login.na.raz
18.10.22, 07:38
Do zadania pytania natchnął mnie jeden wątek, w którym przeczytałam, że jedna z osób z forum, mieszkająca poza Polską uznała, że polski dzieciom się do niczego nie przyda i nie nauczyła ich swojego ojczystego języka.
Dla mnie to niepojęte. Z czego wynika takie podejście? Z kompleksów? Przecież ZAWSZE dobrze znać dodatkowy język, nieważne jaki by to nie był. No, kurcze, dla mnie logiczne, że lepiej coś umieć niż nie umieć, nigdy nie wiadomo, jaka umiejętność się w życiu przyda.
Mam kuzynkę, matkę 3 dzieci. Wyszła za obcokrajowca, mieszkają w jego kraju. A dzieci pięknie mówią po polsku, kiedy przyjeżdżają do dziadków nie ma żadnej bariery językowej. Ba! Nawet jej mąż się nauczył trochę mówić po polsku.