Dodaj do ulubionych

Zupy, zupy...

18.10.22, 07:45
Czytałam własnie watek o zupie kalafiorowej i widzę, że bardzo dużo osób wypowiadających się w wątku preferuje zupę jakby jarzynową z przewagą kalafiora. No oczywiście poza tymi z opcji zupa krem.

Czy zupy smakowe gotujecie na zasadzie jarzynowa z przewagą głównego składnika? Np pieczarkowa, pomidorowa, ogórkowa, grzybowa, szczawiowa itp, itd?

Przyznaję - z zasady zupy gotuję na bulionie warzywnym (nooo, poza rosołem, czy kapusniakiem, krupnikiem dla rodziny lub tego typu...), potem te warzywa odławiam i daję składnik główny. Ewentualnie przesmażony z drobno pokrojoną cebulką. W zależności od tego z czym ma być zupa - dodaję ziemniaki lub nie. Oraz smietanę (choc nie do wszystkich zup).
Rzadko daje marchewkę, pietruszkę (seler w moim domu nie ma racji bytu ze wzgledu na alergię). Raczej już podaję osobno, już pokrojoną - jak ktoś będzie chciał to sobie dorzuci.
Dla mnie dopiero wwtedy jest to zupa o określonym smaku. smile
Oczywiście, jest to moje subiektrywne odczucie, wynikające z tego, że bardzo nie lubię zupy jarzynowej big_grin
Jakiś dziwoląg ze mnie, czy ktoś mnie rozumie wink?
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 07:48
      Nie, nie rozumiem.

      Bulion warzywny na czym gotujesz jeśli nie na marchewce pietruszce i selerze?
      • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 07:55
        tak, ale te warzywa są odławiane. Nie wędrują do zupy. Chyba, że ktoś sobie ich sam osobiście nałoży.
        • piataziuta Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:07
          Acha.

          Ja odławiam większość warzyw z barszczu grzybowego, białego, czerwonego, z zupy pho, ramenu.
          Z ogórkowej, grochowej, fasolowej, soczewicowej, pomidorowej nie odławiam - czasem blenderem trochę rozdrabniam (co mi zagęszcza zupę bez mąki).
          Nie smakują jak jarzynowa. tongue_out

          Gdybym robiła kalafiorową (bleeeeee) to bym nie odławiała. Zresztą kalafiorowa i jarzynowa to prawie to samo - jedno i drugie to mdły bełt.
    • chococaffe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 07:49
      Jeżeli zdecydowanie nie dominuje jedno warzywo to dla mnie jest to zupa jarzynowa. Ale ja bardzo lubię jarzynowe, z tego co się akurat nawinie.
      • grey_delphinum Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 07:56
        Uwielbiam jarzynową i daje wszelkie możliwe warzywa (im różnorodniej, tym lepiej) oraz soczewicę, kaszę. Łyżka ma prawie stać 😉

        Na wywarze mięsnym gotuję tylko rosół, więc w mojej jarzynowej wszystkie warzywa oddają swój smak i to jest cudowny miks. Nigdy niczym nie zabielam.


        Natomiast zabielana kalafiorowa to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej (krótko - bleh).
        • chococaffe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:15
          Ja często dodaję kaszy jaglanej - to chyba jedyna forma tej kaszy, którą bardzo lubię.
    • little_fish Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 07:54
      Tak, są warzywa inne niż dominujące, oczywiście w dużo mniejszej ilości niż w "zwykłej jarzynowej". Wyjątek to pomidorowa, najczęściej na bulionie, czasem z odrobiną miksowanych warzyw jak brak bulionu i czasu. No i grzybowa - ta wyłącznie na bulionie.
    • szklany.koreczek Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 07:54
      Smakowe na bulionie. Różny w zależności od zupy. Niektóre z bekonem podsmażanym na cebuli. Niektóre na oliwie.

      Sama jarzynowa na zasadzie zmiksowania wszystkich śmieci.
    • lea_233 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 07:55
      Zrozumiałam że nie jadasz w zupie ugotowanych warzyw korzeniowych. Wyrzucasz? U mnie to nie przejdzie. Zjadamy wszystkie plus dodatek główny np. wspomniany kalafior plus ziemniaki. Córka jest wprost fanem zup i dlatego gotujemy ich dużo. Wyrzucanie warzyw byłoby marnotrawstwem
      • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 07:57
        zagospodarowywuje w inny sposób.
      • szklany.koreczek Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:04
        Tylko, że włoszczyzna i warzywa korzeniowe z bulionu nie pasują no wielu zup. Barszczu, pomidorowej, żurku itd...
        • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:10
          Jak to nie pasuje? Do barszczu i pomidorowej warzywa tarkuje na grubyxh oczkach i bardzo wszystko pasuje. Dale tam marchew, pietruszkę, selera, a porą w talarki. Zupa bez warzyw jest jakaś bezwartosciowa dla mnie.
          • lea_233 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:16
            U nas chyba jedyna zupa bez warzyw to właśnie pomidorowa, jadamy jedynie z ryżem lub makaronem. Ooo cebulowa jeszcze. I meksykanka ale ta to z założenia bez korzeniowych.
            • nowyczlowiekforumu Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:33
              Nigdy nie jadłam cebulowej, warto?
              • raphidophora_tetrasperma Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:37
                nowyczlowiekforumu napisał:

                > Nigdy nie jadłam cebulowej, warto?
                Jeszcze jak! Ostatnio ugotowałam wielki gar z myślą o zawkowaniu na później. Zupa nie dotrwała do następnego dnia. Nie żałuj tylko białego wina. Im więcej wina, tym lepiej.
          • szklany.koreczek Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:20
            Pomidorowa, to pomidorowa, nie jarzynowa. Barszcz albo czysty, albo z botwina, albo ukraiński, miejsca dla warzyw bulionowych tam raczej nie widzę.

            Warzywa w zupie jarzynowej jak najbardziej.
            • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:28
              No to tak jedz, ja potrzebuje więcej smaku, tekstury jakiejś w tej zupie a nie tylko woda po burakach, czy pomidory i makaron. Trzeba mi treści warzywnej, tak lubiny, tak gotuję.
              • szklany.koreczek Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:04
                Barszcz czysty to właśnie woda po burakach.
                • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:20
                  czasami na wywarze z wędzonki... U mnie taki jest na Wielkanoc. (ja z opcji wilkanocnego barszczu czerwonego i wigilijnej zupy grzybowej)
                • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:41
                  U mnie jest inna tradycja, nie jada się czegoś takiego jak barszcz czysty. Barszcz jest z burakamini innymi warzywami oraz że śmietana. Taki klarowny, wodnisty to znam tylko z tv.
                  • misterni Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 11:24
                    Do uszek, czy krokietów musi być czysty. Też tylko w telewizji taki widujesz? 😉
                    • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 11:30
                      A w barach mlecznych był z fasolą! Ale dawno to było..A barszcz czysty wigilijny według kuchni staropolskiej ( Żakiej, Lemnis) to wywar z grzybów plus zakwas.
                      • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:11
                        Na święta u mnie nie było wcale zup a u meza grzybowa. U mnie tradycyjnym daniem.swiatecznym była pieczona kaczka 😁 Nie każdy jest z dziada pradziada czystym Polakiem 😘
                      • szklany.koreczek Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:11
                        Z fasolą to jedna z opcji. Duży jasiek.
                        • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:13
                          Zaczęliście o fasoli i czuję, że muszę ugotować fasolkę po bretońsku.
                    • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:08
                      Też, uszek jeszcze nie jadlam a.mam.ponad 40 lat. W mojej.rodzinie, zarownompo.strojiemojca jakmi matki to nie było znane danie. U tesciow też, także u męża też nie zdarzyło mi się próbować. Uszek poza sklepowymi.mrozonkami.to.na żywo jeszcze nie widziałam ani barszczu klarownego.
                  • szklany.koreczek Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 11:29
                    Z burakami, kapustą i fasolką gotuje się barszcz ukraiński.
                    • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:12
                      Tego dania to w ogóle nie jadlam, też ie znane u mnie w domu. Barszcz to na.wywarze.miesnym, dodana włoszczyzna i tarte buraki. Potem śmietana zabielone.
          • primula.alpicola Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 12:56
            szmytka1 napisała:

            > Jak to nie pasuje? Do barszczu i pomidorowej warzywa tarkuje na grubyxh oczkach
            > i bardzo wszystko pasuje. Dale tam marchew, pietruszkę, selera, a porą w talar
            > ki. Zupa bez warzyw jest jakaś bezwartosciowa dla mnie.


            Moje warzywa z wywaru są totalnie miękkie i na pewno nie da się pora pokroić w plasterki.
            Co innego, kiedy surowe warzywa przesmażam na maśle i dodaję do zupy, mają wtedy i smak i teksturę.
            • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:07
              Tarkuje warzywa nim wrzucę do wrzątku, jak.są surowe i gotuję je krótko.
    • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:08
      Warzywne z przewaga składnika głównego.
    • slonko1335 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:15
      podstawa moich zup to marchew, pietruszka korzeń, seler, por i dużo i więcej od nich składnika głównego
    • daniela34 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:28
      No nie, nie rozumiem, ale ja bardzo lubię jarzynową, a już taką wiosenną, na młodych warzywach, to szczególnie.
    • aluszka97 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:33
      Bardzo podobnie robię, tylko nie odlawiam włoszczyzny, przecedzam bulion do drugiego garnka, w którym podsmazam warzywa na konkretną zupę.
    • mava1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:40
      najpierw gotuje się wywar - jarzynowy lub mięsno-jarzynowy. Dopiero potem gotuje się właściwą zupę, na tym wywarze.
      Wyjatkiem jest barszcz czerwony (który robie wg. B.Dykiel) i żurek (który robię wg. M.Kuronia), które zaczyna sie gotować od wody.
      Do zup, na samym końcu, prawie zawsze dodaję marchewkę w plasterkach, głównie ze wzgledu na efekt estetyczny ale jest to 1-2 marchewki, które w ogóle nie wpływaja na smak.
      Warzywa z wywaru z zasady wyrzucam bo one, wygototwane do imentu, w zasadzie nie mają żadnej wartości odżywczej. Albowiem na tym polega wywar, że składniki oddają swoje 'wartości" do wywaru.
      Zupe jarzynową, i różne jej wariacje (kalafiorowa, z fasolki szparagowej), uwielbiam ale w rodzinie to właściwie tylko ja więc rzadko robię.
    • al_sahra Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:44
      Zupy najczęściej zaczynam od mirepoix (cebula/marchewka/seler naciowy, z przewagą cebuli), duszę na oliwie albo na maśle na wolnym ogniu, potem zalewam wodą i dodaję inne składniki (ziemniaki, kalafior, brokuły, dynię, soczewicę - oczywiście nie wszystkie na raz). Większość zup przyprawiam mieszanką do curry albo jej składnikami (kmin, kurkuma, kolendra, ostra papryka). Zwykle miksuję, ale tak nie do końca, tzn. nie na gładko. Czasem na koniec dodaję jakieś nasiona (np. ziarna słonecznika albo dyni). Nigdy nie zabielam, jakoś śmietana w zupach mi nie smakuje.

      Raz na tzw. ruski rok gotuję gar rosołu (zwykle na kurzych nogach + kawałek wołowiny + włoszczyzna) i wtedy on może być bazą do zupy. Bardzo lubię np. zupę z jarmużu i fasoli, przyprawioną ostrą papryką - do tego rosół jest najlepszy jako baza.
    • ritual2019 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 08:50
      Zupy robie rzadko ale jesli to np dyniowa zawiera kilka skladnikow, glowy to dynia (rodzaj w zaleznosci od preferencji), ziemniaki, marchew i cebula ale to w duzo mniejszych proporcjach. Wywar z kurczaka plus przyprawy, ja daje cynamon, galke i pieprz. Smietany nie, jesli ktos chce to na talerzu. To zupa krem. Grzybowa to grzyby (lesne swieze, pieczarki i suszone porcini), cebula, marchew, seler naciowy, peczak i wywar z wolowiny oraz suszonych grzybow.
      Zupa skladajaca sie z roznych warzyw plus makaron plus fasola to monestrone (rozne rodzaje)
      Jednak zdecydowanie dominuje jeden skladnik jesli chodzi o zupy jak pomidorowa (zawsze krem), dyniowa czy kalafiorowa.
    • andaba Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:14
      Ja większość zup gotuję "na gwoździu" jak tio mój mąż mówi.

      Koperkowa - woda, koperek, zasmażka.
      Grzybowa - woda grzyby, ewentualnie zasmażka.
      Pomidorowa - woda pomidory.
      Ogórkowa - woda, woda spod ogórków, ogórki.

      Jarzyny daję do rosołu, krupniku i ziemniaczanej. Absolutnie do niczego innego.

      Żur, grochową i barszcz czerwony (jeden z trzech rodzajów, jakie robię) gotuję na wędzonce, ale żadnych jarzyn nie daję.
      • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:17
        własnie sobie uświadomiłam, że jest jedna zupa ze "śmieciami" wink I do z duża olością. Barszcz ukraiński. Ale to chyba jedyna zupa.

        Jednak zup na wodzie jednak nie robię. Zawsze bulion. Choc ostatnio na szybko robiłam pomidorową, i zrobiłam ją na białym soku z pomidorów. I wyszła bardzo dobra. Tzn smakowała tym co ją jedli. Mnie zresztą tez.
        • andaba Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:22
          Moje zupy też smakują, a moje dzieci za każdym razem, gdy jedzą zupę gdzie indziej to twierdzą, że moje lepsze. Po prostu je czuć tym, co ma być czuć, czyli nominalne warzywo, a nie wszystko.
          • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:36
            Po prostu je czuć tym, co ma być czuć, czyli nominalne warzywo, a nie wszystko

            no własnie...tez z tego założenia wychodze big_grin
    • lily_evans011 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:21
      Z bulionu zawsze zostawiam marchewkę, bo lubię, niezależnie od rodzaju zupy. Te białe paskudztwa, pietruchy, selery, pory, odławiam. Czasem mam bardzo dużo warzyw, wtedy z częścią marchwi i gotowaną czerwoną soczewicą idą do pasztecików z ciasta francuskiego.
      • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:38
        ja czasami z tych warzyw robie terriny, lub tz dodaję do farszu.
        a jak robie w wolnowarze (wtedy sa inne niż te gotowane normalnie, takie chrupkie) , to idą do sałatki jarzynowej (mam w okolicy dwoch fanatyków tejże
        • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:39
          Wolnowar poleca moja koleżanka, chciałabym spróbować takich dań z wolnowaru.
          • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:42
            no lubie rosół z wolnowaru. A najbardziej lubię to, że wstawiam wieczorem a na rano mam gotowy rosół (robi sie sam,gdy sobie śpię wink)
            tak samo robie goląbki (te nastawiam rano i mam wolne do obiadu) lub rózne miesa, zwłaszcza te szarpane. Oraz jakies tam dania typu zapiekanki.
            Aha - wolowina niezłaz wolnowara jest.
            • lily_evans011 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 11:06
              O, mogłabym wreszcie zrobić ramen!
              • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 11:12
                swietny wychodzi!
    • aqua48 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:49
      Rozumiem. Moja Mama nie znosiła jarzyn i u nas w domu rodzinnym było podobnie. Ja jarzyny lubię i nie wyławiam jeśli (do klarownych zup) nie muszę. Kroję je w drobną kosteczkę.
      • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 10:06
        Ja lubię jarzyny! Nie lubię zupy jarzynowej...
        • aqua48 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 11:34
          kochamruskieileniwe napisała:

          > Ja lubię jarzyny! Nie lubię zupy jarzynowej...

          No jak pisałam wyżej rozumiem, znam takich ludzi. Ja akurat bardzo lubię zupę jarzynową, ziemniaczankę, krupnik i wobec tego jarzyny w zupach smakowych mi absolutnie nie przeszkadzają, a jeśli przeszkadzają, ale chcę je zachować, to miksuję i robię zupę-krem.. Wyjmuję warzywa jedynie jeśli zupa ma być klarowna. A i wówczas nie wygotowuję ich na amen tylko gotuję krótko, tak by były dobre do sałatki jarzynowej.
    • abecadlowa1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 09:58
      A co robisz z tymi odłowionymi warzywami? Dla mnie wyrzucanie ich w ogóle nie wchodzi w grę.
      • kochamruskieileniwe Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 10:07
        Napialam pod postem lily
    • mia_mia Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 10:02
      Ja lubię zupy kremy, nawet tylko na wodzie z masłem, a nie bulionie, wtedy czuć smak podstawowego warzywa. Ostatnio ugotowałam grzybową na wywarze z mięsa, bo robiłam pasztet i miałam taki i bardzo mi przeszkadzał mi ten mięsny aromat.
    • szara.myszka.555 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 10:05
      Warzywa, które gotuję do bulionu gotują się u mnie tak długo, że po zakończeniu gotowania nadają się tylko do wyrzucenia - nie mają w sobie już smaku.
      • szklany.koreczek Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 11:30
        Zgadzam się.
    • stephanie.plum Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 11:37
      team: odławiam
    • raphidophora_tetrasperma Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 11:46
      Rozumiem doskonale. Niecierpię zupy jarzynowej, mnie się ona kojarzy z czymś absolutnie nijakim, z przewagą selera i korzenia pietruszki 🤢 Na większość zup mam patent maślany, tzn. Najpierw w garnku, na maśle klarowanym podsmażam cebulę, czosnek, marchew, seler naciowy, i później w zależności od rodzaju zupy dodaję składnik wiodący i przyprawy. W buliony warzywne się nie bawię, w kuchni staram się uprawiać pełen recykling. Wszystkie warzywa z zupy są zjadane, nikt nie narzeka wink
      • szklany.koreczek Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 11:55
        Zupa jarzynowa jest fajna po zmiksowaniu wszystkich śmieci. Potem można przyprawiać do woli, dodać, trochę passaty, ziemniaki albo np. bekon itp.
        • raphidophora_tetrasperma Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:24
          O nie. Z zup kremow uznaje tylko dyniową, ew.pomidorową ze świeżych pomidorów. Jestem mocno brzydliwa, muszę widzieć co jem, nawet jak sama to ugotuję. Żadne pasztety, pasty, kremy, zmielonej żywności mówię nie.
          • szklany.koreczek Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:30
            Szkoda. Ale ponoć takie nerwice można leczyć.
    • primula.alpicola Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 12:36
      Tak, gotuję zupy tematyczne- smakowe, ale na wywarze/bulionie. Brokułowa, kalafiorowa, dyniowa, marchewkowa, ziemniaczano-porowa, może o jakiejś zapomniałam. To są zupy kremy.
      Jarzynowe niemiksowane też bardzo lubię, totalny freestyle, Minestrone ma tak wiele imionwink
      • primula.alpicola Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 12:46
        Jeszcze dopiszę, bo może niejasne: kiedy robię gar bulionu, to warzywa odławiam (czasami nawet zjadam).
    • aghula Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 12:37
      #mamtaksamojakty
      ostatnio nawet rozmawiałam z synem na temat braku kawałków marchewki w mojej ogórkowej, a on powiedział, że "i bardzo dobrze"
      • szklany.koreczek Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:12
        Do ogórkowej daję ziemniak pokrojone w kostkę. Trochę marchewki też, startej na grubej tarce.
        • aghula Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 16:27
          Ziemniaki też daję - to dla mnie składnik pełnoprawny ogórkowej. Ziemniaki gotowane w bulionie, do tego starte na tarce kiszone ogórki, przesmażone na maśle i voila! Ogórkowa smile

          Dla mnie warzywa z bulionu są za miękkie, za wygotowane i bez smaku. Czasem zjadam marchewkę, dodaje ja także pokrojoną w plasterki do rosołu. Czasem robię pasztet z tych rosołowych wygotowańców (z mięsem też)... Ale najczęściej po prostu wyrzucam - co było dobre już zostało oddane do bulionu.
    • palacinka2020 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:17
      Niczego nie odławiam.
    • nowyczlowiekforumu Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:30
      Jedyne zupy jakie lubię to jarzynowa, ale gotuje rzadko, dzieci nie znoszą sad
      Pomidorowa ale taka z ryżem w środku i szczawiowa, w paczkach mama przesyła mi słoiki ze szczawiem, bo nigdzie tego nie ma 😆
      Niestety polska kuchnia nie jest zbytnio akceptowana przez moją orientalną część rodziny i bombelki w genach też to odziedziczyły sad
      Jedynie rosołek akceptują, który jest rzadko, bo za długo się go gotujesmile
      • nowyczlowiekforumu Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:31
        Nie ma niczego obrzydliwszego niż marchewka w zupie, nienawidzę od zawsze gotowanej marchwi 🤢
        • szmytka1 Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:31
          Ja też, dlatego tarkuję, lubię kolorowe farfocle i da się zjeść w formie tartej i seler to samo
          • nowyczlowiekforumu Re: Zupy, zupy... 18.10.22, 13:37
            Ja gotuję marchew w całości w zupie, potem odławiam. Jak mi lata choćby frędzel z marchwi no nie ruszę z nic, paw natychmiastowy.
            Wszystko inne może latać, byle nie marchew

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka