Dodaj do ulubionych

Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice)

24.10.22, 06:51

www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,28989821,pieklo-zakonnic-sa-gwalcone-zrzucane-ze-schodow-i-okladane.html
Czy ktoś rozumie, jak to się dzieje, że ta przestępcza organizacja jest nadal legalna, i to nie tylko w Polsce? W dodatku rości sobie prawo do uczenia przyzwoitych ludzi o moralności, o Bogu?

Czy można być aktywnym członkiem tej mafii i nadal dobrym człowiekiem?
Obserwuj wątek
    • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 06:56
      Ale o co ci chodzi? W tej organizacji nie ma poszkodowanych, są ochotnicy. Widocznie takie traktowanie im pasuje.
      • login.na.raz Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:03
        To nie do końca tak jest. Młoda dziewczyna mogła pójść do zakonu pełna ideałów. A potem zwyczajnie może nie mieć dokad wrócić - zresztą to też jest wspomniane w tym artykule
        • fogito Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:05
          Mam dwie kuzynki ktore odeszły z klasztorów o zamknietej regule. Jedna po 10 latach a druga po 30.
          • jednoraz0w0 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 16:28
            Można odejść jeśli ma się dokąd.
        • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:05
          Jasne, lepiej zostać w zakonie i dalej dać się gwałcić.
          To już przerabialiśmy na przykładzie żon i przemocy domowej. Może zakonnice i katolicy też pójdą w końcu po rozum do głowy.
          • bulzemba Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:18
            Będzie trudniej. Do zakonu idą owce które chcą służyć. Lata formacji wbijają im w łepetyny pozycję miotły która ma wykonywać polecenia a nie otwierać usta.
            • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:22
              To wciąż ich wybór. Przymusowo do zakonu nikt nie wciela, wręcz zniechęca na pewnym etapie. Skoro się dostały, musiały tego chcieć i być zdeterminowane.
              • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:26
                Nie nazwałabym wyborem czegoś, co opiera się na przemocy, nieświadomości, indoktrynacji i manipulacji.
                Gdyby nie pozycja kościoła w Polsce, wszystkie te zakony już dawno byłyby rozwiązane a te kobiety trafiłyby na terapię i były resocjalizowane.
                • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:43
                  Do tego zakonu wystarczy nie wstępować. Podobnie jak nie korzystać z usług KK. Problem rozwiąże się sam.
                  Tymczasem tłumy ochotników wciąż ciągną - ich WYBÓR.
                  • nie_ma_niebieskich Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:50
                    No tak, ale jak ktoś dokonuje wyboru, by działać, tudzież sympatyzować z mafią pruszkowską (czy jaka tam teraz jest), to jakby miało swoje konsekwencje, poczynając od ostracyzmu, kończąc na więzieniu... A tu? Nic, kurła!
                    • nie_ma_niebieskich Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:52
                      A jeszcze wyobraź sobie, że jakiś Perszing czy inny (sorry, nie jestem na bieżąco), zaczyna nachalnie mówić ci, co masz robić, co jest dobre, co złe oraz wyznaczać pokutę za twoje grzechy i ingerować w prawodawstwo... A tu... to się dzieje od lat i wszyscy uważają takie coś za normę. Jak to możliwe?! Można być megawujem, ale jak jest się nim od dawna to wszyscy się przyzwyczajają i nie mają z tym problemu?! Dla mnie to nie do pojęcia sad
                  • milva24 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 08:18
                    Nie ma już tłumów w zakonach a i w kościołach coraz mniej podobno.
                  • chicarica Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:10
                    Nie do końca. Jak ktoś ma praną mózgownicę od dzieciństwa to potrzebuje zwyczajnie pomocy (terapeutycznej i zapewne materialno-życiowej) żeby się z tego gówna wyrwać. Coś jak ofiary przemocy pochodzące z przemocowej patologii. Trzeba im pomóc mentalnie się wyzwolić i podać rękę żeby życiowo stanęły na nogi, poszły do pracy, odeszły i zamieszkały osobno. Te kobiety nie mają często żadnego wsparcia w rodzinie, bo rodzina kościółkowa.
                    • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:17
                      Mam w dalszej rodzinie - wierzącej - chłopaka, teraz już bardzo dorosłego, który poszedł po maturze do seminarium. Odszedł przed święceniami, poszedł do pracy, ożenił się, ma dzieci, żyją jak najbardziej normalnie. Czyli można.
                      • bib24 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:20
                        księża mają swoją kasę, mogą zaoszczędzić na nowe czasy. zakonnica nie ma nic. z czego ma odlożyć?
                        • mgla_jedwabna Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:09
                          Księża tak, seminarzyści nie bardzo.

                          Zresztą kończąc liceum też niespecjalnie masz swoją kasę i oszczędności, a jakoś większość z tych, którym rodzice nie finansują studiów, potrafi iść do roboty i "na swoje".
                      • chicarica Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:55
                        Można. Pytanie jak bardzo wierząca była ta rodzina i jaki poziom religijnego pojebania w niej. Znam rodziny, w których pomimo wiary przechodzi spokojnie mieszkanie razem przed ślubem, rozwód i brak pierwszej komunii u dzieci, a znam i takie, które za odejście z zakonu wywaliłyby na ulicę. Poza tym to dwie różne bajki, ksiądz i zakonnica. Zakonnica wychodzi z zakonu dosłownie z gołym tyłkiem, nie ma nawet cywilnych ciuchów.
                        • daszka_staszka Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 11:33
                          No są ośrodki wsparcia dla kobiet, może niech tam szuka pomocy po odejściu
                        • konsta-is-me Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 20:39
                          Nie wychodzi z gołym tyłkiem , bez przesady, chyba że jakiś dziwny zakon.
                          Dostaje ubrania i parę złotych, kilka tysięcy, zresztą zakonnice wbrew temu co ci się wydaje nie chodzą 24 h w habitach, mają swoje domowe czy do prac ciuchy normalnie.
                          • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 20:42
                            Panie muszą, żeby było bardziej dramatycznie.
                            Inicjatywa w postaci pseudotelefonu już jest, teraz czas na wystąpienie o dotację. Z kasy podatnika oczywiście, bo eks zakonnice straumatyzowane.
                    • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:29
                      >Nie do końca. Jak ktoś ma praną mózgownicę od dzieciństwa to potrzebuje zwyczajnie pomocy

                      Jasne, że potrzebuje pomocy. Tyle że podstawą udanej terapii jest chcenie. Na siłę nikogo terapii nie poddasz. Udanej, bo chodzić na terapię i wracać do "nałogu" można latami.

                      Żeby dostać się do zakonu, naprawdę trzeba być zdeterminowanym. I nie, nie przyjmują wszystkich zabłąkanych duszyczek, bo zakon taki dobry jest. Dlatego w tym przypadku mamy do czynienia z ochotniczkami.
                      • chicarica Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:56
                        Oczywiście. A w każdym razie z nałogowczyniami.
                    • dubysmalone45 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 20:02
                      Otoz to. Na przyklad pewna osoba w meza rodzinie niby widzi, czyta i rozumie co sie dzieje, ale wciaz powtarza, ze w takiej wierze sie urodzila i w takiej umrze. Jakas koszmarna niemoznosc samodzielnego podjecia decyzji. Zaindoktrynowana od zawsze.
                    • buldog2 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 20:49
                      Tak myślę.
                      Znałem taką dziewczynę. Nie zakonnica, ale z porządnie zmienioną świadomością, kłócącą się z jej naturą.
                  • jowita771 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 16:48
                    Nie przesadzałabym z tymi tłumami, zwłaszcza ostatnio 😁
                • wapaha Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:40
                  trampki_w_kwiatki napisała:

                  > Nie nazwałabym wyborem czegoś, co opiera się na przemocy, nieświadomości, indok
                  > trynacji i manipulacji.
                  > Gdyby nie pozycja kościoła w Polsce, wszystkie te zakony już dawno byłyby rozwi
                  > ązane a te kobiety trafiłyby na terapię i były resocjalizowane.


                  zgadzam się ze skumbrie
                  to wybór

                  przyklad anegdotyczny ale ja tez miałam przez lata prany mózg ( może nie anegdotyczny tak całkiem bo pewnie ogromny % dzieciaków) , uczestniczyłam jako dziecko w życiu kk- czynnie- mam za sobą większość sakramentów, formułki modlitw tak wryte w głowe, że moge powtórzyć o każdej porze dnia i nocy. A jednak świadomie odeszłam od kk i wiary - i nie tylko ja. Dokonałam wyboru - mając do dyspozycji takie same narzędzie jak te niewolnice w habitach
                  • arthwen Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 25.10.22, 21:22
                    A ja już chyba nie powtórzę, jakieś fragmenty, jasne, ale tyle lat już nie używałam, ani nie mam w ogóle styczności, że nie pamiętam tak w całości. Nie, żeby mi brakowało wink
                    • wapaha Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 26.10.22, 08:52
                      arthwen napisał(a):

                      > A ja już chyba nie powtórzę, jakieś fragmenty, jasne, ale tyle lat już nie używ
                      > ałam, ani nie mam w ogóle styczności, że nie pamiętam tak w całości. Nie, żeby
                      > mi brakowało wink
                      >
                      no niestety
                      pamieć jest czasem moim błogosławieństwem a czasem przekleństwem - ze tak sie trochę poegzaltuję teraz wink
                • alicia033 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 11:08
                  trampki_w_kwiatki napisała:

                  > Gdyby nie pozycja kościoła w Polsce, wszystkie te zakony już dawno byłyby rozwi
                  > ązane a te kobiety trafiłyby na terapię i były resocjalizowane.

                  rili? To w którym kraju zakony zostały już rozwiązane? Bo dokładnie to samo dzieje się w zakonach w innych krajach.
                  • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 12:41
                    alicia033 napisała:

                    > trampki_w_kwiatki napisała:
                    >
                    > > Gdyby nie pozycja kościoła w Polsce, wszystkie te zakony już dawno byłyby
                    > rozwi
                    > > ązane a te kobiety trafiłyby na terapię i były resocjalizowane.
                    >
                    > rili? To w którym kraju zakony zostały już rozwiązane? Bo dokładnie to samo dzi
                    > eje się w zakonach w innych krajach.
                    >
                    >
                    W żadnym, kościół jest mocny wszędzie. Każdy kraj boi się ruszyć to guano. Gdyby się nie bał, już dawno byłoby tam po sprawie. Ja uważam, że ta instytucja powinna zostać zdelegalizowana.
                    • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:05
                      Dopóki KK ma wyznawców, nikt go nie ruszy. To oczywiste.
                      • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:09
                        Generalnie huk mnie obchodzi co kk robi ze swoimi wyznawcami, chcącemu nie dzieje się krzywda (z wyjątkiem dzieci).
              • profes79 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:10
                Idąc tym tropem w przypadku sekt tez nie ma potrzeby interwencji - przymusowo nikt do nich nie wciela. Skoro ktoś się do nich dostał to musiał tego chcieć i być zdeterminowanym.
                • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:13
                  To jest mafia, a nie sekta.
                  • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:19
                    To jest sekta i mafia w jednym. Tutaj naprawdę potrzeba solidnej resocjalizacji tych ofiar. No ale przecież, że państwo się na to nie zgodzi.
                    • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:25
                      Państwo nie ma nic do tego. Panie są dorosłe, potrafią czytać i pisać, mają możliwość poszukania pomocy psychologicznej i psychiatrycznej.
                      • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:30
                        Dorosłe? Ok, spoko.
                        One są równie dorosłe w sensie społecznej dojrzałości jak5dziexi2z zespołem Downa w zamkniętych DPSach.
                        Dopóki nie dostaną sensownego wsparcia w wychodzeniu z tej totalnej instytucji, dopóty kościół z tym miłującym jezuskiem, który patrzy, widzi i się obraża będzie je wsysał i mielił.
                        • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:34
                          Chcącemu nie dzieje się krzywda.
                          • te_de_ka Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 16:30
                            Co za szkodliwa bzdura. Nie "chcącemu" tylko popełniającemu życiowy błąd. Błądzącemu dzieje się krzywda.
                            • po_godzinach_1 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 16:34
                              te_de_ka napisał(a):

                              > Co za szkodliwa bzdura. Nie "chcącemu" tylko popełniającemu życiowy błąd. Błądz
                              > ącemu dzieje się krzywda.

