Dodaj do ulubionych

Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie?

13.10.22, 22:50
Od końcówki ciąży czyli od 3 lat nie przespałam ani jednej nocy.
Najczęściej, przy dobrym rzucie śpię po 4-5h dziennie, z różnych powodow. Najczęściej niestety dziecko mnie budzi (pewnie większość ematkowych 3 latków przesypia całe noce, móje dziecko nie), a potem nie mogę zasnąć. Ale zdarzają się tez noce kiedy śpię ledwo 3 h- Np dzis kiedy dziecko mnie obudziło o 2.30, potem słodko spało a ja już nie mogłam zasnąć, obudziło się o 6 i ciao. Przez pierwszy rok- dwa dawałam na luzie rade, ale nie ukrywam ze przez ostatnie miesiące brak nocnego odpoczynku to tortura i udręka. To tylko kilka powodów dlaczego marzę o przespanej nocy.
Pół roku temu z dzieciatymi przyjaciółkami zarezerwowaliśmy weekend w spa, bez partnerów ani dzieci. Mamy jutro jechać. Niecałe 40 km od domu, super retreat, wszystko już opłacone. sauny, codzienne masaże, dobre kolacje, chodzenie na plaże… ja się rajcuje jak głupia, od kilku tygodni robimy plany, itp. Nie można odwołać ani zmienić rezerwacji.
I dziś moje dziecko zaczęło kaszleć. I mieć katar. I ogólnie wyglądać na takie, co zaraz zachoruje. Ojciec oczywoscie zaangażowany, wie jak się obsługuje również chore dziecko, chodzi z nim do lekarza itp.
Ale ja się zastanawiam… jechać czy nie jechać sad jak na razie potomstwo bryka z zatkanym nosem sad i kaszle sad
Obserwuj wątek
    • obrus_w_paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 22:52
      Jeszcze dodam ze NIGDY nie spędziłam więcej niż 12h bez dziecka
      • emateczka Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 22:59
        Jechać. Bez dwóch zdań.
      • damartyn Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:27
        <Jeszcze dodam ze NIGDY nie spędziłam więcej niż 12h bez dziecka>
        🫢
        -to natychmiast jechać!
    • kafana Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 22:57
      ZOSTAJE Z TATA a Ty jedziesz i dobrze sie bawisz. Tyle w temacie. Po co sobie to robisz?
    • triss_merigold6 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 22:59
      Nurofen, coś do nosa, syrop, inhalacje i jedź.
      Dlaczego trzylatek nie śpi?!
      • mika_p Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:04
        Bo niektóre trzylatki tak mają. Budzą się i już.
        A dorośli są różni. Jednych taki wędrujący do łózka dzieciak wybudzi na amen na kilka godzin, inni ledwo zauważą dodatkowe towarzystwo w łóżku (albo i nie)
        • mika_p Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:04
          Aha,a w temacie wątku: jechać.
        • g.r.uuu Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:05
          To ja smile Rano się budzę i stwierdzam, że jakieś dziecko leży obok mnie w łóżku. Faktu przybycia nie rejestruję
      • daisy Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:05
        Trzylatki "nie śpią" z różnych powodów. Na przykład wysokiej wrażliwości i trudności z powtórnym zaśnięciem po lekkim przebudzeniu w nocy. Zwykle podobnie wrażliwe są ich matki, więc po uśpieniu płaczącego w nocy dziecka też nie mogą zasnąć, jak autorka wątku. I tak to się nakręca.
        • obrus_w_paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:12
          No właśnie sama chciałabym wiedzieć dlaczego się budzi sad czasem się po prosu budzi, Np z płaczem, noże nial zły sen? zasypia po kilku min od przytulenia, ale ja już nie mogę zasnąć.
          • daisy Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:17
            Moje dziecko zawsze budziło się z płaczem, czasem strasznym krzykiem, bardzo trudnym do uspokojenia. Przez około 3 lata. Czasem po kilka razy w nocy. Czasem co 45 minut. Ono w końcu zasypiało, ale ja... Czasem akurat udawało mi się przysnąć, kiedy nadchodziła jego pora kolejnego przebudzenia. Myślę, że dobre pół mózgu straciłam w tamtym czasie.
      • obrus_w_paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:08
        Np Wczoraj obudził się o 2.30 bo go komar ugryzł w stopę, drapał sie przez sen i w końcu obudził narzekając, do teraz ma bąmbla. Posmarowałam czyms, Po kilku min zasnął, ale ja już nie dałam radysad

        Zazwyczaj budzi sie raz, ok 4 żeby przyjść do naszego łóżka. Jego ojciec nawet sie nie zorientuje, ja tak i już nie mogę zasnąć.

