jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci?

17.10.22, 13:32
Pytania przede wszystkim do forumowych nauczycielek (ale nie tylko):

- czy wychowawca ma prawo oczekiwac podania powodu nieobecnosci i kazdorazowo uzalezniac od niego swoja decyzje, czy usprawiedliwi dana nieobecnosc?

- czy w sytuacji kiedy WF jest na pierwszej lub ostatniej lekcji, a dziecko chwilowo nie moze cwiczyc (zlamana reka), wychowawca moze nie usprawiedliwic nieobecnosci na tych zajeciach i oczekiwac, zeby bylo obecne i odsiadywalo dupogodziny na lawce?

- czy w sytuacji wycieczki, w ktorej dziecko nie uczestniczy, nieobecnosc powinna zostac usprawiedliwiona na wniosek rodzica, czy szkola moze wymagac, zeby dziecko spedzilo ten czas z inna rownolegla klasa?

Z tego, co udalo mi sie wyczytac w necie, prawo oswiatowe nie okresla szczegolowo zasad usprawiedliwiania nieobecnosci przez rodzicow. Przejrzalam statut naszej szkoly i znalazlam tam jedynie informacje, ze rodzice maja 7 dni od powrotu dziecka do szkoly na usprawiedliwienie nieobecnosci i ze maja to robic poprzez wiadomosc w dzienniku elektronicznym. Czy w takiej sytuacji nauczyciel moze tworzyc jakies wlasne dodatkowe zasady czy raczej nalezy przyjac, ze usprawiedliwienie napisane przez rodzica w regulaminowym czasie konczy wszelkie dyskusje i nieobecnosc ma zostac usprawiedliwiona?
    • pasquda77 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 13:42
      Dorzucę swoje pytanie -czy uczeń pełnoletni może usprawiedliwić się sam?
      • kolteta Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 16:01
        W moim LO mogliśmy, to było jakoś uregulowane w statucie szkoły chyba, mnie pamiętam dokładnie.
        • geoardzica_z_mlodymi Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 16:27
          Syn w zeszłym roku sam się usprawiedliwiał. Ktoś przetestowałem wcześniej ścieżkę. Niektórzy składali w sekretariacie informację, ze nie życzą sobie dostępu do librusa rodziców.
      • panna.z.wilka Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 17:28
        Może. Władza rodzicielska ustaje wraz z osiągnięciem pełnoletniości.
    • malia Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 13:42
      Nie ma takiego przepisu. W mojej szkole - podstawówka, usprawiedliwia się na wniosek rodzica, rodzic pisze "proszę usprawiedliwić" i już.
      U córki - LO - szkoła chce podania powodu nieobecności i bez tego nie chce usprawiedliwiać, to samo jest z wycieczkami, uczeń ma być w szkole, albo rodzić podaje powód nieobecności
      • ania357 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 13:45

        > U córki - LO - szkoła chce podania powodu nieobecności i bez tego nie chce usp
        > rawiedliwiać, to samo jest z wycieczkami, uczeń ma być w szkole, albo rodzić po
        > daje powód nieobecności

        czy "powody rodzinne" przejda czy trzeba sie szczegolowo spowiadac?
        • malia Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 13:50
          pisałam już z powodu wyjazdu, z powodu spraw rodzinnych i z powodu choroby ( baaardzo pojemne pojęcie) wszystko przechodzi
    • kai_30 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 13:47
      Co do wf - uczeń jest zwolniony z ćwiczeń, nie z lekcji. Więc tak, szkoła ma prawo oczekiwać obecności. Niemniej, rodzic ma prawo usprawiedliwić taką nieobecność. Ja w podobnym przypadku składałam w sekretariacie podanie do dyrekcji z zaświadczeniem lekarskim (zwolnienie z ćwiczeń, podanie było wymagane) i jednocześnie z prośbą o zwolnienie z obecności na lekcji wf, jeśli wypada na początku lub końcu lekcji.
    • alicjamagdalena Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 13:48
      Nie podaje powodu. Skoro rodzic usprawiedliwia to wystarczy.
      Powyżej 18rż edukacja jest dobrowolna.
      Poza tym człowiek pełnoletniość sam decydujęe o sobie .
    • slonko1335 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 13:51
      Formę usprawiedliwienia nieobecności powinien określać statut szkoly i nauczyciel nie może wymagać nic po auto co jest w nim napisane.

