mdro Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 00:39 Pierwsze zarobione to nie pamiętam (zarabiałam jako bejbisiterka głównie), ale za pierwszą pensję kupiłam kozaki. Bardzo ładne, skórzane, czerwonobrązowe. Cała pensja na nie poszła i nie dam głowy, czy czegoś jeszcze rodzice nie dołożyli (cóż, schyłkowy PRL to był). Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 01:16 Oczywiście Z pracy na stacji benzynowej jeszcze w liceum, odłożyłam na wyjazd do Chorwacji z ówczesnym chłopakiem i znajomymi. No część wydałam na jakieś potrzebne przy tym rzeczy (w senie typu strój kąpielowy czy jakaś sukienka) ale wszystko w ramach przygotowań do wyjazdu, bo tylko dla niego poszłam do tej pracy Kolejne wydałam na prawo jazy i dołożenie na pierwszy samochód Kolejne już nie były tak celowane w konkretne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 02:45 Na batoniki Mars i tym podobne pierdolki. Potem- już większe na pierwszą komórkę ( z internetem !!!- hit wtedy, choć w sumie mało użyteczny), odtwarzacz CD , płytę "Ich Troje " 😜 i nie pamiętam co jeszcze niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
juzustempy Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 05:25 Pierwsze pieniądze zarobiłam w wieku 11 lat - w introligatorni. Nie wydałam, bo zabrała mi je matka, jak wszystkie zresztą pieniądze, które zarobiłam jako nieletnia czy dostałam np. na urodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
nikzapomnial Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 09:57 Ile ja się napłakałam że mi zabrano pieniądze z komunii.. Potem już byłam przyzwyczajona, że nawet jak coś dostawałam to ważniejsze było dac innym niz sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 13:40 Ja nie dostalam zadnych pieniedzy z komunii taka rodzina heh. Przebij to Odpowiedz Link Zgłoś
nie_ma_niebieskich Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 13:52 Też nie dostałam i nawet nie wiem, czy ktoś dał 🙃 Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 21:23 Przebije i pewnie wiele innych osób 😆 Nie dostałam czekolad od rodziny ,jak byłam w szpitalu po operacji, bo moja mama uznała że jej się należy, przebije ktoś ? 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 05:34 Pierwsze to nie pamiętam, bo to było w podstawówce i polegały na zbieraniu wiśni u sąsiada, jakieś grosze, pewnie na słodycze w szkole (tedy można je tam było kupić ) Za to pamiętam, jak na 3-4 roku żyłam z korków z matmy. Jechałam do ucznia, prowadziłam lekcję, dostawałam kasę- i jechałam do sklepu po jedzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
anilorak174 Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 06:59 Ja kupiłam sobie wieżę cd na 7 płyt. (pierwsza kasa zarobiona w wieku lat 15 w sklepie). Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 08:29 Na czesne i jakieś ubrania. Odpowiedz Link Zgłoś
aglibaba Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 08:51 Zaczęłam dorabiać w liceum, handlowałam rzeczami używanymi z domu (za zgodą matki!), zanosiłam na targ i sprzedawałam - koleżanka mi podpowiedziała, że tak można robić. Chciałam zarobić na depilator (44 000 zł, z Baltony). Szło wszystko, może poza książkami Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 08:56 Nie pamiętam, pewnie na jakies pierdoły . Pierwsze pieniądze zaczęłam zarabiać w 7klasie SP ( rysowałam prace z plastyki). Potem w LO pisałam prace z j.polskiego i tu już kasa szła na papierosy co było skutecznym argumentem na słowa rodziców : nie będziesz palić za moje pieniądze. Ano nie będę Późniejsze prace na zasadzie barteru-ratownik =wyjazd . A w klasie maturalnej pierwsza już "pensja" - kupiłam sobie rower