Dodaj do ulubionych

Jak wyglądałoby życie bez dzieci?

17.10.22, 08:48
Rodzicielstwo więcej Wam dało czy zabrało?

Ostatnio się nad tym zastanawialiśmy z mężem i oboje uważamy, że to fascynujące doświadczenie, pomimo wysiłku, jaki trzeba włożyć w wychowanie człowieka 😊

Co by było, gdyby nie dziecko?
- pewnie nie chciałoby się nam budować domu, brać kredytu, itd, więc mieszkalibyśmy w małym lub średnim mieszkaniu w mieście
- mąż by nie miał motywacji, by więcej zarabiać, za to ja z całą pewnością bardziej skupikabym się na życiu zawodowym, czyli pewnie byłoby odwrotnie: ja bym zarabiała min. dwa razy tyle co on
- pewnie byśmy więcej podróżowali, ja z całą pewnością, bo jednak rodzinny wyjazd to duże zamieszanie, a solo czy we dwoje to zupełnie inna bajka

To pierwsze co mi przychodzi do głowy, ale i tak wychodzi, że to byłoby zupełnie, ale to zupełnie inne życie. Pewnie też fajne, ale tak inne, że aż nie ma co porównywać.
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 08:54
      Na pewno wysypiałabym się, pewnie też więcej bym czytała. Wystarczyłoby mniejsze mieszkanie. Ale generalnie zawsze chciałam mieć dzieci i mimo, że w moich marzeniach były bardziej spolegliwebig_grin i czasami mam dość nie chciałabym żyć bez nich.
      • nie_ma_niebieskich Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 08:56
        Każdy chyba czasem ma dość 😉
        Za to ja nigdy nie chciałam i do 30 zarzekam się, że nie będę mieć 🤣
      • fibi00 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 13:47
        milva24 napisała:

        > Na pewno wysypiałabym się


        O, tak! Też bym się wysypiała. Lubię spać i przed dziećmi tak do 8-9 sobie spałam, chyba że praca wymagała ode mnie wcześniejszego wstania to wstawałam wcześniej.
        Ale ogólnie nie wyobrażam sobie nie mieć dzieci i nigdy nawet przez chwilę nie żałowałam że się na dzieci zdecydowaliśmy. Choć nie... Zaraz po porodzie pierwszego syna chyba miałam lekką depresję, mały dużo płakał, mało spał i pamiętam że kilka razy pomyślałam "po co mi to było?". Ale potem baby blues minął i ani razu nie żałowałam.
    • princesswhitewolf Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:01
      40 lat przezylam bez dziecka wiec nie jest to dla mnie zgaduj zgadula

      Zdecydowanie wole z dzieckiem. Lubie byc matka
    • ichi51e Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:03
      dlaczego jemy by się nie chciało a to by się chciało?
      • ichi51e Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:03
        *tobie
        • nie_ma_niebieskich Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:07
          Jemu? Bo to taki typ, że potrzebuje motywacji do zarabiania, musi mieć sensowny cel, bo same w sobie zarobki nie stanowią dla niego wartości.
          Mnie? Bo to taki typ, że jak coś robi to na sto procent, jak poszłam w macierzyństwo to odpuściłam część pracy, przed dzieckiem zawodowo robiłam znaczenie więcej, a gdy zaszłam w ciążę, byłam w trakcie zdobywania dodatkowego wykształcenia, czego potem już nie ciągnęłam. Dziecko podrosło, to przybyło mi hobby, nie pracy.
          • hanusinamama Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:15
            Równie dobrze mogłabyś bez dziecka zając się haftowaniem i z tego powodu odpuścić czesc pracy...
            • nie_ma_niebieskich Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:15
              Jednak się nie zajęłam.
            • aqua48 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:55
              hanusinamama napisała:

              > Równie dobrze mogłabyś bez dziecka zając się haftowaniem i z tego powodu odpuśc
              > ić czesc pracy...


              Moja bezdzietna koleżanka zajęła się haftowaniem, ale nie odpuściła pracy. Nie widzę relacji.
              • hanusinamama Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:01
                NO skoro nie ma niebieskich mogła odpuścić pracę na rzecz dzieci...to równie dobrze mogłaby na rzecz hobby. Taka tu...relacja, jak to nazwałaś.
                • nie_ma_niebieskich Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:03
                  Wiesz, problem pogodzenia pracy w pełnym wymiarze z wychowywaniem dzieci to jednak co innego niż problem jej pogodzenia z hobby...
    • g.r.uuu Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:03
      U nas specyficznie, bo my nigdy nie byliśmy parą bez dzieci, więc trudno to sobie wyobrazić. Na pewno na co dzień mielibyśmy dużo więcej swobody w dysponowaniu swoim czasem, dużo większe możliwości zawodowe i więcej czasu dla siebie wzajemnie. Ale dzieci mamy świadomie, chcieliśmy tego i nie żałujemy.
    • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:05
      Zależy jak się trafi....my tam mamy dziecko bardzo trudne, z chorobami, które nie spało, krzyczało etc. zero rodziny obok, zero wsparcia. Mnóstwo frustracji, depresja, prawie rozpad związku i problemy ze zdrowiem.
      Zatem jak by wyglądało moje życie? nadal byłabym szczęśliwa, spełniona i zadowolona z życia, nie to co teraz. Teraz to ja się zbieram jak Warszawa po wojnie, jeszcze pewnie pare lat zajmie mi odbudowa tego co macierzyństwo zrujnowało.

      nie każdy tak dostaje po d... no ale trafiło akurat na nas. Kto nie spał kilka lat to wie jakie to są tortury i co robią z człowieka.

      • nammkha Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:20
        Ile ma lat Twoje dziecko?
        • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:23
          6
          • nammkha Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:38
            To już najtrudniejsze za Wami! To niewyspanie już nie wróci.

            Rozumiem, że chore dziecko to inny poziom trudności. Jesteście wielcy, że sobie radzicie i że każdego dnia Wam się chce mimo trudności. Że przetrwaliście jako związek mimo trudności.

            Jestem pewna, że jak dziecko jeszcze podrośnie to będzie Wam łatwiej i powoli wrócisz do formy.

            Trzymaj się ciepło☺️
            • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:02
              dzięki. Dlatego napisałam, że jestem jak Warszawa po wojnie (a nie w czasie powstania). Wiem że będzie lepiej, ale te gruzy z kilku lat sprząta się bardzo długo.
              Ja czuję to tak, że wszystko spadło na mnie, choroby dziecka, męża, że musiałam udźwignąć tyle, że aż mi się rzęsy połamały od stawania na nich.

              Czasami zastanawiam się czy jestem jeszcze tą samą osobą po tym co przeszłam. Myślę, że nie i nie poszło to w dobrym kierunku. Jak człowiek ma w sobie tyle goryczy, zmęczenia i poczucia że wszystko trzyma się na twoim jednym włosie to z tego się chyba nie wraca.....chciałabym ale nie wiem czy się da..
              • nammkha Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:43
                Wraca się. Bo życie to nieustanna zmiana i toże teraz jest tak, nie oznacza, że tak będzie zawsze.

                Ty masz za sobą dzięki temu bogate doświadczenia życiowe - np. to, że zrozumiałaś, że człowiek w trudnym położeniu staje się zgorzkniały. Każdy, nie tylko Ty. Dzięki temu lepiej rozumiesz świat, możesz zrozumieć innych ludzi, którzy są w podobnej sytuacji do Ciebie.

                Trzymam kciuki za Twój powrót do grona tych zadowolonych z siebie i życia.
      • semihora Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:41
        Przybijam piątkę z koleżanką, prawie każde zdanie to jak o mnie.
        • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:57
          dzięki, zawsze mi pomaga świadomość, że nie tylko ja sobie strzeliłam dzieckiem w stopę smile w grupie raźniej
          • princesswhitewolf Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:13
            Jestes pewna ze gdybys nie miala dziecka to życie ukladaloby sie idealnie?

            Ja tam uwazam, ze karma dopasa czlowieka w zaulku w ktorym sie schowa. Jak nie dziecko to inaczej by sie sypało..tak ze wiec tego...
            • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:18
              moje życie się nie sypało i też bez dzieci miało sens. Ja zwyczajnie dostałam obuchem w łeb od życia, jak nie przejdziesz tego to nie zrozumiesz.
            • ginger.ale Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 13:53
              princesswhitewolf napisała:

              > Jestes pewna ze gdybys nie miala dziecka to życie ukladaloby sie idealnie?
              >
              > Ja tam uwazam, ze karma dopasa czlowieka w zaulku w ktorym sie schowa. Jak nie
              > dziecko to inaczej by sie sypało..tak ze wiec tego...

              Princess, naprawdę, kiedy masz prawo zachować milczenie, to z niego korzystaj.
              Najdurniejsze co przeczytałam od dawna.
              Pisać o karmie do matki chorego dziecka. Dramat.
              Żeby Ci się za tymi listwami zalęgło. W ramach karmy oczywiście.
              • princesswhitewolf Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:21
                Ginger zle rozumiesz pojecie karmy i identyfikujesz je z kara. To dosc simplistic thinking....i rzeczywiście biorac to tak prostacko to sugerowaloby to ze ma karme i zasluzyla. Ale ja o tym nie mowie. Poszerz myslenie

                Ja wierze ze kazdy ma do przezycia ( nie, nie kara na ktora zaslugujemy) pewne zdarzenia i albo sie to wyladuje w taki sposob a jak nie to w inny.

                Niekoniecznie jest to takie pewne ze gdyby nie miala.dziecka jej zycie byloby latwiejsze i szczesliwsze. Bo jak obserwuje sie nature to nie jest to takie wcale pewne
                • ginger.ale Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 22:19
                  A Ty włącz myślenie.
              • panna.nasturcja Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:38
                W ogóle wiara w karmę to jest myślenia magiczne bez względu na to czy ta karma ma być karą czy nie.
                • princesswhitewolf Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:42
                  >W ogóle wiara w karmę to jest myślenia magiczne bez względu na to czy ta karma ma być karą czy nie

                  Dziwne ale sie tu z toba zgodze. Bo to kwestia wiary a nie wiedzy.
                  • saszanasza Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 18.10.22, 08:34
                    princesswhitewolf napisała:

                    > >W ogóle wiara w karmę to jest myślenia magiczne bez względu na to czy ta k
                    > arma ma być karą czy nie
                    >
                    > Dziwne ale sie tu z toba zgodze. Bo to kwestia wiary a nie wiedzy.

                    No ale z tego wynika, że narzuciłaś właśnie swoją wiarę innej osobie. Kluczowe natomiast jest to, że na szczęście to nadal wyłącznie „twoja wiara w karmę”. Dla mnie „jakość życia” sprowadza się do serii przypadkowych i nieprzypadkowych wyborów, czy decyzji na które mamy wpływ i wpływu nie mamy. Nie ma tu jakiejś wyimaginowanej siły, która mną steruje. Świadomie i nieświadomie przez całe życie podejmuje pewne decyzje, które składają się na ogólny obraz życia. Ot cała „filozofia”.
                • ginger.ale Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 18.10.22, 10:33
                  Dokładnie.
                  Zresztą może sobie wierzyć w reptilian, jednorożce, karmę i diabła Piszczałkę, tylko jeszcze trzeba wiedzieć kiedy nie wypada wyskoczyć z durnym tekstem, szczególnie jeśli się podobno ma tak poszerzone horyzonty.
            • malia Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:37
              princesswhitewolf napisała:

              > Jestes pewna ze gdybys nie miala dziecka to życie ukladaloby sie idealnie?
              >
              > Ja tam uwazam, ze karma dopasa czlowieka w zaulku w ktorym sie schowa. Jak nie
              > dziecko to inaczej by sie sypało..tak ze wiec tego...
              Ku..wa, czy ty myślisz zanim napiszesz, czy każde urojenie musi ujrzeć światło dzienne?
              • princesswhitewolf Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:22
                No to ty przemysl co piszesz tez..kolejna co mysli ze karma to kara.
                • trampki_w_kwiatki Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 20:21
                  Sorry, nie każdy wierzy w jednorożce.
                • saszanasza Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 18.10.22, 08:42
                  princesswhitewolf napisała:

                  > No to ty przemysl co piszesz tez..kolejna co mysli ze karma to kara.

                  Ale ty wierzysz, że każdy rodzi się z jakąś zaplanowaną z góry? drogą. Jak ma mieć przejebane, to będzie miała a jak ma mieć życie usłane różami to również będzie miała? Przecież to jakaś abstrakcja równa wierze w karę boską, pieklo i te sprawy, tylko zamiast boga używasz słowa karma. U katolików jest bóg, który rozlicza cię z życia, a u ciebie robi to jeszcze „za życia” karma.
                  • nie_ma_niebieskich Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 18.10.22, 09:44
                    Pojęcie karmy obecnie interpretuje się też psychologicznie - że z pewnych twoich uwarunkowań wynikają określone zachowania i dopóki tego nie przepracujesz, to masz problemy z tym związane.
      • nutella_fan Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:58
        To prawda, dwa lata niespania syna dało mi w kość że hej, a byłam młodą, silną 26 latka.
        • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 11:02
          ja byłam bliżej 40 i to trwało w wersji intensywnej 4 lata....do dziś nie jest lekko
          • 152kk Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:09
            Rozumiem doskonale z tym niespaniem, moje też były bardzo kiepskie w tym zakresie, młodsze do tej pory chce spać obok nas i się budzi w nocy (a jest starsze od Twojego), a starszemu doszły inne problemy. Chociaż miałam o wiele lepiej - bo ja mam zdrowie jak koń i mąż też raczej zdrowy - więc dodatkowe problemy nam odeszły i mogliśmy się wymieniać opieką (również w nocy). Ale pierwsze dwa-trzy lata z każdym dzieciątkiem były bardzo ciężkie, szczególnie, że mąż pracę miał wyjazdową i relacje między nami były takie sobie.
            A może właśnie to nie dziecko, jego niespanie i choroby was wykończyły tylko to, że i wam zdrowie się jednocześnie posypało i nie mogliście się dogadać (co jest naturalne - bo jak problemy nas przerastają to często instynktownie szukamy "chłopca do bicia").
            Z własnych doświadczeń - doradzam terapię rodzinną / terapię par. Problemów wam to nie rozwiąże, bo dziecko jest jakie jest i się nie "naprawi", a i wy jesteście też jacy jesteście, ale - jeśli podejdziecie poważnie i z rzeczywistą chęcią zmiany - pomoże w psychicznym radzeniu sobie z nimi i ustawi wasz związek na wzajemne wspieranie się, a nie obarczanie winą. A umiejętność odpowiedniego reagowania psychicznego na problemy naprawdę wiele zmienia.
      • nie_ma_niebieskich Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:03
        Jesteś wielka 😊
      • picathartes Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:52
        > nie każdy tak dostaje po d... no ale trafiło akurat na nas. Kto nie spał kilka lat to wie jakie to są tortury i co robią z człowieka.

        Myśmy z małżem też tak po d... dostali. Dzieci na szczęście nie były chore, ale cała reszta - depresja u mnie i u męża, brak snu całymi miesiącami (bo 4.5 godziny na dobę w trzech kawałkach to tortura, nie sen), prawie rozpad związku i posypane zdrowie też nas dopadły.

        U nas wreszcie od kilku miesięcy jest w miarę dobrze (dzieci prawie 5 i prawie 8 lat), wreszcie odzyskujemy swoje "stare fajne życie", czy choćby jego namiastkę.

        Powolutku się pozbieracie. Dziewczyny też mądrze sugerują terapię. Przytulam.
        • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 15:17
          dokładnie te 4h spania w transzach to jakieś nieporozumienie.
          Jak poradziliście sobie z taką wyrwą w życiorysie? my jak wspomniałam powoli dochodzimy do siebie, małymi krokami....tylko że jak patrze na nasze stare nagrania, jacy jesteśmy szczęśliwi, zakochani to mi serce pęka. Byliśmy razem bez dzieci 15 lat, z motylkami w brzuchu i prawdziwą przyjaźnią, a mam wrażenie, że trudne dziecko zaorało to wszystko.
          • triss_merigold6 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 16:12
            Nie miałam spania po 4 godziny w transzach z wyjątkiem sytuacji kiedy dzieci były chore jakoś bardziej oraz kilku noworodkowych dni u młodszej.
            Bez dzieci byłam do 31.roku życia, zdążyło mi znudzić intensywne balowanie.
            • figa_z_makiem99 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 16:33
              Nie każdy lubi balować triss i można całkiem fajnie żyć w związku bezdzietnym.
              • triss_merigold6 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:35
                W razie gdybyś nie zauważyła, podkreślę, że piszę wyłącznie we własnym imieniu i tak, wiem, że nie każdy lubi balować i że można fajnie żyć w bezdzietnym związku i mam takie związki w otoczeniu i w rodzinie.
          • 152kk Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 17:50
            Zmienić myślenie (samemu lub z pomocą terapeuty). Trudne, nawet ekstremalnie, doświadczenia nie tylko zabierają i dają.
            To nie żadna wyrwa w życiorysie tylko normalne życie. Cierpienie, również śmierć, to część życia i większość ludzi ma za sobą różne trudne doświadczenia. Niekoniecznie trzeba o nich myśleć jak o dziurze, klęsce. Młodym ludziom trudno to zrozumieć, ale nawet o trudnych doświadczeniach można myśleć jak o czymś co po prostu każdemu kiedyś przyjdzie doświadczyć i dziwne by bylo żeby nas akurat ominęło. Nie jesteście już młodymi beztroskimi ludźmi sprzed lat i nigdy już nie będziecie. Ale nie znaczy, że musicie być gorsi, dojrzałość często rodzi się w bólu. Bez dziecka też byście nie byli, czasu nie zatrzymasz i skupianie się na przeszłości, idealizowanie jej w niczym nie pomaga.
            Szukaj dobrych chwil w tym co jest teraz, zbliż się do męża, zakochaj w nim na nowo. Szukaj tego, co jest piękne w twoim dziecku i w twoim życiu tu i teraz. Szukaj rozwiązań, nie mów od razu, że się nie da.
            • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:49
              Ja nie idealizuje nas z dalekiej przeszłości. Tuż przed urodzeniem dziecka było nadal super. Jak byłam w ciąży było super a potem się rozjechało w tempie ekspresowym.
              Masz racje ze trudne doświadczenia da formujące tylko ja bym chyba wolała jakieś kończące się doświadczenie a nie takie rozwleczone na lata kiedy nawet nie zauważasz jak się zmienisz czy ranisz drugiego człowieka. Zwyczajnie trudniej mi nad tym zapanować niż nad taka konkretna sytuacja.
              • simply_z Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 19:37
                Ale czy to jest przejściowa sytuacja, czy (wybacz brak dyskresji) permanentny stan: zaawansowana niepełnosprawność..
                • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 23:11
                  Dziecko jest sprawne (intelektualnie i ruchowo wszystko z nim ok ), ale chore i długo nie mogliśmy zdiagnozować co mu dokładnie jest ale idzie ku lepszemu. Niestety zaliczyliśmy już dziesiątki różnych testów i pobytów w szpitalu wiec to tez dało nam po d…
                  • simply_z Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 18.10.22, 15:35
                    to dobrze, ze sie polepszylo.
            • z_lasu Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 19:26
              Powiedz to Ukraińcom... Ja jednak wolę być mniej dojrzała, ale pewnych rzeczy nie doświadczyć nigdy.
          • panna.nasturcja Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:43
            Bzdety, próbowałaś szukać pomocy? Wydaje mi się, że jesteś strasznie wypalona, może warto się zwrócić o pomoc? Masz jakaś grupę wspracia dla rodziców chorych dzieci?
          • picathartes Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 19:42
            > dokładnie te 4h spania w transzach to jakieś nieporozumienie.

            U nas tak było przez siedem miesięcy sad Z tego ani pół godziny dziecko nie przespało w nocy, te 4.5h to był wyłącznie wyrywkowy sen w dzień. Najczęściej pchane w wózku przez 45 minut przestawało wreszcie wrzeszczeć i zasypiało. Ale wystarczyło zatrzymać się zawiązać sznurówkę i cyrk był od nowa. Słuchałam na słuchawkach muzyki na cały regulator i pchałam ten cholerny wózek po cztery godziny dziennie żeby mieć choć przez chwilę spokój.

            > Jak poradziliście sobie z taką wyrwą w życiorysie?

            Nam się to zupełnie zamazało. Nie pamiętamy i nie chcemy pamiętać, mamy może kilka zdjęć z pierwszych pół roku życia dziecka. Mózg to kompletnie usunął z pamięci; i całe szczęście, bo nie chcemy tego pamiętać. Starszak - ten wrzaskun - wyrósł na cudowne dziecko smile

            U nas też był związek z motylkami przez długich sześć lat, póki dziecko wszystkiego nie rozsypało. Ale znów jest dobrze, nawet bardzo dobrze.

            Nam pomogły rozmowy i kompletna szczerość. U nas to była depresja na całego, z rozważaniem odejścia, samobójstwa, separacji, oddania dziecka. Tak nam dziecko dało popalić, że żadne z nas nie chciało żyć, bo to był jakiś koszmar, nie życie. Jedyne, co nas powstrzymało, to strach, że biednemu maleństwu zrujnujemy życie, a przecież to nie jego wina, że ma niedorobionych rodziców big_grin
            Ja chciałam uciec z domu, byle gdzie, choćby pod mostem spać, byle z dala od tego wszystkiego. Albo się rozwieść i zrzec dziecka. Tylko zawsze był jeden problem - ja nie chciałam odejść od męża, tylko od dziecka. Męża chciałam z powrotem. A te cholerne macierzyńskie hormony dziecka zostawić ani skrzywdzić nie pozwoliły big_grin
            No i sobie tak rozmawialiśmy, często i gęsto, śmiejąc się przez łzy że się wrobiliśmy na własne życzenie po uszy. Na pierwsze urodziny dziecka kupiliśmy sobie wino, żeby oblać przetrwanie pierwszego roku. Nawet go nie otworzyliśmy, bo o 20:00 poszliśmy spać big_grin

            Zawsze mieliśmy poczucie, że tkwimy w g...nie razem i razem damy sobie radę, bo my potrzebujemy siebie, a dziecko potrzebuje nas obojga, a nie nas osobno.

            I chyba najważniejsze - nigdy nie mieliśmy najmniejszych wyrzutów sumienia, żeby oddelegować dziecko/ dzieci niani lub do placówek. Mama i tato potrzebują chwili dla siebie i jesteśmy dużo lepszymi rodzicami, jeśli możemy od dzieci odpocząć (przez pierwszych pięć lat to były godziny jakby ktoś miał ochotę się przyfasolić big_grin; dopiero gdy starszak miał pięć lat zostawiliśmy dzieci z kimś na noc).

            I najważniejsze - dziś już nie żałujemy, że zdecydowaliśmy się na dzieci. Od niedawna jest fajnie i z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej.
            Dzieci nie mają pojęcia, jaką gehennę przeszliśmy. Owszem, starszak wie, że był strasznym wrzaskunem jako niemowlę, a potem że zamienił się w największego śpiocha na świecie. Młodszak wie, że jako małe dziecko spał cudownie i non stop, i że jako że przespał pół życia za młodu, teraz śpi dużo mniej (🙄)
            Cała "gehenna" została im dostarczona w żartach i dzieciaki się śmieją, że żadnych wrzeszczących niemowlaków w domu więcej nie chcemy, bo w naszym domu sen jest najwyższą wartością. Co zresztą praktykujemy - w dzień wolny nikt nie ma prawa nikogo budzić, ani rodzice dzieci, ani dzieci rodziców. Kto chce, ten wstaje, dzieci śniadanie umieją sobie zrobić i zająć się sobą też potrafią - byle cicho 😊
            • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 23:06
              I masz drugie dziecko ? Respekt !
              Ja na sama myśl o ciąży dostaje ataku paniki. Dobrze ze mi już raczej menopauza prędzej grozi.

              Mój mąż był na lekach ale nie wiem czy do końca z tego wyszedł….może dlatego trudno nam się jeszcze z tego pośmiać. Ja tej depresji nie zauważyłam, poczułam się sama, opuszczona, ignorowana….teraz wiem dlaczego ale i tak boli. Plus musiałam dźwigać chorego męża, nieśpiącej dziecko, jego choroby etc.
              Ulało mi się zwyczajnie….
              • picathartes Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 18.10.22, 12:12
                > I masz drugie dziecko ? Respekt !

                Drugie dziecko zrobiliśmy wyłącznie pod warunkiem, że zamieszka z nami niania (au pair), jeszcze przed porodem. Żeby był ktoś, kto zabierze dziecko w wózku na godzinę dwie, by można było się choć trochę wyspać.
                Co okazało się zupełnie zbędne, drugie dziecko spało 20 godzin na dobę, ja umierałam z nudów, dom był wysprzątany, obiad dwudaniowy na stole, a au pair nie miała nic do roboty poza odwiezieniem starszaka do przedszkola i przywiezieniem go z powrotem 🤣

                > Ja na sama myśl o ciąży dostaje ataku paniki. Dobrze ze mi już raczej menopauza prędzej grozi.

                Ja dostałam ataku paniki. Gdy zaszłam w drugą ciążę, w drodze do lekarza wyłam jak głupia i lekarce powiedziałam, że chcę usunąć. W sumie dopiero wtedy lekarka zdiagnozowała mnie z depresją poporodową po pierwszym dziecku. Ciąży nie usunęłam, usunęła się sama. I mimo wszystko zdecydowaliśmy się na kolejne dziecko. Z perspektywy czasu warto było 😊

                > Ulało mi się zwyczajnie….

                I dobrze, od tego się często lepiej robi. Mnie się do tej pory mocno ulewa. Kto tego nie przeżył, nie zrozumie.
                Spróbujcie z mężem być po tej samej stronie. Być mili dla siebie. Gdy któremuś się ulewa, zrobić masaż i podać herbatę. My mamy wrażenie, że gdy jedno już kompletnie nie może, drugie znajduje w sobie siły - i te siły warto przeznaczyć na bycie miłym wobec siebie. To po czasie procentuje silniejszym związkiem.
      • z_lasu Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 19:29
        > Zatem jak by wyglądało moje życie? nadal byłabym szczęśliwa, spełniona i zadowolona z życia, nie to co teraz.

        Łączę się w bólu, widzę moje macierzyństwo bardzo podobnie. Ale niestety nie wszystko da się odbudować.
    • madame_edith Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:08
      Zawsze chciałam mieć i wiem, że gdybym nie miała czułabym się bardzo niespełniona. Pewnie obiektywnie moje życie byłoby dużo ciekawsze (czas dla siebie) i dostatniejsze o wieeeele. Duża szansa, że nie mieszkałabym w Polsce. Ale brak dzieci nie pozwoliłby mi się tym cieszyć. Macierzyństwo mnie nie rozczarowało, choć jest trudniejsze niż przypuszczałam.
      • grey_delphinum Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:16
        Chciałam mieć dzieci i pod tym względem czuję się spełniona.
        Macierzyństwo wpędziło mnie jednak w permanentne poczucie strachu o zdrowie/bezpieczeństwo/przyszłość...(wpisz dowolne) i to jest dla mnie dość wyniszczające uczucie. Troska o dzieci towarzyszy mi w każdej chwili i nie pozwala w pełni cieszyć się życiem. Ot, taki paradoks 😉
        • grey_delphinum Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:17
          Oczywiście, chodziło mi o zdrowie itd. dzieci, nie moje.
        • cosmetic.wipes Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:27
          grey_delphinum napisał(a):

          > Macierzyństwo wpędziło mnie jednak w permanentne poczucie strachu o zdrowie/bez
          > pieczeństwo/przyszłość...(wpisz dowolne) i to jest dla mnie dość wyniszczające
          > uczucie. Troska o dzieci towarzyszy mi w każdej chwili i nie pozwala w pełni ci
          > eszyć się życiem. O

          No właśnie. Dla mnie to jedyny, za to potężny minus macierzyństwa. Jedyny, bo dzieci akurat nam się trafiły wyjątkowo bezproblemowe (mieliśmy farta), ale ten podświadomy lęk nadal mi towarzyszy, nie wiem nawet czy nie większy, choć dzieci już mam dorosłe.
          • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:33
            ciekawe skąd się te lęki biorą... Ja nie mam kompletnie takich obaw. Oczywiście kocham moje dziecko i partnera, ale nie zamartwiam się całymi dniami czy nie wpadną pod samochód albo czy się nie rozchorują...w ogóle jakoś nie panikuję nad życiem
            • cosmetic.wipes Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:48
              Ja się nie zamartwiam i przede wszystkim nie projektuje swoich obaw na dzieci. Nie jest to coś, co mnie paraliżuje czy dezorganizuje mi zycie. Nie wpłynęło także na proces wychowania, w którym stawialiśmy głównie na samodzielność potomstwa - co udało nam się znakomicie, bo młodzi nie boją się świata i zdobywania doświadczeń. Jednak z tyłu głowy to czuje i nic na to nie poradzę.
              • bzdety2019 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:56
                dlatego ciekawiło mnie skąd to się bierze i od razu pomyslałam, że coś ze mną nie tak, że tego nie mam
                • g.r.uuu Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:26
                  Z osobowości. Też słyszałam, że to najgorszy i konieczny element macierzyństwa, a kompletnie tego nie czuję
                  • aandzia43 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:50
                    Pewnie z osobowości, ja mam tak jak dziewczyny powyżej. Jakoś udało mi się zwalczać swoje paranoje i nie projektować lęków na dziecko bo wyrosło na samodzielne i mało strachliwe.
                    • grey_delphinum Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 11:07
                      Ale chwileczkę... Kto mówi o projektowaniu lęków na dzieci? Nie dopowiadajcie sobie.

                      Te uczucia są we mnie bardzo głęboko, ale nie zatruwam nimi życia moich dzieci. Wprost przeciwnie, od jakiegoś czasu nawet jestem w stanie spać, gdy córka jest na imprezie I wraca do siebie nad ranem 😉

                      Syn też ma dużo wolności, np. ostatnio został sam na kilka dni, bo my z m. wyjechaliśmy w góry, a nie chciałam, by młody opuszczał lekcje.

                      Ale ten miepokoj we mnie jest i mnie męczy (mniej lub bardziej).
                      • aandzia43 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 11:14
                        Ja sobie nie dopowiadam bo mam czarno na białym sprawdzone w praktyce, że można mając lęki wychować dziecię nie zblokowane, nie strachliwe i otwarte.
                      • grey_delphinum Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 11:26
                        A ok, wcześniej zrozumialam, że masz "jak dziewczyny powyzej" , czyli jesteś pozbawiona lęków dotyczących dzieci i trochę poczułam się wywołana do tablicy 😉
                        • aandzia43 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 11:33
                          smile
                          Robiłam dobrą minę do złej gry i pilnowałam by nie uzewnętrzniać lęków oraz nie trzymać córki pod kloszem (wzorowałam się na jej rówieśnikach, wyciągałam jakąś średnią i robiłam z grubsza to co inne matki).
                          • milva24 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:39
                            Robię mniej więcej to samo, choć ostatnimi słowami, gdy córka gdzieś wychodzi są "I uważaj na przejściu dla pieszych".
                      • cosmetic.wipes Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 16:06
                        grey_delphinum napisał(a):

                        > od jakiegoś czasu nawet jestem w stanie spać, gdy córka jes
                        > t na imprezie


                        Siostro 😃
                        • triss_merigold6 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 16:08
                          Siostry😁
                        • aandzia43 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 16:48
                          cosmetic.wipes napisała:

                          > grey_delphinum napisał(a):
                          >
                          > > od jakiegoś czasu nawet jestem w stanie spać, gdy córka jes
                          > > t na imprezie
                          >
                          >
                          > Siostro 😃

                          Tak siostry, a potem to nawet będzie jeszcze lepiej. Zaprawdę powiadam wam nadejdzie jeszcze ten piękny czas gdy sen twardy głowy wasze skołatane ukoi choć dzieciątek swych pod skrzydłami mieć nie będziecie big_grin
                          • geoardzica_z_mlodymi Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 16:53
                            E, tam, z wiekiem trudniej przespać noc. Raczej częste drzemki nas czekają.
                  • agdzieztam Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:02
                    Ja to samo. Też ciągle o tym słyszałam, a w ogóle leków nie czuje.
          • furiatka_wariatka Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:20
            Mnie też ten lęk o dziecko i o przyszłość również dobija. Na pewno przybyło mi zmartwień. Gdybym wiedziała, że tak będę to przeżywać, nie zdecydowałabym się na dziecko.
            • malia Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:43
              Mam to samo, jak było małe to każda choroba wydawała mi się dużo straszniejsza niż w rzeczywistości, przeżywałam ( po cichu) porażki, teraz trzeba wyraźnie smycz popuszczać i też się boję. Ale puszczam, bo co robić, rozum mówi, że trzeba. I ja ze swoimi lękami daję swojemu dziecku więcej wolności, bo tak sobie sama wytłumaczyłam, niż moje kolezanki, twierdzące, że lęków nie mają, tylko nie widzą powodów, żeby dziecko gdzieś np jechało
              • triss_merigold6 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 16:15
                Bo rodzic powinien zasadniczą część lęków i obaw zachować dla siebie, a kluczowe info z zakresu bhp przekazywać w przefiltrowany sposób.
              • asia_i_p Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 16:18
                Ja do dzisiaj opowiadam córce, jak w niemowlęctwie zdiagnozowałam jej bezobjawowe zapalenie płuc, bo nie miała żadnych objawów big_grin
                • malia Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:08
                  ooo kochana, ja już specjalizację mogę mieć z bezobjawowych zapaleń płuc big_grin
                  • chococaffe Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 20:20
                    phi.... ja robiłam w bezobjawowej gruźlicy.
        • nutella_fan Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 11:02
          Polecę klasykiem jak na ematce: może terapia? Chociaż mi osobiście przy podobnych lękach nie za bardzo pomogła.
    • pepsi.only Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:12
      Imprezowałabym do dziś big_grin

      Na pewno byłabym inna, bo dzieci bardzo zmieniły mój charakter, ogólnie światopogląd i podejście do wielu spraw.
      • tenjedennick Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:46
        A to imprezować nie można mając dzieci? Zresztą z tego się wyrasta i robi się nudne.
        • triss_merigold6 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:02
          Można, ale to trudniejsze, jeśli nie chce się zaniedbywać dzieci.
          • tenjedennick Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:45
            Wyjść rozrywkowo "na miasto" raz na miesiąc czy nawet dwa tygodnie, to jednak coś innego niż imprezowanie tydzień w tydzień po kilka dni. Ja z tego wyrosłam jeszcze przed trzydziestką, choć dobrą imprezą raz na jakiś czas nie wzgardzę wink
    • sasha_m Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:16
      Trudno powiedzieć, bo nie wiem, co bym miała, gdybym nie miała dzieci i co byłoby wtedy dla mnie ważne. Na pewno doświadczeń miałabym mniej.
      Na pewno byłoby spokojniej.
      Mam dorosłe dzieci.
    • andaba Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:23
      Wcale by nie wyglądało, nie wyobrażam sobie.
      Na pewno nie byłabym szczęśliwa, chciałam mieć dzieci odkąd pamiętam.
      • geoardzica_z_mlodymi Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:41
        Ja też zawsze chciałam mieć dzieci. Gdybym nie miała swoich, zajmowałabym się cudzymi, może w wiosce dziecięcej albo coś w tym guście.
        Jednak w czasie ostatnich dwóch dekad macierzyństwa miewałam trudne chwilę i skrajne emocje, kiedy nie widziałam światełka w tunelu i myślałam o skończeniu gry. Powodem jest ciężka niepełnosprawność jednego z dzieci, jego choroba. Czasem myślałam, ze gdybym wiedziała, to nie zdecydowałaby się. Teraz mimo nadal złego stanu zdrowia dziecka, nie żałuję. Owszem, gdyby było zdrowe "wielkimi problemami" byłyby pewnie jakieś pierdoły, teraz jest po prostu szczęście, ze jakiś przeżyli się dzień. Choroba dziecka odebrała mi możliwość fajnego zarobkowania, angażowania się w pracę. Ale z macierzyństwa mam więcej plusów. Fajnie patrzeć na ukształtowanych młodych ludzi a walka o godne życie tego chorego pozwala mi odnaleźć w sobie siłę jakiej się nie spodziewałam. Poza tym pozwoliło mi to docenić życie pod każda postacią. I gdzieś tam powoli godzę się, po opłakaniu straty, że to dziecko odejdzie wcześniej ale jego życie ma znaczenie.
        Podsumowując: nawet jakbym dzieci nie miała, to bym sobie je znalazławink
        • andaba Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:05
          Ładnie to napisałaś.
          Twoje dzieci mają fajną mamę.
        • ginger.ale Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:00
          🧡
        • nie_ma_niebieskich Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:05
          Jesteś nie-sa-mo-wi-ta! 💚
        • marinella Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:08
          🌷🌷🌷
        • la_mujer75 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:14
          Aż się popłakałam. Tak się wzruszyłam.

          🧡🧡🧡
        • extereso Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 17:03
          ❤️
    • triss_merigold6 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:27
      Nie dowiedzialabym się do jakiego stopnia nienawidzę szkoły w jej kolejnych reformowanych wersjach.
    • koralinaxxxx Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 09:36
      Nie mam dzieci, mam 37 lat i nigdy nie chciałam, ematkę czytam, bo fascynuje mnie temat poświęcania się i wychowywania dla drugiego człowieka, ja bym nie mogła. Jak wygląda życie bez dzieci? Jestem zdecydowanie mniej odpowiedzialna od rówieśniczek z dziećmi, czuję się młodsza, mniej zmęczona, na pewno jestem też mniej dojrzała. Właściwie moje życie to jedno wielkie yolo, robię co chcę, kiedy chcę, jak mam jakieś problemy, to myślę, że jakoś to będzie, bo poza mną i partnerem nikt za nie nie oberwie. Nie czuję ciężaru odpowiedzialności za kogokolwiek, ale przede wszystkim nikt niczego ode mnie nie chce i to jest najpiękniejsze w tym wszystkim. Czy będę kiedyś żałować? wątpię. Natomiast każda Matka to dla mnie superbohaterka, podziwiam Was dziewczyny!
      • furiatka_wariatka Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:25
        Myślę, że moje życie też by tak wyglądało, gdybym nie miała dziecka. Najgorsze jest właśnie to, że za kogoś odpowiadasz i się o kogoś martwisz. Jak się nie ma dziecka, to w zasadzie trzeba się martwić tylko o siebie, a to jest zawsze prostsze.
        • triss_merigold6 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:28
          To jedna z moich wizji piekła. Starzejąca się samotna kobieta z oceanem czasu, której sposób życia rozjeżdża się z codziennością większości przyjaciół i znajomych.
          • balbina1710 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 10:57
            triss_merigold6 napisała:

            > To jedna z moich wizji piekła. Starzejąca się samotna kobieta z oceanem czasu,
            > której sposób życia rozjeżdża się z codziennością większości przyjaciół i znajo
            > mych.


            Starzejacym sie samotnym kobietom nic sie nie rozjezdza. Te dzieciate maja dorosle dzieci i wnuki. Dzieci czasami wpadna jesli mieszkaja blisko. Na czeste odwiedziny nie maja ani czasu ani ochoty. Znakomita wiekszosc mieszka jednak daleko, duza czesc za granica, wiec pojawiaja sie na Swieta, po wczesniejszych klotniach, czy w tym roku Swieta u rodzicow, czy u tesciow, czy w koncu moga zrobic u siebie Swieta tylko dla siebie, bo tak by chcieli najbardziej. Albo pojechac do hotelu, ale bez rodzicow oczywiscie. Wnuki, jak dorosna, to ewentualnie wysla kartke na Dzien Babci (jak im rodzice przypomna), jesli mieszkaja w tym samym miescie, to wpadna, zeby kase od babci jakas dostac. Codziennosc maja dokladnie taka sama - i te bezdzietne i te dzieciate. Rozni sie moze tylko tym, ze dzieciate pokazuja znajomym na okraglo zdjecia wnukow. To z moich obserwacji otoczenia i tego forum.
            • aandzia43 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 11:28
              Masz rację, codzienność z znaczeniu rytm dnia jest taki sam u starych dzieciatych z dziećmi daleko od domu i u starych niedzieciatych. Ale samotność to nie tylko rytm dnia.
            • aqua48 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 11:53
              balbina1710 napisała:

              >Dzieci czasami wpadna jesli mieszkaja blisko. Na czeste odw
              > iedziny nie maja ani czasu ani ochoty. Znakomita wiekszosc mieszka jednak dalek
              > o, wiec pojawiaja sie na Swieta, po wczesniejszych klotniach,
              > Wnuki, jak dorosna, to ewentualnie wysla kartke wpadna, zeby kase od babci jakas dostac.

              Tyle, że na taką rzeczywistość to się wcześniej pracuje latami jako matka i babcia, ojciec i dziadek. Na szczęście można też zwyczajnie - lubić się ze swoimi dziećmi i traktować je po przyjacielsku, a także od samego początku zadbać o dobry kontakt z wnukami. To procentuje.
              • 152kk Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:35
                Ale dzieci i wnuki mają prawo do swojego życia, nie? Mają też prawo wyprowadzić się z domu, nawet do innego kraju. I właśnie dobre rodzicielstwo polega na pozwoleniu dzieciom na własne wybory i życie, jak już dorosną. A nie na uwieszeniu się na dorosłych dzieciach, bo swojego życia się nie ma,
                Zatem - codzienność dzietnej i bezdzietnej kobiety z odchowanymi dziećmi wyglądać może dokładnie tak samo - praca, hobby, przyjemności, spotkania z bliskimi (rodzina, przyjaciele) albo samotność, zgorzknienie i żale do całego świata.
                Różnica w trybie życia jest tak naprawdę w okresie, kiedy te dzieci jeszcze są małe / niesamodzielne. Bo rzeczywiście - rodzicielstwo jednak zmusza do modyfikacji części przyzwyczajeń, dostosowania - przynajmniej czasowo - do trybu życia dzieci.
                Kreacja Triss na forum to osoba bez wyobraźni , więc trudno jej sobie wyobrazić, że można żyć szczęśliwie inaczej, niż ona żyje w danej chwili. A jednocześnie jest doskonale, bezrefleksyjnie zadowolona z siebie (a przynajmniej się na taką kreuje) - założę się, że za te kilka, kilkanaście lat, kiedy jej dzieci będą dorosłe - idealnym sposobem życia będzie takie życie, jakie ona będzie wiodła, prawdopodobnie całkiem inne, niż sobie teraz wyobraża wink
                • aandzia43 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 13:20
                  Codzienność może wyglądać tak samo, rytm życia może być ten sam. Nikt tu nie ma na myśli wiszenia na dzieciach i wnukach czy życia wyłącznie ich życiem. Aqua48 chodzi pewnie o bliskość emocjonalną między matką a dorosłymi dziećmi i wnukami, o to że dzieciata może mieć dodatkowe bliskie osoby.
                  • snakelilith Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 13:39
                    aandzia43 napisała:

                    > Aqua4
                    > 8 chodzi pewnie o bliskość emocjonalną między matką a dorosłymi dziećmi i wnuka
                    > mi, o to że dzieciata może mieć dodatkowe bliskie osoby.

                    Może, ale nie musi. Czytając wątki na tym forum o problemach z własnymi matkami, można odebrać czasem wrażenie, że wiele kobiet idealizuje sobie swoją więź z dziećmi, zderzenie z rzeczywistością w przyszłości, kiedy dorosłe dzieci przepracują sobie swoje własne "traumy" z domu rodzinnego może być mocne. A bliskość emocjonalna nie jest ograniczona tylko do dzieci. Różni ludzie mają też różne potrzeby takiej bliskości i mogą w starszym wieku potrzebować raczej stymulującego kontaktu z rówieśnikami, albo innymi dojrzałymi ludźmi, a nie z upierdliwymi wnukami. Nie każdy dziecinnieje na starość.
                    • marinella Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 13:41
                      Czytając wątki na tym forum o problemach z własnymi matkami, można odebrać czasem wrażenie, że wiele kobiet idealizuje sobie swoją więź z dziećmi


                      Inne pokolenie, inne podejście, inna kontrola narodzin, inne metody wychowawcze. Nie ma porównania.
                    • aandzia43 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:19
                      > Może, ale nie musi. Czytając wątki na tym forum o problemach z własnymi matkami
                      > , można odebrać czasem wrażenie, że wiele kobiet idealizuje sobie swoją więź z
                      > dziećmi, zderzenie z rzeczywistością w przyszłości, kiedy dorosłe dzieci przepr
                      > acują sobie swoje własne "traumy" z domu rodzinnego może być mocne.

                      Zgadza się, bliskość i dobre mocne relacje między rodzicem a dorosłymi dziećmi mogą być, a może ich nie być. Matki które sobie idealizują więź z dziećmi i żyją wyobrażeniami zderzają się w pewnej chwili boleśnie z rzeczywistością i albo przychodzą po rozum do głowy i usiłują coś naprawić a jak się nie uda to wyciągają wnioski i siedzą cicho, albo zostają obrażonymi histerycznymi starymi narcystycznymi dziewczynkami "oboże-jakie-ja-mam-niewdzięczne-dzieci!". Moje dziecko już po terapii, nadal chce mieć ze mną do czynienia wink


                      A bliskość
                      > emocjonalna nie jest ograniczona tylko do dzieci. Różni ludzie mają też różne p
                      > otrzeby takiej bliskości i mogą w starszym wieku potrzebować raczej stymulujące
                      > go kontaktu z rówieśnikami, albo innymi dojrzałymi ludźmi, a nie z upierdliwym
                      > i wnukami. Nie każdy dziecinnieje na starość.

                      Oczywiście że bliskość nie jest ograniczona tylko do dzieci i nie powinna być. Co do dziecinnienia zaś to przychodzi wiek, gdy zdziecinnienie niosące są kontakty z rówieśnikami, a stymulujące i coś wnoszące te z wnukami wink
                    • aqua48 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 16:02
                      snakelilith napisała:

                      > bliskość emocjonalna nie jest ograniczona tylko do dzieci. Różni ludzie mogą w starszym wieku
                      > potrzebować raczej stymulującego kontaktu z rówieśnikami, albo innymi dojrzałymi ludźmi,
                      > a nie z upierdliwymi wnukami. Nie każdy dziecinnieje na starość.

                      Nikt nikomu nie broni utrzymywać relacji z innymi ludźmi, o ile wiem. Ale wnuki niekoniecznie muszą być upierdliwe, a utrzymywanie z nimi oraz ich rodzicami dobrych relacji wcale nie oznacza zdziecinnienia. My z mężem mamy dobre relacje z naszymi dziećmi, ich żonami oraz z wnukami, ale także z teściami dzieci którzy są naszymi rówieśnikami. W moim otoczeniu, wśród przyjaciół również inni teściowie młodych, połączeni wspólnymi wnukami się przyjaźnią i chętnie odwiedzają. Pewnie to łut szczęścia bo nie w każdej rodzinie tak jest i musi tak być.

                      • snakelilith Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 16:26
                        aqua48 napisała:


                        > Nikt nikomu nie broni utrzymywać relacji z innymi ludźmi, o ile wiem. Ale wnuki
                        > niekoniecznie muszą być upierdliwe,

                        No więc właśnie. Relacje z dziećmi nie są jedynymi możliwymi w życiu ludzi, więc bezdzietni niekonieczenie są w tym kontekście zubożali. Zwłaszcza, że nie chodzi o stratę. Czegoś, co się nie doświadczyło. nie można stracić.
                        Co do upierdliwych wnuków, to dla mnie wszystkie dzieci na pewnym poziomie rozwoju są upierdliwe. Nawet wiele matek oddycha z ulgą, gdzie dzieci wyjdą z pewnej niesamodzielnej fazy, więc nie dla każdego starszego człowieka wnuki są marzeniem życia, choć zauważyłam zjawisko, że co niektórzy ludzie odbijają sobie przy wnukach emocjonalnie to, czego nie dało im się zrealizować przy dzieciach, bo wychowanie i codzienność ich wcześniej jednak przerastała i zadowolenie z bycia rodzicem trzymała się w wąskich granicach.
                • triss_merigold6 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 20:19
                  Nie wiem gdzie wyczytałaś, że to generalizacja. Wierzę, że można żyć szczęśliwie bezdzietnie z wyboru, znam takie osoby, co nie zmienia faktu, że miałabym problem z własną bezdzietnością, zwłaszcza nie z wyboru.
              • princesswhitewolf Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:57
                >Na szczęście można też zwyczajnie - lubić się ze swoimi dziećmi i traktować je po przyjacielsku, a także od samego początku zadbać o dobry kontakt z wnukami. To procentuje.


                Dokladnie
            • aglibaba Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:20
              Ech, nie wiem. Poznałam kiedyś starszą babkę, bezdzietną z wyboru. W równoległym życiu chciałabym być nią. Dzieliła życie między ciekawy kraj i Polskę, miała mieszkania w obu tych krajach pełne fantastycznych bibelotów z historią, mnóstwo znajomych, którzy zapraszali ją do siebie, interesującą karierę (sztuka/teatr)... Byłą fascynującą osobą, która dopuściła mnie do swojego świata. A jednak przy bliższym poznaniu było w niej coś... nie wiem - czasami bezwzględnego, czasami śmiesznego. Z jednej strony byłam jej bardzo ciekawa, z drugiej - poczułam autentyczną ulgę, gdy znajomość się rozluźniła. Trochę trudno to wytłumaczyć, ale przestałam się przejmować koniecznością tłumaczenia, intuicja też ma swoje zalety. Rzadko rozmowa schodziła na dzieci, ale kiedyś zeszła i ona wypowiedziała się z całą mocą, że nigdy, przenigdy nie ubierałaby dziecka na różowo. Cóż, posiadanie dziecko jest jedną z tych rzeczy, które powodują, że swoje prawdy obwarowane wielkimi kwantyfikatorami możesz zweryfikować w praktyce. Bo jeśli masz naprzeciwko siebie mała istotę, która lubi róż to trzymanie się swojej racji byłoby zbrodnią - nie jest po prostu tego warte. I tak z wieloma kwestiami.

              Ok, dzięki dziecku poukładałam się troszkę. Widać bez dziecka nie mogłam, nie złożyło się - wiem, czym było to spowodowane. Urodziło się dziecko, był na to czas i miejsce. Było to też konieczne. Dlatego też nie mogę powiedzieć, że bez dziecka zrobiłabym karierę czy miałabym fajne życie. Prawda jest taka, że miałam pracę, związki, podróżowałam, ale moje życie było walką, często na oślep i rodzajem męczarni. Bez poukładania siebie i tak wszystko by się posypało (jak zresztą posypało). A poukładałam tyle, ile zdołałam.
              • nie_ma_niebieskich Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:28
                Oj tak! Konfrontacja z kształtującym się człowiekiem zmusza do weryfikowania swoich własnych zapatrywań 😊 To a propos tego różu... Przychodzi ten czas, gdy musisz przestać ubierać dziecko pod własny gust. Chyba że wymuszasz, a to też nie o to chodzi... To tylko taki mały przykład tego, w ilu kwestiach trzeba się otworzyć na to, co wcześniej uważałaś za zjawisko z jakiejś zupełnie innej planety. Ale to rozwojowe według mnie, dobre dla nas samych.
            • triss_merigold6 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 20:14
              Generalnie to odnosiłam się do wpisu wyżej mam 37 lat i nigdy nie chciałam, ematkę czytam, bo fascynuje mnie temat poświęcania się i wychowywania dla drugiego człowieka, ja bym nie mogła. Jak wygląda życie bez dzieci? Jestem zdecydowanie mniej odpowiedzialna od rówieśniczek z dziećmi, czuję się młodsza, mniej zmęczona, na pewno jestem też mniej dojrzała. Właściwie moje życie to jedno wielkie yolo, a nie do kobiet, które obchodzą Dzień Babci.
              • g.r.uuu Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 20:41
                37 lat to jest starzejąca się kobieta? big_grin Chyba jak przyjmiemy założenie, że do 20 człowiek dojrzewa a potem się starzeje
                • chococaffe Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 20:47
                  Jak podobno mówił Oscar Wilde - po skonczeniu 25 lat wszyscy jesteśmy w tm samym wiekusmile
                • triss_merigold6 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 20:55
                  W średnim wieku.
                  • simply_z Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 21:29
                    Chyba w Senegu. Ale tam ludzie nie dożywają 50tki
                    • simply_z Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 21:29
                      Senegalu*
          • snakelilith Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 11:54
            triss_merigold6 napisała:

            > To jedna z moich wizji piekła. Starzejąca się samotna kobieta z oceanem czasu,
            > której sposób życia rozjeżdża się z codziennością większości przyjaciół i znajo
            > mych.

            O czym ty piszesz? Większość kobiet w moim wieku, którego nie zaliczam jeszcze do wieku babcinego, ma już dorosłe dzieci. Jeżeli spotykam je gdzieś po raz pierwszy, to na początku nie wiem czasem nawet, czy one mają dzieci, bo dysponują zwykle taką samą ilością czasu jak ja i kompletnie nie różnimy się w zainteresowaniach, czy organizacją dnia. Czasem któraś wspomni, że dziecko studiuje tu, czy mieszka tam, ale to tak jakby ktoś mówił, że ma w domu fortepian, czy papużkę. Żadna z moich koleżanek nie jest nadmiernie dziećmi zajęta.
            Nie bardzo wiem też, skąd w tym słowo "samotna"? Ja jestem bezdzietna, ale nie samotna. Mam męża i nasz związek jest nawet, jak mówią wszelkie badania, lepszy do tego dzieciatych. Mogę też napisać, co by moje życie straciło, gdybym miała dziecko. Na pewno nie byłabym wolna (ani mój mąż) w moich zawodowych decyzjach. I tu wcale nie chodzi o karierę, a o możliwość robienia zawsze tego, co akurat daje zadowolenie. Pewnie wybierałabym pracę bardziej stabilną, zawsze dobrze płatną i nie pozwalałabym sobie na rzucenie pracy, gdy ta mi się nie podoba albo robienia przerw do nowej orientacji. Odpowiedzialność fianansowa byłaby inna. To byłoby ciężkie szczególnie dla mojego męża, bo on z hobby zrobił sobie przez lata zawód i przetrwał okres, kiedy to się jeszcze nie opłacało w niezbyt lubianej przez niego pracy tylko na małą część etatu. Na więcej nie miał nerwów. Z moimi zarobkami do naszego życia lekko wystarczyło, do utrzymania dzieci byłoby za mało. Dziś też pracujemy relatywnie mało, przy relatywnie dobrym życiu, dzieci kosztują przecież majątek. Jak podają niemieckie statystyki, przeciętnie utrzymanie dziecka do 18 roku życia kosztuje 150 tys. euro. A studia są jeszcze niewliczone.
            • aqua48 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:24
              snakelilith napisała:

              > Większość kobiet w moim wieku, ma już dorosłe dzieci.
              > Żadna z moich koleżanek nie jest nadmiernie dziećmi zajęta.

              Wiesz, bo to tak jest że dorosłymi dziećmi raczej nie trzeba "się zajmować".


              • snakelilith Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:37
                aqua48 napisała:


                > Wiesz, bo to tak jest że dorosłymi dziećmi raczej nie trzeba "się zajmować".

                Wyobraź sobie, że bezdzietność nie powoduje rozpadu mózgu, więc takich oczywistości nie musisz mi tłumaczyć. To innym się wydaje, że dojrzałe bezdzietne kobiety siedzą samotnie płacząc w ciemnych komórkach podczas gdy te dzietne zarządzają wielką radosną rodziną do usranej śmierci. Pojęcie syndromu pustego gniazda nie wzięło się jednak znikąd i może być dla wielu kobiet powodem do mocnego kryzysu życiowego. Gdy się okazuje, że dorosłe dzieci mają inne plany na życie i nie mają zamiaru satelitować rodzicom, a partner/mąż jakoś tak przez lata zszedł na drugi, a czasem nawet na ostatni plan.
                • aqua48 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:45
                  snakelilith napisała:

                  > innym się wydaje, że dojrzałe bezdzietne kobiety siedzą samotnie płacząc w ciemnych komórkach
                  > podczas gdy te dzietne zarządzają wielką radosną rodziną do usranej śmierci.