      Dziecko zwolnione z ćwiczeń nie jest jednocześnie zwolnione z lekcji. Trzeba zwolnić z lekcji jeżeli ma na nią nie iść.

      Jeżeli dziecko nie jedzie na wycieczkę powinno być w szkole. Rodzic musi je zwolnić żeby nie było "legalnue".
      • ania357 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 14:03
        Czyli jesli rodzic napisze usprawiedliwienie (w sytuacji WFu i wycieczki), to wszystko bedzie legalnie? Dopytuje, bo wychowawca mojego dziecka ostatnio w takiej sytuacji podniesionym glosem wyglaszal polajanki (najpierw do dziubdziusia przy calej klasie, a potem rowniez do rodzicow na zebraniu), ze nie mozna tak sobie bez powodu zwalniac dziecka z zajec. Godziny w dzienniku elektronicznym nadal nieusprawiedliwione, wiec zaczelam sie zastanawiac, czy wychowawca ma tutaj jakies pole manewru i decyzyjnosc, czy jego rola ogranicza sie jedynie do mechanicznego usprawiedliwienia godzin w librusie (niezaleznie od tego, co sobie mysli o powodach/rodzicach i uczniu).

        Przy okazji, czy wychowawcy klas z najwyzsza frekwencja dostaja jakies nagrody? Probuje znalezc jakis racjonalny powod takiego zachowania, ale na razie to wszystko mi sie nie spina.
        • iwles Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 14:47

          ale ty te powody wymyślasz na potrzebę chwili?

          Zwolnienie z ćwiczeń na w-f nie jest usprawiedliwieniem nieobecności.
          Ja, podobnie jak dziewczyny wyżej, pisałam do szkoły prosbe o mozliwość nieprzychodzenia na w-f i podpinałam zwolnienie z ćwiczeń wypisane przez lekarza.
          • ania357 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 15:19


            >
            > ale ty te powody wymyślasz na potrzebę chwili?

            Chyba nie rozumiem Twojego pytania. Nie wymyslam powodow na potrzebe chwili. W ubieglych latach w ogole ich nie podawalam, bo wychowawca na pierwszej wywiadowce powiedzial, ze nie potrzebuje ich znac. Z uwagi na to, ze dziecko w zeszlym roku relatywnie duzo chorowalo, uzbieralo mu sie sporo nieobecnosci i zostalismy poproszeni o kazdorazowe podawanie powodu w usprawiedliwieniach. W pierwszej chwili nie mialam nic przeciwko temu, ale po kilku malo fajnych akcjach ze strony wychowawcy zaczelam sie zastanawiac, czy w ogole musze to robic, skoro w statucie szkoly nie ma o tym ani slowa.

            >
            > Zwolnienie z ćwiczeń na w-f nie jest usprawiedliwieniem nieobecności.

            Nie jest, ale zakladam, ze rodzic moze zdecydowac, ze odsiedzenie dwoch godzin na lawce w sali gimnastycznej tak tylko dla zasady niczego nie wnosi i napisac usprawiedliwienie. WF jest akurat na dwoch pierwszych lekcjach, wiec nie ma powodu, zeby pisac jakiekolwiek prosby o wczesniejsze wyjscie - syn po prostu idzie w ten dzien na trzecia lekcje.

            • iwles Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 15:24
              "Nie jest, ale zakladam, ze rodzic moze zdecydowac, ze odsiedzenie dwoch godzin na lawce w sali gimnastycznej tak tylko dla zasady niczego nie wnosi i napisac usprawiedliwienie. WF jest akurat na dwoch pierwszych lekcjach, wiec nie ma powodu, zeby pisac jakiekolwiek prosby o wczesniejsze wyjscie - syn po prostu idzie w ten dzien na trzecia lekcje"

              Nie, powinnaś szkołę wcześniej PRZED lekcja poinformować (plus okazać zwolnienie lekarskie z cwiczeń), wówczas dziecko może zostać zwolnione z uczestniczenia w zajęciach. A nie odwrotnie.
            • aqua48 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 15:36
              ania357 napisała:

              > po kilku malo fajnych akcjach ze strony wychowawcy zaczelam sie zastanawiac, czy w ogole musze to robic, skoro w statucie szkoly nie ma o tym ani slowa.

              Nie, nie musisz podawać powodu nieobecności dziecka. Ale grzecznie jest to uczynić, bo dobrze jednak gdy wychowawca wie że Adaś ma nieobecności bo często choruje, a Zosia jest wagarowiczką i leserką, której rodzic usprawiedliwia wszystko jak leci, bo oboje mają szkołę w nosie.


              > zakladam, ze rodzic moze zdecydowac, ze odsiedzenie dwoch godzin
              > na lawce w sali gimnastycznej tak tylko dla zasady niczego nie wnosi i napisac
              > usprawiedliwienie.

              Za dziecko które ma lekcje odpowiedzialność ponosi nauczyciel, zatem rodzic powinien wcześniej napisać w tej sprawie usprawiedliwienie nieobecności i deklarację odpowiedzialności.

              • ania357 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 15:49

                >
                > Nie, nie musisz podawać powodu nieobecności dziecka. Ale grzecznie jest to uczy
                > nić, bo dobrze jednak gdy wychowawca wie że Adaś ma nieobecności bo często chor
                > uje, a Zosia jest wagarowiczką i leserką, której rodzic usprawiedliwia wszystko
                > jak leci, bo oboje mają szkołę w nosie.


                Wiem, jak byloby grzeczniej i bardziej uprzejmie, ale w tym konkretnym przypadku chcialam jedynie wiedziec, jak to wyglada od strony formalnej.

                >
                >
                > > zakladam, ze rodzic moze zdecydowac, ze odsiedzenie dwoch godzin
                > > na lawce w sali gimnastycznej tak tylko dla zasady niczego nie wnosi i na
                > pisac
                > > usprawiedliwienie.
                >
                > Za dziecko które ma lekcje odpowiedzialność ponosi nauczyciel, zatem rodzic pow
                > inien wcześniej napisać w tej sprawie usprawiedliwienie nieobecności i deklarac
                > ję odpowiedzialności.

                W naszej szkole nieobecnosci usprawiedliwiamy po fakcie (mamy na to 7 dni od powrotu dziecka do szkoly), a deklaracje o przejeciu odpowiedzialnosci za dziecko piszemy wylacznie w sytuacji, kiedy chcemy, zeby dziecko zostalo wczesniej wypuszczone ze szkoly. W razie choroby/zlego samopoczucia etc. dziecko po prostu zostaje w domu i skoro danego dnia nie przestapilo jeszcze progu szkoly, to nauczyciel nie ponosi za nie odpowiedzialnosci, a rodzice nie pisza zadnych deklaracji (tylko usprawiedliwienie po fakcie).
                • iwles Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 17:30

                  No a jak usprawiedliwisz nieobecności tylko na wf? Że bez sensu jest obecność dziecka? Czy będziesz coś zmyślać?
                  • ania357 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 18:05
                    Po co miałabym zmyślać? Nie może ćwiczyć, więc za wiedzą i zgodą rodziców został w domu, bo jego obecność na tych zajęciach kompletnie niczego nie wnosi.
                    • slonko1335 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 18:15
                      Mój też zostaje. Wf ma na 7, serio nie widzę potrzeby zrywania się tak rano żeby dwie godziny posiedziec na ławce. Po co?
                      • droch Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 18:20
                        Wf ma na 7(...)