        Nie miałam z tym problemu przez pierwsze dwa lata, miałam bardzo płytki sen ale teraz zaczynam wreszcie zasypiać bardzo głęboko i takie pobudki są mega tortura.

        Ogólnie to marzy mi sie spędzić choć jedna noc samej w dużym łóżku i żeby nikt mi dupy nie zawracał (to ostatnie to tak ogólniewink)
      • kornelia_sowa1 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:11
        Bo dzieci są różne.

        Mój nie spali w dzień od ok 2 r.ż.

        Dzieci przyjaciółki spały do 5 r.z.

      • obrus_w_paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:14
        No właśnie ładuje krople, syrop, do inhalatora nie mogę znaleźć kabla, kupię jutro rano nowy…🙏🏽
        • kira02 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 06:17
          Przy tak małym dziecku nawet nie chowaj inhalatora. Dajesz mu tran?
          Dlaczego spisz razem ze wszystkimi? Czy mąż nie moze zająć sie dzieckiem w nocy, żebyś mogla się wyspać? Ja mam bardzo podobną sytuację, tez jestem wrażliwa matka wrażliwego dziecka i śpię oddzielnie. W nocy maz zajmuje się dzieckiem, dla niego to nie problem, szybko zasypia. A ja też mogę wypocząć i się zregenerować. Ogólnie współczuję - ja bym dostała juz jakiejś psychozy lub depresji z braku snu.
          • kira02 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 06:18
            A w temacie: oczywiście, że jechać!
          • hanusinamama Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 11:15
            Wystarczy ze sie budzi słysząc dziecko. Moje miały okresy gorszego snu jako 3 latki. Nic nie dawało spanie na dole (ojciec z nimi na góre), jak któraś tylko chrzakneła ja juz nie spałam. Mam taki sen ze budzi mnie zapchany nos dziecka w nocy.
      • ichi51e Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:59
        Ze 3 latek się budzi to nie jest problem. Pytanie czemu matka nie może zasnąć tylko tłucze się po nocy bez potrzeby jak Marek po piekle mimo zmęczenia? Wziąć melatonine i iść spać.
        • 7katipo Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:49
          Też tak myślę.
          Problemem jest Twój sen.
          Lekarz, ustawić leki; z pożytkiem dla wszystkich będzie. Ty będziesz wyspana i spokojniejsza, dziecko to też poczuje.
        • zielonyjeziorak Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 09:12
          Popieram. Moje dziecko np budzi sie cały czas, a ma 12 lat. Teraz już do mnie nie przychodzi, jasne, wiem z opowiadań porannych. Ale przychodziło długo i nie powodowało to mojego niewyspania.
      • kanna Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 15.10.22, 10:32
        Stawiam na to, że nie spij, bo nie potrafi sam zasypiać,

        JEDŹ, daj szanse ojcu zostać bohaterem wink
    • black.emma Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:02
      Jechać. Nie spałam 5 lat, wiem co to znaczy. Jedź, a ja czaruję, żeby się skończyło na katarze.
    • g.r.uuu Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:04
      A dylemat wynika z czego? Zwykła infekcja, stanu zagrożenia nie ma, dziecko zostaje z drgm rodzicem. Nie widzę ani jednego powodu do rezygnacji z wyjazdu.
      • obrus_w_paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:09
        Głupio misad ojciec wciąż mówi żebym jechała (choć bez entuzjazmu 😅), ale ja mam wyrzuty sumienia
        • g.r.uuu Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:29
          Ale czego one dotyczą? Przecież ani to poważna choroba, ani dziecko nie będzie z obcymi ludźmi tylko z własnym ojcem.
        • kotejka Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 05:11
          obrus_w_paski napisała:

          > Głupio misad ojciec wciąż mówi żebym jechała (choć bez entuzjazmu 😅), ale ja m
          > am wyrzuty sumienia

          Przed sobą nie uciekniesz
          Zostać
          Jak cię w.poczucie winy wpędza weekend dla siebie
          I tak nie będziesz się dobrze bawić
          Ktos co to zrobił, czy sama sobie to zrobiłaś?
          • kira02 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 06:19
            Nie zostać, tylko popracować nad głową. A w ramach tej pracy jechać i dobrze się bawić.
        • krisdevalnor Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 10:55
          obrus_w_paski napisała:

          > Głupio misad ojciec wciąż mówi żebym jechała (choć bez entuzjazmu 😅), ale ja m
          > am wyrzuty sumienia
          Aha, ciekawe czy wykazałby więcej entuzjazmu jeżeli sam by nie przespal nocy od 3 lat🙄 Pewnie mówi "jedź, jedź" ale równocześnie daje ci do zrozumienia, że dobra matka nie powinna zostawić dziecka z katarkiem. Sam nie miałby żadnych wyrzutów sumienia, dlaczego ty mialabys je mieć? Jedź i odpoczywaj.

    • swinka-morska Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:06
      Jechać i się nie oglądać.
      Nie dzwonić do domu z pytaniami jak bombelek (bo wiadomo, że dobrze, a co najmniej znośnie).
      Zastanowić się, co się dzieje po nocach, że 3-latek nie śpi?
      Szlaban na wszelkie jedzenie i picie w nocy, oddzielne łóżeczko a najlepiej pokój.
      • g.r.uuu Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:30
        A co się dzieje, że dorosła osoba po obudzeniu nie może zasnąć?
        • ichi51e Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:01
          Pewnie jest cisza spokój wreszcie chwila dla siebie i szkoda marnować - czytanie kąpiel to czy tamto. Albo zaburzenia snu. Ale przeważnie to co wyżej. Znałam jedna je>%{ta która sobie w tym czasie sprzątała i prasowała (tak po nocy korzystając z okazji big_grin)
          • obrus_w_paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:34
            Omg, y mnie to raczej zaburzenie snu. Tj wybudzan się, pomagam młodemu zasnąć- kilka glaskow czy kiwan, po czym młody zasypia a ja tez próbuje. Po kilku min zaczynam się wkurwiac, myśle ze nie zasnę i nie zasypiam. W zależności od dnia nachodzą mnie myśli o pracy, jakimś tam problemie, albo sobie wymyślam problem i już w ogóle nie zasypiam. Potem próbuje medytować, liczyć przysłowiowe owce, czytać książkę, ale już mnie wszystko tak wkurwia łącznie z oddychaniem współspaczy ze nie dam rady zasnąć

            Ok sprawa jest jasna, macie racje ze to ja mam problem ze snem a nie dziecko.
            • ichi51e Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 09:55
              myśle ze po prostu tak długo żyłaś w tym systemie ze ci się sen rozregulował.
    • maleficent6 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:08
      Oczywiście, że jechać! I świetnie się bawić. Ojciec jest dorosły i da radę z chorym dzieckiem, nie zrobi nic innego niż ty byś zrobiła.
      Nie rób sobie tego, tych wyrzutów, tobie też należy się odpoczynek. Współczuję i rozumiem, mój pierworodny zaczął przesypiać całą noc jak miał 6 lat, do dzisiaj zdąża mu się budzić. Także wiem, jaka jesteś wykończona. Zastanów się też, czy mąż nie mógłby cię trochę nocami odciążyć?
    • pyza-wedrowniczka Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:08
      Jechać koniecznie! Dziecko zaopiekowane z tatą, nie ma się czym martwić. Poradzą sobie.
    • daisy Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:10
      Przecież zostaje z ogarniętym tatą, w czym problem? Oczywiście, że jechać. Daj ojcu się wykazać. Okażesz mu zaufanie, on sobie poradzi, ty wypoczniesz. Win-win.
      O ile oczywiście z nerwów i tak nie będziesz mogła się relaksować ani spać w tym nomen omen spa... Ale na to pomyśl sobie: co najgorszego może się wydarzyć? Czasy dyfterytu minęły, na odrę dziecko też pewnie szczepione. Z opisu wynika, że grypa też nie wchodzi w grę. Więc zapewne ma przeziębienie, które z pewnością przez dwa dni nie powikła się do żadnego poważnego stanu. Nie ma się czym martwić.
    • furiatka_wariatka Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:12
      Jechać, to tylko weekend.
    • sol_13 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:20
      Jechać i coś zrobić z tym spaniem, niewyobrażalne dla mnieuncertain
      • taki-sobie-nick Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:22
        Popieram.
      • mika_p Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:10
        A co można zrobić, twoim zdaniem? Każdy czlowiek ma fazy płytszego snu, tylko jedni tak czy siak nie zareagują na byle co w takiej fazie, do innych coś tam dotrze, ale zasną, jeszcze inni się wybudzą i będą miec problem z zasnięciem. Trzylatek ma niedojrzały układ nerwowy i jak mu się coś śni niefajnego, to nie dziwne, że zaczyna płakać. Autorka pisze, że mały zasypia od razu, więc on nie ma problemu. To ona nie może zasnąć i też rozumiem, bo na własne płaczące dziecko matka reaguje mobilizacją. Gdyby mały przychodził w nocy bez płaczu, mogłoby być inaczej, trudno powiedzieć, czy lepiej.
        Mój Pierworodny przestał się w nocy budzic i przychodzic do nas mając coś koło 6 lat. Przy jego siostrze próbowałabym być mądrzejsza i nic z tego, jednej nocy w półśnie słyszałam pomiaukującą córkę,a le że nie płakała, to się nie obudziłam do cna, poderwaly mnie szelesty - dziecię okazalo sie samodzielne i samobieżne, zdybałam ją jak już schodziła z łóżka. Kolejnej nocy ocknęłam się, jak już się wspinała na nasze. A potem to już tak zostało, ona się budziła i przyłaziła do nas, mąż się budził i szedł na wersalkę, a ja zostawałam z maluchem, nawet się nie budząc
        • ichi51e Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:16
          cos zrobić trzeba ze swoim snem - dzieciak się obudził i zasnął - on problemów ze snem nie ma
        • taki-sobie-nick Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:30
          dziecię okazalo sie samodzielne i samobieżne

          Ile miała/miało (dziecię) lat?
    • nena20 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:21
      Żartujesz ? Jedź. Ja też mam dziecko w tym wieku. Moje niby śpi ale swoim kręceniem budzi mnie, potem nie mogę zasnąć. Całe szczęście wpadłam na super pomysł i uciekłam na kanapę. Jeny jaki luksus, mąż czasem narzeka jak to mała się kręci 🤦 tak śpi albo z nami albo w swoim łóżku ale naszej sypialni.
      Jedź .
      • obrus_w_paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:26
        Mnie trz się zdarzało iść ja kanapę albo do innego pokoju i wtedy było faktycznie super, ale moje lozko jesy jednak najwygodniejsze + u mnie problem jest z tym ze trudno mi zasnąć z powrotem. Dziecko zasypia po kilku min a ja nie daje rady. Przez pierwsze dwa lata chyba funkcjonowałem na jakimś haju dopiero kilka mnc temu zaczęło mi to przeszkadzać i to tak mocno.
        • triss_merigold6 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:48
          Zacznij brać coś wyciszającego na sen, ziołowe, hydroksyzynę czy coś, bez sensu tak się męczyć.
          • marinella Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 09:31
            Hydroksy to nie tiktaki.
            • triss_merigold6 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 09:33
              Cokolwiek, byle pozwoliło wrócić do normalnego rytmu snu.
              • marinella Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 09:56
                Do normalnego snu nie wróci, o ile głęboko zasypiający tatuś się nie zaktywizuje do ogarniania koszmarów trzylatka. Jak tak dobrze spi to pewnie i szybko zasypia, nie to, co watkodajka.
                • triss_merigold6 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 10:05
                  Skąd pomysł, że trzylatek ma koszmary? Może nie mieć żadnych koszmarów tylko niedojrzały układ nerwowy i przerywany sen.
                  • marinella Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 12:02
                    Może.

                    Jednak 3 / 4 lata to typowy wiek na koszmary, lęki nocne, strach przed ciemnością dixit psychologia rozwoju.
    • panna.w.paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:41
      Dziecku Olbas na ubranko, inhalacje z soli fizjo, oklepywanie, nawilżanie powietrza, toaleta nosa z solą morską, dużo poić. Lepiej nie zalewać go syropami, ew umówić na wizytę na poniedziałek gdyby kaszel i katar miały się rozkręcić i trzebaby dziecko osluchać.
      Siebie spakować, że szczególnym uwzględnieniem słuchawek/stoperów do uszu i wreszcie się wyspać. Zostawiasz dziecko w wieku przedszkolnym na 1 noc z drugim rodzicem a nie noworodka na cały tydzień z obcymi, wyluzuj. Będą się wspaniale bawić. Daj tylko mężowi jasne instrukcje jakich komunikatów oczekujesz tj. wyślij mi dwa zdjęcia i info czy ładnie zasnął vs nic do mnie nie pisz, dzwoń tylko w przypadku zagrożenia życia i jedź.
      To jest elementarna higiena umysłowa. Spalam i śpię z dziećmi długo, długo karmiłam i karmię piersią, moje wyjazdy w delegacje i na weekend z koleżankami były cudowną odskocznią. A świadomość, że dziubdziuś ma super relację z tatą i ja nie muszę już być przy każdym jego kroku była też ważną lekcją macierzyństwa. Powodzenia!
      • taki-sobie-nick Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:43
        Będą się wspaniale bawić.

        Yhm, zwłaszcza ojciec.
        • taki-sobie-nick Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:44
          Nie żeby autorka miała nie jechać - ma jechać, ale nazywanie opieki nad chorym trzylatkiem WSPANIAŁĄ ZABAWĄ jest w najlepszym wypadku infantylne.
          • panna.w.paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:16
            To nie jest chory, gorączkujący, lejący się przez ręce trzylatek. W takiej sytuacji rozważyłabym zostanie w domu.
            To jest zaledwie zakatarzony i pokasłujący trzylatek. Nadal można się z nim bawić, układać klocki, pójść na spacer i plac zabaw, zjeść wspólnie posiłek, poczytać książki, posłuchać czegoś albo pooglądać bajkę przy inhalacji. I tak, wiele z tych rzeczy mogą sprawiać i rodzicowi i dziecku autentyczną przyjemność.
            • taki-sobie-nick Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:17
              Zrozumiałaś, co piszę? W tym zdaniu PO RAZ TRZECI zachęcam autorkę, żeby jechała.

              Nadal twierdzę, że zajmowanie się trzylatkiem, choćby najzdrowszym, to nie może być świetna zabawa.
              • g.r.uuu Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:35
                Może dla Ciebie. Są ludzie, którzy lubią spędzać czas z dzieckiem, a trzylatek to już jest kumaty osobnik, z którym wiele fajnych rzeczy można zrobić.
              • heca7 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 01:11
                Tatuś nie musi się bawić z dzieckiem zajebiście wink Wystarczy, że mamusia się "bawi" zajebiście już od trzech lat. Podejrzewam, że to bardzo wygodnie ze strony tatusia, że ma on taaaaki twardy sen tongue_out
                • maleficent6 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 01:50
                  Może mieć twardy sen, w to jestem w stanie uwierzyć. Mojego męża można wołać, niemowlę może płakać mu koło głowy, a ten nic. Za to, jak wie że ma pilnować dziecka, to byle szelest go stawia na nogi. Po prostu jak jest "zwolniony z odpowiedzialności' to rzeczywiście śpi, jak zabity...
                  • nena20 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:40
                    Bo tatusiowie to wygodny gatunek. Mój mąż też nigdy niczego nie słyszał, teraz zostawiłam go z córeczką, olaboga jednak też się wybudza i lekko narzeka. Nie ma odwagi aby więcej biadolić bo wie że nie ma szans aby wygrać potyczkę słowna..
                    • obrus_w_paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 09:00
                      Napisze jeszcze raz- jestem na enamie wiele lat i „I know the drill”. Ojciec jest ojcem rewelacyjnym i bardzo zaangażowanym (na tyle ze np jak wróciłam do absorbujacej pracy to do niedawna pracował na pół etatu i „zajmował się” domem i po żłobku tez dziecmiem). Zreszta pisałam nie raz- ja w ogóle przez pierwsze miesiące nawet pieluszki dziecko nie zmieniłam bo się bałam- ja tylko karmiłam a cała resztę ogarniał ojciec. Nie mam mu nic do zarzucenia.
                      Oczywoscie ze on się KIEDYŚ obudzi - zdarzyło ni się wychodzić ze znajomymi wieczorem, problem jest taki ze zanim czy nawet: podczas gdy ojciec się budzi, ja tez i potem nie mogę zasnąć.