                  Oł rili? Gdzie to znalazłaś? Bo na pewno nie w tym wątku.


                  • snakelilith Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:48
                    aqua48 napisała:


                    > Oł rili? Gdzie to znalazłaś? Bo na pewno nie w tym wątku.
                    >


                    Rili. W tym wątku i dokładnie w wpisie triss, na który odpowiadałam.
                    • aqua48 Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 12:56
                      snakelilith napisała:

                      > dokładnie w wpisie triss, na który odpowiadałam.

                      Ach, czyli polemizujesz z tym, że tak wg niej samej wyglądałoby życie bezdzietnej Triss..
                      • snakelilith Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 13:06
                        aqua48 napisała:


                        > Ach, czyli polemizujesz z tym, że tak wg niej samej wyglądałoby życie bezdzietn
                        > ej Triss..

                        Nie, polemizuję tylko z taką, a nie inną opinią. Jak by wyglądało życie bezdzietnej triss tego nie wiem, może być, że wyobraża sobie, że byłoby parszywe, ale racjonalizacja wyborów życiowych, także twoich, jest raczej normą u ludzi. Nie wymagam więc by dzieciate nagle odkryły, że bez dzieci byłoby im fajniej, ale bronię się przed opiniami, że bezdzietne (z wyboru) zapadną się w depresji.
                        • marinella Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 13:27
                          Moim zdaniem Snake jesteś wyjątkiem, bo pewne okoliczności Twojego życia sprawiły, ze nie grożą Ci oceany wolnego czasu do zagospodarowania. Masz rozbudowane życie zawodowe, dość wyśrubowany poziom kulturalny, żyjesz za granicą ( to zawsze jakies novum) i masz udane małżeństwo, samo to sprawia ze się specjalnie nie nudzisz.

                          Jeśli chodzi o jednak o przeciętna, zdrową, nietoksyczną większość to mam podobne obserwacje jak Aqua co do dzieciatości,
                          • snakelilith Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 13:49
                            marinella napisał(a):

                            > Moim zdaniem Snake jesteś wyjątkiem, bo pewne okoliczności Twojego życia sprawi
                            > ły, ze nie grożą Ci oceany wolnego czasu do zagospodarowania.


                            Moje życie zagranicą nie jest już specjalnie stymulujące, po 32 latach człowiek uważam je za normalność. Nie mam też specjalnie rozbudowanego życia zawodowego, pracuję mniej od przeciętnej ematki. Oceany wolnego czasu nigdy mnie jednak nie przerażały, bo nie są dla mnie zagrożeniem, raczej możliwością, a nawet darem. Gdy ma się więcej czasu, to upływa on też jakoś tak wolniej. Z niczym nie trzeba się też śpieszyć. Jeżeli uważasz, że jest to podejście toksyczne, a normą jest potrzeba szybkiego odhaczanie życiowych zadań i zagęszczenia czasu, to faktycznie wysiadam. I podobno nic nie postarza tak bardzo, jak obserwacja dorastania własnych dzieci, więc ta wątpliwa przyjemność też zostanie mi zaoszczędzona.
                            • nie_ma_niebieskich Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:01
                              Przy dziecku nastoletnim i małym wymiarze czasu pracy, również mam to szczęście, by móc zajmować się różnymi rzeczami, nie związanymi ani z pracą ani z rodziną. Tak więc nie jest to przywilej bezdzietnych 😉
                            • marinella Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 14:05
                              Jeżeli uważasz, że jest to podejście toksyczne, a normą jest potrzeba szybkiego odhaczanie życiowych zadań i zagęszczenia czasu, to faktycznie wysiadam.

                              Nie o to chodzi, tego nie napisałam.

                              Akurat starzenie się jest dla mnie dość odległą perspektywą, ale powiedziałabym raczej, że nic tak nie odmładza i motywuje jak konieczność utrzymania formy dla dzieci / wnuków.


                              Oceany czasu Ci nie grożą, bo nie próbujesz ich na sile zagospodarować, piszesz ,ze to dar, ok, ja to rozumiem. Jednak nadal utrzymuję, ze nie jest to sytuacja większości kobiet 50++/60++. Te oceany czasu są meblowanie TV, kościołem, last minute w Egipcie, zycie życiem sąsiadów czy inne wolontariaty, i to wszystko tez jest ok. Ale jednak brakuje jakiejś kwintesencji ( niuansuję - nie wszystkim, Tobie nie )
                              • chococaffe Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 17:41
                                Akurat starzenie się jest dla mnie dość odległą perspektywą, ale powiedziałabym raczej, że nic tak nie odmładza i motywuje jak konieczność utrzymania formy dla dzieci / wnuków.


                                Oceany czasu Ci nie grożą, bo nie próbujesz ich na sile zagospodarować, piszesz ,ze to dar, ok, ja to rozumiem. Jednak nadal utrzymuję, ze nie jest to sytuacja większości kobiet 50++/60++. Te oceany czasu są meblowanie TV, kościołem, last minute w Egipcie, zycie życiem sąsiadów czy inne wolontariaty, i to wszystko tez jest ok. Ale jednak brakuje jakiejś kwintesencji ( niuansuję - nie wszystkim, Tobie nie
                                )

                                Nie rozumiem. Sugerujesz, że w wieku 50+ i dalej zapełniać życie mogą tylko dzieci i wnuki a reszta to zapchaj dziury nadmiaru wolnego czasu?

                                Śmiem się nie zgodzić, delikatnie mówiąc.
                              • g.r.uuu Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:45
                                Kiedy moi rodzice mieli 50+ ja miałam 25+ i w żaden sposób nie zapełnialam im czasu, co to w ogóle za pomysł? Czas zapełnialam im praca, relacje towarzyskie, wyjazdy i codzienne sprawy, a nie córka dzwoniąca raz w tygodniu i wpadająca raz na trzy
                            • martini-n Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:41
                              > Oceany wolnego czasu nigdy mnie jednak n
                              > ie przerażały, bo nie są dla mnie zagrożeniem, raczej
                              > możliwością, a nawet darem. Gdy ma się więcej czasu,
                              > to upływa on też jakoś tak wolniej. Z niczym nie tr
                              > zeba się też śpieszyć.

                              Jestem autentycznie zdumiona postrzeganiem posiadania wolnego czasu jako wady, ba, wręcz lekiem przed taką sytuacją. To chyba jakiś wyższy stopień racjonalizacji swojego udupienia życiowego.
                              • panna.nasturcja Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 18:54
                                Po prostu niektórzy się nudzą sami ze sobą, nie mają zadnego pomysłu na życie, ich małżeństwo nie jest związkiem dwojga przyjaciół. Dla takich osób życie bez rutyny typu praca, dom, dzieci, potem wnuki itd jest przerażające, jeśli nie mogą go zapełnić cudzym życiem (dzieci, wnuki, kuzynki, sąsiadki) to żyją kościołem i telenowelą w tv, bo innego życia nie znają, w sobie mają pustkę. Takich ludzi są tysiące.
                                • martini-n Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 20:59
                                  Tak, to prawda. Poza tym większość ludzi, a zwłaszcza kobiet starszych niż 30-letnie, lubi narzucać sobie jakieś obowiązki. I nie potrafią funkcjonować kiedy nie mają czegoś, co muszą robić.
                                  • chococaffe Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 21:02
                                    Ja tak miałam jako nastolatka i bardzo młoda kobietawink
                                    • chococaffe Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 21:03
                                      p.s. to znaczy nie mam na myśli przykrych obowiązków, tylko "coś do robienia"
                                    • martini-n Re: Jak wyglądałoby życie bez dzieci? 17.10.22, 22:33
                                      Doprecyzuję - starszych niż obecne trzydziestolatki. Ty zapewne jesteś jeszcze z tego pokolenia kobiet, które ciągle coś musiały lub powinny były robić.