                        O żesz... Najpierw sprawdzian z biegu na 1000m, potem można przyswajać wiedzę: 2x polski, 2x matematyka itd. wink
                        • slonko1335 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 18:23
                          No niestety 4 razy w tygodniu po dwie godziny na 7. Klasa sportowa. A potem nakręceni i cuchnący idą na lekcje żeby na 9 godzinie napisać sprawdzian z fizyki... Polska szkoła...
                    • ichi51e Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 18:24
                      to akurat bzdura. Na wf tez jest masa wiedzy teoretycznej która może przyswajać jak nie ćwiczy.
                      • slonko1335 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 18:27
                        Taaa.....masa wiedzy teoretycznej.....na wf...to nie zdalne...
                      • dreg13 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 19:36
                        Taa? Jakaż to wiedza teoretyczna?
                        • droch Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 19:59
                          Taa? Jakaż to wiedza teoretyczna?

                          Przydatnej. Np. wymiary basenu do piłki wodnej, LOL.
                        • ichi51e Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 18.10.22, 17:21
                          Tylko z ostatniego testu:
                          wyjaśnij i opisz - kolarstwo tenis stołowy mini piłka siatkowa unihokej mini piłka nożna mini piłka ręczna mini piłka koszykowa tenis ziemny.
                          Krótko opisz jak powinien się zachowywać kibic
                          zasady minipilki niznej
                          6 przykładów ćwiczeń na rozgrzewkę przed pływaniem
                          wymień dwie konkurencje lekkoatletyczne zaliczane do skoków
                          jakie nazywa się to ćwiczenie?
                          Nogi krótkodystansowe odbywają się na dystansach...?
                          opisz rzut karny/rzut wolny/spalony
                          itd
                          4 klasa.
                          • slonko1335 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 18.10.22, 17:34
                            Dziesiejsza lekcja : "no to sobie pograjcie w siatkę dla odmiany". 8 klasa sportowa. Tyle było. Niecwiczace dziecko kibluje na ławce. Faktycznie rewelacja.
                    • iwles Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 19:40

                      I tak piszesz? Że obecność na lekcji niczego nie wnosi?
                      • ania357 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 21:14
                        Jestes nauczycielka? wink

                        Pisze, ze dziecko bylo nieobecne, bo z powodu zlamanej reki/skreconej nogi/innego urazu (niepotrzebne skreslic) nie moze chwilowo cwiczyc. Nie artykuluje wprost tego, ze spedzenie dwoch godzin WFu na lawce kompletnie niczego nie wnosi, bo do tej pory wydawalo mi sie to oczywiste dla kazdej srednio rozgarnietej osoby, natomiast nie bede miala problemu, zeby to wytlumaczyc wychowawcy na wypadek, gdyby upieral sie przy swojej koncepcji.

                        Czy Ty w takiej sytuacji wyslalabys wlasne dziecko do szkoly 2 godziny wczesniej dla zasady? Wlasciwie czego mialoby sie w ten sposob nauczyc? Ze instytucja moze mu narzucic dowolnie absurdalne wymagania i nalezy im sie bezmyslnie podporzadkowywac?
              • maslova Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 23:00
                > Za dziecko które ma lekcje odpowiedzialność ponosi nauczyciel,

                Pod warunkiem, że dziecko na tę lekcję dotrze
                • aqua48 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 18.10.22, 10:08
                  maslova napisała:

                  > > Za dziecko które ma lekcje odpowiedzialność ponosi nauczyciel,
                  >
                  > Pod warunkiem, że dziecko na tę lekcję dotrze

                  Jak dotrze to pół biedy, jak nie dotrze i coś mu się stanie, albo coś zmaluje, to jest problem, dlatego dobrze żeby rodzice i nauczyciel byli w kontakcie, a nauczyciel miał potwierdzenie, że za dziecko w tym czasie gdy powinno być w szkole, biorą odpowiedzialność rodzice, a nie że dziecko sobie wychodzi i przychodzi do szkoły kiedy chce..
                  • maslova Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 19.10.22, 14:30
                    > jak nie dotrze i coś mu się stanie, albo coś zmaluje, to jest problem,

