafić na amatora tej konkretnej dziedziny, który konkretnego tytułu jeszcze nie ma. Lakierowane księgi typu "krajobrazy Karpat" czy "koty rasowe" są z mojego punktu widzenia równie bezużyteczne. Jesli zaś ktoś to akurat uwielbia przeglądać w wolnych chwilach, no to zazwyczaj takie rzeczy juz ma - jeśli spadkobiercy nie podzielą pasji, to w szafce bookcrossingowej lądują właśnie, no bo co innego z tym zrobić?
        • takaprawda5438 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 13.10.22, 21:13
          Tylko że wśród osób uprawnionych do wrzucania do tego makulaturowego pojemnika nie widzę staruszek ani staruszków . Coś mi się wydaje że to pokłosie ujawnianych ostatnio pedofilskich afer o ktorych widział biskup , potem kardynał i na końcu papież JPII i jego odwieczny sekretarz "nic nie wiem , pierwsze słyszę , nic nie widziałem" Stanisław Dziwisz . Ktoś wg mnie z osób w średnim ,przedemerytalnym lub świeżo emerytalnym wieku tak zareagował z tymi albumami , dziesiatkami książek o Jasnej Górze , Faustynie , itd. Ale może się mylę
          • iwoniaw Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 13.10.22, 21:24
            takaprawda5438 napisała:

            > Tylko że wśród osób uprawnionych do wrzucania do tego makulaturowego pojemnika
            > nie widzę staruszek ani staruszków . Coś mi się wydaje że to pokłosie ujawniany
            > ch ostatnio pedofilskich afer o ktorych widział biskup , potem kardynał i na ko
            > ńcu papież JPII i jego odwieczny sekretarz "nic nie wiem , pierwsze słyszę , ni
            > c nie widziałem" Stanisław Dziwisz . Ktoś wg mnie z osób w średnim ,przedemeryt
            > alnym lub świeżo emerytalnym wieku tak zareagował z tymi albumami , dziesiatkam
            > i książek o Jasnej Górze , Faustynie , itd. Ale może się mylę

            Mogło być i tak, jak piszesz, mógł też ktoś dostawać na różne okazje od rodziny z rysem "kupuję na prezent to, co uważam, że obdarowany powinien chcieć, już ja go nawrócę", odkładać na półkę, a w końcu dojrzeć do posprzątania, jak mu się miejsce skończyło i nie miał gdzie pożądanych książek ustawiać.
            • takaprawda5438 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 13.10.22, 22:17
              A może z osób które ostatnio sprzedawały swoje mieszkania /nie staruszki/ opróżniały regały z książkami i wyrzuciły je do pojemnika na makulaturę . A z posiadanych książek najwięcej było o tej religijnej tematyce i dlatego tak się one rzucały w oczy w pojemniku na makulaturę .
              Jest też w kamienicy osoba która z katolicyzmu przeszła do zielonoświątkowców czy coś takiego i kłóciły sie te książki z jej obecną wiarą i dlatego ich się tak hurtowo pozbyła . Pani ta w wieku około 60 lat biega teraz na jakieś wspólne czytania Biblii . Swoją drogą taka osoba trafiła z deszczu pod rynnę , ale to na inny wątek smile
    • kaki11 Re: Czy pozbywacie sie ksiazek? 12.10.22, 23:58
      Pozbywam się, ale też nie kupuję dużo, bo wolę pożyczyć, więc to pozbywanie pojedynczych egzemplarzy. W swojej biblioteczce mam może z 30 książek, jakieś pojedyncze czekają na przekazanie w świat lub przeczytanie, reszta jest jakoś szczególna, przez co chcę je zostawić (nie wliczam książek z dzieciństwa ciągle będących w domu rodzinnym bo nikomu nie chce się z nimi nic zrobić). Książki najczęściej przekazuję na aukcje charytatywne - albo jak jestem akurat w jakiejś facebookowej grupie to tam wystawiam albo pakuję paczkę na bazarek do fundacji zwierzęcej którą znam. Kiedyś wystawiałam też na OLX za jakieś niezbyt duże pieniądze, ale obecnie tak kupuję mało, mam jakąś stabilną sytuację więc mniej zależy mi na odzyskaniu gotówki a wolę komuś pomóc.
      Na szczęście nie przywiązuję się do książek, obszernej biblioteczki też nie chciałabym mieć więc pozbywam się nadmiaru regularnie smile
Pełna wersja