Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie?

21.10.22, 07:52
Nie będziemy z mężem mieli dzieci. Chcieliśmy, ale stan zdrowia nam nie pozwala.
Ile znacie udanych małżeństw bez dzieci? Co sprawia, że to małżeństwo jest udane?
My po ślubie jesteśmy kilka lat, ale znamy się kilkanaście. Czuje, że wkrada się rutyna sad
    • milva24 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 07:59
      Znam jedno bezdzietne małżeństwo, bardzo szczęśliwe. Mimo kilkunastu lat razem bardzo dbają o siebie nawzajem. Moim osobistym zdaniem małżeństwo bez dzieci może być bardziej udane niż to z dziećmi. Mniej stresu, mniej problemów, więcej pieniędzy a przede wszystkim więcej czasu dla siebie.
      • summerland Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:06
        Ja tez znam jedno, bardzo sie nadal kochaja a sa juz po szescdziesiatce.
        Znam jeszcze drugie, ale ono po wielu latach doczekalo sie potomstwa, tak niespodziewanie.
    • mama-ola Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:08
      Znam kilka udanych z dużym stazem - są aktywni, uśmiechnięci, jeżdżą razem w różne miejsca, spotykają się ze znajomymi, nie widać po nich smutku itd.
      • danka88 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:12
        Niestety paradoksalnie to właśnie jak rodzą się dzieci , małżeństwa zaczynają się psuć
        • memphis90 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:23
          A skąd to przekonanie?
          • purchawka2020 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:28
            Z życia. Człowiek jest udupiony w domu, w pracy i do dziecka i nie ma czasu na rozwijanie się jako para tak, jak małżeństwa bez dzieci.
            • shmu Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 22:04
              Owszem, pary mające dzieci nie mają czasu na rozwijanie się jako para tak, jak małżeństwa bez dzieci, ale jednak się rozwijają. Można polemizować który związek podlega większej ewolucji, bo zależy, co kto lubi i definiuje jako rozwój.
          • ichi51e Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:31
            Mniej powodów do konfliktów mniejsze wydatki duża wieź między ludźmi którzy maja tylko siebie i psa…
          • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:32
            U mnie: z autopsji smile
    • zuzanna_a Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:12
      Z dziecmi tez by sie wkradła. Wasze malzenstwo to jedno, rodzicielstwo drugie.

      Sa bezdzietne malzenstwa, nawet znane. Ola Kwasniewska, Ewa Chodakowska.

      Pytanie na ile to wasza decyzja.
      Napisalas jakbyscie oboje nie mogli miec. Pytanie czy moglibyscie miec z kims innym.
      Znam pare malzenstw bez dzieci, ktore rekompensuja to psami czy innymi zwierzetami, ale widac ze cos nie do konca gra. Np unikanie spotkan na ktorych sa dzieci, unikanie rozmowy o dzieciach, pytanie o to jak sie ma wasza papuga ale nie pytanie o corke na studiach czy syna zdrowie tak jakby czyjes dzieci nie istnialy. Kolezanka na wiesc o ciazy innej kolezanki wyszla z pokoju - to sygnal ze to nie jest przepracowane, choc niby wczesniej mowila ze jej nie przeszkadza ze maz jest nieplodny i zaakceptowali stan rzeczy.

      Z moich obserwacji wynika, ze decyzja o braku dzieci musi wynikac z takiej potrzeby obu partnerow albo jesli wynika z sytuacji musi zostac przepracowana najlepiej z psychologiem w szczegolnosci jesli byly starania. W mojej ocenie to nie jest cos co sie uda zastapic psem czy wycieczkami i potem moga z tego wyniknac duze problemy.
      Nawet w sasiednim watku o slubie od pierwszego wejrzenia mamy bohatera Plastusia. Z żoną starania i in vitro, a potem zona idzie w bok i robi sobie dziecko ze zdrowym panem a meza zostawia. Czasem ta potrzeba jest silniejsza.
      Dlatego nie doszukuj sie potwierdzenia czy brak dzieci wam nie rozwali zwiazku tylko skup sie na relacji i jakosci zwiazku a osobno przepracujcie temat braku dzieci i tego jak sobie z tym radzicie.
      • kamin Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:34
        Podpisuję się. Jeśli brak dzieci to nie wybór, tylko problem zdrowotny to temat do przepracowania.
        Można też sprobować zaangażować się w rodzicielstwo zastępcze, wolontariat w domu dziecka czy ośrodku preadopcyjnym, oczywiście na miarę indywidualnych możliwości i potrzeb.
      • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:37
        zuzanna_a napisała:

        > Znam pare malzenstw bez dzieci, ktore rekompensuja to psami czy innymi zwierzet
        > ami, ale widac ze cos nie do konca gra. Np unikanie spotkan na ktorych sa dziec
        > i, unikanie rozmowy o dzieciach, pytanie o to jak sie ma wasza papuga ale nie p
        > ytanie o corke na studiach czy syna zdrowie tak jakby czyjes dzieci nie istnial
        > y. Kolezanka na wiesc o ciazy innej kolezanki wyszla z pokoju - to sygnal ze to
        > nie jest przepracowane, choc niby wczesniej mowila ze jej nie przeszkadza ze m
        > az jest nieplodny i zaakceptowali stan rzeczy.

        Czasem bywa tak, że ludzie bezdzietni po prostu dzieci specjalnie nie lubią i dlatego unikają spotkań z dziećmi, pytań o dzieci i rozmów o nich. Poza tym, to akurat zalecają psychologowie - jeśli się samemu nie ma dzieci a się chciało, to po co się męczyć słuchając rozmów innych o dzieciach, ciążach czy innych tego typu tematach? Zwłaszcza, że przeważnie przy takich okazjach trzeba się jeszcze nasłuchać "a wy kiedy" "a leczycie się" "a to może spróbujcie tego czy tamtego". Jeśli człowiek czuje się z tym źle, to zmienia temat, w ostateczności wychodzi albo nie bywa na takich spotkaniach. Podobnie jak nie bywa np. na spotkaniach wędkarzy rozwodzących się nad tym kto jaką rybę złapał, albo nie chadza do miłośników piłki nożnej na wspólne oglądanie meczyków.

        ---
        Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
        • login.na.raz Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:19
          Nie znam ani jednego rodzica, który rozmawia tylko o dzieciach. Więc unikanie rodzin z dziećmi w obawie, że tylko temat okolodziecięcy będzie poruszany, jest bardzo dziwne.

          • marta.graca Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:48
            A ja znam.
          • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:30
            Nie chodzi zapewne o unikanie rodzin z dziećmi, tylko o unikanie ludzi których życie kręci się tylko wokół dzieci i spotkań na których są męczące dzieci.
            Ja na przykład nie mam problemu z większością dzieci, ale są tacy ludzie, których dzieci zwyczajnie unikam, bo są megaabsorbujące i niezbyt miłe.
            • miabia Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:37
              chicarica napisała:

              > Nie chodzi zapewne o unikanie rodzin z dziećmi, tylko o unikanie ludzi których
              > życie kręci się tylko wokół dzieci i spotkań na których są męczące dzieci.
              > Ja na przykład nie mam problemu z większością dzieci, ale są tacy ludzie, który
              > ch dzieci zwyczajnie unikam, bo są megaabsorbujące i niezbyt miłe.
              >

              Można też po prostu emigrować, żeby być daleko od wiecznego pierdolca na punkcie rozmnazania, dzieci i rodzicielstwa.

              Kraje o wyższym poziomie rozwoju moga sobie pozwolic na olanie tematu rodzicielstwa i oddychaja swobodniej niż enklawy dzieciorstwa czyli nasz polski Bangladesz.
              • snakelilith Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:48
                miabia napisała:


                > Kraje o wyższym poziomie rozwoju moga sobie pozwolic na olanie tematu rodzic
                > ielstwa i oddychaja swobodniej niż enklawy dzieciorstwa czyli nasz polski Bangl
                > adesz.
                >


                Już się tak nie podniecaj. Polki rodzą statystycznie 1,34 dziecka, czy jakoś tak i wskaźnik cały czas spada. To jest mniej niż Niemki, a co dopiero Francuzki. Więc macierzyńskie mity sobie, a życie sobie. Nie mam pojęcie w jakiej bańce niektórzy żyją, ale bezdzietni ludzie nie są w Polsce żadną egzotyką.
                • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 18:18
                  Nie są. Natomiast bezdzietni ludzie są wiecznie molestowani pytaniami i nagabywaniami: a czemu nie macie dzieci? A kiedy wy? A to nie możecie się leczyć? A nie boisz się że mąż cię zostawi bo nie chcesz dzieci? Przez cały czas pobytu w Szwecji o to dlaczego dzieci zapytała mnie jedna osoba i był to Polak.
                  Na pocieszenie: Latynosi i ludzie ze Środkowego Wschodu są pod tym względem gorsi od Polaków.
                  • leosia-wspaniala Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 18:38
                    >Natomiast bezdzietni ludzie są wiecznie molestowani pytaniami i nagabywaniami: a czemu nie macie dzieci? A kiedy wy? A to nie możecie się leczyć? A nie boisz się że mąż cię zostawi bo nie chcesz dzieci?

                    Jestem bezdzietną Polką w Polsce, mam 35 lat, NIGDY nie usłyszałam żadnego z tych pytań. W ogóle nigdy mnie nikt nie pytał o dzieci. Mojego małżonka też nie. A nie - raz mnie babcia spytała, czy nie myślę "o rodzinie". Powiedziałam, że mam rodzinę i tyle.