                    Ale dla kogo problem? Bo chyba nie dla szkoły/nauczyciela? Jeżeli dziecko nie przyjdzie do szkoły, to na jakiej podstawie nauczyciel miałby ponosić za niego jakąkolwiek odpowiedzialność?
                    Oczywiście inną kwestią jest, jeżeli w trakcie trwania zajęć uczeń opuszcza szkołę, ale nie o takim przypadku tu mowa.
            • ga-ti Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 20:19
              No ale to chyba dobrze świadczy o wychowawcy, co? Zaniepokoił się częstymi nieobecnościami, postanowił przypatrzeć się Twojemu dziecku i jego rodzicom, żeby się zorientować, czy Krzyś nie chodzi do szkoły, bo ma lajtowych rodziców, którzy usprawiedliwią i zwolnią na każde widzimisię, czy jednak Krzyś ma jakieś problemy (zdrowotne, bytowe, rówieśnicze...), których rodzic jest świadomy.
        • slonko1335 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 16:36
          Tak będzie legalne. Wychowawca w zasadzie może nie przyjac zwolnienia/usprawiedliwienia tylko wtedy gdy nie spełnia ono warunków formalnych. Nie wiem czy byłby w stanie się wyrobić z innego powodu.
          • slonko1335 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 19:59
            Wybronić miało być a nie wyrobic
        • hanusinamama Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 19:53
          Pytanie ile tego jest. Mamy w szkole taką mamę , która zwlania co chwila dzieci. Jak sie dzisiaj dowiedziały ze bedzie bieganie na WFie...matka przyjechała i zwolniła. W czwartek ma byc kartkówka z polskiego...dzieciak zapomniał, bach telefon do rodzica...mamusia przyjechała zwolniła.
          Mi to wsio ryba...ale czuje, ze za chwile będzie afera, ze zwalniamy tylko w razie poważnych problemów.
    • princy-mincy Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 13:55
      1. Ja podaje
      2. Gdy corka miala zlamana reke napisalam do szkoly, ze bedzie przychodzila pozniej/ wychodzila wczesniej i biore na siebie odpowiedzialnosc za ten czas
      3. Nie mialam nigdy takiego przypadku, wiec nie wiem
      4. Pelnoletni usprawiedliwia sie sam (my sie w liceum juz usprawiedliwialismy).
      • princy-mincy Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 14:13
        Ad1 dodam, że piszę ogólnikowo typu z powodu choroby (złego samopoczucia) ale nie co konkretnie dolegało.
      • pasquda77 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 14:14
        princy-mincy napisała:

        >
        > 4. Pelnoletni usprawiedliwia sie sam (my sie w liceum juz usprawiedliwialismy).
        >
        Za moich czasów 😉 było dokładnie tak samo, teraz wychowawca syna nadal żąda usprawiedliwienia od rodziców, bo niby rodzice tak sobie zażyczyli na wywiadówce (nie byłam na niej i teraz żałuję).Ale jak już syn będzie pełnoletni będę uparcie domagać się od wychowawcy, żeby mógł usprawiedliwić się sam.No chyba, że w statucie szkoły stoi inaczej, muszę sprawdzić.
        • dreg13 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 14:19
          Statut szkoły raczej nie stoi wyżej od kodeksu cywilnego czy prawa oświatowego
        • 35wcieniu Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 14:50
          To nie czasy, to szkoła. Za "moich" nawet z religii się nie dało wypisać po osiemnastce bez zgody rodziców.
        • aqua48 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 15:38
          My na zebraniu ustaliliśmy z wychowawcą, że mimo iż dzieci są pełnoletnie to jednak ponieważ nadal są od nas w pełni zależne to jednak my będziemy usprawiedliwiać im nieobecności w szkole. Dzieci nie protestowały.
          • princy-mincy Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 16:15
            O matko, serio? Co z tego że są 9d was zależne, skoro to już dorośli ludzie, głosować mogą, kupić alkohol i papierosy też ale usprawiedliwić w szkole nie?
            • aqua48 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 17:26
              princy-mincy napisała:

              > O matko, serio? Co z tego że są 9d was zależne, skoro to już dorośli ludzie, gł
              > osować mogą, kupić alkohol i papierosy też ale usprawiedliwić w szkole nie?