górski i słownik frazeologiczny języka polskiego. Rower kosztował ok 400 zł, wziełam na dwie raty, słownik kosztował ok 105 zł Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 09:19 Miałam 12 lat i zarobiłam pierwsze pieniądze na rozdawaniu ulotek, pracowałam kilka tygodni, by dołożyć do tego, co miałam uciulane. Kupiłam za to wymarzone adidasy. Do dziś je pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_fiolek Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 09:31 Zbieranie wiśni u rolnika Lata '90te - wydałam na kasetę Lombardu (i czegoś tam jeszcze). Odpowiedz Link Zgłoś
magda.z.bagien Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 10:09 Pierwsze zarobione pieniądze jakoś się rozpłynęły w domowym budżecie, mieszkałam z rodzicami. Na studiach dostałam stypendium i pierwszy poważny zakup to śpiwór, do -10 stopni. Dalej go używam. Pierwsze pieniądze ze stałej pracy wydałam na płaszcz zimowy i torebkę. Odpowiedz Link Zgłoś
nevertheless123 Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 10:33 To jest dobre pytanie? Wydaje mi się, że pieniądze z pierwszej pracy wakacyjnej dość szybko przehulałam na wiele nieistotnych wydatków typu: kosmetyki, fryzjer, ciuchy, wyjścia do knajp, książki. Długo nie mogłam sobie pozwolić na tego typu "luksusy" i dlatego ta kasa mi się rozeszła w ekspresowym tempie. Chyba? Bo istnieje jeszcze taka ewentualność, że z dobroci serca oddałam jakąś część rodzince. Koniec końców - żadnych dóbr trwałych raczej wtedy nie nabyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
enigma81 Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 10:53 Na zakup dolarów-kieszonkowego i opłaty za wyjazd do Stanów z Camp America. Przez pierwszy rok studiów a to dawałam korepetycje (nieregularnie), coś tam sprzątałam, trafił się miesiąc pracy na stacji benzynowej i tak mi się udało uzbierać. Odpowiedz Link Zgłoś
netlii Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 11:43 Wstyd się przyznać, ale na nic trwałego ani podnoszącego poziom życia. Po prostu na hedonizm Generalnie dalej jestem zdania, że pierwsze kilka wypłat młody człowiek powinien po prostu przewalić by zaznać wartość pieniądza, nabrać do niego szacunku i zweryfikować na przyszłość czy dany wydatek jest wart takiej sumy. Dobra, wracam do siebie. Pierwsze pieniądze zarobiłam w LO, nie byłam jeszcze pełnoletnia, umowa na gębę - hostessowanie na promocjach po marketach, roznoszenie ulotek po centrum handlowym czyli obiektywnie rzecz biorąc pieniądze niewielkie, ale zasadniczo uzbierało mi się tych godzin i było to kilka stówek... jako, że temat zbiegł się z moimi urodzinami postanowiłam, że będę mieć gest i hucznie je wyprawie w gronie znajomych czyli jak najwięcej alkoholu na imprezującego (co było generalnie dziwne, bo ja miałam wówczas intensywne treningi i zasadniczo nawet w trakcie imprez często piłam cole/energetyka/1-2 piwa max) i tak sprawiłam, że mój przedział był najweselszym z jadących do Łodzi na mecz z Widzewem - co okupiłam tym, że akurat mnie wzieli na bramkach na alkomat i kwadrans negocjowaliśmy moje wejście na stadion, po powrocie do Warszawy koncert hh chyba w Parku, sobota spać by popołudniem szlakiem studenckim zahaczyć o imprezownie takie jak Medyk, Hybrydy, Remont, Student a na dobitkę w niedziele moje urodziny w Zalesiu... Poniedziałek w szkole i na sali treningowej był ciężki. No i kasa się rozeszła a ja doszłam szybko do konkluzji, że jednak trzeba część zarobionych pieniędzy odkładać. Taka tam lekcja. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 11:57 Szczerze to na 100% nie pamiętam. Ale chyba czapka i szalik kupiony w Pewexie, pamiętam, że były śliczne, z mięciutkiej wełny w twarzowym (dla mnie) malinowym kolorze. Za kosmetykami nie przepadałam, ale ciuchy zawsze lubiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 12:54 Nie. Po pierwsze, nie bardzo wiem, które pieniądze uznać za "pierwsze zarobione". Pierwszą pensje dostałam w wieku lat 30 (będąc już od kilku lat mężatką i panią domu na własnym gospodarstwie). Wcześniej pobierałam stypendium doktoranckie - formalnie to nie są zarobione pieniądze, bo nie są wynagrodzeniem za żadną pracę. Co prawda obowiązki doktoranta nie różnią się aż tak bardzo od obowiązków pracownika naukowego, więc w sumie może można uznać je za zarobione? Ale wtedy powinno się chyba uznać za zarobione pieniądze również wcześniejsze stypendia (naukowe, ministra, z fundacji) i nagrody finansowe, które dostawałam z grubsza rzecz biorąc za to samo: za zajmowanie się matematyką w ramach hobby? Tylko że wtedy dojdziemy do absurdu... Po drugie, pieniądze trzymam na jednej kupce (teraz na koncie, kiedyś w portfelu), a jeśli nawet na kilku, to posegregowane ze względu na przeznaczenie, a nie na źródło. Jeśli w poniedziałek mam na koncie 1000 zł, we wtorek wpływa 800 zł stypendium, a w środę idę do sklepu i kupuję kurtkę za 150 zł, to kupiłam ją ze stypendium czy z tego, co miałam wcześniej? Nie da się tego stwierdzić, prawda? No i tak samo nie da się stwierdzić, na co wydałam pierwsze zarobione. No bo przecież wcześniej też musiałam mieć jakieś pieniądze, tyle że od rodziców, więc może to tamte wydałam? Odpowiedz Link Zgłoś
nie_ma_niebieskich Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 13:49 Nie każdy miał "wcześniej jakieś pieniądze tyle że od rodziców". Wtedy się pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_ma_niebieskich Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 13:47 Najpierw zarabiałam na korkach i tłumaczeniach dla biura, więc moje pierwsze pieniądze to nie była pensja a jakąś tam godzinna stawka... Pamiętam 😊 Szary sweterek za nie kupiłam. Rany, ja w życiu nie miałam stałej pensji... Taka refleksja mnie teraz naszła 🙃 To musi być całkiem fajne - wiedzieć, kiedy i ile ci wpłynie na konto. Odpowiedz Link Zgłoś
olkka_99 Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 14:54 To były takie grosze, że wystarczyło może na paczkę ciastek. Zupełnie nie pamiętam na co wydałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 14:59 nie pamietam ale dosc wczesnie zaczelam zarabiac. Natomiast mnostwo moich znajomych jako pierwszy zakup wybieralo wlasny telewizor do wlasnego pokoju. Dla mnie to byla to strata pieniedzy i pamietam, ze bylam bardzo zaskoczona jak wielu moich rowiesnikow mialo telewizor na liscie najwazniejszych wydatkow. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 18:26 Mialam 14 lat. Kupilam dzinsy, ksiazke i perfumy. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 20:09 Pierwsze zarobione pieniądze? Byłam w podstawówce. Z bratem i przyjaciółką robiliśmy małe figurki z modeliny, takie okrągłe słoniki, muminki, świnki itp. Dodawaliśmy oczki z koralików, i drucik do zawieszania, potem już utwardzone, lakierowaliśmy bezbarwnym do paznokci i dawaliśmy sznureczki (mulina). Takie wisiorki powstawały. I z całą tacą tych cudów ustawialiśmy się w weekend na Starym Mieście w Warszawie. To niesłychane, ale szły na pniu. Nie pamiętam, po ile sprzedawaliśmy, bo to było w 1990 roku. Na pewno nie kupiłam sobie za tę kasę niczego wartego zapamiętania, ale zmysł do biznesu był! A potem jakoś zdechł... Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Pierwsze w życiu zarobione pieniądze... 25.10.22, 22:28 "ale zmysł do biznesu był! A potem jakoś zdechł.." ha, ha, ha! szkoda w sumie. Odpowiedz Link Zgłoś