Kolejna mysz na emamie

17.10.22, 23:14
Tym razem złapana w domu. Co dalej? Przykryta wiadrem, bez picia i jedzenia, czeka na wyrok. Dziecko chce zatrzymać. Ja chętnie oddam. Tylko po co komu zwykła mysz? Na ematce ktoś chciał oddać wężowi. Inne opcje?
    • bakis1 Re: Kolejna mysz na emamie 17.10.22, 23:59
      Wypuść na dwór, na pole , do lasu. Jak się boisz - możesz zadzwonić po pana myszołowa. Tylko za podniesienie wiadra, przechwycenie gryzonia do pudełka - skasuje cię w złocie (węglu).
    • berdebul Re: Kolejna mysz na emamie 18.10.22, 00:01
      Wynieś daleko od domu i wypuść.
    • nuclearwinter Re: Kolejna mysz na emamie 18.10.22, 07:17
      Wypuść ją na dwór.
    • memphis90 Re: Kolejna mysz na emamie 18.10.22, 07:24
      Ja moje wynoszę na łąkę, najlepiej tak, żeby w drodze powrotnej mysz miała co najmniej 8 sąsiadów- może wracając do domu wpadnie do nich, nie do mnie…?
    • anilorak174 Re: Kolejna mysz na emamie 18.10.22, 08:19
      Na dwor wynieś. Na łąkę, do parku...
    • 10.trefl Re: Kolejna mysz na emamie 18.10.22, 08:26
      Nie zabijaj. Wypuść. Pod wiadro podkładasz coś typu tektura i ciach odwracasz wiadro dnem do dołu.
      Mnie kiedyś mysz ugryzła - byłam dzieckiem i chciałam podziwiać jej urodę z bliska.
    • 1012ja Re: Kolejna mysz na emamie 18.10.22, 11:42
      Daj kotu.
    • aglibaba Re: Kolejna mysz na emamie 18.10.22, 12:07
      Dzięki za odpowiedzi. Dopiero po nocy oświeciło mnie, że jednak mam karton nadający się na podkładkę. Sąsiad wpadł i już ją wypuścił na dwór, z tym że próbował wypuścić ją jak najdalej od nas, minimum druga strona ulicy. Dziecko pewnie natrze mi głowę, że się nie pożegnało, ale jeden kłopot z głowy. Biorę na warsztat kolejny...
Pełna wersja