                    > Przez cały czas pobytu w Szwecji o to dlaczego dzieci zapytała mnie jedna osoba i był to Polak.

                    Szwedzi mają inną mentalność, wiadomo, ale ilu Szwedów znasz tak blisko, że w ogóle mogłabyś z nimi podjąć ten temat?
                    • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 21:53
                      A, to jak ciebie nikt takimi pytaniami nie dręczył, to na pewno problem nie istnieje. Spoko.

                      Znam takich, którzy mogliby takie pytanie zadać. Swoją drogą, z Polakiem który mi takie pytanie zadał nie jestem blisko wcale.
                    • miss_fahrenheit Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 22:09
                      leosia-wspaniala napisał(a):

                      > Jestem bezdzietną Polką w Polsce, mam 35 lat, NIGDY nie usłyszałam żadnego z ty
                      > ch pytań. W ogóle nigdy mnie nikt nie pytał o dzieci. Mojego małżonka też nie.
                      > A nie - raz mnie babcia spytała, czy nie myślę "o rodzinie". Powiedziałam, że m
                      > am rodzinę i tyle.

                      Bo żyjesz w większym mieście i nie wśród patologii, stąd pewnie bardziej pozytywne doświadczenia.
                      • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 22:19
                        Żyłam w dużym mieście, nie wśród patologii. Pytania były. Nie często, ale były.
                  • spirit_of_africa Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 19:33
                    no popatrz a ja mam inne doswiadczenia z czasów bezdzietnych
                    • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 21:54
                      No to szałowo, w takim razie moje doświadczenia na pewno nie zaistniały skoro ty takich nie masz.
      • keep.sweet Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:41
        Ja nie mam rezerwy jajnikowej a maż 0 ruchliwych plemników. Adopcji nie bierzemy pod uwagę.
        • zuzanna_a Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:02
          No ok ale jak sie z tym czujesz?
          I mąż?

          Jak widzisz dziecko kolezanki to sciska cie w sercu i naplywaja ci lzy do oczu czy masz to generalnie przepracowane i poza lekką nutką smutku nic sie nie pojawia?
      • aguar Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 13:36
        "ale widac ze cos nie do konca gra. Np unikanie spotkan na ktorych sa dzieci, unikanie rozmowy o dzieciach,"
        No kurcze, bo skoro nie mają dzieci z takiego powodu, że nie cierpią dzieci, to chyba logiczne, że nie chcą w ich towarzystwie przebywać, ani o nich słuchać. Nie po to nie mają swoich, żeby się męczyć z cudzymi. Owszem, jest taki typ: na matkę się nie nadaję, bo to uwiązanie i odpowiedzialność, ale uwielbiam być ciocią, a jest też taki: żadnych dzieci w promieniu kilometra ode mnie!
        • arthwen Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 18:32
          A kto ci powiedział, że nie cierpią dzieci?
          Może zwyczajnie mają to nieprzepracowane i cały czas temat dzieci wywołuje zbyt duże emocje, więc go omijają?
          Ja tak miałam po stracie ciąży - na widok każdej ciężarnej, czy jakichkolwiek rzeczy dla dzieci ryczałam, więc praktycznie przestałam wychodzić z domu, a jak już wychodziłam gdziekolwiek, to miejsca okołodzieciowe omijałam szerokim łukiem, łącznie z alejkami z artykułami dziecięcymi w markecie.
          U tych ludzi to ewidentnie trwa za długo, dlatego powinni iść na terapię.
    • aagnes Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:18
      Powiem tak - te co znam, kilka, i to od wielu, wielu lat - wszystkie są razem, szczesliwi (przynajmniej tak to wyglada, wiadomo, ze nie wiadomo jak za zamknietymi drzwiami jest).
      chyba nie musze pisac, ze dzieci akurat sa najmniej scalajacym elementem zwiazek. to mit i legenda.
    • bzdety2019 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:18
      Moje było kilkanaście lat. A potem trudne dziecko i się posypało. Wiec jak wam się wkrada rutyna to przygarniajcie psa albo kota.
      Przekonanie o tym ze dziecko umacnia związek, eliminuje rutynę (dziecko to nieustanne rytuały i rutyna!) jest z kosmosu.
      Ostatnio czytałam o tym ze 60% kobiet ma świadomość ze ich związek rozpadł się waśnie przez dziecko….

      A może chodzi o to ze przy dzieciach jest taki zajob ze się partnera nawet nie zauważa i nie masz czasu na rozkminy czy jest rutyna czy nie.

      Znam tez pare która jest już po 50 i nie maja dzieci (ona nie ma on ma z poprzedniego związku). Są już razem 20 lat i są szczęśliwi. Trzyma ich to ze są ciekawymi ludźmi, z fajnymi pasjami i zainteresowaniami i zwyczajnie się nie nudzą
      • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:28
        bzdety2019 napisała:

        > A może chodzi o to ze przy dzieciach jest taki zajob ze się partnera nawet nie
        > zauważa i nie masz czasu na rozkminy czy jest rutyna czy nie.

        Chyba tak jest w większości. A do tego dochodzi walka o przetrwanie czyli spłacanie kredytów.
        Wydaje mi się, że te szczęśliwe małżeństwa z dziećmi w 99% tak właśnie wyglądają, a pan/pani, na boku zalicza spotkania odstresowujące i ratujące małżeństwo od rytyny smile
        Obawiam się, że to cały sekret udanych długoletnich małżeństw z dziećmi smile
        • milva24 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:48

          > Wydaje mi się, że te szczęśliwe małżeństwa z dziećmi w 99% tak właśnie wyglądaj
          > ą, a pan/pani, na boku zalicza spotkania odstresowujące i ratujące małżeństwo o
          > d rytyny smile
          > Obawiam się, że to cały sekret udanych długoletnich małżeństw z dziećmi smile

          A to już założenie na wyrost, że 99% małżeństw z dziećmi się zdradza. Jeśli te dzieci jeszcze dość małe i nie ma się nikogo do pomocy to nawet nie byłoby kiedy.
          • ichi51e Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:24
            Mnie zastanawia dlaczego ten seks na boku miałby być „recepta na szczęśliwie małżeństwo”. Jak masz żonę która ci cały czas D truje to jaka satysfakcja z tych dwóch godzin wyręki? To nie seks jest tu problemem.
          • bialyhenio Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:52
            jak maja dzieci to nie maja czasu ani sił na zdradzanie i jeszcze o zadbanie o wygląd.
            smile

            raczej jednak bezdzietnym albo dużo podróżującym, dużo nieobecnym w domu (znani aktorzy, muzycy, sportowcy) łatwiej zdradzać niż dzieciatym rodzinnym
      • aagnes Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:33
        z tym psem bym sie nie rozpedzała, jak para nie ma dzieci, to jest mobilna, czesciej wyjezdza, a pies wtedy to niestety kula u nogi. sama koniecznosc wyprowadzenia psa np popoludniu jest upierdliwa, nie mozna po pracy pojsc sobie gdziekolwiek i wrocic ciemną nocą, bo pies, to samo weekendy.
        • kloi0505 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:44
          Bo jak wiadomo, każdy kto nie ma dzieci po pracy imprezuje do ciemnej nocy dzień w dzień.
          • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:45
            Oczywiście że nie. Podobnie jak każdy kto nie ma dzieci, nie leci sobie zaraz kupić pieska czy kotka i mu matkować.
          • marta.graca Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:47
            To chyba najpopularniejszy mit o bezdzietnych smile
    • bei Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:20
      Macie więcej czasu by zabiegać o siebie, w każdym związku może wkładać się rutyna, w każdym trzeba o związek dbać.
      • beneficia Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:43
        Daruj sobie, ty wstrętne trollisko.
        • piataziuta Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:29
          co???
          • milva24 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:47
            No tak, toż to bei spacerowała ponoć z gazeta_mi_płaci po jurze krakowskiej.
            • piataziuta Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 13:38
              To słyszałam.
              Ale żeby od razu per "wstrętne trollisko"?
              Myślałam, że coś więcej się wydarzyło.
              • milva24 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 13:43
                A to nie wiem, może coś jeszcze, ja tylko to kojarzę.
                • beneficia Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 15:29
                  Jeżeli ktoś próbował uwiarygodnić tę mendę gazeciarza, to owszem, jest wstrętnym trolliskiem.
                  Może Ziuta nie załapałas się na teksty o wyschniętych macicach, pochwach jak wiadro i różnych obrzydliwie opisywanych kłopotach z fizjologią. Gazeciarz to ohydna kreatura.
                  • sumire Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 16:27
                    Wyschnięta macica to była pani "dziennikarka" berganiemotka, ale fakt, gazeciarz lubował się w paskudnych opisach kobiecej fizjologii i lubił dowalać się do samotnych/bezdzietnych forumek.
    • magata.d Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:25
      Znam parę szczęśliwych małżeństw bez dzieci. Według mnie szczęście nie zależy od posiadania dzieci.
    • purchawka2020 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:27
      Znam kilka małżeństw bez dzieci.
      Obserwuję, że są bardziej zadowoleni i związani ze sobą niż małżeństwa z dziećmi.

    • ichi51e Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:30
      Więcej niż z dziećmi pewnie big_grin
    • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:31
      Chyba więcej niż tych z dziećmi, w tym moje.
      Dzieci to czynnik który raczej wywołuje i uwydatnia problemy i niezgodności w małżeństwie.
    • ajr27 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:33
      Szykuje się nowy tekścik na gazecie.
      Polecam kupić psa i matkować mu. Po 40 skuteczne.
      • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:38
        Po co, skoro się nie ma potrzeby matkowania?
        • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:41
          Pary, które ja znam nie mają takich potrzeb, nie mają żadnych zwierząt domowych. I są szczęśliwe smile
          • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:43
            Ano dokładnie, nie rozumiem skąd to przekonanie że zaraz trzeba sobie coś zastępować zwierzęciem. Zwierzęta są fajne, ale to zobowiązanie i ograniczenie. Ja sama nie mam i w tej chwili nie planuję, mogłabym, ale po co?
          • kloi0505 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:51
            Te, które ja znam mają zwierzęta.
            • ajr27 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:50
              Ja też tylko takie znam, stąd mój komentarz
              • snakelilith Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:27
                A ja nie mam, ani psa, ani kota, bo nienawidzę dokładać sobie obowiązków. Mam wiewiórkę, ale ona sama się zaadaptowała, przychodzi kiedy chce i idzie kiedy chce, a jak jej nie dokarmiam, to nie zginie z głodu. Dlatego nie mam zwierząt. To coś dla ludzi z dziećmi, którzy lubią stres, rutynę i uczucie, że ciągle trzeba czegoś pilnować i o coś dbać. Ja tego nie chcę, dlatego nie mam też dzieci. I z obserwacji moich znajomach, zwierząta mają przede wszystkim ci z dziećmi.
        • miabia Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:10
          chicarica napisała:

          > Po co, skoro się nie ma potrzeby matkowania?
          >

          No co zrobisz, Polska to taki denny kraj i stan umysłu pracujacego jednostajnie - jest jeden sposób na zycie, zwany dziećmi i trzeba go realizować.

          Tepe zopy nie mają innych pomysłow, bo niby dlaczego mialyby mieć? Zwojów mózgowych nie starcza na inne, bardziej zaawansowane procesy myslowe

          Problemem jest tu po prostu powszechnie panująca D Z I E C I O Z A.
          • starczy_tego Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 12:14
            No raczej nie, skoro przyrost naturalny jest coraz mniejszy…
      • keep.sweet Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:29
        Ja dla żadnej gazety nie piszę, odczep się
    • mid.week Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:33
      Szczęście w zwiazku jest tam gdzie dwoje chce tego samego i dwoje akceptuje bez żalu że czegoś nie ma. Nie chodzi o dzieci lub ich brak a o stosunek do tego faktu.
    • 18lipcowa3 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:37
      Są do czasu. Aż pan pozna bardziej płodną panią i najczęściej nagle się okazuje, że marzył o dzieciach.
      Związek musi przejśc przez pewne etapy, jednym z nim sa dzieci, ich narodziny, ich dorastanie potem wylot z gniazda.
      Bez dzieci nie ma rodziny, ot takie chodzenie ze sobą. Zero zobowiązań, bo wspólnego kota nie mozna tym nazwac.
      • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:38
        Powielasz mity z lat siedemdziesiątych.
        • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:40
          To, że Ty tak miałaś (i czułaś) nie oznacza, że dla każdego to dobre smile
      • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:40
        Boże, jakaś ty głupia, aż żal patrzeć.
        Serio nie jesteś w stanie sobie wyobrazić że dla kogoś coś innego może być ważne w życiu?
        Znam kilka par bezdzietnych, w tym i starszych. W żadnej z nich pan nie poznał bardziej płodnej pani.
        • 18lipcowa3 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:45
          chicarica napisała:

          > Boże, jakaś ty głupia, aż żal patrzeć.

          zabolało ?


          > Serio nie jesteś w stanie sobie wyobrazić że dla kogoś coś innego może być ważn
          > e w życiu?
          > Znam kilka par bezdzietnych, w tym i starszych. W żadnej z nich pan nie poznał
          > bardziej płodnej pani.

          Wspomnisz moje słowa.
          • marta.graca Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:51
            A jak nie wspomni, to co? Nie, nie wszyscy potajemnie tęsknią za nieprzespanymi nocami, dziecięcymi chorobami, ponownym przechodzeniem szkoły, zmienianiem pieluch i buntami dwulatka, pięciolatka i nastolatka.
          • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:59
            18lipcowa3 napisała:

            > Wspomnisz moje słowa.

            Moje pytanie: dlaczego wypierasz, że ludzie po prostu mają inaczej? Inne potrzeby? I są po prostu różni, co nie oznacza, że gorsi ??
            Co Ci to wypieranie daje??

            • cosmetic.wipes Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:25
              Bo jest durna jak noga od krzesła. Albo i gorzej.
            • princesswhitewolf Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:28
              Chwiledwie. Po co sie klocic jak wiadomo ze jest roznie. Sa C.Pazury jak z opisywanego przez lipcowa przykladu, ale i sa dobre malzenstwa bezdzietne, a sa i nieszczesliwe ale wcale o dzieci nie chodzi, i sa dzietne i tez nieszczesliwe

              Nie ma regul
            • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:36
              To jest ameba umysłowa. Co ciekawe, kiedyś była zdecydowanie antydzieciowa.
              • 18lipcowa3 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:48
                w wieku 20+ miałam prawo
                w wieku 40+ to żałosne
                • leosia-wspaniala Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 18:42
                  A dlaczego nie masz trzeciego? Na pewno bardzo chcesz, tylko tak udajesz, że nie. To serio żałosne w wieku 40+ mieć tylko dwoje dzieci.
              • princesswhitewolf Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:50
                Naprawde to ze ktos ma odmienne poglady nie powod by ja obrazac i ameba nazywac.
                • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:04
                  Ale ona nie ma odmiennych poglądów, w każdym razie nie o poglądy tu chodzi. To po prostu jest ameba.
                  • miabia Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:06
                    No co zrobisz, Polska to taki denny kraj i stan umysłu pracujacego jednostajnie - jest jeden sposób na zycie, zwany dziećmi i trzeba go realizować.

                    Problemem jest tu po prostu powszechnie panująca w PL D Z I E C I O Z A.
                  • princesswhitewolf Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 12:24
                    Albo...trolluje. lubi was wkrecac
                    • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 18:23
                      Nie, po prostu jest tępą dzidą która nie wyobraża sobie że można mieć życie inne niż ona i być w tym życiu zadowolonym.
                  • homohominilupus Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 15:42
                    chicarica napisała:

                    > Ale ona nie ma odmiennych poglądów, w każdym razie nie o poglądy tu chodzi. To
                    > po prostu jest ameba.
                    >
                    I regularnie innych tu obraża.
              • princesswhitewolf Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:09
                >To jest ameba umysłowa. Co ciekawe, kiedyś była zdecydowanie antydzieciowa.

                Nie. Lipcowa ma nieelastyczne silne poglady bez obserwacji szerokiego spektrum. Takie ulatwienia sobie robi bo latwiej zyc jak wszystko jest czarno biale.
                Nie oznacza to ze jest nieinteligentna albo ze nis ma prawa do swoich pogladow. Ma. Kazdy ma
                • miabia [...] 21.10.22, 11:13
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • leosia-wspaniala Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 18:41
              >Moje pytanie: dlaczego wypierasz, że ludzie po prostu mają inaczej?

              Bo jest zbyt ograniczona, po prostu.
          • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:35
            Nie, osobiście nie zabolało, po prostu dziwię się i przyglądam z zoologiczną ciekawością, że można tak żyć bez komórek mózgowych.

            Czy wspomnę czy nie wspomnę, tego nie wiemy. Wiemy natomiast na pewno, że ludzie są bardzo różni, a tak prawdę mówiąc - a wiem co mówię, obracam się w mocno męskim środowisku - bardzo wielu facetów nie ma w ogóle ciśnienia na dzieci i nie miałaby ich, gdyby ich kobiety nie chciały. Ciebie też stary może rzucić dla bezdzietnej atrakcyjnej babki, wspomnisz moje słowa.
            • 18lipcowa3 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:47
              obracam się w mocno męskim środowisku - bardzo wielu facetów nie ma w ogóle ciśnienia na dzieci i nie miałaby ich, gdyby ich kobiety nie chciały.

              Nie wierz w to. Kity ci wciskaja.
              • princesswhitewolf Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:51
                Rozni sa, lipcowa. Znam facetow jak i kobiety ktirzy zdecydowanie NIE chca miec dzieci i nigdy nie chcieli a maja lat juz 50 +
                • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:55
                  princesswhitewolf napisała:

                  > Znam facetow jak i kobiety ktirzy zdecydowanie NIE chca miec
                  > dzieci i nigdy nie chcieli a maja lat juz 50 +

                  Powiadam Ci: na łożu śmierci będą gorzko tego żałować! wink
                  • princesswhitewolf Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:06
                    Jedna, taka stewardessa nawet zabieg na jajowodach miala tak bardzo nie chciala dzieci...
              • snakelilith Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:28
                18lipcowa3 napisała:


                > Nie wierz w to. Kity ci wciskaja.

                Ależ oczywiście. Kity. big_grin Pewnie dlatego dzieciaci faceci zostawiają matki z dziećmi i fruną do następnego kwiatka zapładniać. Dzieci są dla nich po prostu najważniejszym życiowym priorytetem. Ile masz dzieci? Siódemkę? Jesteś pewna, że to wystarczy, by zatrzymać faceta przy sobie? Bo z wielu wątków na forum wynika, że dwójka na pewno nie wystarczyła. big_grin
              • sumire Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:34
                Taak, lipcowa, nikt w ogóle nie zna facetów, którzy zostają w robocie po godzinach tylko po to, żeby przeglądać Facebooka i nie wracać do domu, bo żona będzie oczekiwać, żeby bachorem się zajęli, a tak to cisza i spokój. Instynkt ojcowski aż z nich kipi.
                • livia.kalina Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 13:58
                  Ja to nawet czytałam na forum o mężu, który wracajac do domu, po drodze wstępował do (bezdzietnych) sąsiadów żeby tylko oddalić moment ujrzenia "ukochanej żony i dzieciątka", po czym wracał w końcu do domu i wydzierał się na żonę, że "ma zamknąć mordę", kiedy ta go nawoływała do powrotu. Lipcowa pewnie też to pamięta bo sama to opisywała.
      • marta.graca Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:53
        Autorce, która nie ma rezerwy jajnikowej, a jej mąż ruchliwych plemników, na pewno twój post bardzo pomoże.
      • milva24 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:57
        A co jeśli osobą niepłodną jest pan? Jak to się ma do Twojej koncepcji?
        • 18lipcowa3 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:59
          to TYM BARDZIEJ niech pani nie poświęca się dla pana
          to zbyt ważna sprawa by z powodu wady pana pozbawiać się macierzyństwa , on nie doceni- bo nie zrozumie a ona wiele straci
          • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:06
            18lipcowa3 napisała:

            > a ona wiele straci

            Dla jednych to strata, dla drugich bezdzietność będzie czystym zyskiem ( pod wieloma względami).
            • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:19
              Lipcowa, ja też mogłabym głosić, że dzieciaci mają już tak przewalone, że oni po prostu muszą być szczęśliwi - dla swojego własnego zdrowia psychicznego, muszą po tym dziecku, zmusić się do szczęścia, uśmiechu, wyzwań. Bo co im, po rozmnożeniu się, pozostaje...?? Dziecka nie wyłączysz pilotem a czasu nie cofniesz.
              • chicarica Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 18:25
                My thoughts exactly big_grin
          • marta.graca Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:16
            Pewnie, wywalić wadliwego pana i szukać nowego, co może zająć nawet parę lat. A jak się nie znajdzie takiego dobrego na ojca, to co?
            • 18lipcowa3 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:20
              bezpłodność to na tyle duża wada że trzeba wymienić wadliwego pana jesli chce sie miec satysfakcje zyciowoa
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:19
            Ale ona też nie może mieć dzieci.
            • princesswhitewolf Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:32
              >Ale ona też nie może mieć dzieci.

              Albo chciec...
          • manon.lescaut4 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:06
            Jeśli para jest bezdzietna z powodu bezpłodności pana, to istnieją przecież metody, by miec dzieci, nawet takie, by pani była w ciąży i urodziła biologiczne dziecko.
            • princesswhitewolf Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:52
              No wlasnie. Jest wiele opcji dla tych co bardzo bardzo chca od surogatek do adopcji
              • simply_z Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 18:37
                Wbrew pozorom chyba nie..surogatka jest etycznie wątpliwa dla wielu osób, droga i w Polsce nielegalna.Adopcja w praktyce oznacza najczęściej przysposobienie dziecka z szeregiem problemów psychicznych i fizycznych typu fas, obciążenie problemami alkoholowymi rodziców..nie każdemu chce się w to bawić.
                • spirit_of_africa Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 19:39
                  mozna adoptowac zarodek
            • berdebul Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 21:58
              Gwarancji nie ma. Znam pare, która próbowała ponad 10 lat, inseminacje, iv, wiele transferów. Nie udało się, zal jest potężny, chyba większy niż gdyby odpuścili wcześniej.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:05
        Już widzę, jak mój mąż będzie się palił do rozmnażania po 60, buhahaha.
        • snakelilith Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:34
          Ja przypuszczam, że mój mąż to w okolicach 60 prędzej zamarzy o trekkingu w Tybecie, niż o obsranych pieluchach. Jedno i drugie jest tym wieku równie głupie, ale pierwsze przynajmniej szybsze do zakończenia. big_grin
          • marta.graca Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:39
            Mój jak wyżej! Od razu szukałabym lekarza smile
      • aagnes Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 13:49
        aha a w sobote sprzatanie, w niedziele kościółek, wnusie, rosołek, schabowy i tak do śmierci...
    • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:37
      Znam 3 pary. I nie posiadają ani psa ani kota.
      • chwiledwie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:54
        Dodam, że u nich bezdzietność to była (i jest, bo są w wieku plus/minus 40) obopólną decyzją.
        A wiem, bo to bardzo bliska rodzina - baaardzo bliska.
        Nie wiem jak jest u tych, którzy marzą o dzieciach ale nie mogą ich mieć.
        • kloi0505 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:18
          Znam wolnych od dzieci z wyboru, którzy mają 4 koty.
    • nena20 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:38
      Rutyna wkrada sie wszędzie. Znam jedno małżeństwo bez dzieci, nie mogą ich mieć. Czy są szczęśliwi nie wiem.
      Używajcie życia, podróżujcie, zapiszcie się na naukę tańca, pływania itp. róbcie coś razem. Możecie mieć fajnie kolorowe życie.
    • skumbrie Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:43
      Znam dwoje małżeństw bezdzietnych, mają kilkudziesięcioletni staż. Obydwa udane.
      Inna sprawa, że reszta dzieciatych. A jak się układają ich związki, możesz poczytać choćby na ematce.
    • marta.graca Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 08:44
      Znam swoje, ale nie mamy dzieci z wyboru. Lubimy ze sobą spędzać czas, często gdzieś wyjeżdżamy lub wymyślamy wspólne atrakcje, żeby się nie nudzić. Po prostu się kochamy. Nie jestem pewna, czy jak wam bez dzieci wkrada się rutyna, to z dziećmi będzie inaczej.
    • alina460 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:07
      Szczęście w małzeństwie czy w związku nie zalezy od posiadania czy nieposiadania dzieci. Znam szczęśliwe małżeństwa bezdzietne, znam i szczęśliwe dzietne. Nie znam nieszczęśliwych związków bezdzietnych.
    • gorzka.gorycz Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:08
      Szczerze? Żadnego. Co nie oznacza, że dzieci są gwarancją czegokolwiek.
    • jeziorowa Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:15
      Znam kilkanaście takich małżeństw. Piszę o tych, które mają dłuższy staż (minimum 20 lat, bo z krótkim stażem to zazwyczaj jest super). A więc tak: jedno - ze świecą szukać takich par, to naprawdę „jedna dusza w dwóch ciałach”,
      W dwóch dziecko pojawiło się niespodziewanie (zaprzeczając współczesnej wiedzy medycznej) po ponad 20 latach i związek rozkwitł. Cztery czy pięć to zupełnie przeciętne związki: raz szczęśliwe, raz mniej, nie dążą do rozpadu. Ponad połowa to jednak katastrofa: nałogi (głównie alkoholizm pani), zdrady, burzliwe rozstania, dzieci na boku itd.
      • princesswhitewolf Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:34
        >Ponad połowa to jednak katastrofa: nałogi (głównie alkoholizm pani), zdrady, burzliwe rozstania, dzieci na boku itd.

        Ponad polowa dzieciatych malzenstw tez.
        • jeziorowa Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 13:09
          I ponad połowa singli…. 🤪
          Pytanie dotyczyło jednak bezdzietnych małżeństw, które znamy. W małżeństwach z dziećmi, które znam nie ma jednak proporcjonalnie tylu katastrof - rzadziej są burzliwe rozstania, alkoholizm żony tylko w jednym przypadku. Ty oczywiście możesz znać inne małżeństwa. Wykluczyłam małżeństwa z krótkim stażem, pisałam tylko o ponad 20 letnim stażu małżeńskim i tylko o tych, które ja znam.
    • maggi9 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:21
      Ja i mój mąż. Razem od prawie 20 lat, małżeństwem formalnie od 10.
      Nie mamy dzieci, nie chcieliśmy. Jesteśmy razem szczęśliwi, lubimy po prostu razem spędzać czas. Rutyna, nie rutyna, nam to niespecjalnie przeszkadza.
      Ludzie są po prostu różni. Tak samo pary/małżeństwa.
    • perspektywa Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:21
      Dzieci nie są żadnym gwarantem udanego związku. Wręcz odwrotnie. Bez dzieci możecie więcej czasu poświęcać sobie wzajemnie, a jeżeli czujesz, że potrzebujesz przelewać uczucia na kogoś jeszcze, dodatkowo, pomyśl o jakimś zwierzaku. Albo cieszcie się niezależnością jaką macie, po prostu.
    • iberka Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:22
      Znam jedno małżeństwo bezcdzieci. Nie wiem czy udane, bo nie wnikam a na zewnątrz jest "cacy".
    • maly_fiolek Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 09:26
      Nie znam ani jednego, udanego, z długim stażem (>15lat) małżeństwa bezdzietnego sad.
      Zresztą, bezdzietnego konkubinatu z tak długim stażem też nie.
      • kloi0505 Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 10:24
        Bezdzietny to słowo obraźliwe. Mówimy i piszemy "wolny/wolna od dzieci". To tak jakbyś kobietę nazwała gościem zamiast gościnią.
        • ruscello Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 22.10.22, 10:26
          Wolni od dzieci, wolni od bezdzietności, a single wolni od partnerów big_grin
      • semihora Re: Udane małżeństwa bez dzieci. Ile znacie? 21.10.22, 11:03
        Nie znam żadnego szczęśliwego dzieciatego małżeństwa z takim stażem.
Pełna wersja