                      Zreszta im dłużej czytam własne i waszeodpowiedzi dochodzi do mnie ze to ja mam problem a nie moje dziecko czy jego ojciec
                      • triss_merigold6 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 09:19
                        No, Ty.
                        Szacunku trochę dla siebie.
                        Wychodziłam z założenia, skoro pracuję - a przy młodszej, gorzej śpiączkę wróciłam do pracy jak miała pół roku - to muszę się wyspać. Kwestia zdrowia i wydolności.
                        Im dłużej masz problemy z zasypianiem, tym bardziej się nawarstwiaja.
                • g.r.uuu Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:11
                  To raczej osobnicze. Ja przesypiam wszelkie wędrówki nocne dzieci, a przemieszcza się dwójka. Nawet karmię najmłodszą w półśnie, nie wybudzam się do tego.
                  • obrus_w_paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:23
                    I myśle ze tu jest początek problemu. Jak karmiłam młodego to często nawet się nie wybudzalam. Pół roku temu przestałam karmić i się wyvudzam.
                    • triss_merigold6 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:26
                      Strasznie długo karmiłas.
                      Melatonina, nasenne, stopery do uszu itp. cokolwiek pozwoli Ci wrócić do normalnego rytmu snu, bo już masz bezsenność nawykowa. Trzylatkowi nic się nie stanie jak po chwilowym wybudzeniu pokweka u siebie i zaśnie.
                      • g.r.uuu Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:30
                        Bez przesady z tym strasznej długo. Też tyle karmiłam, a najstarsza nawet dłużej i nijak się nie przełożyło na jakieś problemy ze spaniem. To nie jest normalne, żeby się budzić, bo się dziecko w pokoju obok ruszy.
          • memphis90 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:53
            O matko, ma tylko katar, nie sepsę… Z katarem można iść na spacer, kasztany zbierać, w liściach sie tarzać, potem herbatka, wspólny film i układanie klocków. Oczywiście, ze można sie super bawić.
            • balbina1710 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 13:02
              memphis90 napisała:

              iść na spacer, kasztany zbi
              > erać, w liściach sie tarzać, potem herbatka, wspólny film i układanie klocków.
              > Oczywiście, ze można sie super bawić.

              Mozna. I pewnie sa rodzice, ktorych to super bawi - wierze. Osobiscie nie znam zadnego doroslego, kto by sie super bawil zbierajac kasztany, tarzajac sie w lisciac, ogladajac swinke Pepe i ukladajac klocki. Nie jest to jakos strasznie nieprzyjemne, ale dorosli preferuja jednak inne rozrywki i co innego ich bawi. Robia to, jesli dziecko nie ma rodzenstwa w zblizonym wieku czy ogolnie malo dzieci w poblizu. Ale zeby uwazali to za swietna zabawe - to raczej nie. Raczej obowiazek.

              • marinella Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 13:12
                Mama Cię nie kochała ?
                • daisy Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 20:38
                  Głupie, paskudne i złośliwe pytanie. Zupełnie jakby napisane przez "zwolenniczkę zimnego chowu z deficytami afektywnymi". Już Norwid pisał, że ci, którzy w gębie mają pełno idei, mają te idee zazwyczaj także w pobliskim nosie.
                  • marinella Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 20:45
                    Ooo uderz w stół…
              • ichi51e Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 20:43
                Współczuje. 😳
              • ponis1990 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 21:00
                Zbieranie kasztanów było super. Mam już trzynastolatka na stanie, jedynaka, ale on dawał mi fajnie pospać, może dlatego. Bawiło mnie to i było fajne, pokazywanie świata dziecku.
              • memphis90 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 15.10.22, 10:09
                Jeśli kogoś „nie bawi” obcowanie z własnym dzieckiem i „preferuje inne rozrywki” - to popełnił błąd zakładając rodzinę, nie sądzisz…? Teraz to może tylko wziąć na klatę i zbierać kasztany z uśmiechem przyklejonym do twarzy, a ja będę mu bardzo współczuć w jego cierpieniu.
        • g.r.uuu Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:45
          To dziecko ma tylko katar, co to za problem?
    • moze_sprobowac_inaczej Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:55
      Zawsze możesz w piątek rano iść dla swojego świętego spokoju z dzieckiem do lekarza, żeby osłuchał ten kaszel.
      Baw się dobrze i korzystaj smile
      • taki-sobie-nick Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:57
        A ten mąż niepełnosprawny intelektualnie? Nie może?
    • laluna82 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:56
      Jedź. jeszcze milion infekcji przejdziecie, zwłaszcza w przedszkolu.
      Czemu nie przespałaś nocy od tylu lat, jak niby ojciec zaangażowany? co drugą noc zamykasz się w sypialni i śpisz, zostawiając dziecko z ojcem.
    • majenkir Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:56
      Skoro zaplanowałaś, to oczywiście, że jedź.
    • ichi51e Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 13.10.22, 23:57
      Jechać. Jak nie teraz to kiedy?
    • ela.dzi Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:00
      Wychodzę z założenia, że ojciec moich dzieci nie jest głupi i wie jak się zająć przeziębionym dzieckiem. Tylko taka różnica, że moje dzieci zostawały na dłużej z tatą od narodzin.
    • ingaki Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:06
      Zostawiasz w dobrych rękach (ojciec dziecka) i wyjeżdzasz, wracasz wypoczęta, zadowolona i z energią na kolejne nieprzespane noce 🙂
    • mikams75 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:09
      jechac i sie nawet nie zastanawiac.
    • simply_z Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:16
      Jak ta mawia moja koleżanka...zostawić małego gnojka ze starym.
    • taki-sobie-nick Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:31
      Przydałby ci się z miesiąc spanka, a nie tam weekend. Uwaga ogólna.
    • heca7 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 00:58
      Początkowo jak czytałam myślałam, że jesteś samotną matką. Jakim cudem dziecko budzi tylko ciebie? Rozumiem niemowlę ale trzylatek?! Może czas postawić jakieś granice suspicious Ustalić z mężem żeby choć co kilka dni przejmował dzieciaka i dawał ci się wyspać. Jak z powodu niewyspania spowodujesz wypadek to kto zajmie się dzieciakiem?
      Oczywiście, że bym pojechała. To katar a nie na litość boską operacja wyrostka. Jedź i baw się dobrze. Chyba nie zamierzasz tak siedzieć w domu do 18-stki dziecka?
      • obrus_w_paski Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 06:58
        Jestem stara emamowa wyga wiec wiem ze tu się jedzie po mężach i wystawia in walizki ale naprawdę na mojego nie mogę narzekać.
        Jak mlody był niemowlakiem to ojciec tez się dzieckiem zajmował + mną, robił to co noc i codziennie (błogosławione 12 tygodni twcierzynskiego), ja właściwie tylko leżałam/ siedziałam, karmiłam i oglądałam Netflix. Teraz niespełna trzylatek sam do nas przychodzi, po ojcu może traktor przejechać i nie zauważy, ja słyszę jak dziecko odsuwa kołdrę w innym pokoju, jak do nas tupta, wybudzam się, dostanę kopniaka wiec dodatkowo się sybudzam itp.
        Na ojca naprawdę nie mogę narzekać,
        Zajmuje się dzieckiem bardzo konkretnie w ciągu dnia tzn jak ojciec wink
        • heca7 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 07:18