              Serio. Skoro finansowaliśmy im szkołę chcieliśmy mieć pewien wgląd na to jak z tego korzystają. Pieniędzy na papierosy i alkohol też nie dostawali mimo pełnoletności..
          • droch Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 16:21
            My na zebraniu ustaliliśmy z wychowawcą, że mimo iż dzieci są pełnoletnie to jednak ponieważ nadal są od nas w pełni zależne to jednak my będziemy usprawiedliwiać im nieobecności w szkole. Dzieci nie protestowały

            To całkiem jak my z kumplami ustaliśmy, że mimo iż dzieci są pełnoletnie to jednak ponieważ nadal są od nas w pełni zależne to jednak my będziemy za nie głosować w wyborach parlamentarnych. Dzieci nie protestowały.
            Otwartym tekstem: jakiekolwiek ustalenie w tej sprawie jest bezwartościowe, podobnie jak zwolnienie pełnoletniego ucznia z lekcji złożone przez jego rodziców. Szkoła wręcz nie ma prawa przyjmować tego rodzaju "zwolnień".
            • geoardzica_z_mlodymi Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 16:33
              Zwłaszcza, ze taki człowiek ma prawo wyprowadzić się z domu i żyć z alimentów od rodzica (jako uczący się) i rodzicom nic do tego.
              • aqua48 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 17:28
                geoardzica_z_mlodymi napisała:

                > Zwłaszcza, ze taki człowiek ma prawo wyprowadzić się z domu i żyć z alimentów o
                > d rodzica (jako uczący się) i rodzicom nic do tego.

                Ależ owszem ma prawo. Tylko jak napisałam wyżej ani żaden z tych młodych ludzi nie składał protestów, ani też nie wystąpił o alimenty i nie wyprowadził się domu. Jakoś widocznie było im w tych domach z takimi opresyjnymi rodzicami wygodnie..
        • manala Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 21:42
          U nas to się rozwiązuje tak - dorosły uczeń, to usprawiedliwienie od lekarza jeśli chce sam. W końcu ty też sobie nie idziesz do szefa i nie piszesz sama zwolnienia, prawda?
          • ania357 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 22:13
            A na kogo lekarz ma wystawic fakture w takiej sytuacji?
            • manala Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 23:01
              Za co? Za wydrukowanie papierka?
              • droch Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 23:13
                Skoro uważasz, że "wypisanie papierka" nic nie kosztuje - sama wypisz... Bo taki lekarz POZ nie ma tego w kontrakcie z NFZ i co mu zrobisz?
                BTW, w sumie recepty możesz sama wystawiać, to tylko kolejne papierki.
                • manala Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 23:20
                  Pewnie, że bym mogła. Co w tym trudnego?

                  Po prostu dorosłość to są prawa, ale i obowiązki.
                  • droch Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 18.10.22, 09:55
                    Po prostu dorosłość to są prawa, ale i obowiązki.

                    Jednym z takich obowiązków jest zapłata za wykonaną pracę. Nawet jeśli dorosły uważa, że to tylko "wypisanie papierka"
          • maslova Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 23:02
            A jak bierzesz urlop?
            • manala Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 23:17
              Urlop nauczyciela i ucznia = wakacje smile
          • geoardzica_z_mlodymi Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 18.10.22, 06:17
            Mój mąż informuje szefa, że chory czy z innego powodu nie będzie. Żadnych zwolnień nie bierze.Nieobecność nadrabiawink
    • ewa_mama_jasia Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 14:41
      Nie wiem, jak to jest. Kiedyś tu któraś emama nauczycielka pisała, że rodzic prosi a usprawiedliwia nauczyciel. I że to od jego decyzji zależy, czy usprawiedliwi. Ja z reguły podaję powód nieobecności. Nie dlatego, że muszę, ale dla własnej wygody i ogólnej wiedzy wychowawcy o uczniu i rodzinie. Jeśli wychowawca wie, że młody opuszcza lekcje z powodu choroby (albo złego samopoczucia), nie będzie go podejrzewał o wagary. Jeśli w grę wchodzi wizyta u lekarza albo jakieś badania, też piszę ogólnie. Jeśli nie będzie go kilka dni, piszę - z przewidywaną liczbą dni nieobecności. Z lekcji czy dwóch, jeśli zwalniam, nie zawsze podaję powód. Ostatnio, kiedy młody był po krótkiej infekcji a został mu kaszel, napisałam, że jest pod opieką lekarza (żeby nie ciągali ani mnie ani młodego podejrzeniem, o covid czy coś). Aha, jeśli syn poszedł sobie z lekcji lub nie poszedł do szkoły w ogóle"bo tak", nie usprawiedliwiam.
      • ania357 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 15:23
        ewa_mama_jasia napisała:

        > Nie wiem, jak to jest. Kiedyś tu któraś emama nauczycielka pisała, że rodzic pr
        > osi a usprawiedliwia nauczyciel. I że to od jego decyzji zależy, czy usprawiedl
        > iwi.

        Ale w takiej sytuacji musialyby istniec jakies szczegolowe wytyczne dla nauczyciela. To nie moze byc uznaniowe i nie powinno zalezec od jego widzimisie.


        • ewa_mama_jasia Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 15:26
          Nie wiem, czy może być i czy istnieje. Nigdy nie miałam z tym problemu. Podchodze "jak człowiek" do wychowawców a oni do mnie i syna.
          • ania357 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 15:52
            Ale to powinno dzialac w obie strony. Nie zawsze i nie z kazdym sie tak da i wtedy warto oprzec sie na bardziej obiektywnych i jednoznacznych kryteriach.
        • panna.z.wilka Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 18:38
          To wynika z definicji słowa usprawiedliwienie:
          (sjp)
          usprawiedliwienie
          1. «wyjaśnienie, zwykle pisemne, czyjejś nieobecności gdzieś»
          2. «to, co uzasadnia czyjeś postępowanie, jakieś działanie lub stan rzeczy»

          Tak więc powód powinien zostać podany. Może niekoniecznie jakiś super szczegółowy, ale samo "usprawiedliwiam nieobecność syna w dniu ..." może nie być wystarczające.
    • mamamisi2005 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 15:33
      Ad1 wg statutu byłej szkoły moich dzieci należało podać powód. Tyle że rzecz względna, bo o powodzie nikt nie chciał słyszeć, gdy zwalniałam syna (również w środku zajęć) z konkretnej lekcji z powodu koszmarnego zachowania nauczycielki. Cud, nikt nie chciał słyszeć, widzieć i mówić o tym. Usprawiedliwiano bez komentarza. Ważne, że frekwencja była nieco powyżej 50%.
    • stephanie_harper2 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 15:48
      Jak są chorzy i wiem, że nie będzie ich kilka dni to piszę, że chorzy (bez szczegółów). Jak 1 dzień z dowolnego powodu to po prostu piszę proszę o usprawiedliwienie nieobecności tego dnia i tyle.
      Z wf nie wiem, raz starszy miał skręconą nogę to siedział ale wf był w ciągu dnia. Jakby był 1 albo ostatni to napisałabym no wefisty i poprosiła o zwolnienie.
      Na wycieczki raczej chodzą, starszemu się zdarzyło nie być to napisałam usprawiedliwienie po fakcie. Uwzględniono. Pewnie wszystko zależy od danego wychowawcy. A jeśli chodzi o wycieczki kilkudniowe to Ci co nie jechali mieli mieć lekcje z inną klasą. Mój jeździł, co robili Ci co nie pojechali to pojęcia nie mam.
    • ichi51e Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 16:45
      jak spełnia względy formalne to musi przyjac
    • princy-mincy Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 17:16
      Jeszcze jedno dodam- niektorzy podobno sa (byli) tak pomyslowi, ze zycza sobie zwolnienia lekarskiego w przypadku choroby dziecka. Nie ma do tego zadnej podstawy a lekarz nie ma obowiazku wystawienia zwolnienia dziecku.
      • iwles Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 19:42

        U nas nieobecność powyżej 2 tygodni wymaga zwolnienia lekarskiego.
        • ania357 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 21:00
          To bardzo dziwne, bo lekarze/POZy nie maja obowiazku wystawiac zadnych zwolnien dla szkol.
          • slonko1335 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 21:42
            A szkoly nie maja prawa zadac zwolnien lekarskich. No ale łamanie przepisów to przecież tu normalka.
    • ga-ti Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 20:07
      Zwykle nie mam po co ukrywać powodu nieobecności dziecka, więc piszę coś w stylu "proszę o usprawiedliwienie nieobecności mojego syna/córki (imię nazwisko) w szkole w dniu/dniach (daty) z powodu: złego samopoczucia, utrudnień w komunikacji (korki i spóźnienia), wyjazdu w ważnych sprawach rodzinnych (ostatnio na ślub), wizyty u lekarza (czasem podaję specjalizację), choroby. Z poważaniem (moje imię i nazwisko)". W szkole średniej była prośba o pisanie powodu, bo szkoła chciała mieć spokój, że rodzic jako tako kontroluje nieobecności i ich powody. W podstawówce nie wiem, czy jest wymagany powód, zwykle piszę.
      Tak, jeśli dziecka nie ma na jakiejś lekcji to ma nieobecność i wtedy piszę usprawiedliwienie/zwolnienie, jeśli to ostatnia lekcja.
      Myślę, że nieobecność na wycieczce też trzeba usprawiedliwić.

      Uważam, że to takie pierdoły, że nie warto kopii kruszyć i się okoniem stawiać, mnie korona z głowy nie spadnie, gdy napiszę to, czego potrzebuje wychowawca, a wychowawcy życie ułatwię.
    • ichi51e Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 17.10.22, 23:03
      moim zdaniem uprzejmość wymaga podani jakiegoś powodu ale nauczyciel o ile jest data podpis nazwisko ucznia nie może dojsc do wniosku ze powód nie był dostatecznie ważny. usprawiedliwia rodzic.
    • julita165 Re: jak to jest z usprawiedliwianiem nieobecnosci 18.10.22, 17:42
      Ja z reguły podaje powód usprawiedliwienia. Chyba że zapomnę. Usprawiedliwiają i tak. Jeśli by nie ćwiczył ( to się jeszcze nie zdarzyło ) a wf byłby pierwszy lub ostatni oczywiście usprawiedliwiła bym Nb na 1 lekcji i zwolniła z ostatniej pisząc po prostu ( choć ogledniej😁) że odsiadywania dupogodzin nie ma sensu.

      Mam natomiast inne zagadnienie. Zastępstwa. Ponad 4-letnia praktyka pokazuje że na zastępstwa przychodzą n-le najróżniejszych przedmiotów. I lekcja z zastępowany n-lem się faktycznie nie odbywa. Zwykle siedzą, oglądają filmy, w młodszych klasach coś kolorowali itp. No i ostatnio na 3 ostatnich lekcjach były zastępstwa. Zwolniłam z nich syna bo to też dupogodziny a ma dużo lekcji i w ten dzień jeszcze o 18 angielski. Traf chciał że jeden z tych zastępujących przeprowadził lekcje swojego przedmiotu ( innego niż w planie ) i na kolejnej zrobił z tego kartkowke. I rzecz jasna palą. Tak wolno?
Pełna wersja