                              Za dużo wymagasz od forumek.
                            • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 17:13
                              Zakonnice nie błądza, podobnie jak księża. Nie da się przypadkiem, niechcący, przez pomyłkę, z losowania wejść w struktury kościoła katolickiego, trzeba się mocno postarać. Ślubują bezwzględne posłuszeństwo wspólnocie, czyli ukrywanie każdego syfu, każdego przestępstwa, nadużycia, oszustwa etc. o jakim się dowiedzą i w jakim wezmą udział.
                        • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:40
                          Zakonnice do złudzenia przypominają nauczycielki. Od lat wiadomo, że w tym zawodzie zarobki marne, prestiż żaden i mnóstwo obowiązków, za które nikt nie zapłaci. Budzą się po nastu latach i narzekają, że nikt ich nie szanuje, a odłożenie pieniędzy graniczy z cudem. Koleżanki są zawistne, a podlizywanie dyrekcji na porządku dziennym.

                          A jednak wciąż są chętne do zawodu nauczycielki. Ochotniczki, nie poszkodowane.
                • wapaha Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:45
                  profes79 napisał:

                  > Idąc tym tropem w przypadku sekt tez nie ma potrzeby interwencji - przymusowo n
                  > ikt do nich nie wciela. Skoro ktoś się do nich dostał to musiał tego chcieć i b
                  > yć zdeterminowanym.
                  >


                  wymień sekty, które indoktrynują od dnia narodzin..- ba, mało tego- przy przyklepaniu tychże praktyk przez państwo a nawet przy jego udziale ( przedszkole, szkoła)
              • szare_kolory Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:26
                Obrzydliwe victim blaming. Szły tam nie dlatego, że miał wizję upodlenia się i doświadczenia przemocy. Są ofiarami i przestańmy wreszcie zrzucać winę na ofiary. Nie, nie chciały tego. Nie widziały gały co brały ani nie są ochotniczkami.
                • bib24 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:28
                  obawiam się, że kk tak już wszystkim podpadł, że ofiary wpadają do jednego kotła z oprawcami.
                  • szare_kolory Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:35
                    Co tylko źle świadczy o krytukujących. No, ale historia zna takie przypadki, że za winy innych cierpieli niewinni i ci, którzy i tak do cierpnia przywykli.
                    Boromeuszek nie bronię czy tych innych potworów prowadzących np. DPS pod Krakowem, o którym niedawno było głośno. Ale ofiarę gwałtów i przemocy stawiać w jednym rzędzie z oprawcą jest niehumanitarne i świadczy jak najgorzej o tym, kto się tego dopuszcza.
                    • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:39
                      W każdej chwili mogły odejść, a gwałt, molestowanie, pobicie zgłosić na policję. To dorosłe kobiety, powinny do tego odpowiadać za zatajanie przestępstw popełnianych wobec innych, o których wiedziały i godzily się na to.
                • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:36
                  >Nie widziały gały co brały ani nie są ochotniczkami.

                  Dowiedz się może najpierw, jak wygląda proces "rekrutacji" do zakonu, zanim zaczniesz załamywać rączki nad nieszczęsnymi linkami.
                  Ofiarami to są dzieci z domów dziecka prowadzonych przez dewiantki z zakonu (i nie, nie wszystkie zakonnice są dewiantkami, zanim narodzi się odnoga na ten temat), a nie dorosłe, sprawne fizycznie i w pełni władz umysłowych dorosłe kobiety.
                  • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:40
                    *lilijami
                • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:36
                  Nie, szły tam czując się lepsze, godniejsze, bardziej uruchomione niż reszta rówieśnic i otoczenia i przestało im się podobać kiedy okazało się, że w swojej zakonnej strukturze są na dnie hierarchii.
                  • evening.vibes Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:39
                    triss_merigold6 napisała:
                    > Nie, szły tam czując się lepsze,

                    Jak dzieciak idzie do dobrego LO i czuje się "lepszy" to potem jest "ochotnikiem" przemocy psychicznej?


                    • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 11:07
                      One nie były dziećmi, a od przyjęcia do nowicjatu do ślubów mija sporo czasu.
                • wapaha Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:48
                  szare_kolory napisała:

                  > Obrzydliwe victim blaming. Szły tam nie dlatego, że miał wizję upodlenia się i
                  > doświadczenia przemocy. Są ofiarami i przestańmy wreszcie zrzucać winę na ofiar
                  > y. Nie, nie chciały tego. Nie widziały gały co brały ani nie są ochotniczkami.


                  każdy człowiek w jakimś sensie doświadcza w życiu przemocy i jest jej ofiarą. kwestia co z tym zrobi

                  nie ma we mnie żalu - od lat wiadomo jakim syfem jest kk
        • wapaha Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:36
          login.na.raz napisała:

          > To nie do końca tak jest. Młoda dziewczyna mogła pójść do zakonu pełna ideałów.
          > A potem zwyczajnie może nie mieć dokad wrócić - zresztą to też jest wspomniane
          > w tym artykule


          może ćwierć wieku temu
          w obecnych czasach nawet stwierdzenie : mieszkała w zapadłej dziurze- tego nie tłumaczy . Bo i zapadłe dziury mają sieci internetowe, a tv w każdym domu

        • mgla_jedwabna Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:07
          Najczęściej te "ideały" są powierzchownym, sentymentalnym samookłamywaniem się, a pod spodem jest strach przed dorosłym życiem, w którym trzeba wziąć za siebie odpowiedzialność. Trzeba znaleźć i utrzymać pracę, trzeba wynająć mieszkanie albo chociaż pokój, trzeba podejmować mnóstwo decyzji i ponosić za nie odpowiedzialność. Tymczasem w klasztoru jest jak u mamy - wyznaczone miejsce do spania, zadania za dnia (jak praca, nauka), kwestie utrzymania itd. rozwiązane. Nie trzeba podpisywać na własne nazwisko żadnej umowy i głowić się, z czego zapłacę kolejną ratę. Nie trzeba podejmować decyzji, czy kupuję Gripexczy mleko do kawy (Gripex potrzebniejszy, ale może się nie przeziębienie akurat w tym tygodniu, a w przyszłym będzie nowa wypłata). Nie trzeba podejmować decyzji, co zrobić z chamskimi żartami kolegi z pracy: zgłosić przełożonemu? Zmienić pracę? Zacisnąć zęby? Bo że takie same kawały może Ci robić ksiądz w zakrystii, to dziunie z oazy idące do klasztoru nigdy nie wierzą przecież.

          No i potem jest zdziwienie, że jak się jest na pozycji dziecka w rodzinie, to może być bardzo niefajnie, bo niektóre rodziny są patologiczne. I wielkie zdziwienie, że ciężko jest wykonywać "dorosłe" zadania (np. samodzielna podróż pociągiem) zrezygnowawszy uprzednio z atrybutów dorosłości w zamian za złudzenie życia w rodzinie.
      • buldog2 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 20:42
        Oj, mocno w to wątpię. Nie wierzę.
        Tego typu organizacje (nie tylko KK) pomiatają swoimi "poddanymi" i terroryzują ich/je. Jakie życie ma przed sobą zakonnica w wieku np. 44 lat, po, na przykład, 25 latach w zakonie.
        • niemcyy Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 22:28
          Zakonnica, która dziś ma 44 lata, poszła do zakonu w czasach, kiedy przy odrobinie wysiłku można było się zorientować, jak to wygląda czy czym pachnie, bo za jej młodości pleban już nie uchodził za świętego z racji noszenia sutanny i chodziły poparte faktami słuchy o tym, co się w tym środowisku wyprawia.
          A na pewno zorientowanie się nie zajmuje 25 lat od wdepnięcia.

          Życie ma takie, że może iść do pracy, zwłaszcza te podobno liczne inteligentne łącznie z absolwentkami medycyny albo prawa, ale tu ups, nie wystarczy bawić się różańcem i liczyć na mannę z nieba. A tak to niech patrzą i się modlą o wyzwolenie od/uniknięcie jarzma, chyba nikt nie powie, że to nie działa.

          • bulzemba Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 25.10.22, 08:04
            Ponieważ 20 lat temu pleban nie był już swięty dla większości społeczeństwa należy sądzić że kandydatka do zakonu musiała mieć mocno nierówno pod sufitem. A co za tym idzie system wykorzystuje w perfidny sposób osoby łatwowierne i skłonne do fantazjowania.
    • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:08
      Zero współczucia. One też są w mafii, aktywnie ją współtworzą.
      • buldog2 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 20:44
        Są na najniższych szczeblach mafii, bez decyzyjności, bierne, posłuszne rekwizyty.
        Co innego te, które się na innych wyżywają.
    • flo-bo Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:09
      Brak słów. To niewiarygodne, że organizacja, która ma tak dużo potwierdzonych przestępstw na swoim koncie, i to tych budzących największą odrazę - nadal istnieje i co więcej ma wciąż swych wyznawców
      • fogito Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:12
        Bo ludzie w swojej masie to goopje som.
      • bib24 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:03
        przecież oni mają za sobą 2 tysiące lat doświadczeń jak siłą i przemocą wymuszać wiarę. nie mogą palić już na stosach albo wypędzać arian albo pod karą chłosty zaganiać chłopów do kościoła ale obowiązkową religie w szkole jeszcze próbują wymuszać.
        • runny.babbit Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:36
          bib24 napisała:

          > obowiązkową religie w szkole jeszcze próbują
          > wymuszać.
          Przy tym nie oszukujmy się - nie chodzi w zasadzie o indoktrynację, bo aż tacy głupi nie są by wierzyć że to działa, zwłaszcza jeśli już widać że nie działa - kościół dla młodych to źródło lol contentu, tylko o ordynarny skok na kasę, czyli miliony z budżetu na pensje i składki katechetów.
        • fogito Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 25.10.22, 07:55
          Poki co nie wymuszaja a i tak większość posyła bez szemrania.
    • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:23
      Jako uczennica, już otwarcie ateistyczna ale jeszcze utrzymująca "towarzyskie" relacje z Kościołem, dałam się kiedyś wmanewrować w pobyt w zakonie klauzulowym (miało być turystycznie, ale zamknięto nas tam i próbowano zindoktrynować). Rzecz trwała kilka dni, ale jak na dłoni widać było rys psychologiczny zarówno tych starych już sióstr, jak i nowicjuszek oraz tych postulantek, które dopiero miały wstąpić. Taki klasztor to miejsce, gdzie słabe, często doświadczające jakiegoś odrzucenia czy przemocy w domu spotykają się z paskudnymi babami o psychopatycznym rysie i tragedia gotowa. Zresztą od wewnątrz to sekta jak każda inna, oderwana od świata, od rodziny, w której członkowie mają żadną decyzyjność.
      Nie wyszedł im ten wyjazd indoktrynacyjny, w którym miałyśmy doświadczyć miłości Jezusa, gdyż albowiem przejrzałyśmy wówczas na oczy jeszcze jaśniej i wyraźniej.
      • ajaksiowa Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:53
        trampki_w_kwiatki napisała:

        > Jako uczennica, już otwarcie ateistyczna ale jeszcze utrzymująca "towarzyskie"
        > relacje z Kościołem, dałam się kiedyś wmanewrować w pobyt w zakonie klauzulowym
        > (miało być turystycznie, ale zamknięto nas tam i próbowano zindoktrynować). Rz
        > ecz trwała kilka dni, ale jak na dłoni widać było rys psychologiczny zarówno ty
        > ch starych już sióstr, jak i nowicjuszek oraz tych postulantek, które dopiero m
        > iały wstąpić. Taki klasztor to miejsce, gdzie słabe, często doświadczające jaki
        > egoś odrzucenia czy przemocy w domu spotykają się z paskudnymi babami o psychop
        > atycznym rysie i tragedia gotowa. Zresztą od wewnątrz to sekta jak każda inna,
        > oderwana od świata, od rodziny, w której członkowie mają żadną decyzyjność.
        > Nie wyszedł im ten wyjazd indoktrynacyjny, w którym miałyśmy doświadczyć miłośc
        > i Jezusa, gdyż albowiem przejrzałyśmy wówczas na oczy jeszcze jaśniej i wyraźni
        > ej.


        To musiał być jakiś nowatorski pomysł na Zakon KLAUZULOWY😅😅😅
        • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 08:41
          Nie, klauzula była po prostu w innym skrzydle i tamte siostry oglądałyśmy przez okna jakby. Poza siostrami klauzulowymi były też tam jakieś zwykłe elżbietanki i to one miały z nami kontakt.
          • eglantine Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 08:55
            KlauzuRa, klauzuRowy - podejrzewam, ze to tak rozbawiło ajaksiową.
          • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 08:57
            Zakon może być KLAUZUROWY, napisałaś 2x z błędem więc po prostu nie wiesz o jakim typie zakonu wypisujesz.
            Nie, nie mogliście zwiedzać zakonu klauzurowego.
            • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:24
              A gdzieś mam jak to się nazywa, nie należałam do kościoła to nie wiem.
              Skąd pomysł, że to było zwiedzanie? Jechałyśmy na wycieczkę a zamknięto nas podstępem na jakimś zgrupowaniu postulantek, nawet do sklepu nie można było wyjść. Siostrom się uroiło, że to nas uzdrowi z szatańskich zapędów. To było tak pojebane doświadczenie, że po powrocie wszelkie nasze kontakty z Kościołem zostały natychmiast zerwane.
            • spirit_of_africa Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:59
              Benedyktynki na Pomorzu organizowały swego czasu rekolekcje dla chętnych w klasztorze i cześć z nich to zakonnice klauzurowe, wiec może była na czyms takim.
              • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:52
                O, to było takie coś. Wiosna to była wczesna rekolekcje są wiosną?
                Były tam same postulantki, nowicjuszki i my, podstępem zwabione niby na wycieczkę i zamknięte na klucz, żeby nas chrystianizować. W drugim skrzydle te milczące i zakutane, z którymi nie wolno rozmawiać ani nawet na nie patrzeć.
                • spirit_of_africa Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 11:35
                  Pewnie to to. Nie znam szczegółów. Kolezanka z korpo się wybierała i strasznie nas namawiala.
                  • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 12:46
                    spirit_of_africa napisała:

                    > Pewnie to to. Nie znam szczegółów. Kolezanka z korpo się wybierała i strasznie
                    > nas namawiala.

                    O kuśwa.
                    Serio, to jest doświadczenie jedno na milion. To były lata 90, zero telefonów komórkowych, akcja z tych, że dzisiaj byłoby w jakimś Superwizjerze, bo nas te idiotki po prostu porwały (to miała być wycieczka!).
                    Że ktokolwiek w dzisiejszych czasach by się na coś takiego pisał z własnej woli to świadczy o nim, no, słabo.
                    Ale. Poznałam dziewice konsekrowane, które szczerze uważały, że mają Jezusa za męża i które od piątej rano leżały na zimnej posadzce w kaplicy albo nie jadły i nie piły (!) dwie doby, żeby się oczyścić duchowo (a wpadały przez to w jakieś Stany psychotyczne). W sumie jak już udało nam się uciec to uznałyśmy, że było fajnie, jak wycieczka w kosmos i spotkanie UFO.
                    • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:15
                      >albo nie jadły i nie piły (!) dwie doby, żeby się oczyścić duchowo

                      Akurat głodówki mają udowodnione działanie lecznicze, tyle że ludzie wtedy jednak piją.
                      • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:17
                        Niespecjalnie akurat, lekarze podważają zasadność glodowek.
                    • spirit_of_africa Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 20:18
                      No ja z tych, dla których nawet pójście na kościelny ślub lubianej osoby to bryndza, więc do takiego klasztoru wołami by mnie nie zaciągnęli. Koleżanka-singielka, wtedy miała takie odpały. Na szczęście poznała faceta-muzyka i wypisała się z KK.
            • mgla_jedwabna Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:13
              Zjawisko klauzury istnieje również w zakonach, które nie są klauzulowe po całości. Więc może być tak, że nieklauzurowe, wychodzące "na świat" siostrzyczki zafundowały grupie dziewcząt tydzień zamknięcia, czyli klauzury właśnie.
            • fogito Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 25.10.22, 08:00
              Mozna. Zakony klauzurowe urzadzaja rekolekcje. Maja do tego osobne pokoje i niektore zakonnice obsługują mloziez. Moje kuzynki byly w takim. odwiedzalam je tam przez lata i zawsze spałam w tych gościnnych pokojach.
          • 7katipo Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 20:12
            KlauzuRa
            • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 21:08
              A jeden pies 🤦‍♂️
    • awf-33 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:36

      > Czy można być aktywnym członkiem tej mafii i nadal dobrym człowiekiem?

      Ciekawe pytanie...I chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
      • nie_ma_niebieskich Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 07:57
        Chyba tylko jeśli przyjąć, że tacy ludzie są podatnymi na wpływy idiotami, świętymi głupkami, którym wszystko trzeba wybaczać, bo nie mają odpowiednich zasobów i nie ponoszą odpowiedzialności za swoje wybory - wtedy można uważać ich nadal za dobrych...
        Sprawa się komplikuje, kiedy przyjmiemy (jak we wszystkich innych sprawach!), że homo jest jednak sapiens i ponosi za siebie odpowiedzialność, a jego poglądy i wybory podlegają ocenie, szczególnie jeśli są niemoralne.
      • bib24 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:05
        odpowiedz jest prosta i jednoznaczna. albo jesteś idiotą, albo ofiarą albo złym człowiekiem.
        • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:12
          One nie są ofiarami, występowały do zakonów, żeby współtworzyć ten mafijny system. Dobrowolnie, ochoczo i pełne dumy, że Bóg osobiście je powołał.
          • bib24 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:19
            no to opcja numer 3. a to była moja odpowiedz na pytanie czy można być w mafii i być dobrym człowiekiem.
        • nie_ma_niebieskich Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:29
          bib24 napisała:

          > odpowiedz jest prosta i jednoznaczna. albo jesteś idiotą, albo ofiarą albo złym
          > człowiekiem.
          Ależ to właśnie nie jest jednoznaczne, bo najczęściej (poza skrajnymi przypadkami) trudne do wychwycenia z zewnątrz. Ale w sumie to tak, chyba do takich trzech opcji sprawa się sprowadza.
          • bib24 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:33
            no więc zakonnica może ewentualnie być ofiarą.
            ale dorosły człowiek łażący do kościoła co niedziela nie mający IQ do 80 to zły człowiek.
    • woman_in_love Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 08:54
      Zasłużyły na swój los.

      Te "koleżanki" ze szkoły, które poszły tą drogą, to były jak pamiętam i tak złe i pierdolnięte.
      • princesswhitewolf Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:18
        No ja znam jedna. Naprawde byla to dobra dziewczyna. Skonczyla matematyke zanim wstapila. Ale ona w jakims zakonie co habitów nie nosza. Nosi tylko krzyz. Jak mi mowila tworczyni tego zakonu twierdzila " idzcie z duchem czasu".

        Wiecej zakonnic nie poznalam
        • aniani7 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:46
          Kolega był w zakonie, ale kiedy zakonnik go upił i probowal rozbierać, kolega przywalił mu w twarz i tak skończyła się historia kolegi z tymi głupotami.
    • bib24 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 08:59
      hierarchia jest taka
      najpierw mężczyzna
      potem płód
      potem dłuuugo nic
      a na końcu kobieta, ale nie wiem czy przed czy za zwierzętami
    • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:11
      Jak tam feminizm, siostrzeństwo powinno obejmować zakonnice i byłe zakonnice czy nie?
      Zero współczucia.
      Panny idące do zakonu rozpiera duma i poczucie bycia lepszymi niż ten przyziemny motłoch, dopiero jak okazuje się, że hierarchia jest niefajna, zaczynają zastanawiać się nad odejściem. Czy widzą systemowe zło? Nie, widzą, że matka przełożona dała im w pysk, a ksiądz zmacał i to im przeszkadza.
      Zero współczucia.
      • lauren6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:22
        Panny mają od dziecka przeprane mózgi przez rodzinę. Kiedy im się otworzą oczy na systemowe zło to co mogą ze sobą zrobić? Rodzina ich nie przyjmie, córka która porzuciła zakon to wstyd na całą wieś. Nie mają zawodu, wykształcenia, pracy. Co mogą zrobić? Pójść pod most?
        • skumbrie Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:33
          >Nie mają zawodu, wykształcenia, pracy. Co mogą zrobić?

          🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
          I tu się bardzo mylisz. Masz wyobrażenie zakonu z XIX wieku, do którego trafiały stare panny.
        • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:35
          Dokładnie. A takie bezwolne i sterowalne są mięsem armatnim i jednocześnie paliwem tej organizacji. Tych ludzi trzeba stamtąd wyrwać, ale oczywiście nikt się na to nie zgodzi, póki państwa będą pod butem kościoła.
        • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:37
          Mają przynajmniej maturę, do prostych prac się nadają. Oczywiście nie wolno im np. powierzyć dzieci pod opiekę ale mogą sprzątać, pracować w rolnictwie albo na produkcji.
          • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:40
            Owszem mogą. Ale nie w tym stanie mentalnym jakim są. One są jak z innego świata, tkwią jak naćpane w odrębnym kosmosie. Spróbuj z nimi pogadać, już z chińczykiem łatwiej znaleźć wspólny kod. Tu jest potrzebna gruntowna resocjalizacja.
            • ajaksiowa Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:45
              Naćpana czy nie.....ta jesteś???
              • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 09:54
                Pragmatyczna.
                To kobiety, którym przeszkadzało, że w swoich zakonach byly na dnie hierarchii, gdyby były wyżej, stosowałyby falę wobec innych.
            • mgla_jedwabna Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:18
              One są w podobnym stanie, co lasie zakochane w "łobuzach", które pakują się w patologiczne małżeństwa. Stan umysłu nieco odmienny od normalności, ale od odpowiedzialności za własne wybory nie są zwolnione.
        • rb_111222333 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:38
          Przesadzasz, to nie średniowiecze. Rodzina męża jest bardzo kościelna, senior rodu był kościelnym, oni chodzą na pielgrzymki itd. Wnuk kościelnego był pchany na księdza czy zakonnika (nie wiem dokładnie) No i po jakimś czasie po pobycie w zakonie lub seminarium zrezygnował, przeżył tam jakieś traumy. Żadnego ostracyzmu nie było, został przyjęty z otwartymi ramionami. Zresztą, inne wnuczki tego pana miały po kilku mężów, partnerów i też nikt ich z familii nie usunął
          • lauren6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 10:46
            Mężczyznom zawsze się więcej wybacza.
          • mgla_jedwabna Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 15:28
            Tak, bo jak w rodzinie twojego męża byli tolerancyjni, to na pewno zawsze i w każdej są.
            • rb_111222333 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 19:19
              Są różne rodziny, niemniej jednak tak jak rozwód czy nieślubne dziecko nie jest już powodem do wstydu, tak i opuszczenie zakonu również. Świat się zmienia.
              • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 19:27
                Dla kogo nie są problemem, dla tego nie są. A potem jedziesz pod Białystok i na Podkarpacie i czujesz się dziwolągiem.
        • panna.nasturcja Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 25.10.22, 02:12
          Do zakonu klauzurowego poszła moja koleżanka, z Warszawy, skończyła studia na Politechnice.
          Na szczęście nie złożyła tych ostatecznych ślubów i odeszła.
          A, rodzina robiła co mogła by ona tan NIE poszła.
          Jakieś dziewiętnastowieczne bajki tu snujesz.
          • arthwen Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 25.10.22, 21:47
            Są różne rodziny.
      • nangaparbat3 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 11:47
        triss_merigold6 napisała:

        > Jak tam feminizm, siostrzeństwo powinno obejmować zakonnice i byłe zakonnice cz
        > y nie?
        > Zero współczucia.
        {...}

        > Zero współczucia.

        Tak powtarzasz, jakby ktoś tu po Tobie współczucia oczekiwał smile
      • pade Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 11:51
        triss_merigold6 napisała:

        > Jak tam feminizm, siostrzeństwo powinno obejmować zakonnice i byłe zakonnice cz
        > y nie?
        > Zero współczucia.
        > Panny idące do zakonu rozpiera duma i poczucie bycia lepszymi niż ten przyziemn
        > y motłoch, dopiero jak okazuje się, że hierarchia jest niefajna, zaczynają zast
        > anawiać się nad odejściem. Czy widzą systemowe zło? Nie, widzą, że matka przeło
        > żona dała im w pysk, a ksiądz zmacał i to im przeszkadza.
        > Zero współczucia.

        Jesteś totalnie porąbana.
        To, co piszesz to czyste zło.
        Nawet, gdyby szły do zakonu z taką motywacją, o której piszesz (skąd Ty to w ogóle wytrzasnęłaś?), to nie zasłużyły na doświadczanie przemocy.
        • trampki_w_kwiatki Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 12:48
          No otóż. Poza tym przemoc rodzi przemoc i niezależnie od tego kto się w co wpakował i dlaczego to zrobił, spiralę przemocy należy zatrzymać
          Triss brzmi jakby nią żądza zemsty pobudzała.
          A tu nic nie da, że my będziemy karać te osoby.
          • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:01
            Jakie karać? Wyszły to wyszły, niech sobie radzą i szukają pomocy na NFZ i organizacjach pozarządowych na własną rękę. I do pracy, oczywiście, ponosić odpowiedzialność za swoje wybory i decyzje.
        • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 12:59
          Nie zasłużyły, podobnie jak inni doświadczający przemocy. Niemniej, dobrowolnie znalazły się w takiej, a nie innej strukturze i służyły jej gorliwie dopóki nie zaczęły im przeszkadzać osobiste doświadczenia.
          Niech szukają pomocy indywidualnie po wyjściu, nie mam nic przeciwko natomiast nie uważam, żeby potrzebna im była pomoc systemowa.
          • evening.vibes Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:04
            triss_merigold6 napisała:
            > Nie zasłużyły, podobnie jak inni doświadczający przemocy. Niemniej, dobrowolnie
            > znalazły się w takiej, a nie innej strukturze i służyły jej gorliwie dopóki ni
            > e zaczęły im przeszkadzać osobiste doświadczenia.

            To jak kobieta wychodząca za mąż - całkowicie dobrowolnie. Ochotniczka. A że później mąż bije...

            • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:07
              Bicie jest zakazane przez prawo.
              Wstąpienie do zakonu i walenie łbem o posadzkę 24/7w ramach pokuty zadanej przez matkę przełożona za krzywy habit nie. Przestało się podobać? Droga wolna, panie są dorosłe, pismienne, nieubezwlasnowolnione, nie mają dzieci na utrzymaniu.
              • evening.vibes Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:12
                triss_merigold6 napisała:
                > Bicie jest zakazane przez prawo.

                No chyba, że zakonnica w tedy "huk cię obchodzi".
                • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:14
                  Obchodzi mnie mniej więcej tyle co porachunki wewnątrz gangu.
                  • evening.vibes Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:18
                    triss_merigold6 napisała:
                    > Obchodzi mnie mniej więcej tyle co porachunki wewnątrz gangu.

                    A mnie to nie dziwi. Jednostki uszkodzone emocjonalnie nie są zdolne do dostrzegania niczego poza czernią i bielą.
              • sumire Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:21
                Ale ty nie rozumiesz, co ci tu napisano już kilka razy?
                Z zakonu nie odchodzi się ot, tak sobie, podobnie jak ot, tak sobie nie odchodzi się od męża przemocowca. Masz zero majątku, ba, zero kasy przy dupie. Znajomych też często zero, bo zakony - zwłaszcza żeńskie - mają to do siebie, że dbają o ograniczanie kontaktu ze światem zewnętrznym, jak to sekty.
          • pade Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:08
            Wszystkim ofiarom przemocy należy pomagać, choćby z pragmatycznego punktu widzenia. Ofiara łatwo może stać się katem.
            • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:13
              One by były w kręgu katow, gdyby dano im odrobinę władzy w tych zakonnych strukturach. Podobało się pani jak siostra przełożona znęcała się nad inną nowicjuszka? Podobało, akceptowała to. Przestało jej się podobać jak sama doświadczyła niełaski.
              Wszystkie są tak spaczone, że powinny dożywotnio być trzymane z dala od kontaktu z osobami zależnymi - dziećmi, niepełnosprawnymi, seniorami.
              • pade Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:17
                Przez kogo powinny być trzymane z dala? Jak to sobie wyobrażasz?
                No właśnie...
                • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:23
                  To idealistyczna wizja.
                  Zasadniczo przez każdego kto wie o zakonnej przeszłości. Jest mnóstwo innych zajęć, które mogą wykonywać i nie zaszkodzić.
                  • iwles Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:27

                    Zanim trafisz do nowej rzeczywistości, to masz okres przejściowy, który pomoże w odejściu os starej rzeczywistości.
                    Bardzo trudne do zrealizowania BEZ wsparcia kogoś z zewnątrz, kto pomoże wyrwać się, wytrwać, i ułożyć życie na nowo.
                    Nawet w życiu "cywilnym" trudno żonie/mężowi odejść że związku przemocowego, nie mając perspektywy.
                    • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:35
                      Na tym im zależało- na odcięciu się od świata doczesnego i służbie Panu, mają dokładnie to do czego dążyły przez lata, bo nowicjat jest czasem na podejmowanie decyzji o rezygnacji.
                      Kobiecie, wchodzącej w związek, który staje się przemocowy nie zależało na tym, żeby być ofiarą.
                      • evening.vibes Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:37
                        triss_merigold6 napisała:
                        > Na tym im zależało- na odcięciu się od świata doczesnego i służbie Panu, mają d
                        > okładnie to do czego dążyły przez lata, bo nowicjat jest czasem na podejmowanie
                        > decyzji o rezygnacji.
                        > Kobiecie, wchodzącej w związek, który staje się przemocowy nie zależało na tym,
                        > żeby być ofiarą.

                        "Odcięcie od świata" nie oznacza bicia czy gwałcenia. Nie pal głupa - aż tak tępa nie jesteś.
                      • iwles Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:39

                        Nikt nie zakłada, że będzie ofiarą przemocy.
                        Ale każdemu, kto jest ofiarą należy się pomoc.
                        A przynajmniej wskazanie drogi, gdzie taka pomoc może uzyskać.
                        Winę za przemoc ZAWSZE ponosi kat, a nie ofiara.
                        • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:45
                          Sorry, wchodząc do zakonu współtworzą system. Wiedza, że jest zamknięty, hierarchiczny i wymaga bezwzględnego posłuszeństwa. Identycznie jak w mafii. Nie rób z nich bezwolnych przyglupow.
                          • iwles Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:49
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Wiedza, że jest zamknięty, hierarchiczny i wymaga bezwzględnego posłuszeństwa. Identycznie jak w mafii. Nie rób z nich bezwolnych przyglupow.


                            to zupełnie tak samo, jak w wojsku, a jednak, o ile dobrze pamiętam, twój syn chciał iść do szkoły związanej z wojskiem? Przecież wiesz, ile tam jest patologicznych zachowań. Gdyby doświadczył przemocy, uznałabyś, że to na własne życzenie?


                            • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:53
                              Nie, nie jest tak samo w wojsku. Za dużo znam wojskowych, żeby podjąć polemikę z takimi bredniami.
                              Btw, to nie wojsko tylko zakonnice były używane do fałszowania wyników wyborów i dodawały głos za swoich podopiecznych w dps-ach. To jakoś pokrzywdzonym rzekomo przemocą siostrzyczkom nie przeszkadzało.
                              • iwles Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:55

                                ja cie q...a nie rozumiem. Czy ty własnie BRONISZ oprawców? Gwałcicieli?
                                • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 14:04
                                  Wszystkich po slubach zakonnych i święceniach uważam za spaczonych i mentalnie gotowych do wykonania każdego zła. Czysty przypadek, że te, które odeszły były ofiarami wewnętrznych praktyk i hierarchii, gdyby wytrwaly byłyby na miejscu tych znęcajacych się.
                                  • evening.vibes Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 14:06
                                    triss_merigold6 napisała:
                                    > Wszystkich po slubach zakonnych i święceniach uważam za spaczonych i mentalnie
                                    > gotowych do wykonania każdego zła.

                                    No pacz pani - to zdanie jakie wielu ma o wojskowych. Patrząc co ruscy wyprawiają na froncie to nawet mamy dowód na żywo.
                              • evening.vibes Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 14:01
                                triss_merigold6 napisała:
                                > Nie, nie jest tak samo w wojsku. Za dużo znam wojskowych, żeby podjąć polemikę
                                > z takimi bredniami.

                                Ale jak nie? Bo ty "dobrych" wojskowych znasz to już przemoc nie istnieje??


                          • evening.vibes Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:51
                            triss_merigold6 napisała:
                            > Sorry, wchodząc do zakonu współtworzą system. Wiedza, że jest zamknięty, hierar
                            > chiczny i wymaga bezwzględnego posłuszeństwa.

                            Jak wojsko. Jak synusia ci tam zgwałcą to powiesz "ochotnik"?
                          • sumire Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:51
                            Przeczytaj jednak, triss, tę książkę, o której pisałam wyżej. Empatii dzięki niej nie nabędziesz, bo całe forum wie, że jest to uczucie absolutnie ci obce, ale może parę rzeczy ci się rozjaśni i spuścisz ze swojego kategorycznego tonu.
                            • triss_merigold6 Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 13:57
                              Wiesz, nie odczuwam potrzeby, bo wnikanie w dylematy głęboko zaburzonych kobiet jest mi zbędne. Odczuwam empatię wobec ich ofiar - dzieci, dziewczyn u Magdalenek w Irlandii, niepełnosprawnych, sierot w katolickich domach dziecka. Im samym życzę jak najgorzej, były i są częścią systemowego zła w imię ich wiary.
                              • iwles Re: Jprdl, czyli KK zamiast kawy (zakonnice) 24.10.22, 14:00

                                więc, im więcej z nich opuści zakon, tym chyba lepiej?
                                • triss_merigold6 Re: Jprdl, czy