          No ale w tak ekstremalnej sytuacji niewyspania powinien zająć się w nocy. Nie mówię, że codziennie. Ale kilka nocy w tygodniu. Dziecko przytula się do tatusia a ty niestety na kanapę. Albo do pokoju dziecka 😉 Byle się wyspać. Znajdź coś co pozwoli Ci się wyciszyć. Ja padam jak mucha przy nawilżaczu powietrza. Tzw bialy szum mnie usypia jak nomen omen niemowlę 😉
          • eliszka25 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:17
            Ale ona się budzi, gdy dziecko wchodzi do łóżka, a nie, że specjalnie ją budzi. Jak już się obudzi, to nie może zasnąć. U nas było podobnie, tylko syn nie przychodził do nas, ale budził się z płaczem, a właściwie z wrzaskiem, bo to nie był normalny płacz. Mąż też do niego wstawał. Czasem wymienialiśmy się w ciągu nocy, gdy pobudek było więcej, czasem przejmował całą noc. Tylko co z tego, skoro ten wrzask i tak mnie budził i nawet jak mąż zajął się dzieckiem, to ja i tak spałam z przerwami.
          • aguar Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:18
            Albo śpijcie z dzieckiem na zmianę. Jeden rodzic z dzieckiem, a drugi w osobnym pokoju. I tak od początku nocy, a nie dopiero, jak dziecko przytupta. Z resztą może śpiąc obok rodzica, nawet jak się obudzi, to będzie spokojne, nie obudzi rodzica i znów zaśnie. Też chodzić spać równo z dzieckiem, nie później, żeby od razu zasypiać, jak ono zaśnie polecam.
            Na weekend raczej jedź, ale to Ci nie rozwiąże problemu, nawet nie jest pewne czy tam się wyśpisz, bo może priorytetem będą nocne rozmowy z przyjaciółkami przy winku.
            • triss_merigold6 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:23
              Pogielo? Trzylatek powinien mieć własne łóżko i tam zasypiać. Owszem, dzieci w tym wieku często po chwilowym obudzeniu pakują się do łóżka rodziców, ale nie należy utrwalac nawyku.
              • aguar Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 08:29
                Moim zdaniem priorytetem autorki powinno być w miarę regularnie się wysypiać, a nie martwić o złe nawyki dziecka. One z tego zawsze w końcu wyrastają.
            • eliszka25 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 09:22
              Dla mnie spanie z dzieckiem nie było rozwiązaniem. Spałam tak czujnie, że budził mnie każdy ruch i głębszy oddech dziecka, więc w efekcie praktycznie całą noc czuwałam. Wolałam już te pobudki.
              • triss_merigold6 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 09:30
                Mnie było po prostu niewygodnie. Z niemowlakiem spoko, ale dwulatka, której zdarzało się gramolić do nas w nocy po prostu się rozpychala, kręciła etc.
                • marinella Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 09:38
                  U mnie odwrotnie, z niemowlakiem bym NIGDY nie zasnęła, za bardzo się boję śmierci łóżeczkowej, za to od 2 lat ++ mogą się ładować do wyra w każdej konfiguracji, nic mi to.
                • 152kk Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 14:42
                  No ale mozna przeciez tak zorganizowac, żeby przynajmniej co którąś noc tata spał w jednym pokoju z dzieckiem, na osobnych łóżkach, a mama - w oddzielnym pokoju zamkniętym lub w zatyczkach do uszu. Nie na zawsze - po prostu do czasu aż dziecko przestanie się budzić lub autorka pozbędzie się problemów z powtórnym zaśnięciem. Chyba, że mają jedną izbę w domu ale to nawet wtedy można pokombinowaćz oddzielnymi łóżkami i zatyczkami do uszu smile Bo oczywiście najfaniej jak dziecko w swoim łóżeczku i w swoim pokoju przesypia całą noc, ale autorka tak nie ma. I trzeba znaleźć doraźne rozwiązanie problemu.
                  Ale autorka ma chyba problem z byciem cierpiętnicą - to problem wielu młodych matek - cierpią " dla dobra dziecka i partnera", zamiast po prostu zadbać o swój komfort.
                  A na pytanie z wątku - jechać, oczywiście!
        • asia_i_p Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 13:57
          To w takim razie powinnaś być na kilka nocy odsypiania w tygodniu odseparowywana nawet kosztem spania na materacu w kuchni. Wtedy dziecko się przytuli do ojca, on się nawet nie wybudzi, wszyscy będą wyspani.
    • heca7 Re: Dziecko kaszel i katar- pojechalybyscie? 14.10.22, 01:04
      A dodam jeszcze, że moja znajoma urodziła dziewczynkę. Już w trakcie ciąży było wiadomo, że dziecko ma bardzo poważną wadę serca. Dodatkowo to była...czwarta cesarka. Dziecko zabrano natychmiast helikopterem do Łodzi. Udało się ją uratować, przeszła kilka operacji serca. I jak miała dwa lata mama poleciała na dwa tygodnie, sama do ...Chin na wycieczkę. Z dziećmi (czwórką) został tata. W czasie tej wycieczki córka złapała przeziębienie i z zapaleniem płuc trafiła do szpitala. Z taką wadą zawsze się trafia. Dzieckiem spokojnie zajął się ojciec, starszymi babcie a matka w Chinach zwiedzała to i tamto. Wszyscy przeżyli tongue_out Choć to z lekka ekstremalny przypadek suspicious

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka