fioletowa1980
22.10.22, 18:11
Pytanie dotyczace nastolatkow

.Syn 15 lat.Zaczal nowa szkole srednia poltorej godziny od domu.Z okolicy jedna osoba w klasie..W podstawowce syn mial sporo kolegow, prawie codziennie sie z kims spotykal.Teraz ich drogi rozeszly sie...Wiadomo kazdy jest teraz zajety swoimi sprawami w swoich szkolach ...Spotyka sie z nimi raz na 2 tygodnie..W nowej klasie poznal dwoch blizszych kolegow,ale mieszkaja od siebie bardzo daleko...Martwie sie jakos,ze jest jakis taki samotny...Zyje tylko szkola i sportem...W weekendy rzadko sie z kims spotyka...Jakos tak przeciekaja przez palce....A jak jest u Was?