Dodaj do ulubionych

Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeństwa?

21.10.22, 18:58
Widzę, że funkcjonuje taki głupi stereotyp, że nic tak nie trzyma ludzi w małżeństwie jak wspólny kredyt mieszkaniowy. Skąd takie idiotyczne przekonanie, skoro przecież każdy chyba wie, że mieszkanie obciążone kredytem, można w razie rozwodu sprzedać bez najmniejszego problemu. Pomijam tutaj skrajne przypadki, że ktoś wziął kredytu pod korek, szczególnie we frankach, po latach zmieniły się warunki i mieszkanie stało się chwilowo "nie sprzedawalne" bo jego wartość nie pokryłaby pozostałego do spłaty kredytu. To są jednak skrajne przypadki. W zdecydowanej większości rozsądnie zakredytowani ludzie mogą sprzedać mieszkanie, spłacić z tego kredyt i każde z byłych małżonków może wolne iść w swoją stronę. Dlaczego więc przyjął się taki głupi stereotyp? Skąd ta uciecha u niektórych, że ta gruba Kaśka tkwi w nieudanym małżeństwie z mężem, który jej nie kocha, bo mają kredyt i nie mogą się rozwieść? big_grin
Obserwuj wątek
    • droch Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:02
      W przypadku produktu nazwanego „kredytem w CHF” absolutnie ma znaczenia, czy kredyt był pod kotem czy nie. Natomiast ma znaczenie to, że sprzedaż mieszkania nie wystarczała na jego spłatę.
      • droch Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:03
        Nie pod kotem, tylko pod korek…
        • sophia.87 Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:10
          Kredyt pod kotem 🐈
          Podoba mi się 😻
          • nie_ma_niebieskich Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:16
            😁
      • panna.nasturcja Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:18
        A do tego po rozwodzie trzeba by za to sprzedane kupić dwa, bo i mąż, i żona potrzebują gdzieś mieszkać.
        Na ogół niewykonalne, tym bardziej, że małe mieszkanie mają wyższą cenę za metr niż duże.
        • black.imak Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:26
          Gdy nie ma kredytu to po rozwodzie też trzeba kupić dwa. Małżeństwo ogólnie finansowo wychodzi korzystniej niż utrzymywanie się samemu jako singielka/rozwódka, ale co to ma do stereotypu, że ludzie się nie mogą rozwieść bo trzyma ich kredyt? Może ich trzymać jedynie to, że razem dadzą radę się utrzymać a po rozwodzie już nie.
      • heca7 Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 22:35
        Moja koleżanka tak miała. Kredyt we frankach pod korek, na górce cenowej mieszkań. Razem z mężem. Po półtora roku mąż nieoczekiwanie znikł z domu. Okazało się, że przeprowadził się do kochanka... Co ona miała z tym mieszkaniem i rozwodem to głowa mała. Latami z tym walczyła i nie mogła z tego bagna wyjść.
    • arthwen Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:10
      Bo w przypadku kredytu we frankach wziętego jak frank był nisko, nie ma znaczenia, czy był pod korek czy z dużym zapasem, bo zwyczajnie sprzedaż mieszkania może nie pokryć nawet połowy wartości kredytu. Czyli po prostu może cię nie być stać na to, żeby ten kredyt spłacić, a na dodatek zostajesz bez mieszkania. Procent ludzi, którzy te czasami kilkaset tysięcy mają w odwłoku, żeby je sobie tak rzucić w banku, a na dodatek mają inne mieszkanie lub środki na zakup takowego nie jest zbyt duży.
      Więc owszem, mogą się rozwieść, ale jeśli nie jest bardzo źle, to to odwlekają, bo ich na ten rozwód nie stać.
      • black.imak Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:33
        Większość ma jednak kredyty w złotówkach, i na rozsądną kwotę i oni mogą bez problemu mogą sprzedać mieszkanie. Nie wyobrażam sobie tkwić w nieudanym małżeństwie, pod jednym dachem z mężem na którego nie mogę już patrzeć bo żal mi stracić na sprzedaży mieszkania. Przecież to musi być istny koszmar.
        Miałam dawno temu znajomą, która po traumatycznym rozwodzie nadal mieszkała we wspólnym mieszkaniu z byłym, znienawidzonym mężem bo nie mieli gdzie się podziać (mieszkanie nie na kredyt, jakieś komunalne, socjalne albo coś w tym typie)Każde zabarykadowało się w swoim pokoju. Koszmar.
    • 1.wetta.1 Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:10
      To tylko pod warunkiem, że mają gdzie zamieszkać. Bo po spłacie kredytu może się okazać, że pozostała kwota nie pozwoli na zakup dwóch oddzielnych nieruchomości. A nawet jednej małej kawalerki.
    • panna.nasturcja Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:17
      Pewnie, że można sprzedać mieszkanie. Tylko w naszym klimacie dość niewygodnie się mieszka pod mostem, zwłaszcza z małymi dziećmi.
    • nie_ma_niebieskich Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 19:18
      Ale to raczej taki sarkazm, a nie żadna obiegowa opinia. Zdaniem niektórych prawników kredyt w CHF wręcz sprzyja rozwodom 😉
      W sensie ludzie zaczynają sobie przez stres finansowy skakać do oczu.
    • feiticeira Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 21:58
      Z doświadczenia własnego - nie zapobiega. Aczkolwiek każde z nas może bez problemu spłacać raty bez drugiej osoby i wziąć nowy kredyt na dołożenie po sprzedaży mieszkania.
    • login.na.raz Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 21.10.22, 22:03
      Kredy na mieszkanie na pewno utrudnia rozstanie w przypadku mniej zamożnych osób.
      Może zwyczajnie zniechęcać do rozwodu i jesli sytuacja nie jest tragicznie zła - ludzie się jakoś ze sobą męczą
    • kaki11 Re: Czy wspólny kredyt zapobiega rozpadowi małżeń 22.10.22, 16:24
      black.imak napisał(a):

      > Widzę, że funkcjonuje taki głupi stereotyp, że nic tak nie trzyma ludzi w małże
      > ństwie jak wspólny kredyt mieszkaniowy.

      Mam wrażenie, że to bardziej funkcjonuje jako rodzaj żartu niż faktycznie stereotyp czy coś w co ludzie realnie wierzą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka