Dodaj do ulubionych

Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić?

18.10.22, 07:29
Sprawa w skrócie: moja mama z bratem odziedziczyła po mojej babci mieszkanie. Babcia ostatnie lata spędziła w domu opieki, a w mieszkaniu całe życie mieszkał brat (nie założył rodziny). Przyszło do podziału spadku i mama zgodziła się żeby brat ją spłacał w ratach. To duże 3-pokojowe mieszkanie z jednym z największych miast, więc kwota jest spora, a mama nie wiadomo czy raczej dożyje spłaty (raty na 20 lat). Co jeśli odejdzie a jej część zostanie niespłacona? Warunki są dla niej skrajnie niekorzystne. Do tego szaleje inflacja i może się okazać że za parę lat te pieniądze z raty będą nic nie warte. Da się w ogóle coś z tym zrobić? Mama się tak umówiła "bo nie chce psuć relacji z bratem, a sama ma gdzie mieszkać"
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 07:46
      Nic, co ma być. Dalsze dziedziczenie.
      No i zależy jak tam mają umowy skonstruowane.
    • iwoniaw Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 07:54
      No ale to mama chce "coś z tym zrobić" czy chce dotrzymac umowy tak, jak się "umowila z bratem"? Bo jesli chodzi o to, czy Ty możesz zmusić matkę do konkretnego dysponowania majątkiem i zabronić jej obdarowywania wuja w formie dowolnej, to formalnie oczywiście nie.
    • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 08:24
      rozumiem że już ci ślinka kapie na myśl o mieszkaniu?
      • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:17
        Nie, mam swoje na które zarobiłam sama.Chodzi o mamę, która jest już starszą osobą i prędzej czy później będzie potrzebować pieniędzy na opiekę/leczenie a nie mglistej obietnicy spłaty groszy.
      • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:20
        to nie są takie proste sprawy a mama może brać pod uwagę rzeczy których ty nie bierzesz pod uwagę - choćby gdzie wujek się podzieje jeślibyś chciała sprzedać mieszkanie, natomiast podobnie jak koleżanki napisały choćby później będzie dalsze dziedziczenie
        • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:23
          Wujek ma bardzo dobrze płatną pracę, od xx lat niezmiennie w tej samej państwowej instytucji i z palcem w nosie dostałby kredyt na spłatę mojej mamy, ale oczywiście woli się "zapożyczyć" u niej - to akurat dla mnie bardzo oczywiste (i cwane).
          • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:25
            Uważasz, że wujek ma zdolność kredytową na pół dużego mieszkania w dużym mieście w podeszłym wieku pracując w państwowej instytucji?
            • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:27
              Ale wujek nie jest w podeszłym wieku, tylko mniej więcej w moim (młodszy od mamy o naście lat) i tak ma taką pracę, że z powodzeniem ma zdolność nawet na całe takie mieszkanie a nie tylko pół.
              • iwoniaw Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:29
                Nadal nie odpowiedzialaś, czy to mama zmienila zdanie i chce jednak calość splaty teraz, czy to twoj pomysł, z ktorym ona się nie zgadza. Bo to jakby kluczowe.
                • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:33
                  Mama wie że to dla niej niekorzystne i niechętnie o tym rozmawia, ale się na to zgadza, bo "nie chce psuć relacji". A o skutkach inflacji ma mgliste pojęcie - wydaje jej się że będzie do końca życia dostawać tyle, ile teraz te pieniądze są warte i to ją zadowala. A chyba wszyscy wiemy, że (niestety) tak nie będzie.
              • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:31
                A ty myślisz że w państwowej instytucji pracują tylko urzędnicy? Ile twoim zdaniem zarabia np. sędzia, albo naczelnik czy dyrektor izby skarbowej? Serio uważasz że nie dostanie kredytu na 200-300 tys? Nie rozśmieszaj mnie
                • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:37
                  Zdolności kredytowe zmalały kilkakrotnie. Ile taki naczelnik albo dyrektor zarabia - z 10 netto? To już nie jest dużo.
                  • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:40
                    I nie starczy na 200 -300 tys kredytu dla jednej osoby? Łatwiej spłacać 60 paroletnią siostrę przez następnych 20 lat. Niewątpliwie. Zawsze może też przenieść się do mniejszego mieszkania - chociaż przy jego zarobkach raczej nie ma takiej potrzeby
              • mamkotanagoracymdachu Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:30
                anvalley napisał(a):

                > Ale wujek nie jest w podeszłym wieku, tylko mniej więcej w moim (młodszy od mam
                > y o naście lat) i tak ma taką pracę, że z powodzeniem ma zdolność nawet na całe
                > takie mieszkanie a nie tylko pół.

                Ale zdajesz sobie sprawę, ile teraz kosztują kredyty? Czy wujek jest przed 35? Bo tylko wtedy dostanie kredyt na 30 lat. A i tak rata przy kredycie na 500k wyniesie około 5k miesięcznie. PRZEZ 30 LAT. Naprawdę w urzędach płaca tak dobrze?
                • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:41
                  Aha - i moja mama jest lepszym kredytodawcą twoim zdaniem? Staruszka na skromnej emeryturze tak?
                  A zdajesz sobie ile kosztują leki, wizyty u lekarzy czy w razie konieczności opieka na starość?
                  • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:44
                    I nie przesadzaj z tym 500tys. Aż w takim pałacu to wujek nie mieszka żeby był wart milion.
                    • mamkotanagoracymdachu Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:46
                      anvalley napisał(a):

                      > I nie przesadzaj z tym 500tys. Aż w takim pałacu to wujek nie mieszka żeby był
                      > wart milion.

                      A to nie wiem, u mnie w mieście ładne 3-pokojem mieszkanie potrafi spokojnie kosztować milion.
                      • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:50
                        Nie będziemy się licytować ile kosztuje mieszkanie, a ile wujek zarabia, choć jeśli piszę że wystarczająco żeby dostać kredyt, to ta informacja powinna na potrzeby wątku wystarczyć. Na pewno osoba w sile wieku, mająca stabilną pracę, dobrze zarabiająca jest w lepszej sytuacji niż staruszka na emeryturze. A jeśli nawet go nie stać, to nic nie stoi na przeszkodzie żeby sprzedać to mieszkanie, podzielić kasę i kupić inne, odpowiednio mniejsze dokładając z kredytu tyle ile można.
                        • mamkotanagoracymdachu Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:56
                          anvalley napisał(a):

                          > Nie będziemy się licytować ile kosztuje mieszkanie, a ile wujek zarabia, choć j
                          > eśli piszę że wystarczająco żeby dostać kredyt, to ta informacja powinna na pot
                          > rzeby wątku wystarczyć.

                          Ale naprawdę możesz sobie nie zdawać sprawy, jak wyglada sytuacja kredytobiorców dziś, bo zmieniła się dramatycznie w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
                        • mgla_jedwabna Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:59
                          Weź pod uwagę też, że wujek mieszkając w mieszkaniu babci przez te lata zaoszczędził sporo, nie musząc płacić za wynajem lub spłacać kredytu. Możliwe, że mógłby spłacić siostrę z oszczędności od razu, a nie w kawałku, licząc na to, że w razie wcześniejszej śmierci siostry reszta długu mu się upiecze. Możliwe nawet, że te oszczędności sobie inwestuje, trzaskając procenty, podczas gdy wartość raty płaconej siostrze systematycznie spada. Podwójny zysk kosztem emerytki i jej córki.
                          • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:03
                            Reszta długu się nie upiecze, bo to jest normalnie dziedziczone
                            • panna.nasturcja Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 14:37
                              Pod warunkiem, że jest jakaś umowa, albo inne dowody.
                              Pytanie jak to się formalnie odbyło i czyje jest mieszkanie na papierze.
                              • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 14:50
                                No póki co to jeszcze nic się nie odbyło, państwo chcą dopiero złożyć wniosek o taki zgodny podział do sądu. Jak sąd wyda postanowienie działowe zgodnie z tym wnioskiem to normalnie te spłaty podlegają dziedziczeniu.
                                • panna.nasturcja Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 01:11
                                  No nie wiem, napisane jest "przyszło do podziału spadku" to dla mnie znaczy, że podział się odbył. Chyba, że gdzieś w innych postach jest, że nie.
                                  • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 01:17
                                    Jest, dopytałam bo założenie miałam takie jak i ty. To jest dopiero projekt zgodnego podziału, który rodzeństwo chce złożyć do sądu.
                  • blasckbird13 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 14:37
                    Sześćdziesiąt parę lat to nie jest "staruszka". Za 20 lat, gdy mama będzie miała lat 80+, to już owszem staruszką będzie. Wówczas to do w głównej mierze Ciebie będzie należało zorganizowanie Jej opieki i uzupełnienie ewentualnych niedoborów finansowych. Być może się pojawią, bo do tego czasu brat już ją spłaci, wiec nie będzie miała dodatkowego dochodu. Zacznij już powoli myśleć, jak to ogarniesz.
                    Na razie jest, jak rozumiem, sprawna umysłowo, w pełni decyzyjna i w związku z tym postępuje jak uważa za stosowne.
                    • panna.nasturcja Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 14:40
                      Zdrowa na umyśle i ciele osoba ma możliwość sama zadbać o swoje finanse, nie jest to żadnym obowiązkiem córki.
                      Teraz matka może olać swoją przyszłość a na starość to obowiązek córki żeby ją zabiezpieczyć? Chyba zartujesz.
                      • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 14:44
                        Taaa... zwłaszcza, że dom opieki to koszt około 5-6 tysięcy. Ja na swoje dziecko tyle nie daję i moja mama też musiałaby chyba na 3 etatach pracować żeby tyle dać. A państwo zdziera ile może zostawiając na przeżycie coś koło 1500zł. Ciekawe jak za to przeżyć?
                        • panna.nasturcja Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 01:12
                          Podstawowy koszt pod Warszawą to był ostatnio 3900, bez leków (re zawsze osobno) i rehabilitacji, jeśli jest potrzebna.
                • palacinka2020 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:56
                  Ale co za roznica jakie on ma zarobki? Powinien byl uczciwie splacic i tyle a nie umawiac sie na nieoprocentowana pozyczke na 20 lat.
                  • panna.nasturcja Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 14:41
                    Jeśli tak się umówili i tak im pasuje to nie ma w tym nic nieuczciwego.
                    • 152kk Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 06:52
                      Owszem - jest. Ponieważ nieuczciwe jest wykorzystywanie starszej siostry tylko dlatego, że ona została tak wychowana, że zamiast zadbać o swój uzasadniony interes uważa, że " bratu się należy" i nie chce "psuć stosunków". Ale wykorzystujący brat pewnie też uważa, że jemu się należy i nie obawia się popsucia stosunków. Niestety z takimi przekonaniami nic się nie da zrobić, za głęboko tkwią
                • jednoraz0w0 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 21.10.22, 18:49
                  mamkotanagoracymdachu napisała:


                  > Ale zdajesz sobie sprawę, ile teraz kosztują kredyty? Czy wujek jest przed 35?
                  > Bo tylko wtedy dostanie kredyt na 30 lat.

                  Nieprawda.
      • wbka1 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:11
        Nic złego w postawie anvalley nie widzę - to w jej interesie leży dobrostan finansowy jej matki. Co to znaczy ,, dobre relacje z wujkiem" ? Matce powinno zależeć na dobrych relacjach przede wszystkim z córką i jej zabezpieczenie powinno być dla matki priorytetem. Niektórzy zachowują się tak, jakby nie znali wartości pieniądza.
        • cosmetic.wipes Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 13:24
          wbka1 napisał:

          > Nic złego w postawie anvalley nie widzę - to w jej interesie leży dobrostan f
          > inansowy jej matki.


          Zasadniczo matka może rozporządzać swoim majątkiem jak chce. Mogłaby nawet swoją połowę przekazać bratu darowizną.

          Matce powinno za
          > leżeć na dobrych relacjach przede wszystkim z córką i jej zabezpieczenie powin
          > no być dla matki priorytetem.


          Powinna, choć nie musi, zabezpieczyć siebie na starość. Pośrednio tym zrobiłaby dobrze córce, zdejmując z niej ewentualny obowiązek alimentacyjny czy koszty opieki.
          No ale na to co może a co powinna zrobić matka córka nie ma wpływu. W sensie prawnym, bo naciski oczywiście czynić może.
    • arwena_11 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 08:27
      Przecież jak wuj nie ma rodziny - to i tak to mieszkanie odziedziczysz. Po co teraz psuć relacje.
      • maleficent6 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:09
        A skąd ta pewność?
        • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:16
          napisała, że nie założył rodziny
          • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:18
            Ale mieszka z jakąś partnerką.
            • arwena_11 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:30
              No i co z tego? Partnerka nie dziedziczy, a wątpię żeby wujek testament napisał.
          • maleficent6 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:07
            I co z tego, że nie założył? Na dzień dzisiejszy nic nie jest pewne, bo:
            - może spłodzić potomka potencjalnie w każdej chwili
            - znaleźć sobie żonę
            -poczuc misję bożą i zapisać na kościół
            - zadłużyć się
            - za życia dowolnie dysponować swoim majątkiem, więc choćby razem z siostrą sprzedadzą to mieszkanie a on swój hajs wyda na bezdomne kotki 🤷
            • arwena_11 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:31
              Wujek ma tylko 50%. To nie jest łakomy kąsek.
              • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 13:09
                No nie, nie, nie, nie, nie. Jak zrobią taki podział wg projektu ze spłatą, to wujek będzie miał całość, nie żadne 50%. Całość i obowiązek spłaty w ratach. A dlaczego nie miałby sporządzić testamentu albo zwyczajnie wziąć ślubu z partnerką. 50+ latek może też mieć jeszcze dzieci.
                • arwena_11 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 15:20
                  Ok będzie miał całość, ale nadal jak wujek nie dorobi się potomka to autorka odziedziczy całość lub w najgorszym razie połowę ( jakby wujek się ożenił. Wątpię aby Pan pod 50 marzył o bejbiku na stare lata.
                  • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 15:28
                    A dlaczego? Nawet na forum są forumki, których mężowie/partnerzy w tym wieku zostali ojcami. Poza tym bez ślubu i bejbika może zwyczajnie sporządzić testament na partnerkę. To jest pół godziny u notariusza lub 15 minut nad kartką papieru.
                  • azalee Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 15:29
                    arwena_11 napisała:

                    > Ok będzie miał całość, ale nadal jak wujek nie dorobi się potomka to autorka od
                    > ziedziczy całość lub w najgorszym razie połowę ( jakby wujek się ożenił. Wątpię
                    > aby Pan pod 50 marzył o bejbiku na stare lata.

                    No nie, jak wujek sie ozeni to autorka nie odziedziczy nic. Obojetnie czy bedzie bejbik czy nie.
                  • maleficent6 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 16:29
                    Nie no, świat nigdy przenigdy nie widział 50 letniego ojca, a skąd! 50 to nie są stare lata, bez jaj...
                    Nie musi odziedziczyć niczego, już wyżej ci wypunktowałam.
                  • panna.nasturcja Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 01:15
                    arwena_11 napisała:

                    > Ok będzie miał całość, ale nadal jak wujek nie dorobi się potomka to autorka od
                    > ziedziczy całość lub w najgorszym razie połowę

                    A niby dlaczego? Jak wujek napisze testament na kogokolwiek to autorka nie odziedziczy nic, do zachowku nie ma prawa.
      • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:17
        Nie zależy mi na mieszkaniu - chodzi o mamę, która jest już starszą osobą i prędzej czy później będzie potrzebować pieniędzy na opiekę/leczenie.
        • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:23
          No to przecież napisałaś, że wujek będzie spłacał mamie ale że nie wiesz czy mama dożyje końca spłacania - jak nie dożyje, to nie będzie potrzebować pieniędzy na opiekę / leczenie.
          • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:25
            Tak, tylko, że za np. 5 lat przy tym tempie inflacji, ustalona dziś rata starczy jej co najwyżej na dwie wizyty u prywatnego lekarza.
            • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:26
              I fajnie by było jakby każdy dożywał swojego ostatniego dnia w zdrowiu i pełni sił - ale zazwyczaj tak nie jest.
            • eriu Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:35
              A jak sprzedacie mieszkanie to to zatrzyma inflację?
              • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:37
                Może zainwestować. Dostając po 1000 zł przez następne 20 lat jest w czarnej d....
                • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:40
                  dzisiaj jak zainwestuje np. w giełdę to może nawet stracić...
                  a wzięłaś pod uwagę, że cena mieszkania też może tracić na własności mimo inflacji.
                  powiedzmy że jest ono obecnie warte 480k i tak się z mamą umówili, że spłaci jej 240k w 20 lat, to za rok ono może być już warte np. 430k.
                  • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:43
                    Bardziej uwierzę, że za rok to mamie ten 1000zł nie starczy na leki i wizyty u lekarza.
                    Próbujesz mnie przekonać że lepiej jest zgodzić się na 20 lat spłaty po 1000zł niż dostać 240tys? To sobie daruj, bo ja akurat potrafię liczyć i wiem co to jest inflacja.
                    • lumeria Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 19:01
                      Anvalley - a jakie inne opcje spłacenia tego mieszkania byłyby sprawiedliwe?

                      Pytam, bo może mama przyjmuje tą jedną opcje przedstawioną przez brata, bo po prostu nie ma zbyt dobrego rozeznania w innych sposobach spłacenia.

                      Moze mamie pomogłoby przedstawienie jej przynajmniej paru innych opcji.

                      Bo byłoby dobrze gdyby z tego podziału wyszła z małym mieszkaniem, które moglibyście wynająć i dawałoby jej jakiś dochód/oszczędności, a w razie katastroficznej potrzeby byłaby opcja by je sprzedać i opłacić leczenie/opiekę.

                      Np. Czy brat zamiast spłacania siostrze gotówką mógłby kupić jej mieszkanie i spłacać hipotekę (właścicielem dużego staje się po spłacie małego)?
                      • lumeria Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 19:03
                        >mógłby kupić jej mieszkanie

                        dla niej mniejsze mieszkanie
              • mgla_jedwabna Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:55
                To dostanie swoją część w całości. I jak za trzy lata się pochoruje, i trzeba będzie naraz wyskoczyć z kilkudziesięciu tysięcy, to będzie z czego je wziąć. A jeśli za kolejne trzy mama umrze, to część, którą według obecnego planu sprytny wujek będzie mógł zatrzymać zamiast spłacać siostrę przez kolejne 14 lat, ustawowo powinna przypaść autorce wątku. Więc niech mamusia w imię "niepsucia relacji" zastanowi się, komu chce podarować pozostałą część spłaty przez braciszka: temuż braciszkowi czy córce. Przypominam, że braciszek już swoją połowę odziedziczył, a i bez tego biedny nie jest.

                Ale niestety kobiety w Polsce są tak socjalizowane, że są gotowe ponieść stratę, aby tylko innym było miło. Jedyne, co jest silniejsze, to nakaz poświęcania się dla dzieci. Więc może warto mamusię uświadomić, że jeśli nie potrzebuje swojej połowy mieszkania lub jej równowartości, to niech odda ją córce. Sądzę jednak, że dla mamusi ważniejsza jest wygoda. Przecież łatwiej zgodzić się na swoją stratę,nie myśleć o przyszłości, a w razie czego oczekiwać, że córka się poświęci aby ponosić koszty utrzymania i leczenia schorowanej matki. Mam dziwne przeczucie, że gdyby autorka wątku była mężczyzną, mamusia zawalczyłaby o swój dział jak lwica, aby wspierać synusia. Córkę można obciążyć, córka musi dać sobie radę sama.
      • panna.nasturcja Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 01:16
        Mieszkanie odziedziczy albo nie, bo wujek może napisać testament lub spieniężyć mieszkanie a pieniądze wydać na siebie, a matka autorki może potrzebować tych pieniędzy za życia po prostu. Lub autorka na zapewnienie matce opieki.
    • 152kk Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:02
      Ludzie godzą się na o wiele bardziej niekorzystne umowy, byle tylko "nie psuć relacji". Np. znam przypadek, gdy po śmierci seniorów całość spadku (bez żadnej spłaty) dostał jeden wnuczek (jeden z pięciorga wnucząt, seniorzy mieli trójkę dzieci już dorosłych i dzieciatych). Co zabawniejsze - ten wnuczek był najzamożniejszy z całej rodziny, a seniorka pod koniec życia (po śmierci męża, jak już była niesprawna) mieszkała i była świetnie zaopiekowana przez to z dzieci, które (oraz jego dzieci) dostało po śmierci seniorki okrągłe zero. Żadnego testamentu nie było, ale ponieważ taka była "wola seniorki", to dwójka rodzeństwa i pozostałe wnuki ochoczo zrzekły się spadku. Nic z takimi układami nie zrobisz, bo jak w rodzinie jest "złote dziecko" i "wyrobnicy", to wszyscy uważają takie decyzje za oczywistość.
    • szara.myszka.555 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:28
      Ile brat ma lat? Może niech poprostu zapisze całość w testamencie na siostrę (tzn. Twoją mamę)?
      Ewentualnie sprzedać mieszkanie i kupić mu mniejsze.
      • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:34
        Jest przed 50. On nie chce żadnych ruchów bo wymyślił sobie że przez 20 lat będzie spłacał mamę w ratach, a ona się na to niestety zgodziła (bo chyba ma mgliste pojęcie o wartości pieniądza).
        • aqua48 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:40
          W tej sytuacji pozostaje Ci jedynie konsekwentnie uświadamiać mamę że zgodziła się na najbardziej niekorzystne dla siebie rozwiązanie. Nic innego nie możesz zrobić.To jej wola co zrobi ze swoim spadkiem.
        • wbka1 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:17
          Czy umowa spisana u notariusza, czy tylko ,,na gębę''?
    • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:36
      A oni mają umowę o tych spłatach czy sądowe postanowienie o dziale spadku?
      • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:38
        Na razie chcą złożyć taką propozycję umowy zniesienia współwłasności do sądu. To jeszcze nie jest klepnięte.
        • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:44
          Aaa, no to wszystko da się zrobić, nie rozumiem pytania w takim razie. Ale to "wszystko" wymaga woli strony czyli mamy. Jak mama nie ma woli to nic się nie da. Mogliby sprzedac, mogliby mieć podział niezgodny w zakresie rat- czyli mama załóżmy zgadza się co do wartości mieszkania, zgadza się, żeby było na brata, ale nie zgadza się na 20 rat- sąd przy obecnej inflacji przy niezgodnym podziale 20 rat wujkowi nie da. Ale to wymaga woli i świadomości, ze będą kwasy.
          • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:47
            Mama wie że będą kwasy i chce ich uniknąć. Swoją drogą fajna relacja - trzeba być poszkodowanym finansowo bo inaczej po relacji. Nie chciałabym takiej. Ręce mi tylko opadają bo wiem że w przyszłości całe koszty opieki nad mamą spadną na mnie (jestem jedynaczką) na co nie będzie mnie stać.
            • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:51
              No to niestety nic się nie da. Możesz tłumaczyć mamie, na czym rzecz polega. Powtórzę się: bardzo nieprawdopodobne jest, by w takiej sytuacji sąd dał spłatę w 20 rocznych ratach, o ile mama by się temu sprzeciwiła. No ale musi się sprzeciwić. Jak złożą taki zgodny wniosek to niestety...
            • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:51
              Mówiłaś o tym wujkowi, o swoich obawach?
              • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:54
                Myślisz że nie wie że ten układ jest niekorzystny? W przeciwieństwie do mamy widać że potrafi liczyć bardzo dobrze.
            • pade Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 11:05
              anvalley napisał(a):

              > Mama wie że będą kwasy i chce ich uniknąć. Swoją drogą fajna relacja - trzeba b
              > yć poszkodowanym finansowo bo inaczej po relacji. Nie chciałabym takiej. Ręce m
              > i tylko opadają bo wiem że w przyszłości całe koszty opieki nad mamą spadną na
              > mnie (jestem jedynaczką) na co nie będzie mnie stać.

              Twoja mama nie ma chyba świadomości, że jeśli przystanie na propozycję brata to też będą kwasy.
              Tu już nastąpiło tąpnięcie w relacji i tego się nie odwróci. Dlaczego? Bo jedyne sprawiedliwe rozwiązanie w tej sytuacji to spłata siostry.
              Brat nie dość, że korzystał z mieszkania wcześniej, przez co nie musiał brać kredytu czy robić cokolwiek, żeby mieć gdzie mieszkać, to teraz chce się wykpić kieszonkowym dla siostry. To jest nie fair i Twoja mama w głębi duszy to wie. Tylko jak już tutaj wspomniano, została wychowana tak, że dla "dobra" rodziny trzeba ustąpić, czyli zrezygnować ze swojego dobra. Tyle, że zawsze, kiedy się z czegoś dla siebie rezygnuje to oczekuje się czegoś w zamian, nawet podświadomie. A mama w zamian niczego nie dostanie, bo brat nie naruszy swojego komfortu dla siostry. Do tej pory tego nie zrobił, to niby dlaczego teraz miałby postąpić inaczej.
              Znam trzy rodziny, w których były podobne sytuacje i obecnie więzi pomiędzy spadkobiercami nie istnieją. W każdej z nich strona idąca na ustępstwa spodziewała się czegoś w zamian. Nie tylko nie doczekała się "rekompensaty" czy zacieśnienia więzi, a wręcz odwrotnie, została odsunięta. Dlaczego? Bo ludzie, którzy kogoś skrzywdzą ( czy są nie fair whatever) wolą unikać tej osoby, żeby nie przypominać sobie co zrobili i nie czuć poczucia winy. Ba, potrafią zamaskować to poczucie winy gniewem i wymyślają powody do tego gniewu.
              Tak czy siak, ta relacja już raczej dobra nie będzie. Tu nie ma podejścia win-win i poczuwania się do czegokolwiek. Tu jest raczej podejście (ze strony brata) mnie się należy.
              Współczuję Tobie i Twojej mamie.
              Może jednak uda Ci się przekonać mamę do rezygnacji z tego pomysłu?
              Ja w podobnej sytuacji poprosiłam rodziców, żeby nie podejmowali decyzji od razu, tylko dali sobie czas. Np. miesiąc, dwa. I żeby zasięgnęli w tym czasie porady prawnika. To są za poważne sprawy, żeby ot tak decydować, zwłaszcza, że jak już się zgodzi z bratem, to się tego nie odwróci.
              • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 11:22
                Z doświadczenia zawodowo-prywatnego: potwierdzam obserwacje Pade. To pójście na ustępstwa "dla dobra rodziny" w wielu wypadkach wcale nie kończy się zacieśnieniem czy nawet umocnieniem więzi.
                Bywa tak, że ludzie ustępują/rezygnują/idą na rękę, uważając za oczywiste, że teraz zrobią tak, a w przyszłości to się wyrówna, bo druga strona postąpi siak. Na przykład: nie będę domagać się spłaty po babci, bo po śmierci taty dostanę X, Y, Z, albo: ok, rodzice zapiszą Józkowi działkę, bo on się żeni i będzie się budować, ale za to Józek już nic nie dostanie ze spadku, albo: brat dostanie mieszkanie, ale moja córka to potem wszystko odziedziczy. Czasem to jest wprost ustnie wyrażona obietnica tej drugiej strony, czasem to jest tylko oczekiwanie tego ustępującego- bo tak jest uczciwie, bo tak jest sprawiedliwie, bo ja bym tak zrobił. Tymczasem mijają lata i okazuje się, że to spodziewane nie następuje: brat sporządza testament na Fundację "Wspieramy Grzybiarzy", po śmierci taty okazuje się, że X, Y, Z przypada do normalnego podziału, zapis działki na rzecz brata tak naprawdę nie był darowizną i teraz nie podlega zaliczeniu na schedę i tak dalej i tym podobne.
                To jeśli chodzi o-powiedzmy-materialne oczekiwania ustępującego. A bywają jeszcze oczekiwania niematerialne i tu to już w ogóle jest Meksyk w ogniu.
                • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 17:14
                  o,o
              • jednoraz0w0 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 20.10.22, 02:52
                pade napisała:

                > Nie tylko nie doczekała się "rekompensaty" czy zacieśnien
                > ia więzi, a wręcz odwrotnie, została odsunięta. Dlaczego? Bo ludzie, którzy kog
                > oś skrzywdzą ( czy są nie fair whatever) wolą unikać tej osoby, żeby nie przypo
                > minać sobie co zrobili i nie czuć poczucia winy. Ba, potrafią zamaskować to poc
                > zucie winy gniewem i wymyślają powody do tego gniewu.


                Tak jest
            • jednoraz0w0 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 20.10.22, 02:50
              Pytaj mamę czy woli kwasy z tobą czy z bratem... a bratu powiedzieć, że sorry, ale w świetle inflacji i niepewności co do finansowej przyszłości musi zrewidować umowę zanim zostanie klepnięta. Ma bardzo dobra podkładkę.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 21.10.22, 13:42
                jednoraz0w0 napisał(a):

                > Pytaj mamę czy woli kwasy z tobą czy z bratem...

                Szantazyk, miło. Starsza pani ma świetna rodzine, każdy będzie dla niej miły POD WARUNKIEM, ze mu się to opłaca.
                • lumeria Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 21.10.22, 15:30
                  >Szantazyk, miło. Starsza pani ma świetna rodzine, każdy będzie dla niej miły POD WARUNKIEM, ze mu się to opłaca.

                  Bo lepiej być taka dobra albo unieść się honorem, 250 tys odpuścić (tyle autorka szacowała pol mieszkania jest warte), a potem martwic sie jak takiej wspaniałomyślnej (wobec wujka) mamusi opłacić czynsz, leki i jedzenie, bo jej emerytura nie wystarczy.

                  • jednoraz0w0 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 21.10.22, 18:48
                    Może mamkota tak ma. Może ona by zasponsorowała swojego brata żeby uniknąć kwasów a oczekiwała opieki, w tym finansowej, od dzieci czy kota. Różnie ludzie mają, co nie znaczy, ze to jest fair.
                • jednoraz0w0 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 21.10.22, 18:46
                  Jaki szantażyk? Raczej realistyczna ocena sytuacji. Jeśli pani zasponsoruje zamożnego brata i zostanie z niczym a żyć będzie długo i chorowici to mimo najlepszej woli obu stron kwasy się mogą pojawić, bo pani czy państwo polskie będą oczekiwać ze córka się matka zajmie, a matka będzie mieć te sytuacje na własne życzenie.
          • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:49
            daniela34 napisała:

            > . Mogliby sprzedac, mogliby mieć podział niezgodny w zakresie rat- czyli mama z
            > ałóżmy zgadza się co do wartości mieszkania, zgadza się, żeby było na brata, al
            > e nie zgadza się na 20 rat- sąd przy obecnej inflacji przy niezgodnym podziale
            > 20 rat wujkowi nie da. Ale to wymaga woli i świadomości, ze będą kwasy.

            Oni się ugadali na 240 rat! 20 lat spłacania śmiesznych pieniędzy - pytanie właśnie czy sąd się musi na to zgodzić jeśli ewidentnie to uderza w interes jednej strony?
            • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:54
              Tak faktycznie, niemniej na to samo w sumie wychodzi-sąd w podziale niezgodnym przy takim stanie faktycznym nie da rat na 20 lat, bo byłoby to skrajnie niekorzystne dla 1 ze stron. No ale jak strona w założeniu pokrzywdzona sama będzie tak wnosić to cóż...
              • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:55
                A no właśnie. Załamać się można. A jak za x lat mama sama będzie potrzebować opieki, to wtedy wujek zapewne zadzwoni do mnie.
                • iwoniaw Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:29
                  A pytałaś Mamę, dlaczego woli miec dobre relacje i brak kwasów z bratem niż z córką, czyki Tobą? I dlaczego uważa, że lepiej ulatwic finansowo zycie bratu niz wlasnym dzieciom/wnukom? Może ta perspektywa jej cos uswiadomi?
                  • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:35
                    Tak dobitnie to nie. Powiedziałam jej tylko na razie że inflacja, że straci itd.
                    Ale takie ujęcie sprawy jak piszesz oznacza pogrożenie mamie kwasami ze mną - w dobitny sposób żeby zrozumiała.
                    • iwoniaw Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:11
                      No ja specjalnie ujęłam to w ten sposób - Mama zdaje się zwracać uwagę na to, by nie być "niemiła" dla rodziny (wujka np.) i chce dobrych relacji - nie zaszkodzi jej uświadomić, że skoro takie podejście uważa za słuszne, to chyba powinno dotyczyć także dorosłej corki, wnuków etc? Starsi ludzie często tak o tym nie myślą, dziecko (dorosłe też) niejako z automatu traktują jako kogoś, kto jest ich "przedlużeniem" i ma wobec świata te same "zobowiązania" co oni. No więc trzeba im pokazywać, że to tak nie dziala - przeciwnie, takie zachowanie to stawianie innych wyżej tego dziecka. Oczywiście można uznać, że brat jest dla mnie ważniejszy niz córka, bo czemu nie - tylko czy to właśnie jest intencją Mamy? Myślę, że nie. Trzeba z nia rozmawiać, przedstawiając swój punkt widzenia i swoje obawy. Np. że teraz za X pln może kupić walutę/kawalerkę/złoto/cokolwiek tam masz na myśli i dzięki temu jesli za 10-20 lat bedzie wymagać kosztownych leków/opiekunki/rehabilitacji/forsy na jedzenie gdy emerytura bedzie tracic realna wartość, to Ty nie będziesz miala zmartwienia skąd na to wziąć. Albo zapytać, czy naprawde woli, by wujek miał wiekszy luz finansowy niż wnuczka mozliwość studiów w innym mieście bez mieszkania w piwnicy za miliony. Itp.
                      • wbka1 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:23
                        Podpisuję się pod tą wypowiedzią.
                    • mgla_jedwabna Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:06
                      No to pora uświadomić mamusię, że w razie czego nie dasz jej grosza, bo niby dlaczego masz sponsorować bogatą osobę, którą stać na udzielanie darmowych pożyczek na 240 tys. Dlaczego miałabyś ponosić jakiekolwiek koszty na rzecz osoby, którą stać na robienie bratu kosztownych prezentów. W razie czego mamusia jest z góry przegrana, nawet gdyby chciała cię pozwać o alimenty - bo te się płaci przy niezawinionym niedostatku, a tu mamy do czynienia ze świadomym i dobrowolnym niekorzystnym rozporządzeniem majątkiem.
                      • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:10
                        A mama ma zapewne własne mieszkanie które córka by chciała odziedziczyć? Bo wtedy taki szantaż to broń obosieczna...
                        • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:59
                          Nic nie chcę dziedziczyć. Będę szczęśliwa jak mama będzie miała dla siebie środki na starość na względnie dobrym poziomie. Na siebie potrafię sama zarobić.
            • mak_z_figa Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 15:32
              A czy można w umowie spłaty na te 20 lat zapisać, że co roku wielkość raty będzie przeliczalna zgodnie z inflacją rok do roku?
              • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 16:46
                Można wpisać klauzulę, ale to juz usilnie zalecałabym zrobić przy pomocy prawnika.
    • alpepe Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:43
      przecież ona będzie dziedziczyć po bracie, jakby coś.
      • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:45
        Staruszka na emeryturze będzie dziedziczyć po bracie w średnim wieku? - zdarza się, ale jednak dość rzadko.
        Pomijając już że brat może przepisać wszystko na partnerkę.
      • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:47
        Albo i nie. Istnieją w tym kraju małżeństwa i testamenty. A rodzeństwo (i zstępni rodzenstwa) nie mają nawet prawa do zachowku.
    • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:47
      Powiem tak bo widzę, że na anvalley naskoczono podczas gdy ona czuje się pokrzywdzona przez wujka i mamę przykład z życia:
      Zmarli dziadkowie. Do końca ich życia mieszkał z nimi syn stary kawaler. Syn dogadał się ze swoim rodzeństwem - dwie osoby, że przepisali swój udział mieszkania na niego natomiast on spłacił po 1/3 ówczesnej wartości mieszkania obojgu rodzeństwu. Takie rozwiązanie spowodowało brak kwasów i zachowania relacji.

      Natomiast tu nie wiem czy sytuacja jest analogiczna, bo pytanie kto babci opłacał dom opieki? Jeśli syn, to jest to "gamechanger" smile
      • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 09:52
        Babcia (lat 95) miała dobrą emeryturę, jakieś dodatki kombatanckie po dziadku. Nawet jeśli wujek dopłacał brakujące pieniądze to babcia była w domu opieki 3 lata, a przez pozostałe wujek mieszkał w JEJ domu i z JEJ emerytury opłacał czynsz i opłaty. Mama za to codziennie musiała do babci jeździć i się nią opiekować (bo wujek w pracy) aż w końcu jej siadł kręgosłup (babcia słusznej wagi).
        • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:21
          Babcia była w domu opieki ale mama się nią opiekowała i kręgosłup jej siadł? Mama pracowała w domu opieki?

          Wątek już schodzi w opary absurdu.

          To co możesz zrobić to rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać, uświadamiać - z mamą, z wujkiem.
          • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:26
            Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Babcia 95 lat, przez ostatnie 3 lata była w domu opieki PO TYM jak mamie siadł kręgosłup. Uważasz że w wieku 92 i wcześniej tej opieki nie wymagała? To ci powiem że wymagała i mama siedziała tam praktycznie od rana do późnego wieczoru - do domu jeździła w zasadzie tylko spać i mimo że wręcz błagała wujka żeby zatrudnił chociaż jakąś opiekunkę do pomocy, ten nie chciał się zgodzić bo to przecież kosztuje. Dopiero jak mama wezwała pogotowie bo coś jej stało z kręgosłupem przy przenoszeniu babci i lekarz opier... wujka że to skandal żeby schorowana 60-latka nosiła 90-latkę to się zlitował i załatwił dom opieki. Teraz ci się wszystko składa?
            • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:29
              No to końcówkę doczytaj: To co możesz zrobić to rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać, uświadamiać - z mamą, z wujkiem.
              • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:33
                Z wujkiem się rozmawiać nie da bo nie chce - to przecież oczywiste bo ma w tym interes. Mama też omija ten temat i rozmawiać nie chce bo wie że źle robi i że finalnie wujek na tym zyska a straci ona, a w konsekwencji ja i moja rodzina.
                • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:38
                  Nawet z wujkiem należy w tej sprawie rozmawiać - bo jest on stroną w sprawie. Póki co stronami jest tylko twoja mama i wujek i ewentualne inne rodzeństwo a nie Ty.
                  Ludzie boją się porozmawiać, odezwać, a wolą sączyć jad i poczucie krzywdy po cichu przez lata.
                  • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:45
                    Kto ma z nim niby rozmawiać jak on nie chce, a tym sam piszesz że nie jestem stroną w sprawie? Bezpośrednio niby nie, ale tak naprawdę to jestem, bo jeśli mama będzie potrzebować pieniędzy na leczenie i opiekę to ja będę musiała je wytrzasnąć spod ziemi, a nie spłacający ją wujek.
                    • bialyhenio Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:49
                      wujek nie odbiera telefonu? nie otwiera jak idziesz tam do mieszkania babci?
                      • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:51
                        Odbiera, ale na ten temat nie chce rozmawiać i co mu zrobisz?
                        • pade Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 11:17
                          anvalley napisał(a):

                          > Odbiera, ale na ten temat nie chce rozmawiać i co mu zrobisz?

                          Ty nie jesteś stroną, nie dzwoń do niego, bo jeszcze obróci sytuację tak, że wyjdzie, że to on jest pokrzywdzony, przez Ciebie.
                          Pracuj nad matką: hierarchia ważności w rodzinie, bliższa ciału koszula itd.
                          I najlepiej by było, żeby przez jakiś czas mama nie miała z bratem kontaktu. Powinna mieć czas na oprzytomnienie i poukładanie sobie w głowie.
            • panna.nasturcja Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 01:25
              Ale to był wybór Twojej mamy, który wujek wykorzystał.
              Jakby przestała do babci jeździć to pieniądze na opiekunkę by się znalazły a tak to nie było potrzeby.
              I opieka nad babcią, i decyzja o spłacie mieszkania w taki a nie inny sposób to są decyzje Twojej mamy.
            • pade Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 11:14
              anvalley napisał(a):

              > Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Babcia 95 lat, przez ostatnie 3 lata
              > była w domu opieki PO TYM jak mamie siadł kręgosłup. Uważasz że w wieku 92 i w
              > cześniej tej opieki nie wymagała? To ci powiem że wymagała i mama siedziała tam
              > praktycznie od rana do późnego wieczoru - do domu jeździła w zasadzie tylko sp
              > ać i mimo że wręcz błagała wujka żeby zatrudnił chociaż jakąś opiekunkę do pomo
              > cy, ten nie chciał się zgodzić bo to przecież kosztuje. Dopiero jak mama wezwał
              > a pogotowie bo coś jej stało z kręgosłupem przy przenoszeniu babci i lekarz opi
              > er... wujka że to skandal żeby schorowana 60-latka nosiła 90-latkę to się zlito
              > wał i załatwił dom opieki. Teraz ci się wszystko składa?

