Dodaj do ulubionych

Dziedziczenie po nieznanym dziadku

18.10.22, 15:04
Jest taka sytuacja: mój ojciec miał ojca (mojego dziadka). Od okolic swojej trzydziestki nie miał z nim kontaktu, czyli od okolic 1975 roku, od dnia rozwodu dziadka z babcią, nie istniał dla nich. Dziadek zmarł w 1995 roku. Ojciec nigdy nie interesował się spadkiem po dziadku i twierdzi, że on z tym nic nie zrobi, jak on (mój ojciec) umrze to możemy sobie z tym robić co chcemy. Dziadek nie miał nowej rodziny po rozwodzie, podobno w ogóle nie miał rodziny żadnej, cholera wie kto po nim odziedziczył, nie wiemy czy w ogóle spisywał testament.

Pytanie: czy jeśli nie było testamentu to była jakaś forma otwarcia spadku (ergo utrata prawa do zachowku po 5 latach)? Szeroko pojęte państwo mogło coś z tym zrobić, np z pustym mieszkaniem czy leżącą bez opieki ziemią?
Czy my po śmierci ojca dziedziczymy prawo do tego spadku czymkolwiek on jest?

Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:16
      Tak, dziedziczycie. Tak, mogło być postępowanie spadkowe przeprowadzone np.na wniosek gminy albo wierzycieli, o ile byli. Trzeba ustalić w sądzie ostatniego miejsca zamieszkania dziadka, czy jest postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku
      • profes79 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:29
        Tak z czystej ciekawości - czy obowiązuje prawo obecne czy z daty zgonu spadkodawcy? Głównie chodzi mi o kwestię dziedziczenia w całości/z dobrodziejstwem inwentarza.
        • abecadlowa1 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:34
          Z daty zgonu
        • daniela34 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:36
          Niestety, do spadków otwartych przed 2015 stosuje się stare przepisy
          • szmytka1 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 16:05
            Danielo, jeśli możesz, poradź i mnie. Jeśli osoba zmarła przed 2015, jest dług sprzedażny firmie windykacyjnej za coś wziętego na raty, żagiel jakiś. Kilka lat temu była przeprowadzona kinsultacja z radca prawnym. Radca twierdził, że dług jest przedawniony, nie podejmować kontaktu z firmą, która go kupiła. Jeśli teraz przeprowadzono by sprawę o nabycie, podział spadku po zmarłym, to czY ten przedawniony dlug trzeba będzie spłacić?
            • daniela34 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 16:18
              Nie no. Jeśli dług się przedawnił, to się nie "oddawni" smile przeprowadzenie spadku niczego tu nie zmieni, choć oczywiście firma windykacyjna może próbować startować -w sensie: pisać wezwania do zapłaty, ale do sądu nie pójdzie i wyroku nie uzyska.
              • szmytka1 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 16:34
                Dziękuję Ci serdecznie, o długu tak sie wlasnie dowiedzieliśmy, ta firma zaczęła słać prośby i groźby. Na razie nic więcej nie robią, od 10 lat co jakiś czas ślą pismo do dzieci zmarłego i tyle.
                • daniela34 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 16:41
                  Niestety, oni liczą na frajera, który się przestraszy i zapłaci, więc tak ślą.
    • szara.myszka.555 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:23
      Zadziwiające jest to, że Twój tata nic z tym nie zrobił - przecież mógł dziedziczyć kosmiczne długi...

      Puste mieszkanie - nawet jeśli było, to od 1995 potencjalnie nikt się nie zajął czynszem? Współnota lub spółdzielnia ścigałaby Was przecież (a raczej Twojego ojca).
      • nigolla Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:30
        szara.myszka.555 napisała:

        > Zadziwiające jest to, że Twój tata nic z tym nie zrobił - przecież mógł dziedzi
        > czyć kosmiczne długi...

        Ano widzisz, człowiek starej daty, nawet pewnie nie pomyślał, że można dziedziczyć długi, a w latach 90tych my (dzieci) jeszcze nie ogarnialiśmy tematu. Dopiero ja w tym roku w ogóle pomyślałam o tym, co tam potencjalnie się działo.

        > Puste mieszkanie - nawet jeśli było, to od 1995 potencjalnie nikt się nie zajął
        > czynszem? Współnota lub spółdzielnia ścigałaby Was przecież (a raczej Twojego
        > ojca).

        Może nie było mieszkania? Rzuciłam je jako przykład.
        Nie znamy sytuacji dziadka od 75 roku, a przynajmniej tak twierdzi ojciec, uparty, stary człowiek. A może i wie co tam jak wygląda sytuacja, ale nie powie, bo nie.
    • profes79 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:28
      Państwo nie. Natomiast wspólnota/spółdzielnia mogła wystąpić do sądu o nabycie spadku przez miasto. Inna rzecz, że zwykle w takim przypadku sąd do ojca by dotarł. Podejrzewam, że jakby zostawił jakieś większe długi to też ktoś do ojca by dotarł.

      Pytanie też, czy dziadek nie miał jakiejś innej rodziny (rodzeństwo np. - bo o rodzicach to chyba mowy nie ma).
      • nigolla Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:31
        profes79 napisał:

        > Państwo nie. Natomiast wspólnota/spółdzielnia mogła wystąpić do sądu o nabycie
        > spadku przez miasto. Inna rzecz, że zwykle w takim przypadku sąd do ojca by dot
        > arł. Podejrzewam, że jakby zostawił jakieś większe długi to też ktoś do ojca by
        > dotarł.
        >
        > Pytanie też, czy dziadek nie miał jakiejś innej rodziny (rodzeństwo np. - bo o
        > rodzicach to chyba mowy nie ma).
        >
        Był jedynakiem, tam jest jakaś dziwna historia w ogóle z pochodzeniem, jakieś tajemnice, ja nie wiem czy on nie był przygarnięty w czasie wojny jako dzieciak przez obcych ludzi.
        • aqua48 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:42
          nigolla napisał(a):

          > Był jedynakiem, tam jest jakaś dziwna historia w ogóle z pochodzeniem, jakieś t
          > ajemnice, ja nie wiem czy on nie był przygarnięty w czasie wojny jako dzieciak
          > przez obcych ludzi.

          To może ojciec po prostu WIE, że skoro nie było pokrewieństwa, to wobec tego żadnego dziedziczenia też nie ma?
          • nigolla Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:55
            aqua48 napisała:

            > nigolla napisał(a):
            >
            > > Był jedynakiem, tam jest jakaś dziwna historia w ogóle z pochodzeniem, ja
            > kieś t
            > > ajemnice, ja nie wiem czy on nie był przygarnięty w czasie wojny jako dzi
            > eciak
            > > przez obcych ludzi.
            >
            > To może ojciec po prostu WIE, że skoro nie było pokrewieństwa, to wobec tego ża
            > dnego dziedziczenia też nie ma?

            Nie no, to, że dziadek był ojcem mojego taty to wiemy. Pisałam teraz o pradziadkach.
      • jana111 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:41
        Przecież jeśli miał dzieci a nie miał testamentu, to hipotetyczni rodzice i hipotetyczne rodzeństwo nie dziedziczą.
        • profes79 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:49
          Formalnie. A jak patrzę po wątkach ludzi nieco starszych a i nie tylko to dziedziczenie wygląda na ogół "mieszkałem całe życie to mieszkam dalej".
          • panna.nasturcja Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 16:24
            To nie jest dziedziczenie tylko faktyczne zajmowanie mieszkania lub domu.
    • jkl13 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:51
      Ja tylko podpowiem,że jako wnuczka masz prawo wystąpić o stwierdzenie nabycia spadku po dziadku. Z wnioskiem nie musi występować twój ojciec, po prostu wskaż go we wniosku jako uczestnika i jedynego spadkobiercę. Wniosek składasz do sądu spadku, czyli w okręgu, w którym twój dziadek mieszkał na stałe przed śmiercią.
      • nigolla Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 15:57
        jkl13 napisała:

        > Ja tylko podpowiem,że jako wnuczka masz prawo wystąpić o stwierdzenie nabycia s
        > padku po dziadku. Z wnioskiem nie musi występować twój ojciec, po prostu wskaż
        > go we wniosku jako uczestnika i jedynego spadkobiercę. Wniosek składasz do sądu
        > spadku, czyli w okręgu, w którym twój dziadek mieszkał na stałe przed śmiercią
        > .

        Dziękuje, nie wiedziałam. I tak nic nie zrobimy, bo mój tata zawału dostanie prędzej. Pytam tak na zaś i w sumie bardziej z ciekawości niż z zachłanności.
        • auksencja15 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 16:07
          Ja tylko powiem, ze warto się zainteresować, bo mogą być tam długi. Obecnie po mojej dalszej rodzinie chodzi dług 1,5mln zł, którego wszyscy się zrzekają po kolei…
          • nigolla Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 16:13
            auksencja15 napisała:

            > Ja tylko powiem, ze warto się zainteresować, bo mogą być tam długi. Obecnie po
            > mojej dalszej rodzinie chodzi dług 1,5mln zł, którego wszyscy się zrzekają po k
            > olei…

            po 25 latach mogą być nadal długi?
        • jkl13 Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 16:13
          Ale tu nie chodzi o zachłanność czy polowanie na spadek, ale o uporządkowanie spraw rodzinnych. Z doświadczenia wiem,że im dłużej się czeka tym jest trudniej. Ale oczywiście,zrobicie jak uznacie za najlepsze dla was.
        • panna.nasturcja Re: Dziedziczenie po nieznanym dziadku 18.10.22, 16:26
          Ja bym radziła się tym zainteresować. My mamy teraz w rodzinie problemy ze spadkiem po osobie zmarłej w 1986 i generuje to wyłącznie problemy i wydatki, mimo że długów żadnych nie ma. Ciągnie się już parę lat i właśnie przeszła na kolejne pokolenie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka