Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie?

20.10.22, 12:06
Tekst linku
    • ewa_mama_jasia Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:08
      I to kto, pracownicy wymiaru sprawiedliwości smile
      • aglibaba Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:14
        Najciemniej pod latarnią.
      • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:23
        Z tą wszakże korektą, że adwokaci nie są i nigdy nie byli pracownikami wymiaru sprawiedliwości.
        • ewa_mama_jasia Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:29
          Szeroko pojęci smile Pracownicy - bo pracują a wymiaru sprawiedliwości - bo pomagają sprawiedliwości zatriumfować. Przynajmniej czasami.
          • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:33
            Nawet nie szeroko pojęci. Sorry, że się tak bronię przed określeniem, wiem, że pewnie na ematce nie ma tego problemu, ale utożsamianie nas z wymiarem sprawiedliwości powoduje, że część zwłaszcza mniej świadomych klientów, zwłaszcza z urzędu, też nas tak traktuje (pójdzie i doniesie na mnie, jak powiem prawdę).
            • tonik777 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:57
              Jak was traktują i komu doniesie na mówienie prawdy?
              • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:03
                Już rozwijam skróty myślowe: jeśli klient (zwłaszcza w sprawie karnej) uznaje swojego adwokata za pracownika wymiaru sprawiedliwości to tak też go traktuje= nie ma zaufania, nie powie prawdy (pół biedy jak tylko nie powie prawdy, gorzej jak jeszcze skłamie) obawiając się, że ów adwokat "pójdzie i doniesie."
                • maleficent6 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 14:56
                  Niestety 100/100.
        • ga-ti Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 16:12
          Staje chłopina przed sądem, zestresowany, czapkę zwija w rękach i niepewnie zaczyna:
          - Wysoka sprawiedliwości...
          - Tu nie ma żadnej sprawiedliwości, tu jest sąd! - krzyczy poirytowany sędzia.
    • czarna.mamba50x Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:12
      Bowiem winną zdrady zawsze jest kochanka a nie niewierny mąż tako rzecze prawo
      • borsuczyca.klusek Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:21
        Amen 🙄
      • nikzapomnial Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 16:04
        Jeśli mąz jest "własnością" to jest traktowany jak "ruchomość" z której ma się zyski i w interesie właściciela jest by ruchomośc nie została uszkodzona ani skradziona. Więc kochanka to złodziej tejże ruchomości a taki musi być ukarany- nie na darmo pani jest adwokatem, zna prawo tongue_out
    • myfaith Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:12
      Krewka kobita wink ot co ale złość nie zaadresowana tam gdzie trzeba
    • lauren6 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:17
      I po co jej to było.
      • milva24 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:24
        No właśnie, pójdzie siedzieć a co z dzieckiem?
        • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:28
          Dziecko ma ojca.
          • milva24 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:46
            Może i ma ojca (pytanie jakiego, skoro zdradzał cięzarną żonę), ale chyba nie zaprzeczysz, że dziecko potrzebuje też matki.
            • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:48
              Nie zaprzeczę, ale nie jestem przekonana, że jest to podstawa do wypuszczenia z aresztu osoby, która jest podejrzana o stalkowanie, groźby I zlecenie porwania.
              • milva24 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:53
                No nie, absolutnie nie o to mi chodziło żeby ją wypuszczać. Ona powinna iść siedzieć ale dziwi mnie, że w swoim zacietrzewieniu i chęci zemsty nie uwzględniła dobra nowo narodzonego dziecka.
                • milva24 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:53
                  Ha, powinna iść siedzieć jeśli w procesie wyjdzie że jest winna wink
                • borsuczyca.klusek Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:12
                  Nie zakładała, że zostanie złapana.
                • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:14
                  milva24 napisała:

                  > ale dziwi mnie, że w swoim zacietrzewieniu i chęci zemsty nie uwzględniła
                  > dobra nowo narodzonego dziecka.


                  Pewnie nie sadzila, że ją połącza z tą sprawą.
                  • marta.graca Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:39
                    Nie no, wcale a wcale nie była w kręgu podejrzanych.
              • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:55
                *teoretycznie jest możliwość przebywania w areszcie z dzieckiem. Znany jest taki przypadek -księgowa Dochnala, ale ona urodziła już po zastosowaniu TA i stosunkowo krótko po tym opuściła areszt. Natomiast oczywiście karę z dzieckiem do 3 lat można odbywać, ale areszt to jest nieco inna para kaloszy.
            • woman_in_love Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:22
              ale chyba nie zaprzeczysz, że dziecko potrzebuje też matki

              Ale nie takiej.
              I zdaje się że już ma nowa matkę, chyba że ucieknie ze strachu big_grin.
              • milva24 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:29
                Dziecko matkę już ma, kobieta praw rodzicielskich raczej nie straci. Gdyby więc ta pani chciała być nadal z mężem owej pani adwokat musiałaby mieć świadomość, że gdzieś w tle zawsze będzie szurnięta eksia. Ja na jej miejscu wiałabym ile sił w nogach (i na sprawa, że osobiście nie brałabym się za żonatych).
                • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:32
                  milva24 napisała:

                  > Dziecko matkę już ma, kobieta praw rodzicielskich raczej nie straci.

                  Łoj, nie wiem. Tego akurat nie jestem pewna.
                • lauren6 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:47
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,29047970,poznan-zorganizowala-porwanie-14-latki-sad-podjal-decyzje.html

                  "Zawieszenie władzy rodzicielskiej jest orzekane w sytuacji przemijającej przeszkody w wykonywaniu władzy rodzicielskiej przez rodzica - którzy mogą np. przebywać w areszcie lub długotrwale pozostają w szpitalu.".

                  Podejrzewam, że prawa rodzicielskie tej pani zostaną zawieszone, a jeśli zostanie skazana na dłuższy wyrok to może te prawa stracić.

                  Jej dziecko ma dopiero 2 miesiące, a jej grozi do 12 lat więzienia. Gdy wyjdzie na wolność będzie dla tego dziecka obcą osobą. Wychowają je inni ludzie. Niby dlaczego ktoś kto nie zna dziecka miałby mieć do niego prawa rodzicielskie. Na miejscu jej męża bym jej to dziecko odebrała.
                  • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:49
                    No, momencik. Nie aż tak. Po pierwsze-w więzieniu może przebywać z dzieckiem do ukończenia 3 lat, po drugie - w więzieniu są widzenia, więc ta obcość po 12 latach nie musi nastąpić. Zawieszenie władzy tak, natomiast odebranie może ale nie musi nastąpić. Ale władza a kontakty i "znanie" dziecka to są kompletnie inne sprawy.
                    • barattolina Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 14:00
                      To jest dramat, odbierać dziecko po 3 latach. Dramat i dla matki i dla dziecka. To jest chyba tylko wyjście w sytuacji kiedy poza matką nie ma żadnej szansy na dobrą opiekę, na zasadzie mniejszego zła.
                      • lauren6 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 14:06
                        To jest wyjście jeżeli matka dostanie krótki wyrok i opuszczą więzienie razem z dzieckiem przed ukończeniem przez nie 3 rż. W tym przypadku się na to nie zanosi.
                        • milva24 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 14:10
                          Nie wiadomo, jakie tam są dolne widełki?
                          • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 14:23
                            Jeżeli dobrze identyfikuję zarzuty (rozne artykuły różnie podają, jakie przestępstwa jej zarzucono) to dolna granica to 2 lata.
                    • lauren6 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 14:04
                      Moment. Sama napisałaś, że dziecko może przebywać z matką w więzieniu, a nie w areszcie. Zanim ta matka trafi do więzienia niemowlę zdąży już wytworzyć więź z nowym opiekunem (ojcem, babcią) i oddawanie go matce będzie wbrew jego interesowi. To jest małe dziecko i potrzebuje stałego opiekuna dla poczucia bezpieczeństwa.
                      Po drugie tej pani grozi długa odsiadka, a dziecko może przebywać w więzieniu max do 3 rż. Gdy w wieku 3 lat straci kontakt z matką to po kolejnych 3 latach to będzie dla niego obca osoba.
                      Po trzecie ta pani nie będzie siedzieć za drobiazg typu przekręt podatkowy tylko za podżeganie do obrzydliwej zbrodni na innej kobiecie. Ktoś taki miałby wychowywać dziecko? Przekazywać mu wartości?

                      Na miejscu tego męża na głowie bym stanęła, by babsko straciło prawa rodzicielskie.
                      • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 14:15
                        Po pierwsze-ja nie piszę, co bym zrobiła na miejscu męża. O tym to wy sobie gdybajcie. Po drugie, nie napisałam, że w areszcie nie można być z dzieckiem (wszak ksiegowa Dochnala była przez miesiąc mniej więcej) tylko, że to jest jednak co innego niż odbywanie kary i w związku z tym się tego raczej (ale raczej) nie praktykuje. Po trzecie- nie macie (ani ja) wiedzy o tym, ile potrwa areszt w tej sprawie ani o tym, czy i jaka zostanie orzeczona kara. W związku z tym założenie Lauren, że po 12 latach to będzie dla dziecka obca osoba uważam po prostu za założenie na razie na wyrost.
                        Podobnie jak założenie w drugą stronę przez milve, że pani nie straci władzy rodzicielskiej.
                        • lauren6 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 15:11
                          Trudno mi sobie wyobrazić by za zlecenie pobicia i gwałtu pani dostała 2 lata.

                          Z drugiej strony żyję w kraju, gdzie gwałciciele dostają kary w zawiasach, więc kto wie.
                          • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 15:20
                            Ale zdajesz sobie sprawę, że postawienie zarzutu a skazanie za ten zarzut to są dwie różne kwestie?
                          • nikzapomnial Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 16:01
                            A ja bez trudu sobie to wyobrażę. Pani jest adwokatem więc znajomych i układy w branży ma tylu, że nawet tych dwóch lat nie posiedzi, zaraz jakies kruczki prawne się znajdą, albo oficjalnie tyle jej dadzą a wypuszczą po 3 miesiącach "z uwagi na dobre sprawowanie" lub "dobro dziecka".
            • hanusinamama Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:53
              Takiej wariatki?? Śmiem twierdzić, ze dziecku odsiadka mamusi wyjdzie na zdrowie
          • fredzia098 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 16:06
            Moze pani się wybroni, ze jej hormony po porodzie szalały i nie była sobą😏
      • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:37
        Po nic. Takich rzeczy się nie robi racjonalnie licząc na jakieś "cos" co się osiągnie.
        • lauren6 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:23
          Zlecenie gwałtu na kochance męża jakimś zbirom, którzy wcześniej pewnie byli jej klientami, wygląda na bardzo racjonalne i zaplanowane zadanie. Podejrzewam, że między zleceniem, a wykonaniem zadania minęło kilka dni, kiedy to zleceniodawczyni mogła zmienić zdanie i zaniechać zemsty.
          • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:26
            Ty o chlebie, ja o niebie. Nie twierdzę, że działanie było niezaplanowane czy na gorąco, pod wpływem wzburzenia. Ale twierdzę, że tam nie było racjonalnego liczenia, że "cos" dzięki temu osiągnie (pytalas: po co jej to bylo)

            Natomiast te osoby nie były klientami- poczytaj artykul Jadczaka
            • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:27
              www.google.com/amp/s/wiadomosci.wp.pl/adwokatka-z-krakowa-zaraz-po-porodzie-zlecila-porwanie-kobiety-z-ktora-mial-ja-zdradzic-maz-6824750226578368a%3famp=1
          • marta.graca Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:38
            Nie byli klientami, to jej rodzina.
      • asia_i_p Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:37
        Ludzie mam wrażenie nie myślą. Parę lat temu - ze dwa, trzy? - u nas w Trzebnicy był proces małżeństwa lekarz+farmaceutka, którzy wraz z bratem lekarza, też lekarzem i najętymi zbirami pobili budowlańca, bo im źle zrobił altankę i nie chciał naprawić błędów. Zakładając nawet, że ich rzeczywiście orżnął - za mało wiem, żeby decydować - to w artykułach pojawiła się kwota o jaką chodziło. Myślę, że to nawet nie były ich miesięczne przychody - i nie w sensie, że mieli na to splunąć, ale był czas dochodzić swojego w sądzie, nie umarliby zgłodu przez ten czas. Zamiast tego zafundowali człowiekowi traumę, a sobie odsiadkę.

        Ja nie wiem, ludzie chyba kompletnie nie myślą. Wydaje im się, że taki napadnięty kornie zwiesi głowę w uznaniu swoich win.
        • borsuczyca.klusek Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:40
          To jest kompleks boga. Bardzo częsty u lekarzy i adwokatów właśnie.
        • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:42
          Niektórzy myślą, inni nie myślą. Dlatego akurat wiara w to, że surowe kary odstraszą jest naiwna. Część ludzi nie kalkuluje w ten sposob.
          • asia_i_p Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 21.10.22, 07:17
            Rozumiem, że nie kalkulować może facet, który sobie od wczesnej młodości rozprostowywał zwoje mózgowe alkoholem i narkotykami. Ale trójka wysoko wykształconych, odnoszących sukcesy zawodowe ludzi?

            Mnie ta sprawa strasznie szarpnęła, bo oni mieli syna w wieku mojej córki, w podstawówce chodził z nią razem do klasy. I myślałam, że dziecko w liceum, czyli w czasie trudnym samym w sobie, a mu rodzice dorzucili przyjemność w postaci procesu i ewentualnej odsiadki rodziców.
        • jednoraz0w0 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 15:54
          W USA z 10 lat temu była głośna heca związana z trójkątem małżeńskim , który powstał w kręgach astronautów NASA, czyli niby ludzie niegłupi i trenowani do radzenia sobie ze stresem w warunkach ekstremalnych. Pani astronautka goniła autostradami kochankę męża (czy tam narzeczonego), żeby jej spuścić wpierdol, a żeby zyskać przewagę na czasie, to założyła sobie pampersa żeby się nie musieć na sikanie zatrzymywać.
          • borsuczyca.klusek Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 21:17
            jednoraz0w0 napisał(a):

            > a żeby zyskać przewagę na czasie, to założyła sobie pampersa żeby się nie musieć na s
            > ikanie zatrzymywać.

            No co chcesz, wykorzystała doświadczenie zawodowe 😳

          • woman_in_love Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 21:23
            prawdziwa miłość

            coś cudownego
    • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:23
      Obudziła mnie dziś koleżanka, wysyłając link do artykułu o tej sprawie. Cholernie paskudna sprawa.
      • barattolina Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:24
        Czyli to prawda. Żadnych pomówień.
        • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:30
          Prawda w sensie: naprawdę została zatrzymana X takimk zarzutami? Tak. Czy naprawdę to zrobiła? Nie wiem. Sąd oceni. Uznał na pewno prawdopodobieństwo za wysokie, skoro zastosował areszt.
      • czarna.mamba50x Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:25
        Moze obroni sie depresją poporodową. W sumie to tak wyglada.
        • marta.graca Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:42
          Nie, nie obroni się.
    • mamolka1 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:23
      Coś Daniela milczy.....
      Może to ona 😜🤔
      • borsuczyca.klusek Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:27
        Daniela by nasłała armię ematek 😉
      • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:28
        A sprawdz post nad twoim smile
        • mamolka1 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:31
          A spójrz na godzinę - w tej samej minucie poszły oba 🙂
          • hanusinamama Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 13:56
            BO jak wiadomo kazdy ma obowiązek warowac na e-matce dzień i noc...np Daniela w czasie rozpraw ma siedziec na telefonie...
    • primula.alpicola Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:31
      Nie mam dostępu, czy ofiara to przeżyła?
      A w ogóle to, rany boskie.
      Pamiętam, że tu na forum któraś kiedyś marzyła, żeby złodziejki misiów surowo karać zgodnie z prawem.
      • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 12:34
        Przeżyła.
      • arthwen Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 22:43
        Skoro udało jej się uciec, to raczej musiała być żywa.
        • milva24 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 22:58
          Niekoniecznie, mogła uciec ale ostatecznie umrzeć w wyniki doznanych obrażeń. Była parę lat temu sytuacja, gdy mężczyźni przez kilka dni przetrzymywali i gwałcili kobietę poderwaną w autobusie. Ofiara im uciekła ale po kilku dniach zmarła w szpitalu.
          • daniela34 Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 23:13
            Żyje, żyje, na szczęście
    • nikzapomnial Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 20.10.22, 14:52
      Mam znajomych w Krakowie. U nich jedna mafia, w urzędach, sądach, prokuratorach, policji, klubach nocnych, bankach i żony łysoli upchane na intratnych stanowiskach - nie takie rzeczy Krakow widział.
    • taniarada Re: Daniela, co Wy w tym Krakowie wyprawiacie? 21.10.22, 01:13
      Adwokat powinien być specjalista w swoim fachu ,choć takiego tytułu nie ma .I zbliżoną pozycją do sędziego .Bo nie jest gorszy wiedzą .
Pełna wersja