              O rany, jakbym gdzieś to już słyszała.
              W znanej mi rodzinie ta opiekująca się matką siostra, która dostała najmniejszy kawałek ziemi (1/10 tego co reszta rodzeństwa), na który zresztą bracia wylewali szambo, więc nie do wykorzystania w sumie, kiedy poprosiła o przepisanie kawałka ziemi (nieużywanej) na swoją córkę, usłyszała, że nigdy przy matce nie pomagała, nic nie robiła i nic się jej nie należy.
              Kobieta całe swoje dorosłe życie obrabiała nie tylko matkę, ale i dwóch braci (kawalerów), codziennie im gotowała i sprzątała. A w podzięce usłyszała, że nic nie robiła.
              Najgorsze jest to, że ona dalej utrzymuje kontakt z braćmi a w głębi ducha jest ogromnie rozżalona.
              Mnie się to wszystko w głowie nie mieściuncertain
    • kafana Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:13
      Ech.. im starsza jestem tym bardziej mnie te spadkowe rzeczy w rodzinie zadziwiają i ich brak logiki tez. A w Pl to już w ogóle. To przywiązanie do konkretnych nieruchomości DOMU rodzinnego.
      Brat będzie mieszkał w 3 pokojach i już.
      • aqua48 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:21
        To "przywiązanie do domu rodzinnego" jak piszesz przekłada się na bardzo wymierne korzyści materialne które spadkobiorczyni mogłaby w przyszłości przeznaczyć na opiekę nad sobą..
        • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:49
          Tak, ale kafana ma chyba na myśli, że matka wątkodajki dała się nakłonić do takiego a nie innego działu spadku (nie sprzedajemy, zostaje przy bracie) kierując się właśnie przywiązaniem do domu rodzinnego. Nie wiem, czy tak było w tym wypadku, ale tak czasem rzeczywiście bywa, że ludzie idą na dziwne, niekorzystne dla nich układy "żeby nie poszło w obce ręce."
          • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 10:54
            Nie, mama w ogóle nie jest związana z tym mieszkaniem bo mieszkała tam w młodości tylko przez pół roku. Bardziej chodziło jej o relacje z bratem, które wygląda na to że są dla niej ważniejsze niż swój własny interes, ja i moje dziecko. W sumie nie pierwszy raz to widzę: niby mnie kocha, niby jestem najważniejsza dla niej a tak naprawdę moje dobro jest na samym końcu (przykład też z ojcem alkoholikiem, ale to inny temat).
            • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:00
              Jam nie psycholog ani terapeuta, ale z tego co kojarzę z innych wątków, Ty mieszkasz w innym mieście, tak? Może mama ma przekonanie, że jak będzie potrzebowała pomocy to uzyska ją szybciej od młodszego brata, tu na miejscu i dlatego nie chce z nim psuć stosunków. To przekonanie może być oczywiście nieuzasadnione. Może się skończyć tak jak piszesz wyżej- brat weźmie mieszkanie, rzuci ratę miesięczną i będzie miał mamę (czyli swoją siostrę) w nosie. Tego nie wiem, nie znam ich. Ale rzucam temat do przegadania z mamą.
              • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:24
                Trudno przewidzieć co by zrobił wujek, nawet jeśli go znam lepiej. Ale opieranie się na założeniu że "na pewno mi pomoże bo rozłożyłam mu spłatę na xxx rat" jest trochę słabe. Jeśli miałby jej pomóc to pomoże bo jest jej bratem i tego chce, a jeśli nie będzie chciał, to kwestia rozkładania na raty niewiele zmieni. Nauczyłam się że najlepiej opierać się na tym co mówi prawo - a prawo jest w tej sytuacji jasne: jeśli senior potrzebuje pieniędzy np. na dom opieki, to w pierwszej kolejności płaci córka, a zaraz za nią wnuczka, a nie wujek któremu mama radośnie rozłożyła spłatę swojej części spadku na wiele lat.
                • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:33
                  Ale ja wiem, że najlepiej jest opierać się na tym, co mówi prawo, tylko wyjaśniam, jak to może wyglądać z perspektywy mamy. Ona się może bać, że jak się z nim skonfliktuje, to w razie czego zostanie sama, a Ty jesteś gdzieś tam daleko, nie pod ręką. I jeśli takie ma obawy to na nie trzeba odpowiedzieć, jeśli chcesz ją skłonić do zmiany stanowiska w sprawie działowej.
                  • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:43
                    No ale jak odpowiedzieć? Te obawy tylko pozornie wiążą się ze sprawą spadkową, bo to czy będzie mogła liczyć na wujka/mnie w żaden sposób nie ma związku ze sposobem spłaty (a przynajmniej nie powinno, bo jak się coś komuś jednak odwidzi, to nie będzie tego w stanie wyegzekwować)
                    • swinka-morska Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:45
                      Może trzeba mamie przypomnieć jak wyglądała opieka nad ich matką.
                      Wujek był poza domem cały dzień, a na opiekunkę nie chciał wydawać pieniędzy, bo taniej było wysługiwać się siostrą. Zatem jakiej pomocy można od niego oczekiwać dla siostry?
                      • anvalley Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:51
                        Ja podejrzewam że mama to wszystko wie, bo na moje jakiekolwiek próby rozmowy na ten temat nabiera wody w usta i widać że rozmawiać nie chce.
                        • 152kk Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 07:12
                          Nie idź drogą swojej mamy i nie załatwiaj spraw tak, żeby innym było lepiej, a tobie gorzej.
                          Twoja mama i wujek nie chcą rozmawiać, ale ty chcesz. Przy najbliższej okazji po prostu przedstaw swoją opinię, bez względu na chęci mamy. Tak samo z wujkiem - po prostu pójdź dp niego i przy herbatce uprzejmie powiedz co myślisz o jego kombonacjach. Czy dotrze - nie wiadomo, ale przynajmniej będziesz miała poczucie, że zrobiłaś, co mogłaś.
                    • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:54
                      Powtórzę się- nie jestem psychologiem, to co piszę wynika raczej z iluś tam rozmów przeprowadzonych z jakąś tam liczbą seniorów. Na razie zgadujemy, dlaczego mama decyduje tak a nie inaczej. Jeżeli za tym stoi obawa, o jakiej ja piszę, to najpierw trzeba, żeby ona ją wypowiedziała. Czego się boi, konkretnie. Że nie będzie jej miał kto zrobić zakupów jak złamie rękę, albo nogę albo zachoruje na (wstaw dowolne)? Że nie będzie miał jej kto odebrać ze szpitala? Że nie będzie miała z kim pogadać przy kawie a z bratem utrzymuje jakieś tam kontakty towarzyskie? W zależności od tego- recepty są różne. Zakupy można zorganizować do domu, odebrać ze szpitala ją możesz i zorganizować opiekę. Na samotność pomysłu nie mam, bo to zależy od układów rodzinnych i towarzyskich, ale lęk przed nią na pewno może być motywem takiego a nie innego postępowania.
                      • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:58
                        (aha, może też być tak, że w ogóle nie mam racji i mama się nie boi o siebie, a raczej uważa, że ma obowiązek żyć tak, żeby innym było łatwiej, a ty-jako córka- jesteś jej przedłużeniem i też masz tak robić- to jest coś, o czym wyżej pisze iwonia)
                      • aqua48 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:04
                        Danielo może być również po prostu tak, że brat jest mężczyzną, a córka kobietą. Wobec tego matka paradoksalnie poczuwa się do pójścia na rękę bratu i ułatwienie jemu życia, a nie córce od której będzie jedynie oczekiwać poświęceń.
                        • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:06
                          Tak też może być, jasne. Z tego co zrozumiałam, autorka nie wie tak naprawdę, co mamą kieruje.
                          • aqua48 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:14
                            daniela34 napisała:

                            > Tak też może być, jasne. Z tego co zrozumiałam, autorka nie wie tak naprawdę, c
                            > o mamą kieruje.

                            Chyba dobrze wie, bo przebąkiwała w jednym poście, że matka nigdy jej dobrem, czy jej wygodą się w życiu nie kierowała a i teraz rozmów unika.
                            A taka sytuacja rodzinna wymagałaby, żeby panie przynajmniej usiadły razem i szczerze na temat tego spadku oraz tego na co go przeznaczyć, porozmawiały, ewentualnie zasięgnęły opinii prawnika.
                            • daniela34 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:17
                              Zgadza się. Ja jestem za swobodą dysponowania swym majątkiem, ale jednak z pełną świadomością konsekwencji. Czasem też lepiej pewne rzeczy usłyszeć od kogoś niezaangażowanego, z zewnątrz, no i oczywiście fachowca.
                              • 152kk Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 07:16
                                No i to jest też dobra rada dla wątkodajki - niech sama zatrudni fachowca, który przedstawi matce i wujowi obiektywnie jakie są konsekwencje ich decyzji. Wtedy wątkodajka będzie mogła uniknąć bezpośredniej konfrontacji, a matka i wuj nie będą mogli udawać, że "chcieli dobrze".
                        • panna.nasturcja Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 19.10.22, 01:29
                          A dodatkowo, skoro brat sporo młodszy, to jeszcze może być opcja "młodszy braciszek", którym siostra zawsze się jakoś opiekuje i chce żeby miał dobrze. A córka przecież sobie radzi i ma gdzie mieszkać, prawda? (ironia, żeby było jasne).
            • swinka-morska Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:29
              anvalley napisał(a):

              > Nie, mama w ogóle nie jest związana z tym mieszkaniem bo mieszkała tam w młodoś
              > ci tylko przez pół roku. Bardziej chodziło jej o relacje z bratem, które wygląd
              > a na to że są dla niej ważniejsze niż swój własny interes, ja i moje dziecko. W
              > sumie nie pierwszy raz to widzę: niby mnie kocha, niby jestem najważniejsza dl
              > a niej a tak naprawdę moje dobro jest na samym końcu (przykład też z ojcem alko
              > holikiem, ale to inny temat).

              Może to jest ten moment, kiedy trzeba huknąć tak jak ktoś już wyżej napisał: "oddając spadek po rodzicach bratu (bo te raty to praktycznie jak oddanie), odbierasz go swojej córce i wnuczce/wnuczkowi. To będzie miało wpływ nie tylko na ciebie, ale również na nas."
              • mamkotanagoracymdachu Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:45
                swinka-morska napisała:

                > anvalley napisał(a):
                >
                > > Nie, mama w ogóle nie jest związana z tym mieszkaniem bo mieszkała tam w
                > młodoś
                > > ci tylko przez pół roku. Bardziej chodziło jej o relacje z bratem, które
                > wygląd
                > > a na to że są dla niej ważniejsze niż swój własny interes, ja i moje dzie
                > cko. W
                > > sumie nie pierwszy raz to widzę: niby mnie kocha, niby jestem najważniej
                > sza dl
                > > a niej a tak naprawdę moje dobro jest na samym końcu (przykład też z ojce
                > m alko
                > > holikiem, ale to inny temat).
                >
                > Może to jest ten moment, kiedy trzeba huknąć tak jak ktoś już wyżej napisał: "o
                > ddając spadek po rodzicach bratu (bo te raty to praktycznie jak oddanie), odbie
                > rasz go swojej córce i wnuczce/wnuczkowi. To będzie miało wpływ nie tylko na ci
                > ebie, ale również na nas."


                Ejjjj, hola hola.
                Póki co to matka dziedziczy i ona decyduje, co zrobi z tymi pieniędzmi. Może je przepuścić w kasynie albo zrobić darowiznę na kościół, i nikomu nic do tego.
                Obrzydliwe jest patrzeć, jak wnuki już probuja dysponować majątkiem po dziadkach, zapominając, ze po drodze są jeszcze rodzice, którym de facto ten majątek się należy i nie misza go wcale przekazać kolejnym pokoleniom.

                • swinka-morska Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:48
                  Ja bym tak jednak nie szła do końca w najświętsze prawo rodzica do dysponowana spadkiem po dziadkach.
                  Pozbycie się rodzinnego majątku (oddanie z powodu braku umiejętności zadbania o swoje też się tu wlicza) to naprawdę nic chwalebnego i trudno żeby dzieci nie wyraziły swojego zdania.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:50
                    swinka-morska napisała:

                    > Ja bym tak jednak nie szła do końca w najświętsze prawo rodzica do dysponowana
                    > spadkiem po dziadkach.
                    > Pozbycie się rodzinnego majątku (oddanie z powodu braku umiejętności zadbania o
                    > swoje też się tu wlicza) to naprawdę nic chwalebnego i trudno żeby dzieci nie
                    > wyraziły swojego zdania.


                    Ale to nie jest jakiś wielki majątek typu pałac w rękach rodziny od pokoleń. Przepuszczenie takiego faktycznie mogłoby być uznane za marnotrastwo. Ale połowa 3-pokojowego mieszkania po matce? To matka autorki ma być tylko powierniczka tych pieniędzy i przechować je przez kolejnych 20-lat, nie wolno jej korzystać ze spadku po matce? Dopiero wnuczka będzie mogła, bo starym ludziom się nie należy?
                    • swinka-morska Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:56
                      mamkotanagoracymdachu napisała:

                      > Ale to nie jest jakiś wielki majątek typu pałac w rękach rodziny od pokoleń. Pr
                      > zepuszczenie takiego faktycznie mogłoby być uznane za marnotrastwo. Ale połowa
                      > 3-pokojowego mieszkania po matce?

                      To cały majątek jaki jest do odziedziczenia. Jeśli to naprawdę tak mało, to czemuż wujek miga się od spłacenia części siostry?

                      To matka autorki ma być tylko powierniczka ty
                      > ch pieniędzy i przechować je przez kolejnych 20-lat, nie wolno jej korzystać ze
                      > spadku po matce? Dopiero wnuczka będzie mogła, bo starym ludziom się nie należ
                      > y?

                      Nie, nie musi przechowywać pieniędzy dla kolejnych pokoleń, wystarczy, że zabezpieczy swoją starość. Dla córki to też będzie pośrednia korzyść ze spadku.


                      • mamkotanagoracymdachu Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:04
                        swinka-morska napisała:

                        >
                        > Nie, nie musi przechowywać pieniędzy dla kolejnych pokoleń, wystarczy, że zabez
                        > pieczy swoją starość. Dla córki to też będzie pośrednia korzyść ze spadku.
                        >
                        >

                        Zabezpieczać swojej starości tez nie ma obowiązku. Może zrobić co tylko chce z tym spadkiem, nawet podarować go bratu. A autorce nic do tego, bo póki matka żyje to nie są jej pieniądze.
                    • aqua48 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 11:59
                      mamkotanagoracymdachu napisała:

                      > To matka autorki ma być tylko powierniczka ty
                      > ch pieniędzy i przechować je przez kolejnych 20-lat, nie wolno jej korzystać ze
                      > spadku po matce?

                      Ależ chodzi właśnie o to by skorzystała z nich jako zabezpieczenia na wypadek postępującej niesprawności, jak rozumiem, a nie robiła za dobroczyńcę dla brata.
                      • mamkotanagoracymdachu Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:02
                        aqua48 napisała:

                        > mamkotanagoracymdachu napisała:
                        >
                        > > To matka autorki ma być tylko powierniczka ty
                        > > ch pieniędzy i przechować je przez kolejnych 20-lat, nie wolno jej korzys
                        > tać ze
                        > > spadku po matce?
                        >
                        > Ależ chodzi właśnie o to by skorzystała z nich jako zabezpieczenia na wypadek p
                        > ostępującej niesprawności, jak rozumiem, a nie robiła za dobroczyńcę dla brata.


                        A ona chce skorzystać z nich w ten sposób, ze podzieli się z bratem. Dlaczego córka miałaby mieć prawo do dysponowania pieniędzmi matki, skąd przekonanie, ze ona wie lepiej, co jest dla starszej pani dobre?

                        ___
                        On caly w libido, a ty taka reprezentacyjna.
                        • aqua48 Re: Sprawy spadkowe - czy można coś z tym zrobić? 18.10.22, 12:10
                          mamkotanagoracymdachu napisała:

                          > A ona chce skorzystać z nich w ten sposób, ze podzieli się z bratem. Dlaczego c
                          > órka miałaby mieć prawo do dysponowania pieniędzmi matki, skąd przekonanie, ze
                          > ona wie lepiej, co jest dla starszej pani dobre?

                          Bo starsi ludzie często nie są zapobiegliwi, a w sytuacji gdy wymagają opieki zazwyczaj jednak oczekują jej nie od braci których finansowali tylko od córek. Oczywiście, że pani ma prawo zrobić ze swym spadkiem co zechce jednak powinna mieć świadomość, że przez to jej sytuacja w przyszłości może bardzo mijać się z oczekiwaniami. I zamiast mieć z czego opłacić sobie rehabilitację, stałą, fachową opiekę, lepszą dietę, szybszy zabieg, czy w ogóle jakąkolwiek pomoc będzie np. zdana na na ZOL, bo jej córka pracy i swego życia nie rzuci by się matką zajmować 24/24, a i brat tego nie uczyni..