stephanie.plum
13.10.22, 14:14
póki co, nie mam wrogów, ale przecież to się może zmienić.
może nadepnąć mi na odcisk mąż, sąsiad, woźna w szkole syna...
mogę mieć dość tego, że ktoś wypasa konie na łące obok mojego ogrodu, bo muchy lecą. mogą mi się nie podobać żubry.
istnieje idealne rozwiązanie takich kłopotów - zapiszę się do koła łowieckiego. i hajda na polowanko. pif-paf.
a potem będę szła w zaparte, że myślałam, że to dzik.
:~/