mia_mia
19.10.22, 11:01
Mąż rano skoczył na grzyby i już wraca, bo wiadro 20 kg mu się skończyło

Teściowej dam zupę, grzyby suszone, grzyby duszone, ale nadal będę mieć z 10-15 kg grzybów do przerobienia. Rodzice mieszkają praktycznie w lesie, więc moimi pogardzą raczej, a i tak są na wakacjach, chociaż mama to co najwyżej położy na kaloryferze, ona raczej nic nie gotuje

co z tymi grzybami robić? Suszone mam wręcz od lat. Czy jedyny sposób to stanąć przy drodze i sprzedawać?